Zobacz pełną wersję : SB 600 - kto naprawiał migający wyświetlacz ??
Valdek_Tychy
11-11-2007, 15:40
Przewijał się kilka razy wątek wady lamp SB600 dotyczący migania wyświetlacza LCD.Czy ktoś naprawiał już ten problem,jak długo trwała naprawa i w końcu o ile uszczupliło to zasoby pieniężne właściciela czyli ile to kosztowało ?
nie udało mi osobiście znaleźć punktu, który by mi nie proponował wysłania do nikon seris i zapłaty, no prawie tyle samo co za nową lampę, więc używam dalej, choć - jest to znak niepełnosprawności i po tym co zaobserwowałem, to zmniejszenie mocy (zasięgu) i brak możliwości zdalnego wyzwalania, z tego względu, że w 95% używam ją tylko w manualu, a do szybszej fotoreporterki sb800, nie przeszkadza mi to zabardzo, zresztą lampa błyskowa jest dla mnie ZłEM KONIECZNYM -
PS: ale gdyby jednak tobie się udało kogoś znaleźć kto wymieni elektronikę za rozsądne pieniądze to pisz
Wyświetlacz błyska czy podświetlenie wyświetlacza?
Valdek_Tychy
12-11-2007, 10:04
Wyświetlacz błyska czy podświetlenie wyświetlacza?
Nie błyska tylko miga a ściślej robią to wszelkie napisy na wyświetlaczu, tak mniej więcej z częstotliwością 2 x/sek,niby nie przeszkadza to ale na dłuższą metę jest wkurzające.
Z tego co się orientuję nie jest to sprawa elektroniki lampy lecz oprogramowania które zwiesiło się na pozycji informowania o zbyt słabych ogniwach.
Z tego co się orientuję nie jest to sprawa elektroniki lampy lecz oprogramowania które zwiesiło się na pozycji informowania o zbyt słabych ogniwach.
Gdyby to była sprawa oprogramowania, to by występowało w większości lamp SB-600. A tak nie jest.
Gdyby to była sprawa oprogramowania, to by występowało w większości lamp SB-600. A tak nie jest.
Otóż występuje w dużej ilości, podejrzewam, że wadliwa jest jakaś seria. Ja miałem do czynienia z dwoma takimi przypadkami. Na forum też było kilka razy. Np to:http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=29363.
Otóż występuje w dużej ilości, podejrzewam, że wadliwa jest jakaś seria.
Duża ilość to nie to samo co 'większość'. Jeśli jakaś wadliwa seria, to raczej coś elektronika pada, niż jej oprogramowanie jest 'nieteges'.
Jeżeli to jest jakiś błąd w sofcie, to może objawiać się tak samo jak błąd w elektronice. Soft można było zmienić i późniejsza seria jest OK, to samo z wadliwym elementem elektronicznym. Możemy tak sobie na ten temat pisać i pisać, bo Nikon i tak milczy w tej sprawie i do niczego oficjalnie się nie przyznaje. A problem istnieje.
Witam
Sezon praktycznie zakończony podejmę próbę naprawy w serwisie nikona.
Nie spodziewałem się że jest tyle wadliwych lamp.
Będę informował na bieżąco.
Może jakieś zbiorowe pismo do nikona ?
Co Wy na to.
Moc takich pism jest żadna, szkoda czasu.
Dzwoniłem do nikona.Z nimi nie ma co gadać, każą przysłać na ekspertyzę (50 lub 90 pln).
O niekontrolowanym błysku coś słyszeli ale jak zacząłem wypytywać o mruganie wyświetlacza to ciągle facet powtarzał, że mam przysłać to zrobią ekspertyzę.Czas 3 tygodnie.
Pozdrawiam
no to walcz dalej, mi zaproponowali wymianę całej elektroniki (cena prawie nowej lampy) - więc niech mruga dalej, teraz już jest tylko rezerwową lampą, i nie dałem się skusić na zakup drugiej sb600
Valdek_Tychy
18-11-2007, 14:04
mi zaproponowali wymianę całej elektroniki (cena prawie nowej lampy)
w nikonie polska pomieniali sie chyba z koniem na łby ;) olewam temat, nie naprawiam jak wysiądzie to lotem parabolicznym wyląduje na śmietniku a ja sobie kupię Metza
Witaj! Valdku! Tak już będąc w temacie, to jakiego Metza polecałbyś do D70s'ki?
POZDRAWIAM!
Darek
Valdek_Tychy
18-11-2007, 23:59
Witaj! Valdku! Tak już będąc w temacie, to jakiego Metza polecałbyś do D70s'ki?
POZDRAWIAM!
Darek
Metz 48 AF-1N digital albo mocniejszy Metz 58 AF-1 Digital
pierwsza to odpowiednik SB600 a tańszy ok.100zl.natomiast druga to odpowiednik SB800 i kosztuje ok.200zl. mniej biorąc ceny z allegro
Obecnymi Metzami jestem zawiedziony - może i są dobre, ale wygląd mają tandetny i takie jakieś straszliwie smutne wykończenie. Mam Metz 32 CT3 sprzed ponad 15 lat i to zupełnie inna bajka była.
Valdek_Tychy
19-11-2007, 09:45
Obecnymi Metzami jestem zawiedziony
Nie wiem bo nowe znam tylko z opisów ale z drugiej strony sprzęt nikona tez powoli traci moje zaufanie a poza tym napis "made in china" na sprzęcie japońskim też nie nastraja mnie pozytywnie co do jego jakości.Metze pewnie też robione są w chinach jak wszystko na tym świecie :(
żółto-czarny
19-11-2007, 10:09
A kto zna taki przypadek jak mój wczoraj? Pod koniec imprezy zaczęły szybko migać znaki, które potem zniknęły i migało samo podświetlenie. Dodam, że nie dało się wyzwolić palnika (dioda ready zgasła), więc sprawa mocno kłopotliwa :evil: Miganie podświetlenia zniknęło dopiero po wyjęciu baterii. Działo się to wszystko jakiś czas po wymianie baterii. Po przyjściu do domu spróbowałem i... było normalnie :???: Jednak obawiam się, że na krótką metę.
no to walcz dalej, mi zaproponowali wymianę całej elektroniki (cena prawie nowej lampy) - więc niech mruga dalej, teraz już jest tylko rezerwową lampą, i nie dałem się skusić na zakup drugiej sb600
Na gwarancji nie robią problemu (ja mam jeszcze żółtą)?
A kto zna taki przypadek jak mój wczoraj? Pod koniec imprezy zaczęły szybko migać znaki, które potem zniknęły i migało samo podświetlenie. Dodam, że nie dało się wyzwolić palnika (dioda ready zgasła), więc sprawa mocno kłopotliwa :evil: Miganie podświetlenia zniknęło dopiero po wyjęciu baterii. Działo się to wszystko jakiś czas po wymianie baterii. Po przyjściu do domu spróbowałem i... było normalnie :???: Jednak obawiam się, że na krótką metę.
Podobnie zachowuje się SB-800 przy doszczętnym rozładowaniu akumulatorów. Przyszedłeś do domu i baterie się w tym czasie ciut zregenerowały (albo włożyłeś świeże).
Albert44
19-11-2007, 11:22
....Tak już będąc w temacie, to jakiego Metza polecałbyś do D70s'ki?
POZDRAWIAM!
Darek
mecablitz 44 AF-4iN (ab Version V3/onwards version V3) lub mecablitz 48 AF-1 digital / Nikon lub mecablitz 58 AF-1N
W rankingu od najtańszej do najdroższej i od najsłabszej liczbie przewodniej po największą... Pozdrawiam :)
żółto-czarny
19-11-2007, 13:21
Podobnie zachowuje się SB-800 przy doszczętnym rozładowaniu akumulatorów. Przyszedłeś do domu i baterie się w tym czasie ciut zregenerowały (albo włożyłeś świeże).
Zgodnie z tym co wcześniej napisałem, było to kilkadziesiąt błysków po zmianie baterii. Przed zmianą pokazła się "BAT" co sugeruje całkowite wyczerpanie. Mam nadzieję, że to przypadek podobny do tego, o czym napisałeś. I że mając gwarancję europejską mogę liczyć na pozytywne rozpatrzenie mojej prośby, jakby co :neutral:
moja SB-600 zostala dzis oddana do naprawy gwarancyjnej, miły pan w FJ (czytelnik forum; pozrowienia;) ) powiedział, ze moze to potrwac długo... dłuzej niz do stycznia... :/
No to ciekawe, co z tego wyjdzie. Moja SB jeszcze na gwarancji, teraz blisko Święta, więc, ani mi w głowie oddawanie do serwisu, bo jakbym miał robić zdjęcia w domu z wbudowaną, to wolę już wcale nie robić. Poczekam, może po Świętach wyślę.
moja SB-600 zostala dzis oddana do naprawy gwarancyjnej, miły pan w FJ (czytelnik forum; pozrowienia;) ) powiedział, ze moze to potrwac długo... dłuzej niz do stycznia... :/
A jak to się ma do ustawowego terminu realizacji naprawy gwarancyjnej?
A jak to się ma do ustawowego terminu realizacji naprawy gwarancyjnej?
Czyli jakiego? Ustawa mówi o 'odpowiednim' czasie, z tego co pamiętam.. jeśli się mylę, podaj podstawę prawną.
Czyli jakiego? Ustawa mówi o 'odpowiednim' czasie, z tego co pamiętam.. jeśli się mylę, podaj podstawę prawną.
Źle się wyraziłem - jak to się ma do tego, co jest zapisane w karcie gwarancyjnej. Lepiej czy znów poległem?
Źle się wyraziłem - jak to się ma do tego, co jest zapisane w karcie gwarancyjnej. Lepiej czy znów poległem?
Lepiej. Ma to się tak do tego, że w umowie gwarancyjnej nie ma określonego terminu naprawy... :D
Valdek_Tychy
20-11-2007, 15:20
Lepiej. Ma to się tak do tego, że w umowie gwarancyjnej nie ma określonego terminu naprawy... :D
na jednym z portali konsumenckich znalazłem wypowiedź Maciej Schaba prezesa KKFK dotyczącą terminu naprawy gwarancyjnej -
Przepisy dotyczące 'gwarancji jakości' reguluje Kodeks cywilny (http://www.konsument.net4.pl/kc4.htm) w w sposób bardzo ogólny, a jego postanowienia stosuje się wówczas, gdy karta gwarancyjna nie przewiduje pewnych uregulowań. Kodeks cywilny nie mówi nic o maksymalnym czasie naprawy gwarancyjnej (http://www.konsument.net4.pl/kc4.htm). Z reguły ta sprawa określona jest w karcie gwarancyjnej (postanowieniach gwarancyjnych) (http://www.konsument.net4.pl/radys.htm). Karta gwarancyjna jest wystawiana przez gwaranta i może zawierać dowolne postanowienia. Jeśli chodzi o czas napraw gwarancyjnych to jest to z reguły 14, 21 lub 30 dni. W tym wypadku należy (http://www.konsument.net4.pl/radys.htm)najpierw dokładnie przeanalizować postanowienia karty (http://www.konsument.net4.pl/radys.htm) gwarancyjnej. (http://www.konsument.net4.pl/radys.htm) Jeśli okaże się, że gwarant przekroczył czas naprawy, to należy wezwać go listownie (polecony) (http://www.konsument.net4.pl/radys.htm) do "niezwłocznego wykonania obowiązków wynikających z gwarancji, wraz z informacją, że w przeciwnym razie będziemy się ubiegać o zwrot gotówki lub wymianę towaru na nowy". Jeśli natomiast czas naprawy nie został określony, to przyjmuje się że okres naprawy wynosi 21 dni. Po przekroczeniu przez gwaranta tego okresu należy wystosować podobne pismo jak w pierwszym przypadku. Uwaga jeśli karta gwarancyjna nie stanowi inaczej to liczymy okres naprawy jako kolejną ilość dni, a więc liczymy także święta i inne dni wolne od pracy.."
zaś w przypadku firmy Nikon Polska odnoszę wrażenie,że nie dotyczą jej prawa i zwyczaje przyjęte w Polsce,firma ta kieruje się wyłącznie swoją logiką która wcale nie musi być zgodna z logiką klienta.Ciekawe czy u siebie w japanizach albo w innym USA też tak podchodzą do ludzi
Jeśli natomiast czas naprawy nie został określony, to przyjmuje się że okres naprawy wynosi 21 dni.
na jakiej podstawie, bo przeciez nie wlasnego widzimisie...?
Lepiej. Ma to się tak do tego, że w umowie gwarancyjnej nie ma określonego terminu naprawy... :D
Miałeś na myśli Twoją kartę gwarancyjną czy tę kartę, którą ma Kolega arturjb?
Valdek_Tychy napisałeś 'Jeśli natomiast czas naprawy nie został określony, to przyjmuje się że okres naprawy wynosi 21 dni.' Kto przyjmuje? Na jakiej podstawie? Czy dla każdego sprzętu? No właśnie, nie jest to takie proste.
OT: I znowu zapytam - czemu forumowi prawnicy o zdjęcia pytać się nie wstydzą, ale odpowiadać na pytania związane z ich działką nie mają ochoty? :D
Miałeś na myśli Twoją kartę gwarancyjną czy tę kartę, którą ma Kolega arturjb?
Założyłem, że ma ma gwarancję firmy Nikon, czy to polską, czy europejską. A w nich nie ma ani słowa o terminie naprawy.
gw. polska, kupione w skelpie, wsytko oki i niestety ale nie ma terminu naprawy...
Czyli gdzie się nie odwrócisz dupa zawsze z tyłu. Jak zwykle klient jest w plecy i to niezależnie czy kupujesz w legalnej dystrybucji, czy ściągane :?
Nikt za bardzo się nie wypowiada na tematy gwarancyjne i serwisowe, bo przepisy sa pokręcone. Serwisy działają, tak jak chcą, sprzedawcy działają tak jak chcą, sądy działają tak jak chcą. Kupującemu pozostają tylko dwa wyjścia.
1. Czekać miesiącami/latami na rozprawę.
2. Czekać tygodniami/miesiącami na naprawę.
Co jest lepsze? Zależy czy się komuś spieszy, czy nie.
Valdek_Tychy
20-11-2007, 19:24
na jakiej podstawie, bo przeciez nie wlasnego widzimisie...?
to nie jest moje zdanie tylko cytowanego przeze mnie fachowca od spraw konsumenckich
Valdek_Tychy napisałeś 'Jeśli natomiast czas naprawy nie został określony, to przyjmuje się że okres naprawy wynosi 21 dni.' Kto przyjmuje? Na jakiej podstawie? Czy dla każdego sprzętu? No właśnie, nie jest to takie proste.
jw.
poza tym wydaje mi się,że oprócz prawa obowiązują tez jakieś dobre zwyczaje które nakazują w tym wypadku firmie nikon polska stosowanie przyzwoitych terminów bo jeśli umowa gwarancyjna nie precyzuje czasu naprawy, to co ?? może ona trwać nawet 10 lat ??
Nie jest to żadne wytłumaczenie, ale nie tylko Nikon ma poważne problemy z serwisem. Obawiam się, że problem nie leży w złej organizacji, czy niechęci do użytkowników. Jestem "troszeczkę" związany z rynkiem konsumenckim i zauważyłem, że problemy z serwisami zaczęły znacznie pogłębiać się, w momencie przeniesienia prosukcji na Daleki Wschód. To wszystko po prostu bardzo długo trwa.
Nie jest to żadne wytłumaczenie, ale nie tylko Nikon ma poważne problemy z serwisem. Obawiam się, że problem nie leży w złej organizacji, czy niechęci do użytkowników. Jestem "troszeczkę" związany z rynkiem konsumenckim i zauważyłem, że problemy z serwisami zaczęły znacznie pogłębiać się, w momencie przeniesienia prosukcji na Daleki Wschód. To wszystko po prostu bardzo długo trwa.
To jest jeden z czynników. Dający się zniwelować, prawdę mówiąc, sensownym planowaniem.
To jest jeden z czynników. Dający się zniwelować, prawdę mówiąc, sensownym planowaniem.
Mianowicie jakim?
Jeżeli usterka występuje powtarzalnie i notorycznie jest zapotrzebowanie na elementy, które nie są elementami naturalnie zużywającymi się w eksploatacji, to znaczy, że jest błąd w konstrukcji i taki błąd się z czasem usuwa, eliminując usterkę. Problem polega na tym, że są usterki, których częstość występowania jest nieprzewidywalna, a wtedy do naprawy należy sprowadzić części. Skąd? Z magazynu centralnego. A magazyn centralny gdzie? No i tu jest pewien problem.
Drugi problem, to koszty utrzymania serwisu. Każdy produkt ma skalkulowaną cenę. W jej skład wchodzi wiele czynników (koszt produkcji, koszt reklamy, koszt dystrybucji, koszty pracy nad nowym modelem, koszt utrzymania obsługi serwisowej). Jak obniżyć cenę produktu? No tylko pozycja pierwsza i ostatnia. Pierwsza, to przeniesienie produkcji tam, gdzie jest taniej, ostatnia, to zastąpienie sici serwisów jednym serwisem centralnym, a krajowego magazynu części zamiennych, światowym magazynem części zamiennych (w lepszych przypadkach europejskim).
Jak można to zmienić. Wrócić z produkcją, do krajów rozwiniętych i powrócić do rozbudowanej sieci serwisów, czyli znacznie podnieść cenę produktów. Ktoś widocznie uznał, że to się nie opłaca i większe zyski przynosi mu wcześniej opisywane rozwiązanie.
Zatem. Moim zdaniem polemizować można do jutra rana, a pewne mechanizmy zostaną i tak takie, jakie są.
Mianowicie jakim?
Jeżeli usterka występuje powtarzalnie i notorycznie jest zapotrzebowanie na elementy, które nie są elementami naturalnie zużywającymi się w eksploatacji, to znaczy, że jest błąd w konstrukcji i taki błąd się z czasem usuwa, eliminując usterkę. Problem polega na tym, że są usterki, których częstość występowania jest nieprzewidywalna, a wtedy do naprawy należy sprowadzić części. Skąd? Z magazynu centralnego. A magazyn centralny gdzie? No i tu jest pewien problem.
Wiedząc, że przeciętny użytkownik takiego powiedzmy D40 robi 30 tysięcy fotek rocznie, a migawka obliczona jest na powiedzmy 50 tysięcy, to wiadomo, że po dwóch latach przynajmniej 10% migawek będzie do wymiany. Z tych 10% pewnie 5% się zdecyduje wymienić migawkę. Wystarczy odpowiednio wcześniej zamówić migawki. Oczywiście jest to baaaaardzo duże uproszczenie, ale mniej-więcej o to chodzi.
Drugi problem, to koszty utrzymania serwisu. Każdy produkt ma skalkulowaną cenę. W jej skład wchodzi wiele czynników (koszt produkcji, koszt reklamy, koszt dystrybucji, koszty pracy nad nowym modelem, koszt utrzymania obsługi serwisowej). Jak obniżyć cenę produktu? No tylko pozycja pierwsza i ostatnia. Pierwsza, to przeniesienie produkcji tam, gdzie jest taniej, ostatnia, to zastąpienie sici serwisów jednym serwisem centralnym, a krajowego magazynu części zamiennych, światowym magazynem części zamiennych (w lepszych przypadkach europejskim).
Tych kosztów jest jeszcze sporo więcej, a a nie tylko te dwa są możliwe do minimalizowania.
Jak można to zmienić. Wrócić z produkcją, do krajów rozwiniętych i powrócić do rozbudowanej sieci serwisów, czyli znacznie podnieść cenę produktów. Ktoś widocznie uznał, że to się nie opłaca i większe zyski przynosi mu wcześniej opisywane rozwiązanie.
Może. Ciekawe więc dlaczego w Niemczech czy USA czeka się średnio na naprawę tydzień, czemu polski serwis, gdy czegoś nie ma/nie umie naprawić wysyła do Niemiec, czemu w tamtych serwisach usługi nie są droższe, a często tańsze niż w naszym?
Zatem. Moim zdaniem polemizować można do jutra rana, a pewne mechanizmy zostaną i tak takie, jakie są.
No to mamy rano... ale masz rację, mechanizmy u nas pozostaną takie, jak były. Sprzedać i niech klient spada.
Valdek_Tychy
21-11-2007, 10:48
mechanizmy u nas pozostaną takie, jak były. Sprzedać i niech klient spada.
Inaczej można to określić "bardzo uprzejme olewanie klienta"
Wiedząc, że przeciętny użytkownik takiego powiedzmy D40 robi 30 tysięcy fotek rocznie, a migawka obliczona jest na powiedzmy 50 tysięcy, to wiadomo, że po dwóch latach przynajmniej 10% migawek będzie do wymiany. Z tych 10% pewnie 5% się zdecyduje wymienić migawkę. Wystarczy odpowiednio wcześniej zamówić migawki. Oczywiście jest to baaaaardzo duże uproszczenie, ale mniej-więcej o to chodzi..
Przeciętny użytkownik D40 nie robi 30-tys. tylko góra 10-tys. Za pięć lat wymienia aparat na inny.
Tych kosztów jest jeszcze sporo więcej, a a nie tylko te dwa są możliwe do minimalizowania.
Te więcej zawiera się w tych co napisałem, a minimalizuje się tylko te dwa, bo pozostałe mocno wpływają na wolumen sprzedaży.
Może. Ciekawe więc dlaczego w Niemczech czy USA czeka się średnio na naprawę tydzień, czemu polski serwis, gdy czegoś nie ma/nie umie naprawić wysyła do Niemiec, czemu w tamtych serwisach usługi nie są droższe, a często tańsze niż w naszym?
Bo znacznie, znacznie większe obroty na tych rynkach, dają znacznie, znacznie większe pieniądze do skonsumowania przez serwis. Poza tym magazyny części są na miejscu (albo prawie na miejscu), poza tym jest coś takiego jak rynek produktów naprawianych i po wymianie, czego u nas nie ma, no i jeszcze jeden drobny szczegół - nasze serwisy wciąż rozliczają się na roboczogodziny. No cóż naprawa "MUSI TRWAĆ PANIE".
No to mamy rano... ale masz rację, mechanizmy u nas pozostaną takie, jak były. Sprzedać i niech klient spada.
Może trzeba kupować w MM ? Tam przynajmniej nie jest się idiotą.
a czy mozna od sprzedawcy zarządać zwrotu pieniędzy lub wymiany towaru na nowy?
a czy mozna od sprzedawcy zarządać zwrotu pieniędzy lub wymiany towaru na nowy?
Zarządać to na pewno nie. Może zażądać.. ale to już odsyłam do ustawy 'konsumenckiej'.
Terrorysta
27-11-2007, 00:32
ja oddałem lampkę do serwisu, denerwowało mnie to:D
Pan powiedział, że pierwszy raz widzi i słyszy o takiej usterce:D
oczywiście w nikonie na postępu
ja oddałem lampkę do serwisu, denerwowało mnie to:D
Pan powiedział, że pierwszy raz widzi i słyszy o takiej usterce:D
oczywiście w nikonie na postępu
Trzeba było temu panu od razu odpowiedzieć, że też go pierwszy raz widzisz, ale to nie znaczy, że go nie ma :)
Valdek_Tychy
27-11-2007, 00:45
ja oddałem lampkę do serwisu, denerwowało mnie to:D
no to czekamy na efekt,mam nadzieję,że dasz znać co naprawili i ile to kosztowało
Pan powiedział, że pierwszy raz widzi i słyszy o takiej usterce:D
Rżnie głupa
Terrorysta
10-12-2007, 16:33
Lampka jeszcze na gwarancji ;)
jutro zadzwonię i dowiem się...może już coś wiadomo:D
dam znać
moja sb-600 jest od 21 listopada w serwisie na postępu... słuch po niej zaginął
w czwartek zawiozę im body celem wyregulowania BF to dowiem się tez co z lampą;]
żółto-czarny
10-12-2007, 22:46
Słusznie, że napisałeś "postępu" z małej, bo tam zaiste mały postęp :-x
niestety... dzwonie na 'Call Center" mówię pani, ze mam BF w puszce, pani pyta czy aparat na gwarancji, ja ze tak, ale zakupiony w Niemczech, pani na to ze moze to zostać naprawione w ramach gwarancji ale nie wiadomo jak to długo portwa bo pierszeństwo mają aparaty z dystrybucji Nikon Polska.
Drugi telefon, do serwisu, inna pani, ku mej uciesze, powiedziala, że jezeli aparat na gwarancji wystawionej gdziekolwiek na terenie UE to mogę przywieźć im aparat i nastepnego dnia mogę juz go odebrać... Niby fajnie, ale niekompetencja pierwszej pani nie świadczy dobrze o części pracowników serwisu przy ul. Postępu...
żal:/
Valdek_Tychy
11-12-2007, 11:55
No to czekam na informacje bo od tego zależeć będzie czy będę coś robił z SB czy wypstrykam ją do końca i kupię sobie coś nowego
Terrorysta
11-12-2007, 12:51
Dodzwonić się tam nie da:D
Zaraz do nich napiszę, może odpiszą w tym roku.....
żółto-czarny
11-12-2007, 13:56
arturjb, a może to pierwsza pani miała rację z tym pierwszeństwem, a druga pomyliła się na Twoją korzyść :) Bo tak to lepiej jeździć po sprzęt za granicę, niż korzystać z sieci NP :)
niestety... dzwonie na 'Call Center" mówię pani, ze mam BF w puszce, pani pyta czy aparat na gwarancji, ja ze tak, ale zakupiony w Niemczech, pani na to ze moze to zostać naprawione w ramach gwarancji ale nie wiadomo jak to długo portwa bo pierszeństwo mają aparaty z dystrybucji Nikon Polska.
Drugi telefon, do serwisu, inna pani, ku mej uciesze, powiedziala, że jezeli aparat na gwarancji wystawionej gdziekolwiek na terenie UE to mogę przywieźć im aparat i nastepnego dnia mogę juz go odebrać... Niby fajnie, ale niekompetencja pierwszej pani nie świadczy dobrze o części pracowników serwisu przy ul. Postępu...
żal:/
ja kiedys mialem pewne obiekcje co do celnosci AF'a. aparat tez kupiony na europejskiej. pojechalem na postepu po wczesniejszym umowieniu sie i chcieli mi to w ciagu 2h zrobic. ale jeszcze guma mi sie odklejala, i czasami blokowalo sie otwieranie lampy, wiec gosc powiedzial ze tego juz nie dadza rady. po tyg zadzwonil, upewnil sie ze chce zeby mi odeslali, wrocilo wyregulowane, poprawione i wyczyszczone. wiec chyba - jesli tylko obciazenie serwisowe ich nie przeroslo zupelnie - nie ma znaczenia.
Terrorysta
17-12-2007, 15:10
dodzwonić się nie da...na maila nikt nie raczył jeszcze odpisać..oczywiście nikt jeszcze nie zadzwonił..a lampka oddana 23.11 :/ ehhh
Terrorysta
21-12-2007, 17:35
Mam już lampkę, dziś odebrałem
Wymieniana była elektronika, przynajmniej tak napisali ;)
wszystko póki co działa dobrze:D
Mnie niestety wczoraj stało się to samo, też przy okazji wyładowujących się baterii :(
Myślałem, że to jakiś błąd i po resecie przejdzie ale niestety... Dziś miałem o tym tu napisać, ale poszukałem i widzę, że nie jestem sam ze swoim problemem. Niby lampa działa ok, ale to miganie trochę denerwuje. Poza tym dość często sama mi błyskała będąc doczepiona do body, ale wiem że to też dość normalne w tym modelu :(
Kupiona była na allegro, ale od gościa z Poznania (UMT) więc może jest szansa na naprawę gwarancyjną, bo jeszcze nie upłynął jej termin.
Czy komuś może zdarzyło się że usterka sama zniknęła?
Valdek_Tychy
28-12-2007, 14:51
Wymieniana była elektronika, przynajmniej tak napisali
Czyli nie opłaca się naprawiać po gwarancji :( a swoją drogą coś za często ta wada występuje w SB600 jak na przypadkową usterkę,wygląda mi to raczej na wadę fabryczną.
Terrorysta
28-12-2007, 23:17
Chyba prędzej się opłaca kupić nową niż wymieniać odpłatnie elektronikę :/
też mi się wydaje, że to wada..sporo już o tym czytałem...no, ale nic.. pozostaje mieć nadzieje, że będzie tak tylko migała i nic więcej się nie popsuję :)
Odgrzewam watek bo jestem ciekaw czy mrygajace ponad norme lampy jeszcze dzialaja czy juz Wam sie posypaly dawno?
Też chciałbym się dowiedzić, czy migające 600 to już historia i zostało to naprawione, czy ta wada zdarza się również w nowo kupionych sabinkach?
Witam
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=90567. Pod tym linkiem opisałem moją usterkę
Lampę otrzymałem po ok miesiącu od naprawy-niestety nie działała poprawnie (tłumaczyli błędem w oprogramowaniu
którego nie zauważyli gdyż testowali ją po naprawie na innym aparacie ?)Odesłałem lampę na koszt nikona i po trzech
dniach przysłali sprawną.koszt naprawy 580 pln razem z palnikiem (bez palnika ok.50 pln taniej )Generalnie serwisu nikona nie polecam.(kilkanaście telefonów do warszawy oraz ciągłe sciemnianie - dopiero rozmowa z kierownictwem pomogła).
Pozdrawiam
A byłem już prawie pewny że to będzie właśnie SB600, a po tym wszystkim co przeczytałem mam coraz więcej wątpliwości.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.