PDA

Zobacz pełną wersję : d40/d40X vs e410



Sylwester
02-10-2007, 23:23
Witam

To będzie mój ostatni post o takim charakterze. Przepraszam z góry za powtarzanie sie ale do rzeczy. W przyszłym tygodniu zamierzam zakupić lustro, wybór padł na E410 lub d40x. Od razu mówię w e410 nie przeszkadza mi brak gripa. W e410 doceniam bardzo dobre oddanie kolorów, praktycznie są takie jak w rzeczywistości, przynajmniej testy i uzytkownicy to potwierdzają sam zresztą testowałem w sklepie i potwierdzam e410 ma bardzo agresywne wyostrzenie robionych zdjęć już przy 0 wyostrzeniu zdjęcia są jak zyleta dla jednych to wada innych zaleta- dla mnie zaleta. W e410 doceniam czyszczenie matrycy. tóre naprawdę działa. E410 ma porządne obiektywy kitowe 14-42 i 40-150, ten drugi ciemniejszy od jego starszego brata 40-150. W e410 moge WB ustawiać według stopni kelvina- podobno przydatna rzecz. Ostatnia rzecz to taka, że ma podgląd glebi ostrości. W d40/40x jest dobrze wyprofilowany grip, dobrze ogólnie wygląda od razu widać, że to robota NIKONA :) zalety szybki AF choć podobno w E410 też. W testach dobrze wypada D40/40x dobre ISO, choć i tu E410 nie grzeszy to sie zmieniło na plus po zmianie matrycy. Szczerze mówiąc najbardziej to nie wiem jak zachowuje sie ogólnie Kitowy obiektyw czy jeśli chodzi o jakość to czy przewyższa olkowego 14-42 pod względem ostrośći? Kulturą pracy itp? W D40/40X jest większy wizjer, natomiast fatalna jest muszla oczna za twarda oko powieka mnie boli oraz niestety przykra sprawa po założeniu czegoś większego np. 55-200 lub 18-135 wiej tak po oczach, że aż dziwne!!! Pewnie D40/40x szybciej ma naładowaną baterie oraz chyba można zrobić więcej zdjęć. Oba aparaty mają 3 pola AF nie wiem, czy to nie zamało, i jak bardzo to utrusnia kadrowanie. W e410 mam View preview i moge fajne robić zdjęcia makro wszystko na ekranie widać i można to powiększać do 10 razy tak by złapać idealnie ostrość na dany punkt, ale z drugiej strony myśle sobie mieć lustrzankę i kadrować za pomocą ekranu to pomyłka!! Ale patrząc co teraz sie wypuszcza to Plek z tym podglądem jest prawdziwym pionierem. Ogólnie nie wiem czy w tej syuacji E410 nie ma dostępu do większej liczby obiektywów a nie które z nich maja nawet sensowną cenę, niby do D40/X wszystko jest ale jaka cena!!!!!!! Proszę doradzcie co zrobić? Gdyby Canon 400d miał takie obiektywy kitowe jak ma Olek albo Nikon to pewnie od razu bym go łyknał gdyż spełnia wszystkie moje wymagania! Cena e410 z 14-42 i 40-150 to wydatek 2399zl do tego karta 200zł i filterek 80 wychodzi razem 2680zł bez grosza:) Nikon d40x z obiektywem 18-55 to cena 2233zł do tego karta i filterek wyjdzie podobnie ale bedzie jeden obiektyw :( Canon 400d kosztuje 2388zł tez jeden obiektyw 18-55 KIT + karta i filterek pewnie też wyjdzie leko ponad 2600. Proszę powiedzie co o tym wszystkim sądzicie? Przepraszam, że to zaczynam ale muszę zrobić w mojej głowie liste za i przeciw. Nie należe do żadnego systemu zaczynam od nowa:)

Sylwek

piotr w
02-10-2007, 23:38
Jeżeli bawisz się w makro, to E-410 jest świetnym wyborem, live view, 10x powiększenie sprawdza się idealnie. Czyszczenie matrycy też na plus. Jeżeli małe rozmiary sa zaletą, to tutaj też + dla Olka. Ale tutaj przewaga się kończy. Jakość wykonania kitowego obiektywu nie jest lepsza, tele-zoom moim zdaniem gorszy optycznie, zwłaszcza od 55-200 Vr, matryca szumi bardziej, niż w D40, mnożnik x2 znacznie wydłuża głębię ostrości. Nikon ma więcej obiektywów w rozsądnych cenach, do tego zamienniki (no może jeszcze nie aż tyle, ale pewnie więcej będzie z silnikiem, do mocowania Nikona, niż 4/3), AF szybszy w Nikonie, a w trudnych warunkach (ciemniej) Nikon nieporównywalnie lepszy.

Na początek tyle.

big lebowski
03-10-2007, 08:54
jeżeli chcesz robić makro to raczej nie polecam d40x... chciałem wytanić i kupiłem tą lustrzankę. Mam nikkora 60/2.8 i po kilku miesiącach sprzedałem.
Ręczne ustawianie ostrości w ciemnym wizjerze d40x to katorga dla oczu. W życiu tak mnie oczy nie bolały jak po kilku godzinach focenia w lesie tym aparatem.

D40x jest fantastyczny pod prawie każdym względem: stosunkowo tani, lekki, mały, 10mpix, dobra jakość zdjęć, itp. Ma tylko dwie wady: brak silnika i ciemny wizjer (który w ogóle nie przeszkadza jeśli masz szkła AF-S).

Do makro ze stajni nikona to raczej d80 (body za 2500pln w sklepie internetowym). no chyba że chcesz kupić nikkora 105, ale i tak prędzej czy później dopadnie ciebie ręcznie ostrzenie...

piotr w
03-10-2007, 09:55
Ręczne ustawianie ostrości w ciemnym wizjerze d40x to katorga dla oczu. W życiu tak mnie oczy nie bolały jak po kilku godzinach focenia w lesie tym aparatem.

Niestety wizjer E-410 nie jest jaśniejszy, do tego nie wiem czy nie mniejszy (z pewnością nie większy), jednak live view zapewnia powiększenie x10 i to jest rewelka jeżeli chodzi o makro.

motoko
03-10-2007, 11:33
Ciemny wizjer, mały wizjer - olać. W tej klasy aparatach nikt ręcznie ostrości nie ustawia.


D40x jest fantastyczny pod prawie każdym względem: stosunkowo tani, lekki, mały, 10mpix, dobra jakość zdjęć, itp. Ma tylko dwie wady: brak silnika i ciemny wizjer (który w ogóle nie przeszkadza jeśli masz szkła AF-S).

Identyczne zdanie można wyprodukować o E-410. Brak silnika Olka nie dotyczy - wszystkie szkła mają go wbudowanego.


JAle tutaj przewaga się kończy. Jakość wykonania kitowego obiektywu nie jest lepsza, tele-zoom moim zdaniem gorszy optycznie, zwłaszcza od 55-200 Vr, matryca szumi bardziej, niż w D40, mnożnik x2 znacznie wydłuża głębię ostrości. Nikon ma więcej obiektywów w rozsądnych cenach, do tego zamienniki (no może jeszcze nie aż tyle, ale pewnie więcej będzie z silnikiem, do mocowania Nikona, niż 4/3), AF szybszy w Nikonie, a w trudnych warunkach (ciemniej) Nikon nieporównywalnie lepszy.

Jakość wykonania kit-a nie jest ani lepsza ani gorsza - trudno uznać to za wadę. Za to jakość wykonania body na plus dla E-410. 55-200VR to niskiej klasy tele zoom z dołożoną stabilizacją - ostatnio to modne (vide Canon) - i nie zakładałbym jego wyższości nad Zuiko 40-150. Mnożnik x2 NIEznacznie wydłuża głębię ostrości. Więcej obiektywów? Nie sądzę żeby przyszły użytkownik D40/40x zgromadził sporą kolekcję szkieł. Raczej kończy się na kicie i tanim tele, a jak ktoś się wciągnie w zabawę w fotografowanie to i body zmieni na lepsze i wtedy się zacznie... Szybkość AF też dyskusyjna, Olympus mocno popracował nad tym punktem i powiedzmy sobie szczerze, na ile szybkość ostrzenia o ułamek sekundy krótsza ma znaczenie w lustrzance "entry level".
Wybacz ale miałem Olka i siedziałem trochę w tym systemie. Piszę bez sentymentów. To co naskrobałeś powyżej to powielanie stereotypów o Olku: szumy, wolny AF, mało szkieł.
Prawda jest taka, że E-410 jest aparatem stojącym nieco wyżej w hierarchii od D40/40x i jeśli można go kupić za takie same pieniądze dostając w dodatku dwa obiektywy to dla mnie odpowiedź może być tylko jedna: E-410.

piotr w
03-10-2007, 12:36
55-200VR to niskiej klasy tele zoom z dołożoną stabilizacją - ostatnio to modne (vide Canon) - i nie zakładałbym jego wyższości nad Zuiko 40-150..

A ja zakładam, bo jakość wykonania jest gorsza (moim zdaniem).


Mnożnik x2 NIEznacznie wydłuża głębię ostrości.

Otóż znacznie, drogi kolego, zapewniam Cię, piszesz, że maiłeś ten aparat, ale czy robiłeś nim zdjęcia ? Głębia ostrości zależy bardzo od odległości od obiektu, a różnica w proporcji głębi jest taka jak różnica między 1,5 a 2 w dużym uproszczeniu.


Więcej obiektywów? Nie sądzę żeby przyszły użytkownik D40/40x zgromadził sporą kolekcję szkieł. Raczej kończy się na kicie i tanim tele, a jak ktoś się wciągnie w zabawę w fotografowanie to i body zmieni na lepsze i wtedy się zacznie...

Nie chodzi o to ile kupią, ale ile mogą kupić, a tu różnica kolosalna.


Szybkość AF też dyskusyjna, Olympus mocno popracował nad tym punktem i powiedzmy sobie szczerze, na ile szybkość ostrzenia o ułamek sekundy krótsza ma znaczenie w lustrzance "entry level"..

Olympus włożył do E-410, 510 nowy procesor (TrupicIII), który zancznie poprawił szybkość AF (która w E-400, E-500 była słaba), ale wystarczą gorsze warunki oświetleniowe i jest kiepsko.


Wybacz ale miałem Olka i siedziałem trochę w tym systemie. Piszę bez sentymentów. To co naskrobałeś powyżej to powielanie stereotypów o Olku: szumy, wolny AF, mało szkieł. .

Wybaczam, bo nie chodzi o to, żeby wysnuwać tutaj teorie wysnute z palca, tak się składa, że też dobrze znam ten system (system a nie tylko jeden aparat). Piszę na tym forum, bo staram się pomóc, nigdy nie piszę o rzeczach, których sam nie dotknąłem i nie sprawdziłem, jeżeli coś jest moim subiektywnym odczuciem, to jest to zaznaczone. Nie jest zbyt uprzejme podważanie kompetencji osoby, o której się nic nie wie. Gdybyś czytał inne moje odpowiedzi na temat Olka (a jest ich trochę na tym forum). Wiedziałbyś, jakie jest moje zdanie o tej marce (A jest dobre).
Olympus od podstaw stworzył cały system, mocno się rozwija i poprawia swoje błędy, jeszce kilka latek i będzie bardzo dobrze.



Prawda jest taka, że E-410 jest aparatem stojącym nieco wyżej w hierarchii od D40/40x i jeśli można go kupić za takie same pieniądze dostając w dodatku dwa obiektywy to dla mnie odpowiedź może być tylko jedna: E-410.

Odważna teoria na tym forum. Za jaką gazetą kolega podaje ten ranking? E-410 ma wiele ciekawych zalet, ale nie jest bez wad, D40 też nie.

pioter m
03-10-2007, 17:15
jeżeli chcesz robić makro to raczej nie polecam d40x... chciałem wytanić i kupiłem tą lustrzankę. Mam nikkora 60/2.8 i po kilku miesiącach sprzedałem.
Ręczne ustawianie ostrości w ciemnym wizjerze d40x to katorga dla oczu. W życiu tak mnie oczy nie bolały jak po kilku godzinach focenia w lesie tym aparatem.

D40x jest fantastyczny pod prawie każdym względem: stosunkowo tani, lekki, mały, 10mpix, dobra jakość zdjęć, itp. Ma tylko dwie wady: brak silnika i ciemny wizjer (który w ogóle nie przeszkadza jeśli masz szkła AF-S).

Do makro ze stajni nikona to raczej d80 (body za 2500pln w sklepie internetowym). no chyba że chcesz kupić nikkora 105, ale i tak prędzej czy później dopadnie ciebie ręcznie ostrzenie...
Kolego przeczytaj uwaznie, co napisales, bo nijak nie idzie tego zrozumiec. W tym miejscu sam sobie zaprzeczasz. "Mam nikkora... po kilku miesiacach sprzedalem" - wiec juz nie masz... chyba.
Po drugie przestan sie tak uzalac nad soba w kazdym watku. Dokladniej nad swoim lenistwem, bo nie sprawdziles przed zakupem, czy ci odpowiada ten sprzet.
Po trzecie - makro najlepiej ostrzy sie recznie, a nie z AF. Tak sie tez sklada, ze d40x ma swietny wizjer i jako posiadacz d70s szczerze ci go zazdroszcze. D80 wcale nie jest specjalnie lepszy. Do makro najwygodniejszy bylby dobry lifeview, ale nie ten z olkow, bo ostrzenie z opuszczeniem lustra trwa zbyt dlugo i latwo poruszyc fote.

Sylwester
03-10-2007, 18:22
Proszę nie kłócić się!!! Proszę powiedzieć co byście na moim miejscu wybrali to wszystko!

Sylwek

robin102
03-10-2007, 18:30
Witam

To będzie mój ostatni post.............................................. .................................................. ................... Nie należe do żadnego systemu zaczynam od nowa:)

Sylwek

Heeee fajnie sobie z uśmiechem na ustach to przeczytałem. Coś podobnego dywagowałem kilka lat temu przy przymiarce do pierwszej cyfrowej lustrzanki. Jakież wtedy ogromne dla mnie znaczenie miały takie bzdety jak czyszczałka, marketingowa telecentrycznosć szkieł ZUIKO, marketingowa NAJLEPSZOSĆ szkiel ZD , oooo podgląd GO - to rzeczywiscie ważny cyngiel hi hi hi hi. Potem trzeba było te olkowe klamoty sprzedać bo nie mogłem do tego świetlistego wynalazku dokupić za amatorskie pieniądze najzwyklejszej stałki 50 powiedzmy f1,8. Nie wspominając o innych szklach które chcialem mieć i używać.
Podsumowując używałem kilku olympusów, też okazjonalnie E400 lecz nie 410 normalnie PADAKA niekomu tego sprzetu nie polecę . Chyba, że na komunię. Kiedyś rozkochany bylem w olkach, ale mi przeszło bo to system zamknięty na klienta-amatora , bez przyszłości i często dostarczający swoim użytkownikom jakiegoś procha co go łykaja ,a potem kąsają wszystkich i wszystko do okoła. Za wyjatkiem kilku kolegów którym nie zaszkodziły. Dziwne za słabe były czy mają mocny charakter.

Sylwester
03-10-2007, 18:45
A jeszcze jedno powiem wam, w sumie to szala przechyla się na Nikona gdyż jak wiecie na forum Olympusa to juz mnie nie chcą za tem jak swoje zdjęcia pokazywać - Wam którzy macie Nikony? Do tej pory to robiłem i wstawiałem fotki z olympusa sp510uz i dziekuje wam, że mnie nie pogoniliście:) ale zd rugiej strony jak kupie Nikona będę choć troszkę waszym bratem drodzy forumowicze. Będę miał dostęp do bazy wiedzy jakim jest forum no i bez krępacji umieszczał zdjęcia. chciałbym jeszcze się zapytać, czy na 6 mpx też da się zobaczyć szczegóły choćny np. zmarszczki na czole itp. Wiecie jak to reklamują te 10mpx a że to rozdzielczosc inna a że d40x ma w zdęciach więcej szczegółów itd. Większość z Was ma 6mpx i z tego co widzę jest pięknie. Mówi się, że E410 oddaje bardzo naturalne kolory a jak to jest z d40 lub d40x? Czy waszym zdaniem fotki są zbyt przekoloryzowane? Dziś jeszcze miałem w ręku d40 i powiem szczerze, że wizjer jest większy niż w e410. W E410 faktycznie ten live view to żadna rewelka jak na kompakcie takie mam wrażenia, reszta całkiem całkiem. Jeszcze mój znajomy namawia mnie na Canona 400d mówi, że za podobne pieniądze tż 2388zł otrzymuje dużo bardziej zaawansowany aparat od D40/D40x tyle że kit jest taki sobie choć da się na początek i z niego soś wydusić. Mówił mi, że 400D ma szybszy autofokus od E410 nie wiem czy od D40 też? I ma 9 pól AF co ma duże znaczenie przy robieniu makra. Nikon d40 pieknie wglada ładne robi zdjęcia ale czy faktycznie 400d da mi większe i tańsze możliwości rozbudowy systemu niż Nikon dla D40/40x wiecie chodzi o koszty obiektywów z silnikiem. Naprawdę mam trudny orzech do zgryzienia. Na DP widziałem fotki z Nikusia d40/ 40x jak dla nmnie rewelka nawet 55-200 fajnie foci.

Sylwek

lewAp7
03-10-2007, 20:29
Jeśli chodzi o piksele, to 6mln spokojnie Ci wystarczy do pokazania zmarszczek :). 10mln da więcej szczegółów, nie zobaczysz ich jednak na odbitce 10x15 (15x18 też chyba nie), dopiero na A4... moim zdaniem: można mieć 10mln zamiast 6, ale za rozsądną cenę - dla mnie ta różnica wynosi ok. 100zł. Każdy ma jednak swoje zdanie.
Z Olkiem nigdy nie miałem do czynienia, jeśli jednak chodzi o Canona (pomijając szczegóły techniczne) - więcej szkieł do niego przypniesz, nie ma aż takiego problemu z M42... do Nikona też też się da, ale...
Kolory... no nie wiem... ja robię w rawie, nie widzę odstępstw...

Może przyjrzyj się jeszcze K100... podobny przedział cenowy i nienajgorszy w tej klasie.

motoko
03-10-2007, 21:01
Otóż znacznie, drogi kolego, zapewniam Cię, piszesz, że maiłeś ten aparat, ale czy robiłeś nim zdjęcia ? Głębia ostrości zależy bardzo od odległości od obiektu, a różnica w proporcji głębi jest taka jak różnica między 1,5 a 2 w dużym uproszczeniu.

Matematyka matematyką a życie sobie. Miałem E-300, ten sam system 4/3 i dlatego pisanie że w dslr olympusa głębia ostrości jest porównywalna z kompaktami to raczej prawdą nie jest.


Nie chodzi o to ile kupią, ale ile mogą kupić, a tu różnica kolosalna.

Prawda! Ale dalej będę się upierał że używanie ilości szkieł dostępnych w systemie jako argumentu przetargowego nie ma sensu w przypadku aparatu klasy D40.


Odważna teoria na tym forum. Za jaką gazetą kolega podaje ten ranking? E-410 ma wiele ciekawych zalet, ale nie jest bez wad, D40 też nie.

Eeee tam gazetą. Co się nie weźmie do ręki to i tak test wygra Canon, Nikon drugi a reszta miejsc losowo obsadzona przez pozostałe marki. Porównuję po prostu ceny i specyfikacje D40 i E-410 i wyciągam wnioski.
Dla przykładu taki oto wyjątek z jednej z najpopularniejszych stron z testami (z podsumowania, wady i zalet):

Olympus E-410:
Wada: Auto focus provides just three focus points, although AF performance good
Nikn D40:
Zaleta: Good fast auto focus system (only 3 areas but that's not a big issue for this camera)

I co? Wystarczy sformułować nieco inaczej zdanie i można go używać po obu stronach porównania.

Wielu znajomych pyta mnie o model aparatu jaki warto kupić, a moja odpowiedź od długiego czasu to: NAJTAŃSZY. W tej samej klasie różnice pomiędzy aparatami są tak nieistotne, że dla amatora najlepszy będzie ten za który przyjdzie mu najmniej zapłacić.

W ogóle pytanie na forum jednej marki o polecenie aparatu innego producenta to pomyłka, wiadomo jaki będzie wynik.

Sylwester: masz bana na OlyKlubie? Co do aparatu: "obmacałeś" je osobiście? Odpowiadają Ci rozmiary, jakość wykonania itp?

robin102: oj nie zaleczyłeś jeszcze starych ran, nie zaleczyłeś. A odpowiedź na Twojego posta: Sigma 24mm 1.8, Sigma 30mm 1.4, Leica 25mm 1.4

robin102
03-10-2007, 21:13
robin102: oj nie zaleczyłeś jeszcze starych ran, nie zaleczyłeś. A odpowiedź na Twojego posta: Sigma 24mm 1.8, Sigma 30mm 1.4, Leica 25mm 1.4

No co Ty dawna historia, ale wiedza i doświadczenie jednak kosztuje, korzystając z rad można czasem zaoszczędzić swojej kasy. Przestrzegam człowieka tak z perspektywy użytkownika kilku lustrzanek co by w gów....o nie wdepnął . olympus to mial być potegą , teraz bedzie marką dla hipermarketowego klienta który przesiada się z kompaktu na niby lustrznkę. Poczytaj wypowiedzi kolegi THe Zoom-a na OP sama prawda o tym producencie i jego praktykach . mi nie dane bylo tego powiedzieć wiadomo forum komercyjne musi robić wyniki sprzedażowe i co im tam będzie "żółtek" statystyki psuł. Co do tych szkieł to raczej nijak się mają do nikkorowskich , no może poza sigmą 30mm. Można by wojnę na szkła rozkręcić i udowodniłbym Ci w kilku postach, że u olka ze szkłami dla amatora jest krucho . Wybor mały, rynek wtórny to liliput ,a i ceny dla profi raczej, a nie dla mnie niedzielnego pstrykacza.

ps
A mogli przecież robić normalne lustrzanki jak inni z normalną matrycą i bez tej marketingowej ściemy.

motoko
03-10-2007, 22:49
ps
A mogli przecież robić normalne lustrzanki jak inni z normalną matrycą i bez tej marketingowej ściemy.


Mogli, mogli, ale jak już niejeden milion baksów utopili w cztery-trzecie to musieli później przełknąć gorzką pigułkę, zrobić dobra minę do złej gry i ciągnąć dalej najlepiej jak się da. I teraz zaczyna im to coraz lepiej wychodzić, niemniej wielkość matrycy zawsze będzie się liczyła i większa wygra z mniejszą jeśli obie będą tak samo zaawansowane technologicznie. A rozmiarów matrycy Olek nie zmieni (nie w najbliższym czasie) bo zburzyłby podstawowe założenia systemu 4/3.

piotr w
03-10-2007, 23:40
Matematyka matematyką a życie sobie. Miałem E-300, ten sam system 4/3 i dlatego pisanie że w dslr olympusa głębia ostrości jest porównywalna z kompaktami to raczej prawdą nie jest.

A kto tak napisał ? Bo ja nie.


W ogóle pytanie na forum jednej marki o polecenie aparatu innego producenta to pomyłka, wiadomo jaki będzie wynik.

Dla mnie samo pytanie, co wybrać, jest pomyłką, ale człowiek pyta, to staram się mu pomóc. Obawiam się jednak, że jeżeli nie potrafi sam wybrać dla siebie odpowiedniego narzędzia pracy (zabawy, rozrywki), to nikt inny za niego nie wybierze dobrze.

Olympus od początku zakładał stworzenie systemu dla amatorów, dla kogoś, kto potrzebuje aparatu niewielkiego, ale dobrego jakościowo. E-410 ma z założenia konkurować bardziej z hybrydowymi kompaktami typu FZ50, H9 niż z typowymi lustrzankami. I moim zdaniem, to się światnie udaje, to dobry kierunek, nie bądźmy skrzywieni własnymi ambicjami. Każdy, kto wybierze E-410 zamiast FZ50, czy H9 wygra (takie jest moje zdanie).
System 4/3 jest nowy, rozwija się, ilość obiektywów rośnie (niestety w górnym przedziale na razie), niedawno wyszedł fantastyczny obiektyw Leica. Lada moment w sprzedaży tania lustrzanka Panasonica, która pewnie też wniesie coś do całego systemu. Zanim jednak ten rozwój nastąpi minie kilka lat.

Nikon, to system dla hobbystów, ambitnych amatorów, podróżników, profesjonalistów. Dla kogoś, kto kupując aparat liczy na to, że nie będzie miał ograniczeń przy rozbudowie. I tak jest.
Dla mnie wybór był prosty.

robin102
04-10-2007, 09:42
Olympus od początku zakładał stworzenie systemu dla amatorów, dla kogoś, kto potrzebuje aparatu niewielkiego, ale dobrego jakościowo.....

Trochę się mylisz. E-1 to byl aparat cenowo i funkcjonalnie dedykowany do klienta PROFI , a że go nie chcieli to powody znamy. W ślad za tą konstrukcją poszła produkcja w ograniczonym asortymencie bardzo dobrych szkieł ZD ale tych z najwyższej półki cenowej i niestety zupełnie nie na kieszeń amatorów . Ta firma nie wie co robi i dla kogo robi. Brak ciągłości modeli. Ciąłe zmiany koncepci i antykncepcji w typologi lustrzanek wreszcie ogranicznie jakie stawia mała matryca na dziś powduje , że nie mogą zrobić modelu chociażby nawiązujacego równorzędną walkę z bardzo amatorskim D80. Premierzy sie mylą , prezydentowie to i spece od marketingu olympusa też mogli się pomylić. System zamknięty na amatora i tyle. Dzis koledzy olympusiarze w sporach sieciowych ciągle przytaczają główny argument najlepszości szkielłZD i co z tego jak jest to spuścizna po przymiarce producenta do rynku profi. Ilu tych amatorów ma te szkła, ilu w ogóle miało w ręku i do czego je przypiąć do E510 hi hi hi hi

piotr w
04-10-2007, 11:42
Trochę się mylisz. E-1 to byl aparat cenowo i funkcjonalnie dedykowany do klienta PROFI

Mialem na myśli oczywiście niższą serię E (300, 500, 410, 510), tego nie dopowiedziałem i biję się w piersi. E-1 to z dzisiejszego punktu widzenia "wybryk natury", ale powstał w momencie eksperymentów, kiedy nikt (nikt z tego segmentu) nie miał matrycy o wielkości pełnej klatki.


Ta firma nie wie co robi i dla kogo robi. Brak ciągłości modeli. Ciąłe zmiany koncepci i antykncepcji w typologi lustrzanek wreszcie ogranicznie jakie stawia mała matryca na dziś powduje , że nie mogą zrobić modelu chociażby nawiązujacego równorzędną walkę z bardzo amatorskim D80. Premierzy sie mylą , prezydentowie to i spece od marketingu olympusa też mogli się pomylić. System zamknięty na amatora i tyle.

Nie mam żadnego interesu bronić strategii marketingowej tej firmy, ale wydaje mi się, że właśnie niedawno ten kierunek został określony, właśnie przez nową serię E-410, E-510. Po doświadczeniach z E-500 Olympus chyba zrozumiał, że jeżeli chce istnieć na rynku musi ulokować się w niszy (niszy z naszego punktu widzenia, ale nie z punktu widzenia rynku). Okładanie się z Canonem i Nikonem Olkowi się nie opłaca, ale konkurowanie z hybrydowymi kompaktami owszem.


Dzis koledzy olympusiarze w sporach sieciowych ciągle przytaczają główny argument najlepszości szkielłZD i co z tego jak jest to spuścizna po przymiarce producenta do rynku profi. Ilu tych amatorów ma te szkła, ilu w ogóle miało w ręku i do czego je przypiąć do E510 hi hi hi hi

Fakt. Też nie rozumiem drogi jaką idzie Olympus, jeżeli chodzi o optykę, chociaż lekko się obudzili. Inną sprawą jest, że założenia standardu 4/3 są bardzo ciekawe. Telecentryczność, którą tak chwali się Olympus, rzeczywiście (z założenia) jest rewelacyjną sprawą, ale dlaczego Olympus z niej nie korzysta?

pioter m
04-10-2007, 12:58
....
Fakt. Też nie rozumiem drogi jaką idzie Olympus, jeżeli chodzi o optykę, chociaż lekko się obudzili. Inną sprawą jest, że założenia standardu 4/3 są bardzo ciekawe. Telecentryczność, którą tak chwali się Olympus, rzeczywiście (z założenia) jest rewelacyjną sprawą, ale dlaczego Olympus z niej nie korzysta?
I dobrze. Niech konkuruja. Zadne kompaktowe ustrojstwo, czy hybryda nie dorasta lustrzance do piet i jesli sie dobrze olek usadowi, to cos sobie z tortu wykroi. To dobry moment, bo producenci tak zapedzili sie w megapiksele, ze tych zdjec z kompaktow ogladac sie nie da. Nasze 6Mix nikosie oddaja duzo wiecej szczegolow niz te 12Mpix potworki. Zycze powodzenia olympusowi. Na szczescie maja tez sprzymierzencow i moze dzieki temu cos im sie uda.
Oby, bo ja tak do konca nie jestem przekonany, jesli chodzi o polityke marketingowa firmy. Niby mniejsza matryca, to mozliwosc przeskoczenia problemow z telecentrycznoscia, ale poki co, soczewki zmniejszyli i zysk z tego zaden. Malo tego rozmiar matrycy przyniosl tez sporo niedogodnosci przy konstrukcji szkiel (podnosi koszty). Moi dziadkowie powiedzieliby, ze olympus "oddal skorke za wyprawke". Boje sie pomyslec, ile bedzie kosztowal ulraszerokokatny bezdystorsyjny obiektyw do olka. Niestety sigma 10-20 dla olka to tylko szeroki kat.

big lebowski
04-10-2007, 14:19
Kolego przeczytaj uwaznie, co napisales, bo nijak nie idzie tego zrozumiec. W tym miejscu sam sobie zaprzeczasz. "Mam nikkora... po kilku miesiacach sprzedalem" - wiec juz nie masz... chyba.
Po drugie przestan sie tak uzalac nad soba w kazdym watku. Dokladniej nad swoim lenistwem, bo nie sprawdziles przed zakupem, czy ci odpowiada ten sprzet.
Po trzecie - makro najlepiej ostrzy sie recznie, a nie z AF. Tak sie tez sklada, ze d40x ma swietny wizjer i jako posiadacz d70s szczerze ci go zazdroszcze. D80 wcale nie jest specjalnie lepszy. Do makro najwygodniejszy bylby dobry lifeview, ale nie ten z olkow, bo ostrzenie z opuszczeniem lustra trwa zbyt dlugo i latwo poruszyc fote.faktycznie trochę zawile napisałem, sorki. Oczywiście sprzedałem d40x, a nikkor 60/2.8 nadal jest ze mną.
Przed zakupem sprawdzałem obydwa aparaty z 60/2.8 w sklepie (10 zdjęć każdym z nich). Lepiej mi się ostrzyło przez wizjer d80, ale nie miałem dużych problemów z ustawieniem ostrości w wizjerze d40x chociaż był wyraźnie ciemniejszy. Jednak po kilkumiesięcznym użytkowaniu d40x mogę z czystym sumieniem tobie zaręczyć, że ręczne ostrzenie w ciemnym tunelu jest bardziej męczące niż przez pentagonalny wizjer d80 (podczas jednej z sesji miałem możliwość ponownego podpięcia 60-tki do d80). Do tego stopnia, że ostatecznie pożegnałem się z d40x.

Przy okazji: nie wydaje mi się aby istniała duża (jakakolwiek?) różnica pomiędzy wizjerami w d40/x (pentagonalny układ luster), a d70s (także pentagonalny układ luster), więc nie masz czego zazdrościć posiadaczom d40/x.
D80 ma pryzmat pentagonalny (niby podobna nazwa, a jednak jest różnica, gównie jeśli chodzi o jasność, wielkość i odwzorowanie szczegółów).

Ludzie są różni. To co mi przeszkadza, może tobie (innym) sprawiać radość i na odwrót. Ja jednak (bazując na własnym doświadczeniu) odradzam zakup d40/x osobom pragnącym ostrzyć ręcznie w makrofotografii.

meliszipak
04-10-2007, 15:40
Bierz Nikona. Argumenty Robin 102 i piotr w bardzo trafione.
Technika fotografii zmierza w kierunku dużych matryc i ewentualnych cropów w
specialistycznych zastosowaniach. Olek jest przegrany.

toms73
04-10-2007, 18:23
Witam!
Akurat jestem świeżo po stracie wszystkich obiektywów. Zostało mi samo body. Oglądałem dość długo D70s i stwierdzam jednoznacznie, że D40x ma jaśniejszy wizjer. W ogóle wizjery zarówno w D80 jak i D40x mocno odstają od konkurencji (+). Zauważyłem, że kolega big lebowski zmienił stopkę. Masz chyba poważny problem ze wzrokiem. Ja również przez jakiś czas bawiłem się (ręcznie) T90. Wizjer w D40x w zupełności wystarcza do ręcznego ostrzenia. Miałem D80 i akurat wizjer nie był głównym powodem zamiany na D40x (nie powinien być głównym kryterium przy zakupie). Zauważ, że osoby które chcą kupić D40x mogą zrazić się do tego body. Jeżeli chodzi o szybkość ostrzenia w trudnych warunkach, to Nikon jest liderem i nie ma tu znaczenia, czy będzie to D80, czy D40x.

motoko
04-10-2007, 19:56
Bierz Nikona. Argumenty Robin 102 i piotr w bardzo trafione.
Technika fotografii zmierza w kierunku dużych matryc i ewentualnych cropów w
specialistycznych zastosowaniach. Olek jest przegrany.

Kolejny odważny post - mówię o ostatnim zdaniu. Olek rzeczywiście stworzył system 4/3 w czasach gdy pełnoklatkowa matryca była marzeniem amatora i chyba nie docenił szybkości z jaką one potanieją. Teraz musi brnąć dalej próbując znaleźć sposób na przetrwanie. Innowacje Olympusa (okurzacz, LiveView) zostały zaadaptowane przez konkurencję i nie są już kartą przetargową.
Co ciekawe możliwości cropa x2 jakoś niezbyt zostały wykorzystane. Szeroko się nie da więc dlaczego nie zrobiono tanich tele? Nawet Olek nie zna odpowiedzi.
Odpowiedź na pytanie E-410 czy D40(x) w dużej mierze zależy od tego co będzie Twoim kolejnym krokiem. Poprzestaniesz na tym czy zaczniesz bawić się poważniej.

Kolekcjoner
04-10-2007, 20:09
Tak w sumie to znam dwie osoby, które kupiły E410 z zestawem kitowym. Słyszałem jeszcze o jednej osobie. Cenią sobie przede wszystkim wielkość i lekkość tego rozwiązania. Myślę że takie małe aparaty mają swoje miejsce na rynku. To jest spora szansa dla olka. Dziwię się tylko, że oni wciąż zbyt mało wykorzystują podstawową zaletę tych małych matryc - możliwość produkowania bardzo małych body i obiektywów. Podejrzewam że taki mały aparat o możliwościach zbliżonych do np. D200 mógłby znaleźć sporą rzeszę nabywców. I jak przywołuję sobie na myśl makietę nowego E-1 to przecieram oczy ze zdumienia. Ciekawe jak długo Panasowi starczy cierpliwości?

pioter m
04-10-2007, 21:18
Tak w sumie to znam dwie osoby, które kupiły E410 z zestawem kitowym. Słyszałem jeszcze o jednej osobie. Cenią sobie przede wszystkim wielkość i lekkość tego rozwiązania. Myślę że takie małe aparaty mają swoje miejsce na rynku. To jest spora szansa dla olka. Dziwię się tylko, że oni wciąż zbyt mało wykorzystują podstawową zaletę tych małych matryc - możliwość produkowania bardzo małych body i obiektywów. Podejrzewam że taki mały aparat o możliwościach zbliżonych do np. D200 mógłby znaleźć sporą rzeszę nabywców. I jak przywołuję sobie na myśl makietę nowego E-1 to przecieram oczy ze zdumienia. Ciekawe jak długo Panasowi starczy cierpliwości?
Dlaczego nie ma pchaja sie w teleobiektywy? A bo dobry tele do takiej matrycy tez nie jest latwo zrobic (za rozsadne pieniadze). Przy tak gestym upakowaniu pixeli na matrycy szkla musza byc bardzo wysokich lotow. Zeby uzmyslowic ci, jak bardzo, policz ile musialaby miec megapixeli matryca DX przy takim samym upakowaniu, jakie maja te w olkach e-410, e-510. Byloby to okolo 16-17MPix. To jest duzo. Do 10Mpix DX-ow trzeba juz niezle szkla zakladac, zeby wykorzystac dobrodziejstwa tych matryc, a olek podniosl poprzeczke jeszcze wyzej.
Panasonicowi moze wystarczy cierpliwosci na czas jakis. Kiedy sie skonczy, pewnie skoncza sie tez olki, bo to panas robi matryce 4/3 do olkow.

Do kolegi, ktory wpiera mi, ze wizjery z d40/x i d70s sa podobnej jakosci. Polecam szczerze sprawdzic. Ten z d40 naprawde malo ustepuje pentapryzmatowi z d80. Wyraznie lepszy jest dopiero ten z pentaxa/samsunga.

Kolekcjoner
04-10-2007, 22:41
Dlaczego nie ma pchaja sie w teleobiektywy? A bo dobry tele do takiej matrycy tez nie jest latwo zrobic (za rozsadne pieniadze). Przy tak gestym upakowaniu pixeli na matrycy szkla musza byc bardzo wysokich lotow. Zeby uzmyslowic ci, jak bardzo, policz ile musialaby miec megapixeli matryca DX przy takim samym upakowaniu, jakie maja te w olkach e-410, e-510. Byloby to okolo 16-17MPix. To jest duzo. Do 10Mpix DX-ow trzeba juz niezle szkla zakladac, zeby wykorzystac dobrodziejstwa tych matryc, a olek podniosl poprzeczke jeszcze wyzej.
Panasonicowi moze wystarczy cierpliwosci na czas jakis. Kiedy sie skonczy, pewnie skoncza sie tez olki, bo to panas robi matryce 4/3 do olkow.

Do kolegi, ktory wpiera mi, ze wizjery z d40/x i d70s sa podobnej jakosci. Polecam szczerze sprawdzic. Ten z d40 naprawde malo ustepuje pentapryzmatowi z d80. Wyraznie lepszy jest dopiero ten z pentaxa/samsunga.

Ja akurat o tele nie pisałem :oops: :). Co nie zmienia faktu, że zapewne kwestia upakowania pikseli jest dla olka co raz większym problemem. Przy czym też nie zmienia to faktu, że do amatorskich, a nawet półprofesjonalnych celów jakość jest zupełnie wystarczająca i ta miniaturyzacja, o której wspominałem mogła by być swietnym wyróżnikiem systemu. Póki co jest to słabo wykorzystywane.

Jeszcze co do tej jakości obrazu. Z tego co czytałem na forum olkowym to w tych puszkach nie są nawet problemem szumy czy ostrość. Tylko bardzo mała odporność tych matryc na przepały. Wielu olkowców narzeka też na to, że przy obróbce pliki z tych matryc dają bardzo mały margines poprawek.

big lebowski
05-10-2007, 08:26
Do kolegi, ktory wpiera mi, ze wizjery z d40/x i d70s sa podobnej jakosci. Polecam szczerze sprawdzic. Ten z d40 naprawde malo ustepuje pentapryzmatowi z d80. Wyraznie lepszy jest dopiero ten z pentaxa/samsunga.

Nie upieram się, że wizjery d40/x i d70s są podobnej jakości, bo nigdy nie miałem w łapkach d70s. Opierałem się li tylko na danych technicznych obu aparatów, z których wynika, że są to podobne konstrukcje.

Jednak (dla mnie) różnica w wizjerze d40x i d80 jest znaczna. Swoje zdanie opieram na doświadczeniu. Miałem okazję focić d80 przez ponad dwie godziny (zamieniłem się z kumplem aparatami) i widzę znaczną różnicę na plus jeżeli chodzi o jasność pryzmatu i wygodę w ręcznym ostrzeniu.

Może faktycznie mam coś ze wzrokiem i każdy inny użytkownik d40x w ogóle nie zauważy różnicy, ale ja piszę to co widzę, a nie to co bym chciał zobaczyć.


Osobiście wolałbym kupić nawet d40/x niż olka, ale ja zboczony jestem na punkcie nikona.

piotr w
05-10-2007, 11:47
Mimo wszystko system 4/3 ma zalety. Główną jest otwartość. Wszystko, ale to absolutnie wszystko z tego systemu jest ze sobą kompatybilne, obiektywy, lampy, konwertery niezależnie od marki. W przyszłości to może być duża karta przetargowa. Nie grzebałbym też tego systemu z powodu wielkości matrycy, jak by nie patrzyć, jest ona ZNACZNIE większa niż w najlepszych kopaktach, a co za tym idzie ma dużo większy potencjał.
Co do potencjalnych nabywców, nie bądźmy zaślepieni. Rynek lustrzanek, to tylko mniejsza część rynku aparatów. Moja dobra znajoma, podróżnik z zamiłowania, byłaby zachwycona E-410 (przede wszystkim wilkością i jakością zdjęć).

GTM
05-10-2007, 12:47
Jak dla mnie ten olek ma 3 wady.

- iso 1600 w olku to tak naprawde iso1250
- niestety brak stabilizacji w body dla tego modelu... nie slyszalem tez o tanich tele ze stabilizacja
- i najbardziej dokuczliwa wada (jak dla mnie) to hoty ktore widac w sporych ilosciach i to na zwyklych zdjeciach a nie tych z dekielkiem ;)

Poza tym jeszcze ta slaba rozpietosc tonalna...
Gdyby nie te wady to imo lepszym wyborem dla poczatkujacego bez aspiracji profi bylby ten maly fajny olek ;)

Bo olek ma tez wiele zalet... np bdb jakosc zdjec, fajne kolory (imo bardziej naturalne niz w d40 gdzie czasem trudno zapanowac nad czerwonym, ktory jest imo strasznie agresywny, maly, live view ;), czyszczarka (jesli dziala to imo jest to duzy plus... do mojego body czasem wlatuje jakis paproch nawet jak nie zmieniam obiektywu i trzeba dmuchac :< ) ponad to u mnie dochodzi jeszcze sentyment do marki ;) mialem kiedys 765uz i bylem bardzo zadowolony.

motoko
05-10-2007, 13:43
Sentymenty na bok, aparaty to narzędzia (nawet w amatorskim rozumieniu tego słowa) i o ile nie jest się uwiązanym pokaźną kolekcją szkieł do danego systemu to nie ma co płakać że nasza ulubiona firma nie nadąża za czołówką tylko zmieniać system. O ile oczywiście wydolimy finansowo i czujemy potrzebę. Jeśli jest to pierwszy aparat to presja kupna danej marki jest IMHO jeszcze mniejsza.

GTM: filozofia Olka to stabilizacja w body (E-510. E-3), w pbiektywach tylko Panas/Leica. Tanie tele ze stabilizacją to nowość C/N i jak dla mnie to nie tędy droga, ale fakt, jest i sie pewnie nieźle sprzedaje. Może to właśnie odpowiedź na Pentaxa K100 i Olka E-510? Slaba rozdzielczość tonalna brzmi dosyć ofensywnie, napisz że mniejsza niż w aparatach z matrycą APS-C. Skąd info o takiej dużej ilości hot pixeli? Guglam i nie mogę tego wyguglać. Możesz pomóc?

piotr w
05-10-2007, 14:57
GTM: filozofia Olka to stabilizacja w body (E-510. E-3),

Hmmm, stabilizacja, to raczej jeden z elementów filozofii Olympusa, a E-3 to inny worek. Swoją drogą myślę, że E-3 pokaże tak na prawdę ile można na dzień dzisiejczy wycisnąć z 4/3.

pioter m
05-10-2007, 15:07
Sentymenty na bok, aparaty to narzędzia (nawet w amatorskim rozumieniu tego słowa) i o ile nie jest się uwiązanym pokaźną kolekcją szkieł do danego systemu to nie ma co płakać że nasza ulubiona firma nie nadąża za czołówką tylko zmieniać system. O ile oczywiście wydolimy finansowo i czujemy potrzebę. Jeśli jest to pierwszy aparat to presja kupna danej marki jest IMHO jeszcze mniejsza.

GTM: filozofia Olka to stabilizacja w body (E-510. E-3), w pbiektywach tylko Panas/Leica. Tanie tele ze stabilizacją to nowość C/N i jak dla mnie to nie tędy droga, ale fakt, jest i sie pewnie nieźle sprzedaje. Może to właśnie odpowiedź na Pentaxa K100 i Olka E-510? Slaba rozdzielczość tonalna brzmi dosyć ofensywnie, napisz że mniejsza niż w aparatach z matrycą APS-C. Skąd info o takiej dużej ilości hot pixeli? Guglam i nie mogę tego wyguglać. Możesz pomóc?
Ja zrozumialem, ze kolega to zaobserwowal u siebie (hoty i waski zakres tonalny). Aczkolwiek o niskiej dynamice pisza np. na optyczne.pl, dpreview i w paru innych miejscach.

Dlaczego uwazasz, ze instalowanie stabilizacji optycznej w tanich teleobiektywach to blad? Jesli technologia jest na tyle tania, to ja nie widze powodu, zeby tego nie robic. Te szkla sa przy tym w znosnej cenie dla amatorow rowniez wiecej niz znosne optycznie.
Na sieci widzialem takze porownanie stabilizacji z korpusu i obiektywu. Jasno wynikalo, ze ta w obiektywach jest lepsza. Obiektyw to ta leica do panasa, a body to e-510 (http://www.optyczne.pl/91.3-Test_obiektywu-Leica_D_Vario-Elmarit_14-50_mm_f_2.8-3.5_Asph._Mega_O.I.S._Budowa__jakość_wykonania_i _stabilizacja.html). Recenzje pewnie widziales. Zauwaz tez, ze canon robi podobnie, wiec, jezeli dwoch najwiekszych w branzy tak robi, to tym bardziej nie rozumie, dlaczego napisales to, co napisales.

Kolekcjoner
05-10-2007, 16:24
Mimo wszystko system 4/3 ma zalety. Główną jest otwartość. Wszystko, ale to absolutnie wszystko z tego systemu jest ze sobą kompatybilne, obiektywy, lampy, konwertery niezależnie od marki. W przyszłości to może być duża karta przetargowa. Nie grzebałbym też tego systemu z powodu wielkości matrycy, jak by nie patrzyć, jest ona ZNACZNIE większa niż w najlepszych kopaktach, a co za tym idzie ma dużo większy potencjał.
Co do potencjalnych nabywców, nie bądźmy zaślepieni. Rynek lustrzanek, to tylko mniejsza część rynku aparatów. Moja dobra znajoma, podróżnik z zamiłowania, byłaby zachwycona E-410 (przede wszystkim wilkością i jakością zdjęć).

Co do kompatybilności etc. to nie wiedzę żadnego zysku ani zalety. Toż to "oczywista oczywistość", że zacytuję klasyka :mrgreen:. Tak powinno być, że w danym systemie wszystko do siebie pasuje. To że "kilka firm i system otwarty". Pytanie kto do niego wszedł w sposób, który by zasadniczo coś zmienił? Motorem tego systemu jest Olek - paliwem Panasonic. Tyle.
System ma swoje zalety ale IMO 410 to pierwszy korpus, który je tak na prawdę wykorzystuje (i to też nie do końca).

piotr w
05-10-2007, 16:53
Co do kompatybilności etc. to nie wiedzę żadnego zysku ani zalety.

To wyobraź sobie, że możesz zamiennie stosować optykę Nikona i Canona. Widzisz jakieś zalety ? (Żeby za chwilę nie odpowiadać na ripostę, zauważ proszę, że mówię o korzyściach długoterminowych, kiedy każdy uczestnik systemu rozbuduje ofertę.)

Kolekcjoner
05-10-2007, 17:01
To wyobraź sobie, że możesz zamiennie stosować optykę Nikona i Canona. Widzisz jakieś zalety ? (Żeby za chwilę nie odpowiadać na ripostę, zauważ proszę, że mówię o korzyściach długoterminowych, kiedy każdy uczestnik systemu rozbuduje ofertę.)

Nie no ale piszmy o świecie realnym, a nie wirtualnym. Do którego Olka możesz podpiąć optykę Canona lub Nikona i wszystko Ci działa :shock:? Problem nie polega na tym co sobie wymyślimy tylko kto to będzie wspierał. Dziwne ale jakoś tej kolejki nie widać.

piotr w
05-10-2007, 17:21
Nie no ale piszmy o świecie realnym, a nie wirtualnym. Do którego Olka możesz podpiąć optykę Canona lub Nikona i wszystko Ci działa :shock:? Problem nie polega na tym co sobie wymyślimy tylko kto to będzie wspierał. Dziwne ale jakoś tej kolejki nie widać.

Chyba nie rozumiesz o czym piszę. To było porównanie w celu zobrazowania Ci zalet otwartości systemu. W takim razie powiem wprost. Za kilka lat (np 3) oferta Panasonica, Olympusa, Leica (to trzech podstawowych graczy) będzie pełniejsza. Więcej Lamp, obiektywów i innych takich. Otwartość systemu pozwala zapinać to wszystko między sobą, do korpusu Olka zapniesz sobie obiektyw z oferty Leiki, założysz lampę Panasonica i to wszystko działa. Jeżeli to nie jest zaleta, to z pewnością nie jest to wada :) .

Kolekcjoner
05-10-2007, 17:37
Chyba nie rozumiesz o czym piszę. To było porównanie w celu zobrazowania Ci zalet otwartości systemu. W takim razie powiem wprost. Za kilka lat (np 3) oferta Panasonica, Olympusa, Leica (to trzech podstawowych graczy) będzie pełniejsza. Więcej Lamp, obiektywów i innych takich. Otwartość systemu pozwala zapinać to wszystko między sobą, do korpusu Olka zapniesz sobie obiektyw z oferty Leiki, założysz lampę Panasonica i to wszystko działa. Jeżeli to nie jest zaleta, to z pewnością nie jest to wada :) .

IMO tylko z tego nic nie wynika. Nadal masz małe matryce ze wszystkimi wadami i zaletami takiego rozwiazania. Od ilości uczestników tego systemu matryce się nie powiększą. Przykład który podałeś Nikon - Canon jest o tyle nie przystający, że porównujesz dwa mega systemy rowijane od dziesiątek lat z olbrzymimi perspektywami z systemikiem, który powstał kilka lat temu rozwijanym przez firmę, która już nie raz się gubiła rynkowo i wspieranym przez firmę, która ma niewielkie doświadczenie na rynku foto. Oczywiście teoretyzować można co będzie za kilka lat. Otóż ja sądzę, że dalej będzie to samo dalej niszowość. Ta otwartość to IMO slogan reklamowy Olka, z którego póki co nic nie wynika.

Aha co to jest otwartość to wiem. I wiem też jakie byłby zalety takiego połaczenia C-N. Tyle że piszmy o tym co jest realne, a nie wirtualne.

GTM
05-10-2007, 17:41
motoko - hoty mozesz sobie poogladac np tu: http://www.dcresource.com/reviews/olympus/e510-review/P7040134.JPG
Co prawda jest to fota z e-510 ale na 410 wyglada to raczej podobnie.
Zeby nie bylo watpliwosci zdjecie jest zrobione na iso100... jak dla hotow jest "troche" za duzo. Oczywoscie da sie z nimi zyc, da sie je usunac ale tak czy inaczej jest to dosc nieciekawy dodatek do zdjecia.

piotr w
05-10-2007, 17:52
IMO tylko z tego nic nie wynika. Nadal masz małe matryce ze wszystkimi wadami i zaletami takiego rozwiazania.

Ale kto powiedział, że wszyscy muszą mieć duże matryce? Mały aparat - małe matryce.


Aha co to jest otwartość to wiem. I wiem też jakie byłby zalety takiego połaczenia C-N. Tyle że piszmy o tym co jest realne, a nie wirtualne.

Ale otwartość 4/3 jest REALNA, nie wiem o co Ci chodzi z tym Canonem i Nikonem ?

Kolekcjoner
05-10-2007, 18:01
Ale kto powiedział, że wszyscy muszą mieć duże matryce? Mały aparat - małe matryce.(....)

Nikt. I ja widzę nawet zalety tego rozwiąznia - o czym pisałem. Co nie zmienia faktu, że przy obecnej technologii mają one wady - wypunktowane zresztą trafnie w tym wątku.


(....)Ale otwartość 4/3 jest REALNA, nie wiem o co Ci chodzi z tym Canonem i Nikonem ?

To przecież Ty przywoływałeś przykład C i N.

piotr w
05-10-2007, 18:09
To przecież Ty przywoływałeś przykład C i N.

Ale dla przykładu to było, a Ty się na tym powiesiłeś :evil: .

Kolekcjoner
05-10-2007, 18:17
Ale dla przykładu to było, a Ty się na tym powiesiłeś :evil: .

Nie nie "powiesiłem się" jeszcze tak źle ze mną nie jest :lol:. Po prostu odniosłem się do tego, że jest on wirtualny. Bo realna sytuacja tych wszystkich firm na rynku jest skrajnie inna.
Tak czy tak zobaczymy co będzie. Póki co system olka & co. ;) do mnie nie przemawia ani ideologia, która za tym stoi. Być może w przyszłości się to zmieni.

piotr w
05-10-2007, 21:21
Póki co system olka & co. ;) do mnie nie przemawia ani ideologia, która za tym stoi. Być może w przyszłości się to zmieni.

Nie przemawia i pewnie nigdy nie przemówi, do mnie też nie przemówi, bo to nie jest system dla mnie, ani pewnie dla Ciebie. Nie znaczy to jednak, że innym się nie sprawdzi. Wydaje mi się że 4/3 nie jest systemem równorzędnym do Nikona, czy Canona i jestem daleki od jego grzebania. To inny rodzaj, ukierunkowany na inną grupę klientów, grupy się jednak przenikają. Użytkownicy kompaktów szukają lustrzanek, użytkownicy lustrzanek, szukają lepszych lustrzanek, ale są również tacy, którzy po prostu szukają aparatu (no to teraz już pojechałem na maxa).

Reasumując, rozumiem, że mogą być świadomi użytkownicy systemu 4/3, którzy widzą w nim zalety i są z niego zadowoleni i nie zamierzam ich nawracać, tylko dlatego, że Nikon stwarza większe możliwości (bo tak osobiście uważam).