PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] TYBET: cz.1 - DOJAZD + MT KAILASH



ArtX
02-12-2007, 18:14
Witam.
Obiecalem kiedys troche bardziej szczegolowo opisac wakacyjny wyjazd do Tybetu.
Podziele go na dwie czesci, ze wzgledu na ogromna ilosc zdjec : )

Zasadniczym celem wyjazdu byly dwa treki: pod najswietsza chyba gore w Azji i to dla wszystkich tamtejszych religii, na ktorej mieszka kilkoro bogow (zaleznie ktora religie rozpatrujemy) - Mt Kailash. Drugim celem, byl trek do baaaardzo niedostepnej polnocno wschodniej bazy pod Everestem. Zaznaczam, ze typowa dla turystow (od storny Tybetu) jest baza polnocna - tam dochodzi bita droga, jezdza jeepy itd. Dojazd do polnocno-wschodniej to zupelnie inna historia. Nie ma bitej drogi, mozna dostac sie jedynie po kilkudniowym trudnym treku, ew. smiglem ;) Wiecej o tym w drugiej czesci...

Jeszcze tylko slowo DLACZEGO TYBET?
Chinczycy robia wszystko co moga, zeby Tybetu sie pozbyc. Calkiem skutecznie zwalczaja tybetanski jezyk, kulture, religie. Historyczne zabytki traktuja jako swoje, przeklamuja historie. Ograniczaja Tybetanczykow w wyznawaniu wlasnej religii, stosuja na nich bardzo ostre represje, ograniczaja mozliwosc pracy i rozwoju. Do stolicy Tybetu - Lhasy wybudowali kolej, co spowodowalo masowy naplyw chinskich turystow. Pod EVEREST BUDUJA ASFALT! Tybet ginie, to kwestia kilku lat, jak nie bedzie go juz w ogole. Bedzie tylko dzwiny chinski artefakt z tybetanskim wspomnieniem. To byl ostatni dzwonek by Tybet moc zobaczyc. Stad wlasnie caly pomysl.



Wyjechalismy 8 osobowa grupa. Autobusem do Przemysla (z Krakowa), busem do Medyki, pieszo przez przejscie, busem do Lwowa. Ze Lwowa mielismy bilety na pociag, ktore kupilem kilka tygodni wczesniej. Po przypadkowo znalezionym noclegu (10zl/os na samym Rynku), razno wsiedlismy w pociag do Moskwy. Podroz trwala krotko, bo tylko jedna dobe. W pociagu tania wodka i tani browar, wiec czas szybko zlecial. O 8 rano bylismy w Moswkie. Jako ze pociag do Biszkeku (Kirgizja) byl dopiero wieczorem, mieslimy chwilke by pozwiedzac ta najdrozsza stolice Europy :)

1. MOSKWA
Pozostawiam zdjecia bez wiekszego komentarza. Ot, takie pocztowki ;)
================================================== ===================
1.1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.7

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


1.8

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)




2. POCIAG MOSKWA - BISZKEK.
Kolejne 4 dni i 3 noce spedzilismy w pociagu. Wiekszosc czasu na terytorium Kazakhstanu. Niestety wodka i piwo Baltica duzo drozsze niz na Ukrainie, ale ceny na szczescie jeszcze nie zaporowe ;) W pociagu strasznie goraco, na zewnatrz upal, pustynia i zero chmur. Co 4-5 godzin pociag staje na 10-20min. Mozna wtedy kupic cos na stacji do zarcia/picia, rozprostowac nogi :)
================================================== ===================


2.1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


2.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


2.3. Zgadnijcie kto za chwile dostanie op....iernicz za robienie zdjec na stacji ;)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


2.4. Kazakhstan to tylko pustynia. Taki widok z okna przez 2 dni! Jendo wielkie nic ;)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


2.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


2.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


2.7. A stad wlasnie bralem prad do pradozercy jakim jest D200

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3. KIRGIZJA
Dotarlismy do Biszkeku i od razu udalo sie zlapac taniego busa do polozonego na poludniu, tuz przy Tadzyskiej granicy Osh. Ponad 10h drogi przez przepiekne gory. Ok 2 w nocy bylismy na miejscu. Udalo sie dostac bardzo tani nocleg. Dwa dni pozniej zorientowalismy sie, ze spimy w ...burdelu ;) A zatrzymac sie trzeba bylo - rejestracja, zalatwianie pozwolen i transportu do Chin. Przez ten czas mielismy okazje dokladnie spenetrowac drugie co do wielkosci targowisko w Azji. Mozna tam kupic doslownie wszystko - plotna, owoce, bakalie, chinskie badziewia... Niestety zdjeciowo ciezko - ogromne kontrasty. Przyjscie rano niewiele zmienia, bo samo targowisko rusza dopiero gdzies kolo 10tej :)
================================================== ===================

3.1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.7

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.8

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.9

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.10

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.11

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.12

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.13

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.14

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.15

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.16

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.17

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.18

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.19

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.20

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


3.21

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4. OSZ - KASZGAR - YECHENG - ALI
Pozwolen nie udalo sie zalatwic. Ruch turystyczny jest zablokowany calkowicie na wschodniej granicy Chin. Oficjalnie mozna sie tam dostac jedynie od zachodu. Udalo sie jednak znalezc transport - za 55USD/os kierowca zgodzil sie nas przewiezc przez granice lokalnym autobusem. Mial jakies uklady z granicznikami i mowil, ze wozil juz turystow, wiec spoko. Trzeba bylo tylko pozniej zaplacic kare :) Kilkanascie godzin drogi (i grama asfaltu), kilka na granicy. Troche nas przetrzymali, ale w koncu znalezlismy sie w Chinach :) Kilka godzin pozniej dojechalismy do Kashgaru, w ktorym przesiedzielismy 3 dni, ponownie zalatwiajac pozwolenia (ktorych finalnie nie udalo sie zalatwic). Z Kashgaru w kilka godzin do Yechengu, w ktorym utkwilismy na kilka dni, czekajac na kolejny transport do lezacego juz na terytorium Tybetu Ali. Cala trasa byla oczywiscie nielegalna, wiec organizacja transportu to cala odrebna historia, ktorej juz przytaczal nie bede ;) Jako ze Yecheng jest dosyc nisko - cos kolo 1000mnpm, to podroz do Ali byla istnym dramatem. Nie bylo mozliwosci (i czasu) na wczesniejsza aklimatyzacje, trzeba bylo zaryzykowac. A bylo co.. wyjazd na przelecz 5200mnpm a potem juz nie nizej niz 4500. Mielismy leki na wysokosc (acetazolamid), ale ryzyko bylo i tak duze, glownie dlatego, ze w razie obrzeku pluc nie bylo mozliwosci zjechac na wys ponizej 4500 krocej niz w ciagu 2-3 dni. Przezylismy to ciezko - biegunka, wymioty, megamasakryczny bol glowy, temperatura... wszystko wzmacniane sama jazda - ponownie grama asfaltu na ponad 1000km trasie. Po 3 dniach tej masakrycznej drogi, wymeczeni i chorzy wyladowalismy w Ali. Tu musielismy zrobic kilka dni restu, by dojsc do zdrowia, zaplacic kary za przebywanie nielegalne w rejonach przygranicznych, zalatwic pozwolenia na dalsze rejony i ..zorganizowac transport dalej ;)
==============================================


4.1. Yecheng

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.2. Yecheng

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.3. Yecheng

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.4.Kashgar - kolejka do taksowki

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.5. Kashgar

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.6. Gdzies po drodze...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.7.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.8. Yecheng - duzo wiecej tu Ujgorow niz chinczykow..

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.9. Przeladunek naszego autobusu (Yecheng-Ali) gdzies w polowie drogi. Patrzcie na zawieszenie!

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.10. Zjazd z Khitai Pass (~5200mnpm)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.11. Numeracja domow - Ali

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.12. Dzieciaki w Ali.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.13

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.14. Widok na Ali.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.15.Choragiewki modlitewne na gorce przed Ali

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.16. Nasz transport do Darchen

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


4.17. ...oczywiscie sie zepsul ;)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)



5. DARCHEN - TREK WOKOL MT KAILASH
Z Ali wynajetymi dwoma jeepami (ktore sie okazaly tansze niz kursujacy autobus) dojechalismy do Darchen, skad zaczelismy trek wokol Mt Kailash. Sam trek jest rozplanowany na jakies 3 dni i ma ok 56km z max przelecza na 5600mnpm. Niestety, planowany jest na lekko, z gromadka jakow dzwigajaca wszystko ;) My ruszylismy z pelnym osprzetem, 25kg na plecach. Ruszylismy w 6 osob, bo jeden ze znajomych znowu cierpial na wysokosciowke. Po pierwszym dniu niestety sie rozchorowalem i nie moglem dalej isc. Znajomi ruszyli dalej, ja mialem wrocic sam do Darchen. Zostalem z namiotem, bolem glowy, temperatura, bolem gardla (kilka tys km w pyle spowodowalo ze kazdy z nas mial problemy z drogami oddechowymi), bolem dupy od nieustajacej biegunki i reszta sprzetu :)
Oni poszli dalej, ja caly dzien przelezalem w namiocie. Nastepnego dnia od przechodzacych hiszpanow dostalem z rana zupke czosnkowa, zaoferowali ze mnie podrzuca do darchen. Poszulem sie jednak troszke lepiej i postanowilem sprobowac isc dalej :) Przeszedlem kilka godzin i znowu poczulem sie jak dzien wczesniej.. totalna miazga. Znowu sie przespalem, znowu poczulem lepiej i znowu poszedlem dalej :) Caly dzien darlem na przelecz z full plecakiem i w sumie wiekszosci drogi nie pamietam :) Choroba + wysokosc zrobily swoje. W ten sam dzien zszedlem z przeleczy na ok 5000. Kimalem jeszcze dwie kolejne noce zanim wrocilem do Darchen, ale finalnie zrobilem sam trek, z czego bylem niesamowicie szczesliwy :) Niestety dwojce z naszej grupy sie to nie udalo :)
================================================== =========================


5.1. Mt Kailash - jeszcz z daleka

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.2. Mt Kailash

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.3. ..a po drugiej stronie siedmiotysieczniki

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.4. Pierwszy dzien treku wokol Mt Kailash

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.7. Mt Kailash w nocy.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.8 Mt Kailash od drugiej strony z okolic przeleczy 5600 - ledwo mialem sile nacisnacna spust :]

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.9. Dwa dni pozniej.. nocujac gdzies przy klasztorze mialem okazje wejsc do srodka

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.10. Gdzies po drodze..

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.11 Gdzies po drodze..

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)


5.12. Czuje sie gorzej niz wygladam, a czuje sie dobrze, bo to juz w przedostatni dzien treku :) Wczesniej bylo wieeele gorzej. Foto strzelil mi zaprzyjazniony Tybetanczyk.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

5.13. Wrocilem ledwo zywy do Darchen, a tu prosze.. specjalnie dla mnie :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)



ciag dalszy nastapil :) (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=44349)

zapraszam do ogladania/komentowania :)

Pozdrawiam
ArtX

shaolin
02-12-2007, 18:32
Dobra robota...!! krotko i na temat ;) czekam na kolejne czesci!

Dyziek
02-12-2007, 18:33
Super lektura:)

Mont
02-12-2007, 18:39
Zacytuję Krecika : "Ach - jooooo!".
Musiałbym się chyba rozwieść by odbyć taką wyprawę, więc dzięki po stokroć za tą relację :)

Korchez
02-12-2007, 19:03
Podziwiam Was za odwagę :) Bardzo mi się reportaż podoba. czekam na dalszą część.
PS. Ile czasu trwała wycieczka?

ArtX
02-12-2007, 19:06
Podziwiam Was za odwagę :) Bardzo mi się reportaż podoba. czekam na dalszą część.

hardkor prawdziwy to sie dopiero pozniej zaczal ;) ale to w nastepnej czesci.. jak tylko bede mial dluzsza chwile to dokoncze :)

calosc trwala ponad 2.5 miesiaca. przejechalismy w sumie ponad 20 000km droga ladowa :)

sniper88
02-12-2007, 19:25
Nic tylko pozazdroscic 'wycieczki':p (Z wylaczeniem choroby wysokosciowej itp.:mrgreen:)

malita
02-12-2007, 19:39
Rewelacja ! zdjęcia i klimat, super przygoda i zazdroszczę tobie bardzo tego ! (oprócz choroby oczywiście !:)
Ile wyszedł ciebie całkowity koszt imprezy ? (droga, spanie, jedzenie i opłat, powrót)

golden
02-12-2007, 19:52
zazdroszczę tej wyprawy ale jednocześnie podziwiam


pozdrawiam

turbo
02-12-2007, 19:53
Gratuluję wyprawy i zdjęć!

arecki1
02-12-2007, 20:00
Naprawde niesamowity wątek. Bardzo dobre połączenie narratora z obrazami :) I jakie relistyczne opisy objawów choroby :). Czekam na drugą część i zazdroszcze wycieczki :)

Pinki
02-12-2007, 20:24
Świetna relacja i doskonałe zdjęcia.
Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

diZaster
02-12-2007, 21:42
zazdroszcze wyprawy i zdjecia 5.6, poprostu miazga :!:

kux
02-12-2007, 22:05
zazdroszcze fotek, wyprawy, wszystkiego...!

i podziwiam....! mając i czas i peniądze i tak nie wiem czy bym sie odważył...

zkrzysztof
02-12-2007, 22:20
gratuluję wyprawy, dzięki za opis i zdjęcia - bardzo ciekawe

sailor
03-12-2007, 01:42
kawal dobrej reporterskiej roboty ;)
gratulacje zarowno zdjec jak i wyprawy

adrian
03-12-2007, 11:20
Ekstra wyprawa, bardzo ciekawy reportaż :) Ja też chcę tam jechać :mrgreen:

Kordian d70
03-12-2007, 13:06
super reportaz, sporo tego ale droga selekcji najlepsze wg mnie oczywiscie to 3.2, 3.21, 4.1 i oczywiscie 5.6

czekam na wiecej ;-)

ArtX
03-12-2007, 14:52
dzieki wielkie za zainteresowanie :) balem sie, ze watek przejdzie gdzies bokiem, a tu prosze :)
Super ze sie podoba, jest motywacja, zeby dokonczyc relacje z tego - jak by nie bylo - kluczowego
elementu, jakim byl trek pod polnocna sciane Makalu i polnocno-wschodnia baze Everestu :)
Jeszcze raz dzieki!
ArtX.

shaolin
03-12-2007, 14:58
jest motywacja, zeby dokonczyc relacje

Sprobowalbys nie dokonczyc... ;) ;) ;) ;)

antelao
03-12-2007, 17:09
zrealizowałeś niejednego z nas marzenia:-D Czekam na c.d.

jasiu102
03-12-2007, 19:15
super fajnie się czyta i jeszcze lepiej ogląda powinieneś gdzieś uderzyć z tym reportażem chętnie bym przeczytał i zobaczył w jakim nationalu. pogadaj z martyną:)

Rafał_Sz
03-12-2007, 19:37
Nie no, szacunek!
Gratuluję odwagi i samozaparcia.

fIlek
03-12-2007, 19:40
Art - szacunek! Serio! Kiedy jakiś czas temu pisałeś o podróży dokoła świata i metodach składowania zdjęć w drodze, zastanawiałem się, jakim cudem dasz radę coś takiego zorganizować. Teraz już nie wątpię, że Ci się uda :grin:

grzegorzant
03-12-2007, 21:12
BRAVO !
Lektura wspaniała
pozdrawiam, gratuluję, zazdroszczę i czekam :)

Przemek Paśnik
03-12-2007, 21:56
wypasik, widzę, że Kolega podobne klimaty, jak ja preferuje... fotki 1.8 i 3.17 mnie najbardziej urzekły, pozostałe również niczego sobie...:)

ArtX
03-12-2007, 22:21
Art - szacunek! Serio! Kiedy jakiś czas temu pisałeś o podróży dokoła świata i metodach składowania zdjęć w drodze, zastanawiałem się, jakim cudem dasz radę coś takiego zorganizować. Teraz już nie wątpię, że Ci się uda :grin:

pewno ze sie uda :) jedyny problem teraz to kasa.. poki co jestem bezrobotnym genetykiem molekularnym z zamilowaniem do fotografii :) Jezeli ktos ma jakis pomysl/oferte to chetnie nawiaze wspolprace (w ktorejkolwiek z tych dziedzin ;) ).

A dreczenie sie z aparatem podczas takiego wyjazdu to na prawde nie lada problem. Zasilanie, skladowanie fot, szkla.. co innego jechac na focenie, a co innego na trek - juz nie mowiac o wiekszych ambicjach. Trzeba sie mocno ograniczac, zastanawiac nad doborem sprzetu i niestety dzwigac to wszystko na plerach :]
Z zazdroscia nie raz patrzylem na gosci jezdzacych wszedzie jeepami, legalnie, z masa sprzetu.. ich ograniczala tylko pogoda.. mnie kasa, czas, brak pozwolen, ciezar, jedzenie..
Ale nie narzekam, bylem tam, zobaczylem, przeszedlem, foty jakies przywiozlem :) moze nie najlepsze, ale pamiatka jakas jest :) Przygoda swietna! :) jak tylko bede mial chwile to dopisze czesc druga.
Jeszcze raz dzieki za komenty
pozdrawiam
ArtX

andre84
03-12-2007, 22:30
Jestem pełen podziwu, BRAWO
Dawaj następną część, czekamy...

shaolin
04-12-2007, 05:38
ArtX, bo to jest tak - wycieczka 20000pln... usuniecie garba na plecach od noszenia gadzetow po tamtych goreczkach - 342945pln... wrazenia - bezcenne! i o to chodzi... :) ale sam o tym wiesz najlepiej bo przeciez to Ty tam byles i Ty to przezyles... :) zycze wszystkim przezycia takiej wycieczki... [sobie nie bo ja mam rzut kamieniem to sie nie licze ;) ale jak sie uda to oczywiscie i ja zaatakuje tamte rejony tylko pewnie od drugiej strony...]. Czekamy na druga czesc i juz zapinam pasy...

Tylko jak mozesz to zaakcentuj mocniej wysokosci na jakich przebywaliscie i to co sie dzieje wtedy z czlowiekiem no i oczywiscie to ze pozwolenia to jednak wazna sprawa :P

tompsl
04-12-2007, 20:30
...coś wspaniałego - gratuluję.

:)

elmo
04-12-2007, 22:11
rewelka... z niecierpliwością czekam na ciąg dlaszy... i fotek i opisu...
wyprawa marzeń :)

Shadows
05-12-2007, 19:41
Super wycieczka, super reporterka, czekamy na jeszcze :)

arturjb
05-12-2007, 19:52
Super!

lavok
06-12-2007, 12:02
wspaniała rzecz jak wszyscy czekam na ciąg dalszy... i skąłniam sie również do prośby o większy nacisk własnie na "tło" ->> tzn . pozwolenia, zachowanie organizmu a także sprzęt -> jak sobie z tym poradziłeś ->> czytać mozna sto poradników ale relacja z "pola bitwy" to dopiero cenny i wartościowy materiał... Jeszcze raz Brawo!!!

natura2008
06-12-2007, 16:09
:shock::shock::shock: super zdjęcia!


Bardzo proszę.....wymagam.......żądam (również w imieniu żony :-)) pokazania WSZYSTKICH zdjęć z wyjazdu do TYBETU !!!! :-)

Tybet (+ Kaszmir) śnią się nam po nocach :mrgreen:, a lepszych zdjęć nie znaleźliśmy w całym internecie....

Może picasaweb (http://picasa.google.com/intl/pl/web/learn_more_picasa.html)? darmowy serwer z 1GB miejsca na zdjęcia? (można zakładać nieograniczoną ilość nowych kont, więc to 1GB jest czysto teoretyczne. Jedynie adres będzie się zmieniał).


p.s. chłopie jeśli jesteś bezrobotny to masz trochę wolnego czasu. Wyślij swoje zdjęcia do wszystkich (to słowo ostatnio mnie prześladuje ;-) ) redakcji papierowych (od NG po Travel) i internetowych..... a potem daj nam znać, które gazety mamy kupić :-)

I nie bądź taki skromny, bo przez taką skromność pozbawiasz wielu fascynatów kulturą Tybetu naprawdę fantastycznych zdjęć.

macte
06-12-2007, 21:26
Zachwycił mnie reportaż - świetne połączenie zdjęć i tekstu - wszystkiego w sam raz. Tyle informacji i wrażeń, jakbym przeczytał dobrą książkę - dziękuję!

Gawronik
06-12-2007, 21:51
po rzeczytaniu potulnie poszedłem do kuchni po szmatę i wytarłem ślinę z podłogi, to dopiero jest realizacja marzeń. A nie ciągle tylko praca i praca, wielki szacun i podziw za siłę jaką włożyłej w realizację marzeń, ty pojechałeś do Tybetu bez zezwoleń a ja się zastanawiam czy czynsz moge zapłacić dwa dni później, ja cie kręce niektórzy to mają wyobraźnie. Dobrze pisze NATURA2008 - może jakaś wystawka na picasa ?

Zdjęcia zapierające a tekst wciągający, proszę o więcej !!!!!

tanas6
06-12-2007, 22:17
No coz...Sprawa jest prosta.

Nie mam nic do dodania.


S U P E R ! ! !

Efexor
06-12-2007, 22:23
Extra. Fotki wymiatają!! Full szacun
PS. Bardzo proszę o wszystkie zdjęcia jakie masz odnośnie kolei, pociągów, itd. związane z tą tematyką. Będę b.wdzięczny!
Pozdr
a i adres: [email protected]

natura2008
06-12-2007, 22:42
Extra. Fotki wymiatają!! Full szacun
PS. Bardzo proszę o wszystkie zdjęcia jakie masz odnośnie kolei, pociągów, itd. związane z tą tematyką. Będę b.wdzięczny!
Pozdr
a i adres: [email protected]
Sądzę że równie dobrze mógłbyś wysłać wszystkie swoje zdjęcia na prywatne adresy wszystkich, którzy się tu wpisali i nikt nie miałby do ciebie pretensji. Możesz ich nawet nie pomniejszać, mogą być nawet NEFy :-) Jak zabraknie mi miejsca w poczcie to utworzę z dziesięć kolejnych adresów...

A na poważnie: weź człowieku nie igraj z emocjami forumowiczów, tylko wrzuć wszystkie zdjęcia na jakiś darmowy serwer i daj nam linka...

meliszipak
07-12-2007, 02:43
Gratuluję i dziękuję za wspanialy reportaż z podróży.
Czytałem z zapartym tchem.
Prosimy o wiecej zdjęć i dalszą część opowieści :)

Efexor
07-12-2007, 15:02
Sądzę że równie dobrze mógłbyś wysłać wszystkie swoje zdjęcia na prywatne adresy wszystkich, którzy się tu wpisali i nikt nie miałby do ciebie pretensji. Możesz ich nawet nie pomniejszać, mogą być nawet NEFy :-) Jak zabraknie mi miejsca w poczcie to utworzę z dziesięć kolejnych adresów...

A na poważnie: weź człowieku nie igraj z emocjami forumowiczów, tylko wrzuć wszystkie zdjęcia na jakiś darmowy serwer i daj nam linka...

Buhaha ale się uśmiałem:/

Ponieważ ta tematyka mało kogo interesuje to po co wrzucać wszystkie fotki. Myślę że autor ma ich tylko kilka wiec dlatego prosiłem na maila. Mnie interesuje fotografia kolejowa więc stąd ta prośba. No cóż może nie rozumiem tych słów jako żart...

lechupe
07-12-2007, 15:23
doskonały reportaż, zarówno opisowy jak i fotograficzny.
Mozna traktować jako punkt odniesienia dla nie widzących róznicy pomiedzy profesjonalna relacja z wyprawy a amatorskimi zdjęciami z wycieczki.

Carax
07-12-2007, 15:50
Bardzo fajna relacja i super zdjęcia :)


W pociagu tania wodka i tani browar

A to ciekawe :) My w wódkę musieliśmy zaopatrywać się u handlarzy na paronach. Zaś browar faktycznie u prowadnicy był :)

miecio_oo
07-12-2007, 16:41
Urzekła mnie twoja historia.
Tak naprawdę to supper reportaż. Oglądałem wszystkie zdjęcia z zaciekawieniem. Jak masz ich więcej to dawaj
Pozdrawiam

wojteh
07-12-2007, 16:42
kiedy nowa cześć ... taka wycieczka to moje marzenie ...

Nikuś
07-12-2007, 17:59
Bardzo ciekawa historia, powodzenia na następne podróże :)


pozdrawiam

MajaS
07-12-2007, 18:10
Szczęka mi opadla i nie mogę mówić... wspaniałe,
jak ktoś wcześniej zauważył "spełniłeś nasze marzenia" tym fotoreportażem, a teksty godne dobrego artykułu w NG.
Temat podróży koleją po Azji kręci mnie coraz bardziej, a dzięki Twojej relacji mogę ją zacząć /w wyobraźni/ :) Czekam zniecierpliwiona na ciąg dalszy.

Gratuluję
Maja

downunder
08-12-2007, 01:00
Wspaniała relacja z wyprawy.
Gratuluję wytrwałości i zdrowia!!!
Tak jak i wszyscy poprzednicy, z niecierpliwością, czekam na dalszy ciąg. :)

gadas
09-12-2007, 21:26
Niesamowita przygoda gratuluje ci kolego tak udanej wyprawy ...

crazyjack
09-12-2007, 22:06
ja tez jestem pod wilekim wrazeniem, gratuluje i pozdziwiam :)..czekam na kolejna czesc

Leshek
09-12-2007, 22:30
ARTX co to za "ustrojstwo" które masz do ładowania aparatu? Jako to się sprawuje?

mswilk
09-12-2007, 23:06
Fotka 5.12 rządzi !

ArtX
10-12-2007, 01:27
ARTX co to za "ustrojstwo" które masz do ładowania aparatu? Jako to się sprawuje?

silva solar II, o ile pamietam 13V i 320mA w ciaglym sloncu.. laduje en-el3e w ok 6-8h przy dobrych warunkach :)

dzieki za komenty, z tymi nef-ami to moze nie przesadzajmy, a juz na pewno z udostepnianiem wszystkich fotek z wyjazdu :D troche tego bylo, a ledwo kilka z nich warta pokazania ;) juz niedlugo jak tylko bede mial chwile zapodam czesc druga.. mam nadzieje ze nie mniej ciekawsza niz pierwsza
dzieki i pozdrawiam
Artx

przemo_k
10-12-2007, 10:56
Zacytuję Krecika : "Ach - jooooo!".
Musiałbym się chyba rozwieść by odbyć taką wyprawę, więc dzięki po stokroć za tą relację :)


No czasem warto to zrobić :)
Swiat jest taki ciekawy, że szkoda się czasm zatrzymywać tylko przy jednej kobiecie :)

pozdr

bukowy dziad
11-12-2007, 04:37
milo wiedziec, ze sa jeszcze wsrod nas ludzie z fantazją (tudziez wielkimi cojones;) ). gratuluje!

!AGresT
11-12-2007, 15:04
Że pozwolę sobie nawiązać do przedmówcy: un macho con cojones de ferro!
Dużo racji ma natura2008 - wal do redakcji, często jest tak, że zgadzają się pod artykułem zamieścić podziekowania dla sponsorujących rirm (lotniczych, biur podróży itd), z taką obietnicą idziesz na poszukiwania sponsorów. Uwierz mi, da się. Polecam także zawężanie tematów (np. kobiety/macieżyństwo w Tybecie dla pism kobiecych, przyprawy/dania lokalne dla pism kulinarnych itd).
Metoda wysyłania wszystkiego do wszystkich, to nie najlepszy pomysł - lepiej mieć precyzyjny pomysł z dobrymi uzasadnieniami i uderzeć do konkretnych ludzi w konkretnych redakcjach (dzwonić, przypominać się).
Robić zdjęcia i pisać umiesz, więc pozostaje życzyć powodzenia.
Czekam na ciąg dalszy i pozdrawiam
Adam

jarek76
12-12-2007, 12:03
Fotki naprawdę super, kawał niezłej reporterki nam tu pokazałeś.
Czekam na więcej:mrgreen:

Hols75
12-12-2007, 14:04
Super reportaż wielkie gratulacje

bonnum
16-12-2007, 17:47
Dopiero teraz znalazłem ten temat.. Świetne zdjęcia!! Bardzo dobrze oddajesz tematy podróżnicze.

vasco5
18-12-2007, 01:20
Piękna sprawa....
przejechałeś kaaaawał świata...
no i jaki zmyślny zestaw do ładowania aparatu...
gdzie można coś takiego dostać?? (info poproszę na PW)

zdjęcia świetne...
te kolory...

przepiękna relacja...
zazdroszcze :D

ziuteczny
18-12-2007, 13:17
no dobra wystarczy już może tych rozpraszających gratulacji :)
PROSIMY o więcej
ArtX używałeś polarka przeważnie ?

ArtX
18-12-2007, 16:22
no dobra wystarczy już może tych rozpraszających gratulacji :)
PROSIMY o więcej
ArtX używałeś polarka przeważnie ?

Alez prosze!
na wlasne ryzyko ;) (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=523484#post523484)

a polarka tak, nie zawsze ale czesto byl nakrecony. Na wysokosci to jest wazne.
ArtX

nimnull
11-08-2008, 11:16
Dopiero teraz wlazłem, co tu dużo pisać - piękna sprawa :)
Zabieram się za część drugą
Pozdrawiam

mOSAd
17-08-2008, 01:10
Podbijam, by wątek nie zginął. Rewelacja i 5 gwiazdek obowiązkowo.

leny1980
16-12-2008, 14:27
super foty i super klimat

yakuza82
10-01-2009, 14:59
wow pierwsza jak i druga odsłona wyprawy mega super extra czad... dziękować za fajną opowieść :)

kefirc
14-01-2009, 23:50
Chciałbym do tej beczki miodu z zachwytów wlać jednak łyżeczkę dziegciu. Co to za ekipa, która zostawia jednego ze swoich członków samego - i to jeszcze dość poważnie chorego?? Gdzie ci ludzie mają rozum?? Oni tak Cie nie lubili czy jak??
Naprawdę stary miałeś sporo szczęścia, że nic się nie stało.. Uważam, że zachowaliście się bardzo, ale to bardzo nieodpowiedzialnie. Piszę to, żeby inni, którzy będą chcieli coś takiego planować, nie kopiowali bezkrytycznie wszystkich pomysłów. Ja rozumiem, że jesteście młodzi i wydaje wam się, że również nieśmiertelni, ale zapewniam, że tak wcale nie jest.
Poza tym oczywiście wyprawa naprawdę przednia. Relacja również!

Pozdrawiam i życzę wszystkim więcej wyobraźni!

Kefir

ArtX
15-01-2009, 02:18
Chciałbym do tej beczki miodu z zachwytów wlać jednak łyżeczkę dziegciu. Co to za ekipa, która zostawia jednego ze swoich członków samego - i to jeszcze dość poważnie chorego?? Gdzie ci ludzie mają rozum?? Oni tak Cie nie lubili czy jak??
Naprawdę stary miałeś sporo szczęścia, że nic się nie stało.. Uważam, że zachowaliście się bardzo, ale to bardzo nieodpowiedzialnie. Piszę to, żeby inni, którzy będą chcieli coś takiego planować, nie kopiowali bezkrytycznie wszystkich pomysłów. Ja rozumiem, że jesteście młodzi i wydaje wam się, że również nieśmiertelni, ale zapewniam, że tak wcale nie jest...

czasem sprawy nie zawsze sa takie na jakie wygladaja, szczegolnie jesli tyczy sie tego typu wyjazdow. Akurat w tym wypadku to bylo dosc przemyslane i rozwazne. Nie zostalem sam na stodku pustyni gdzie nic niema. Wokol MtKailash jest masa pielgrzymow, wiekszosc z nich jest gotowa pomoc i sama pomoc oferuje. Spora czesc jest z Indii, Nepalu, wiec mowi po angielsku, wiec nie przesadzajmy. Pomagali mi nawet jacys szwajcarzy, dali ciepla zupe, oferowali zawiezienie ciezarowka do bazy i to nie byla jedyna mozliwosc, z ktorej moglbym skorzystac.

pozdrawiam
Art.

mirektoja
19-01-2009, 07:37
wypada się ukłonić i pogratulować
pozdrawiam