glisek
09-01-2006, 23:09
Kupilem sobie dzisiaj karte Kingstona i ze nie podpiolem jej od razu do aparatu mialem czas na eksperymenty:)
Otoz podlaczylem ja pod program do odzyskiwania danych....
Karta nowka zafoliowana, pozgrzewane pudelko, nie ma szans na ingerencje miedzy fabryka (pakowalnia) a mna jako klientem....
Programy RescuePro i FileRecovery znalazly po 11 plikow :)
Niestety pliki sa uszkodzone i nie udaje sie ich otworzyc w calosci, jedynie co widac to miniaturki, ktore sie gdzies tam zachowaly.
EXIFa tez sie dalo otworzyc i widac, ze robione Fujifilm jakis tam. Data gdzies z 2002 roku :)
Konkluzja, pewnie karta byla testowana w fabryce (bo te 11 plikow w miniaturce wyglada tak samo) i do konca jej nie doczyscili.
Ale powiem Wam, ze sie zdziwilem, ze cos na niej znajde (na Sandisku sie nie udalo ;) )
Otoz podlaczylem ja pod program do odzyskiwania danych....
Karta nowka zafoliowana, pozgrzewane pudelko, nie ma szans na ingerencje miedzy fabryka (pakowalnia) a mna jako klientem....
Programy RescuePro i FileRecovery znalazly po 11 plikow :)
Niestety pliki sa uszkodzone i nie udaje sie ich otworzyc w calosci, jedynie co widac to miniaturki, ktore sie gdzies tam zachowaly.
EXIFa tez sie dalo otworzyc i widac, ze robione Fujifilm jakis tam. Data gdzies z 2002 roku :)
Konkluzja, pewnie karta byla testowana w fabryce (bo te 11 plikow w miniaturce wyglada tak samo) i do konca jej nie doczyscili.
Ale powiem Wam, ze sie zdziwilem, ze cos na niej znajde (na Sandisku sie nie udalo ;) )