Zobacz pełną wersję : Kilka powodow dla ktorych nie warto kupowac lampy
Otoz stoje przed problemem zakupu lampy.. problemem nie tyle co kupic,bo wiem ze sb-800 i na taka wlasnie sie nastawiam finansowo. wczoraj rozmawiajac z paroma "fotografami" popadlem w zagmatwanie,po ktorych zastanawiam sie czy nie lepiej kupic jakies jasne szkielko.
Sprzet uzytkuje do: krajobrazow,ogolnie rozumianego sportu (rajdy,rowery), ale pociaga mnie tez martwa natura,amatorski portret oraz macro (przy czym typowego macro szkielka nie posiadam )
posiadane szkla; takie jak w stopce.
Slowa - zadna lampa nie zastapi ci swiatla zastanego troche mnie odpycha od zakupu.. wiec moze jakies jasne szkielko i od razy do macro przy okazji ? co radzicie ?
stałem przed podobnym wyborem: lampa czy szkło macro. Rezeltat poznasz patrząc na moją stopkę.
Powiem tylko, że nie żałuję.
Do amatorskiego portretu, rowerów czy makra lampa jest jak najbardziej przydatna. Moze nie kupuj od razu sb800 tylko kup sb600 a do różnicy dozbieraj i kup jakies szkło do makro...
Gdzieś, ktoś na forum podawał stronę o znanym fotografie który nie używa wogóle lamp, tylko ma jasne szkła, no i canony 5D i chyba EOS 1d(s?) Mark II. No ale wiadomo, te canony mniej szumią co z pewnością się przydaje. Ja mam lampe, ale jasne szkło jest nieodzowne.
Lampa nie zastąpi Ci jasnego szkła i odwrotnie. Przydaje się i jedno i drugie.
Gdzieś, ktoś na forum podawał stronę o znanym fotografie który nie używa wogóle lamp, tylko ma jasne szkła, no i canony 5D i chyba EOS 1d(s?) Mark II.
Takich fotografów jest sporo, ale może chodziło o Jeff'a Ascough'a (http://www.jeffascough.net/)?
Rafał_Sz
09-10-2007, 19:38
Stałem przed podobnym wyborem jeśli chodzi o makro. Tamronik 90Di fajne, jasne szkiełko, jednak z pierścieniami jest już tak mała głębia ostrości, że trzeba szkło czasami przymknąć. Światła nigdy nie za wiele, więc padło na Nikon R1. Można teraz szkiełko mocno przymknąć nie martwiąc się o wysokie ISO.
W fotografii ogólnej lampa często się przydaje, choćby do doświetlenia czy reporterki. Jasne szkiełko nie zawsze wystarczy.
Niestety -- tak jak juz koledzy wczesniej napisali -- i jedno i drugie. Nie szukaj argumentow przeciwko lampie. Przydaje sie zawsze. Szczegolnie... w sloneczne dni. ;)
I nie zawsze uda sie dobrze zrobic portrecik przy samym zastanym. Jak nie masz blendy pod reka, to nijak nie doswietlisz, a czasami bezposrednie swiatlo jest tam mocne, ze z drugiej strony twarzy bedziesz mial ciemnice.
Moze dla przykladu, wczoraj robione:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img256.imageshack.us/img256/1516/kasiazurek7044fa8.jpg)
Mialem zrobic serie portretow (taka tam chalturka). Powyzsze powstalo przy okazji pomiaru swiatla, zanim zjawili sie delikwenci do wlasciwego fotografowania. Mialem do wyboru -- albo swiatlo z okna, ktore oswietliloby mi polowe twarzy lub -- gdybym postawil modela na wprost -- splaszczyloby ja, albo lampe. Wybralem drugi wariant, zabijajac jej swiatlem to co saczylo sie przez okno (nooo, troche przymknalem zaluzje). I to nawet nie musiala byc zadna sabina. Wystarczyla zwykla, stara, manualna lampa, ktora tylko kuma kiedy ma blysnac i wszystko co mozna na niej regulowac, to 3 stopnie mocy blysku. :)
Takich fotografów jest sporo, ale może chodziło o Jeff'a Ascough'a (http://www.jeffascough.net/)?
Nie, nie o tego mi chodzi. O tamtym fotografie pisali że był z Australii o ile dobrze pamiętam i było odnośnie używania lampy w kościele podczas ślubu.
stig można wiedzieć jak świeciłeś? W sensie od czego odbiłeś światło?
stig można wiedzieć jak świeciłeś? W sensie od czego odbiłeś światło?Jak prawie zawsze -- w sufit. :D
Otoz stoje przed problemem zakupu lampy.. problemem nie tyle co kupic,bo wiem ze sb-800 i na taka wlasnie sie nastawiam finansowo. wczoraj rozmawiajac z paroma "fotografami" popadlem w zagmatwanie,po ktorych zastanawiam sie czy nie lepiej kupic jakies jasne szkielko.
Ten, kto lampy nie ma, uważa, że lepsze jasne szkiełko. Ten, który ją jakiś czas użytkuje, po pewnym czasie zaczyna od niej odchodzić. Dopiero, gdy się nauczy z niej korzystać, wraca do niej i zaczyna korzystać. Wtedy już wie, do czego służy jasne szkiełko, a do czego lampa ;-)
PS. Nie mam lampy ani jasnego szkła :D
Są sytuacje ze lampa jest nieodzowna (tym bardziej mocna jak SB800 którą możemy sobie palnąć w sufit i mieć w miarę naturalne światło). Natomiast każdy sam musi indywidualnie rozważyć czy jest mu ona konieczna. Kupiłem SB800 używałem rok i przez ten czas zrobiłem z lampą maksymalnie 2000 kłapnięć, z czego sporo testowych, aby otrzaskać się z błyskogratem. Stwierdziłem ze zbyt często lampa zostaje w domu/torbie, gdy robię zdjęcia i zamieniłem ją na szerokie szkiełko. No ale awaryjnie mam skąd pożyczyć parę SaBinek a szerokiego nic nie miałem :) Zatem sądze zesam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co przyda Ci się bardziej. A moze faktycznie SB600 i dozbierać do szkła?
Ja wlasnie tez mam zamiar nabyc lampe (sb-600) i mysle, ze w wielu sytuacjach dobra lampa byc po prostu musi. Jasne szkiełko bez lampy i tak nie poradzi sobie raczej w kosciele, bardzo fajnie wygladaja tez zjecia dopalone lampą nawet w słoneczny dzien (ktos zreszta o tym juz wspomniał).
wszyscy maja racje.. swieta prawda ze jasne szklo a uzyta lampa to inny efekt.. najlepiej miec to i to . zawsze bylem przekonany ze lampa przydaje sie zawsze, ale czasem ktos spycha z tropu troche :)
Robert_P
10-10-2007, 08:45
Do Twoich zainteresowań to kup najpierw szkiełko (tym bardziej że nie masz makro) a jak uzbierasz kasiorkę to lampę.
Mam lampe i jasne szkla, zestaw studyjny oraz mase innych dodatkow, ale dobrego i jasnego szkla zadna lampa Ci nie zastapi.
Osobiscie nie lubie focic z lampa ale przy marnej dynamice matrycy to jest nieodzowne.
Jak już ktoś napisał: lampa nie zastąpi jasnego szkła, jasne szkło nie zastąpi lampy.
1 - masz super jasne szkło i musisz/chcesz zrobić zdjęcie pod ostre światło tak, aby tło nie stanowiło wyłącznie białej plamy. Bez lampy ani rusz
2 - masz super jasne szkło i musisz zrobić zdjęcie w ciemnym pomieszczeniu. Światłomierz podaje: f/2 2s. Bez lampy lub statywu i nieruchomej sceny ani rusz
3 - chcesz uchwycić jakiś obiekt długim szkiełkiem (300mm) odległym o 50m. Masz obiektyw f/5,6 , a potrzebny czas to 1/100. Pod ręką nie ma statywu, a obiektyw nie ma stabilizacji. Lampy nie założysz bo za daleko. Zakładając szkło f/4 masz już 1/200, a f/2.8 to 1/400.
4 - chcesz zrobić miękki portret, więc nie błyśniesz lampą w oczy, a światło zastane takie fajne, miękkie lecz za mało dla ciemnego szkła...
I tak dalej i tak dalej... Musisz zdecydować jakie sytuacje częściej ci się zdarzają: takie w których przyda się lepsze światło obiektywu, czy takie w których jasność szkła jest bez znaczenia....
Najtańsza z Nikona: SB 400 - nieco ponad 500 zł... jak na te możliwości, to dla mnie paranoja i rozbój w biały dzień! 600 i 800 są już godne uwagi, ale cena też nie jest zachęcająca dla amatora, przynajmniej dla takiego jak ja, który lampy używa kilka razy w roku (święta, jakaś imprezka, spotkanko rodzinne...). Moje zdanie jest takie: jak masz kasę i nie wiesz co z nią zrobić - kupuj Nikona (ale raczej nie 400), jeśli będziesz jej używał często, grozi Ci fotografowanie ślubów czy innych tego typu imprez... to też sobie naskrob kasy na w/w. Jeśli nie to kup w miarę przyzwoitą używkę za marne grosze i pobaw się w manualu, a zaoszczędzoną kasę przeznacz na obiektyw, a z czasem, jak będziesz na 100% przekonany, że bez porządnej lampy ani rusz - kup sobie takową.
Ja "zainwestowałem" w używaną lampę - w coś takiego o czym pisał stig na poprzedniej stronie. Stara Amity, działa mi tylko w manualu, no... mogę sobie poregulować trzystopniową siłą błysku. LP ok 30 i najważniejsze - ruchomy palnik (nawet obraca się wzdłuż osi pionowej). 3-5 strzałow aby dobrać parametry i jechane! Do moich zastosowań jest w sam raz, a kosztowała mnie niecałe 60 zł (z przesyłką).
Jak prawie zawsze -- w sufit. :D
kurde ja tak kiedys odbijalem w sylwestra od nieba, bo byl na zewnatrz
jak wytrzezwialem to sie okazalo, ze jednak od nieba sie nie da:D
ps
pozdrowienia dla tej fajnej pani ;)
Zdjęcia bez lampy mają fajniejszą plastyke. Chociaż lampa wcale jej nie zabija, a zmienia jej charakter. Bita lampa od sufitu, daje rewelacyjne efekty - i napewno lepsze, jak jakieś pomarańczowe gnioty robione w przedpokoju pani młodej. SB800, ze względu na możliwość wyzwalania przez błysk z setowej lampki, otworzyła mi oczy na wiele spraw związanych z pracą światłem. Myślę, że da Ci ona wiele frajdy.
Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedz,chyba wlasnie dzieki nim zdecydowalem sie na lampke.. poszedlem wczoraj do FJ i kupilem... sb-800 jest juz moja :) pol nocy blyskalem w pokoju testowo,wiele rzeczy jest mi jeszcze nie znane,ale pierwsze efekty sa powalajace. lampa to jest to ! :)
Zdjęcia bez lampy mają fajniejszą plastyke.
Szczególnie przy oswietleniu na poziomie kilku luksów.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.