Zobacz pełną wersję : Ocena ostrości na wyświetlaczu LCD
Andrzej1
24-12-2005, 16:40
Jako użytkownik D70 zawsze miałem problemy z oceną na wyświetlaczu LCD w aparacie czy zdjęcie jest naprawdę ostre. Uważam że z racji dość małego powiększenia nie jest to możliwe. Jest to dość poważny problem bo kiepską ostrość można zobaczyć dopiero w domu na ekranie komputera a wtedy jest już po herbacie. Czy D200 ma po tym względem większe możliwości? Czy ktoś już to sprawdzał? A może są jakieś sposoby żeby w D70 od razu po wykonaniu zdjęcia zobaczyć czy jest ok. czy trzeba próbować jeszcze raz i jeszcze i jeszcze....
Ja Ci nie pomoge bo mam coolpixa3200, ale na ekranie lcd widze na co złapało ostraść ;] wiedze ze d70 gorszy od mojego :)))
Władca Pixeli
24-12-2005, 18:37
Jako użytkownik D70 zawsze miałem problemy z oceną na wyświetlaczu LCD w aparacie czy zdjęcie jest naprawdę ostre. Uważam że z racji dość małego powiększenia nie jest to możliwe. Jest to dość poważny problem bo kiepską ostrość można zobaczyć dopiero w domu na ekranie komputera a wtedy jest już po herbacie. Czy D200 ma po tym względem większe możliwości? Czy ktoś już to sprawdzał? A może są jakieś sposoby żeby w D70 od razu po wykonaniu zdjęcia zobaczyć czy jest ok. czy trzeba próbować jeszcze raz i jeszcze i jeszcze....
Proponuję poczytać jak robić poprawne i ostra zdjęcia a nie jak je lepiej podglądać, aby zobaczyć czy wyszły poprawnie. Dowiedz się, dlaczego robisz błędy, wyeliminuj je a następnie wyłącz ekran (zaoszczędzisz wiele energii) oraz zapomnij o przycisku do kasowania zdjęć.
P.S.
Ogromnie się ubawiłem, kiedy użytkownicy D200 narzekali, że przycisk do kasowania zdjęć został przeniesiony w nieporęczne miejsce.
żółto-czarny
24-12-2005, 20:22
To bardzo słuszne rady, ale próbując złapać np. obiekt w ruchu mając mało światła i ciemne szkiełko, nie tylko początkującego użytkownika ciągnie do guzika "podgląd".
Swoją drogą, jak kiedyś można było wogóle robić zdjęcia nie mając z tyłu LCD? :wink:
phantomek
24-12-2005, 21:24
Swoją drogą, jak kiedyś można było wogóle robić zdjęcia nie mając z tyłu LCD? :wink:
A do tego jeszcze te karty pamięci były jakieś takie małe... najczesciej na 36 zdjec ;) :)
żółto-czarny
24-12-2005, 22:02
Nie wspominając już o przycisku do kasowania, którego nigdzie nie było :) A tak poważnie, to przy 2,5" + lupka w D200 to podglądanie jest na pewno przyjemniejsze i pewniejsze niż w 70. Ja po naciśnięciu lupki muszę jeszcze wciskać następny guzik, ruszać dżojstkiem i pokrętłem :evil: żeby podejrzeć wybrany fragment.
2,5" w DSLR to powinien być obowiązujący standard i tyle!
Władca Pixeli
24-12-2005, 22:05
Swoją drogą, jak kiedyś można było wogóle robić zdjęcia nie mając z tyłu LCD? :wink:
A do tego jeszcze te karty pamięci były jakieś takie małe... najczesciej na 36 zdjec ;) :)
Kiedyś nie było autofocus'a, bracketingu, WB. Obiektywem kitowym nie był zoom tylko 50/1.8. Nie było pomiaru matrycowego, tylko centralny albo zewnętrzny światłomierz. Nie było histogramów ani przycisku kasowania zdjęć. Kontrast, czułośc były kontrolowane przez film. Trzeba było wiedzieć jak używać lampę błyskową. Image Stabilization - znaczyło użycie statywu. Nie było Internetu, więc nie można było tak łatwo znaleść odpowiedź przy najmniejszym problemie jak obecnie :mrgreen:
Ja w swoim D200 widze kazdy piksel jak chce, powiekszeniejest super.
Ja w moim pierwszym aparacie po ojcu Velti Ic (z mieszkiem :D )
w miejscu obecnego ekrany LCD mam piekna tabele glebi ostrosci
dla roznych przyslon. I jakos po pewnym czasie uzytkowania mial
to czlowiek wszystko w glowie.
A teraz tez bywa, ze kombinuje jak kon pod gore :oops:
Qbańczyk
25-12-2005, 03:56
czeytajac takie posty wiem juz dlaczego uczyli mnie robic zdjecia od podstaw, kurde w zyciu bym nie pomyslal ze mozna miec takie problemy jak nieostre zjecie zbyt duzo wygody daja te dslr-y panowie ;]
...zapomnij o przycisku do kasowania zdjęć...
niektórzy nie maja kart 4gb :) tylko 512, a wtedy trzeba skasować zdjecie :)
Andrzej1
26-12-2005, 12:52
Nikt mi nie wmówi że nawet super profesjonalista zawsze i w każdej sytuacji po naciśnięciu spustu migawki będzie z góry wiedział czy zdjęcie jest idealnie (tzn tak jak to tylko jest możliwe z danym sprzętem i w danych okolicznościach) ostre czy też tylko mieści się w jakichś granicach tolerancji. To co miałem na myśli pisząc ten post to subtelności a nie jakieś poważne błędy łatwe do uniknięcia w związku z „nauką od podstaw”. Nie jest możliwe uniknięcia takiej właśnie „subtelnej” nieostrości wynikającej z trudnych warunków, pełnego otworu długiego czasu czy niezauważalnego poruszenia obiektu itd. Coś takiego jest wydaje mi się trudno lub niemożliwe do sprawdzenia w warunkach polowych i stąd mój post.
Bajupolska
29-12-2005, 20:20
Witam.
Oj Panowie, gdzie te czasy kiedy człowiek ustawiał ostrość "kręcąc" plynnie poruszającym się pierścieniem ostrości (bez luzu w tubusie) na obiektywie a ostrość kontrolował na wspaniałej jasnej matówce z mikrorastrem i ew. klinami. Zapewniam Cię Andrzej1, że wszyscy fotografujący którzy zaczynali swoją edukację fotograficzną kilka, kilkanaście i więcej lat temu posługując się analogowymi lustrzankami nie mają dziś problemu ze zrobieniem ostrego zdjęcia przy pomocy DSLR, i napewno nie używają wyświetlacza do oceny ostrości wykonanego zdjęcia :) Wyświetlacz ten poprostu się do tego nie nadaje :)
Porównaj ilość pikseli wyswietlacza i matrycy. I co Ty na to ??? Mała różnica, prawda ???
Pozdrawiam i życzę ostrych zdjęć.
Wszyscy i tak jesteście niewolnikami techniki. Gdzie te czasy, kiedy obrazy sie malowało, zamiast podglądu - robiło się szkic węglem, a jak się chciało robić odbitki chwytało się za rylec.
żółto-czarny
30-12-2005, 11:20
Oj Panowie, gdzie te czasy kiedy człowiek ustawiał ostrość "kręcąc" plynnie poruszającym się pierścieniem ostrości (bez luzu w tubusie) na obiektywie a ostrość kontrolował na wspaniałej jasnej matówce z mikrorastrem i ew. klinami. Cóż, swoją edukację zaczynałem od 2 modeli Zenita ze wspaniałym, a jakże, dużym i jasnym wizjerem z mikrorastrem. Niestety pierścień ostrości ruskiego 56/2 wcale nie poruszał się płynnie, tylko z dużym oporem i na dodatek miał mały skok. Skutecznie zniechęcał mnie tym do focenia obiektów szybko zmieniających odległość (może za mało cierpliwy byłem) :(
Swoją drogą - jak ludziska robili zdjęcia np. zbliżających się obiektów, kiedy nie były na środku i trzeba było jeszcze przekadrować :?:
Kurcze troche nie rozumiem, skoro z takim rozżewnieniem wspominacie czego to nie bylo wczesniej i jak to sie wtedy dobre i dobrze foty robilo to po co teraz uzywac "diabelskich wynalazków". Jezeli Dslr-y maja takie mozliwosci to dlaczego z nich nie korzystac???? dlaczego wyswietlacz jest be?? nie kumam, to sa narzedzia znakomicie ulatwiajace życie, mi tez sprawia wielka radoche samodzielne wywolywanie zdjec w ciemni, robienie na slajdach, ale jak robie cyfra to korzystam z tego co ona oferuje, a ocena zdjecia na wyswietlaczu jest dobrym wynalazkiem, bo czasem mozna zdjecie poprawic (nie tylko ostrosc jest wyznacznikiem).
Co do profesjonalistow, to akurat widzialem nie raz jak korzystaja z przycisku DELETE, czasem prawie tak samo czesto jak ze spustu :mrgreen: wiec jego polozenie jest dla nich wazne jak sadze. Np. na pewnych zawodach gosc z prasy z D2X wiecej skasowal zdjec niz ja zrobilem D70 :wink:
A tak se pomarudzilem, bo mam zly humor dzis, pozdr
Moim skromnym zdaniem- jeżeli robisz w trybie A lub w jakimkolwiek gdzie czas dobierany jest przez aparat- jeszcze przed zrobieniem zdjęcia możesz zorientować się czy będzie dobre czy nie (tzn czy poruszone czy nie). W miarę nabierania doświadczenia zorientujesz się, że pewne sytuacje jesteś w stanie wyczuć na oko, będziesz dokładnie wiedział jaką czułość, czas i przysłonę ustawić. Aparat Ci w tym pomoże, ale Cię nie wyręczy. Osobiście jak sprawdzam na podglądzie zdjęcie- to tylko na max. powiększeniu i na kontrastowych elementach. Zacznij ufać intuicji, nie bój się wysokich czułości, wyczuj GO obiektywu na różnych przysłonach i ogniskowych i do dzieła!!!
Andrzej1
31-12-2005, 18:08
Fotografią zajmuję się po amatorsku za to od lat. Moja pierwsza ciemnia była pod stołem owiniętym kocami, kuwety z talerzy a powiększalnik z rzutnika Bajka. Altix, Praktica, Exakta itd. Potem poszedłem w video można powiedzieć profesjonalnie bo za pieniądze i nie były to śluby. Wróciłem do fotografii razem z D70. Walczę z ostrością od początku. Najpierw był back focus. Po regulacji w serwisie wszystko wydawało się ok. ale do momentu kiedy kupiłem Nikkora 1,4 50mm. Z tym niestety mam front focus. Jeszcze nie odesłałem go do serwisu i walczę z tym przy pomocy różnych sztuczek w czym podgląd na LCD ma naprawdę duże znaczenie. Przypiąłem się tak do tej ostrości bo oglądanie naprawdę ostrego zdjęcia sprawia mi niesamowitą satysfakcję. Jak jest naprawdę ostro potrafię wybaczyć sobie wiele innych błędów
Pozdrawiam wszystkich noworocznie
Pawel Pawlak
31-12-2005, 18:29
Kurcze, proste pytanie a tak wiele niepotrzebnych słów...
D200 potrafi powiększyć obraz na wewnętrznym LCD do 400% w praktyce to co w D70 było moją bolączką tu jest realne. Narawdę można sprawdzić ostrość zdjęcia na wyświetlaczu.
Wyświetlacz ma wielkość piksela około 0.1x0.1mm więc przy powiększeniu piksel obrazu zarejestrowanego 10mpix matrycą ma rozmiat ok 0.4x0.4mm. Jak dla mnie to wystarczająca wielkość aby usunąć z karty nieostre zdjęcia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.