PDA

Zobacz pełną wersję : D200 & D300 & D500?



Jarecki
21-11-2007, 20:43
Czytam te wasze posty i zastanawiam się nad manią kupna coraz to nowszych puszek, ciekawe czy kiedyś dogonicie rozwój techniki, ale cóż każdemu wolno...Tylko zastanawiam się gdzie są te wasze super foty z tych waszych super aparatów, ostatnio widziałem zdjęcia młodego chłopaszka wykonane jakimś zenitem i uwieżcie mi że gdybym nie wiedział czym były zrobione pewnie powiedział bym iż to prototym z 2025 rokujakiegoś nikusia. sam używam d200 i jest zadowolony tylko jak przeciętny śmiertelnik nie wykożystuję wszystkich funkcji więc po co to wszystko jak i tak tego nie będziecie używać ..ale może tak jak z telefonami służą ponoć do dzwonienia a już mają telewizję w środku a może niedługo kibelki będą.....
to są moje przemyślenia .proszę nie krtykować ...a sugestie mile widziane.
pozdrawiam....

zakwas
21-11-2007, 20:47
A propos sugestii, to sugeruję zwracać uwagę na ortografię.

Zbigniew
21-11-2007, 20:52
Jarecki - ja Ci odpowiem. To nie jest tak, że D200 nie robi zdjęć - po prostu niektórym puszka już nie wystarcza. I nie chodzi o funkcje, ale o obrazowanie. Ja jestem przykładowo bardzo zadowolony, ale nigdy przenigdy nie wykorzystuje niczego ponad ISO 1000, a robię rzeczy też zawodowo. Niemniej gdybym robił zdjęcia np. głównie w halach sportowych, gdzie może być ciemno, a nie ma czym doświetlić i musiałbym używać czułości powyżej ISO 1000, to też wymieniałbym puszkę - po to aby nie martwić się o jakość zdjeć (które często cropuję), nie bujać się z odszumianiem i nie płakać nad spadkiem kontrastu. I tyle.

PS.: Odnośnie telefonów - masz coś przeciwko konwergencji ? Mi osobiście podoba się np. idea połączenia telefonu, iPoda i PDA, która zwie się iPhone. Nie negujmy postępu, nawet jak z niego nie korzystamy ;)

jacoslavgth
21-11-2007, 21:00
podpisuje sie pod zbyszkiem - robie zdjęcia w miejscach, w ktorych uzywanie lampy jest zabronione (np. fabryka wodek w dublinie ) poniewaz najmniejsze spięcie moze spowodowac wybuch, robie zawodowo zdjęcia infrastruktury, instalacji, hal przemyslowych, maszyn, gdzie pracuje na wysokich iso i brakuje iso 6400, to sa extremalne warunki a ja chce miec komfort ze nie musze siedziec godzinami i usuwac szumy czy korygowac zdjęcia, niestety przy zdjęciach do projektow wymagana jest najwyzsza jakosc co gwaranntuje rozwoj technologii a co za tym idzie coraz lepsze puchy, jezeli nie uzywasz aparatu w celach zawodowych, lub nie zwracasz uwagi na jakosc, to nie zawracaj sobie glowy.

Zbigniew
21-11-2007, 21:07
Ja jeszcze dodam jedno - sam jestem przeciwnikiem onanizowania się czułością matrycy aparatu, co stało się w ostatnich latach bardzo popularne. Decydując się na D200 na pewno nie kierowałem się tym elementem specyfikacji, ale przede wszystkim zdjęciami z tej puszki, które widziałem w różnych miejscach. Uwielbiam obrazowanie z tego Nikona i ponieważ korzystam ze stałek i lampy jakoś szumy mi na codzień nie przeszkadzają (a nawet poradziłem sobie z mydłem ;), odkrywając przy okazji to, że nie umiem robić zdjęc inaczej, niż korzystając z NEFów). W każdym razie, tak jak pisałem, a rozszerzył to jacoslavgth, są sytuacje zdjęciowe, w których trzeba nadrabiać wysoką czułością i nie masz innego wyjścia. Hale, fabryki, konferencje, sport, śluby (!) - jak ktoś potrzebuje narzędzie do pracy, które go nie ogranicza, interesuje się nową puszką - to naturalne.

jasiu102
21-11-2007, 21:14
można dodać jeszcze coś o szybkości co dla fotoreporterów sportowych jest kwestią zasadniczą. chyba lepiej mieć 8 niż pięć klatek na sekundę.

jacoslavgth
21-11-2007, 21:20
można dodać jeszcze coś o szybkości co dla fotoreporterów sportowych jest kwestią zasadniczą. chyba lepiej mieć 8 niż pięć klatek na sekundę.

dokladnie jak piszesz, a poza tym, to jest forum fotograficzne więc podniecamy sie aparatami a nie samochodami, jezeli nas stac to nikt nie moze nam zabronic kupic tego na co mamy ochote :) nawet jezeli nie jest to nam do konca potrzebne, ot zwykla samcza proznosc :mrgreen:

djbart
21-11-2007, 21:31
są jeszcze ci (jak ja) którzy chcieli przejść z Dxx na Dxxx. D200 to dla mnie mount everest sprzętowy, ale D300 to (z tego co generalnie wynika z całego internetu) sprzęt lepszy od D200 czyli dla mnie bramy niebios i to tylko 1kPLN więcej:D
Także w przypadku ludzi mojego pokroju to D300 to jest coś czym MOŻNA się podniecać

robin102
21-11-2007, 21:33
Eeeee to nie o to chodzi. Aparat cyfrowy to kompilacja wszystkich gadżetów jakie może pożądać współczesny dorosły facet (tzn dziecko). Miły w dotyku, sporo kosztuje (nobilituje człowieka) . Kupa przycisków i guziczków. Coś tam świeci coś tam mruga. Coś stuka albo klapie. Do oka czasem przyłożyć można jak karabin snajperski. Te no te podłużne obiektywy można wymieniać. Ten piękny dźwięk zatrzaskiwanego bagnetu. W promocji dodali funkcje robienia zdjęć. Boszeee jak jak kochać lustrzanki cyfrowe.:-D

jacoslavgth
21-11-2007, 21:50
Eeeee to nie o to chodzi. Aparat cyfrowy to kompilacja wszystkich gadżetów jakie może pożądać współczesny dorosły facet (tzn dziecko). Miły w dotyku, sporo kosztuje (nobilituje człowieka) . Kupa przycisków i guziczków. Coś tam świeci coś tam mruga. Coś stuka albo klapie. Do oka czasem przyłożyć można jak karabin snajperski. Te no te podłużne obiektywy można wymieniać. Ten piękny dźwięk zatrzaskiwanego bagnetu. W promocji dodali funkcje robienia zdjęć. Boszeee jak jak kochać lustrzanki cyfrowe.:-D

skoro tak uwazasz :|

kaktus
21-11-2007, 21:58
A ja tylko nawiaze do telefonow - odkad wynaleziono SonyEricssona k800i w kieszeni zamiast miec odtwarzacz mp3 i telefon mam jedna rzecz. A do tego w kazdej chwili moge zrobic zdjecie i nie musze juz nosic ze soba wszedzie Nikona 4200 (bo noszac D50 to juz bym umarl) - nie chodzi mi tu o jakies mega wspaniale zdjecia, ale o normalne zdjecia notatek czy oscyloskopu - studentem jestem :)

Tez mnie denerwuje, ze nie ma juz na rynku normalnych telefonow - chcialem ostatnio kupic babci telefon, z ktorego umiala by dzwonic i odbierac polaczenia, by umiala korzystac z ksiazki telefonicznej i ewentualnie sprawdzic polaczenia nieodebrane. Niestety nie ma telefonow o czytelnych wyswietlaczach, z mala iloscia duzych przyciskow i mala iloscia funkcji. A skoro nie ma - to znaczy, ze nie ma na nie zapotrzebowania. Bo jakby byla luka na rynku wystarczajaco duza, by na niej zarobic, to juz jakis producent by to zrobil.

vasper31
21-11-2007, 22:46
Ja jeszcze dodam jedno - sam jestem przeciwnikiem onanizowania się czułością matrycy aparatu, co stało się w ostatnich latach bardzo popularne. Decydując się na D200 na pewno nie kierowałem się tym elementem specyfikacji, ale przede wszystkim zdjęciami z tej puszki, które widziałem w różnych miejscach. Uwielbiam obrazowanie z tego Nikona i ponieważ korzystam ze stałek i lampy jakoś szumy mi na codzień nie przeszkadzają (a nawet poradziłem sobie z mydłem ;), odkrywając przy okazji to, że nie umiem robić zdjęc inaczej, niż korzystając z NEFów). W każdym razie, tak jak pisałem, a rozszerzył to jacoslavgth, są sytuacje zdjęciowe, w których trzeba nadrabiać wysoką czułością i nie masz innego wyjścia. Hale, fabryki, konferencje, sport, śluby (!) - jak ktoś potrzebuje narzędzie do pracy, które go nie ogranicza, interesuje się nową puszką - to naturalne.

a ja zacytuję...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotopolis.pl/komiks/60.gif)

falcon
22-11-2007, 00:55
a ja zacytuję...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotopolis.pl/komiks/60.gif)

Święte słowa :mrgreen:

Jakubas
22-11-2007, 01:14
Jarecki, masz racje... Cierpi na tym Fotografia jako sztuka!............................ ;)

Kazdy ma swoje powody. Jedni lubia nowe zabawki (jesli nie ma w tym przesady, to nie widze w tym nic zlego), inni ciagle szukaja, a jeszcze inni po prostu potrzebuja 5/6/8/11 fps lub/i wysokiego ISO. A jeszcze inni zmieniaja, bo ich stac i nam nic do tego.

Dla mnie nie ma sensu ta dyskusja, zbyt wiele ich bylo, a jedna mialy wspolna ceche - nic nie wniosly.

Pozdrawiam wszystkich zaangazowanych

glisek
22-11-2007, 01:39
no a jak fotografia (cyfrowa) jest tylko hobby, to co?

to znaczy, ze wypada co jakis czas kupic jakies nowe cudo - w koncu do hobby sie tylko doklada :D

mOSAd
22-11-2007, 13:08
A jak hobby to jazda konna? A jak kolekcjonowanie znaczków lub jakichś figurek? Albo obrazów? Przecież się tylko dokłada. Wszystko kosztuje, a hobby ma to do siebie, że wydaje się na nie *dodatkowe* pieniądze nie będące niezbędnymi do życia (najczęściej). Bogatsi mogą sobie pozwolić na bardziej pieniądzożerne hobby (lub jego wyższy poziom) i tyle.
Fotografia jest trochę innym hobby niż na przykład kolekcjonowanie dzieł sztuki, ponieważ ma wiele różnych oblicz. Z jednej strony jest fotografia zarobkowa, która dzieli się na mnóstwo poddziedzin (jak choćby sportowa, reporterska, studyjna, ślubna itp.) z drugiej fotografia artystyczna, na której można zarabiać lub nie, a z trzeciej strony mamy jeszcze hobby, pasję fotografią samą w sobie, samym procesem fotografowania i tym co to daje fotografującemu.
Każdy z tych trzech przypadków (a może jest ich więcej) jest inny i nie należy ich mieszać. Podobnie jest na przykład z samochodami - jedni kolekcjonują je jako dzieła sztuki, inni te dzieła sztuki tworzą, jeszcze inni pasjonują się nimi z daleka bo ich nie stać, innych stać, a na dodatek jest ogromna rzesza ludzi, którym samochów jest niezbędny do pracy.
Dywagowanie, czy komuś jest potrzebny nowy (lub stary) Ford Mustang czy też D3 powinno odbywać się w dokładnym kontekście, bo tak mamy tylko ogólniki, które sprowadzają się do stwiedzenia "Olaboga tyle pieniędzy wyrzuconych w błoto".

Sever
22-11-2007, 13:20
A jeszcze inny lubi zapach farb, samo malowanie choć z efektów nie jest zadowolony.
Kupi sobie nową, wygodniejszą sztalugę po to aby się lepiej bawić, mimo, że jego obrazy nie zyskają na tym nic.

Jacek_Z
22-11-2007, 15:27
pozwolicie, że zamknę wątek, który nic nie wnosi, a może prowadzić do konfliktów.