PDA

Zobacz pełną wersję : co lepsze gruszka czy to cudo do czyszczenia sensora



Aberrator
26-11-2007, 14:58
Dużo już w tym temacie było ale chciałbym tu podrzucić ten link i prosić o opinię czy lepsze toto od gruszki (dużo ludzi gruszkę stosuję ale ja myślę że to nie jest dobre rozwiązanie na dłużzą metę więc może ktoś już to używa i potrafi ocenić przydatność
http://www.cameraclean.co.uk/main/technical/dust_aid.php

vasper31
26-11-2007, 15:05
wszystko dobre byleby skuteczne i DELIKATNE... systematyczne czyszczenie zabrudzeń których nie unikniesz pozwala na utrzymanie czystości wnętrza nawet za pomocą gruszki... no chyba że nachuchasz i sie poprzykleja na dobre... ciężko chyba będzie ocenić jakość prezentowanego produktu jeśli go nikt nie próbował.. ot następny wynalazek...

peecee
26-11-2007, 16:55
czytałem test tego czegoś - tester napisał że odgłos odrywania od matrycy doprowadził go do paniki - ale syfki usunęło wszystkie nie zostawiając żadnego śladu na sensorze... - napisał też, że bał by się tego urzyć gdyby tylko widział film :P

wiktor.bakiewicz
26-11-2007, 17:08
Grucha dobra do lekkich pyłków i kurzu a to cudo to już do mega brudnych filtrów, ja powiem szczerze bałbym się użyć tego cudeńka.

Patio
26-11-2007, 17:15
Co jest od spodu ?? :p

peecee
26-11-2007, 17:32
ta pianka jest przylepna z obu stron - od strony nóżki jest jakiś "mocny" klej a od strony sensora jakieś niebrudzące a klejące coś...

ekonet
26-11-2007, 18:02
Co jest od spodu ?? na nuszce >>??
Co to (podkreślone) słówko oznacza? Pytam z ciekawości, bo pierwszy raz takie widzę...

marekon
26-11-2007, 18:12
Spokałem takie cudo.Stosował ktoś taki patent,
http://www.allegro.pl/item271838212_multifoto_green_clean_sc_4100_travel _aps_c_.html

jjj
26-11-2007, 18:16
Co to (podkreślone) słówko oznacza? Pytam z ciekawości, bo pierwszy raz takie widzę...
...pewnie chodziło o muszkę ;)

FlashGordon
26-11-2007, 21:35
A nusz... no mniejsza, do tematu. Szczerze bym się bał. W zasadzie mnie się to nie przydarzyło, ale kumpel kiedyś czyścił matrycę jakimś paskudztwem z płynem i mu powłaziło tu i ówdzie. Od czasu powrotu body z serwisu zawsze już tam właśnie kieruje swoje kroki jak potrzbuje czyszczenia (oczywiście jak grucha nie pomaga). Ja właściwie mam problem z głowy, na razie jeden jedyny 18-55, więc bez konieczności zmian. No, raz przeżyłem chwilę grozy, jak mi przy kiełbaskach z grilla kumpel odkręcił obiektyw, żeby tylko zobaczyć jak to wygląda w środku... ;)

Nekosh
26-11-2007, 22:21
A nie taniej patyczkiem do uszu ?

Aberrator
27-11-2007, 12:01
Chyba jednak poprzestanę na gruszce Q-Air na stronie www.giottos.com przyda się także do odkurzenia klawiaturki na kompie oraz regularnego wydmuchiwania syfków z pokrywek obiektywów (jak ktoś już opisał) oraz stosowania się mniej lub bardziej do wskazówek zamieszczonych w poprzednich linkach. Dla kilku drobnych syfków nie warto kupować jakiejś tam super odkurzaczoczyszczarki. Poza tym wymiana body do dołu, unikanie ciągów komunikacyjnych, itd (w miarę rozsądku oczywiście)

Aberrator
27-11-2007, 12:10
A nie taniej patyczkiem do uszu ?

Unikałbym takiej metody! sam mam taki magic-pen z jednej strony miotełka a z drugiej ala stempelel z miękką tkaniną. Potraktowałem nim tylko lustro i zostało kilka syfków a sensora to w życiu mym marnym bym tym nie dotknął. Co dopiero mówić o jakimś tam patyczku do uszu brrrrr! - Potem ludzie zamieszczają zdjęcia z syfkami które widać na kilometr...