PDA

Zobacz pełną wersję : Przeróbka lampy. Pytanie do elektroników.



Lucid
01-12-2007, 11:22
Witam. Kupiłe kiedys taką lampę http://www.funsports.pl/product_info.php?cPath=23&products_id=218 i chciałbym teraz zamontowac do niej potencjometr zeby płynnie regulowac moc błysku. Mam 2 pytanka.
1. Czy to jest mozliwe??
2. Jesli tak to jak zrobiłbym dokładne zdjecia rozmontowanej lampy czy ktoś podpowiedziałby mi jaki kupic potencjometr i pomiedzy które pzewody go wlutowac??

Wczesniej rozbierałem lampę bo myslałem ze zrobie to sam ale od płytki do palnika idzie 4 przewody a w miedzyczasie jest wlutowany kondensator i nie mam pojecia w którym miejscu wstawic potencjometr...

Prosze o pomoc i pozdrawiam!!

P.S. Moze ktoś wie gdzie kupic jakas tanią chińską lampę z regulowaną moca błysku?? Bo wiem ze kiedys takie gdzies sprzedawali...

Albert44
01-12-2007, 12:40
"Moc" błysku zależy od pojemności kontensatora(ów). Potencjometr nie ma zastosowania.

fIlek
01-12-2007, 13:56
Jeśli dobrzepamiętam, to tam poprostu nie ma potencjometrów, co najwyżej przełącznik wielosekcyjny - przełącza pomiędzy kilkoma układami wyładowczymi. Dlatego regulacja w lampach odbywa się sokowo, a nie płynnie. Mam wrażenie, że taniej wyniesie Cię kupno lampy z regulacją. Twoje pytanie sugeruje, że z elektroniką raczej nie jesteś za pan brat, więc musiałbyś zlecić komuś taką operację. Jeśli znajdziesz pasjonata, to modyfikacja nie wyjdzie drogo, ale jeśli trafi to do zawodowca, to zabulisz ostro.

Lucid
01-12-2007, 16:24
Myslałem ze od kondensatora do palnika idzie impuls o danej mocy i zeby go ograniczyc własnie potencjometrem. Czyli tak zwana dupa z mojego pomysłu??

fIlek
01-12-2007, 17:24
Myslałem ze od kondensatora do palnika idzie impuls o danej mocy i zeby go ograniczyc własnie potencjometrem. Czyli tak zwana dupa z mojego pomysłu??

Trafnie to ująłeś ;)

Albert44
01-12-2007, 17:43
Myslałem ze od kondensatora do palnika idzie impuls o danej mocy i zeby go ograniczyc własnie potencjometrem. Czyli tak zwana dupa z mojego pomysłu??
Ano.. dupa.

Lucid
01-12-2007, 18:08
To moze ktoś poleci jakas najtańsza lampę z regulacją siły?? Bo moje poszukiwania czegos względnie taniego nie dały rezultatu...

snajper
06-12-2007, 13:49
Moc błysku lamy regulowana jest czasem jego trwania. Mniejsza moc to krótszy błysk.

Kuba_eM
06-12-2007, 14:33
Dokładnie, najczęściej moc lampy reguluje się czasem błysku, ale niektóre lampy również mają możliwość regulacji amplitudy napiecia. Filek, są lampy z płynną regulacją mocy. Lucid, za samodzielną przerówkę się nie bierz, bo 300-400 woltów na stykach kondziorka może popieścić. Co do układu, to po rozpracowaniu schematu trzebaby dorobić układ, który będzie po określonym czasie rozłączał określony obwód lub zwierał go do masy, w zależności od konstrukcji lampy. Jest to dość proste do zrobienia, ale chyba nieopłacalne bo można kupić np. Bolinga 120Ws za ok 240 PLN z dwustopniową regulacją 1/1 i 1/2 mocy. Może taka regulacja Ci wystarczy?

Lucid
06-12-2007, 22:07
Mam tą lampe juz ponad rok i wiem dokładnie jak regulowac błysk aparatem. Ale niestety w wielu przypadkach to mi sie nie sprawdza. Mam tez sb800 i wolałbym druga lampe tez regulowac z pozycji lampy a nie aparatu. No ale trudno, moze uda mi sie wyrwac kiedys w dobrej cenie jakąs sb26 lub 28. Serdeczne dzieki za odpowiedzi!

madburn
07-12-2007, 18:18
Lucid - podziwiam twoja naiwnosc - zabrales sie za cos nie majac nawet mglistego pojecia ;)
pewnie prad staly i zmieny to dla ciebie to i to prad ? :) mam nadzieje ze nie zrobisz sobie krzywdy
Albert i FIlek - cos slyszeliscie ale nie w tym kosciele
mozna zastosowac potencjomter lub przelacznik wielosekcyjny (lepsze rozwiazanie) i 2 drogi - baterie kondensatorow lub tak jak to w prostych lampach bywalo - odczepy z roznymi rezystancjami
albowiem energia blysku mozna sterowac nie tylko przez pojemnosc kondesatora ale takze przez nie ladowanie go do konca - potencjometr(aka rezystor nastawny) bedzie mial wplyw na napiecie odkladajace sie na kondesatorze - mniejsze - slabiej blyska

zaawansowane konstrukcje kontroluja ladowanie kondensatora - stale laduje do pewnego poziomu i rozladuje po przekroczniu - w dobrej lampie bedzie to powtarzalny ustalony poziom - w chinszczyznie moze to falowac - stad nie trzymanie ekspozycji przy kolejnych blyskach - wina sa te smieszne chinolskie rezystorki i inne dupereki z ryzu ukrecone co raz maja 20ohm a za chwile 30

inna regulacja to skracanie czasu blysku w trakcie wyladowania przez rozladowanie kondensatora lub odciecie zasilania od palnika - stosuje sie to pierwsze - tyrystory o duzej wytrzymalosci prądowej daja rade

PS - przepraszam jesli nie wyjasniam zbyt fachowo - i nie koniecznie scisle - sam nie jestem elektronikiem - ale wsadzilem juz tyle razy "palec do kontaktu" ze nie imaja sie mnie glupie pomysly w stylu rozbiore stacje transfiormatorowa i podlacze do niej moj czajnik do kawy zeby sie szybciej woda gotowala


moglbym podac gotowy przepis na regulacje lampy Lucida - ale po tym co napisal to ja sie boje dac mu do reki srubokret

ale ..... nic tak nie uczy jak dobry kop - z baterynej lampki to raczej go nie zabije - choc szczesliwy nie bedzie - na strobist jest jak przerobic vivtara - powinno byc podobie w kazdej lampie

Lucid
07-12-2007, 18:40
Lucid - podziwiam twoja naiwnosc

Pytanie to naiwność??


zabrales sie za cos nie majac nawet mglistego pojecia ;)

Zapytałem nie zabrałem, rozebranie lampy to nie zabranie sie za przeróbke


pewnie prad staly i zmieny to dla ciebie to i to prad
Mam opisać różnice??


moglbym podac gotowy przepis na regulacje lampy Lucida - ale po tym co napisal to ja sie boje dac mu do reki srubokret
1. No tak po co napisac bo po co pomagac jak lepiej sie ponabijać, nie??
2. Kolego nie ma czegoś takiego jak śrubokret, jest coś takiego jak wkrętak - powiedział pracownik sklepu z narzedziami i elektronarzędziami czyli ja.


ale ..... nic tak nie uczy jak dobry kop - z baterynej lampki to raczej go nie zabije - choc szczesliwy nie bedzie
To jest żart ?? Znaczy ze mam sie smiec czy jak??Wiec panu podziekuje a reszcie dziekuje za odpowiedzi. Pozdrzwiam!!

snajper
07-12-2007, 19:41
Lucid współczuję!
Są niestety takie fora (tacy ludzie), którzy brak własnej wiedzy nadrabiają krzykiem i aż strach się o cokolwiek zapytać...
Faktem jest, że nie dysponując podstawową wiedzą z zakresu elektroniki nie dasz sobie rady i możesz uszkodzić puszke! Ale można było to powiedzieć znacznie delikatniej.
Madburn jest faktycznie słabym elektronikiem jeżeli twierdzi, że „z bateryjnej lampki to raczej go nie zabije”. Dłubanie w lampie z w pełni naładowanym kondensatorem może być śmiertelnie niebezpieczne!
To, że lampa jest zasilana z baterii przed niczym nie chroni. W lampie jest przetwornica podnosząca napięcie do kilkuset Voltów i tym napięciem ładowany jest kondensator. Naładowany kondensator przy napięciu 300-400V stanowi na tyle wydajne źródło prądowe, że w niektórych okolicznościach może stanowić realne zagrożenie życia!

Pozdrawiam Andrzej.

madburn
07-12-2007, 22:33
kondensator z lampy ladowanej bateryjnie nie przekracza napiecia 300-350V (typowo)
uwierz ze zdazylo mi sie rozladowac taki - przerabialem mojego olympusa c4000 - gnida trzyma napiecie (mierzylem) bo domyslnie lampa jest zawsze wlaczona - uruchamianie aparatu bez obudowy zeby sprawdzic poprawnosc montazu skonczylo sie oparzeniem typowym np dla kapnieciem kropla goracego plonacego plastiku

snajper - zabawa z kondensatorem moze zabic ale nie musi - zalezy kto jaka ma rezystancje skory i jaka akurat ma wilgotnosc
220V moge dotknac gola dlonia - np opuszkiem kciuka lub pewnymi miejscami srodka dloni i....nic
trche bardozej w bok i juz mnie piesci - hmm moze to i zaleta ale z drugiej strony - uwazam ze mam slabsze czucie - np pismo braila to dla mnie magia - nie jestem w stanie odroznic czy sa 3 czy 2 kropki kolo siebie :(
w technikum bawiono sie zestawem 2 spinacze, mostek prostowniczy i kondensator - spinacz dzieli sie na czesci i lutuje tak zeby przez mostek ladowac kondzior z kontaktu - potem sie rzuca takie cos komus - a czlowiek to takei glupie zwierze ze odruchowo lapie to co leci w jego strone - zabawa glupia i niegodna nasladowania - smieszna jedynie dla "dowcipnisia" i tylko do czasu kiedy dopieszczony posdzkodowany postanawia spuscic takiemu manto

za najnieprzyjemniejsze do tej pory spotkanie z pradem mialem przyjemnosc koszenia kosiarka elektryczna z przecbiciem na obudowe - co zlapalem sie za czesc nieizolowanej rekojesci to mnie pierdykalo - kosilem boso jak trawa byla rano mokra :P - wujek, co to wiedzial ze gdzies tam jest w srodku drucik ale nie wiedzial ktory dokladnie do czego - to jak przecial kabel kosiarka to polaczyl jakos tam w sordku i oddal - ha ha - bardzo fajny dowcip prawda ? ale zyje i mam sie dobrze

jestem mlody jeszcze wiec serducho mi nie staje z byle powodu - moze tobie "dziadku" ;)
ale wiem co masz na mysli - w koncu teasery niby krzywdy nie robia poza obezwladnieniem
ale nie dotyczny modeli kanadyjskich i polakow :P

jak robilem studyjnego flasha to na wszelki wypadek mialem zalozone gumowe rekawiczki - mimo ze po kazdym tescie na kondensator zapinalem zarowke a potem opornik 5W - podwajacz napiecia i kondziory 700V jakos wybitnie nie zachecaly do pieszczenia sie z tym

i dlatego napisalem co napisalem - Lucid ma prawo zapytac - poprosic o pomoc - w koncu nikt sie nie rodzi z wiedza i doswidczeniem - ale on juz zaczal - rozebral urzadzenie na zasadzie gdzies tu musi byc kabelek - czerwony czy zielony ?

PS - i nie bawic sie guzikiem test z palnikiem zwroconym w stone twarzy ! ;)
PS2 - nie krzycze - wyrazam swoja opinie

PS3 - snajper - przydalo by sie zeby wiecej elektronikow fotografujacych cos pisalo o sprzecie - na elektrodzie sa sami specjalisci od stroboskopow - na forach foto w wiekszsco ludzie wiedza tylko ze jak sie ty wlozy bateryjke to tam blyska - najczesciej fotografik nie ma pojecia o elektronice i vice versa - lubie rozne projekty DIY - o tym zawsze warto pogadac- doszkolic sie czy wymienic uwagi - a inni moga tylko skorzystac

edit 4 Lucid
moze i wkretak - moze i wykretak - srubokret to popularna ogolnie przyjeta nazwa - i na logike poprawna - nie czepiajmy sie slowek. widze ze dotknalem do zywego - najmocniej przepraszam - nie mialem zamiaru - nie zamierzalem sie wysmiewac czy opieprzac
chodzilo o zarys sytuacji ogolnie - o nikogo konkretnie - tak czzasem jest ze chalpniete zdanie na forum zaognia dyskusje niepotrzebnie

a linka nie dam bo nie mam pod reka - interesuje cie temat - to google albo czytaj strobista - chodzilo o przerobke vivitara i dolozenie rezystorow zamiast fotorezystora wbudowanego w lampe - ale szukaj sam nie ma tak dobrze ;)
przejrzyj strobista chocby z innego powodu - to niezla kopalnia pomyslow i praktycznych przykladow zastosowania starych blyskaczy

snajper
07-12-2007, 23:07
Madburn to nie jest forum dla elektroników tylko fotograficzne, ale jak mnie wywołałeś do tablicy to powiem Ci, że chyba mało uważnie przeczytałeś mój post. Napisałem w nim, że :
"Naładowany kondensator przy napięciu 300-400V stanowi na tyle wydajne źródło prądowe, że w niektórych okolicznościach może stanowić realne zagrożenie życia!"

Nie napisałem, że tak jest w każdym przypadku, a paralizator służy do obezwładniania, a nie do zabijania. Mimo dużo wyższego napięcia niż 400V zdrowemu człowiekowi nie powinien zrobić krzywdy bo nawt po przebiciu naskórka max. prąd płynący przez ciało jest ograniczony przez samo urządzenie. Kondensator "strzela" maksymalnym prądem, a to już jest niebezpieczne. Jak go rozładujesz dwoma palcmi to najwżej przysmaży Ci skórę, ale jak dwoma rękami i prąd przepłynie przez serce to następnej lampy mozesz już nie rozebrać:???:

madburn
08-12-2007, 00:11
nastepnej lampy pierdziele nie bede robil - ta jedna zarobila na siebie - nastepne juz kupilem
i mowimy o tym samym - jednego kopnie innego nie - jedemu walnie w lape drugiemu wstrzyma serducho


juz kiedys pisalem w jakims watku duzymi czerwonymi literami - grzebanie w lampie na wlasna odpowiedzialnosc
mowimy o tym samym - nie psrzaczyjmy sie o detale tylko po pifku wychlylybymy ;)

Lucid
08-12-2007, 00:46
madburnok nie ma tematu, jest OK. Co do strobist:) czytam codziennie i przeróbke vivitara widziałem wczesniej ale sie nie zagłebiałem. Mam chińskiego padlucha i myslałem ze z nim cos da sie zrobic. Pozdro!