PDA

Zobacz pełną wersję : F100 powrót z cyfry do analoga



Aberrator
04-11-2007, 03:00
Witam
Dzisiaj odwiedziłem sklep foto, w ofercie mają F100 w na prawdę super stanie, przekonałem się o tym naocznie, body wraz z gripem za około 1790 PLN. Mam już body nikona D70s od około pół roku, wcześniej pstrykałem F65 (i mam go nadal leży w szafie nieużywany w super stanie do sprzedania z kompletem filtrów) i porównując fotki z obu aparatów te z F65 wydają się mi trochę bardziej plastyczne (slajdy). Cyfra jest ok ale nostalgia za halogenkiem pozostała. Myśłałem wcześniej o tym aby kupić F80 ale w sumie F100 jest już w całkiem dobrej cenie i chciałbym go kupić. czy warto kupić analoga z wyższej półki i jedmocześnie zachować D70s czy też wyczerpać możłiwości jakby nie było amatorskiego D70s i przeskoczyć na D200. Ciągnie mnie do filmów i slajdów a tu pozostaje tylko ekran kompa i czasem wywołanie pojedynczych najlepszych jakościowo zdjęć.
pozdrawiam i proszę o Wasze opinie

bradley
04-11-2007, 05:51
Nowe te F100?

axer
04-11-2007, 11:31
Nie rozumiem Twoich dylematów. Ciągnie Cię do analoga, rozważasz zakup jednego z najlepszych modeli analogowych w historii, a w szufladzie leży sobie F65. Czegoś mu brakuje? Sam piszesz, że byłeś zadowolony ze zdjęć. Nie lepiej zainwestować w dobre szkło? Przyda się i do cyfrówki i do analoga. A jak kupisz F100 to może podzielić on los F65 i wylądować w szufladzie.
Co do zmiany cyfrowego body - jeśli uważasz, że wyczerpałeś już możliwości D70s to śmiało zmieniaj. Ale też najpierw odpowiedz sobie na pytanie, czego Ci brakuje w posiadanym obecnie aparacie.

Przyznanie się przed samym sobą, że ten sprzęt, który się ma, nadaje się doskonale do robienia zdjęć, a wszystkie westchnięcia w kierunku wyższych modeli są tak naprawdę spowodowane chęcią posiadania czegoś lepszego i droższego, prowadzi do znacznych oszczędności. Przynajmniej u mnie tak to działa.

Aberrator
04-11-2007, 13:17
Dlaczego F100 a nie F65 ano dlatego że ma on większe możliwości kreatywne, a na pytanie czy on jeat nowy odpoiadam "nie" , aparat jest używany ale w zankomitym stanie wizualnym pozostaje tylko sprawdzić jaki ma przebieg migawki.

kux
04-11-2007, 13:46
myślę o F100, ale system nikona znam jeszcze dośc słabo...

może podpowiecie...?
wiem że przebieg można sprawdzić komputerem... kabelek to nie problem - jestem elektronikiem
ale soft? jest cos za free?

Jacek_Z
04-11-2007, 14:11
to wysoka cena jak na F100. Powinienes znaleźć wiele taniej, o ile sie nie boisz np Allegro i kupna bez oględzin.
ja 2 lata temu sprzedawałem ideał z gripem za 1,5 tys, a one ciagle tanieją. Body były po 1 tys a gripy po 200 zł.

BugsBunny
04-11-2007, 14:44
IMHO zamiast lokować pieniądze w przestarzałej cyberlustrzance i nierozwojowym analogu ( mimo całego mojego sentymentu do D70s i F100 ) lepiej zainwestuj w D200 lub Fuji S5 Pro - możliwości obu tych aparatów skutecznie wyleczą Cię z myśli o analogu, zwłaszcza fotki z Fuji. Po prostu szkoda pieniędzy na zabytek.
fakt że zakup DSLR to pozornie drożej, ale tylko na początku
a jak koniecznie chcesz pobawić się slajdami to skorzystaj ze swojego F65 albo kup jakiegoś taniego Psixa

cypherdid
04-11-2007, 14:47
to wysoka cena jak na F100. Powinienes znaleźć wiele taniej, o ile sie nie boisz np Allegro i kupna bez oględzin.
ja 2 lata temu sprzedawałem ideał z gripem za 1,5 tys, a one ciagle tanieją. Body były po 1 tys a gripy po 200 zł.

to ja dałem minimum 2x drożej za F100 <nówke> i nie myślałbym oszczędzać kupując taki sprzęt...
...jeśli w super stanie to kupuj...
jestem w podobnej sytułacji tyle że mam D70 <od 3ch lat> i ważniejsze rzeczy robie na filmach..
a F100 to doskonała lustrzanka, która będzie fajnie pasować do D300 :D <w przyszłości ;) >
pamiętać trzeba że F100 nie wymienisz tak szybko <jeśli kiedykolwiek> a coraz mniej ich będzie
w dobrym stanie.

Jacek_Z
04-11-2007, 16:02
jak pisałem - sprzedałem F100 jak nowy, więc go wcale nie szukam. Leżał i się marnował. Mam też F801, nie pasuje do niego połowa moich obiektywów (bo są typu G lub DX) i nic to nie szkodzi - bo też go nie uzywam.
Podpisuję się pod tym co napisał BugsBunny - kup bdb cyfrę - np Fuji S5.

f100 mozna kupić nawet z przebiegiem 50 tys. I tak wystarczy do końca świata (analogowego), bo nie wierze w dziesiątki tysięcy zdjęc zrobione na anlaogu w dzisiejszych czasach. Ktos kto ma taki przebieg na pewno ma równolegle cyfrę i duże ilości robi na cyfrze.
Robiąc 100 filmów rocznie masz 3600 zdjęć/rok. 50 tys zrobisz w 15 lat. Za 15 lat będa dostępne filmy analogowe? Watpię by jakiś fotograf za taki czas się opierał na analogu. Ktoś kto robi więcej niż 100 rolek rocznie (jedna co 3 dni) zapewne nie robi amatorsko, hobbystycznie. A mając duże przeroby wejdzie w cyfrę. Jak nie w tym roku, to za rok, dwa, trzy. Nie patrzyłbym na przebiegi tak wytrzymałych body jak F100, F5, F6. Jak mają mniej niz 50 tys - brać. Szukanie body o przebiegu kilku tys jest bezzasadne. Chyba, że się jest kolekcjonerem sprzętu, traktującym go jak jajko, a nie kims robiącym dużo zdjęć i uzywającym go po prostu do fotografowania. jeśli istotna jest dla kogoś estetyka aparatu foto - to wtedy go mogę ewentualnie zrozumieć.

wlopis
04-11-2007, 18:38
Odkąd mam D80 zrobiłem na F80 dosłownie TRZY filmy, a cyfrą ponad 13000 klapnięć.:)

bowie
04-11-2007, 21:49
Szukanie body o przebiegu kilku tys jest bezzasadne. Chyba, że się jest kolekcjonerem sprzętu, traktującym go jak jajko, a nie kims robiącym dużo zdjęć i uzywającym go po prostu do fotografowania. jeśli istotna jest dla kogoś estetyka aparatu foto - to wtedy go mogę ewentualnie zrozumieć.

Z tym się nie zgodzę. Jeśli coś kupuję używanego, to chcę wiedzieć maksymalnie jak najwięcej o przeszłości aparatu. Skoro jest możliwość sprawdzenia przebiegu w F100, to dlaczego tego nie zrobić dla swojej wiedzy??

bowie
04-11-2007, 21:56
to wysoka cena jak na F100. Powinienes znaleźć wiele taniej, o ile sie nie boisz np Allegro i kupna bez oględzin.
ja 2 lata temu sprzedawałem ideał z gripem za 1,5 tys, a one ciagle tanieją. Body były po 1 tys a gripy po 200 zł.

Jeśli 2 lata temu sprzedałeś F100 + MB15 za 1500 zeta, to spieszę poinformować, że obecnie na allegro od 2 lat cena nie uległa zmianie: http://www.allegro.pl/item247475360_nikon_f100_mb_15.html za 1450zł
ten poniżej już był ponad 1500 zeta, kiedy nagle "aparat uległ uszkodzeniu" ;)
http://www.allegro.pl/item249490343_nikon_f100_super_okazja_batery_pack. html

Aberrator
04-11-2007, 23:28
Widzę że jeszcze jest w miarę równo jeśli chodzi o zwolenników analoga i cyfry. Co z tego że nie będę go tak często używał ale jak będę miał ochotę popracować na profsjonalnym sprzęcie to nic nie będzie stało na przeszkodzie, a zaznaczam że focę raczej amatorsko. Nikt mi nie powie że slajdy wyjdą lepsze z puszki F65 niż z F100 a za piętnaścielat to może już mnie nawet nie będzie na tym ziemskim padole kto wie ....

bowie
04-11-2007, 23:46
Co z tego że nie będę go tak często używał ale jak będę miał ochotę popracować na profsjonalnym sprzęcie to nic nie będzie stało na przeszkodzie, a zaznaczam że focę raczej amatorsko.

jeśli nie będziesz często korzystał z F100, to IMHO jego zakup nie ma sensu. F65 wystarczy. Ja na Twoim miejscu kaskę zainwestowałbym w optykę. Chyba, że masz kasę i po prostu chcesz mieć F100, jestem w stanie to zrozumieć...


Nikt mi nie powie że slajdy wyjdą lepsze z puszki F65 niż z F100

W sumie i tak ważniejsza jest optyka... Dobry fotograf i na F65 naświetli poprawnie slajdy. F100 ma dobry pomiar matrycowy, ale i F80 jako uboższa wersja F100 ma takowy, osiemdziesiątka ma także spota czego chyba nie ma w F65. Body F80 kupisz jednak za o wiele mniejsze pieniądze...

yendash
05-11-2007, 00:39
Pożycz od kogoś F100, uderz się nim w głowę a jak Ci nie przejdzie ochota, to sobie kup. Nie żebym faworyzował cyfranki, sam się z nich na jakiś czas wyleczyłem, niemniej czytając rady tych co przez to przechodzili, sporo zaoszczędzisz. Masz aparat w szufladzie, rób nim slajdy. Nie sądzę, żebyś jakoś drastycznie skorzystał z tych dodatkowych funkcji kreatywnych f100 i jak już ktoś napisał, efekt będzie najczęściej taki sam. Dodatkowo f100 to już solidny sprzęt zwłaszcza z gripem. Życzę udanego wyboru.

kamil
05-11-2007, 00:57
IMHO zamiast lokować pieniądze w przestarzałej cyberlustrzance i nierozwojowym analogu ( mimo całego mojego sentymentu do D70s i F100 ) lepiej zainwestuj w D200 lub Fuji S5 Pro - możliwości obu tych aparatów skutecznie wyleczą Cię z myśli o analogu, zwłaszcza fotki z Fuji.

'Nierozwojowym analogu'? Za 8 lat nikt nie bedzie pamietal o Fuji S5 Pro!

Jacek_Z
05-11-2007, 01:12
Z tym się nie zgodzę. Jeśli coś kupuję używanego, to chcę wiedzieć maksymalnie jak najwięcej o przeszłości aparatu. Skoro jest możliwość sprawdzenia przebiegu w F100, to dlaczego tego nie zrobić dla swojej wiedzy??
jak masz mozlwość - czemu nie? gdzie pisałem, że nie?
Pisałem, że nie trzeba koniecznie szukac takich z malutkim przebiegiem. F100 może miec olbrzymie przebiegi i jest nie do zajechania. Policz sobie ile zdj rocznie robisz. F100 ma migawkę na 100 tys. Policz na ile lat to masz, odejmując dotychczasowy przebieg tego body. I weź pod uwagę, że za kilka - do 10 lat i tak wejdziesz w cyfre.


'Nierozwojowym analogu'? Za 8 lat nikt nie bedzie pamietal o Fuji S5 Pro!
Jedno nie wyklucza drugiego. Analogów juz nie rozwijają, F6 był ostatni. Może wypuszczą coś kolekcjonerskiego i tyle.
To, że za ileś lat zapomni się o Fuji S5 świadczy własnie o rozwoju cyfry.
jak ktos robi róznie mało zdjęć, co analogami i nie przejmuje się opiniami innych, to może za 8 lat pracowac Fuji S5 tak jak dziś.
ja wątpię (głowy jednak nie dam :-D) czy zmienię d200 na d300. Bo D200 na niskich iso będzie robił pewnie zupełnie podobne fotki.

rotor
05-11-2007, 10:20
Dobry fotograf i na F65 naświetli poprawnie slajdy. F100 ma dobry pomiar matrycowy, ale i F80 jako uboższa wersja F100 ma takowy, osiemdziesiątka ma także spota czego chyba nie ma w F65. Body F80 kupisz jednak za o wiele mniejsze pieniądze...

nie porównywałbym pomiarów światła F100 i F80. F80-tka, jako model amatorski, ma światłomierz wyskalowany "amatorsko" tzn. na cienie (dobre na filmy), F100-przeciwnie, na światła (dobre na slajdy)

matka997
05-11-2007, 10:33
Jeśli 2 lata temu sprzedałeś F100 + MB15 za 1500 zeta, to spieszę poinformować, że obecnie na allegro od 2 lat cena nie uległa zmianie: http://www.allegro.pl/item247475360_nikon_f100_mb_15.html za 1450zł
ten poniżej już był ponad 1500 zeta, kiedy nagle "aparat uległ uszkodzeniu" ;)
http://www.allegro.pl/item249490343_nikon_f100_super_okazja_batery_pack. html


pisałem o tym na forum. cena uległa zmianie. było np. sobie F 100 za 1200, i było sobie, było, no wystawiane było, kilka razy. jakies inne było po 1000.
niedawno ceny poszły w górę. jakoś dziwnie sie składa, że po premierze D300 i D3.
ja to sobie tłumaczyłem tym, że ludzie znowu zaczęli mieć szacunek do nikona, dostali coś dobrego, no i w tym samym systemie analog jak ktos chce, więc popyt wzrósł. nie wiem czy to dobre wytłumaczenie, ale innego nie znalazłem.
tak czy siak, ceny skoczyły.

bowie
05-11-2007, 10:45
pisałem o tym na forum. cena uległa zmianie. było np. sobie F 100 za 1200, i było sobie, było, no wystawiane było, kilka razy. jakies inne było po 1000.
niedawno ceny poszły w górę.

Wg mnie główny powód pozornie dziwnych cen, to stan wystawianego aparatu. Jeśli ktoś pisze, że F100 ma ryskę na spodzie, czy odklejającą się gumę, albo, że ocenia stan na 9 w skali 10, to za więcej niż 1000zeta go nie sprzeda. Duży ruch zaczyna się jednak gdy ktoś pisze, że zrobił setką np. 20 filmów, czy też 5 jak w moim przykładzie. Cena idzie wtedy w górę, ale i tak to nie odstrasza kupujących, jeszcze niedawno za F100 trzeba było wybulić niezłą kasę. Większosć ludzi czuje się lepiej z tym, że ma niezajechany aparat, o którego poprzedni właściciel dbał. Czas płynie i korpusów w idealnym stanie będzie coraz mniej na rynku. F100 kupują ludzie, dla których jest to docelowy analog na lata, na F5 czy F6 mało kto się skusi...


nie porównywałbym pomiarów światła F100 i F80. F80-tka, jako model amatorski, ma światłomierz wyskalowany "amatorsko" tzn. na cienie (dobre na filmy), F100-przeciwnie, na światła (dobre na slajdy)

dobrze wiedzieć! zawsze myślałem, że skoro F100 i F80 mają taką samą 10-o polową matrycję, to jest to to samo...

mpwt
05-11-2007, 11:29
Ja kupiłem (na naszym forum) F100 za 900 zł jak się później okazało (bo kupowałem w ciemno) z przebiegiem 8200 zdjęć. Wizualnie tak trochę powyżej przeciętnej (diodka z przodu pęknięta, porysowana obudowa, ale gumy się nie odklejają).

A kupiłem go właśnie dlatego, że szukałem aparatu na lata no i... zawsze marzył mi się porządny analog. Moim zdaniem póki co cyfra nie da mi tej satysfakcji jakie da mi slajd oglądany z rodzinką na ścianie (ostatnio testowałem na sąsiednim bloku ;) ).

No i zaletą analogowego body jest to, że właśnie będzie na lata (a mam nadzieję, że starczy mi może dożywotnio?). A nie jak w przypadku cyfry, która zmienia się co parę lat (już zaliczyłem zmianę D70s - D80).

Aha, parafrazując coś co było wcześniej napisane, to nikt mi też nie wmówi, że zrobi lepszy slajd przy użyciu F100 niż przy F65 :p

P.S. A ktoś może to wytłumaczyć lepiej:

nie porównywałbym pomiarów światła F100 i F80. F80-tka, jako model amatorski, ma światłomierz wyskalowany "amatorsko" tzn. na cienie (dobre na filmy), F100-przeciwnie, na światła (dobre na slajdy)

bowie
05-11-2007, 11:53
No i zaletą analogowego body jest to, że właśnie będzie na lata (a mam nadzieję, że starczy mi może dożywotnio?). A nie jak w przypadku cyfry, która zmienia się co parę lat (już zaliczyłem zmianę D70s - D80).


Dokładnie tak! za pięć lat F100 nadal będzie jednym z najlepszych analogów jakie kiedykolwiek powstały, a super nowoczesne dzisiaj cyfraki będą w swojej cyfrowej rodzince przestarzałe. Niemniej jednak najważniejsze jest w tym wszystkim aby F100 UŻYWAĆ, a nie POSIADAĆ.

Dodam jeszcze, że statystyczny np. 5-o letni F100 będzie mniej zajechany niż statystyczny 5-o letni korpus cyfrowy. A to dlatego, że robiąc na negatywie nikt sobie nie pozwoli na bezmyślne kłapanie lustrem. Migawaka w cyfrze na pewno będzie bardziej wyekspolatowana...

kamil
05-11-2007, 12:37
ja wątpię (głowy jednak nie dam :-D) czy zmienię d200 na d300. Bo D200 na niskich iso będzie robił pewnie zupełnie podobne fotki.

Zmienisz, zmienisz, założymy sie? :)

Bardzo prosze zorientowanych analogowców (bez domysłów) o odniesienie się do sugestii, jakoby f80 naswietlal inaczej niz f100. Szczerze mówiąc, nie chce mi się w to wierzyc.

BugsBunny
05-11-2007, 13:00
Zmienisz, zmienisz, założymy sie? :)

Bardzo prosze zorientowanych analogowców (bez domysłów) o odniesienie się do sugestii, jakoby f80 naswietlal inaczej niz f100. Szczerze mówiąc, nie chce mi się w to wierzyc.
nie może inaczej naświetlać, bo ma dokładnie taki sam układ pomiarowy. F80 naświetla idealnie, F100 też, przynajmniej te egzemplarze które miałem. Thom Hogan twierdzi, że F5 jest jeszcze nieco lepszy, ale tam jest 1005 polowy czujnik z oceną również koloru sceny.

Jacek_Z
05-11-2007, 13:13
Dokładnie tak! za pięć lat F100 nadal będzie jednym z najlepszych analogów jakie kiedykolwiek powstały, a super nowoczesne dzisiaj cyfraki będą w swojej cyfrowej rodzince przestarzałe. Niemniej jednak najważniejsze jest w tym wszystkim aby F100 UŻYWAĆ, a nie POSIADAĆ.

Dodam jeszcze, że statystyczny np. 5-o letni F100 będzie mniej zajechany niż statystyczny 5-o letni korpus cyfrowy. A to dlatego, że robiąc na negatywie nikt sobie nie pozwoli na bezmyślne kłapanie lustrem. Migawaka w cyfrze na pewno będzie bardziej wyekspolatowana...
Zgadzam się


nie może inaczej naświetlać, bo ma dokładnie taki sam układ pomiarowy. F80 naświetla idealnie, F100 też, przynajmniej te egzemplarze które miałem. Thom Hogan twierdzi, że F5 jest jeszcze nieco lepszy, ale tam jest 1005 polowy czujnik z oceną również koloru sceny.
układ pomiarowy to nie wszystko. Zapewne mierniki są precyzyjne i obojętnie czy to będzie F80 czy F100 pokaże taki sam wynik przy pomiarze (matrycowym, CW, punktowyn\m) gdy cały kadr wypełnia szara kartka. Natomiast gdy scena jest różnorodna - to w nastawach jakie body zaproponuje przy pomiarze matrycowym decydujący będzie algorytm tego pomiaru.
I tu F100 może się różnić od F80 (na matrycowym). Nie wiem, czy sie różni, napisałem może. Nie miałem f80, nie moge tego już sprawdzić eksperymentalnie.

BugsBunny
05-11-2007, 13:20
układ pomiarowy to nie wszystko. Zapewne mierniki są precyzyjne i obojętnie czy to będzie F80 czy F100 pokaże taki sam wynik przy pomiarze (matrycowym, CW, punktowyn\m) gdy cały kadr wypełnia szara kartka. Natomiast gdy scena jest różnorodna - to w nastawach jakie body zaproponuje przy pomiarze matrycowym decydujący będzie algorytm tego pomiaru.
I tu F100 może się różnić od F80 (na matrycowym). Nie wiem, czy sie różni, napisałem może. Nie miałem f80, nie moge tego już sprawdzić eksperymentalnie.
oczywiście masz rację - patrz D80 ;-)
ja nie zauważyłem różnic w naświetleniu, ale moja przygoda z F100 nie była zbyt długa: kupiłem go z tych samych powodów co Aberrator, ale po ok. roku sprzedałem, bo okazało się że głównie leży w pudle. Z F80 korzystałem intensywnie kilka lat - kupiłem jeden z pierwszych egzemplarzy, sprzedałem dopiero po kupnie D70s w zeszłym roku. Matrix pracuje perfekcyjnie w każdych warunkach, w zasadzie można zapomnieć o korekcji EV i bracketingu, chyba że scena jest mocno dziwaczna albo chodzi o jakiś konkretny efekt. F100 tez wszystko naświetlił idealnie.

PS a jeżeli ktoś z przyczyn sentymentalnych chce analoga, to może lepiej iść na całość - w dziale giełda właśnie jest F5 za zbliżone pieniądze

rotor
05-11-2007, 13:38
Bardzo prosze zorientowanych analogowców (bez domysłów) o odniesienie się do sugestii, jakoby f80 naswietlal inaczej niz f100. Szczerze mówiąc, nie chce mi się w to wierzyc.

tak żeby uściślić: chodzi mi o algorytmy analizujące dane z matrycy przy pomiarze matrycowym. W F80 faworyzują one cienie, by je dobrze naświetlić (dając obfitszą ekspozycję) F100 na odwrót-algorytmy dbają o nieprzepalenie świateł (uboższa ekspozycja)-co ważne jest dla slajdów. Gdybyśmy porównali pomiar punktowy obu aparatów (gdzie jak wiemy, algorytmy już nie dodają swoich "pięciu groszy") otrzymalibyśmy zapewne te same wyniki.

rotor
05-11-2007, 13:42
Zgadzam się


układ pomiarowy to nie wszystko. Zapewne mierniki są precyzyjne i obojętnie czy to będzie F80 czy F100 pokaże taki sam wynik przy pomiarze (matrycowym, CW, punktowyn\m) gdy cały kadr wypełnia szara kartka. Natomiast gdy scena jest różnorodna - to w nastawach jakie body zaproponuje przy pomiarze matrycowym decydujący będzie algorytm tego pomiaru.
I tu F100 może się różnić od F80 (na matrycowym). Nie wiem, czy sie różni, napisałem może. Nie miałem f80, nie moge tego już sprawdzić eksperymentalnie.


hehe! napisaliśmy niezależnie praktycznie to samo

rotor
05-11-2007, 13:49
oczywiście masz rację - patrz D80 ;-)
Z F80 korzystałem intensywnie kilka lat - kupiłem jeden z pierwszych egzemplarzy, sprzedałem dopiero po kupnie D70s w zeszłym roku. Matrix pracuje perfekcyjnie w każdych warunkach, w zasadzie można zapomnieć o korekcji EV i bracketingu, chyba że scena jest mocno dziwaczna albo chodzi o jakiś konkretny efekt. F100 tez wszystko naświetlił idealnie.



kurdę! to chyba miałeś spierniczony egzemplarz F80 :D (w dobrym tego słowa znaczeniu)
moje dwa (jeden był z importu USA, drugi z MM w Polsce) nie chciały dobrze naświetlać, wg serwisu wszystko było ok.-a ja nie widziałem tak "rąbniętego pomiaru" (matrycowego) w żadnej dotychczasowej lustrzance, jaką posiadałem :(

BugsBunny
05-11-2007, 13:54
kurdę! to chyba miałeś spierniczony egzemplarz F80 :D (w dobrym tego słowa znaczeniu)
moje dwa (jeden był z importu USA, drugi z MM w Polsce) nie chciały dobrze naświetlać, wg serwisu wszystko było ok.-a ja nie widziałem tak "rąbniętego pomiaru" (matrycowego) w żadnej dotychczasowej lustrzance, jaką posiadałem :(
to ciekawe, mój był doskonały, praktycznie 100% klatek plenerowych naświetlonych w punkt. Zresztą podobnie jak wcześniejszy EOS 50E
problemy zaczęły się dopiero po kupnie cyfry, a konkretnie D80, ale ciiii

kamil
05-11-2007, 14:11
to ciekawe, mój był doskonały, praktycznie 100% klatek plenerowych naświetlonych w punkt.

Film czy slajd? Bo jesli film, to z calym szacunkiem ale nawet stary Zeinit naswietli poprawnie, biorac pod uwage tolerancje negatywu na przeswietlenie o +2EV... W cyfrze i na slajdzie dostaniesz za to bardzo ladne niebo RGB (255, 255, 255) :)

jarek77
05-11-2007, 14:30
Film czy slajd? Bo jesli film, to z calym szacunkiem ale nawet stary Zeinit naswietli poprawnie, biorac pod uwage tolerancje negatywu na przeswietlenie o +2EV... W cyfrze i na slajdzie dostaniesz za to bardzo ladne niebo RGB (255, 255, 255) :)
Z Zenitem bym nie przesadzal, do tej pory "milo" wspominam totalnie prze- niedoswietlone klatki, rozrzut jakosciowy bardzo duzy, a przy F80 czy F100 obecnie musze sie bardzo postarac by skopac jakas klatke, przewaznie jak za duzo zakombinuje:) Nawiasem to nie zauwazylem zeby moje F100 jakos wyraznie niedoswietlalo negatywy, juz bardziej F80, ale ono mialo juz cos z elektornika nie tak i w koncu siadlo. Pozdrowienia
Jarek M

BugsBunny
05-11-2007, 14:57
Film czy slajd? Bo jesli film, to z calym szacunkiem ale nawet stary Zeinit naswietli poprawnie, biorac pod uwage tolerancje negatywu na przeswietlenie o +2EV... W cyfrze i na slajdzie dostaniesz za to bardzo ladne niebo RGB (255, 255, 255) :)
najczęściej slajd, sporadycznie film
niestety nie mam jak pokazać, bo skany ze slajdów to na ogół porażka ( i między innymi dlatego nie mam już analoga )
może wrzucę jakieś próbki wieczorem

rotor
05-11-2007, 15:20
to ciekawe, mój był doskonały, praktycznie 100% klatek plenerowych naświetlonych w punkt. Zresztą podobnie jak wcześniejszy EOS 50E
problemy zaczęły się dopiero po kupnie cyfry, a konkretnie D80, ale ciiii

no masz, ale numer! ja także, przed F80 miałem C 50 (bez E, ale to nieważne) i jakkolwiek ideałem on też nie był, ale naświetlał bardzo przewidywalnie. Po kilku naświetlonych rolkach, pomiar miałem opanowany i wiedziałem co i jak

bowie
05-11-2007, 15:37
A tak jeszcze wracając do F80, to jak dla mnie ten aparacik ma jedną przewagę nad F100. Otóż ma wbudowaną lampę błyskową. Często jest tak, że trzeba coś delikatnie doświetlić, np. lekko zacienioną twarz. Do F100 trzeba w takim przypadku zapinać lampę, którą na dodatek trzeba ze sobą mieć, a taka SB800 mała nie jest, w przypadku F80 lampa już jest!

wlopis
05-11-2007, 15:41
Dodam jeszcze, że statystyczny np. 5-o letni F100 będzie mniej zajechany niż statystyczny 5-o letni korpus cyfrowy. A to dlatego, że robiąc na negatywie nikt sobie nie pozwoli na bezmyślne kłapanie lustrem. Migawaka w cyfrze na pewno będzie bardziej wyekspolatowana...

To się ją wymieni lub się kupi nowy, nowocześniejszy korpus, poprostu postęp. Sentyment można mieć, ale od nowych technologii nie uciekniemy. Patrzę na wiele problemów inaczej chociażby z powodu przypisanego mi PESELu. :)
Trochę to tak jak z płytą analogową, ostatnio na giełdzie łazarskiej kupiłem płytę zespołu "Wielkopolska", nie z racji jej jakości ale z powodu rozpoznania na okładce kilku osób z tamtych lat.

mpwt
05-11-2007, 15:42
No ja jak sprzedałem D70s i czekałem miesiąc na D80 to pstrykałem i nawet dość sporo slajdów i na Fuji Reala. I o zgrozo F55 naświetlał naprawdę nieźle. A gdy przyszedł do mnie D80 do tej pory nie mogę sobie poradzić z pomiarem światła... :twisted:

I nie wiem czy też slajd można przyrównać do matrycy? Czy jednak mimo wszystko nie wypada znacznie lepiej niż cyfra?

wlopis
05-11-2007, 15:52
Nikogo nie chcę odwodzić od posiadania i fotografowania analogiem, ale jest to tak jak w tym wątku napisał Jacek_Z. Dobrze że są młodzi ludzie którzy pragną poznać tą starszą technologię utrwalania obrazów poprostu na innym nośniku. Jest obecnie cyfra zobaczymy co będzie za dziesięć lat. Ja i tak nie sprzedam swoich analogów. :)

bowie
05-11-2007, 16:08
To się ją wymieni lub się kupi nowy, nowocześniejszy korpus, poprostu postęp.

wszystko fajnie, ale takie operacje dają MOCNO po kieszeni!!

wlopis
05-11-2007, 16:49
wszystko fajnie, ale takie operacje dają MOCNO po kieszeni!!

700-800 zł na 70000 do 100000 klapnięć ? eeeee do wytrzymania. :)

bowie
05-11-2007, 19:34
700-800 zł ? eeeee do wytrzymania. :)

poproszę o kalkulację, bo nie wierzę, że zmiana DSLRa na nowy model, to koszt 700-800 zeta

kux
05-11-2007, 19:47
panowie widzę, że sie zrobiła częściowo dyskusja cyfra kontra analog

a to nie o to chodzi....

przynajmniej nie tylko o to....

za kilka lat pewnie cyfra dogoni velvię i bedzie ok... ale ja bedę pstrykał analogiem jak to sie mówi do ostatniej kropli rodinalu...:)

i nie bede wkręcal o super mozliwościach jakie dają współczesne negatywy, głębokich czerniach, rozpietosci tonalnej itp...
to wszystko prawda, ale jest jeszce coś... JA SIE PO PROSTU LUBIE W KUWETACH PAPRAĆ...!!

kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie magii chwili gdy w kuwecie pojawia sie obraz...

a do tego potrzebny jest analogowy korpus....

mam minolte 700si szukając czegos podobnego w nikonie (porównując parametry) wybór padł na F100


a cyfra...? jak dla mnie idealna na fuchy.... (nie obrazajac oczywiście bron boże zawodowych fotografów)

wlopis
05-11-2007, 20:00
poproszę o kalkulację, bo nie wierzę, że zmiana DSLRa na nowy model, to koszt 700-800 zeta
wymiana migawki na nową w cyfrze

slaw74
05-11-2007, 22:11
Witajcie!

Ja napisze moze ciut przekornie!
Wiele osob pisze "... ten aparat ROBI dobre/lepsze zdjecia..."
Sprzedawcy w sklepach i na allegro mowia : APARAT ROBI dobre/ladne/super zdjecia....

No coz.... szkoda ze zdjec juz nie robia fotografowie, uzytkownicy sprzetu foto.

Ja jak wielu z Was mam analoga i cyfre. I powiem Wam w tajemnicy, ze robie nimi takie same zdjecia, czasem dobre innym razem gorsze lub zle. Nie zastanawiam sie na jakim nosniku je robie. Raczej glowie sie jakim szklem! Jaka przyslona, czasem..... ot dylematy. Dla mnie aparat moze miec tylko dobry swiatlomierz, pokretlo czasow i przyslon. Coz wiecej bowiem nam trzeba?

Czasem jednak odzywa sie kwestia wygody i komfortu pracy. Czy mozna pracowac zawodowo D70? Mozna ale jest to mordega, wiadomo wygodniej D200. Tylko wygodniej. Czy slajdami z F65 mozna zachwycac? No ba! PEWNIE ZE TAK! Jednak wygodniejszy w uzytkowaniu bezdyskusyjnie jest F100.

Zatem czy kolega powinien brac F100? Jesli na to go stac! Dlaczego nie? Lepiej jezdzic Jaguarem niz zwyklym Fordem, a i tak ci co maja pospolite wozy zawsze beda gadac. A po co? A na co? Na wyrost? Ten sie popisal...
A jemu poprostu jest wygodniej i stac go na te wygode.

Pozdrawiam i sorki za mala moto-analogie. Analogie...? ups zaraz mnie cyfromani zlinczuja... ;) bo czy w dzisiejszych czasach cos jest jeszcze "ana" czy juz wszystko "cyf"

slaw74
05-11-2007, 22:16
KUX, BOWIE, zgadzam sie w 100% z Wami. Optyka, a potem kto co lubi! Wiadoma rzecz ilu uzytkownikow tyle opini i rozne gusta! Tez lubie sie babrac! Z dwojga "zlego" wole w ciemni niz w szopie. Z przyjemnosci nie z musu!

Aberrator
06-11-2007, 00:25
Czytam i myślę a F100 w sklepie leży z gripem piękny i ponętny i czeka na nabywcę. Poczekam jeszcze i poczytam napiszą szanowni forumowicze. Z pobieżnego przeczytania postów wyłania się obraz pro i contry w zakresie analoga i cyfry ale ja rozważam nabycie tej F setki do robienia zdjęć równolegle z D70s. Załóżmy że jeden korpus padnie (wydaję mi się że cyfra jest bardziej podatna na awarię a to ze względu na większą częstotoliwość użytkowania, a to ze względu na czyszczenie matrycy i możłiwość jej uszodzenia etc. F100 zawsze byłby pod ręką i jako profesjopnalna półka gotowy do użycia. Poza tym jak ktoś wspomniał (przepraszam że nie cytuję) jest to model w amatorskim użyciu praktycznie niezniszczalny a filmy lub slajdy będą za 5 10 i 25 lat może tylko droższe. I nie chodzi faktycznie o rozpiętości tonalne, dynamikę oraz rozdzielczość choć te z użyciem materiałów srebrowych są wciąż niedoścignionym wzorcem dla cyfry, ale chodzi o fakt że długo długo jeszcze takie body posłuży i da tę satysfakcję z robienia zdjęć jakiej nie jest w stanie dać cyfrówka.

sprocket
06-11-2007, 04:47
"Bylismy ostatnio z zona. prosze pana, w Hali Mirowskiej, gdzie ja mialem aparat Zorke5 i zrobilem kilka zdjec"
;)

Paweł Tometczak
06-11-2007, 09:35
Odkąd mam D80 zrobiłem na F80 dosłownie TRZY filmy, a cyfrą ponad 13000 klapnięć.:)


Kręcisz film :P

cypherdid
06-11-2007, 11:21
Nie ma co porównywać F100 do luster typu F80, F65 i inne takie plastiki...F100 to młodszy brat F5..jedni mówią że lepszy a innie że gorszy...
a ja mówię że lżejszy :) ..D40 też da się zmierzyć światło i ma pokrętło że można ustawić czas i przysłonę..no i wykonać zdjęcie...
ale jak ma się możliwość wybierać między D40 a D200...to co się wybiera??

F100 to topowa lustrzanka...jest to żywa legenda..Nikon zaprzestał produkcji wszystkich aparatów analogowych prócz F6 <200 modeli miesięcznie>
coraz ciężej będzie dostać F100 w świetnym stanie < 9/10 >..Też miałem taki dylemat..wcześniej już pisałem..stawiając F100 obok D70
to jak postawić Bruce'a Willice'a obok Artura Barcisia..a D70 bazowany jest na analogowym F80..
jakieś gadki typu że nie ma lampy itp?? D2x też nie ma lampy..żaden profesjonalny aparat nie ma lampy bo ma coś o wiele lepszego!!
WIZJER jasny i duży..żeby zmieścić pryzmat pentagonalny - trzeba się pozbyć lampy..a kto bawiąc się PRO sprzętem myśli
"cholera!! czemu te g*&^o nie ma wbudowanej lampy?!?!"
NIKT
F100 to sprzęt na dłuuugi, nawet b.dłuuugi czas...i gdyby nie było cyfrówek pewnie bym miał już ze 2 puszki F100

rotor
06-11-2007, 12:22
kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie magii chwili gdy w kuwecie pojawia sie obraz...




chwila nie do zapomnienia, szczególnie ten pierwszy raz :).Pamiętam, że na pierwsze "wołanie" poszedłem do sklepu i poprosiłem o papier do zrobienia odbitek. Pani zapytała, czy może być TWARDY (tylko taki miała), ja (nie mając wtedy pojęcia, co to znaczy-ale udając znawcę) odpowiedziałem z mądrą miną, że TAK-OCZYWIŚCIE.
Ze zdobyczą w ręku formatu 15x21 (tylko taki był) poszedłem do domu, by zamienić obraz negatywowy na pozytywowy. Jakież było moje zdziwienie, gdy po wywołaniu pierwszych arkuszy z moim kotem-popularnym dachowcem w umaszczeniu, pojawił się kontrastowy w pasy "tygrys" :D :D :D

wlopis
06-11-2007, 16:58
Kręcisz film :P

:) mam pracę która pozwala mi na posiadanie przy sobie torby ze sprzętem fotograficznym, jestem często w ruchu, dużo jeżdżę samochodem ( służbowo ) wiec okazji jest sporo, ot i tajemnica ilości klapnięć, inni palą papierosy ja "klapię" migawką, poza tym wielu na tym forum w ciągu roku klapnęło migawką podobną ilośc razy :)

przepraszam palących, tak jakoś się wysmyknęło porównanie :)

BugsBunny
06-11-2007, 18:10
ja kiedyś uwielbiałem zapach spalin Syrenek i Trabantów, ale teraz mam auto z nowoczesnym, naszpikowanym elektroniką turbodoładowanym silnikiem i nie kupiłbym "skarpety" dla celów użytkowych, nawet w kolekcjonerskim stanie

era analoga minęła chyba bezpowrotnie, nieprzypadkowo korpusy typu F100 czy F5, kiedyś niebotycznie drogie, są dziś w takich przystępnych cenach

z sentymentu, jako eksponat na półkę - jak najbardziej, ale nie łudźmy się ktoś będzie poważnie i długo z takiego sprzętu korzystać. Coraz trudniej kupić dobry film czy slajd, w większości labów obróbka polega na zeskanowaniu do postaci cyfrowej. Upowszechnienie matryc klasy 5D czy D3 w sprzęcie amatorskim to kwestia krótkiego czasu...

mpwt
06-11-2007, 18:20
Era może mineła, ale sam analog będzie trzymał się jeszcze długo i namiętnie. I nie przesadzajcie z tym, że już ciężko kupić slajd czy film - to już na prawdę przesada.

Natomiast póki cyfra nie da mi możliwości (tanio i równie dobrze) oglądania slajdów to nie odstawię analoga na półkę! No i moim zdaniem jeszcze mały problem dochodzi w przypadku cyfry i już nie długo wiele nieświadomych osób się o tym przekona. Archiwizacja danych. Doświadczeni użytkownicy sobie poradzę.... ale... ale to nie rozmowa na ten już wątek.

slaw74
06-11-2007, 18:25
Coraz trudniej kupić dobry film czy slajd
Absurd!
Kodak nawet ostatnio wypuscil nowy negatyw cz/b - fakt ze o niczym to nie swiadczy.

Dywersant z Ciebie ;)
Nikt tu nie pisal o pracy zawodowej na analogu, nawet kolega co rozwaza zakup F100 pisal ze chce postrzelac czysto amatorsko bo lubi popatrzyc na slajdy!
Jakos Ciebie nikt nie przekonuje do nabycia znienawidzonego analoga. Masz dobra fure i fajny aparat! Sa jednak tacy co zbieraja starocie: stare samochody, aparaty.... i ich uzywaja. ;) Pozdro!

BugsBunny
06-11-2007, 18:38
Nikt tu nie pisal o pracy zawodowej na analogu, nawet kolega co rozwaza zakup F100 pisal ze chce postrzelac czysto amatorsko bo lubi popatrzyc na slajdy!
Jakos Ciebie nikt nie przekonuje do nabycia znienawidzonego analoga. Masz dobra fure i fajny aparat! Sa jednak tacy co zbieraja starocie: stare samochody, aparaty.... i ich uzywaja. ;) Pozdro!
dlatego uważam, że ze względów sentymentalnych jak najbardziej, ale z nastawieniem jako główne narzędzie do fotografowania - nie, i wydając niemało kasy na F100 czy F5 należy mieć tego świadomość. A jak ktoś tej kasy nie ma za dużo i nie może mieć obu, to nie wiem czy warto przedkładać sentyment nad użyteczność.
ja też mam trochę staroci, a oldtimery bardzo lubię... - i może kiedyś sobie kupię, ale tylko do podziwiania w garażu

PS - Velvia 50 też jest znowu dostępna, ale w ilu miejscach można ją kupić, w ilu wywołać, i w ilu zrobić prawdziwe, nieskanowane minilabem odbitki

nie piszę że nie można kupić, ale jest to coraz trudniejsze - nie tak dawno w Zakopanem slajdy znalazłem w 2 miejscach, i tylko w jednym Velvię, w drugim była jedynie Sensia. Wywołania nigdzie nie chcieli sie podjąć - odsyłają do Krakowa.

wlopis
06-11-2007, 18:54
..... nie tak dawno w Zakopanem slajdy znalazłem w 2 miejscach, i tylko w jednym Velvię, w drugim była jedynie Sensia. Wywołania nigdzie nie chcieli sie podjąć - odsyłają do Krakowa.

a więc historia zatoczyła pełne koło, na początku lat siedemdziesiatych, a dokładnie w 1970 ! tez wysyłaliśmy ORWOCHROMY ale do Bydgoszczy - FOTONu. ale czasy hi hi.

slaw74
06-11-2007, 20:03
Ja dodam jeszcze jedna rzecz! Moze ciekawa, a mozna ja zaobserwowac w stopkach uzytkownikow gdzie czesto sie wymienia sprzet. Zreszta znam to z autopsji!

Ci co maja analoga i cyfre - bardzo czesto posiadaja AMATORSKIE DSLR i do pary SEMI lub PRO analoga.
Moim zdaniem to ciekawa sprawa. Raz ze wiekszosci pewnie nie stac na chocby D200 czy D300. A drugie, to ze za smieszne dzis pieniazki mozna pofocic takimi cudami jak F4 , F5 czy F100.

Nie wiem jak inni uzytkownicy, ja jednak za kazdym razem kiedy po zabawie analogiem z wyzszej polki, chwytam D50 czy D70 - czuje pewien niedosyt. Wowczas marzy mi sie jednocyfrowy D i nie dla matrycy a glownie dla wygody, jakosci i komfortu pracy.
Fajnie popracowac czyms konkretnym i wygodnym a F100 uwazam ze do takich nalezy.

pebees
06-11-2007, 20:07
A ja bym bardzo chętnie korzystał z analoga, gdybym... mógł sobie C41 prosto i szybko w domku przeprowadzić :)

slaw74
06-11-2007, 20:27
Pebees a cz/b nie lubisz???
C41 faktycznie juz nie tak prosto i szybko... :(

pebees
06-11-2007, 20:33
slaw74 no właśnie tak średnio lubie b&w. A nawet jeśli bym lubił, to też to jest upierdliwe :)

BugsBunny
06-11-2007, 20:39
Ja dodam jeszcze jedna rzecz! Moze ciekawa, a mozna ja zaobserwowac w stopkach uzytkownikow gdzie czesto sie wymienia sprzet. Zreszta znam to z autopsji!

Ci co maja analoga i cyfre - bardzo czesto posiadaja AMATORSKIE DSLR i do pary SEMI lub PRO analoga.
Moim zdaniem to ciekawa sprawa. Raz ze wiekszosci pewnie nie stac na chocby D200 czy D300. A drugie, to ze za smieszne dzis pieniazki mozna pofocic takimi cudami jak F4 , F5 czy F100.

Nie wiem jak inni uzytkownicy, ja jednak za kazdym razem kiedy po zabawie analogiem z wyzszej polki, chwytam D50 czy D70 - czuje pewien niedosyt. Wowczas marzy mi sie jednocyfrowy D i nie dla matrycy a glownie dla wygody, jakosci i komfortu pracy.
Fajnie popracowac czyms konkretnym i wygodnym a F100 uwazam ze do takich nalezy.
tu masz sporo racji, pro-analog bywa substytutem pro-cyfry, może stąd posiadacze np. D50 dokupują czasem topowy korpus analogowy ; ale już D200 leży w rękach nie gorzej niż F100, zresztą te korpusy są dość podobne, podobnie D2 i F5, a ceny ciągle spadają....

cypherdid
06-11-2007, 21:13
nie wiem czemu..ale nie mam większego respektu dla osób które fotografii <pseudoartystycznej itp> zaczynają się uczyć na cyfrze!!
uważam że najpierw trzeba nauczyć się chodzić a później biegać
żadna cyfra nie nauczy człowieka takiego panowania nad obrazem i światłem, oczywiście ze w PS można zrobić wszystko,
ale człowiek który nie dotknie ciemni tworzy później koszmarne mazy PSując zdjęcie na nienaturalny obraz..
widzę że niektórym ciężko zrozumieć że istnieje coś prócz fotografii cyfrowej i istnieć będzie jeszcze długo po nas.
większość najlepszych i najbardziej docenianych prac <artystycznych, ludzi z NG, Magnum itp> zostały zarejestrowane na filmach <slajdy/negatywy>..
NG od najlepszych swoich fotografów cały czas rząda i wymusza fotografowanie na Kodachromach..które można wywołać tylko w USA i Szwajcarii
a daje głowę że Nikon wypuści jeszcze pare modeli luster analogowych..myślę że to kwestia kilku lat i wyjdzie coś typu F7 i następca FM3a

dostępność materiałów i wywołania ich jest spora...może niewiele jest punktów które wywołają slajdy, ale
w każdym większym mieście znajdzie się ich pare..znajdzie się też kilka co wywłają cz-b w zimnym procesie..
z chemią, papierami też nie ma problemu..kilka firm ubyło ale Ilford, Foma i Kodak coś tam robią a dzięki
sklepom netowym można kupić chemie czy materiały jakich się nie wiedziało od graficznych po inne specjalistyczne,
słowem wszystko co dusza zapragnie..

fotografia analogowa stała się czymś niszowym <nie patrz gorszym>..co zauważam?? na początku użytkownik napotkany po drodze
z DSLR na szyi spogląda wzrokiem lekko szyderczym typu: "tsss..ja mam cyfre, jest droższa i daje mi zdjęcia..i to od razu"..
ale drugie spojżenie nie jest już takie..osobnik spogląda z lekkim respektem bądź też szacunkiem, typu: "ten koleś chyba robi jakieś
ważne zdjęcia skoro używa analoga"

Super!!! Postęp technologiczny dał na cyfrzaki!!! Jest to fajna sprawa, szybka, bardziej kontrolowana, słowem dla wszystkich!!
Ale jeśli ktoś <prócz cyfry> chce pofocić na negatywach czy slajdach to jakim prawem dajecie rady typu: zainwestuj w szkła, albo
zmień cyfre na lepszą...Kolega chce nabyć F100-->profesjonalną lustrzankę analogową, w dobrym stanie, w dobrej cenie..choć
pewnie i tak to wydatek spory, dlatego też wątek na forum...odkąd mam F100 <3miechy>..rzadziej foce DSLRem...
chyba że komercyjnie co nawet posiadaczom D70 się zdarza

sorry że tak dużo

BugsBunny
06-11-2007, 21:33
cypherdid, odnoszę wrażenie że uważasz fotografię analogową za niszową i lepszą - zupełnie bezpodstawnie. Może dla niektórych przekonanie w rodzaju "mam analoga więc znam się na fotografii, nie to co te cyfraki-głuptaki" działa budująco ( nie twierdzę że na Ciebie ), ale przecież to jest wszystko to samo, tylko medium inne.
Do momentu naświetlenia klatki niczym się one nie różnią - niby dlaczego nie można się nauczyć zasad operowania światłem nie przechodząc analogowego etapu? w obu trzeba wiedzieć, pomyśleć, zaplanować, ustawić... Potem jeden zamyka się w ciemni, drugi siada do komputera. Czy któryś jest przez to gorszy?

przypomnę, że pytanie w wątku było " czy kupić F100 mając już F65 do okazyjnego pstrykania slajdów", a nie "co jest lepsze i bardziej ą ę - cyfra czy analog"
i moim zdaniem nie warto, przynajmniej nie za takie pieniądze o jakich wspomniano, bo sprzęt analogowy odchodzi do lamusa, czy to się komuś podoba czy nie, i korzystanie z niego będzie coraz kosztowniejsze i coraz bardziej kłopotliwe. Powody emocjonalne pominąłem, bo to prywatne zdanie pytającego i nie sądzę żeby oczekiwał uwag na ten temat.

a co do przyjemności - podejrzewam, że gdybyś zamiast D70 dysponował np. D2H to Twój F100 bardzo rzadko opuszczałby torbę...

wlopis
06-11-2007, 21:36
Świat się zmienia, nie udawajmy że tego nie zauważamy, poprostu postęp technologiczny, za kilka czy kilkanaście lat może młodsi koledzy na tym forum będą tak mówili o cyfrze jak my dzisiaj o analogu, ciekawe czy podobnie filmowcy amatorzy mówią o swojej dziedzinie
Na przełomie lat 70-siątych i 80-siątych organizowano w Poznaniu wytwórnę filmów rysunkowych, było nas kilkunastu na kursie animacji w budynku przy pętli dębieckiej, zadaję sobie pytanie czy koledzy którzy pozostali w tym zawodzie, dzisiaj opierają się na mozolnym rysowaniu 16 rysunków żeby pokazać widzom JEDNĄ sekundę ruchu, czy to wyglada zupełnie inaczej ? :)

BugsBunny
06-11-2007, 21:38
wlopis, to jeszcze nie umarło - patrz Wallace i Gromit !

MsbS
06-11-2007, 21:40
[...]
większość najlepszych i najbardziej docenianych prac <artystycznych, ludzi z NG, Magnum itp> zostały zarejestrowane na filmach <slajdy/negatywy>..


Argument moim zdaniem mocno chybiony. Fotografia analogowa ma jakieś 170 lat, a cyfrowa? Ze 30.
Większość arcydzieł literackich powstała najpierw jako rękopis, znacznie mniej na maszynie do pisania, że o komputerze nie wspomnę.

Edit: Analogia z książkami miała pokazać tylko, że prosta statystyka "dobrych analogowych prac jest więcej, niż cyfrowych" nie ma sensu - bo praca analogowe tworzono 6x dłużej.

wlopis
06-11-2007, 21:49
wiele z otaczających nas dziedzin życia zmienia sie szybciej niż możemy sobie wyobrazić, przypuszczam że w ciągu jednego dnia spotykam się, może ostrożniej, widuję więcej osób niz nasi prapradziadowie przez całe swoje życie, myślę że z tymi ksiązkami to nie trafione jakoś,

mpwt
07-11-2007, 01:58
Ej, ej, ej... ten temat chyba wszedł na zakazane wody... I zaraz zacznie się święta wojna. Moim zdaniem czy zdjęcie jest robione na analogu czy na cyfrze, to zawsze jest to zdjęcie, niezależnie od nośnika danych. Tak samo jak muzyka słuchana na CD czy czarnej analogowej płycie (na domowym sprzęcie HiFi mało kto rozpozna różnicę jak i odbitki na papierze z cyfry czy z analoga, pomijając już fakt jak ktoś już wspomniał że filmy w labach i tak skanują). Ja pomimo, że uwielbiam robić fotki analogiem to jestem wdzięczny, że ktoś wymyślił aparat cyfrowy. Dzięki temu moja edukacja foto mocno przyśpieszyła! Nigdy nie miałem idioten kamera i póki nie przerzuciłem się na EOSa 300 to robiłem zdjęcia Zenitem ET (przez jakieś 10 lat). Dopiero później D70s i od niedawna F100 (bo drodze gdy padł EOS miałem F55). Ale nie miałem czasu i (przede wszystkim) pieniędzy wcześniej żebym mógł poznać dobrze fotografię pracując na analogu a co umożliwił mi właśnie D70s! Więc nie zgodzę się, że jak ktoś uczył się fotografii na cyfrze to już skazany na fotograficzny kicz. Szkoda, że cypherdid nigdy nie uzna moich fotek bo uczyłem się robić dobre zdjęcia na D70s (wiem, wcale tak nie powiedziałeś, ale taki wniosek można wysnuć). Bo to dzięki cyfrze wyjąłem z piwnicy sprzęt po tacie do ciemni i zacząłem robic odbitki czarnobiałe. Już "wkręciłem" 3 osoby, które zaczęły fotografię z cyfrą a dziś kupują puszki analogowe i są zachwycone. Pamiętajcie, że cyfra to bardzo łatwy i świetny sposób aby szybko podzielić się najważniejszymi chwilami w życiu z rodziną za oceanem. Kupiłem skaner Nikona LS-2000, ale skan filmu z tego skanera jednak ustępuję cyfrze (wrzuciłem do forumowej galerii parę zdjęć zrobionych F55 i zeskanowanych LS-2000).

Ale już może lepiej zakończmy tą dyskusję bo naprawdę robi się niebezpieczna! Dla mnie fotografia to analog i cyfra. I na razie smutne jest to, że tym drugim nie zrobię slajdów (szybko, tanio, rewelacyjnie) ;)

P.S. Właśnie zrobiłem nocną fotkę Warszawy i się załamałem liczbą hotpixeli (czy jak to zwą) w D80 :(

cypherdid
07-11-2007, 11:16
No faktycznie dyskusja idzie w OT. Pisząc wcześniej mialem na myśli że zdjęcie zrobione DSLRem ma dla mnie mniejszą wartość niż SLRem.
mpwt możesz mi pokazać zdjęcia z cyfry i jeśli będą świetne, za takie je uznam, ale gdybyś to samo zdjęcie zrobił na analogu i samemu wywołał
to byłbym zachwycony jeszcze bardziej. Dla mnie fotki z analoga którym poświęca się troszke więcej czasu i w troche inny sposób się je
traktuje, są dla mnie bardziej cenne i uduchowione. Pliki znikną a slajd w piwnicy w pudełku znaleziony za 30 lat..zakurzony i ogrzybiały nadal
będzie pięknie wyglądał, a kto wie..może wzruszał puszczany na rzutniku.

MsBs -->akurat nie myślałem o 170 latach tylko o ostatnich 15 gdzie analogowa w artystycznej i dokumentalnej fotografii
nadal jest używana w większym stopniu..Na aukcjach gdy sławny fotograf wystawia zdjęcia, nie są to druki cyfrowe, tylko
odbitki z analoga...te z cyfry nie osiągają dużych wartości

BugsBunny mylisz się bo mając D2h, D2Xs, czy nawet D3X2hs czy co tam będzie nie będe wyciągał go częściej z torby niż F100..bo nie mam torby tylko plecak :P :D

A autor wątku myśli nad skokiem z F65 na F100...coś jak z D50 na D300..za niezłe pieniądze?? Dlaczego nie??

mpwt
07-11-2007, 11:35
No po pierwsze kto powiedział, że robiąc zdjęcie z analoga musisz poświęcić więcej czasu niż w przypadku cyfry? Moim zdaniem nie ma żadnego związku czym robisz. I analog to nie tylko slajdy ale również odbitki na papierze. Cyfra to też odbitki na papierze.

Ja nie chcę tutaj mówić co lepsze - cyfra czy analog. Ale degradowanie cyfry jest nie w porządku. Zdjęcie jest zawsze zdjęciem niezależnie od tego czy zapisane na filmie czy na innym nośniku cyfrowym.

mpwt
07-11-2007, 11:37
A autor wątku myśli nad skokiem z F65 na F100...coś jak z D50 na D300..za niezłe pieniądze?? Dlaczego nie??

Bo do F65 włoży ten sam film co do F100 i zdjęcie jakościowo nie będzie się różnić. W przypadku D300 różnica jakościowa będzie :p

Ale sam bym przeszedł na F100 (co nie dawno uczyniłem przechodząc z F55).

cypherdid
07-11-2007, 11:53
Robicie ze mnie jakiegoś przeciwnika cyfry którą również kocham...ja tylko pisze że dla mnie zdjęcie analogowe ma większą wartość <dla wielu innych również..a dla niektórych to bez znaczenia>..i tego nie możesz mi zabronić..wole foty z analoga..SPAL MNIE!!

mpwt
07-11-2007, 11:56
Nie spalę, bo ja też wolę foty z analoga. :p

MsbS
07-11-2007, 12:07
MsBs -->akurat nie myślałem o 170 latach tylko o ostatnich 15 gdzie analogowa w artystycznej i dokumentalnej fotografii
nadal jest używana w większym stopniu..Na aukcjach gdy sławny fotograf wystawia zdjęcia, nie są to druki cyfrowe, tylko
odbitki z analoga...te z cyfry nie osiągają dużych wartości

Wiesz - moim zdaniem to kwestia zaawansowania technologicznego. Fotografia cyfrowa nadal trochę "raczkuje" w porównaniu z analogową. Rozdzielczości matryc baardzo dalekie są od takiego np. średniego formatu. A jak chcę kupić zdjęcia znanego fotografa, to raczej spore powiększenie, w ramkę i na ścianę. Moim zdaniem jest tylko kwestią czasu (10 lat? 15?), żeby odbitki z cyfry trafiły "na salony" - do muzeów, galerii, kolekcji.


Robicie ze mnie jakiegoś przeciwnika cyfry którą również kocham...ja tylko pisze że dla mnie zdjęcie analogowe ma większą wartość <dla wielu innych również..a dla niektórych to bez znaczenia>..i tego nie możesz mi zabronić..wole foty z analoga..SPAL MNIE!!

No właśnie stąd różnica poglądów. Dla mnie na przykład jest to bez znaczenia. Do pewnego stopnia. To znaczy patrzę na odbitkę jako zamkniętą całość - i oceniam to, co widzę, nie zastanawiając się, czy przedtem był RAW, czy negatyw. Dopiero jeśli zdjęcie jest moim zdaniem "dobre" (według mojego amatorskiego oka i gustu), to zastanawiam się: "Jak on/ona to zrobił(-a)?". Ale nigdy nie mam myśli typu: "to zdjęcie byłoby lepsze, gdyby było zrobione analogiem, a nie cyfrą".

mpwt
07-11-2007, 12:11
To znaczy patrzę na odbitkę jako zamkniętą całość - i oceniam to, co widzę, nie zastanawiając się, czy przedtem był RAW, czy negatyw. Dopiero jeśli zdjęcie jest moim zdaniem "dobre" (według mojego amatorskiego oka i gustu), to zastanawiam się: "Jak on/ona to zrobił(-a)?". Ale nigdy nie mam myśli typu: "to zdjęcie byłoby lepsze, gdyby było zrobione analogiem, a nie cyfrą".

O to właśnie chodzi!

Rycerz
12-05-2009, 00:05
Robicie ze mnie jakiegoś przeciwnika cyfry którą również kocham...ja tylko pisze że dla mnie zdjęcie analogowe ma większą wartość <dla wielu innych również..a dla niektórych to bez znaczenia>..i tego nie możesz mi zabronić..wole foty z analoga..SPAL MNIE!!

:)
świetny wątek