PDA

Zobacz pełną wersję : Ciemna plama na zdjęciu w D70s



Aberrator
04-11-2007, 02:33
Witajcie drodzy forumowicze
Ostatnio zrobiłem kilka zdjęć na urodzinach kolegi. Kilka sztuk było na jasnym tle. Przeglądając zdjęcia zauważyłem dziwne szare przebarwienie (jego lokalizacja to prawy dolny róg kadru) początkowo myślałem że to jakiś paproch na obiektywie ale po przeczyszczeniu szkła nadal plama widnieje. Drugi krok to zmiana szkła, i nadal to samo - przejrzałem wcześniejsze fotki i tej plamki nie zauważyłem, być może to paproch na matrycy. Mam kilka szkieł i ostatnio robiłem trochę fotek w plenerze często zmieniając "oczy" czy może to być paproch na matrycy? czy też może powstał tzw bad piksel? nie wiem sam poradźcie!

Oto fotka


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img134.imageshack.us/img134/2497/plamkanazdjciuxe2.jpg)

wypass
04-11-2007, 02:36
jak na moje skromne zdanie plamka na matrycy...konkretnie pyłek pewnie osiadł jakis przy zmainei szkła...

yaqb
04-11-2007, 03:22
Jestem tego samego zdania co Wypass. Nie jednokrotnie miałem ten sam problem przy częstej zmianie obiektywów. I zapewne przydarzy mi się to niejednokrotnie. I dlatego są zestawy do czyszczenia matryc. Ale wydaje mi się że wystarczy "grucha" i pozbędziesz się tego paprocha z matrycy.

alchemik
04-11-2007, 07:00
najlepiej zrób fotkę np. białej ściany z maksymalnie otwartą i drugą z maksymalnie przymkniętą przesłoną. na jednym zdjęciu będziesz miał plamkę a na drugim pewnie nie co będzie oznaczło kurz na matrycy.

MYSZ
04-11-2007, 11:46
To typowy "syfek" na matrycy, po zmianie obiektywu zawsze robię fotkę próbną, najlepiej niebieskie niebo ustawiając F22 i jak obrazek jest czysty, robię zdjęcia, jesli nie, gruszka i nie ma niespodzianek :)

mrfreak
04-11-2007, 12:22
Dokładnie:D grucha i po kłopocie:D

Aberrator
04-11-2007, 13:28
Uff dziękuję dobrzy ziomkowie za wspaniałe wieści, niech wam matryca czystą będzie a i mnie niech to nie ominie. Już myśłałem że to jakieś cholerstwo w rodzaju bad pikseli etc. Dzięęęęki

Aberrator
05-11-2007, 00:41
Witam
Po zasięgnięcu Waszych opinii podniosłem lustro i lekko dmuchnąłem na matrycę, odczekałem aż zejdzie mgiełka i wykonałem kilka zdjęć próbnych, plamka już się nie pojawia, za to zauważyłem w wizjerze paproch i próbowałem go zdjąć pędzelkiem który dostałem w zestawie z zakupionymi niedawno filtrami tzw "magic pen" z jednej strony miotełka z mięękiego włókna a z drugiej jakaś taka stożkowata końcówka pokryta czymś w rodzaju pluszu, no i ja tym pędzelkiem jazda po lustrze ale nadal siedzi to cholerstwo powiem więcej - przykleiło się ich więcej - w sumie to nie wpływa na jakośc zdjęć ale widać je podczas kadrowania co trochę denerwuje - czy można to potraktować sprężonym powietrzem np tetenal w aerozolu lub gruszką etc?

KKorzeniowski
05-11-2007, 02:42
Czyli jednym slowem "przedmuchales" paprocha z filtra matrycy na matowke... :) Tam on zdecydowanie mniej przeszkadza, jesli chodzi o zrobione zdjecia, natomiast przy kadrowaniu owszem, bardziej daje sie we znaki ...

Mozesz sprobowac go wydmuchac gruszka calkiem na zewnatrz, najlepiej trzymajac body otworem w dol, natomiast poza wzgledami estetycznymi pylek nie powinien przeszkadzac...

Gdy sie ich pojawi w przyszlosci wiecej moga zaczac zaklocac AFa, wtedy trzeba powazniej pomyslec o czyszczeniu jakimis siuwaksami... :)

Pzdr.

vasper31
05-11-2007, 09:12
Witam
Po zasięgnięcu Waszych opinii podniosłem lustro i lekko dmuchnąłem na matrycę, odczekałem aż zejdzie mgiełka i wykonałem kilka zdjęć próbnych, plamka już się nie pojawia, za to zauważyłem w wizjerze paproch i próbowałem go zdjąć pędzelkiem który dostałem w zestawie z zakupionymi niedawno filtrami tzw "magic pen" z jednej strony miotełka z mięękiego włókna a z drugiej jakaś taka stożkowata końcówka pokryta czymś w rodzaju pluszu, no i ja tym pędzelkiem jazda po lustrze ale nadal siedzi to cholerstwo powiem więcej - przykleiło się ich więcej - w sumie to nie wpływa na jakośc zdjęć ale widać je podczas kadrowania co trochę denerwuje - czy można to potraktować sprężonym powietrzem np tetenal w aerozolu lub gruszką etc?

hehe... (apropos tej "mgiełki") trzeba było tam jeszcze napluć... :) .. nie radzę ani tam dmuchać buzią :) ani sprężonym powietrzem.. jest to na tyle delikatny układ że silne sprężone powietrze może mu zaszkodzić a już na pewno nie wolno tam wsadzać odkurzacza :) .. tylko gruszka i delikatny pędzelek... jak tam nachuchałeś to nie dziwne że się przykleiło na stałe... :)

Aberrator
06-11-2007, 00:33
Czyli jednym slowem "przedmuchales" paprocha z filtra matrycy na matowke... :) Tam on zdecydowanie mniej przeszkadza, jesli chodzi o zrobione zdjecia, natomiast przy kadrowaniu owszem, bardziej daje sie we znaki ...

Mozesz sprobowac go wydmuchac gruszka calkiem na zewnatrz, najlepiej trzymajac body otworem w dol, natomiast poza wzgledami estetycznymi pylek nie powinien przeszkadzac...

Gdy sie ich pojawi w przyszlosci wiecej moga zaczac zaklocac AFa, wtedy trzeba powazniej pomyslec o czyszczeniu jakimis siuwaksami... :)

Pzdr.

To nie tak dokładnie, bo paproch był jeden - zidemtyfikowałem go metodą przymknięcia na mks przysłony jak ktoś sugerował (przy maksie nie zniknął ale dał przezroczystą plamkę ledwo widoczną natomiast przy f22 był już widoczny jako ciemny rogalik) ten paproch być może wpadł na matówkę ale wraz z nim i paprochami z tej nieszczęsnej szczoteczki naznierało się ich więcej i są widiczne w wizjerze - czy to jest osad z matówki czy z lustra? ciężko bęzie je wydmuchać z wnętrza nie wiem jak wy to robiliście przecież dmuchając gruchą do środka wtłaczamy je tem jeszcze bardziej ???

MYSZ
06-11-2007, 00:45
To jest tak, te wszystkie pędzelki same się "sypią" przy okazji uzywania owych, dotkniecie palcem włosia zostawi smugę np na lustrze, inaczej mówiąc, wynalazki do czyszczenia typu pedzelek za 10 zł natychmiast kończą żywot w śmietniku, albo dziecku do malowania dać. Jak juz matówka jest z paproszkami to jak dmuchanie nie pomoże to raczej niczym nie czyścić mechanicznie - pewne zniszczenie matówki. Nie polecam oczywiście, ale ja lustro umyłem spirytus + papierek do czyszczenia optyki, delikatnie i nie za mokro i jest czyste :) powodzenia

wiktor.bakiewicz
06-11-2007, 00:58
Babol jak nic, grucha i wio na matryce.

KKorzeniowski
06-11-2007, 02:28
Tak czy inaczej - jak pisalem - dopoki AF dziala Ci poprawnie, nie ma co plakac, jesli sie gruszka nie da paprochow wydmuchac, jesli AF zacznie juz fiksowac, wtedy raczej serwis, zeby nie narobic wiecej bidy, jak to w innych watkach nieraz mozna poczytac...

pzdr

Vooda
07-11-2007, 16:31
mój sposób ( robiłem to około 10 razy : d70s, d70,d50, eos350) zawsze pomagało:

statyw - glowica w poziom przyczepiasz puszke z podniesionym lustrem otworem w dół. Przykladasz odkurzacz do otworu uszczelniając go nieznacznie palcami (jednocześnie uniemożliwiasz jakiekolwiek uszkodzenie lustra rurą)
Odpalasz odkurzacz i przykladasz wibrujący telefon,wibrator od dziewczyny, lub cokolwiek co generuje drgania dość dużej częstotliwości. Nie chodzi o jakiś młot pneumatyczny, ale o wywołanie drgań które oderwą lub odkleją pyłki od matrycy, lustra, wewnętrznej strony bagnetu itd...
W razie gdybyś nie znalazł niczego takiego, możesz popukać delikatnie palcami w body, lub przeciągnąć kilkaktotnie grzebieniem z duzym rozstawem "grabi" po jakiejs ostrej częśći body (uchwyt do paska) wywolująć drgania. Zapewniam, że przy odpowiedniej ostrożności można osiągnać efekty zbliżone do czyszczenia chemicznego - uniemożliwiając uszkodzenie matrycy.

yaqb
07-11-2007, 17:29
mój sposób ( robiłem to około 10 razy : d70s, d70,d50, eos350) zawsze pomagało:

statyw - glowica w poziom przyczepiasz puszke z podniesionym lustrem otworem w dół. Przykladasz odkurzacz do otworu uszczelniając go nieznacznie palcami (jednocześnie uniemożliwiasz jakiekolwiek uszkodzenie lustra rurą)
Odpalasz odkurzacz i przykladasz wibrujący telefon,wibrator od dziewczyny, lub cokolwiek co generuje drgania dość dużej częstotliwości. Nie chodzi o jakiś młot pneumatyczny, ale o wywołanie drgań które oderwą lub odkleją pyłki od matrycy, lustra, wewnętrznej strony bagnetu itd...
W razie gdybyś nie znalazł niczego takiego, możesz popukać delikatnie palcami w body, lub przeciągnąć kilkaktotnie grzebieniem z duzym rozstawem "grabi" po jakiejs ostrej częśći body (uchwyt do paska) wywolująć drgania. Zapewniam, że przy odpowiedniej ostrożności można osiągnać efekty zbliżone do czyszczenia chemicznego - uniemożliwiając uszkodzenie matrycy.

Dość ciekawa metoda ale i zarazem drastyczna ;)

pil74
07-11-2007, 22:06
Wow. Imponująca kombinacja :). Sprytnie wykombinowane. Tylko czy jest sens robić wielkie larum z jednego kłaczka? Ja też mam jakiegoś, który uwidacznia się od f22. A że z takimi przysłonami raczej nie robię fotek więc to nie problem. Jak coś się pojawia niżej to wtedy grucha i już. Od biedy zawsze to można usunąć w programie. Natomiast pędzelków i innej maści mazideł matrycowych bym raczej unikał. Większośc to szmelc który tylko bardziej zabrudza i efekt jest zupełnie odwrotny. Następnie czyścimy mocniej aż w końcu dochodzi do zalania matrycy jak to tu już w jednym wątku było opisane :).

yaqb
07-11-2007, 22:12
Ja posiadam zestaw Delkin Sensor Scope Kit i znakomicie sobie radzi z różnymi paprochami w moim D50 i D200.

Michal_C
07-11-2007, 22:33
Witam,
Aberrator miałem podobny problem i niestety gruszka (a faktycznie kanka o rozmiarze 7) niestety nie pomagała.
Przecztałem dużo wątków o czyszczeniu matryc na mokro - co, czym, jak - i skończyłem na tym że nabyłem Eclipse i Sensor Swab i tym dopiero wyczyściłem do końca matrycę. Mogę w 100% polecić tą metodę. Osprzęt kupiłem na allegro od cyberfoto24 za rozsądne pieniądze. Jak będe miał chwilę to wrzucę zdjęcia.
Pozdrawiam

KKorzeniowski
08-11-2007, 16:40
mój sposób ( robiłem to około 10 razy : d70s, d70,d50, eos350) zawsze pomagało:

statyw - glowica w poziom przyczepiasz puszke z podniesionym lustrem otworem w dół. Przykladasz odkurzacz do otworu uszczelniając go nieznacznie palcami (jednocześnie uniemożliwiasz jakiekolwiek uszkodzenie lustra rurą)
Odpalasz odkurzacz i przykladasz wibrujący telefon,wibrator od dziewczyny, lub cokolwiek co generuje drgania dość dużej częstotliwości. Nie chodzi o jakiś młot pneumatyczny, ale o wywołanie drgań które oderwą lub odkleją pyłki od matrycy, lustra, wewnętrznej strony bagnetu itd...
W razie gdybyś nie znalazł niczego takiego, możesz popukać delikatnie palcami w body, lub przeciągnąć kilkaktotnie grzebieniem z duzym rozstawem "grabi" po jakiejs ostrej częśći body (uchwyt do paska) wywolująć drgania. Zapewniam, że przy odpowiedniej ostrożności można osiągnać efekty zbliżone do czyszczenia chemicznego - uniemożliwiając uszkodzenie matrycy.

rozumiem, ze odkurzacz ma pracowac na malej mocy ? bo obawiam sie, ze jakbym podpial swoj (1200 W) na pelnej, i jeszcze uszczelnil palcami, to by wyssalo wszystkie bebechy z body :)

pzdr

vasper31
09-11-2007, 10:29
ale pomysły...