Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Rowerowo...
Tylko jedna, ale moze komus przypadnie do gustu ;)
Z dzisiaj wiec swieza - Xijindujie, Zhenjiang, prowincja Jiangsu, ChRL, Azja, Ziemia, itp ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://w1.fotoupload.be/472dc6cdb9caa852491790.jpg)
Edit: cofam co napisalem - fota z wczoraj, bo od 6 min poniedzialek ;)
Tylko jedna, ale moze komus przypadnie do gustu ;)
no mi sie bardzo podoba. swietne zdjecie reporterskie. bardzo ladnie naswietlone. super kolory.
david555
04-11-2007, 18:29
Mnie się podoba. Jest klimat.
Mam wrażenie, że w Chinach łatwiej fotografować ludzi na ulicy. Może to wpływ łagodnej religii? Dość, że odniosłem takie wrażenie.;)
Dzieki :)
david555, ehh... gdyby Mao to czytal.... przeciez w Chinach nie ma religii... ;) ;) ;)
A tak na powaznie - niestety czasem jest problem i nie wszyscy chca zeby zrobic im zdjecie. Oczywiscie usmiech itp pomagaja, ale czasem znajdzie sie ktos kto mimo wszelkich staran nie daje sobie zdjecia zrobic ale to nic - zauwazylem ze im miasto wieksze tym gorzej ;) i religia nie ma z tym nic wspolnego ;)
Co ciekawe - to Chinczycy czesciej robia sobie zdjecia ze mna lub moja przyjaciolka niz ja im ;)
Bardzo ładnie. Czyżby robione obiektywem, którego usilnie próbuję kupić w stanie używanym i w rozsądnej cenie czyli 85 1.8 ? ;)
Jawohl Herr General ;) i trzeba bylo kupic jak byles tutaj bo cena calkiem rozsadna za nowego :)
mnie sie podoba - fajny spokoj panuje na zdjeciu
A tak na powaznie - niestety czasem jest problem i nie wszyscy chca zeby zrobic im zdjecie.
Co widać na powyższym zdjęciu - rowerzysta obrał kierunek na fotografa z zamiarem przejechania go :). Spokojny wyraz twarzy rowerzysty wskazuje, że to nie jest jego pierwszy raz. :)
Jaka spokojna uliczka - a mnie się wydawało, że w Chinach na każdej ulicy sporo ludzi. Czyżby nie byli skłonni do wczesnego wstawania?
Mnie się podoba - kolorki, ujęcie.
Megazordon
05-11-2007, 13:09
Bardzo ładne zdjęcie, takie przejrzyste i spokojne. Podoba się.
Jaka spokojna uliczka - a mnie się wydawało, że w Chinach na każdej ulicy sporo ludzi. Czyżby nie byli skłonni do wczesnego wstawania?
To byla niedziela, kolo 12... wiec jeszcze nie wszyscy wrocili z kosciola... ;) ;) ;) ;) ;)
Potoczna nazwa tej uliczki to - 1000 metrow historii, i faktycznie tak jest - prawdziwe stare Chiny... cos w klimatach starego Pekinu [za Zakazanym Miastem] ale bez samochodow, bez tlumu turystow, bez tlumu Chinczykow... bardzo przyjemnie...
Zhenjiang byl kiedys waznym miastem, teraz spadl do rangi fabryki octu ;) [chodzac po ulicy czuc delikatny zapach tegoz wspanialego dodatku do potraw ;) ;) ;) ktorego ja nie lubie akurat ;) ;)] i tym samym ocet z Zhenjiangu jest najslawniejszy ;) Ale problem taki ze dla wiekszosci turystow Chiny to tylko Pekin Szanghaj i takie tam *******ki wiec takie miejsca omijaja szerokim lukiem a to jest blad bo prawdziwe Chiny to wlasnie takie klimaty jak ta ulica...
I Chinczycy wstaja bardzo wczesnie [co widac chocby po tym ze pozniej spia wszedzie gdzie popadnie ;)].
Co ciekawe - wystawilem to za granica i tez padlo pytanie jak to sie stalo ze ludzi tak malo ;) odpowiedz jest prosta -> sie skacze, sie plywa... ;) ;)
Dzieki za komenty! fajnie ze sie podoba :)
Lubie twoje fotki tu też sie nie zawiodłem .Fajna fota :)
Lubie twoje fotki tu też sie nie zawiodłem .Fajna fota :)
Ciesze sie :)
Napisz proszę, jeśli możesz, czy jesteś w Chinach na wakacjach? w pracy?
Jakie są koszta wyjazdu tam i pobytu.
Po angielsku da się komunikować? :-)
Pozdrawiam.
sebasw, juz to gdzies pisalem ;) ale ok - moge jeszcze raz ;) Ja tu jestem raz na wakacjach a raz w pracy [zalezy od dnia :mrgreen:]
Koszta sa rozne, zalezy czym chcesz sie przedostac, gdzie i jak szybko - ja to robie samolotem, bilet wazny pol roku [bo takie kupuje] kosztuje ~3,2kpln, Aeroflot - z Warszawy do Szanghaju [bo mieszkam w Nankinie i z Szanghaju mam najblizej, 2h pociagiem] z przesiadka w Moskwie - to jest najkrotsza i najszybsza trasa.
Wiza dla obywateli RP jest darmowa [chyba ze chcesz express albo zalatwiasz to w jakiejs agencji turystycznej np w Hong Kongu ;)].
Co do komunikacji - czasy sie zmieniaja i nawet Chiny w koncu zaczynaja sie uczyc angielskiego ale jak nie znasz chinskiego [albo chociaz jego podstaw] to mozna miec czesto problem, zwlaszcza jak sie zgubimy na jakims zadupiu - ale sa miejsca w ktorych nawet znajac chinski nie dasz rady sie skomunikowac ;) ze starymi nawet nie ma co gadac [chyba ze oni sami zagadaja], mlodzi sie cos tam ucza i czesto zaczepiaja zeby praktykowac swoj angielski albo zeby sie pochwalic ze go znaja [super... ;)] albo zeby po prostu spedzic z bialym [czyt. zabrac nam] troche czasu ;) ale Chinczycy ogolnie maja w tylku wszystko co zachodnie [albo inaczej - wszystko co nie jest chinskie :mrgreen:] wiec i jezyki obce tez ;)
A z kosztem pobytu bywa roznie - ale jak wszedzie na swiecie - im wieksze i fajniejsze miasto tym drozej ;) no i czy chcesz mieszkac w baraku czy w apartamencie 200m2 ;) wiec tu nie bede sie wypowiadal bo rozrzut jest taki ze musialbym napisac od 0 do niesk rmb/euro/pln/usd/itp zeby bylo zgodne z prawda ;)
Mysle ze tyle info wystarczy - jest prawie 2 w nocy wiec trzeba isc spac ;) dobranoc ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.