PDA

Zobacz pełną wersję : wyrwany bagnet mocowania obiektywu w D80



mmosk
08-11-2007, 00:04
PROSBA O POMOC W ZNALEZIENU SERWISU BO UZNANO, ZE USZKODZENIE MECHANICZNE - DO POCZYTANIA NA KONCU

Witam serdecznie :cry:
Dawno sie nie odzywalem bo bylem w rozjazdach. Wlasciwie niewiele sie odzywam, ale czytam w miare regularnie. Natomiast pisze teraz z drobnym pytaniem. Ostatni bylem w Pieninach (nie wazne gdzie, ale ladnie brzmi). no i stalo sie wielkie nieszczescie. Niose sobie swojego D80 z przmocowanym obiektywem Sigma 70-200/2.8 i nagle cos dziwnego. Obiektyw lezy na ziemi (na szczescie mal zalozny dekielek) a aparat ciagle mam w rece. Okazalo sie, ze wyrwal sie bagnet w aparacie. Na dodatek ulamal sie bolec podtrzymujacy obiektyw (ten co sie chowa jak sie nacisnie przycisk do zdjemownaia obiektywu). Najdzwniejsze jest to, ze obiektw byl skierowany do dolu gdy to sie stalo. Spjrzalem na aparat i oczywiscie okazalo sie, ze sruby wyrwaly sie z plastiku. Beznadzieja. zanioslem juz aparat do serwisu (jest jeszcze na gwarancji) ale watpie czy mi ja realizuja. Ja osobiscie uwazam to jednak za jaks wade fabryczna bo niemozliwe aby to sie tak slabo trzymalo.

No i moje pytania:
1. czy ktos juz mial taki problem i jak rozwiazali go w serwisie (nawet z innymi aparatami)
2. czy mocowanie w D200 tez jest takie samo, czyli czy "pseldo" mocne mocowanie obiektywu wkrecone jest w plastik z ktorego pod ciezarem (nawet wcale nie tak wielkim) moze sie wyrwac

Zawiedziony uzytkownik D80 (ale i tak pozostane w nikonach i czekam na D300)

Kaleid
08-11-2007, 00:09
Ja osobiscie uwazam to jednak za jaks wade fabryczna bo niemozliwe aby to sie tak slabo trzymalo.

Niestety, ale to możliwe. Sigma 70-200 2.8 to jednak dość ciężki obiektyw. A korpus bądź co bądź plastik..dlatego wszyscy zawsze trąbią co by za szkło trzymać.



1. czy ktos juz mial taki problem i jak rozwiazali go w serwisie (nawet z innymi aparatami)


Najprawdopodobniej do wymiany jest cały element obudowy.



2. czy mocowanie w D200 tez jest takie samo, czyli czy "pseldo" mocne mocowanie obiektywu wkrecone jest w plastik z ktorego pod ciezarem (nawet wcale nie tak wielkim) moze sie wyrwac

Sam bagnet jest taki sam, natomiast korpus D200 to odlew magnezowy, a tym samym ryzyko wyłamania bagnetu z korpusu spada do minimum.

cypherdid
08-11-2007, 00:12
no właśnie....sigma troche waży...niech Ci co t czytają mają to na uwadze i strzegą się...
to chyba będzie kosztowna naprawa której nie pokryje gwarancja

_Bobo_
08-11-2007, 00:16
Moim zdaniem wada fabryczna, tym bardziej, że stało się to to w zwisie. Serwis będzie ciężko do tego przekonać... Zdarzało mi się paradować z D80 + 70-200 VR trzymając za sam korpus i machając zestawem na wszystkie strony, nic się nie stało.

pepe2k
08-11-2007, 00:19
Ojoj... współczuję! W życiu bym nie podejrzewał, że można wyłamać bagnet w D80! Ale dzięki za przestrogę!

mmosk
08-11-2007, 00:28
Moim zdaniem wada fabryczna, tym bardziej, że stało się to to w zwisie. Serwis będzie ciężko do tego przekonać... Zdarzało mi się paradować z D80 + 70-200 VR trzymając za sam korpus i machając zestawem na wszystkie strony, nic się nie stało.

No wlasnie tez tak myslalem. nie raz widzialem jak ludzie trzymaja za aparaty klasy Nikon D80, czy D70 lub Canon 20-40D przy obietywach tego formatu. I nikomu nic sie niestalo. a tu spokojnie sobie ide, trzymam najpierw aparat z obietywem jak dziecko na rece, jak orbie zdjecia to oczywiscie za aparat i obiektyw bo inaczej sie nie da, a tu czlowiek wezmie za aparat i sie urwie.

saygon
08-11-2007, 00:38
1/4 indii zlazilem z przymocowanym 70-200trzymajać za body i nigdy mi się coś takiego nie stało. jak dla mnie to wada fabryczna.

Kaleid
08-11-2007, 00:42
Wiecie, to że się nigdy coś takiego nie stało, nie znaczy że stać się może. Czasami wystarczy jedno niefortunne naprężenie w lekko osłabionym miejscu, i trach... . Fakt faktem, przy takim cieżkim szkle trzymanie za sam korpus jest ryzykowne.

saygon
08-11-2007, 00:43
nie no zgodzę się, ale jednak przyznasz, że 70-200 nie jest to jakieś fenomenalnie ciężkie szkło i taka sytuacja nie powinna się wydarzyć.

Kaleid
08-11-2007, 00:47
600ta to nie jest..ale leciutkie tez nie:)

fIlek
08-11-2007, 02:20
Podobna sytuacja pojawiała się w Fuji S2 pro. Jako jedną z innowacji Fujifilm podawało w S3 wzmocnienie osadzenia bagnetu.

bradley
08-11-2007, 03:14
Jakoś zawsze miałem obawy przy używaniu Nikkora 80-200 i zawsze trzymam za szkło. To się jednak "czuje", że body jest delikatne. Kiedy fociłem jeszcze F100, czy F90 nigdy nie przyszło mi do głowy, by zwracać uwagę jak drugi aparat mi na ramieniu "dynda", a wtedy miałem jeszcze cięższą Tokinę 80-200 ATX. Cóż myślę, że wcześniej czy później problem rozwiąże D300 :-).

RaB
08-11-2007, 11:04
Hej
bardzo współczuje koledze, ale jakas wada musiala byc.
Ja swoje 80-200AFS nie raz w poziomie za body trzymalem...co prawda unikam tego,
ale roznie to bywa;)

a tak z ciekawostek dla podbudowania żółto-czarnego ego zapraszam:
http://digital-m42.com/archives/nikon-vs-canon/

pozdrawiam
RaB

mmosk
08-11-2007, 13:40
a tak z ciekawostek dla podbudowania żółto-czarnego ego zapraszam:
http://digital-m42.com/archives/nikon-vs-canon/

pozdrawiam
RaB

znam ten obrazek. tu jednak widac, ze mocowanie bylo super mocne bo az sie cala obudowa rozwalila. A u mnie wyrwaly sie srubki. Beznadzieja :(

Rafał_Sz
08-11-2007, 15:14
Walcz w serwisie. Nigdzie w instrukcji D80 nie doczytałem, że nie wolno go z takimi szkłami używać, więc niech w serwisie nie pierdzielą, że to z powodu nieumiejętnego użytkowania.

pebees
08-11-2007, 15:19
Czasami wystarczy jedno niefortunne naprężenie w lekko osłabionym miejscu, i trach...
Nie 'i trach', tylko 'i to jest właśnie wada fabryczna' :P

robin102
08-11-2007, 15:27
Jeśli wcześniej nie spowodowałeś dużych naprężeń w miejscu mocowania bagnetu, nie zdarzyło Ci sie zaczepić o coś o kogoś szkłem to w sumie może być wada fabryczna albo źle odlanej formy body, wadliwego osadzenia w fazie produkcji albo jakiś i nieodpuszczonych naprężeń w samym bagnecie osadzonym w body.
Nosił dzban razy kilka, ponieśli i wilka.;-)

najt
08-11-2007, 16:00
ja swojego staruszka d50 czesto nosze na ramieniu z 70-200 i nic sie jeszcze nie stało (odklepać). Jak trzymam za samo body to obiektyw mam w dół, jak podnoszę to oczywiscie ze łapie za szkło. Nie chciałbym żeby cos takiego se stało, bo szkło może upaść i po szkle i również body :) czyli strata 2 w 1.

mmosk
08-11-2007, 17:10
Walcz w serwisie. Nigdzie w instrukcji D80 nie doczytałem, że nie wolno go z takimi szkłami używać, więc niech w serwisie nie pierdzielą, że to z powodu nieumiejętnego użytkowania.

no wlasnie tak to stawiam. Narazie jak powiedzieli mi przyjmujac, ze to do naporawy bo uszkodzenie moechaniczne, to jaj im na to ze skaldam do naprawy serwisowej bo to nie moze byc aby sie mocowanie urwalo pod takim obiektywem. Maja przejzec w serwosie i dac znac. Jak beda chcieli zaplaty to bede dalej z tym walczyc.

mmosk
08-11-2007, 17:11
ja swojego staruszka d50 czesto nosze na ramieniu z 70-200 i nic sie jeszcze nie stało (odklepać). Jak trzymam za samo body to obiektyw mam w dół, jak podnoszę to oczywiscie ze łapie za szkło. Nie chciałbym żeby cos takiego se stało, bo szkło może upaść i po szkle i również body :) czyli strata 2 w 1.

No wlasnie to byla podobna sytuacja. szczescie w nieszczesciu jest takie, ze obiektyw mial dekielek i upadl na jakies liscie wiec sie nic z nim niestalo.

najt
08-11-2007, 17:52
No wlasnie to byla podobna sytuacja. szczescie w nieszczesciu jest takie, ze obiektyw mial dekielek i upadl na jakies liscie wiec sie nic z nim niestalo.

Na szczęście :)
ale pomysleć np że podnosisz aparat stojac na balkonie, na 10 piętrze i widzisz jak Ci się odrywa, leci w dół, leci i kaboom. A jak jeszcze kogoś trafi to jak pocisk 200mm :) Zabija i kryminał czeka ;]

Vooda
08-11-2007, 18:10
o fuck.. a ja sobie czasem biegam z Pentaconem 300/4 podczepionym pod D70s (oczywiscie trzymam tylko za body w zwisie).

Krzysq
10-11-2007, 15:30
Heh, będzie wada fabryczna obiektywu, to się złamie w pół :p

F.5
11-11-2007, 23:24
O szok tylko czekać aż mój grip odleci od d80 lub d80 od gripa na jedno wychodzi.

Nikkorraf
12-11-2007, 23:19
Wypadki się zdarzają.
Niestety minęły już czasy, gdy mój starszy Nikon F60, czyli z serii podstawowej-amatorskiej, budowany był z odlewu magnezowego i składany w Japonii.
Cóż mogę dodać do tej dyskusji - otóż to, że generalnie (chyba też jakoś intuicyjnie) trzymając sprzęt raczej "idę" w kierunku środka ciężkości. Nie robiłem dotychczas zdjęć z ciężkich i jasnych teleobiektywów. Przy zestawie F60+ Nikkor 70-300 G trzymałem lewą ręką właśnie obiektyw - wszakże należący do lżejszych amatorskich tele (ok. 0,5 kg - jeśli mnie pamięć nie myli).

mmosk
26-11-2007, 12:20
Witam
No i juz jest decyzja. Uszkodzneie mechaniczne i pytanie, czy maja zrobic kosztorys naprawy i potem naprawaic. Sam kosztorys to juz wydabe 90 zl a naprawa to wole niemyslec. Mam wiec prosbe o pomoc i wskazanie dobrego i taniego serwisu w Warszawie.
Dodam informacje, ze jak zwykle zawiodla Poczta Polska bo swoja decyzje wyslali 15 listopada i jeszcze niedotarla. Mam nadzieje, ze nie mam tam informacji, ze na odwolanie mam dwa tygodnie ;). No i prosba o informcje czy ma sens pisanie dowolania z wskazaniem, ze to jakos nietypowe aby cos takiego sie stalo. Jaka szansa jest, ze tak zrobia. Na oko jak sie patrzy to wydaje sie, ze uszkodzniee mechaniczne wiec tu nic nie poradze. Ale z drugiej strony co z tego, skoro to naprawde jakis bubel musial byc.

gALL
26-11-2007, 12:55
Nawet jak masz na odwolanie 2 tygodnie to zgodnie z KPA (Kodeks Postepowania Administracyjnego) liczy to sie od daty otrzymania przesylki, a dokladnie jak dzisiaj 26.11 odbierzesz ten list, to 14 dni leci od jutra. Poza tym jak wyslali bez potwierdzenia odbioru to dzwon i upominaj sie, a jak dojdzie to zadzwon i powiedz kiedy dokladnie doszedl, ale rozmawiajac przez tel. wez wszelkie namiary z kim rozmawiasz albo zarzadaj nagrania tej rozmowy.

Blady
26-11-2007, 22:30
Witam
No i juz jest decyzja. Uszkodzneie mechaniczne

no cóż, proponuję się zapoznać z metodami egzekwowania swoich praw:
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/stories.php?topic=13

Masz świadków?

mmosk
13-12-2007, 23:09
no i jednak nic z tego. Zabralem od Nikona aparat bo nie bede placic za kosztorys. Dalem go na Jerozolimsiek w W-we (polceane przez wielu miejsce). Aparat zostal od razy sprawdzony. Nie ma mozliwosci wkeljienia na stale srob bo za bardzo jest wyrobiony gwint. dodatkowo sa problemy z AF (srubokrentem). Cos za glosno chodzi - pewnie tez cos sie uszkodzilo. Czekalem na informacje o cenie a tu wyszlo, ze trzeba bedzie zaplacic okolo 750 zl. Tak wiec jak narazie na jakis czas bez mozliwosci focenia cyfra bede. Wracam wiec do slajdow ponownie. Pwoiem, ze moze D80 nie jest gorszy od D200 ale jest od inego o wiele mniej wytrzymaly i teraz aktualnie zaluje ze go kopowalem a nie D200.

A wracajc jeszcze do serwisu Nikona. Okazalo sie, ze pismo zostalo oczywiscie napisane 15 listopada, ale wyslali je nie od razu tylko wlascwie pod koniec listopada. Tak wiec tu kolejny minus dla serwisu Nikona.

ufolek
14-12-2007, 00:25
750 w NP? Jak nie bedziesz mial juz gdzie (drogo) naprawć puszke, to odezwij się, mam w pracy cudotwórców może by sie podjeli podzialać...

mmosk
14-12-2007, 20:47
750 w NP? Jak nie bedziesz mial juz gdzie (drogo) naprawć puszke, to odezwij się, mam w pracy cudotwórców może by sie podjeli podzialać...

Te 750 to juz nie w NP. W NP byloby pewnie o wiele wiecej. To juz u tanszej, acz solidniej firmy. Jest caly frotn do wymiany jak pisalem. Zastanawialem sie nad wklejeniem bagnetu na stale. Natomiast tu by sie pojaiwl pewnie problem. Napewno nieudalo by sie ustawic mi tego mocownaia tak aby os optyczna obiektywu byla dokladnie ustawiona jak nalezy w stosunku do matrycy. a potem by ybly problemy ze nieostre zdjecie a niby ostre. Tak wiec tu napewno powinien byc jakis serwis i potem sprawdzic calosc na jakims pewnym obietywie aby wszytsko odpowiednio skaliborwac. W koncu bardzo wazna jest odleglosc bagnetu od matrycy bo caly uklad optyczny i ostr zdjecia na tym sie opiera. glownie oczywisice problem ten wychodzi przy nisekaczonosci. to tak jak z przejsciwoakmi z M42 na Nikona. Ptorzbeny byl jakis dodatkowy element otpoczny aby wszytsko dzialalo jak nalezy. Precyzja przede wszystkim.

Tak wiec narazie D80, pomino ze mldy bo mial kilka miesiecy idzie na rente inwalidzka i czeka az nadejda dobre czasy w budrzecie domowym aby dofinansowac fotograficzna sluzbe zdrowia. W koncu taka naprawa to jak powazna operacja.

Mateusz

JK
14-12-2007, 21:03
Ja bym Ci radził sprzedać to co zostało na części (może na allegro pójdzie, może jakiś ciekawski majsterklepka to kupi, a może serwis na części) i kupić nowa puszkę. Tak skomplikowane naprawy, jak ustawianie bagnetu względem matrycy, może zrobić dobrze tylko odpowiednio wyposażony serwis producenta. Inni, choćby najlepsi, będą to robić bez odpowiednich przyrządów, czyli na "czuja". A tam musi grać nie tylko odległość bagnetu od matrycy, prostopadłość i ustawienie osi optycznej, ale również ustawienie czujników AF, ustawienie matówki i kilka innych "drobiazgów". Chyba, że wymienią Ci pół aparatu i niczego po drodze nie zepsują i nie rozregulują, ale wtedy muszą kupić oryginalne części u Nikona i tanio nie będzie. Może być tak, że zapłacisz te 750 PLN (albo więcej) i będzie niby dobrze, ale co chwila coś będzie się działo.

mmosk
14-12-2007, 21:23
Ja bym Ci radził sprzedać to co zostało na części (może na allegro pójdzie, może jakiś ciekawski majsterklepka to kupi, a może serwis na części) i kupić nowa puszkę. Tak skomplikowane naprawy, jak ustawianie bagnetu względem matrycy, może zrobić dobrze tylko odpowiednio wyposażony serwis producenta. Inni, choćby najlepsi, będą to robić bez odpowiednich przyrządów, czyli na "czuja". A tam musi grać nie tylko odległość bagnetu od matrycy, prostopadłość i ustawienie osi optycznej, ale również ustawienie czujników AF, ustawienie matówki i kilka innych "drobiazgów". Chyba, że wymienią Ci pół aparatu i niczego po drodze nie zepsują i nie rozregulują, ale wtedy muszą kupić oryginalne części u Nikona i tanio nie będzie. Może być tak, że zapłacisz te 750 PLN (albo więcej) i będzie niby dobrze, ale co chwila coś będzie się działo.

No wlasnie dlatego to bedzie kosztowac 750 a nie powiedzmy 100. Tak wychodzi bo w tym serwisie by sprowadzali cala frontowa obudowe do D80 wraz z kilkoma elementami. Tak wiec tu nie bedzie rpoblemu. Problem jest jedne - kasa. Czyli pewnie niezreperuje aparatu jak narazie. a jego sprzedaz na czesci to pewnie maksymanie 1000 zl w rece a za to, nawet jakbym mial na dolozenie te 750 co bym zaplacil to i tak nic nie kopie. Po prostu narazie na jakis czas bede mial przerwe z foceniem. Oby to sie zmienilo do lata :( bo inaczej nie wiem co zrobie znowu w swojej ukochanej Arktyce. Co wtedy z wyprawa fotograficzna jaka planuje

!AGresT
14-12-2007, 23:29
Podobna sytuacja pojawiała się w Fuji S2 pro. Jako jedną z innowacji Fujifilm podawało w S3 wzmocnienie osadzenia bagnetu.

To miałem farta, bo dobre trzy lata taka sigma wisiała sobie na moim s2 i na szczęście nie odpadła. Cała historia jednak dość nieprzyjemna - ja bym chyba walczył (tak po hAmerykańsku - nie napisali, że nie można, znaczy że można) i słał mięsiste odwołania do samej wierchuszki. Kto wie, może się uda?
Adam

mmosk
15-12-2007, 18:23
Ja bym Ci radził sprzedać to co zostało na części

Ostatnio sie nad tym zastanawiam. Wiec pewnie pojawi sie niedlugo propozycja i u nas na gieldzie wraz z tym co mam do niego (MB-D80 + 2xLexar Pro SD 2GB 133x). Narazie jadnak dowiem sie w serwisie ile by mi oni za niego dali. Moze tyle ile mnie satysfakcjonuje i niebedzie potrzeby szukac klientaow na niego, a tylko na to co w naiwiasie.

maciekjak
15-12-2007, 19:17
Ostatnio sie nad tym zastanawiam. Wiec pewnie pojawi sie niedlugo propozycja i u nas na gieldzie wraz z tym co mam do niego (MB-D80 + 2xLexar Pro SD 2GB 133x). Narazie jadnak dowiem sie w serwisie ile by mi oni za niego dali. Moze tyle ile mnie satysfakcjonuje i niebedzie potrzeby szukac klientaow na niego, a tylko na to co w naiwiasie.

jek bedziesz sprzedawał MB-D80 to daj znać :)

mmosk
15-12-2007, 20:11
jek bedziesz sprzedawał MB-D80 to daj znać :)
To bedzie tylko i wylacznie jak sprzedam samego D80. Bo jak sie nie uda to bede zbierac na naprawe a wtedy po naprawie MB-D80 bedzie mi ciagle potrzebne.

Karolek
21-12-2007, 08:44
Ja na Twoim miejscu powalczyłbym z serwisem o bezpłatną naprawę. W końcu to ewidentna wada powstała w wyniku błędu materiałowego lub konstrukcyjnego. A że to uszkodzenie mechaniczne. Zgadza się, ale powstałe na skutek tego co napisane powyżej. A że obiektyw waży kilkaset gram to wg mnie nie ma znaczenia. Czy w instrukcji jest napisane jak trzymać aparat z obiektywem? Czy jest taka informacja specjalnie zaznaczona jako ostrzeżenie? Ja mam D70 i w instrukcji nic takiego nie jest napisane. Czyli użytkowałeś go niezgodnie z przeznaczeniem? Raczej nie? Wg mnie to ewidentna wada ukryta. Gdyby obiektyw ważył kilka kg to można zrozumieć, że bagnet by został wyrwany. Ale kilkaset gram? Zrobisz co uznasz za stosowne. Pomyśl też nad wizytą u rzecznika konsumentów z całą dokumentacją.
Pozdrawiam

yans
21-12-2007, 09:23
Obejrzyj obiektyw i korpus. Jeśli nie ma na nich śladów świadczących o uderzeniu, to wyłamanie bagnetu jest skutkiem ukrytej wady materiału. Nikt nie każe trzymać aparatu za obiektyw podczas transportu - nosi się go w pozycji wiszącej na szyji. Dla tego jest w zestawie pasek - chyba nie na nadgarstek tylko na szyję.
Mało tego. Taka wada materiałowa może stanowić zagrożenie dla otoczenia. Spadający obiektyw (nieistotne ile waży) może wyrządzić szkody.
Są w instrukcji aparatu różne ostrzeżenia na wyrost, ale nie ma że KONIECZNIE NALEŻY trzymać zestaw za obiektyw.
Moim zdaniem, sprawa do wygrania, o ile nie ma na aparacie i obiektywie żadnych rys i otarć.

Jacek B.
21-12-2007, 10:11
ale numer. To wada fabryczna. Jesli nie to powinien być zakaz podczepiania szkieł powyżej pewnej wagi. Człowiek ma tylko dwie ręce i nie zawsze może obydwiema trzymać aparat+obiektyw - to nierealne, chyba że za każdym razem jak będzie otwierał drzwi albo cośchciał zrobić, będzie odkładał aparat na podłoge ...

jacek.gold
21-12-2007, 10:16
ale numer. To wada fabryczna. Jesli nie to powinien być zakaz podczepiania szkieł powyżej pewnej wagi. Człowiek ma tylko dwie ręce i nie zawsze może obydwiema trzymać aparat+obiektyw - to nierealne, chyba że za każdym razem jak będzie otwierał drzwi albo cośchciał zrobić, będzie odkładał aparat na podłoge ...

Bądźcie poważni. W instrukcji nie ma na pewno informacji że walenie młotkiem może aparatowi zaszkodzić.

ziuteczny
21-12-2007, 10:56
Bądźcie poważni. W instrukcji nie ma na pewno informacji że walenie młotkiem może aparatowi zaszkodzić.

na pewno jest na osobnych kartkach dołączanych na rynku Ameryki północnej :))

bądźmy poważni - sprawa do wygrania spokojnie
trzeba tylko trochę upierdliwości i odpowiedniej jakości pism, ewidentna wada fabryczna (nawet jeśli to nieprawda :))) )

Jacek B.
21-12-2007, 11:06
na pewno jest na osobnych kartkach dołączanych na rynku Ameryki północnej :))

bądźmy poważni - sprawa do wygrania spokojnie
trzeba tylko trochę upierdliwości i odpowiedniej jakości pism, ewidentna wada fabryczna (nawet jeśli to nieprawda :))) )

No chyba że Nikon tak ma. Niezła reklama...

ziuteczny
21-12-2007, 11:25
nie kumasz, ja tylko piszę, że walczyłbym bo przy odpowiedniej perswazji sprawa jest do wygrania

Jacek B.
23-12-2007, 17:32
nie kumasz, ja tylko piszę, że walczyłbym bo przy odpowiedniej perswazji sprawa jest do wygrania

jeśli obiektyw jest cały to znaczy że jest to wina materiału z którego wykonane jest body. Żeby tak obłamać mocowanie to niestety obiektyw pewnie musiałby być dość mocno uskodzony od uderzenia. Tu chyba nie powinno być żadnej perswazji żeby uznano reklamację.

tomajk
23-12-2007, 17:51
AF-S 600f4 waży coś około 7kg bardzo często brałem za aparat i podnosiłem tak cały zestaw, oczywiście obiektywem skierowanym w dół, miałem też Sigmę 70-200f2,8 i można powiedzieć, że jest to malutki i lekki obiektyw w porównaniu z lufą i nawet sobie nie wyobrażam by mogło się coś takiego zdarzyć, musiała być jakaś wada, lub wcześniej był potraktowany troszkę brutalniej, np. podczas jakiejś trudnej wycieczki.
D80 to jest plastik, ale bez przesady ta Sigma waży nie całe 1,5kg nie powinno się coś takiego zdarzyć, nawet przy fotografowaniu i trzymaniu tylko za korpus.

mmosk
23-12-2007, 21:19
Tez uwazam, ze wszyscy macie racje. Jednka nie mam cierpliwosci i czasu aby latac po sondach w tej sprawie. Wymieniam go na cos mocniejszego. wlascwie to aktualnie to D80 zmienilo juz wlasciciela. Ma go ze wszytskimi papierami wiec jak ma cierpliwosci i czas moze starac sie o gwarancje. Ja po naprawie i tak chcialem go sprzedawac bo ten plastik jest jednak nie dla mnie. Skzoda tylko, ze nie maielm uporu aby myslec o D200 pol roku temu. Wtedy pewnie by niebylo zadnego problemu. Teraz zmieniam na D200 lub D2x.

Balu67
27-12-2007, 01:50
Czy ktoś wie cokolwiek na temat pasków do podpinania do uchwutu na statyw w ciężkich obiektywach?

tomajk
27-12-2007, 01:59
Przy ciężkich obiektywach są uchwyty do pasków, nie trzeba niczego do montażu statywowego doczepiać.

Balu67
28-12-2007, 00:30
Czy ktoś z Kolegów używa Sigmy 100-300 4 z D50 i czy miał tego typu problemy jak w głównym wątku?

GrzegorzPPP
28-12-2007, 10:45
ludzie spokojnie, to że koledze wyrwał się bagnet to nie znaczy że wszystkim się teraz pourywa!

velaskez
28-12-2007, 11:53
oby

Jacek B.
28-12-2007, 18:23
ludzie spokojnie, to że koledze wyrwał się bagnet to nie znaczy że wszystkim się teraz pourywa!

cóż, Nikon nie uznał tego za wadę fabtyczną...

mirwil
28-12-2007, 18:48
...Tak skomplikowane naprawy, jak ustawianie bagnetu względem matrycy, może zrobić dobrze tylko odpowiednio wyposażony serwis producenta. Inni, choćby najlepsi, będą to robić bez odpowiednich przyrządów, czyli na "czuja". A tam musi grać nie tylko odległość bagnetu od matrycy, prostopadłość i ustawienie osi optycznej, ale również ustawienie czujników AF, ustawienie matówki i kilka innych "drobiazgów".

Jeśli mowa o al. Jerozolimskich to zapewne chodzi o serwis Adama Bieńka. Uwierz mi, że ten pan nie podejmuje się napraw, których nie jest w stanie wykonać. Jeśli przewiduje, że pomimo naprawy coś może nie grać to od razu o tym ostrzega. Na naprawione sprzęty dostajesz też półroczną gwarancję. Kilka rzeczy już u niego naprawiłem i powiem szczerze, że nawet gdyby był droższy od autoryzowanego serwisu Nikona to i tak aparaty nosiłbym do niego. Inna rozmowa, inne terminy, darmowa wycena i po prostu uczciwość. Kilka razy byłem świadkiem jak zalecał ludziom z uszkodzonymi aparatami aby zakupili nowy sprzęt bo on owszem może naprawić ale naprawa przewyższy wartość aparatu.

robin102
28-12-2007, 20:57
cóż, Nikon nie uznał tego za wadę fabtyczną...
Powołaj biegłego rzeczoznawcę i wejdź na drogę sądową jeśli ekspertyza będzie dla Ciebie korzystna.
Powodzenia