jizo
01-11-2007, 23:21
Witam
Prędzej czy później - musiało się stać - zwariował mi D70s... Wygląda na to że za bardzo przejął sie dzisiejszym świetem, i nie chce się pożegnać z działaniem (sic!). Generalnie rzecz ujmując problem wygląda tak: przenosząc zdjęcia z aparatu na dysk komputera (bezpośrednio aparat-komputer), w całym tym zamiaszaniu zapomniałem odłaczyć w systemie USB i wyjąłem kabel z włączonego aparatu. Wygląda na to że Nikonowi się to nie spodobało i teraz nawet wyłacznik ON/OFF nic na niego nie działa - aparat cały czas działa (do wyjęcia baterii oczywiście, cudów nie ma ;) ). Próbowałem wyjąć baterie na dłużej, resetowałem ustawienia, podłaczałem raz jeszcze do komputera - i nic - wszystko działa najnormalniej, tylko że aparat nie daje się wyłaczyć...
Czy ktokolwiek kiedykolwiek spotkał się z takimi objawami?? Albo może coś doradzić?
Z góry dziękuje i pozdrawiam.
Prędzej czy później - musiało się stać - zwariował mi D70s... Wygląda na to że za bardzo przejął sie dzisiejszym świetem, i nie chce się pożegnać z działaniem (sic!). Generalnie rzecz ujmując problem wygląda tak: przenosząc zdjęcia z aparatu na dysk komputera (bezpośrednio aparat-komputer), w całym tym zamiaszaniu zapomniałem odłaczyć w systemie USB i wyjąłem kabel z włączonego aparatu. Wygląda na to że Nikonowi się to nie spodobało i teraz nawet wyłacznik ON/OFF nic na niego nie działa - aparat cały czas działa (do wyjęcia baterii oczywiście, cudów nie ma ;) ). Próbowałem wyjąć baterie na dłużej, resetowałem ustawienia, podłaczałem raz jeszcze do komputera - i nic - wszystko działa najnormalniej, tylko że aparat nie daje się wyłaczyć...
Czy ktokolwiek kiedykolwiek spotkał się z takimi objawami?? Albo może coś doradzić?
Z góry dziękuje i pozdrawiam.