PDA

Zobacz pełną wersję : Obiektywy a cyfrówki... :)



pebees
16-01-2006, 00:15
Tak sobie czytam różne rzeczy, i piszą niektórzy, że obiektywy od analogów pasują zawsze do DX, a niektórzy piszą, że nie (albo chodzi o jakieś telecentrycznosci, albo rozdzielczości). Jak to jest w końcu - czy dowolnego Nikkora będę mógł kiedyś podpiąć pod cyfrówkę, czy też niekoniecznie ?

Jacek_Z
16-01-2006, 00:34
stan na dzisiaj jest taki, że obiektywy od analoga do cyfrówki pasują, bo kryją całą klatkę 24x36 mm, więć format DX tym bardziej. na odwrót - obiektywy skonstruowane do cyfry z oznaczeniem DX kryją za mały obszar i dają na kliszy okrągły obszar na środku negatywu (pozytywu). Obiektywy są mniejsze, łatwiejsze do skonstruowania bo nie muszą kryć całego pola filmu.
Co do telecentryczności - to jest to coś zauważalne właściwie przy FF w cyfrze, a więc na razie nikona to nie dotyczy, choć w przyszłości kto wie, jeśli wypuszczą jakiegoś D3X?
Co do rozdzielczości obiektywu - tu nic nie mają do rzeczy, mogą być obiektywy lepsze, mogą być gorsze, ale to nie dyskwalifikuje je do użytku (no, zależy jakie mamy wymagania względem obrazu dawanego nam przez takie szkło)
Cięzko odpowiedzieć co będzie kiedyś, więc wolę nie ryzykować ...

JK
16-01-2006, 00:59
Jacek_Z, z tą rozdzielczościa i jakością obiektywu to chyba nie jest dokładnie tak. Jeśli chcemy uzyskac zdjęcie identycznych rozmiarów i identycznej jakości z FF i z DX, to z racji cropa (1.5x) rozdzielczość obiektywu dla DX musi być 1.5 raza większa niż dla FF. Może więc być tak, że obiektyw, który jest rewelacyjny dla FF, dla DX nie jest już taki rewelacyjny, bo jego efektywna rozdzielczość jest zbyt mała, aby umożliwić wykonywanie zdjęć o odpowiednio dużej rozdzielczości (a to przekłada się na przykład na ostrość).

Władca Pixeli
16-01-2006, 01:01
W aparacie cyfrowym odbija się dużo więcej światła od matrycy niż w aparacie filmowym od filmu. Jeżeli więc tył obiektywu nie ma dobrych powłok, wtedy mogą powstać dodatkowe odbicia na matrycę. Ponieważ nie było to problemem w aparatach filmowych, firmy nie przywiązywały do tego uwagi.
Tak więc część obiektywów z aparatów filmowych może mieć pewne problemy w aparatach cyfrowych.

Czornyj
16-01-2006, 01:03
dokładnie - często obiektywy "analogowe" w zdjęciach pod światło na cyfrze mają b. zauważalny spadek kontrastu. No i dochodzą jeszcze problemy z aberracją chromatyczną...

Jacek_Z
16-01-2006, 15:00
pytanie pebees było o to czy pasują - czyli można przypiąć i będzie działać - tak je zrozumiałem.
więc odpisałem, że pasują i tu nie plemizujecie jak widzę.
Co do jakości obrazu tez zrobiłem dopisek w nawiasie (no, zależy jakie mamy wymagania względem obrazu dawanego nam przez takie szkło)

co do rozdzielczości - to nie tak, że rozdzielczość obiektywów do analogów była na styk z możliwościami emulsji filmu - czyli sto kilkadziesiąt linii/mm. Większośc obiektywów miała zapas, więc problemy nie wychodzą jeszcze przy matrycach 12 MP jak jest teraz max u Nikona. Tu jest duży problem jak to przeliczać, ale czasami mozna spotkać informację, że mały obrazek - analog - to jest ilośc informacji jaką mozna wycisnąć z matrycy około 22 MP - ale z całego kadru. na polu formatu DX faktycznie nikon D2X się tu zbliża.
Obiektyw analog analogowi był nie równy, filmy do niego włożone też (Velvia 50 czy negatyw 800 ISO) więc cięzko podać jakiś pewnik co do ilości informacji z analoga.

to już jak się obiektyw spisuje na cyfrze to zupełnie inna sprawa i tu oceny są różne przy różnych szkłach, a w dodatku czasami opinie się nie pokrywają. Nie mozna tu podać jakiś regół.

aberracja chromatyczna jak i wiele wad optyki innych były problemami i przy analogu - w końcu po to wymyślno obiektywy Apo itd. Fakt, że to powodowało że obiektyw był droższy. I jest tak nadal, są produkowane obiektywy lepsze i gorsze, różnica jest nie tylko w cenach. Niektóre cechy się na cyfrze uwypukliły - jak aberacja chromatyczna, a inne zmalały - jak dystorsje (jeśli stosujemy obiektywy od analoga do formatu DX). winietowanie się na FF wzmocniło (ale się u nikona na razie o tym nie przekonujemy bo nie ma FF)

pebees
16-01-2006, 15:04
Jacek_Z, tak, chodziło mi o to, czy pasują, i w domyśle - czy jakość z tego samego obiektywu na cyfrówce będzie taka sama jak na analogu. Jeśli nie - to z których będzie gorsza?

Lolek
16-01-2006, 16:09
Loteria!
Zresztą zajrzyj do testu D200 Bjorna Rorsletta (http://www.naturfotograf.com/index2.html), do rozdziału o aberracji chromatycznej.

pebees
16-01-2006, 17:03
No to bez sensu. Stronkę przejrzę w wolnej chwili.

JK
16-01-2006, 20:14
Jacek_Z. Z tą rozdzielczością to nie jest już tak różowo. Dla sensora DX:
- 6 mp - rozdzielczość to około 130 lpm (np. D70)
- 10 mp - rozdzielczość to około 165 lpm (np. D200)
- 12 mp - rozdzielczość to około 180 lpm (np. D2X)
wynika to z prostego podzielenia efektywnych pikseli przez rozmiar matrycy wyrażony w milimetrach. Mozna założyć, że dla uzyskania optymalnych efektów, rozdzielczości obiektywów powinny być jeszcze 2 lub 3 razy większe. A to już naprawdę nie są małe rozdzielczości. W necie znalazłem, na przykład, coś takiego:

Test rozdzielczość obiektywu Carl Zeiss Pancolar 50mm/1.8

f/1.8 - 55 lpm (środek) - 50 lpm (narożniki)
f/2.8 - 75 lpm (środek) - 60 lpm (narożniki)
f/4 - 100 lpm (środek) - 80 lpm (narożniki)
f/5.6 - 100 lpm (środek) - 85 lpm (narożniki)
f/8 - 100 lpm (środek) - 85 lpm (narożniki)
f/11 - 100 lpm (środek) - 85 lpm (narożniki)
f/16 - 85 lpm (środek) - 80 lpm (narożniki)
f/22 - 65 lpm (środek) - 60 lpm (narożniki)

Nie wiadomo jaka była metodologia testów. Nie wiem kto je wykonał i opracował. Daleki jestem od uznania tych wyników za pewnik, ale coś one jednak mówią. Tym bardziej, że zakres tych wartości mniej więcej pokrywa się z innymi publikowanymi testami. Jeśli wartości te są w miarę prawdziwe, to matryce już mają rozdzielczości wieksze od obiektywów średniej klasy. Nawet jeśli założymy, że wartości te są dwukrotnie zaniżone, albo weźmiemy do testów lepsze obiektywy, to i tak jest już dość blisko do rozdzielczości matryc DX.

JK
16-01-2006, 20:26
A to zależy od metodologii testów. Czy liczymy tylko linie czarne, czy wszystkie linie i czarne i białe. Testy, w których liczono tylko linie czarne mówią na przykład o maksymalnej efektywnej rozdzielczości zoomów na poziomie 60-80 lpm. Nie zamierzam tu bronić tych testów, ale warto to chyba mieć na uwadze.

JK
16-01-2006, 20:31
A inni piszą "dpi" i też można to dzielić przez 2, albo nie. Zależy to od przyjętych założeń :)

Czornyj
16-01-2006, 20:47
Wini ma rację. Lpm tyczy się PAR linii. A absolutna rozdzielczość sensora d70 wynosi ok. 45 lpm

JK
16-01-2006, 21:05
Czornyj. Chyba się trochę pomyliłeś. Policzmy dokładnie:

Poziom:
3008 pikseli / 23.7 mm = 126.92
126.92 / 2 = 63.46
Pion:
2000 pikseli /15.6 mm = 128.21
128.21 / 2 = 64.105

czyli nie 45, a 63.46 lub 64.105

Ale to drobiazg. I tak jest to tyle co rozdzielczość 50 f/1.8, którą podał Wini. :)


PS. I może to własnie jest jedna przyczyn, że 100% crop z D200 nie może być dużo ostrzejszy niz 100% crop z D70.

Jacek_Z
16-01-2006, 21:28
to wartości teoretyczne z wyliczenia.
powinienes je w takim razie odnosić do innych teoretycznie osiąganych wartości.
a praktycznie - jest mniej różowo

wyliczyłeś dla D70 lepsze wartości niz mają lepsze matryce

Camera Measurement Absolute resolution (1 wartość) Extinction resolution (2 wartość)
Nikon D70 Horiz LPH 1600 * 1850 Vert LPH 1450 * 1850
Canon EOS 5D Horizontal LPH 2300 2500 Vertical LPH 2000 2500
Canon EOS 20D Horizontal LPH 1850 2100 Vertical LPH 1650 2100
Canon EOS-1Ds Mark II Horizontal LPH 2800 3000 Vertical LPH 2400 3100
Nikon D2X Horizontal LPH 2400 2800 Vertical LPH 2000 2500

to jest z http://www.dpreview.com/reviews/nikond70/page26.asp
i z testu canna 5D na tej samej stronie

ciekawe, nie mogę się w sieci doszukać danych o obiektywach podanych tak wprost.
ale wydają sie wartości rzędu 60 linii podawane przez ciebie dla Zeissa zdecydowanie za małe.
jeżeli podawano ile może przenieść linii np Velvia 50 - ok 130 - i to już było dla układu film - obiektyw.
tu może być spore zamieszanie faktycznie, bo czasami pisze się o parach linii.
podając ile może linii przenieść film były zupełnie inne wartości dla wysokiego kontrastu i dla małego kontrastu.
W małym kontraście i wysokiej czułości matryca będzie miała przewagę jak sądzę, bo w analogu wartości leciały wtedy na łeb na szyje, a w cyfrze (teoretycznie?) powinno byc tak samo.

JK
16-01-2006, 21:43
Być może pies jest pogrzebany w tym dzieleniu przez 2. Dla tego Zeissa dostaniemy wtedy 130-200 linii, albo 65-100 par linii.

Jeśli prawdą jest, że rozmiar matrycy w D70 to 3008x2000 to moje obliczenia są prawdziwe. Jest to faktyczna rozdzielczość matrycy (co drugi piksel może być biały, a następny czarny, itd - dostaniemy 127-128 linii albo 63-64 par linii poziomych lub pionowych). Być może w niektórych testach analizowane nie były liniie poziome i pionowe, tylko linie pod kątem 45 stopni - rozdzielczość może być wówczas nieco mniejsza. Na testy matryc muszą mieć również wpływ obiektywy, które są do tych testów używane. Jeśli testy matryc miałyby być wiarygodne to zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami badań obiektywy musiałyby mieć rozdzielczość o rząd wiekszą niż matryce! Ale to kolejne problemy testerów. Jeśli moje obliczenia nie są zgodne z prawdą, to Nikon musiałby podawać zawyżony rozmiar matrycy (a ostateczna postać NEFa musiałaby być wynikiem uśredniania sąsiednich pikseli). Nie jest wykluczone, że tak właśnie jest, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć.

Jacek_Z
16-01-2006, 22:05
NEF nie ma nic do tego. To jest informacja z piksela i tyle. matrycy jest obojetne jaka jest wartość sąsiedniego piksela - inna czy taka sama i czy wynika to z tego że obiektyw takiego czegoś nie przeniósł, czy dlatego, że motyw fotografowany był jednolity. Dopiero soft rozpakowujący nefa analizuje sąsiednie piksele i np wyostrza obraz (lub nie)

JK
16-01-2006, 22:07
Też o tym wiem, ale wynika z tego, że obliczenia sa poprawne.

Jacek_Z
16-01-2006, 22:48
to teoria.
jeśli zakładasz, że pojemnośc informacyjna to ilość pikseli na matrycy, to w analogu powinieneś policzyć ziarna emulsji :) . a to nie jest tak.
bo w analogu znaczenie miała kontrastowośc oświetlenia (nie wiem jak w cyfrze)
i był to parametr niezależny od obiektywu (objętne lepszy czy gorszy)
a teoretyczna zdolność rozdzielcza obiektywu jest też do obliczenia (pamietam, że ma to związek z długością fali) ale wzoru nie pamietam (było to gdzieś przy obliczaniu jak małe rzeczy mozna zaobserwować używając mikroskopu optycznego). Bardzo duża. Bez zastosowania praktycznego, zapewniam.

jak pisał władca pikseli i czornyj - w matrycy np światło mocniej odbija sie od matrycy, niz w analogu od emulsji. czyli sa straty sygnału.
dlatego - by porównać - trzeba zrobić praktyczne testy układu obiektyw - matryca
lub obiektyw - film.
przy niskoczułych materiałach i kontrastowym oswietleniu stawiałbym, że Velvia wygra wyrażnie z D2X. A przy wysokoczułych i małokontrastowych się wyniki zrównają pewnie. Choć matryca pwinna być lepsza, ale szumy, a właściwie filtr pogorszy zdlności matrycy też.
Oczywiście trzeba by pouzywać dobrych obiektywów jak 180/2,8, albo któregoś z micro, albo 50/1,8. A dopiero potem podopinać inne, słabsze i obserwowac zmiany.

Czornyj
16-01-2006, 22:57
JK, nie bierzesz pod uwagę spadku rozdzielczości powodowanej interpolacją koloru z sąsiednich lokacji i filtrem antyaliasingowym. Oczywiście, teoretyczna rozdzielczość d70 wynosi ok. 65 lpm, ale tak naprawdę linie stają się rozróżnialne dopiero przy ok. 45 lpm, powyżej tego zaczynają się zlewać i wyłazi mora.

JK
16-01-2006, 23:06
Niewątpliwie masz rację. Rozdzielczość układu obiektyw - matryca zależy też od kontrastu, od kąta pochylenia linii testowych i wielu innych drobiazgów. Ale nie zmienia to faktu, że rozdzielczość matryc i rozdzielczość standardowych szkieł (szczególnie zoomów) są już prawie porównywalne.

Lolek
16-01-2006, 23:11
Według mnie rozdzielczość zawsze podawana jest w parach linii, nawet jeśli tester z bożej łaski pisze "lpm". Bo przecież wszystkie wzorce "kreskowe" na których wykonuje się testy wyskalowane są w parach linii/mm.

ciekawe, nie mogę się w sieci doszukać danych o obiektywach podanych tak wprost.
ale wydają sie wartości rzędu 60 linii podawane przez ciebie dla Zeissa zdecydowanie za małe.Problem ze zbyt małą "deklarowaną" rozdzielczością obiektywów tkwi chyba tu: czy podawana rozdzielczość to rozdzielczość samego obiektywu, poprzez który tablica testowa jest rzutowana na ekran o nieskończenie wielkiej rozdzielczości, czy może jest to rozdzielczość zaobserwowana na ZDJĘCIU tablicy wykonanej na filmie, którego rozdzielczośc jest znacznie mniejsza od nieskończoności. W tym drugim przypadku otrzymana rodzielczość jest pewną "wypadkową" rozdzielczości obiektywu i filmu. Z tego co się mi obiło o ucho, to odwrotność rozdzielczości układu film + obiektyw jest sumą odwrotności (a może i kwadratów odwrotności) rozdzielczości obiektywu i filmu.
Pamiętam też że obiektywy małoobrazkowe wysokiej klasy, testowane bez udziału filmu osiągają rozdzielczości powyżej 200 pl/mm.

jeżeli podawano ile może przenieść linii np Velvia 50 - ok 130 - i to już było dla układu film - obiektyw To już raczej bez obiektywu: obie Velvie mają 160 przy wysokim kontraście i 80 przy niskim.

Czornyj
16-01-2006, 23:19
Japiszony twierdzą, że w DXsie widzą problem z rodzielczością obiektywów przy rozdzielczościach w okolicy 20MP, ale znając życie biorą pod uwagę szkła topowe.

Anonymous
16-01-2006, 23:27
Przy obliczaniu rozdielczości obiektywów przyjmuje sie ilość par linni/mm, ale w przeliczeniu na format 135 - 24x36 mm tj. w przypadku D70 - 2000/2/24 =41,66 lpm w pionie i 3008/2/36 = 41,77 w poziomie.
Przyjęcie jako wzorca przeliczeniowego formatu 135 pozwala na bezposrednie porównanie obiektywow i matryc różnych firm - nie zapominajmy że wielkość matryc APS Canona i Nikona, Minolty czy Pentaxa jest inna, nie wspominajac o serii E Olympusa.
Pozdrawiam:
Andrzej

pebees
16-01-2006, 23:30
Andrzej100, czyli z tego co piszesz wynika, iż o rozdzielczość obiektywów nie ma się co martwić - będą pracowały tak samo dobrze czy niedobrze, jak na analogu?

Czornyj
16-01-2006, 23:40
Przy obliczaniu rozdielczości obiektywów przyjmuje sie ilość par linni/mm, ale w przeliczeniu na format 135 - 24x36 mm tj. w przypadku D70 - 2000/2/24 =41,66 lpm w pionie i 3008/2/36 = 41,77 w poziomie.
Przyjęcie jako wzorca przeliczeniowego formatu 135 pozwala na bezposrednie porównanie obiektywow i matryc różnych firm - nie zapominajmy że wielkość matryc APS Canona i Nikona, Minolty czy Pentaxa jest inna, nie wspominajac o serii E Olympusa.
Pozdrawiam:
Andrzej
ale przecież to jest wartość wyrażona w parach linii na mm! format nie ma znaczenia - robisz zdjęcie tablicy testowej, sprawdzasz ilość par linii jaką da się uzyskać i dzielisz tą wartość przez wysokość matrycy/filmu! Jakie znaczenie ma tutaj wielkość klatki?

pebees
16-01-2006, 23:43
Czornyj, może chodzi o to, że przy brzegach obiektyw ma inną rozdzielczość niż przy środku kadru? A jeśli tak jest, to DX przecież chyba korzysta z mniejszego obszaru szkła? Jeśli się mylę (gdybam tylko) to skorygujcie :)

Czornyj
16-01-2006, 23:57
ale przecież w liniach na mm się to podaje! Pewnie - w przypadku obiektywu - w rogach rozdzielczość jest mniejsza, w zależności od przysłony też się zmienia, kontrastowość też ma na tą wartość wpływ - pewne uproszczenia wprowadziłem, bo podałem rozdzielczość układu d70 - 50mm 1,4 przy f/9, ale rozdzielczość obiektywu tak czy siak musiała być większa niż rozdzelczość matrycy, bo świadczy o tym powstawanie mory na rozdzielczościach granicznych (a mora powstaje tylko przy dużym kontraście)

Anonymous
17-01-2006, 00:43
Przy obliczaniu rozdielczości obiektywów przyjmuje sie ilość par linni/mm, ale w przeliczeniu na format 135 - 24x36 mm tj. w przypadku D70 - 2000/2/24 =41,66 lpm w pionie i 3008/2/36 = 41,77 w poziomie.
Przyjęcie jako wzorca przeliczeniowego formatu 135 pozwala na bezposrednie porównanie obiektywow i matryc różnych firm - nie zapominajmy że wielkość matryc APS Canona i Nikona, Minolty czy Pentaxa jest inna, nie wspominajac o serii E Olympusa.
Pozdrawiam:
Andrzej
ale przecież to jest wartość wyrażona w parach linii na mm! format nie ma znaczenia - robisz zdjęcie tablicy testowej, sprawdzasz ilość par linii jaką da się uzyskać i dzielisz tą wartość przez wysokość matrycy/filmu! Jakie znaczenie ma tutaj wielkość klatki?

Ma i to zasadniczą - umozliwia bezpośrednie porownanie rozdzielczości różnych ukladów matryca(błona) + obiektyw bez względu na odchyłki wielkości formatu.
Co innego oznacza prawdziwe 50 lpm w formacie 135 (co daje 1200 lp na krotszym boku i 1800 lp nadluzszym boku), a co innego 50 lpm w formacie APS np Nikona D70 (co daje 780 lp na krotszym boku i 1175 lp na dłuższym boku)
Przyjęcie formatu "obliczeniowego" 135 pozwala na szybkie porownanie kombinacji nośnik + obiektyw.

Pozdrawiam:
Andrzej

JK
17-01-2006, 00:48
Mówiąc krótko. Jeśli chcesz osiągnąć identyczny efekt na takim samym formacie zdjęcia to musisz uwzględnić cropa. A obiektyw dla DX musi zapewnić większą rozdzielczość (razy crop), niż dla pełnej klatki.

Czornyj
17-01-2006, 00:49
A można zapytać o źródło tej informacji?

Anonymous
17-01-2006, 00:53
A można zapytać o źródło tej informacji?

Matematyka na etapie tabliczki mnozenia. :lol:
Bez obrazy. :lol:

Pozdrawiam:
Andrzej

[ Dodano: Wto 17 Sty, 2006 ]
Jeżeli chcemy uzyskać takie same efekty używajac matrycy FF i APS muszą one zarejestrować ta sama ilość linii na kazdym boku kadru.
Przyjmijmy umownie ze jest to 1200 lp na krótszym boku, 1800 lp na dłuższym boku.
Faktyczna (prawdziwa) rozdzielczość obiektywu dla FF musi wynieść 1200lp/24mm =50 lpm (1800lp/36mm =50lpm), w przypadku APS 1200lp/15,6mm = 76,92 lpm (1800lp/23,5 =76,6 lpm)
Jest to właśnie wymagana dla APS prawdziwa rozdzielczość obiektywu wyższa x crop od FF.

Pozdrawiam:
Andrzej

Kaleid
17-01-2006, 01:05
Tylko znow przy obliczeniach dla D70 nie uwzgledniasz interpolacji Bayera :lol: Jesli tego nie uwzglednisz, Twoje wyliczenia mozna o kant tylka potluc.

Poza tym..kolejne androny prawisz. Obiektyw nie ma jako takiej "rozdzielczosci w liniach", rzeczywista "rozdzielczosc" a w zasadzie rozroznialnosc obrazu zalezy od wielu czynnikow, glownie kontrastu obiektu oraz odleglosci obrazu od srodka osi optycznej. Np. dla obiektywow staloogniskowych, srodka pola i kontrastu 1:1000 wynosi czesto ponad 400
lpmm.

Bez obrazy :lol:

Anonymous
17-01-2006, 01:29
Tylko znow przy obliczeniach dla D70 nie uwzgledniasz interpolacji Bayera :lol: Jesli tego nie uwzglednisz, Twoje wyliczenia mozna o kant tylka potluc.

Poza tym..kolejne androny prawisz. Obiektyw nie ma jako takiej "rozdzielczosci w liniach", rzeczywista "rozdzielczosc" a w zasadzie rozroznialnosc obrazu zalezy od wielu czynnikow, glownie kontrastu obiektu oraz odleglosci obrazu od srodka osi optycznej. Np. dla obiektywow staloogniskowych, srodka pola i kontrastu 1:1000 wynosi czesto ponad 400
lpmm.

Bez obrazy :lol:

A gdzie jest powiedziane, że wszystkie matryce są bayerowskie - jest np Foveon, moze byc matryca monochromatyczna , nie wiadomo jakie bedą w przyszlości.
Jest oczywiste, że nie ma "jako takiej rozdzielczość w liniach" - okresla sie maksymalna ilość linii, ktore mozna rozróżnić, ale to w zasadzie tylko gra słówek.
Kto i gdzie napisał, ze rozdzielczość ukladu nie zalezy od czynników, ktore wymieniłeś.
Przeczytaj może wszystkie posty, ktore się tu znalazły. Odnoszę wrażenie, ze bardzo mnie lubisz i koniecznie chcesz byc mądrzejszy. Nie potrafisz skomentować rzeczywistych "andronów".
Myśle, ze warto byloby przestać filozofować i udowadniać swoja madrość - ta obroni sie sama.


Popzdrawiam:
Andrzej

Czornyj
17-01-2006, 01:34
Jeżeli chcemy uzyskać takie same efekty używajac matrycy FF i APS muszą one zarejestrować ta sama ilość linii na kazdym boku kadru.
Przyjmijmy umownie ze jest to 1200 lp na krótszym boku, 1800 lp na dłuższym boku.
Faktyczna (prawdziwa) rozdzielczość obiektywu dla FF musi wynieść 1200lp/24mm =50 lpm (1800lp/36mm =50lpm), w przypadku APS 1200lp/15,6mm = 76,92 lpm (1800lp/23,5 =76,6 lpm)
Jest to właśnie wymagana dla APS prawdziwa rozdzielczość obiektywu wyższa x crop od FF.
Jezuuu, o jakich "takich samych efektach" mówisz? Dlaczego chcesz przeliczać te wartości? Co ma do rzeczy wielkość matrycy/filmu/polaroida czy czegokolwiek? Jeżeli jednostką jest lpm, gdzie m - oznacza milimetr, to musi to być milimetr, a nie milimetr przeliczony przez cropa czy inną cholerę! Przy filmie - czy to średnio, czy wielkoformatowym, czy przy małym obrazku brało się dany mm filmu, sprawdzało ile par linii o danej kontrastowości na niego da się na nim upchnąć i z tegoż po prostu wychodziła rozdzielczość filmu. Jakie znaczenie ma dla takich obliczeń wielkość filmu czy "image circle" obiektywu? Dlaczego na miły Bóg przy matrycach nagle postąpić inaczej? Po co stosować przeliczniki milimetrowego-milimera na DX-owy milimetr? Jak jednostka wyrażona w milimetrach
może nie dotyczyć milimetrów?
I wreszcie - w matrycy bayerowskiej jest - owszem - 3000x2000 lokacji, ale nie są one w stanie za cholerę przenieść takiej ilości informacji, jakby to wynikało z czysto teoretycznego założenia, bo ta informacja nie jest fizycznie uzyskiwana bezpośrednio z danej lokacji, a dopiero interpolowana z lokacji sąsiednich i dodatkowo "rozmydlona" filtrem AA! Wystarczy porównać efekty uzyskiwane z matrycy FOVEON (gdzie nie ma interpolacji ani filtru AA), klasycznej matrycy Bayerowskiej z filtrem AA i interpolacją, i dodatkowo - matrycy Fuji SuperCCD - Faktyczne rozdzielczości z nich uzyskiwane nie mają (poza FOVEONEM) zbyt wiele wspólnego z ich rozdzielczością fizyczną!

Jacek_Z
17-01-2006, 01:58
nie dogadamy się, bo kazdy liczy co innego.
andrzej np liczy nie ilośc linii na mm ale ilość linii na całym formacie, a potem przyrównuje cały format DX do całego formatu FF
JK chce podobnie - a ja to troche sprowokowałem pisząc o ilości informacji jaka niesie ze sobą jedna klatka, przez co ich wpuściłem nieco w maliny.
Odpuścmy sobie, bo żeby wynik wyszedł nam równy, to muszą byc takie same założenia, a tu kazdy ma inne i z innego źródła. Powinniśmy się spotkac z literaturą (literkiem) pod pachą i wtedy może coś nam wyjdzie. :lol:

pebees
17-01-2006, 09:28
A ja dalej nie wiem, czy jak kupię w tym roku obiektyw, a za dwa lata cyfrówkę, to będą ze sobą poprawnie współdziałały :D

Jacek_Z
17-01-2006, 11:02
masz jakiś konkretny obiektyw na mysli czy tylko tak ogólnie piszesz?
jeśli kupisz obiektyw DX, a za 2 lata kupisz nowy model Nikona z FF (o ile taki będzie)
to nie bedzie działac.
jeśli kupisz obiektyw kryjący całe pole (czyli bez DX w oznaczeniu) to bedzie działać.

pebees
17-01-2006, 11:13
Jacek_Z, nie mam konkretnych obiektywów na myśli. Zamierzam dopiero uzupełniać swoją torbę, i zastanawiam się co do niej wkładać, bo z czasem dokupię cyfrówkę. I chyba zrobię tak - kupię co mi się będzie podobało/pasowało, a jak kupię cyfrówkę, to się będę martwił :) Aha - i nie mówię wcale o obiektywach z jakiejś super górnej półki :)

Czornyj
17-01-2006, 11:44
peebes, nie przejmuj się aż tak bardzo! Wszystko będzie na 100% chulać i tu i tu. Biorąc pod uwagę ceny używanej optyki Nikona i spory popyt na te szkła, to wiele nie ryzykujesz. Jest w necie kupe testów i opinii - jak coś konkretnego będzie cię męczyć, popatrzysz sobie jak to hula u innych. Nie jest też wcale powiedziane, że tylko z "najlepszych" - czyli najdroższych obiektywów uzyskasz zadowalające rezultaty - powszechnie choćby znany jest fakt, że z arcytaniusiej 50mm f1.8, (a już nie wsoiminając o droższym micro 60mm f2,8) uzyskuje się ostrość, do której wściekle drogie, reporterskie zoomy mogą co najwyżej się zbliżyć

pebees
17-01-2006, 11:52
Czornyj, ja się nie przejmuję, ja się zastanawiam, w jaki sposób stracić jak najmniej kasy, której i tak za dużo nie mam :) A szkła to chcę by mi posłuzyły nawet i całe życie (mam nadzieję, że pożyję jeszcze dlugo), jeśli Nikon pozwoli ;-)

ALF
17-01-2006, 12:56
pebees, mam taki problem bo cykam na analogu i syfraku, więc kupuję szkła pod tym kątem i nie mam już problemu :mrgreen: