Zobacz pełną wersję : Cupture NX czy PS CS3 do RAW-ow? plusy i minusy
sympatex
10-12-2007, 13:07
tak jak w temacie - mnie NX zrazil zbyt dlugim czasem obrobki - w CS3 znacznie szybciej, jednak obawiam sie, ze wiele mozliwosci utracilem rezygnujac z Cupetre NX, czy moje obawy sa uzasadnione???, a moze ktos zna obydwa te programy i nie tylko mi powie, ale pewnie wiele osob interesuje co wybrac do obrobki zjdec w RAW-ach. Jakie sa zalety i wady tych dwoch gigantow....?
pozdrawiam!
...stig, przywołany "do tablicy"...;)
ps. ja się nie znam ;)
istnieje tu dział oprogramowanie, do którego własnie przeniosłem ten wątek.
Podstawową zaletą ACR w PS CS3 jest to, że w przeciwieństwie do NX-a da się go używać. Co do możliwości - algorytmy wywoływania NEF-a zdają się być wrażeniowo lepsze w przypadku NX-a, ale różnica jest aptekarska i w niczym nie kompensuje faktu, że NX-a używać się nie da - jest programem z interfejsem, który jest dziełem qrvy i szatana i w dodatku dlaczegoś nie dogaduje się z moim tabletem.
...stig, przywołany "do tablicy"...;)
liczę na to :) ja w prostej obróbce staram się korzystać z NX ale znam go słabo więc efekty są często nieprzewidywalne :) Niemniej w poprzedniej wersji programu i D200 bardziej pasowały mi możliwości ustawień Custom aparatu w samym NX.
PS daje z pewnością większe możliwości (praca na warstwach) ugruntowane wiedzą zaczerpniętą z wielu podręczników.
Niemniej spotkałem się z opinią, że PS ma tendencje do "spłaszczania" obrazu, cokolwiek to oznacza :)
Miałem kontakt tylko z PS CS2, trójki nie znam.
Cupture? Cupetre??? Co to za soft???? :-P
Pomijając aspekty używalności, to czy nie najprościej na trialowych wersjach zrobić kilka(naście) odbitek, na podstawie których stwierdzisz, który program daje lepsze efekty?
tak jak w temacie - mnie NX zrazil zbyt dlugim czasem obrobki - w CS3 znacznie szybciej, jednak obawiam sie, ze wiele mozliwosci utracilem rezygnujac z Cupetre NX, czy moje obawy sa uzasadnione???, a moze ktos zna obydwa te programy i nie tylko mi powie, ale pewnie wiele osob interesuje co wybrac do obrobki zjdec w RAW-ach. Jakie sa zalety i wady tych dwoch gigantow....?
pozdrawiam!
Porównywanie PS do oprogramowania Nikona jest troszkę nie na miejscu. Odczyt plików RAW to w PS tylko jedna z wielu opcji. Możliwości edycyjne i jakość efektu końcowego są poza zasięgiem konkurencji. Trzeba się tylko nauczyć używać. Zawsze jest też wersja uproszczona PS (Elements), dużo tańsza, bardziej przystępna.
A oprogramowanie Nikona "mułowato" działa co jest główną wadą, może ich nie stać na dobrych programistów.
Zawsze jest też wersja uproszczona PS (Elements), dużo tańsza, bardziej przystępna.
chcę się upewnić w przypuszczeniach - Elements nie umożliwia pracy na warstwach ??
Porównywanie PS do oprogramowania Nikona jest troszkę nie na miejscu. Odczyt plików RAW to w PS tylko jedna z wielu opcji. Możliwości edycyjne i jakość efektu końcowego są poza zasięgiem konkurencji. Trzeba się tylko nauczyć używać. Zawsze jest też wersja uproszczona PS (Elements), dużo tańsza, bardziej przystępna.
A oprogramowanie Nikona "mułowato" działa co jest główną wadą, może ich nie stać na dobrych programistów.
Niekoniecznie. W PS CS3 mamy ACR, który sam w sobie jest klasycznym konwerterem RAW, więc można go bezpośrednio porównywać z NC NX.
Co do "mułowatości" NX-a, to na C2D chodzi nienajgorzej. Natomiast obsługa tego programu to koszmar...
Co do "mułowatości" NX-a, to na C2D chodzi nienajgorzej."nienajgorzej", to nadal za malo do sensownego uzywania. C2D 3 GHz, 3 GB RAM, a na tym sie po prostu nie da pracowac!
Owszem -- mozna sobie podlubac -- przy jednym, nawet 10-ciu zdjeciach (jak sie ma czas i sklonnosci masochistyczne), ale szybka obrobka wielu fot, to niewykonalne zadanie. Powiem szczerze, ze mi sie nawet dla jednego zdjecia nie chce odpalac NC. Wole Shopa. Jak Czornyj wczesniej wspomnial -- roznice IMO sa aptekarskie. Co na pewno dobrze robi NC -- to odszumianie. Przy zabawie nad jedna fota, ktora ma isc do jakiegos wielkoformatowego wydruku, a zrobiona jest na wysokim ISO -- mozna sie pobawic.
chcę się upewnić w przypuszczeniach - Elements nie umożliwia pracy na warstwach ??
Umożliwia pracę na warstwach, ale nie wszystko jest dostępne z pełnego CS.
Natomiast kiedyś nie obsługiwał w pełni profili kolorów (konwersje itp.). Jeśli wymagane, należy zwrócić uwagę.
Najprościej sobie sciągnąć z Adobe.com i poćwiczyć. Po to są wersje testowe.
arturherda
10-12-2007, 22:34
Podstawową zaletą ACR w PS CS3 jest to, że w przeciwieństwie do NX-a da się go używać. Co do możliwości - algorytmy wywoływania NEF-a zdają się być wrażeniowo lepsze w przypadku NX-a, ale różnica jest aptekarska i w niczym nie kompensuje faktu, że NX-a używać się nie da - jest programem z interfejsem, który jest dziełem qrvy i szatana i w dodatku dlaczegoś nie dogaduje się z moim tabletem.
O zgrozo! Nie mam pojecia co napisac gdy widze tak wielka niewiedze w kwestii NXa. Poznaj NXa a watpie, ze bedziesz chcial wrocic na ACRa, podobnie jak ja, kryrtykowalem NXa ile moglem, ale zainspirowalo mnie do poznania brytyjskie forum fotograficzne - nie zaluje. Obecnie dla mnie NX a ACR to niebo a ziemia! Radze zapoznaj sie z NXem a zobaczysz, ze bije chyba pod kazdym wzgledem ACRa, rowniez szybkosci, jedyne co zrob to przenies z partycji systemowej Cache NXa. To wszystko! Wspaniala szybkosc, nie wspominajac o U-pointach oraz kolorach i ostrosci, ktora jest idealnie obliczana, i efekt identyczny jak w PSie na Kanalach!!!. Popracuj kilka dni na NXie a zobaczysz, ze interfejs jest przyjazny, moze niekonwencjonalny, ale naprawde bezproblemowy. Zaskoczy Cie mozliwosc retuszu skory i nie tylko (sic!).
Szczerze mowiac, na chwile obecna, jedyne co mnie trzyma przy systemie Nikona to jest wlasnie NX, inaczej przesiadlbym sie na E3 Olympusa.
Pozdrawiam i radze zapoznac sie z NXem profesjonalnie (jest mnostwo anglojezycznych pozycji na temat profesjonalnego uzycia NXa).
pozdrawiam
Artur Herda
Szczerze mowiac, na chwile obecna, jedyne co mnie trzyma przy systemie Nikona to jest wlasnie NX, inaczej przesiadlbym sie na E3 Olympusa. No jesli tak samo nie widzisz roznic miedzy obsluga NC a Shopa, jak pewnie nie widzisz roznic w obrazie z Nikonow a Olych, to sie nie dziwie tym kompletnie niczym nie popartym wynurzeniom...
A na koniec, napisz nam jeszcze co to znaczy "zainteresowac sie profesjonalnie".
ja tam jak wiecie (w dużej mierze) jestem mocnym zwolennikiem NXa - nie lubię ACRa, ale ja nie jestem profesjonalistą w dziedzinie fotografii i nie potrzebuję miliona zdjęć/ sekundę obrobionych jak Stig ;)
plusy NXa:
- szybkość korekcji - U-pointy oraz (czym się narażę Czornemu oraz Stigowi pewnie) INTUICYJNY interfejs - obaj jesteście bardzo przyzwyczajeni bowiem do PSa i stąd odstępstwa was denerwują :P
- jakość zdjęć - apteka, nie apteka - wg mnie jest troszkę więcej niż napisał Czornyj tej różnicy
- obsługa ustawień z puszki
- możliwość zapisu zdjęcia jako NEF, gdzie potem możemy w dowolny sposób edytować/ zmieniać wszystkie wprowadzone korekty
- cena do mozliwości
minusy:
- szybkość działania, szczególnie odszumiania :(
- brak obsługi czegokolwiek poza NEF, TIFF, JPG - och jakbym chciał do tych RAWów Canona (CR2) go użyć
- tylko +/-2 EV korekty
Jacek B.
10-12-2007, 23:07
Co na pewno dobrze robi NC -- to odszumianie. Przy zabawie nad jedna fota, ktora ma isc do jakiegos wielkoformatowego wydruku, a zrobiona jest na wysokim ISO -- mozna sie pobawic.
A czy PS CS3 ma opcję odszumiania? Jesli tak to gdzie ją szukać?
pozdrawiam
A czy PS CS3 ma opcję odszumiania? Jesli tak to gdzie ją szukać?Najlepiej w ACR. :D Przeciez to wlasnie odpowiednik NXa. :) Zakladka "Detail".
sympatex
10-12-2007, 23:21
A czy PS CS3 ma opcję odszumiania? Jesli tak to gdzie ją szukać?
pozdrawiam
trzecia zaklada w Camera Raw - takie nachodzace na siebie trojkaciki...
Jacek B.
10-12-2007, 23:22
trzecia zaklada w Camera Raw - takie nachodzace na siebie trojkaciki...
dzięki
Popracuj kilka dni na NXie a zobaczysz, ze interfejs jest przyjazny, moze niekonwencjonalny, ale naprawde bezproblemowy. Zaskoczy Cie mozliwosc retuszu skory i nie tylko (sic!).
Jako zagorzały zwolennik NC 4.4 - popracowałem. Praktycznie nie da się tego używać w masowej obróbce NEF-ów, nie chodzi mi nawet o prędkość, tylko o debilność interfejsu.
Stoję na stanowisku, że to programiści powinni tworzyć ergonomiczne oprogramowanie, a nie użytkownicy przyzwyczajać do ich chorych wymysłów. Używałem kilku konwerterów - a NC 4.4, C1 i ACR intensywnie - i żaden nie sprawił mi najmniejszych problemów. Z tym po prostu jest coś nie tak.
Program ma olbrzymie możliwości, jest doskonale dopasowany do puszek Nikona itd. itd - tego nie neguję. Natomiast jest niczym amerykański muscle car - 7 litrów pojemności, 700nm momentu, 450KM mocy i zero trakcji...
sympatex
10-12-2007, 23:54
Jako zagorzały zwolennik NC 4.4 - popracowałem. Praktycznie nie da się tego używać w masowej obróbce NEF-ów, nie chodzi mi nawet o prędkość, tylko o debilność interfejsu.
Stoję na stanowisku, że to programiści powinni tworzyć ergonomiczne oprogramowanie, a nie użytkownicy przyzwyczajać do ich chorych wymysłów. Używałem kilku konwerterów - a NC 4.4, C1 i ACR intensywnie - i żaden nie sprawił mi najmniejszych problemów. Z tym po prostu jest coś nie tak.
Program ma olbrzymie możliwości, jest doskonale dopasowany do puszek Nikona itd. itd - tego nie neguję. Natomiast jest niczym amerykański muscle car - 7 litrów pojemności, 700nm momentu, 450KM mocy i zero trakcji...
dokladnie...! dokaldnie takie bylo moje odczucie gdy pierwszy raz usiadlem za sterami NX... tak jak szybko usiadlem, tak szybko wysiadlem... tak kiedys wlasnie odebralem NX, czasem zalowalem, ze cos trace..., ale wlasciwie nawet nie wiem co mialbym tracic...???
arturherda
11-12-2007, 00:22
No jesli tak samo nie widzisz roznic miedzy obsluga NC a Shopa, jak pewnie nie widzisz roznic w obrazie z Nikonow a Olych, to sie nie dziwie tym kompletnie niczym nie popartym wynurzeniom...
A na koniec, napisz nam jeszcze co to znaczy "zainteresowac sie profesjonalnie".
ad. "co znaczy zainteresowac sie profesjonalnie" - wiec podejsc do sprawy profesjonalnie, powaznie, poznac co do czego sluzy, poznac literature na interesujacy temat, itp, proste.
ad. "(...) jak pewnie nie widzisz roznic w obrazie z Nikonow a Olych..." otoz, drogi Kolego, widze dokladnie roznice, a mniemam, ze Ty ich nigdy nie widziales. chcemy czy nie, Nikon sam kozysta z dobrodziejstw Olympusa, jak chocby robiace szal obecnie Live View - wynalazek Olympusa, a samoczyszczaca matryca - to rowniez wynalazek Olympusa. A porownywales kiedykolwiek pomiar blysku tych systemow? Ja pierwszego Olympusa mialem okolo 8 lat temu, Nikona w tym samym czasie. Pomiar ekspozycji i blysku - niebo a ziemia na korzysc Olympusa. Obecnie moge porownywac D70 z E500, sprawa wyglada podobnie. O blysku z uzyciem wbudowanej lampy szkoda gadac w ogole. Blysk z dedykowana ma sie podobnie. Ba, a juz dziwolag IS1000 mial tak zaawansowany system blysku, ze potrafil pokazac jeszcze przed blyskiem czy obiekt zostanie oswietlony prawidlowo, i to przy uzyciu dwupalnikowej lampy wbudowanej (sic!)
Mam Nikona, mialem Nikona, lubie ten system, ale uwazam, ze Olympus produkuje zdecydowanie lepsze obrazy. Owszem, system 4/3 sprawia, ze mniej producentow niezaleznych sie nim interesuje. Warto pamietac rowniez, ze matryca 8 milionow Olympusa i matryca 8 milionow Nikona nie sa sobie rowne, wlasnie ze wzgledu na owa roznice w jej wielkosci. Nic na to nie poradzimy, to wlasnie nam w pewnym stopniu ukazuje dlaczego Olympus produkuje zyletki obrazy z fantastyczna plastyka.
Ja powiem tak, liczy sie optyka przede wszystkim i Nikon, i Canon, i Olympus, i Minolta Sony ma fantastyczne szkla a plastyke obrazu i cala reszte pozwala mi dociagac NX, Olympusa rawy musze robic w ACRze, coz gdybym mogl je robic w NXie zmienilbym system z pewnoscia, ale tego nie zrobie gdyz NX nigdy nie bedzie obslugiwal RAWu Olka, ot co.
na koniec dodam:
De gustibus non est disputandum
pozdrawiam
krzysztof jot
11-12-2007, 00:28
tak kiedys wlasnie odebralem NX, czasem zalowalem, ze cos trace..., ale wlasciwie nawet nie wiem co mialbym tracic...???
na PS obrabiasz obrazki, w NX obrabiasz zdjecia. To jedyne co skłania mnie do molestowania sie z NX'em. Otwieram w PS jakiś obrazek i go "dopracowywuje" do wymaganej jakosci. Ale nie wiem jakie zdjęcie zrobiłem. PS otwiera w swoich zdefiniowanych wartościach które nic mi ni mówia, nie pozwalają wyciagnąc wniosków, nauczyc sie fotografowac. On uczy mnie obrabiania grafiki anie robienia zdjęc. W NX wiesz co i jak. Wiesz co przestawić w aparacie, jakie korekty wprowadzić... I przyzwyczajam sie do niego. I czornyj powiem ci, a NC miałem od wersji 3.0 ten interfejs nie jest tragiczny, wymaga po prostu przyzwyczajenia. Popracuj dwa tygodnie i pogadamy. Okna sie otwieraja, przesuwaja, SAME :)przypinaja sie ponownie na swoją pozycję, itd... no nalezy nieco poduczyć sie, i popracowac. Takie dorywcze wypady na 3 godz i powrot do 4.4.nie jest dobre. Odinstaluj czwórke, zainstaluj komplet NX (doskonala przegladarka) i potrenuj. PS jest niewatpliwie idealny do grafiki, do wywołanie zdjec jednak NX.
arturherda
11-12-2007, 00:44
na PS obrabiasz obrazki, w NX obrabiasz zdjecia. To jedyne co skłania mnie do molestowania sie z NX'em. Otwieram w PS jakiś obrazek i go "dopracowywuje" do wymaganej jakosci. Ale nie wiem jakie zdjęcie zrobiłem. PS otwiera w swoich zdefiniowanych wartościach które nic mi ni mówia, nie pozwalają wyciagnąc wniosków, nauczyc sie fotografowac. On uczy mnie obrabiania grafiki anie robienia zdjęc. W NX wiesz co i jak. Wiesz co przestawić w aparacie, jakie korekty wprowadzić... I przyzwyczajam sie do niego. I czornyj powiem ci, a NC miałem od wersji 3.0 ten interfejs nie jest tragiczny, wymaga po prostu przyzwyczajenia. Popracuj dwa tygodnie i pogadamy. Okna sie otwieraja, przesuwaja, SAME :)przypinaja sie ponownie na swoją pozycję, itd... no nalezy nieco poduczyć sie, i popracowac. Takie dorywcze wypady na 3 godz i powrot do 4.4.nie jest dobre. Odinstaluj czwórke, zainstaluj komplet NX (doskonala przegladarka) i potrenuj. PS jest niewatpliwie idealny do grafiki, do wywołanie zdjec jednak NX.
Racja, nadmienie jeszcze, ze PS sluzyc powinien do retuszu jedynie a nie calosciowej obrobki!(mam na mysli PSa a nie ACRa oczywiscie). Tak mowi nawet sam Scott Kelby!
pozdrawiam
NX nigdy nie bedzie obslugiwal RAWu Olka, ot co.
NX-em można z powodzeniem edytować TIFF-y z czegokolwiek. Przy 16 głębi kolorów nie powinno być najmniejszych problemów ze stosowaniem 99% funkcji tego programu ;)
Mam Nikona, mialem Nikona, lubie ten system, ale uwazam, ze Olympus produkuje zdecydowanie lepsze obrazy.
Warto pamietac rowniez, ze matryca 8 milionow Olympusa i matryca 8 milionow Nikona nie sa sobie rowne, wlasnie ze wzgledu na owa roznice w jej wielkosci. Nic na to nie poradzimy, to wlasnie nam w pewnym stopniu ukazuje dlaczego Olympus produkuje zyletki obrazy z fantastyczna plastyka.
jesteś pewien, że to co podkreśliłem się ze sobą nie kłóci?
na koniec dodam:
De gustibus non est disputandum
racja, bo się z plastyką obrazu zgodzic nie mogę. Czym większa przekatna klatki tym lepiej. Najlepiej wypada średni format, najgorzej olympus. DX po środku, FF lepiej. Chyba, że robisz makro i chcesz wszystko ostre.
ad. "co znaczy zainteresowac sie profesjonalnie" - wiec podejsc do sprawy profesjonalnie, powaznie, poznac co do czego sluzy, poznac literature na interesujacy temat, itp, proste. Nie, to nie jest proste. "Profesjonalny", to pochodna od "profesji", czyli zawodu. "Zainteresowanie profesjonalne" wyglada jak piernik przy wiatraku. Nic konkretnego w tym kontekscie nie oznacza. Zawodowo (czyli profesjonalnie), pracuje w Photoshop i InDesign. Nie przeczytalem, ani tym bardziej nie kupilem zadnej ksiazki do nich (jak sugerujesz w "profesjonalnym zainteresowaniu").
ad. "(...) jak pewnie nie widzisz roznic w obrazie z Nikonow a Olych..." otoz, drogi Kolego, widze dokladnie roznice, a mniemam, ze Ty ich nigdy nie widziales. LOL! Nie rozsmieszaj mnie, prosze. Nawet obrazek z E-3 wyglada po prostu tragicznie. Bardziej przypomina syf produkowany przez nieco bardziej zaawansowane technologicznie "malpy", niz dzisiejsze lustrzanki. A absurd tego co napisales, wylozyl wyzej kolega Jacek_Z. Nie bede tego powtarzal, bo jesli nie rozumiesz, to nie ma o czym w ogole rozmawiac.
>Obecnie dla mnie NX a ACR to niebo a ziemia! Radze zapoznaj sie z NXem a zobaczysz, ze bije chyba pod kazdym >wzgledem ACRa, rowniez szybkosci, jedyne co zrob to przenies z partycji systemowej Cache NXa.
racja, proponuje popracowac w ten sposob: otwieramy po pare zdjec (otwieram okolo 5-10szt jedoczesnie) nastepnie kadruje, koryguje i ctrl+s (zapisuje jako NEF) i poprostu zamykam. Przelatuje cala serie i otwieram nastepna. Trwa to bardzo szybko...po skonczeniu wywoluje wszystko do jpg i po sprawie - no to troche trwa, ale tragicznie nie jest (mam slaby procesor)
komputer: Lenovo N200 CM1,7 (nie core 2 duo) i 1,5GB Ram. program na jedej partycji C, obrabiane zdjecia na D.
>To wszystko! Wspaniala szybkosc, nie wspominajac o U-pointach oraz kolorach i ostrosci, ktora jest idealnie >obliczana, i efekt identyczny jak w PSie na Kanalach!!!.
napewno osiagana jest przy (wydaje mi sie) mniejszym nakladzie pracy i wiedzy...
>Popracuj kilka dni na NXie a zobaczysz, ze interfejs jest przyjazny, moze niekonwencjonalny, ale naprawde >bezproblemowy. Zaskoczy Cie mozliwosc retuszu skory i nie tylko (sic!).
co mnie wkurza w interfejsie to to, ze po zamknieciu obrabianego zdjecia trzeba otwierac na nowo zakladki, z ktorych sie korzystalo - no chyba, ze czegos nie wiem..
>Obecnie dla mnie NX a ACR to niebo a ziemia! Radze zapoznaj sie z NXem a zobaczysz, ze bije chyba pod kazdym >wzgledem ACRa, rowniez szybkosci, jedyne co zrob to przenies z partycji systemowej Cache NXa.
Rozumiem, że to forum ma charakter rozrywkowy i żartobliwy. Wiele herezji można tu przeczytać i się uśmiechnąć. Natomiast, żeby kwestionować profesjonalizm PS - dziecka braci Knoll to już trzeba mieć tupet.
Photoshop jest standardem, do którego próbuje doskoczyć konkurencja. Być może moduł Camera Raw nie podoba się niektórym ludziom. Natomiast Knoll jest z pewnością osobą bardziej wiarygodną niż niektórzy nieudolni programiści. Jeśli ktoś nie umie używać PS to będzie go krytykował. Jego problem. Tylko jest to żenujące :)
Panowie, spokojnie - to tylko programy, nie ma sensu od razu z ich powody toczyć wojny :lol:
otwieramy po pare zdjec (otwieram okolo 5-10szt jedoczesnie)
I tu jest właśnie (między innymi) cały idiotyzm tego programu. W każdym innym masz możliwość szybkiej pracy na czymś w rodzaju podglądu, przy dużych ilościach zdjęć. Nawet w starszym NC 4.4 było multi image window, gdzie szybko można było przechodzić ze zdjęcia na zdjęcie bez straty czasu. Przy 5-10-15 zdjęciach nie jest to jakiś hardkor, przy 500-1000 jest to nie do zaakceptowania.
Rozumiem, że to forum ma charakter rozrywkowy i żartobliwy. Wiele herezji można tu przeczytać i się uśmiechnąć. Natomiast, żeby kwestionować profesjonalizm PS - dziecka braci Knoll to już trzeba mieć tupet.
Photoshop jest standardem, do którego próbuje doskoczyć konkurencja. Być może moduł Camera Raw nie podoba się niektórym ludziom. Natomiast Knoll jest z pewnością osobą bardziej wiarygodną niż niektórzy nieudolni programiści. Jeśli ktoś nie umie używać PS to będzie go krytykował. Jego problem. Tylko jest to żenujące :)
Nie tupet - wystarczy mieć wiedzę i określone oczekiwania. Algorytmy użyte w PSie (a dokładniej w omawianym ACR) jakimiś cudami nie są więc nie wiem czy konkurencja ma do czego "doskakiwać". Również wygoda ACRa jest dyskusyjna.
A żeby było żartobliwie:
Jeżeli np. mam do odkurzenia pokój to nie kupuję do tego odkurzacza przemysłowego oraz nie wynajmuję ekipy sprzątającej, tylko kupię sobie miotłę i szufelkę lub zwykły odkurzacz. I jak sądzę zrobię tę określoną pracę lepiej.
Problemem w Polsce jest właśnie to że aby obrobić zdjęcie to nic poniżej PSa (i to CS3), żeby zrobić wizytówkę to Corel Draw X3, żeby zrobić prosty element 3D to się ściąga z torrentów najnowsze 3D Studio. Jeżeli mam być szczery to lepszym rozwiązaniem dla przeciętnego fotografa amatora (korzystającego z Nikona) jest kupno NXa lub Lightrooma za ok 400-500 zł niż płacenie 4 tysiące za PSa. No chyba... że "torrenty rulez".
PS Ja tam nie znam PSa więc będę go krytykował ;).
Nie tupet - wystarczy mieć wiedzę i określone oczekiwania. Algorytmy użyte w PSie (a dokładniej w omawianym ACR) jakimiś cudami nie są więc nie wiem czy konkurencja ma do czego "doskakiwać". Również wygoda ACRa jest dyskusyjna.
A żeby było żartobliwie:
Jeżeli np. mam do odkurzenia pokój to nie kupuję do tego odkurzacza przemysłowego oraz nie wynajmuję ekipy sprzątającej, tylko kupię sobie miotłę i szufelkę lub zwykły odkurzacz. I jak sądzę zrobię tę określoną pracę lepiej.
Problemem w Polsce jest właśnie to że aby obrobić zdjęcie to nic poniżej PSa (i to CS3), żeby zrobić wizytówkę to Corel Draw X3, żeby zrobić prosty element 3D to się ściąga z torrentów najnowsze 3D Studio. Jeżeli mam być szczery to lepszym rozwiązaniem dla przeciętnego fotografa amatora (korzystającego z Nikona) jest kupno NXa lub Lightrooma za ok 400-500 zł niż płacenie 4 tysiące za PSa. No chyba... że "torrenty rulez".
PS Ja tam nie znam PSa więc będę go krytykował ;).
Nie trzeba kupować Photoshopa CS. Dla amatora wystarczy wersja Elements (też z Camera Raw) a możliwośći ma jakieś. Oczywiście też trzeba się nauczyć obsługi i wtedy się odwdzięczy. A co do algorytmów - bez komentarza :)
ACR w Elementsach jest okrojony w stosunku do pełnego Szopa!!! Pamiętać o tym! Są tylko dwie zakładki.
Czornyj ma rację, że psim obowiązkiem programistów jest zrobić wygodny program, a nie użytkownik się przyzwyczajać.
Ale, mimo wszystko, na korzyść NX teraz przemawia jakże korzystna wymiana dolara.
Za 150 USD ze strony Nikona to jakieś 370 na nasze.
P.
fridayimage
11-12-2007, 11:20
Myślę, ze wiele osób pracuje w photoshopie i sam uważam, że ten program jest standardem dla fotografów. Nie dziwi mnie fakt, iż przy zainstalowaniu programu z innym interfejsem oraz inną filozofią działania i obsługi (jak np Capture NX) tak wielu sceptycznie wypowiada się na temat NXa.
Potrzeba (np zmiany) jest matką wynalazku, a w moim przypadku stała się matką poszukiwania oprogramowania, które by sprostał moim oczekiwanią przy wywyoływaniu RAWów.
Od zawsze pracowałem w PSie począwszy od wesji 4.0, w wersji CS2 korzystałem z wtyczki Camera RAW. Jednak, to co osiągałem za pomocą tego konwertera nie było tym, co zapamiętywałem w swoim wizjerze aparatu, w trakcie naciskania spustu migawki. Poprostu Camera Raw nie widzi ustawień aparatów Nikona (najlepszym przykładem jest zrobić zdjecie w jakości RAW w trybie B&W na aparcie i otworzyć go w ACR ;) troche się zdziwicie).
Tak więc zainteresowałem się programem NX. Faktycznie wersja 1.0 była bardzo niestabilna i wolna. Jednak od wersji 1.2 dużo się zmieniło. Na początku używalem NXa tylko do podstawowego wywoływania RAWów, a dalszą obróbkę prowadziłem w PSie. Obecnie 95% wszystkich fotografii obrabiam tylko w programie Capture NX i jestem bardzo zadowolony z wyników.
Znając PSa i używając NXa przez kilka miesięcy moge stwierdzić, iż oprogamowanie Nikona daje lepsze wyniki pod względem jakości uzyskiwanego ostatecznie obrazu. Zastosowanie wyostrzania, odszumiania jest zdecydowanie lepsze w NXie.
Jedank niech nikt nie oczekuje efektów od pierwszego wejrzenia w ten program. Niemniej warto poznać go dokładniej :).
Pozdrawiam
arturherda
11-12-2007, 11:26
jesteś pewien, że to co podkreśliłem się ze sobą nie kłóci?
oczywiscie, ze sie nie kloci, zerknij na tekst Olecha z Optyczne.pl, on podobnie pisze jak ja:
Warto dodać jeszcze jedną rzecz. Dotychczasowe testy optyki prowadzone były na matrycach APS-C/DX o mnożniku ogniskowej 1.5-1.6x. Olympus E-510 ma matrycę o rozdzielczości 10 megapikseli, z racji mnożnika 2x, nie jest to dokładnie to samo co matryca 10 megapikseli dla Nikona D200, Sony Alfy 100 czy Samsunga GX-10. Upakowanie pikseli, w sensie gęstości liniowej, jest w Olympusie o 23.6% większe niż w Nikonie D200 i ponad 30% większe niż w Canonie 20D. Pociąga to za sobą większy potencjał w sensie rejestrowania szczegółów. Czy ten potencjał jest wykorzystywany i w jakim stopniu, zależy od konstrukcji samej matrycy, jakości dawanego przez nią obrazu, poziomu szumów oraz wszelkiego rodzaju algorytmów i operacji dokonywanych na obrazie. Podsumowując, powinniśmy oczekiwać, że wartości MTF50 mierzone na matrycy Olympusa E-510 powinny być wyższe niż te osiągane na Nikonie D200 i jeszcze wyższe niż u Canona 20D. O ile większe, o tym za chwilę...
racja, bo się z plastyką obrazu zgodzic nie mogę. Czym większa przekatna klatki tym lepiej. Najlepiej wypada średni format, najgorzej olympus. DX po środku, FF lepiej. Chyba, że robisz makro i chcesz wszystko ostre.
a to juz zalezy co kto rozumie przez plastyke obrazu, bo zdaje sie, ze Ty bokeh uznajesz za wyznacznik plastyki (sic!)
Osobiście lubię mieć wszystko w jednym systemie. Jak zaczynam instalować bandę programów (każdy do czegoś tam innego) dodatków, nakładek itp, (tylko dla tego, że "cośtam" o pół promila lepiej robi "cośtam") robi się od razu bałagan na dysku i w licencjach (ta na rok, ta GPL). Jak mam jeden system (ten jeden słuszny :-) ) mam czas na zdjęcia a one są najważniejsze.
>(otwieram okolo 5-10szt jedoczesnie) nastepnie kadruje, koryguje i ctrl+s
w ACR otwieram po 50 do 100 plików. Przełączam się między nimi, widzę je, porównuję przy wywołaniu. W partiach po 5-10 dziesięć razy dłużej zajęłoby mi klikanie a ja ten czas wolę przeznaczyć na obcowanie z fotografią :-)
oczywiscie, ze sie nie kloci, zerknij na tekst Olecha z Optyczne.pl, on podobnie pisze jak ja:
... Upakowanie pikseli, w sensie gęstości liniowej, jest w Olympusie o 23.6% większe niż w Nikonie D200 i ponad 30% większe niż w Canonie 20D. Pociąga to za sobą większy potencjał w sensie rejestrowania szczegółów
tzn ty piszesz podobnie jak on.
to, że piksele są tam upakowane gęściej powoduje tylko to, że jest ta matryca lepszym instrumentem badawczym optyki. Stawia im większe wyzwania. To gorzej! wbrew pozorom, a nie lepiej.
Nie wiem skąd ostatnia linijka i dlaczego to by miało nieść większy potencjał w rejestrowaniu szczegółów, ale to by trzeba było podyskutować z Olechem. Najprawdopodobniej słowo potencjał jest tu kluczem. A w takim razie to decyduje o ilości szczegółów ilość MPx.
a to juz zalezy co kto rozumie przez plastyke obrazu, bo zdaje sie, ze Ty bokeh uznajesz za wyznacznik plastyki (sic!)
nie tylko bokeh, ale jest to jeden z czynników.
Upakowanie pikseli, w sensie gęstości liniowej, jest w Olympusie o 23.6% większe niż w Nikonie D200 i ponad 30% większe niż w Canonie 20D. Pociąga to za sobą większy potencjał w sensie rejestrowania szczegółów. Tak, tak... A lyzka na to... Pomyslales kiedys, jak upakowanie tej same ilosci pikseli w mniejszej matrycy, moze miec wplyw na rejestrowanie szczegolow? :D Tyle samo pikseli, to tyle samo szczegolow. A ze matryca w Olym jest mniejsza fizycznie, to tylko na niekorzysc wplywa. :)
arturherda
11-12-2007, 12:35
Tak, tak... A lyzka na to... Pomyslales kiedys, jak upakowanie tej same ilosci pikseli w mniejszej matrycy, moze miec wplyw na rejestrowanie szczegolow? :D Tyle samo pikseli, to tyle samo szczegolow. A ze matryca w Olym jest mniejsza fizycznie, to tylko na niekorzysc wplywa. :)
Alez sluchaj, w tej mniejszej matrycy sa akurat mniejszego rozmiaru piksele. Mniejszy piksel = lepsze odwzorowanie szczegolow!!! Musisz to wiedziec przeciez. Dlatego uwaza sie, ze matryce Olympusow tak dokladnie odwzorowuja szczegoly.
pozdrawiam
Alez sluchaj, w tej mniejszej matrycy sa akurat mniejszego rozmiaru piksele.No przeciez logiczne, skoro ma upchane na mniejszej powierzchni taka sama ich ilosc.
Mniejszy piksel = lepsze odwzorowanie szczegolow!!! Kto Ci takich bzdur naopowiadal? :D
Alez sluchaj, w tej mniejszej matrycy sa akurat mniejszego rozmiaru piksele. Mniejszy piksel = lepsze odwzorowanie szczegolow!!! Musisz to wiedziec przeciez. Dlatego uwaza sie, ze matryce Olympusow tak dokladnie odwzorowuja szczegoly.
pozdrawiam
Czyli najlepsze jeśli chodzi o szczegóły są kompakty bo tam to dopiero piksele są małe :-D
Czyli najlepsze jeśli chodzi o szczegóły są kompakty bo tam to dopiero piksele są małe :-DTaaa... arturherda nie rozumie, ze gdyby mniejsze piksele mialy faktycznie oddawac wiecej szczegolow, to zadna firma nie produkowala by matryc FF, ze nie mowiac o jeszcze wiekszych w sprzecie studyjnym. :)
Chyba lepiej juz nie dyskutowac, bo na az taki brak logiki -- nic nie podziala.
Alez sluchaj, w tej mniejszej matrycy sa akurat mniejszego rozmiaru piksele. Mniejszy piksel = lepsze odwzorowanie szczegolow!!! Musisz to wiedziec przeciez. Dlatego uwaza sie, ze matryce Olympusow tak dokladnie odwzorowuja szczegoly.
:mrgreen: najlepsze są telefony komórkowe, a najgorsze Haselblady średnioformatowe :mrgreen:
oj kolego, trochę się musisz poduczyć
arturherda
11-12-2007, 17:10
Taaa... arturherda nie rozumie, ze gdyby mniejsze piksele mialy faktycznie oddawac wiecej szczegolow, to zadna firma nie produkowala by matryc FF, ze nie mowiac o jeszcze wiekszych w sprzecie studyjnym. :)
Chyba lepiej juz nie dyskutowac, bo na az taki brak logiki -- nic nie podziala.
Sluchaj ja naprawde nie krytykuje Cie, za Twoja niewiedze, wiec Ty nie krytykuj mnie za moja wiedze.
Mniejszy piksel to ZAWSZE lepsza jakosc i czy Tobie sie to podoba czy nie. Nie mam pojecia skad czerpiesz wiedze i macisz ludziom w glowach. Ten link to nie jest to o co mi chodzi, nie mam dzis czau szukac Ci dowodow, lecz jesli dalej bedziesz sie upieral przy swoich bzdurach daj znac a jutro znajde kilka linkow. Nic nie poradze, ze masz tak ograniczona wiedze w tym kierunku i mieszasz rozdzielczosc matrycy z wielkoscia piksela, (podobnie jak Jacek bokeh z plastyka obrazu (sic!)), ale to juz nie jest moj problem, lecz Twoj.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Pixel_.png
pozdrawiam
Artur Herda
Sluchaj ja naprawde nie krytykuje Cie, za Twoja niewiedze, wiec Ty nie krytykuj mnie za moja wiedze.
Mniejszy piksel to ZAWSZE lepsza jakosc i czy Tobie sie to podoba czy nie. Nie mam pojecia skad czerpiesz wiedze i macisz ludziom w glowach. Ten link to nie jest to o co mi chodzi, nie mam dzis czau szukac Ci dowodow, lecz jesli dalej bedziesz sie upieral przy swoich bzdurach daj znac a jutro znajde kilka linkow. Nic nie poradze, ze masz tak ograniczona wiedze w tym kierunku i mieszasz rozdzielczosc matrycy z wielkoscia piksela, (podobnie jak Jacek bokeh z plastyka obrazu (sic!)), ale to juz nie jest moj problem, lecz Twoj.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Pixel_.png
pozdrawiam
Artur Herda
Kolega ma zupełną rację. Jeśli na 1 cm kwadratowym udałoby się umieścić 100 mln px, to nie sądzę, żeby obecny średni format mogł dorównać jakością zdjęć takiej małej matrycy. Taka sama zasada jak w materiałach światłoczyłych. Czym mniejsze ziarno, tym lepsza jakość.
Sluchaj ja naprawde nie krytykuje Cie, za Twoja niewiedze, wiec Ty nie krytykuj mnie za moja wiedze. Raczysz sobie zartowac, chyba... :)
Mniejszy piksel to ZAWSZE lepsza jakosc Wiesz -- az nie wiem jak Ci to sensownie wytlumaczyc, skoro takie brednie produkujesz...
Odpowiedz sobie tylko na pytanie; dlaczego producenci zwiekszaja powierzchnie matryc? Po to, zeby piksel (element swiatloczuly) byl wiekszy, prawda? A moze nie potrafisz liczyc? :)
Maly przykladzik. Matryca D300 -- 373 mm2, matryca D3 -- 864 mm2. Matryca z D3 jest wieksza, prawda? No tu musisz przyznac racje... :) Zarowno w jednej jak i drugiej upchano 12 MP, tak?! To jak to zrobiono w matrycy z D300? Zmniejszono je, prawda -- w koncu musialy sie przeciez zmiescic na duzo mniejszej powierzchni -- innego wyjscia nie ma? Wiec ma mniejsze "piksele", tak? Odpowiem za Ciebie -- tak. :)
Czyli co? Nikon zrobil wieksza, drozsza matryce, ktora wg Ciebie generuje gorszej jakosci zdjecia? :D Mogliby przeciez nadal upychac wszystkie megapiksele w matrycach wielkosci paznokcia. Wtedy przeciez "piksele" bylyby jeszcze mniejsze -- i wg Twojej chorej logiki -- obrazek mialby jeszcze wieksza ilosc szczegolow. Wez sie czlowieku zastanow, bo takich bredni, jak dlugo jestem na tym forum -- jeszcze nikt nie wymyslil. Odkrywasz nowe prawa fotografii cyfrowej! :D :D :D
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Pixel_.pngA co to ma do rzeczy? :D
Sluchaj ja naprawde nie krytykuje Cie, za Twoja niewiedze, wiec Ty nie krytykuj mnie za moja wiedze.
Z twoją wiedzą jak się okazuje jest tak, że wiesz, że coś gdzieś dzwoni, tylko nie wiesz w jakim kościele.
Mniejszy piksel to ZAWSZE lepsza jakosc i czy Tobie sie to podoba czy nie.
lepiej przestań dalej pisać, bo sie kompromitujesz
Nie mam pojecia skad czerpiesz wiedze i macisz ludziom w glowach. Ten link to nie jest to o co mi chodzi, nie mam dzis czau szukac Ci dowodow, lecz jesli dalej bedziesz sie upieral przy swoich bzdurach daj znac a jutro znajde kilka linkow. Nic nie poradze, ze masz tak ograniczona wiedze w tym kierunku i mieszasz rozdzielczosc matrycy z wielkoscia piksela, (podobnie jak Jacek bokeh z plastyka obrazu (sic!)), ale to juz nie jest moj problem, lecz Twoj.
rozdzielczosc matrycy i wielkość piksela to dwie rózne sprawy, trochę ze sobą powiązane, ale każdaz osobna - o niczym nie przesądza - i o tym ci piszemy.
Przyswój:
1. Czym więcej MPx - tym więcej szczegółów. Bez róznicy jaki rozmiar piksela czy matrycy (w mm)
2. Czym mniejszy piksel - tym gorzej. Światło pada na mniejszą powierzchnię, by uzyskać wyższą czułość potrzebne większe wzmocnenie - są większe szumy.
wniosek - najlepiej najwięcej MPx i największe jakie się da. Czyli średni format
najgorzej - najmniejsze piksele upakowane na małej powierzchni. Czyli komórki
Co ten marketing Olympusa robi z wiedzą ludzi???
Kolega ma zupełną rację. Jeśli na 1 cm kwadratowym udałoby się umieścić 100 mln px, to nie sądzę, żeby obecny średni format mogł dorównać jakością zdjęć takiej małej matrycy. Wyobrazasz sobie obraz z takiej matrycy? :) Rozmawiamy tutaj o faktycznym wplywie gestosci upakowania elementow swiatloczulych, na jakosc generowanego obrazu, a nie o zwyklym porownaniu liczb. Poczatkiem tej debaty jest twierdzenie, ze Oly z matryca jeszcze mniejsza niz DX, ma lepsza jakosc obrazu niz tej samej ilosci MP matryca DXowa. :)
Freefly, ale tylko pod warunkiem zachowania takich samych rozmiarów matrycy (nie w mpix, tylko w milimetrach) oraz zapewnienia, żeby te mniejsze piksele nie szumiały bardziej, niż te duże. Ale co tam. Bałtyk też szumi. ;)
Kolega ma zupełną rację. Jeśli na 1 cm kwadratowym udałoby się umieścić 100 mln px, to nie sądzę, żeby obecny średni format mogł dorównać jakością zdjęć takiej małej matrycy. Taka sama zasada jak w materiałach światłoczyłych. Czym mniejsze ziarno, tym lepsza jakość.
co za róznica na jakiej powierzchni będzie te 100 mln px jak piszesz? Może być na 5x5 cm i to wtedy jest lepiej!
Za analoga to lepsza jakość ma się na filmach małoobrazkowych czy 6x6 cm?
sory ale nie skomentuje tego co pisze arturherda
szkoda pisania i tyle człowieku jak chcesz dyskutowac z ludzmi którzy zajmuja sie fotografia zawodowo i wiedza o sprawach technicznych bardzo duzo a ty prubujesz im wcisnac bajke to nie dziw sie ze twoja wypowiedz zostala w ten sposob wysmiana.
Miałem coś napisać, na temat tych matryc i pikseli ale po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że koledzy z NKP wykazali olbrzymią wprost wyrozumiałość dla kogoś kto nie dość, że brednie wypisuje, to jeszcze im samym wpiera, nieznajomość tematu, więc nie będę się starał im pomóc, bo pozostało tylko podziwiać ich cierpliwość.
To się wprost w głowie nie mieści co ludzie potrafią wywnioskować z różnych skrawków informacji, tak poskładają te fragmenty w swoich malutkich szarych komóreczkach, do tego nie znając całkowicie zasad jakimi kieruje się optyka i cyfrowa fotografia.
Ale cóż nauka czasem jest bolesna. :-D
A tak wracając do tematu, to ja na początku zabawy z NEFami wypróbowałem CNX1.01 i byłem zawiedziony jego mułowatością, i brakiem zdecydowanej poprawy wyciągniętych obrazów w porównaniu z tym co wypluwał mój D80 w formacie JPEG.
Teraz byłem jakoby zmuszony brakiem innych rozwiązań przeprosić CNXa w wersji 1.3 i o dziwo miłe zaskoczenie, bo pomimo dwukrotnie większych plików NEF jakie daje D300 to ta wersja pracuje praktycznie dwa razy szybciej, do tego całkiem przyzwoity ViewNX np. do szybkiego posortowania, i przyznam, że da się chyba tym zestawem sensownie pracować.
Nie wypowiem się jakie może mieć korzyści zawodowiec przynoszący do obróbki 500 czy 1000 fotek, ale z punktu widzenia amatora któremu się przyjdzie raz na kilka dni wrzucić jakieś kilkadziesiąt do kilkuset fotek, jest to w tej chwili bardzo ciekawe rozwiązanie, nie wspomnę że dla użytkowników D300 całkiem legalnie i do tego za darmo, a cena komercyjna też nie jest zbyt wygórowana.
nie wspomnę że dla użytkowników D300 całkiem legalnie i do tego za darmo
Czyli coś czego ACR pod SC2 nie potrafi. Trzeba sobie kupić CS3 i pod nim cieszyć się ACR z upgrade D300. Zrobi tak samo brzydko jak przy D200 i PS CS1. Ale i tak wolę PS od NX :-)
Nie trzeba kupować Photoshopa CS. Dla amatora wystarczy wersja Elements (też z Camera Raw) a możliwośći ma jakieś. Oczywiście też trzeba się nauczyć obsługi i wtedy się odwdzięczy. A co do algorytmów - bez komentarza :)
Ja tam nie znam PSa ;), ale o algorytmach możemy pogadać :)
Umożliwia pracę na warstwach, ale nie wszystko jest dostępne z pełnego CS.
Natomiast kiedyś nie obsługiwał w pełni profili kolorów (konwersje itp.). Jeśli wymagane, należy zwrócić uwagę.
Najprościej sobie sciągnąć z Adobe.com i poćwiczyć. Po to są wersje testowe.
Czy istnieje możliwość instalacji w Elements nakładki Noise Ninja i np.Velvii Vision ??
arturherda
12-12-2007, 00:05
Hm, ciesze sie, ze choc freefly ma pojecie o fizyce :)
Normalnie nie moge uwierzyc co tutaj wypisujecie. To, ze ktos jest zawodowym fotografem nie ma nic do rzeczy, bo to nie on kieruje prawami fizyki! Widac kilka osob z forum nie wie o tym, ze mniejszy piksel rejestruje mniej rzeczywistych detali, a co za tym idzie dokladniej. W sumie zle pisze, bo nigdy jeden piksel nic nie rejestruje. Rejestracja odbywa sie poprzez ten jeden oraz inne go otaczajace, ale to pomijam w przykladzie.
Powiem jak chlopu na miedzy: jak masz piksel X MALY i piksel Z DUZY i masz linie obojetnie jekiego koloru o grubosci Y, to potrzebujesz dwoch (umownie) pikseli X by ja zarejestrowac. Kazdy z nich zarejestruje pol linii. Jesli piksel Z zauwazy te linie zarejestruje ja sam (uczyni to z logicznie (sic!) mniejsza dokladnoscia) i moze jeszcze zarejestrowac odrobinke innej lini gdyz zostanie mu miejsca!!!
Panowie, idealem bylby piksel o wielkosci matematycznego punktu, przez ktory przebieglby tylko powiedzmy jeden foton (moze nie do konca, ale niech tak zostanie, bo przeciez foton ma nature korpuskularno - falowa)(wowczas kazdy piksel moglby oddac rzeczywisty kolor), ale to nie bedzie nigdy mozliwe (raczej :)).
Im mniej roznych nazwijmy to prostych (RR) (GG) (BB) w JEDNYM PIKSELU tym lepiej! Tym dokladniejsze jest odzwierciedlenie rzeczywistego obrazu!!
Pozdrawiam
Hm, ciesze sie, ze choc freefly ma pojecie o fizyce :)
Normalnie nie moge uwierzyc co tutaj wypisujecie. To, ze ktos jest zawodowym fotografem nie ma nic do rzeczy, bo to nie on kieruje prawami fizyki! Widac kilka osob z forum nie wie o tym, ze mniejszy piksel rejestruje mniej rzeczywistych detali, a co za tym idzie dokladniej. W sumie zle pisze, bo nigdy jeden piksel nic nie rejestruje. Rejestracja odbywa sie poprzez ten jeden oraz inne go otaczajace, ale to pomijam w przykladzie.
Powiem jak chlopu na miedzy: jak masz piksel X MALY i piksel Z DUZY i masz linie obojetnie jekiego koloru o grubosci Y, to potrzebujesz dwoch (umownie) pikseli X by ja zarejestrowac. Kazdy z nich zarejestruje pol linii. Jesli piksel Z zauwazy te linie zarejestruje ja sam (uczyni to z logicznie (sic!) mniejsza dokladnoscia) i moze jeszcze zarejestrowac odrobinke innej lini gdyz zostanie mu miejsca!!!
Panowie, idealem bylby piksel o wielkosci matematycznego punktu, przez ktory przebieglby tylko powiedzmy jeden foton (moze nie do konca, ale niech tak zostanie, bo przeciez foton ma nature korpuskularno - falowa)(wowczas kazdy piksel moglby oddac rzeczywisty kolor), ale to nie bedzie nigdy mozliwe (raczej :)).
Im mniej roznych nazwijmy to prostych (RR) (GG) (BB) w JEDNYM PIKSELU tym lepiej! Tym dokladniejsze jest odzwierciedlenie rzeczywistego obrazu!!
Pozdrawiam
Arturherda masz rację i nie masz racji równocześnie. Masz rację bo... w teorii im więcej pikseli matrycy tym dokładniejszy obraz (lepsze próbkowanie ciągłej rzeczywistosci)... ale nie masz racji bo... zapominasz o czymś co próbują Ci przekazać Twoi dyskutanci. Mianowicie o tzw SNR (Signal to Noise Ratio, czy po polsku stosunek sygnału użytecznego do szumu) - jest on chwilowo z uwagi na mozliwości techniczne tym większy im większy jest pojedynczy fotoelement. Dlatego np. D3 o wielgachnych fotocelach ma tak dobrą jakość zdjęć w porównaniu z np. D300, który ma porównywalną liczbę pikseli co D3 upchaną na mniejszej powierzchni.
Oczywiście może się kiedyś doczekamy komercyjnego wykorzystania np. kropek kwantowych i gigantycznej sprawności matryc światłoczułych, ale jeszcze trochę latek mi przybędzie do tej pory.
BTW Światło (nie licząc naszego kolegi Światło ;)) NIE MA BARWY - ma tylko określoną długość fali, którą my ludzie odbieramy poprzez odpowiednie pobudzenie paru organicznych związków jako barwę. Tak więc i tak będzie konieczność stosowania filtrów barwnych (matryce bayerowskie)/ różnych materiałów czułych na określoną długość światła (Foveon) w celu uzyskania kolorów, a nie tylko natężenia światła.
PS Polecam zapoznać się z informacjami na temat próbkowania sygnału, na temat przetwarzania obrazu przez matrycę aparatu (pochodzące z innych źródeł niż wikipedia).
PS2 Zwykle kultura wymaga nie obrażania dyskutantów w trakcie rozmowy, ale to już zastzeżenie do paru osób - nie tylko Ciebie.
Normalnie nie moge uwierzyc co tutaj wypisujecie. To, ze ktos jest zawodowym fotografem nie ma nic do rzeczy, bo to nie on kieruje prawami fizyki!
to uwierz w to, co piszemy.
oczywiście nie dlatego to jest racja, że jestem fotografem, ale dlatego, że mam rację :-D
Widac kilka osob z forum nie wie o tym, ze mniejszy piksel rejestruje mniej rzeczywistych detali, a co za tym idzie dokladniej.
bzdura. Czynisz pewne załozenie, które powoduje, że tak by było, gdyby promienie światła padały na niego prostopadle - to raz, a dwa - gdyby nie było obiektywu który skupia świtło. A tak nie jest ! Piksel zbiera informacje z pewnego kąta widzenia obiektywu.
Powiem jak chlopu na miedzy: jak masz piksel X MALY i piksel Z DUZY i masz linie obojetnie jekiego koloru o grubosci Y, to potrzebujesz dwoch (umownie) pikseli X by ja zarejestrowac. Kazdy z nich zarejestruje pol linii. Jesli piksel Z zauwazy te linie zarejestruje ja sam (uczyni to z logicznie (sic!) mniejsza dokladnoscia) i moze jeszcze zarejestrowac odrobinke innej lini gdyz zostanie mu miejsca!!!
tak
Panowie, idealem bylby piksel o wielkosci matematycznego punktu, przez ktory przebieglby tylko powiedzmy jeden foton (moze nie do konca, ale niech tak zostanie, bo przeciez foton ma nature korpuskularno - falowa)(wowczas kazdy piksel moglby oddac rzeczywisty kolor), ale to nie bedzie nigdy mozliwe (raczej :)).
tak
Im mniej roznych nazwijmy to prostych (RR) (GG) (BB) w JEDNYM PIKSELU tym lepiej! Tym dokladniejsze jest odzwierciedlenie rzeczywistego obrazu!!
tak
zgadzam się z tymi trzema ostatnimi akapitami. Niestety nie z tym pierwszym.
przeczytaj dokładnie i ze zrozumieniem ten tekst:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=8344
a w szczególności wykład JK i jego post nr 3.
a także przyda sie to: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=6418
powinno ci się cos rozjaśnić
niestety Artur w swoich twierdzeniach zapominasz o tym, że piksel zbiera informacje biegnące do niego z pewnego kąta. Zapewne przez ciągle zachwalaną przez Olympusa telecentrycznośc nie bierzesz tego pod uwagę. Zakładasz też, że obraz powstaje tak jak przy kopiowaniu stykowym. Zupełnie pomijasz obiektyw. A niestety to ma swoje konsekwencje. I tak sie dzieje też u Olympusa, mimo, że foldery reklamowe o tym może nie wspomnają.
arturherda
12-12-2007, 00:44
Arturherda masz rację i nie masz racji równocześnie. Masz rację bo... w teorii im więcej pikseli matrycy tym dokładniejszy obraz (lepsze próbkowanie ciągłej rzeczywistosci)... ale nie masz racji bo... zapominasz o czymś co próbują Ci przekazać Twoi dyskutanci. Mianowicie o tzw SNR (Signal to Noise Ratio, czy po polsku stosunek sygnału użytecznego do szumu) - jest on chwilowo z uwagi na mozliwości techniczne tym większy im większy jest pojedynczy fotoelement. Dlatego np. D3 o wielgachnych fotocelach ma tak dobrą jakość zdjęć w porównaniu z np. D300, który ma porównywalną liczbę pikseli co D3.
Oczywiście może się kiedyś doczekamy komercyjnego wykorzystania np. kropek kwantowych i gigantycznej sprawności matryc światłoczułych, ale jeszcze trochę latek mi przybędzie do tej pory.
BTW Światło (nie licząc naszego kolegi Światło ;)) NIE MA BARWY - ma tylko określoną długość fali, którą my ludzie odbieramy poprzez odpowiednie pobudzenie paru organicznych związków jako barwę. Tak więc i tak będzie konieczność stosowania filtrów barwnych (matryce bayerowskie)/ różnych materiałów czułych na określoną długość światła (Foveon) w celu uzyskania kolorów, a nie tylko natężenia światła.
PS Polecam zapoznać się z informacjami na temat próbkowania sygnału, na temat przetwarzania obrazu przez matrycę aparatu (pochodzące z innych źródeł niż wikipedia).
Zgadzam sie z Toba Erie absolutnie calkowicie. Wyeliminowanie szumow jest kwestia bardzo krotkiego czasu oraz oprogramowania. Nie mam doswiadczen z innymi Markami w dziedzinie fotografii cyfrowej, dlatego znow powolam sie na Olympusa. Znany z ogromnych szumow (mowiono ze za sprawa wlasnie systemu 4/3) Olympus rewelacyjnie poradzil sobie z tym problemem! Szum wystepuje jak dotad w kazdym systemie (zobaczymy jak sprawa bedzie wygladala w nowym V1 przy 20 milionach!) ale matryca nie robi nic sama ze siebie. Matryca zwiazana jest nieodlacznie z algorytmami, programem, ktory wszystko zbiera do kupy. Jak widac na przykladzie Olimpusow nowych okazuje sie, ze szum jest do zredukowania przez odpowiednia kalkulacje algorytmami w ogromnym stopniu przy zachowaniu doskonalej ostrosci SNR w pozadku, ze tak napisze :)! Wszystko oczywiscie w RAWie (choc JPG bije tego z D70 w kazdej dziedzinie :) - wg mnie dodaje!:)).
Przykre jednak, ze zostalem zaatakowany, przez niektore Osoby tylko dlatego, ze napisalem iz przy systemie Nikona obecnie trzyma mnie jedynie NX. Pewien profesjonalista gwarantowal mi, ze nawet nowy E-3 robi beznadziejne fotki. Normalnie profesjonalizm i obiektywizm w pelnym calu; acha, gwoli jasnosci: pierwsze znaczenie slowa profesja to oddanie sie komus, czemus - stad profesjonalista, z czasem utozsamiane z zawodowcem czyli zarabiajacym na chleb dana dziedzina zycia :-D
pozdrawiam wszystkich rowniez Profesjonaliste :mrgreen:
Masz rację bo... w teorii im więcej pikseli matrycy tym dokładniejszy obraz (lepsze próbkowanie ciągłej rzeczywistosci)...
Erie - ale to nie o to mu chodzi. On pisze, że ważne jest, by piksel był mały, a nie to, że ma być ich więcej.
Co do szumów to rzecz oczywista, przynajmniej dla mnie, bo Artur nie widzi problemu i znowu zakłada ideał.
arturherda
12-12-2007, 01:34
Erie - ale to nie o to mu chodzi. On pisze, że ważne jest, by piksel był mały, a nie to, że ma być ich więcej.
Co do szumów to rzecz oczywista, przynajmniej dla mnie, bo Artur nie widzi problemu i znowu zakłada ideał.
Drogi Jack, ja naprawde nie jestem durniem ani idealista :-D Przeczytaj, bardzo prosze dokladnie to co ja pisze i nie wyciagaj bezzasadnych wnioskow iz nie widze problemu i zakladam ideal. Po pierwsze nie wiem co masz na mysli piszac, ze ja zakladam ideal (Jacku, ja naprawde nie wiem co masz na mysli :-| ).
Jacku drogi Jacku, tak, tak, tak pisze, ze czym piksel mniejszy tym lepiej - to prawda rzeczywista w przeciwienstwie do brzydoty zdjec ( :mrgreen: ), ale rowniez zakladam, ze czym ich wiecej tym lepiej z reguly, bo nie kazdy potrzebuje wielu mega przeciez.
Jacku, Panie Jacku, ja zaznaczam, ze szumy sa kwestia czasu i juz korporacje radza sobie z tym doskonale. Ale zaznaczam tez, przeciez w moim poscie, iz wszystkie koncerny maja z tym problem. Naturalna koleja rzeczy jest, iz te ktore maja najwiekszy najszybciej go rozwiazuja.
Szum elektroniczny matrycy to nie to co szum kliszy swiatloczulej przeciez, chyba ze mna sie zgodzisz z tym, czyz nie?
Jacku, to, ze na forum jestem od kilku miesiecy i to, ze nie mam w podpisie kilku sztuk D3 (zapewniam, ze absolutnie stac mnie na te kilka sztuk, lecz ich nie potrzebuje :neutral: ) nie swiadczy o tym, ze jestem baranem fotograficznym (mam nadzieje :mrgreen: )
ale naprawde szczerze pozdrawiam
Artur Herda
Nie trzeba kupować Photoshopa CS. Dla amatora wystarczy wersja Elements (też z Camera Raw) a możliwośći ma jakieś. Oczywiście też trzeba się nauczyć obsługi i wtedy się odwdzięczy. A co do algorytmów - bez komentarza :)
Taaaaa, a widziałeś książki do Elementsa w Polsce? 95% ludzi jedzie na CS2/3 z czego pewnie 70% na legalnym inaczej.
PS. Z tej dyskusji dowiedziałem się jednak czegoś ciekawego, że ACR w PSE tez jest ograniczony - no i tu się zdenerwowałem :(
Alez sluchaj, w tej mniejszej matrycy sa akurat mniejszego rozmiaru piksele. Mniejszy piksel = lepsze odwzorowanie szczegolow!!! Musisz to wiedziec przeciez. Dlatego uwaza sie, ze matryce Olympusow tak dokladnie odwzorowuja szczegoly.
Mniejszy piksel to ZAWSZE lepsza jakosc i czy Tobie sie to podoba czy nie.
Widac kilka osob z forum nie wie o tym, ze mniejszy piksel rejestruje mniej rzeczywistych detali, a co za tym idzie dokladniej.
kolego, w zacytowanych powyżej postach nigdzie nie piszesz o większej ilości pikseli, a tylko o mniejszych pikselach. Popatrz sobie na wytłuszczone swoje okreslenia. bez dodatkowych założeń to bzdura. Ja i stig i inni tak to zrozumieli. Od dawna ci wyjasniałem, że ilość szczegółów zalezy od ilości MPx, a zupełnie nie zależy od ich wielkości! Wbrew temu co twierdzisz. Ignorowałes to i pisałeś dalej to samo.
Rozumiem, że teraz odwracasz kota ogonem, ale....
wiesz, ja kilka razy przyznałem innym rację i korona mi z głowy nie spadła.
Dobrze w każdym razie, że pojełeś o co chodzi.
Jacku drogi Jacku, tak, tak, tak pisze, ze czym piksel mniejszy tym lepiej - to prawda rzeczywista
otórz nie - ty dalej swoje.
ale rowniez zakladam, ze czym ich wiecej tym lepiej z reguly, bo nie kazdy potrzebuje wielu mega przeciez.
widzę sprzeczność. chcesz najdrobniejszego odwzorowania, ale niekoniecznie wielu MPx?
Zadam ci podchwytliwe (z góry uprzedzam) pytanie. Czy lepsze jest zdjęcie z rodzielczością 72 czy 300 dpi ?
Twoja precyzyjna odpowiedź na to pytanie ułatwi nam wyjasnienie ci problemu. No więc które lepsze?
zaznaczam, ze szumy sa kwestia czasu i juz korporacje radza sobie z tym doskonale. Ale zaznaczam tez, przeciez w moim poscie, iz wszystkie koncerny maja z tym problem. Naturalna koleja rzeczy jest, iz te ktore maja najwiekszy najszybciej go rozwiazuja.
nie ma tak dobrze. Fizyki nie oszukasz i rozwiązanie problemu dla mniejszego piksela będzie oznaczało, że zastoosowane na większym da jeszcze lepszy efekt. Powierzchnia robi swoje i zawsze mniejsze piksele będa stały na gorszej pozycji.
z czego pewnie 70% na legalnym inaczej.
Optymista :)
Optymista :)
ano optymista, bo pewnie jest to 97%
Taaaaa, a widziałeś książki do Elementsa w Polsce? 95% ludzi jedzie na CS2/3 z czego pewnie 70% na legalnym inaczej.
PS. Z tej dyskusji dowiedziałem się jednak czegoś ciekawego, że ACR w PSE tez jest ograniczony - no i tu się zdenerwowałem :(
Po co komu książki ? Przecież materiały są w internecie. A tak generalnie, jest help, którego należy poczytać zanim zacznie się coś dłubać (dotyczy to chyba każdego programu). W książkach są powielane informacje...
A to, że PS jest modny to inna sprawa. Chociaż część ludzi nawet nie bardzo umie go używać, mają problemy językowe itp.
PSE jest w końcu okrojoną wersją, sporo tańszą, dla rolników. Mimo wszystko taniej niż programik Nikona.
Na marginesie jest to żydostwo, żeby nie dawać free programu z aparatem, inni tak robią...
Mnie natomiast chodziło o krytykę Adobe, że brak profesjonalizmu, że brzydki moduł Camera Raw, kiepskie algorytmy itp. "Nie słyszałem tej piosenki. Ale chciałbym powiedzieć parę słów na jej temat" - Rejs :)
Trochę z boku:
Z tymi "mniejszymi pikselami", to można poprosić o jakiś sensowny (jeszcze raz: sensowny) link, gdzie to jest opisane/ wytłumaczone?
Sensowny link wg mnie to np. ze strony producenta matryc, albo jakiś techniczno komputerowy - Tom's Hardware etc.
P.
Mnie natomiast chodziło o krytykę Adobe, że brak profesjonalizmu, że brzydki moduł Camera Raw, kiepskie algorytmy itp. "Nie słyszałem tej piosenki. Ale chciałbym powiedzieć parę słów na jej temat" - Rejs :)
A Ty dla Adobe pracujesz czy jak? Niestety, ale Adobe krytyka się należy, i to spora. Po pierwsze: NX jest całkiem niezłym programem. Oczywiście, cięzko go porównywać z PSem, gdyz NX jest typowym programem do obróbki zdjęć, PS natomiast to program graficzny. Capture doskonały nie jest, jednak działa coraz lepiej i jest systematycznie poprawiany. ACR nie jest wcale rewelacyjnym konwerterem rawów, i są od niego lepsze. Niekoniecznie nawet NX, choć nawet ten lepiej radzi sobie z NEFami niż ACR. I nie jest to tylko moje zdanie. PSE oferuje niestety dość okrojoną wersję ACRa. Taniej powiadasz? Camera raw 4.3 jest niekompatybilne z photoshopem starszym niż CS3, to znaczy, że jak chcę używać starszej wersji CSa z moim nowym D300, muszę kupić upgrade do nowej wersji albo ukraść ..niepotrzebne skreślić. W dodatku jeśli chcesz ściagnąc uprade do CS3, to może to tylko zrobić mieszkając w USA..bo u nas muszę zamówić, i oczywiście zabulić. Naprawdę, Adobe zachęca swoich klientów do uczciwości...ale co się dziwić. Ludzie na własnych garbach wyhodowali monopolistę, to ten robi z nimi co chce..i zaczyna się płacz. Ja póki co używam NXa i PSP - działaja na nim wtyczki do PSa ktore lubię, i jestem szczęśliwy. Poza tym cena między NXem i CS3 (bo o takiego chodziło pytającemu) jest zabójcza. Moim zdaniem, jeśli ktoś chce program jedynie do obróbki zdjęć, nie warto inwestować w CS3. No chyba że rozmawiamy w kategoriach torrentowo-emulowych....
A Ty dla Adobe pracujesz czy jak? Niestety, ale Adobe krytyka się należy, i to spora. Po pierwsze: NX jest całkiem niezłym programem. Oczywiście, cięzko go porównywać z PSem, gdyz NX jest typowym programem do obróbki zdjęć, PS natomiast to program graficzny. Capture doskonały nie jest, jednak działa coraz lepiej i jest systematycznie poprawiany. ACR nie jest wcale rewelacyjnym konwerterem rawów, i są od niego lepsze. Niekoniecznie nawet NX, choć nawet ten lepiej radzi sobie z NEFami niż ACR. I nie jest to tylko moje zdanie. PSE oferuje niestety dość okrojoną wersję ACRa. Taniej powiadasz? Camera raw 4.3 jest niekompatybilne z photoshopem starszym niż CS3, to znaczy, że jak chcę używać starszej wersji CSa z moim nowym D300, muszę kupić upgrade do nowej wersji albo ukraść ..niepotrzebne skreślić. W dodatku jeśli chcesz ściagnąc uprade do CS3, to może to tylko zrobić mieszkając w USA..bo u nas muszę zamówić, i oczywiście zabulić. Naprawdę, Adobe zachęca swoich klientów do uczciwości...ale co się dziwić. Ludzie na własnych garbach wyhodowali monopolistę, to ten robi z nimi co chce..i zaczyna się płacz. Ja póki co używam NXa i PSP - działaja na nim wtyczki do PSa ktore lubię, i jestem szczęśliwy. Poza tym cena między NXem i CS3 (bo o takiego chodziło pytającemu) jest zabójcza. Moim zdaniem, jeśli ktoś chce program jedynie do obróbki zdjęć, nie warto inwestować w CS3. No chyba że rozmawiamy w kategoriach torrentowo-emulowych....
Po pierwsze nie pracuję dla Adobe. ACR może nie jest idealny jednak można używać i jest używany. Natomiast totalna krytyka PS za jeden moduł jest niepoważna. Monopol polega tu na tym, że jest to standard wypracowany przez lata. Jak dotąd nie wymyślono nic lepszego. Paint Shop Pro jest tylko tanią podróbką wzorującą się na Adobe (moje zdanie). Użycie nazwy Pro (taka moda) jest tu nadużyciem (moje zdanie). Zgodzę się, że kupowanie CS tylko do obróbki RAW'ów jest przesadzone. CS3 Trial wcale mnie nie zachwycił (jest np. wolniejszy), wypuszczają nowe wersje dla zarobku, proste. Pytający porównywał NX i CS3. Jeśli go stać na zakup PS wtedy będzie miał możliwości pracy jakich żaden NX mu nie da. I za to zapłaci. No i musi się nauczyć obsługi PS. Na początku ciężko, później stwierdzi, że to genialny soft (choćby praca na warstwach). Dla mniej zamożnych jest Elements, dużo tańszy i okrojony. Oczywiście nie trzeba kupować całego browaru, żeby się napić piwa...:)
arturherda
14-12-2007, 14:43
Zadam ci podchwytliwe (z góry uprzedzam) pytanie. Czy lepsze jest zdjęcie z rodzielczością 72 czy 300 dpi ?
Twoja precyzyjna odpowiedź na to pytanie ułatwi nam wyjasnienie ci problemu. No więc które lepsze?
Witam i przepraszam, ze dopiero Ci odpowiadam, ale dziecko pochlania mnie do reszty, zona zdaje ostatnie egzaminy, wkrotce broni doktoratu :)
Wiec odpowiem na Twoje pytanie. Pytasz, ktora rozdzielczosc jest lepsza? A to zaalezy do czego, nie istnieje w tym przypadku pomiedzy 72 a 300 lepsza rozdzielczosc. Jest to pojecie absolutnie wzgledne uzaleznione od potrzeby. Do publikacji internetowych uzyjesz 72, do druku jest to zbyt nista i lepiej nie schodzic ponizej 150, co jest przyzwoita wartoscia juz. Obecnie wydaje mi sie, ze zdecydowana wiekszosc lustrzanek zapisuje w 300 - choc moge sie tutaj mylic.
A tak gwoli ciekawosci, pewnie wiesz jak przeskalowac internetowa 72 do drukowanego powiedzmy nawet 300, przy zachowaniu rozmiaru i JAKOSCI (tak tak to nie pomylka :) ) bez uzycia specjalistycznych programow skalujacych :)?
Wiesz przeciez, ze jest to absolutnie mozliwe nawet w PSie ? :)
pozdrawiam :)
Do publikacji internetowych uzyjesz 72 A jak bedzie 43 albo 2, to bedzie zle? :)
A tak gwoli ciekawosci, pewnie wiesz jak przeskalowac internetowa 72 do drukowanego powiedzmy nawet 300, przy zachowaniu rozmiaru i JAKOSCI (tak tak to nie pomylka :) ) bez uzycia specjalistycznych programow skalujacych :)? Wiesz przeciez, ze jest to absolutnie mozliwe nawet w PSie ? :) No tez ci sensacja...
Grunt to rozumieć o co chodzi z tym dpi. :lol:
mariuniu
14-12-2007, 15:08
..Obecnie wydaje mi sie, ze zdecydowana wiekszosc lustrzanek zapisuje w 300 - choc moge sie tutaj mylic.
..
Ja też mogę się mylić bo nigdy nie miałem potrzeby dogłebnego analizowania tego tematu, ale wydaje mi się, że aparaty cyfrowe (bez znaczenia czy lustrzanka czy nie) nie wypluwają żadnego DPI. Z aparatu dostajemy plik okreslonej rozdzielczości np 6MPx czyli ~6000000 pixeli a ile to będzie DPI czyli w tłumaczeniu "punktów na cal" wychodzi później na etapie wyświetlania na monitorze, wydruku czy przygotowania pliku pod odbitkę. Przy wyświetlaniu zdjęć na komputerze raczej więc nie będzie znaczenia czy 72 czy 300 dpi ale przy odbitce już tak. Bo jeżeli załozymy, ze mamy plik 2000x3000 czyli 6MPx to przy 72Ddpi możemy zrobić z tego pliku odbitke większą ale gorszej jakości (mniej punktów w tym samym obszarze) a przy 300dpi odbitka będzie lepsza ale mniejszego wymiaru. Ekspertem nie jestem, ale tak myslę. Pozdrawiam.
I prawie się nie mylisz. Body tylko wpisuje do EXIFa jakąś tam wartość. Może tam wpisać nawet 12300 dpi i też będzie dobrze, bo to niczego nie oznacza. Zaczyna oznaczć dopiero wtedy, gdy przenosimy to zdjęcie na papier.
Ja też mogę się mylić bo nigdy nie miałem potrzeby dogłebnego analizowania tego tematu, ale wydaje mi się, że aparaty cyfrowe (bez znaczenia czy lustrzanka czy nie) nie wypluwają żadnego DPI. Z aparatu dostajemy plik okreslonej rozdzielczości np 6MPx czyli ~6000000 pixeli a ile to będzie DPI czyli w tłumaczeniu "punktów na cal" wychodzi później na etapie wyświetlania na monitorze, wydruku czy przygotowania pliku pod odbitkę. Przy wyświetlaniu zdjęć na komputerze raczej więc nie będzie znaczenia czy 72 czy 300 dpi ale przy odbitce już tak. Bo jeżeli załozymy, ze mamy plik 2000x3000 czyli 6MPx to przy 72Ddpi możemy zrobić z tego pliku odbitke większą ale gorszej jakości (mniej punktów w tym samym obszarze) a przy 300dpi odbitka będzie lepsza ale mniejszego wymiaru. Ekspertem nie jestem, ale tak myslę. Pozdrawiam.
Przy określaniu rozdzielczości obrazów często zamiast jednostki ppi mylnie używa się określenia dpi, które odnosi się do rozdzielczości urządzeń drukujących lub naświetlających.
Dla mniej zamożnych jest Elements, dużo tańszy i okrojony. Oczywiście nie trzeba kupować całego browaru, żeby się napić piwa...:)
Wiesz z hobbystami to jest tak że, lubią się napić piwa które sami uwarzyli ;-) I tu jest pies pogrzebany. PSCS3 to browar o dużej wydajności, a PSE to jedna puszka piwa. Nie ma niczego pomiędzy. Dla mnie osobiście CS3 to przerost formy nad treścią, raczej nigdy nie wykorzystam jego potencjału. PSE natomiast coraz bardziej mnie ogranicza. Chętnie zamienił bym tego durnego organizera i kreatorki, na parę funkcji z CS i nic więcej do szczęścia mi by nie było potrzebne, w dziedzinie obróbki (nie wołania rawów). Podejrzewam że takich osób jak ja jest całkiem sporo, a na tym forum większość. Nie dam 3kzł za soft, którego nie wykorzystam w celach hobbystycznych (czasami przynoszącymi jakiś dochód), soft za 500zł mi nie starcza i też go nie wykorzystuję na 100% (bo fotki ładuje FTP, a do wypalenia płytki mam lepsze narzędzia, więc cały ten organizer z PSE mogę se wsadzić gdzieś). Mogę dać do 1k zł, za soft który nie ma wykastrowanego konwentera rawów, pracuje w 16bitach i odpowiedni zestaw narzędzi. Ale takiego softu nie ma. I nie tyczy się to tylko do Adobe, w innych dziedzinach jest podobnie. Teraz wybór jest taki: Legalny soft krępujący ci ręce i nogi, lub "legalny inaczej" soft, którego możliwości nie wykorzystasz.
krzysztof jot
15-12-2007, 16:16
CS3 Trial wcale mnie nie zachwycił (jest np. wolniejszy),
Pytający porównywał NX i CS3. Jeśli go stać na zakup PS wtedy będzie miał możliwości pracy jakich żaden NX mu nie da. I za to zapłaci. ..:)
CS3 jest zdecydowanie dedykowany do układów dwuprocesorowych. Na core2duo z superszybkim zewnetrznym dyskiem pracuje tak - że nie mogłem dać wiary, jak przegladarka otwarła nieomal w czasie rzeczywistym 500 podgladów zdjęć...
PS i NX to zupełnie nieporównywalne softy - jeden budowany przez lata do robienia profesjonalnej grafiki, ostatnio ma moduł służacy i do "wywołania" zdjęć, drugi ma fotografikowi pozwolic przygotowac zdjecie i przekazac... włascicielowo PS'a aby zrobił z tego własnie zdjecia plakat czy reklamę. Porównywanie mozliwosci i ceny nie ma najmniejszego sensu.
Podsumujmy. :) Idealem dla fotografa robiacego duzo zdjec, bylby Photoshop (nawet w takiej postaci jak teraz), z modulem dekodowania zdjec o jakosci jaka generuje NC NX i szybkosci Capture One. I do tego, za hmmm... 1000 zl? :) Moze sie kiedys doczekamy...
Podsumujmy. :) Idealem dla fotografa robiacego duzo zdjec, bylby Photoshop (nawet w takiej postaci jak teraz), z modulem dekodowania zdjec o jakosci jaka generuje NC NX i szybkosci Capture One. I do tego, za hmmm... 1000 zl? :) Moze sie kiedys doczekamy...
Stig Powiedz szczerze, czy w przeciętnej fotce do kotleta, wykorzystujesz 100% arsenał PS? Rozumiem do każdej podchodzi się indywidualnie itp itd. Dla pasjonata prędkość ma drugorzedne znaczenie, co nie znaczy, że soft może mulić okrutnie. Czy naprawdę tak ciężko zrobić np. PSE z pełnym ACR, Profilami, funkcjonalnym batch'em, 16bit na poziomie PS v.8, trybem lab, i odpowiednimi narzędziami. Do pełnego PS i tak jeszcze bedzie mu dużo brakować, a do fotografów byłby o wiele lepszy niż obecny.
Stig Powiedz szczerze, czy w przeciętnej fotce do kotleta, wykorzystujesz 100% arsenał PS?Oczywiscie, ze nie, ale czy jadac po zakupy do marketu, wykorzystujesz 100% funkcjonalnosci swojego auta? :) Ale auto zapewne sluzy Ci nie tylko do tak banalnych celow, prawda?
Oczywiscie, ze nie, ale czy jadac po zakupy do marketu, wykorzystujesz 100% funkcjonalnosci swojego auta? :) Ale auto zapewne sluzy Ci nie tylko do tak banalnych celow, prawda?
Moja fura jest pełnoletnia. I już samo zachęcenie babci do pracy, to 120% jej możliwości :mrgreen:
Nostromo
16-12-2007, 17:20
sympatex
tak jak w temacie - mnie NX zrazil zbyt dlugim czasem obrobki - w CS3 znacznie szybciej, jednak obawiam sie, ze wiele mozliwosci utracilem rezygnujac z Cupetre NX, czy moje obawy sa uzasadnione???, a moze ktos zna obydwa te programy i nie tylko mi powie, ale pewnie wiele osob interesuje co wybrac do obrobki zjdec w RAW-ach. Jakie sa zalety i wady tych dwoch gigantow....?
pozdrawiam!
Jesli NX to porównanie tylko z ACR a nie z CS3. Jestem amatorem. Kiedys walczyłem z RAWShuterem, Bibbl i podobnym softem. Obecnie posiadam CS3 i NX. Jeśli chodzi o interfejs faktycznie ACR wygląda lepiej od NX. Co do szybkośći to spoko bo mam szybkiego kompa. Na Lapie minimum Intel C2D i jest ok. Jesli chodzi o same algorytmy to NX jest MZ lepszy. Wydaje mi się że obraz po obrobieniu w NX jest bardziej klarowny. Jest pozbawiony delikatnego "jakby szumu" który w CS sprawia złudzenie delikatnej przesłony. Powoduje to że znika trzeci wymiar obrazów głębia która jest widoczna po obróbce w NX. NX chyba lepiej separuje male detale w obrazie szczególnie po wyostrzeniu. Obraz wygląda naturalniej. Czy jest to różnica aptekarska? Chyba jednak troszke większa ale najlepiej przekonać sie samemu. CSa używam w tej chwili do retuszu i usuwania skaz. Z czasem fotki wychodzą z puszki coraz lepsze i nie
chce mi się bawić CSem.
Czornyj
Podstawową zaletą ACR w PS CS3 jest to, że w przeciwieństwie do NX-a da się go używać. Co do możliwości - algorytmy wywoływania NEF-a zdają się być wrażeniowo lepsze w przypadku NX-a, ale różnica jest aptekarska i w niczym nie kompensuje faktu, że NX-a używać się nie da - jest programem z interfejsem, który jest dziełem qrvy i szatana i w dodatku dlaczegoś nie dogaduje się z moim tabletem.
Pewnie masz racje co do twórców NX a właśćiwie twórców jego interfejsu. Pewnie myślą inaczej. Jednak nie jestem cudotwórcą a jednak używam go. Fakt nie zaczynałem zabawy w digital foto od PSa. I pewnie dlatego jakoś sobie
radzę.
stig
Owszem -- mozna sobie podlubac -- przy jednym, nawet 10-ciu zdjeciach (jak sie ma czas i sklonnosci masochistyczne), ale szybka obrobka wielu fot, to niewykonalne zadanie. Powiem szczerze, ze mi sie nawet dla jednego zdjecia nie chce odpalac NC. Wole Shopa. Jak Czornyj wczesniej wspomnial -- roznice IMO sa aptekarskie. Co na pewno dobrze robi NC -- to odszumianie. Przy zabawie nad jedna fota, ktora ma isc do jakiegos wielkoformatowego wydruku, a zrobiona jest na wysokim ISO -- mozna sie pobawic.
Jeśli obrabiasz tysiące fotek to pozostaje ci tylko CS bo nie uporałbyś się z nimi do emerytury. Jesteś zawodowcem albo profesjonalistą jak wolisz i ty żyjesz z focenia. Optyka ci sie przeogniskowała na inne cele w porównaniu do amatorów. Nas to bawi i daje frajde. Wcale nie musi być szbko i dużo. Ma być bobrze albo prawie dobrze. Dla ciebie jest to praca, czyli szara rzeczywistość. Dlatego dla profi programy inne niż CS są be.
Nie przeczytałem ale przestudiowałem cały ten wątek. Dyskusja chwilami niczym w Sejmie...., niezależnie od racji (przepraszam)
W pełni zgadzam się z tym co napisał Nostromo. Ja zaczynałem od PS-a i ACR jako wywoływacza RAW-ów. W końcu kupiłem NX (nie ćwiczyłem wcześniejszych wersji Capture). Kupiłem go z dwóch powodów: pierwszy - nie byłem usatysfakcjonowany z efektów w wywoływaniu NEF-ów w ACR, drugi - słyszałem, że podobno Nikon nie chce współpracować z Adobe w zakresie udostępniania wszystkich tajników formatu NEF. Być może to ostatnie to głupota, jednak nie mam wiedzy w tym zakresie. Jedyne co mogę stwierdzić na chwilę obecną to to, że jakość zdjęć wywołanych w NX jest lepsza niż wywołanych w ACR. Nie potrafię określić na ile jest lepsza, ale jeżeli jest to 5%, to dla mnie jest bardzo dużo. Żeby nie pisać za dużo powiem tak, dziś jako wywoływacza NEF-ów używam tylko NX. Uważam, że jako wywoływacz "pojedyńczych" Nef-ów jest dużo lepszy od ACR. Z drugiej strony, gdybym miał wywołać dziennie dziesiątki, nie mówiąc o setkach zdjęć, z pewnością używałbym ACR. PS-a używam tylko do drbnego retuszu TIFF-ów oraz skalowania i do drkuwania zdjęć na drukarce atramentowej.
Ostanio słyszałem, że najlepsze efekty w wywoływaniu raw-ów daje jednak Capture One. W tej chwili czekam na wersję próbną tego programu, która otworzy Nef-y z najnowszyh Nikonów. A może ktoś ma doświadczenia z dotychczasowymi wersjami? Za wszystkie uwagi będę wdzięczny zanim wydam następne 500E.
Dlaczego NX jest taki wolny? Najistotniejsze przyczyny to:
1. NX odczytuje i stosuje wszystkie ustawienia aparatu zawarte w NEF, w tym i Color Mode. podczas gdy inne oprogramowania RAW jedynie odczytują dane z sensora + informację o WB.
2. NX nie używa t.zw. plików "sidecar" (to robi np. ACR, brak mi tutaj polskiej nazwy) do przechowywania zmian w Nefach. W NX zmiany te są natychmiast nadpisywane na Nef i generowany jest nowy JPEG (ten co dołączany jest do Nefa). To rzecz jasna spowalnia działanie.
Można przyspieszyć NX w następujący sposób:
1. Co najmniej 2 GB RAM +
2. Drugi twardy dysk w komputerze do przechowywania tymczasowych plików. Przerzucenie plików cache na drugi dysk też może znacznie przyspieszyć działanie. W preferencjach trzeba zmienić ścieżkę dla plików tymczasowych i pamięci podręcznej na drugi dysk.
Tak więc kolega arturherda miał tu nieco racji. Szkoda tylko, że odpowiedź przyprawił octem.
Aha. To nie ja jestem tym mądralą co te rady wymyślił. To pochodzi od Jasona Odella, gościa co zna się na NX jak mało kto.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.