Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : dylemat przejścia na "lustro"



Lesław
09-01-2006, 12:33
Witam fanów Luster. Po przeglądnięciu dogłębnie forum na temat czyszczenia matryc i matówki mam mały dylemat czy nie przerośnie mnie zakup nikonad50 jak znajdę oznaki brudów na w/w częściach. Czy naprawdę jest to tak poważny problem przy zmianach obiektywów? A może w Olku e-300 nie było by takiego problemu. Pomóżcie bo koniec stycznia coraz bliżej

ALF
09-01-2006, 19:35
1- zastanów się do czego będzie ci potrzebny aparat - amatorsko, zaawansowanie, zawodowo?
2- zakup lustra to zaku całego systemu (szkła, lampy, osprzęt, statyw, filtry itd :P)...puszka to pikuś :P
3- policz ile masz max na wydanie...
4- zrób analizę tematyki fotografii pod kątem zapotrzebowania na szkła...

i jak nadal będziesz miał problem to pytaj...

jurgen
09-01-2006, 19:36
i nie przesadzaj z tym gwiezdnym pyłem na matrycy

stig
09-01-2006, 20:01
2- zakup lustra to zaku całego systemu (szkła, lampy, osprzęt, statyw, filtry ...
Alfie... Troszke sie chyba zagalopowales... :) Od kiedy statywy czy tez filtry sa dedykowane do systemu? :)

SiD
09-01-2006, 20:10
z mogego doswiadczenia wynika:
kazde lustro nawet z obiektywem kitowym daje lepsze efekty niz kompakt, a to za sprawa o niebo lepszego AF oraz bardzo malych opoznien spustu naprzyklad...
ale z kosztami tzreba sie liczyc...
kiedys mowilem inaczej, ale kompakt mnie rozczarowal ;)

[ Dodano: Pon 09 Sty, 2006 ]
no a syfy na matrycy i matwoce to nie taki problem
mnie sie zdzyly raz chyba podczas kilku miesiecy i ladnych kliku tysiecy zdjec
mozna je przedmuchac samemu
moze to zrobic za ciebie serwis
w zadnym stopniu nie umniejsza to kolosalnych zalet lustra ktore bije kazdy kompakt :)

stig
09-01-2006, 20:17
mam mały dylemat czy nie przerośnie mnie zakup nikonad50 jak znajdę oznaki brudów na w/w częściach.
Dlaczego ma cie przerosnac? Idziesz do apteki, za 8.50 kupujesz gumowa gruszke do wyciagania niemowlakom smarkow z nosa i po zdjeciu obiektywu oraz podniesieniu lustra -- zdmu****esz z filtra pylki.
Nie wiem z czego to wynika, ale osobiscie jakos nie jestem zbyt pedantyczny podczas wymiany szkiel -- oczywiscie nie robie tego w czasie burzy piaskowej, ale jednak nie staram sie jakos specjalnie. Od dwoch lat (jakies 16 tysiecy zdjec) ledwie dwa razy dmuchalem na matryce w celu usuniecia paproszka. A bywaly miesiace, ze w czasie zdjec (jakas reporterka) kilkadziesiat razy zmienialem obiektywy w "plenerze". Nie wspomne juz o tym ile razy zmienialem je w pomieszczeniach.
Sa jednak tacy, ktorzy pokazujac zdjecia z w miare jasnymi obszarami, okazuja nam tez swoje upackane matryce, ktore wygladaja jak by je swinka cycala... Nie wiem z czego to wynika, ale jakos nie wyobrazam sobie, zeby tak upaprac ten mimo wszystko osloniety element.

ALF
09-01-2006, 20:22
2- zakup lustra to zaku całego systemu (szkła, lampy, osprzęt, statyw, filtry ...
Alfie... Troszke sie chyba zagalopowales... :) Od kiedy statywy czy tez filtry sa dedykowane do systemu? :)

no dobra...systemu - miałem na myśli całego systemu fotograficznego, a nie firmowego :mrgreen:
tak czy siak...kasy do wydania więcej niż wody w morzu :P
ciężko dziś myślę bo jutro mam kuńferencyję klasyfikacyjną i po raz pierwszy mam w klasie tylko 14 pał (zwykle bywało trzydzieścikilka a raz 52 :( ) - no, ale to 3 klasa, więc i tak jest tragicznie...wot belferski żywot za marne grosze :D

Lesław
09-01-2006, 22:52
czyli swobodnie mogę wymienić obiektyw w domu? w/g instrukcji oczywiście? A jak jest w plenerze?

pebees
09-01-2006, 22:53
ALF, 'belferski żywot za marne grosze ' - nie narzekaj, źle nie masz :>

kiemlo
09-01-2006, 22:55
Lesław,
tak samo. Naciskasz przycisk, odkręcasz obiektyw, zakręcasz inny.

SiD
09-01-2006, 23:23
Lesław, - moim zdaniem naczytales sie postow o czyszczeniu matrycy i myslisz, ze jest to jakis wielki problem, ze codzienie matryca jest zaysyfiona, ze na zdjeciach nic tylko plamy i nie ma jak tego czyscic bo sie porysuje matryce.

fotografowalem cyfrowym lustrem, bylem z nim na zaglach i na kuligu ktory byl prawie cala noc saniami po dziczy w ssniegu, na zaglach warunki spartanskie, wszedzie syf. Body najbardziej amatorskie - przez szpary w plastiku by sie syf dostal i nic!

wiec o co tyle szumu? skoro paprochy zdazaja sie bardzo zadko, nawet jak sa widac je dopiero przy przyslonie zedu 22 i mozna je dorazu zdmuchnac?

moze jak masz takie watpliwosci to nie jestes jeszcze poprostu gotowy na Dslr i lepiej zostac przy kompakcie?

ALF
10-01-2006, 00:06
ALF, 'belferski żywot za marne grosze ' - nie narzekaj, źle nie masz :>

dzisiaj koleżanka usłyszała "trzeba przepisać to g...o z tablicy?"
a druga "pi....lę ten sprawdzian"
a to zwykła szkoła, a nie specjalna...
chcesz się zamienić? :evil: :mrgreen:

[ Dodano: Pon Sty 09, 2006 11:08 pm ]
Lesław, bardzo często zmieniam obiektywy...na każdym plenerku przynajmniej 3-4 razy, zaś na dłuższych wypadach nawet kilkanaście razy :P

SiD
10-01-2006, 00:14
co do pal... moja kalsa w liceum na maturze probnej oraz ze sredniej klasowej byla OSTATNIA ze WSZYSTKICH klas w szkole (nie tylko 4-ych ale wszystkich... wsumie 25 klas)i wszyscy mowili, ze matru nie zdamy... a potem na maturze byla nr. 1, byly same 5 i 6 i dopiro dlaeko w tyle byly inne klasy... wiec moze to nie jest takie wprost proporcjonalne...

inna zeczy, ze szacunek do anuczycieli dzis juz nie ten... kiedys nauczyciel to byl ktos i sie go szanowalo, nie dlatego, ze ktos kazal, ale bo kazdy to poprostu czul w sobie... dzids to fajnie i luzacko jest obrazic nauczyciela... :/ nie lubie chamstwa wobec nauczyli... a chyba nigdy nie mialem takich fajnych jakim jestes Ty Alfie :)

pebees
10-01-2006, 00:25
ALF, wiesz, mam w rodzinie nauczycieli.. i tak się składa, że sobie radzą z takimi ludzikami, a tak poza tym, to ja piłem do tych 'marnych groszy belferskiego żywota' :) Z naciskiem na 'grosze' :)

Lesław
10-01-2006, 00:34
troszkę mnie uspokiliście z tą wymianą obiektywów, dzięki (były BELFER na szczęście)

ALF
10-01-2006, 00:40
:oops: problem jest szerszy, ale to nie ten wątek :P

Grześ Pseudonim
10-01-2006, 00:48
troszkę mnie uspokiliście z tą wymianą obiektywów

Ktoś Ci chyba bzdur jakichś nagadał na temat wymainy obiektywów.
Przyjmij do wiadomości:
1) Lustrzanka z wymienną optyką została skonstruowana po to, by optykę w niej wymieniać.
2) Jeśli zachowasz elementarne zasady zdrowego rozsądku, a do tego nie zamierzasz wymienać 17-tu obiektywów dziennie, czyszczenie lustra czy matrycy nie będzie potrzebne.
3) zadaj sobie pytanie - ile obiektywów posiadam i w jakich zakresach ogniskowych (a może masz same stałki?), i spróbuj na podstawie wykonanych wcześniej zdjęć odpowiedzieć sobie na pytanie - ile razy musiałbym zmienić tego dnia szkła? Założę się o dobrą wódkę, że nie więcej niż 1 - 2 razy przy normalnym foceniu.

Ja posiadam 4 obiektywy, swoim D70 od nowości do sprzedania zrobiłem 8500 zdjęć w 1,5 roku i ani razu nie czyściłem matrycy ani lustra. Odpuść sobie ten problem, bo problemu po prostu nie ma :D
Udanych zdjęć!

Jacek_Z
10-01-2006, 00:50
paprochy na matrycy będą wkurzające w sytuacji następującej - duże gładkie obszary na zdjęciu i przysłona rzędu 22. Myślę, że wiele osób nie ma pojęcia, ile tego ma, bo nie robi w takich warunkach zdjęć. Większość pracuje na przysłonach gdzie obiektyw najlepiej rysuje - czyli 5,6 - 8, albo nawet na pełnej dziurze (takie wrażenie mam czytając forum i zastanawiam się jak to możliwe, testujemy tylko 800 ISO albo więcej i F 2,8 i potrzeba jeszcze VR - to chyba zdjęcia nocne w piwnicy)
wracając do tematu - na F 16 - 32 niechetnie się pracuje bo szkoda tracić z jakości obiektywu. Niektóre motywy w pejzażu stawiają takie wymagania i na niebie się może wtedy pokazać paproch. Albo w studio fotograficznym gdy robiąc zdjęcia przedmiotów z małej odległości chcemy mieć dużą głębię ostrości (katalogi produktów, gładkie tło, na szczęście przeważnie do szparowania).

ALF
10-01-2006, 00:56
ALF, wiesz, mam w rodzinie nauczycieli.. i tak się składa, że sobie radzą z takimi ludzikami, a tak poza tym, to ja piłem do tych 'marnych groszy belferskiego żywota' :) Z naciskiem na 'grosze' :)

może jeszcze nie trafili na "takich" do niedawna też tak miałem :(
a co do groszy...moja żona 4 lata pracy, studia magisterskie i sporo dodatków - 1045zł
ja 23 lata pracy, studia magisterskie i rozne inne - 1680zl
a koszty własne pracy belfra są niewspółmiernie wysokie :evil:

pebees
10-01-2006, 01:14
ALF, już się nie chwal :) I wspomnij o dobrych stronach tej pracy, wymiarze godzin (wiem, wiem, ileż to w domu trzeba się napracować :D), wakacjach, feriach.. Ale też rozumiem - znikąd nie przyszło 'obyś cudze dzieci uczył' :)

Grześ Pseudonim
10-01-2006, 01:18
Ja wiem że to nie ten wątek, ale Alf - nie myślałeś o zmianie pracy?

ALF
10-01-2006, 01:56
od 2lat myślę co raz częściej...i pewnie jeszcze ze 2 lata pomyślę...no chyba, że mnie wcześniej szlag trafi na kolejną bzdurę MENu, kuratorium lub innych utrudniaczy :evil:
sęk w tym, że ja lubię uczyć i lubię się cieszyć sukcesami moich uczniów - i to mnie jeszcze trzyma w szkole :P

pebees
10-01-2006, 09:21
ALF, bo to jest tak, że satysfakcją to się nie najesz, ale praca jej nie dająca jest gorsza od raka :)

Grześ Pseudonim
10-01-2006, 11:10
ALF, bo to jest tak, że satysfakcją to się nie najesz, ale praca jej nie dająca jest gorsza od raka :)

No właśnie - jak to mówił Kondrat w którejś komedii - PINIONDZE TO NIE FSZYSTKO.

Lubisz to, co robisz i jeśli jest to warte kasy, którą tracisz, to wszystko jest OK :lol:

ALF
10-01-2006, 19:56
prawdę powiadacie...belferstwo, to chyba jeden z ostatnich zawodów, w których jeszcze pewna grupa pracuje bardziej dla ideii niż dla zarobków, ale prawdę powiedziawszy co raz mniej ideowców się trafia...pocieszające jest to, że u mnie w szkole pracuje 6 belfrów, którzy są moimi wychowankami i wszystkich mogę zaliczyć do grona ideowców :P

JK
10-01-2006, 20:17
Alf, kamień mi spadł z serca. Już myślałem, że uczysz ich nie tego co trzeba. :wink:

Grześ Pseudonim
10-01-2006, 20:22
Alf, patrząc na Twojego avatara, uczysz biologii :?: Albo sztuki kulinarnej :D

leszeg
10-01-2006, 20:47
pięćdziesiatke mam od wrzesnia ,po odpaleniu przezyłem horror z plama na zdjęciu. Odwazyłem sie i podniosłem lustro. Myslałem ze mi sie udało, plama jest dalej ale ja ja serdecznie....... jak mi sie zapapra matryca dokładnie to podniose lustro.Obiektywy zmieniam na wolnym powietrzy w róznych warunkach i poprostu przestałem sie przejmować. Aparat ma mi pomagać robic zdjęcia , a nie stresować.