PDA

Zobacz pełną wersję : FM2 - czyszczene wizjera - prośba o radę



Maciex
10-11-2007, 19:27
Robię małą "renowację" i czyszczenie FM2, jedyne co zostało do zrobienia to zakurzony wewnątrz wizjer, lustro na pewno czyste, zresztą widać wyraźnie - kurz,rózne takie paproszki włoski są po wewnętrznej stronie wizjera i oczywiście widać to na całymn obrazie i trochę to "razi".
Czy rozebranie wizjera jest "ryzykowną" operacją w tym modelu?
Czy ktoś to robił samodzielnie i się podzieli wiedzą?

Wolę zapytać, bo aparat jest w pełni sprawny, ja zaś nie jestem mistrzem pod względem manualnym.;)
To w końcu kosmetyka i tylko wzlędy estetyczne, ale jak już czyściłem całość to tak mnie naszło.:)
Niestety "na oko" wygląda że dostęp tam nie jest jakiś bardzo łatwy i nie chciałbym z takiego banalnego powodu całego aparatu rozbierać, nie mając pewności jak potem ze złożeniem...
Jak byłem mały to rozłożyłem budzik na drobne części i po złożeniu - do dziś nie wiem dlaczego - wiele części zostało niewykorzystanych i pewnie stąd do dziś taka mała trauma z rozkręcaniem..;)

Wolę działający aparat z przybrudzonym wizjerem niż na odwrót...

Dzięki z góry za pomoc.

Władca Pixeli
10-11-2007, 19:52
Robię małą "renowację" i czyszczenie FM2, jedyne co zostało do zrobienia to zakurzony wewnątrz wizjer, lustro na pewno czyste, zresztą widać wyraźnie - kurz,rózne takie paproszki włoski są po wewnętrznej stronie wizjera i oczywiście widać to na całymn obrazie i trochę to "razi".
Czy rozebranie wizjera jest "ryzykowną" operacją w tym modelu?
Czy ktoś to robił samodzielnie i się podzieli wiedzą?
Zanim zaczniesz rozbierać wizjer, zobacz czy nie jest brudna matówka. Po odkręceniu obiektywu zobaczysz u góry mały zaczep. Jak masz instrukcję aparatu to zobaczysz na zdjęciach jak to otworzyć. Najpierw zobacz czy gruszką (taką jak do czyszzcenia matrycy w aparatach cyfrowych) da się to wyczyścić. Uważaj aby nie dotykać powierzchni matówki!!!

slaw74
10-11-2007, 21:54
Witaj!

Jedyne co w zasadzie mozesz zrobic to wyjac matowke, jak juz pisal o tym Wladca.
Nad matowka masz mala dzwignie, wystarczy pociagnac. Wowczas matowka z ramka opadna ciut nizej. Delikatnie mozna zlapac paluszkami za wystajaca czesc matowki, jest to wystajacy uchwyt do specjalnych szczypiec (zakladam jednak ze ich nie posiadasz). Uwaga! Pod zadnym pozorem nie wolno chwytac i czyscic powierzchni matowki na ktorej ogladany jest obraz!

Po wyjeciu delikatnie przedmuchac wnetrze. Nastepnie rownie delikatnie wlozyc matowke na miejsce i zamknac ramke.

Druga rzecz! Paprole moga tez siedziec od strony okularu! Nie kazdy uzytkownik efemki wie, ze okular wizjera jest zdejmowany! Nalezy odkrecic zerowa soczewke. Tak samo zreszta postepujemy montujac muszle oczna. Srodek okularu i zerowke mozna wyczyscic szmatka do optyki i gruszka.

Pozdrawiam!

spiritwood
10-11-2007, 22:20
Jest to łatwiejsze niż myślisz :)

Tu: http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikonfmseries/fm3a/manual/htmls/screens.htm jest instrukcja co i w jakiej kolejności robić. Jeżeli nie trzęsą Ci się ręce, to całość operacji zamknie się w 5 minutach, z czego 4 przypadną na dmuchanie gruchą :)
Powodzenia.

spiritwood
10-11-2007, 22:40
Slaw74, a czym odkręcasz soczewkę? Ja mam tam kilka paproszków, których z chęcią bym się pozbył.
Próbowałem małymi kombinerkami złapać za górę okularu i spłaszczenie na dole i przekręcić, ale jakoś boję się ścisnąć mocniej... Jakiś hint? :) :)

bowie
10-11-2007, 23:08
Jest to łatwiejsze niż myślisz :)

Tu: http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikonfmseries/fm3a/manual/htmls/screens.htm jest instrukcja co i w jakiej kolejności robić. Jeżeli nie trzęsą Ci się ręce, to całość operacji zamknie się w 5 minutach, z czego 4 przypadną na dmuchanie gruchą :)
Powodzenia.

warto trzymać aparat mocno przechylony do tyłu, wtedy ma się pewność, że matówka nie wyskoczy z ramki


Slaw74, a czym odkręcasz soczewkę? Ja mam tam kilka paproszków, których z chęcią bym się pozbył.
Próbowałem małymi kombinerkami złapać za górę okularu i spłaszczenie na dole i przekręcić, ale jakoś boję się ścisnąć mocniej... Jakiś hint? :) :)

jak to czym! paluszkami! też miałem ten problem, Slaw mnie uczył :)

BTW, Wiedziałem, że Slaw się odezwie w tym watku :)

spiritwood
10-11-2007, 23:29
No to albo ja wyjątkowy słabeusz jestem, albo moje soczewy są jakieś zaspawane. Ani w jednym, ani w drugim aparacie nie jestem w stanie odkręcić :( Wstyd na forum, hehe :)

slaw74
11-11-2007, 09:21
Hihihihi :-D pozdrawiam Bowie!!!

Zgadza sie, palcami!
Czasem potrzeba do tego troche sily, byc moze nigdy nikt tego nie odkrecal w Twoim body Spiritwood.
Soczewka ta powinna byc pokryta cienka warstwa gumy, powinno to ulatwic jej odkrecenie. Jezeli nie da sie tego zrobic koniuszkami palcow, mozna wowczas uzyc kciuka i srodkowej czesci palca wskazujacego (tam gdzie trzyma sie zwykle dlugopis, no chyba ze ktos juz tylko klawiatury kompa uzywa ;) )

Mocno scisnac i odkrecac - da sie na pewno.
PS. Byc moze lapiac kombinerkami, lapales nie za brzeg soczewki ale za gwint w ktory sie ja wkreca.... no wowczas to nie da rady ;)

bogdi64
11-11-2007, 19:18
żadnych kombinerek, szczypcy, żabek, pierścień jest wykonany z cienkiej blaszki (łatwo go uszkodzić) a przy mocniejszym ściśnięciu może dojść do pęknięcia szkiełka - moja metoda to aparat na kolana obiektywem w dół i nie ściskać od zewnątrz gwintu (jeszcze bardziej go blokujesz) a mocno docisnąć gumę od góry i wtedy odkręcać (zawsze się to udawało, a "przerobiłem" parę [naście?] tych aparatów) - powodzenia

Maciex
12-11-2007, 10:31
Wszystkim bardzo dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi, akurat nie mogłem zająć się tym dalej w ten weekend, więc zrobię to albo w wolnej chwili w tygodniu albo dopiero w następny weekend.
Na pewno podzielę się z Wami co z tego wyszło....

Krótko odpowiem - raczej nie matówka, bo wyraźnie widzę brudny wizjer, matówka wygląda od wewnątrz na czystą, a dokładnie widoczny brud jest pomiędzy szybkami wizera.
Choć oczywiście nie zaszkodzi sprawdzić przy okazji matówki.

Właśnie o to mi chodziło o czym pisze Spirit - tak na oko to u mnie też siedzi bardzo mocno i boję się że coś rozwalę - prawdopodobnie u mnie też przez jakieś 20 lat tam nikt nie zaglądał, a nawet nigdy od nowości nie zaglądał...
I stąd moje pytanie o ryzyko tej operacji...:)
Niby ręce mi się nie trzęsą, ale zegarmistrzem to ja nie jestem ;)

Dzięki jeszcze raz na spokojnie się tym zajmę.
W razie czego od razu pytanie, czy łatwo dostać w razie czego części do tego modelu :)

Pozdrawiam serdecznie,
Maciek

Maciex
13-11-2007, 19:16
Zrobione.
Rzeczywiście łatwizna - 3 minuty roboty i bez szczypiec można się obejść.
Teraz wygląda także w środku jak nowy. No prawie ;)
Wielkie dzięki za pomoć, myślę, że na tym można wątek zakończyć.

Pozdrawiam serdecznie,
Maciek