Zobacz pełną wersję : Serwis sigmy i padnieta migawka
Moglby mi ktos opisac lub dać jakiegoś linka do jakiegoś artykułu, informacji, dotyczącej "padnięcia" migawki aparatu?
Na moim aparacie (D50) pojawia sie Err w momencie gdy chce wykonać zdjęcie. Dzieje sie to na wszystkich szklach. Fizycznie nie zostaje ono wykonane.
Czytałem na forum o zacinającej sie migawce ale u mnie to chyba poważniejsza sprawa . Czyściłem styki, resetowałem puszkę.
Niestety moja wiedza na temat budowy mechanizmów nie jest za wielka.
Moze ktos pomoże?
Edit :
Rozmawialem teraz z Niedźwiedziem i upewnil mnie tylko w tym iz mam padnieta migawke.
Opisze teraz cala sytuacje:
Wyslalem obiektyw sigma 30 1.4 do kalibracji wraz z moja puszka .
Dzis dostalem sprzet z powrotem wraz z adnotacja iz kalibracja na moim aparacie nie mogla zostac przeprowadzona poniewaz na moim aparacie wyskakiwał Err. Sprawdziłem ze z reszta moich szkiel ten problem wystepuje.
Kalibracje przeprowadzono na wzorcowym ich aparacie.
Po rozmowie przez gg z Niedźwiedziem upewnilem sie ze padla migawka.
Wyslalem im sprawny aparat ktorym ostatnie zdjecia zrobilem dzien wczesniej wieczorem jakies pol godzinny przed tym jak spakowałem aparat.
Wysylalem juz kilka szkiel nawet uzytkownikom naszego forum i zawsze bardzo starannie to robiłem.
Paczka została wyslana DHL wedlug zasad serwisu.
Moze ktos z kolegow przechodzil cos podobnego (czego nie zycze), a moze ktos chce doradzic co powinienem zrobić, jak mądrze napisac do serwisu sigmy aby wytlumaczyli mi co sie stalo. Czy moge na cos liczyc z ich strony ??
bateria dobrze naładowana ?
pzdr
Dodałem do pierwszego postu kilka nowych informacji.
kronos28
12-12-2007, 19:43
to tylko serwis kolego - przykro mi :( . Wyslesz, oni zrobią wycenę (to jakies 80zł bodajże) i cię poinformują o kosztach naprawy
No nic dzięki za rady które dostałem od was tutaj na forum na chat-ie i przez PW.
Jakby ktoś coś jeszcze chciał dodać, doradzić w tej sprawie to chętnie poczytam.
Az boje sie pytać o następne rzeczy:
1. Czy tylko serwis Nikon Polska jest w stanie podjąć sie ewentualnej wymianie migawki?
2. Może ktoś ostatnio oddawał sprzęt do serwisu - nadal trzeba czekać tyle czasu na załatwienie swojej sprawy?
3. Z tego co czytałem na forum koszt wymiany wynosi około 500zl - może ma ktoś dokładne dane na ten temat.
Nie sądziłem ze akurat taka sprawa może akurat mi sie przydarzyć- no ale cóż wychodzi na to ze mnie pech w życiu nie chce ominąć wielkim łukiem.
marszull
12-12-2007, 22:45
nie tylko serwis nikona ja wymienialem migawke w nikonie d70 i fuji s2 u pana bienka w alejach jerozolimskich i w jednym i w drugim przypadku sobie (w drugim nie sobie) chwale w nikonie nie pamietam (to bylo dla znajomego), w fuji bylo jakies 200 zl taniej niz w serwisie fuji
ps u mnie w nikonie d100 tez byl err jak byly slabe baterie
Mi niedawno w D70s padło lustro. Kupiłem D80 ;)
Wycena na Postępu kosztuje 90zł dla lustrzanek, odstępują od tej opłaty w sytacji, gdy chcesz u nich naprawić aparat; płacisz za naprawę, wycenę masz wtedy gratis.
arturjb
A jakies szczegoly dotyczace ewentualnych kosztow??
Ile czeka sie na ewentualna wycene??
Niestety nie jest to wina baterii spradzalem na wszystkich swoich 3 szt. :(
Ja tylko coś na temat kurierów.
Często rzucają paczkami, często im spadają przypadkiem ...
Sytuacja do d... kurier mógł uszkodzić, serwis mógł uszkodzić ( a dla nich Ty)
współczuję.
[QUOTE=cinki23;516414]arturjb
A jakies szczegoly dotyczace ewentualnych kosztow??
Ile czeka sie na ewentualna wycene??
QUOTE]
na wycene czeka się do trzech tygodni, tak mówią oficjalnie NP i na taki czas wystawiają potwierdzenie odbioru sprzetu. Dzis bylem z D80, mam BF, pan powiedzial, ze byc moze na jutro uda sie zrobic jak to wina tylko złej kalibracji AF. Wbrew pozorom nie jest tam tak strasznie. Dodzwonić tez się da ( mi się 4 razy udało na 5 prób). Zadzwon, zapytaj, nr-y tel masz na www.nikon.pl
Pocieszę cię: nie ma pewności, że aparat jest padnięty :)
Oto moja przygoda: Ostatnio chciałem sobie wyczyścić matrycę i przy okazji parę innych rzeczy (matówkę, komorę lustra). Nastawiłem w menu Mirror Lock Up, ale nie naciskałem spustu, bo wpadłem na pomysł, że najpierw odkurzę komorę lustra (zrobiłem sobie rurkę podłączoną do odkurzacza, żeby wyssać śmieci z aparatu). Podniosłem palcem delikatnie lustro do góry i rurką ssącą pomachałem trochę w środku. Samo podniesienie lustra nie jest niebezpieczne, o ile robi się to delikatnie, ale wtedy przyszedł mi do głowy bardzo idiotyczny pomysł. Trzymając lustro w górze nacisnąłem spust (żeby włączyć Mirror Lock Up) i wtedy zrobiło się dziwnie. Usłyszałem normalny dźwięk pracy silniczków od migawki i lustra, ale migawka pozostała zamknięta (pomimo, że lustro było w górze). Nie wiedząc jeszcze co się stało spróbowałem wywołać drugi raz Mirror Lock Up, ale nie dało się jej wybrać w menu (pozycja zrobiła się szara). Chciałem zrobić normalne zdjęcie, ale okazało się, że wyświetlacz pokazuje Err. Przy próbie zrobienia zdjęcia lustro kłapało szybko dwa razy (teraz już zostało w prawidłowej pozycji, na dole), a zdjęcie się nie zapisywało (prawdopodobnie migawka nawet się nie otwierała). Trochę w szoku (przecież to niemożliwe, jak ja teraz przeżyję bez aparatu :)) próbowałem robić kolejne zdjęcia i za którymś razem naprawiło się. Nie pamiętam co dokładnie zrobiłem, bo w szoku naciskałem co popadło, ale wydaje mi się, że naprawiło się po naciśnięciu spustu z aparatem skierowanym bagnetem do dołu. Było to parę dni temu. Od tamtego czasu zrobiłem kilkanaście zdjęć i wygląda na to, że jest dobrze.
W twoim przypadku uszkodzenie mogło powstać od wstrząsów w transporcie. Tak więc spróbuj naciskać spust kilka(naście) razy, trzymając aparat w różnych pozycjach. Może u ciebie też to pomoże.
Aa, i do wszystkich: Nie róbcie nigdy tak jak ja (tzn. spust przy lustrze ręcznie podniesionym do góry), bo może się to źle skończyć!
Uff :)
No to napisze dalszy ciąg mojej przygody z moim aparatem.
Zink twoje przypuszczenia okazały być prawidłowe.
Nie padła mi migawka lecz "zawiesiła" , zablokowała się. Wczoraj kolega mazilis zasugerował mi abym spróbował samemu coś przy tej migawce "pogmerać" . :mrgreen:
No i udało sie. Po chwili strachu podczas ręcznemu przesuwaniu wewnętrznych blaszek, aparat zaczął funkcjonować jak należy.
Uszkodzenie musiało nastąpić prawdopodobnie podczas transportu. Az nie chce sobie wyobrażać jak musiał być traktowany mój aparat, pomimo naprawdę dobrego zapakowania, opisania przez kuriera iż przewozi sie aparat + obiektyw.
Na pocieszenie całej sytuacji moja sigma wróciła uleczona, zrobiłem nią kilkadziesiąt zdjęć i jest na razie kompletnie po zbyta wcześniejszych zachowań (dziwnie zachowujący sie af i minimalny ale zawsze ff) :-D
Dzięki chłopaki za pomoc. Po raz kolejny to forum pomogło rozwiązać mój problem.
Pozdrawiam serdecznie.
No to super, że się udało. Gratulacje :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.