Zobacz pełną wersję : D80 z MF - pomiar światła
Witam,
Jakiś czas temu pisałem o tym, że w okolicach października będę się intensywnie zajmować tematem pomiaru światła z obiektywami bez CPU w modelach Nikona <D200.
Prace dopiero ruszyły, jest kilka założeń, które bym chciał (a dokładniej chcielibyśmy, bo wspomagają mnie znajomi) osiągnąć. Szczytem marzeń jest opracowanie małej wstawki, którą by się wciskało (jako pierścień) w bagnet i służyłaby za uniwersalny CPU do MF (miałaby styki i układzik z zaprogramowanymi informacjami o przesłonie max. obiektywu). Robimy sobie pierścień z f2,8, z f3,5 do MF i w zależności jakiego szkiełka używamy, taki pierścien wstawiamy. Jeżeli na obiektywie ustawimy sobie wyższą przesłonę, to po prostu w trybie A przestawiamy na taką samą wartość i aparat dalej mierzy poprawnie światło. Plan bardzo ambitny ale... przy dobrych wiatrach i szczęściu - wykonalny!
Jedyny problem to:
Odkrycie jak dokładnie działa komunikacja szkło-body (trudne do wykonania, męczymy temat). Chodzi o protokół, jak uda się go rozgryźć, to generalnie jest koniec zabawy i pozostaną już tylko aspekty techniczne - wykonanie takiej ewentualnej wstawki itp.
Na chwilę obecną wiem, że:
- z obiektywami z pierścieniem przesłony do poprawnego pomiaru niezbędne jest wciśnięcie w dół dźwigienki przy bagnecie (z lewej strony od przodu, obok przycisku od podglądu głębi ostrości)
- do body przekazywana (poza innymi) jest wyłącznie informacja o maksymalnej dziurze (np. z obiektywem 2,8 idzie info, że f maksymalne to 2,8 )
- wszelkie pozostałe obliczenia do pomiaru światła są wykonywane w body (np. jak ustawimy tryb A i manewrujemy nastawami)
- obiektywy bez pierścienia przesłony - chyba podają jakąś dodatkową informację, że ta dźwigienka nie musi być wciśnięta... i najlepiej będzie właśnie takie rozwiązanie stosować - obejdzie się bez dodatkowej mechaniki przy bagnecie.
Wiem, że "ameryky" nie odkryłem ale z tego co się rozglądałem, to w PL nikt się jeszcze tą sprawą nie zajmował. Chyba, że się mylę.
Na chwilę obecną mogę się pochwalić D80 mierzącym światło bez obiektywu... ;) Bebechy (CPU) i bagnet od jakiejś Sigmy. Zdjęcia naświetlane są poprawnie, pomiar działa. W niedługiej, mam nadzieję że będzie to ten lub przyszły weekend, przyszłości zamierzam wpakować ten CPU do Jupiterka 135/3,5 na stałe :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/d80pomiarzmf_1-1.jpg
źródło (http://www.tech-blog.pl/pliki/d80-pomiar-z-mf_1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/d80pomiarzmf_2-1.jpg
źródło (http://www.tech-blog.pl/pliki/d80-pomiar-z-mf_2.jpg)
Pozazdrościć wolnego czasu i zapału :)
kronos28
12-10-2007, 12:43
ooo chłopie kombinuj, kombinuj - jak ten pomysł wepchniecie w przejściówkę z M42 na nikona to będziecie mieli klientów :).
A jak zamontujecie czipa? Wewnątrz korpusu? Ciężko będzie...
A jak zamontujecie czipa? Wewnątrz korpusu?
Nad tą kwestią jeszcze się zbytnio nie zastanawiałem. Pomysł jest taki żeby zrobić wkładany w bagnet pierścień ze stykami i mikrokontrolerem w SMD gdzieś na nim. Miejsce raczej powinno się znaleźć.
Z pierścieniem może być kłopot - z obiektywu w tym miejscu często wystaje takie cóś:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/aimount-1.jpg
źródło (http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/nikonfmount/aimount.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/85f1,4b.jpg)
A nie prosciej pojsc droga ta ktora ida poprzednicy i wymontowywac chipy np z 28-80 czy 35-70 i innych badziewnych wynalazkow Nikona, Sigmy, Tamrona.
Za zlamanie protokolu komunikacyjnego Nikon moze Cie po sadach ciagac, za bezprawne uzywanie patentow.
A nie prosciej pojsc droga ta ktora ida poprzednicy i wymontowywac chipy np z 28-80 czy 35-70 i innych badziewnych wynalazkow Nikona.
Proste toto nie jest, bo każdy obiektyw trza skonwertować i za każdym razem znaleźć dawcę. A kolega chce chyba rozkminić aparat i zrobić system "für alles, uniwersales"
Powodzenia w robotach :) I jak bedziesz w GW to koniecznie daj znac to obadam sobie tego Jupiterka z CPU :)
A apropos jupitera - wygrzebałem takowego z szuflady i widzę, że on coś nie bardzo ma dźwigienkę do popychacza przysłony - to jak to będzie działać? Ew. np Helios ma dźwigienkę ukrytą i wogóle inszą... Sorki, że tak sieję defetyzm, ale jestem po prostu ciekaw ;)
A nie prosciej pojsc droga ta ktora ida poprzednicy i wymontowywac chipy np z 28-80 czy 35-70 i innych badziewnych wynalazkow Nikona, Sigmy, Tamrona.
A jak ktoś ma 10 MF, to koszta i kombinowania, że ho ho ho :P Powiedzmy, że to jest pewne rozwiązanie, półśrodek jeżeli ktoś ma 1-2 obiektywy i trochę gotówki, manualnych zdolności - wtedy sobie po prostu dosztukuje CPU i działa.
Za zlamanie protokolu komunikacyjnego Nikon moze Cie po sadach ciagac, za bezprawne uzywanie patentow.
Nie może dopóki robię to na swoje potrzeby, ewentualnie "znajomych". Nie powiedziałem tutaj, że chcę to sprzedawać (oficjalnymi źródłami :P).
Proste toto nie jest, bo każdy obiektyw trza skonwertować i za każdym razem znaleźć dawcę. A kolega chce chyba rozkminić aparat i zrobić system "für alles, uniwersales"
Powiedzmy, że taki właśnie mam zamiar. A może zobliguje to Nikona do usunięcie blokady w oprogramowaniu i będzie można do niższych modeli podpinać MF i mieć pomiar światła. Bo przecież układ od mierzenia jest w body. Ale szczerze mówiąc - wątpię w to!
Powodzenia w robotach :) I jak bedziesz w GW to koniecznie daj znac to obadam sobie tego Jupiterka z CPU :)
Hej Przemo! Najwcześniej w GW pojawię się w grudniu :) Jak Jupiter będzie zrobiony, to się oczywiście pochwalę!
A apropos jupitera - wygrzebałem takowego z szuflady i widzę, że on coś nie bardzo ma dźwigienkę do popychacza przysłony - to jak to będzie działać? Ew. np Helios ma dźwigienkę ukrytą i wogóle inszą... Sorki, że tak sieję defetyzm, ale jestem po prostu ciekaw ;)
Rozróżnijmy przede wszystkim. Dźwigienka od przesłony w środku jest dla obiektywów z automatyczną przesłoną (większość). Jupiter jej nie ma - czyli jak ustawisz sobie na pierścieniu f8, to masz od razu taką dziurę... i tu jest problem, bo potwierdzenie AF się wyłoży (za ciemno). Ale pomiar będzie nadal. Z kolei przy Jupiterze brak jest też tej blokady przyciskającej dźwignię przy przycisku podglądu, o której pisałem. Ale to też nie będzie potrzebne - obiektywy G tego nie mają, czyli musi iść informacja do body że obiektyw nie ma pierścienia przesłony i nie jest wtedy wymagane wciśnięcie tej dźwigni.
Z pierścieniem może być kłopot - z obiektywu w tym miejscu często wystaje takie cóś: [tu byly obrazki]
Wiem o tym... dlatego na razie pomińmy kwestie mechaniczne. To jest problem w priorytetem niższym. Najwyższy priorytet ma odgadnięcie protokołu. Jak uda się to zrobić, to wtedy zacznę myśleć nad mechaniką.
Obiektywy G maja SWM, z reguly maja 10 stykow a nie 5 czy 7.
Obiektywy G maja SWM, z reguly maja 10 stykow a nie 5 czy 7.
Tak naprawdę ten problem nie jest istotny. Celem przedsięwzięcia, w którym także biorę udział jest tylko włączenie pomiaru światła dla szkieł innych niż Nikon F AF (AF-S) D/G. Z punktu widzenia takiego szkła, najczęściej m42, priorytetem nie jest włączenie AF czy jakiejkolwiek innej funkcji (bo jest to niewykonalne).
Z mojego punktu widzenia najlepiej jest emulować szkła D ze względu na mniejszą ilość przesyłanych danych (najprawdopodobniej).
Aby spawa się udało potrzeba tylko rozgryźć sam proces hand-shakingu pomiędzy body i obiektywem. Gotowe urządzenie musi się przedstawić: "dzień dobry, jestem szkło z serii D, f/min to tyle a tyle, a moja ogniskowa to tyle a tyle".
Tak samo, istotne nie jest, czy te podane wartości są zbieżne z rzeczywistością. O ile podanie absurdalnych danych może powodować jakieś przekłamania w pomiarze światła dla trybu matrycowego , iTTL, czy innych zaawansowanych algorytmów, to dla pomiaru CW ew. błąd będzie marginalny. Nawet ustawienie w body innej wartości przysłony niż ta, na której pracujemy nie ma znaczenia: body tak dobierze czas aby ekspozycja była właściwa.
A nie prosciej emulowac szkla AF bez D? Jedna informacja mniej bedzie potrzebna, bo po co Ci info o ustawionej odleglosci.
A nie prosciej emulowac szkla AF bez D? Jedna informacja mniej bedzie potrzebna, bo po co Ci info o ustawionej odleglosci.
A działa takie z D80?
Sorki za uszczypliwosc ale nie chcialo Ci sie nawet zapoznac ze specyfikacja jakie szkla dzialaja z D80.
Z D80 dzialaja wszystkie szkla a AF (bez D, z D, oraz mutacja 'z D' czyli G, do tego dochodza jeszcze te wykastrowane do DX) oraz szkla manualne z serii P.
Obiektywy G maja SWM, z reguly maja 10 stykow a nie 5 czy 7.
Od kiedy G mają SWM? A Nikon 28-80 G? Nie zauwazylem zeby mial swoj silnik... zanim bedziesz uszczypliwy w stosunku do innych - sam zapoznaj sie ze specyfikacja :p
Poza tym, nie ma sensu rozwodzic sie w temacie D, G czy inne buty. Sprawa dla mnie jest jasna :)
Dobra, nieprecyzyjnie sie wypowiedzialem, mea culpa.
Powinno byc "szkla G z reguly maja SWM i 10 stykow".
Sorki za uszczypliwosc ale nie chcialo Ci sie nawet zapoznac ze specyfikacja jakie szkla dzialaja z D80.
Z D80 dzialaja wszystkie szkla a AF (bez D, z D, oraz mutacja 'z D' czyli G, do tego dochodza jeszcze te wykastrowane do DX) oraz szkla manualne z serii P.
No to się właśnie pytam aby się zapoznać :)
[...]
Za zlamanie protokolu komunikacyjnego Nikon moze Cie po sadach ciagac, za bezprawne uzywanie patentow.
Chyba nie bo to co kolega robi z angielska nazywa się reverse engineering. Czyli nie zdradza żadnych patentów tylko na podstawie doświadczeń odtwarza proces i opracowuje własne rozwiązanie. To chyba nie jest karalne?
Dobra, nieprecyzyjnie sie wypowiedzialem, mea culpa.
Powinno byc "szkla G z reguly maja SWM i 10 stykow".
Nawet jakby miały 20, to nam to nie robi różnicy. Podstawowe dane, które są nam potrzebne (czyli przedstawienie się obiektywu jako np. G lub D i przekazanie f max.) przesyłane są prawdopodobnie szeregowo 3-4 stykami. Zauważ, że najmniejsza ilość styków w szkłach z CPU to właśnie 5, z czego jeden skrajny jest na 99,9% od zasilania elektroniki w szkle, bo "styka" przy samym końcu jak już wejdą wcześniejsze styki (żeby zwarcia nie było na złączach komunikacyjnych itp.). Sprawdzone przez przypadek doświadczalnie - odpiąłem i zapiąłem szkło przy włączonym body.
Projekt daje do myślenia, ale wymaga chyba głębszych studiów nad rozwojem bagnetu F...
Na chwilę obecną wiem, że:
- z obiektywami z pierścieniem przesłony do poprawnego pomiaru niezbędne jest wciśnięcie w dół dźwigienki przy bagnecie (z lewej strony od przodu, obok przycisku od podglądu głębi ostrości)
- do body przekazywana (poza innymi) jest wyłącznie informacja o maksymalnej dziurze (np. z obiektywem 2,8 idzie info, że f maksymalne to 2,8 )
- wszelkie pozostałe obliczenia do pomiaru światła są wykonywane w body (np. jak ustawimy tryb A i manewrujemy nastawami)
- obiektywy bez pierścienia przesłony - chyba podają jakąś dodatkową informację, że ta dźwigienka nie musi być wciśnięta... i najlepiej będzie właśnie takie rozwiązanie stosować - obejdzie się bez dodatkowej mechaniki przy bagnecie.
Cytowana różnica między normalnym AF(I/D) Nikkorem a jego G kuzynem jest dla mnie conajmniej dziwna... Albo w założeniach badawczych jest gdzieś błąd, albo ze szczególnej sytuacji wyciągane są błędne wnioski. Wszystkie Nikkory (w tym AF-G) posiadają czysto mechanicze przełożenie przesłony z body do obiektywu przez popychacz - tą dźwigienkę po lewej stronie bagnetu. W żadnym współczesnym obiektywie AF Nikkora nie ma silnika do przymykania przesłony. Tak więc nawet w G Nikkorach korzysta się z układu liniowego popychacza przysłony, jak w pierwszym aparacie korzystającym ze zmodyfikowanego bagnetu F Ai-S (Nikonie FA). Z konstrukcyjnego i użytkowego punktu widzenia obiektywy G są specyficzną odmianą obiektywów AF-D. Innymi słowy obiektywy G to nic innego niż AF-D w którym najpierw ustawiono przesłonę na najwyższą wartość, by następnie usunąć pierścień przysłony.
Może dla jasności warto przypomnieć zachowanie popychacza przesłony w różnych aparatach Nikona:
-tam, gdzie przesłonę można wybrać pierścieniem na obiektywie, w momencie ekspozycji popychacz domyka przesłonę do nastawionej wartości;
-tam, gdzie przesłonę wybiera się pokrętłem na korpusie (lub ustawia ją sam aparat w trybach S, P i progr. tematycznych), do prawidłowej ekspozycji obiektyw musi być zablokowany na przesłonie o najwyższej wartości (przez użytkownika w przypadku Nikkorów AF-D lub na stałe w fabryce Nikona w przypadku Nikkorów G). Dzięki temu popychacz przesłony może domknąć obiektyw do maksymalnej wartości. W sytuacji, kiedy potrzebna jest niższa wartość przysłony, popychacz nie przesuwa dźwigni przesłony do końca. Warto zauważyć, że obiektyw nie ma ty nic do roboty - o wszystkim decyduje body.
Do poprawnego działania mechanizmu pomiaru światła brakuje jeszcze jednej rzeczy - jaka jest jasność maksymalnie otwartego obiektywu. Jak słusznie tu zauważono, jest to jedyna informacja, jaką niezbędnie należałoby przekazać do body.
Opisany schemat działania dobrze widać w przypadku manualnych Nikkorów Ai-P. Wszystko w nich ustawia się ręcznie, a wbudowany procesor przekazuje do body jedynie informację o jasności obiektywu i ogniskowej.
Ewentualny adapter powinien zachowywać się analogicznie do obiektywu Ai-P, ale widzę tu dodatkowe przeszkody mechaniczne:
-jeżeli ten adapter ma mieć zastosowanie do M42, to może znajdzie się w nim miejsce na styki i elektronikę - choć obecność soczewki nie skłania mnie ku tego rodzaju obiektywom;
-w przypadku kilku obiektywów M42 z uniwersalnym mocowaniem T-mount i obiektywów do P-Sixa będzie więcej miejsca na bebechy;
-raczej nie widzę szans na wykorzystanie adaptera do obiektywów z oryginalnym mocowaniem Ai/Ai-S. Dodanie przejściówki to kłopoty z ostrzeniem na nieskończoność. Trzeba by zamienić stary bagnet na nowy w inwazyjny i raczej nieodwracalny sposób... To już lepiej kupić D200
Mimo wszystko będę kibicował.
Cytowana różnica między normalnym AF(I/D) Nikkorem a jego G kuzynem jest dla mnie conajmniej dziwna... Albo w założeniach badawczych jest gdzieś błąd, albo ze szczególnej sytuacji wyciągane są błędne wnioski. Wszystkie Nikkory (w tym AF-G) posiadają czysto mechanicze przełożenie przesłony z body do obiektywu przez popychacz - tą dźwigienkę po lewej stronie bagnetu. W żadnym współczesnym obiektywie AF Nikkora nie ma silnika do przymykania przesłony. Tak więc nawet w G Nikkorach korzysta się z układu liniowego popychacza przysłony, jak w pierwszym aparacie korzystającym ze zmodyfikowanego bagnetu F Ai-S (Nikonie FA). Z konstrukcyjnego i użytkowego punktu widzenia obiektywy G są specyficzną odmianą obiektywów AF-D. Innymi słowy obiektywy G to nic innego niż AF-D w którym najpierw ustawiono przesłonę na najwyższą wartość, by następnie usunąć pierścień przysłony.
Może dla jasności warto przypomnieć zachowanie popychacza przesłony w różnych aparatach Nikona:
-tam, gdzie przesłonę można wybrać pierścieniem na obiektywie, w momencie ekspozycji popychacz domyka przesłonę do nastawionej wartości;
-tam, gdzie przesłonę wybiera się pokrętłem na korpusie (lub ustawia ją sam aparat w trybach S, P i progr. tematycznych), do prawidłowej ekspozycji obiektyw musi być zablokowany na przesłonie o najwyższej wartości (przez użytkownika w przypadku Nikkorów AF-D lub na stałe w fabryce Nikona w przypadku Nikkorów G). Dzięki temu popychacz przesłony może domknąć obiektyw do maksymalnej wartości. W sytuacji, kiedy potrzebna jest niższa wartość przysłony, popychacz nie przesuwa dźwigni przesłony do końca. Warto zauważyć, że obiektyw nie ma ty nic do roboty - o wszystkim decyduje body.
Do poprawnego działania mechanizmu pomiaru światła brakuje jeszcze jednej rzeczy - jaka jest jasność maksymalnie otwartego obiektywu. Jak słusznie tu zauważono, jest to jedyna informacja, jaką niezbędnie należałoby przekazać do body.
Opisany schemat działania dobrze widać w przypadku manualnych Nikkorów Ai-P. Wszystko w nich ustawia się ręcznie, a wbudowany procesor przekazuje do body jedynie informację o jasności obiektywu i ogniskowej.
Ewentualny adapter powinien zachowywać się analogicznie do obiektywu Ai-P, ale widzę tu dodatkowe przeszkody mechaniczne:
-jeżeli ten adapter ma mieć zastosowanie do M42, to może znajdzie się w nim miejsce na styki i elektronikę - choć obecność soczewki nie skłania mnie ku tego rodzaju obiektywom;
-w przypadku kilku obiektywów M42 z uniwersalnym mocowaniem T-mount i obiektywów do P-Sixa będzie więcej miejsca na bebechy;
-raczej nie widzę szans na wykorzystanie adaptera do obiektywów z oryginalnym mocowaniem Ai/Ai-S. Dodanie przejściówki to kłopoty z ostrzeniem na nieskończoność. Trzeba by zamienić stary bagnet na nowy w inwazyjny i raczej nieodwracalny sposób... To już lepiej kupić D200
Mimo wszystko będę kibicował.
Dzięki za sporą dawkę informacji. Ale raz jeszcze muszę wyjaśnić do końca, że wszyscy tutaj mijamy się w zrozumieniu o czym mowa. Piszesz o popychaczu przesłony, a ja nie miałem go w żadnym wypadku na myśli pisząc o "dzwigience". Poniższy rysunek powinien wyjaśnić co i jak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/d80pomiarzmf_3-1.jpg
źródło (http://www.tech-blog.pl/pliki/d80-pomiar-z-mf_3.jpg)
Wszystko co napisałeś o popychaczu się zgadza. Ale nie dodałeś informacji właśnie o wspomnianej przeze mnie dźwigience. Obiektywy z pierścieniem przesłony żeby działały poprawnie z D80 muszą zostać przymknięte do najmniejszej dziury (f max) i zablokowane. Jeżeli masz dostęp np. do 50/1.8 i D80 zauważ jedną rzecz - plastik pierścienia przesłony jest w takim kształcie, że przy przekręceniu na f max naciskana w dół jest zaznaczona przeze mnie na górze dźwigienka z lewej strony obok bagnetu (nie w środku - tam jest popychacz). I tutaj kwestia jest chyba dla mnie jasna - w przypadku obiektywów bez pierścienia procesor musi przekazywać jakąś dodatkową informację do body, bo wspomniana dźwigienka nie jest wciskana w dół, a przesłona jest fabrycznie ustawiona na f max (tak jak napisałeś).
To tyle w kwestii sporu o dźwigienkę i popychacz, myślę że sprawa jest już dla wszystkich jasna :-)
Natomiast w kwestii sterowania przesłoną... jeżeli uda sie rozgryźć protokół i wykonać pierwszy układ, to będzie się on przedstawiał jako obiektyw G z informacją o maksymalnej dziurze - wtedy nie będzie potrzeby wciskania wspomnianej dźwigienki obok bagnetu. Jeżeli będziesz używał go z adapterem M42 lub T-Mount lub P-SIX to problemu nie ma żadnego jeżeli masz obiektyw z przesłoną manualną - ustawiasz sobie przesłonę pokrętłem w trybie np. A na body, resztę roboty (obliczenia ekspozycji) wykona aparat, blokujesz ekspozycje, domykasz ręcznie obiektyw i walisz zdjęcie. Taki scenariusz zakładam tylko jeżeli algorytm obliczania ekspozycji w body jest głupi... jeżeli jest uniwersalny to nie będzie problemu z kombinowaniem nastawów. Zakładając, że body mierzy światło cały czas, to nawet jeżeli będziesz miał ustawione w body f2,8 a na szkłe (np. jakimś pod M42) f8, to bardzo możliwe, że ekspozycja zostanie dobrana prawidłowo, a jedynym błędem będzie tylko informacja o f w EXIFie, a to nas nie interesuje. Oczywiście... w chwili wyzwolenia migawki wypali popychacz przesłony, ale to nam w ogóle nie przeszkadza i nie powinno nas interesować w przypadku obiektywów spoza stajni bagnetu F.
W przypadku obiektywów F sprawa jest bardziej skomplikowana, ale też do wykonania. Mam jakieś szkło 200mm/f4 na bagnet F z manualnym pierścieniem przesłony... jak ustawie sobię f8, to przy wyzwoleniu migawki body domyka sobie przesłonę do tej wartości. Normalnie jest ustawiona pełna dziura. I robię to wszystko w trybie M. Ustawiam czas, a przesłonę na szkle. Pach zdjęcie... przesłona domknięta prawidłowo.
Można się pogubić... ale na razie pozostańmy przy sprawie priorytetowej - rogryzienie protokołu. Myślę, że wtedy wszystko stanie się jasne. Kwestie mechaniczne itp. na później.
Co do uniwersalności takiego układu - mam wygórowane marzenie - jakby dobrze pokombinować, to jest taka możliwość, żeby wykonać pierścień wkładany w bagnet i nie przeszkadzający przy montażu obiektywów. Ale to jest raczej bardzo ciężkie do wykonania z tego względu, że większość szkiełek ma wchodzący głębiej niż samo mocowanie, plastik etc. Nad tym pomyślimy póóźniej.
http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/nikonfmount/lens2.htm
Az sie dziwie, ze jeszcze nie przestudiowales tej strony. Kopalnia wiedzy o ewolucju bagnetu F.
gALL, najlepsze wynalazki powstaja gdy ktos nie wie, ze czegos nie da sie zrobic :-D Ja zycze powodzenia i z zainteresowaniem bede sledzil watek, chwalcie sie wynikami pracy.
Pomęczyłem dzisiaj trochę Jupitera:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/jupiter37astykic978h_2-1.jpg
źródło (http://www.tech-blog.pl/pliki/jupiter37a-styki-c978h_2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/jupiter37astykic978h_1-1.jpg
źródło (http://www.tech-blog.pl/pliki/jupiter37a-styki-c978h_1.jpg)
Teraz to luksus nim fotografować :D Jak już skończę (na razie działa, ale jest to wersja rozwojowa, więcej piszę o tym na swojej stronie), to się pochwalę.
W ciągu kilku dni powinniśmy rozpocząć z kolegą intensywne prace nad badaniem protokołu... oj biedna moja puszka.
No, Pepe, to się nazywa dobra robota :) Pamiętaj aby zabrać to cudo w Wawy to też wypróbuję :)
Dzięki za sporą dawkę informacji. Ale raz jeszcze muszę wyjaśnić do końca, że wszyscy tutaj mijamy się w zrozumieniu o czym mowa. Piszesz o popychaczu przesłony, a ja nie miałem go w żadnym wypadku na myśli pisząc o "dzwigience".
Przekaz wizualny ma jednak jakościową przewagę nad słowem...
Wszystko co napisałeś o popychaczu się zgadza. Ale nie dodałeś informacji właśnie o wspomnianej przeze mnie dźwigience. Obiektywy z pierścieniem przesłony żeby działały poprawnie z D80 muszą zostać przymknięte do najmniejszej dziury (f max) i zablokowane. Jeżeli masz dostęp np. do 50/1.8 i D80 zauważ jedną rzecz - plastik pierścienia przesłony jest w takim kształcie, że przy przekręceniu na f max naciskana w dół jest zaznaczona przeze mnie na górze dźwigienka z lewej strony obok bagnetu (nie w środku - tam jest popychacz). I tutaj kwestia jest chyba dla mnie jasna - w przypadku obiektywów bez pierścienia procesor musi przekazywać jakąś dodatkową informację do body, bo wspomniana dźwigienka nie jest wciskana w dół, a przesłona jest fabrycznie ustawiona na f max (tak jak napisałeś).
Ta dźwigienka jest pozostałością w pełni mechanicznego systemu przekazywania informacji o jasności obiektywu, który pojawił się w Nikonie razem z obiektywami Ai. Obiektywy takie jak Ai, Ai-S i zgodne z nimi Series E, AF, AF-D posiadają od strony bagnetu kołnierz, na którym znajduje się wcięcie. Dzięki niemu (i specjalnej wypustce na bagnecie - gdzieś na godzinie pierwszej) aparat znał maksymalny otwór przesłony. Ten mechaniczny system długo u Nikona nie gościł - bo pojawienie się "uprocesorowionych" obiektywów AF sprawiło, że informacja z obiektywu mogła już być przekazana na drodze elektronicznej. Aparaty fazy przejściowej np. F90 mają jeszcze wypustkę, ale mogą też korzystać z procesora. Aparaty późniejsze np. F80 wypustki już nie mają i całkowicie polegają na procesorze.
Jednak we wszystkich body zostało wspomnienie tego systemu. Współpraca korpusu z obiektywem z procesorem opiera się na zablokowaniu go na F max. W tym położeniu wcięcie na kołnierzu obiektywu dociska omawianą dźwigienkę i daje znać body, że wszystko jest OK. Wystarczy zmienić przesłonę pierścieniem na mniejszą, a dźwigienka niedociskana zaraz podniesie alarm i aparat zbuntuje się komunikatem "Fee" lub podobnym.
Nie mam żadnego obiektywu AF-G, więc nie wiem, ale myślę, że to całkiem logiczne, by nie posiadały one żadnego wcięcia na kołnierzu przy bagnecie. W sumie taki obiektyw od razu jest zablokowany we właściwej pozycji i nie ma możliwości przypadkowej zmiany przesłony - system kontroli użytkownika (czy ustawił F max) jest już niepotrzebny. Informacje o jasności i typie obiektywu idą do body z procesora. Choć mam tu jedną wątpliwość. Nikon podaje, że obiektywu G (w ograniczonym, ale jednak) zakresie działają na starszych korpusach - w trybach S i automatyki programowej. Czyli muszą w jakimś stopniu współgrać z tym mechanicznym systemem ostrzegania. Sam już nie wiem...
Natomiast w kwestii sterowania przesłoną... jeżeli uda sie rozgryźć protokół i wykonać pierwszy układ, to będzie się on przedstawiał jako obiektyw G z informacją o maksymalnej dziurze - wtedy nie będzie potrzeby wciskania wspomnianej dźwigienki obok bagnetu. Jeżeli będziesz używał go z adapterem M42 lub T-Mount lub P-SIX to problemu nie ma żadnego jeżeli masz obiektyw z przesłoną manualną - ustawiasz sobie przesłonę pokrętłem w trybie np. A na body, resztę roboty (obliczenia ekspozycji) wykona aparat, blokujesz ekspozycje, domykasz ręcznie obiektyw i walisz zdjęcie. Taki scenariusz zakładam tylko jeżeli algorytm obliczania ekspozycji w body jest głupi... jeżeli jest uniwersalny to nie będzie problemu z kombinowaniem nastawów. Zakładając, że body mierzy światło cały czas, to nawet jeżeli będziesz miał ustawione w body f2,8 a na szkłe (np. jakimś pod M42) f8, to bardzo możliwe, że ekspozycja zostanie dobrana prawidłowo, a jedynym błędem będzie tylko informacja o f w EXIFie, a to nas nie interesuje. Oczywiście... w chwili wyzwolenia migawki wypali popychacz przesłony, ale to nam w ogóle nie przeszkadza i nie powinno nas interesować w przypadku obiektywów spoza stajni bagnetu F.
Tutaj na razie się nie wypowiem - zbyt złożona sprawa, by tak na szybko ją rozeznać. Generalnie kiedyś można było korzystać ze światłomierza body na dwa sposoby: w trybie automatycznym, gdzie ustawienie ostrości, pomiar światła odbywały się na pełnej dziurze, a przesłona była domykana do wartości roboczej automatycznie w momencie wyzwolenia migawki, w trybie "stop-down" - gdzie przed pomiarem światła ręcznie trzeba domknąć obiektyw.
Pozostaje pytanie, jak w tej chwili działają światłomierze, w jakim trybie (M, A...), jaki wpływ na ich działanie w każdym z tych trybów mają informacje z procesora.
I jeszce jedno - czy jeżeli adapter ma udawać obiektyw G, to czy body nie będzie chciało traktować go jak obiektyw G z różnymi tego konsekwencjami - np. sterowanie przesłoną...
W przypadku obiektywów F sprawa jest bardziej skomplikowana, ale też do wykonania. Mam jakieś szkło 200mm/f4 na bagnet F z manualnym pierścieniem przesłony... jak ustawie sobię f8, to przy wyzwoleniu migawki body domyka sobie przesłonę do tej wartości. Normalnie jest ustawiona pełna dziura. I robię to wszystko w trybie M. Ustawiam czas, a przesłonę na szkle. Pach zdjęcie... przesłona domknięta prawidłowo.
Bardziej chodził mi o trudności mechaniczne. Dodanie adaptera do bagnetu F zmieni odległość do matrycy i tym samym pojawią się problemy z ostrzeniem.
Myślę, że warto poczytać o wykonanych już modyfikacjach obiektywów:
Ultra Micro Nikkor (obiektyw przeznaczony do innych niż fotografia 35mm zastosowań (http://www.naturfotograf.com/ultra_micro55.html)
wykaz obiektywów podatnych na zmiany wg. Bjorna Rorsletta (http://www.naturfotograf.com/lens_CPUconversion.html#top)
strona pewnego "przerabiacza" nikkorów (http://home.carolina.rr.com/headshots/Nikonhome.htm)
Dźwigienki dźwigienkami, a ciekawi mnie czy zaczeliście już jakieś próby z podsłuchwianiem transmisji...;-) Aż trudno to sobie wyobraźć, że ktoś jeszcze tego nie opublikował w sieci. Ale znaleść nie moge :(
Dźwigienki dźwigienkami, a ciekawi mnie czy zaczeliście już jakieś próby z podsłuchwianiem transmisji...;-) Aż trudno to sobie wyobraźć, że ktoś jeszcze tego nie opublikował w sieci. Ale znaleść nie moge :(
Załatwiamy analizator stanów logicznych i będziemy działać. Nie sądzę, żeby to wszystko zrobiło się ot tak szybciutko. Ale temat jest cały czas aktualny! Jak coś sobie postanowię, to dążę z dużym uporem do celu :)
Ja bym się nie dziwił - Nikon by się ostro wkurzył za udostępnianie takich informacji.
Bardziej chodził mi o trudności mechaniczne. Dodanie adaptera do bagnetu F zmieni odległość do matrycy i tym samym pojawią się problemy z ostrzeniem.
Widzisz... ja nie chce żadnego adaptera! Marzy mi się pierścień wkładany do body! Awykonalne? Sprawdzimy... jeszcze próbowanie nikomu nie zaszkodziło, a i dzięki próbowaniu mamy m.in. koło i ogień :D
Zinterpretować wyniki może nie być łatwo. W niektórych przypadkach mogłoby wystarczyć zarejestrowanie odpowiedzi na pytanie o rodzaj szkła i wgranie jej do jakiegoś małego procka. Też bym sie pobawił, ale narazie nie bede mial czasu :( Gdy uwolnie sie od swoich obowiązków, to w jakiś sposób moge się włączyć do projektu.
Jak tam idzie analizowanie protokołu ?
Ponieważ sam całkiem niedawno rozważałem możliwość włączenia pomiaru światła w niższych modelach Nikosia rozpatrywałem dwie drogi postępowania:
1. Modyfikacja oprogramowania
2. Symulowanie podpięcia obiektywu z CPU
Problem z wariantem 1 jest taki, ze należałoby dokonać deassemblacji oprogramowania i zabrać się za analizę kodu. Trzeba by było przeprowadzić takowy manewr niestety dla każdej wersji body. (sprawa jest do zrobienia - canonierom w 300D się udało uaktywnić co niektóre softowo powyłączane funkcje, chociaż potwierdzenia ostrości chyba nie włączyli i dlatego muszą stosować Dandeliony). Dodatkowym probleme w przypadku np. D50 jest to, że nawet nie ma czego analizować bo nie wyszedł do niego nowszy firmware.
Problem z wariantem 2 polega na znikomej ilości miejsca do dyspozycji wewnątrz body (w komorze lustra), ale można by przecież się zastanowić nad zewnętrznym umocowaniem układu i doprowadzeniem kontaktów za pomocą elastycznej taśmy z przewodami. Bardzo chętnie udzielę swojego wsparcia w projekcie (troszkę tej elektroniki liznęło się na Polibudzie :P )
Jak do tej pory mogę narazie pochwalić się sukcesem w konstruowaniu przejściówki z nikona na P-SIX wyposażonej w CPU (oczywiscie na bazie udzkodzonego mechanicznie dawcy CPU). Sonnar 180 f2.8 pieknie współpracuje z moją D50'tką, ale chyba występuje leciutki BF (nawet mnie to specjalnie nie dziwi, bo dawcą był Tamron) z innymi P-SIX'ami nie sprawdzałem.
Czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój sprawy.
Hej
Tez mam na koncie przejscie na P-SIX z elektronika i dziala elegancko.
Jeżeli ktoś jest zarejestrowany na Forum M42/SIX to zapraszam:
http://forum.stock-photo.pl/viewtopic.php?t=2281&highlight=
A uczestnikom projektu też to forum polecam.
Ale myśle, że takim optymalnym rozwiazaniem jest tak jak wspomnial valoos
modyfikacja oprogramowania i tyle. Zrobienie małego procesora, który oszukiwałby aparat wydaje się
calkiem realne i nie powinno być rzeczą niemożliwą. Problem jest niestety jak zrobić aby był uniwersalnie
stowoalny do róznych obiektywów, no i jak skubańca zamocować pewnie na stykach aparatu...
pozdrawiam
i czekam na wiesci ;)
RaB
Na razie w pracach zastój... poluję na obiektyw G, analizator stanów logicznych na początku przyszłego tygodnia powinien być więc na pewno zajmiemy się badaniem tego co już mamy. Poza tym, przy okazji wpadł nam do głowy inny projekt pośrednio związany z Nikonikami, który zaczęliśmy już realizować - będą efekty, to na pewno pokażę.
Na razie znalezieniem miejsca w body sobie głowy nie zaprzątam... najpierw rozgryzienie protokołu, potem będziemy działać od strony mechanicznej. Powiem tylko, że moje body już się suwmiarek nie boi... :D Choć trochę plastik zarysowałem tu i tam. Teoretycznie, przy odrobinie dobrych wiatrów znalazłbym tam spokojnie miejsce na dodatkowe bebeszki. Problemem byłoby ewentualne kołnierze przy obiektywach (czarne tuleje wchodzące głębiej w body).
Oprogramowania nie ruszymy, zbyt duże ryzyko. Chociaż przyznaję rację, że to byłoby najlepsze i najprostsze wyjście. Ale o to chyba trzeba prosić kolegów zza wschodniej granicy ;)
PS. Po weekendzie (wyjeżdżam) postaram się przygotować obszerniejszy test i opis działania Jupitera z elektroniką. Mam go już skończonego elegancko :)
Na razie w pracach zastój... poluję na obiektyw G, analizator stanów logicznych na początku przyszłego tygodnia powinien być więc na pewno zajmiemy się badaniem tego co już mamy. Poza tym, przy okazji wpadł nam do głowy inny projekt pośrednio związany z Nikonami, który zaczęliśmy już realizować - będą efekty, to na pewno pokażę.
Witam pepe,
śledzę twój wątek z zapartym tchem, gdyż tak jak Ty mam zamiar rozwikłać ten problem, a problem w tym że tutaj jest zbyt dużo fotografów a za mało informatyków ;)
Tak więc mała podpowiedź na początek protokoły transmisji danych zmieniały się wraz ze zmiananmi dokonywanymi w obiektywach. Najstarszy znany mi protokół Nikona nosił miano ox22, nowsze obiektywy z pomiarem odległości (tzn z literką D i nowsze) korzystały z protokołu ox25, ox27, ox28.
Jak widać owe protokoły ewoluują szybciej niż same obiektywy, ale istotne jest że zachowują zgodność wstecz. Dlatego do modyfikacji starych obiektywów w zupełności wystarczy zachowanie zgodności z najstarszymi protokołami. Jest to tym lepsze iż najstarsze protokoły niosły najmniej informacji i dlatego najłatwiej będzie je odtworzyć.
Aktualnie jestem na etapie ich rozpracowywania. Co do ich praw wykorzystania to wiele z nich zostało już opublikowanych:
http://members.aol.com/khancock/pilot/nbuddy/protocol.html
zaś wykorzystanie ich do celów komercyjnych, to jest możliwe jeśli tylko nie kopiuje się całości oprogramowania a jedynie wykorzystuje jego :) fragmenty, a oto przykład:
http://home.carolina.rr.com/headshots/Nikonhome.htm
Na koniec dodam iż Twój pomysł jest wspaniały ale nie wykonalny w amatorskich warunkach. Układ elektroniczny (czip) jest zdecydowanie za duży (tym bardziej biorąc jego rynkowy dostępny odpowiednik) aby zmieścić całość elektroniki w pierścieniu adopcyjnym.
Jakkolwież życzę powodzenia
No wlasnie cos sprawa przycichła...
Pepe2k ! :) Jak sprawy? Cos sie posuwają prace do przodu? :)
Z tego co ja wiem, to Pepe teraz lata z głową w chmurach i ma inne, mniej przyziemne sprawy na głowie :)
Z tego co ja wiem, to Pepe teraz lata z głową w chmurach i ma inne, mniej przyziemne sprawy na głowie :)
Czyli zakochał się chłopina ? :mrgreen:
Czyli zakochał się chłopina ? :mrgreen:
Ja tego nie powiedziałem :)
I się wydało... nie zbaczajmy z tematu ;)
Po świętach będą pierwsze efekty, na razie w głowie co innego :P
I się wydało... nie zbaczajmy z tematu ;)
Po świętach będą pierwsze efekty, na razie w głowie co innego :P
No i jak ?
:)
Postępy jakieś?
No i jak ?
:)
Postępy jakieś?
Brak, zero, null, przyznaję się bez bicia.
Pewne inne projekty wzięły górę i ten został odsunięty na dalszy plan. Ale nie oznacza to, że do tematu nie wrócimy - jak tylko coś się ruszy, to pojawi się szerokie info. Poza tym, zbieram układy ze stykami ;)
Magician
20-09-2009, 00:09
Witam,
coś nowego w temacie?
mkoczkodaj
29-09-2009, 12:45
ja też czekam na postępy.
Wojtek Mąka
30-09-2009, 11:19
No przecież pepe napisał wyraźnie, że nie dało rady, to po u... mnożycie posty??
hint: http://photo.net/nikon-camera-forum/00956N
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.