PDA

Zobacz pełną wersję : D80 Ostrość i nasycenie kolorów



BoguszO
30-09-2007, 15:04
Od kilku tygodni jestem posiadaczem Nikona D80+AF-S NIKKOR 18-70 (KIT).
Jest to moja pierwsza lustrzanka cyfrowa. Wcześniej używałem Zenith, Monolta 404si, Canon A80, teraz wspomnianego Nikona.
Mam następujące pytania:
Ostrość - mam wrażenie, że nie jest "żyleta", czasami wydaje mi się nawet, że jest gorsza niż w A80.
Nasycenie kolorów, zwłaszcza czerwieni. Jest tak duże, że czerwone płaszczyzny zlewają się i właściwie nie ma w nich żadnych przejść tonalnych.
Przykłady:
http://www.goclaw.net/DSC_1136.JPG
http://www.goclaw.net/DSC_1036.JPG

W czym tkwi problem/błąd?
Czy zmiana obiektywy rozwiąże problem ostrości zdjęć?
Jeżeli tak, to jakie polecacie? Z doświadczenia wynika, że używam ogniskowych od 50 w górę. (w rozsądnej cenie)

Jak uniknąć takiego mocnego nasycenia kolorów, czerwieni zwłaszcza?
Optymalizacja zdjęcia ustawiona jest na "normal"
Czerwienie są podobne niezależnie od bilansu bieli (no, zmienia się ich odcień, jednak cały czas "dają po oczach")

Pozdrawiam,
Bogusz.

Robert.J
30-09-2007, 15:19
witaj,
miałem D80 5 miesięcy mam takie same wrażenia co do ostrości , kolorystyka według mnie była ok

qczman
30-09-2007, 15:19
Zauwazylem ze robisz w profilu Vivid, z tad tez wysokie nasycenie.
Co do ostrosci to przymknij troche tego kita i wyostrz lekko w jakims programie.

mpwt
30-09-2007, 15:34
Witam

Co do ostrości to pamiętaj, że przy różnych przysłonach (f) masz różną ostrość - tak w skrócie. Warto przeczytać http://optyczne.pl/23.1-Test_obiektywu-Nikkor_AF-S_DX_18-70_mm_f_3.5-4.5_IF-ED.html aby poznać swój obiektyw.

Natomiast to te kolory masz strasznie podbite. Sprawdź ustawienia puszki, albo zrób w RAW, otwórz go w programie UFRaw i zobacz co możesz z nim zrobić.

mario_Scott
30-09-2007, 17:19
Moim zdaniem w przypadku pierwszego zdjęcia brak ostrości to efekt odszumiania w puszce. Wyłącz odszumianie i rób na 100-200 ISO. Powinno się poprawić. Warto się również zastanowić czy miałeś jakiś filtr i czy był czysty?

macte
30-09-2007, 17:57
Z moich doświadczeń D80 lepiej oddaje kolory (nasycenie, zgodność z rzeczywistościa w danym oświetleniu) niż mój analog F601 + Fuji 200ASA + fotolabolatorium. Porównywałem zdjęcia na papierze, choć robione w różnym czasie i okolicznościach.

Jeszcze coś o kolorach: cóż tak jak w analogu wyciągam aparat wtedy, kiedy podoba mi się światło, a najlepsze zdjęcia robię wtedy, gdy jest choć trochę słońca. Oczywiście w deszczowe dni też robię zdjęcia, a efekt nie jest już taki murowany.

Poruszone zdjęcia przy szybkich czasach mi się nie zdażają. Przy gorszym świetle stosuję zasadę robienia kilku powtórek do każdego ujęcia i wybieram najlepsze. Im więcej osób na zdjęciu tym więcej dubli robię. Podobnie postępuję przy niewielkiej glębi ostrości - GO - wykonując kilka zdjęć naraz, często w serii.

Dochodząc do wprawy, gdy jestem niezadowolony z rezultatów, przełączam się na baketing ekspozycji lub balansu bieli. Pstrykam, pstrykam, analizuję rezultaty i lekko poprawiam ustawienia w puszcze, po czym wyłączam braketing.

Pozdrawiam

david555
30-09-2007, 18:29
Rób NEF-y w aRGB i zmniejsz saturację w puszce.

big lebowski
30-09-2007, 19:15
albo ustaw sobie automatycznie wyostrzanie jpg-ów w puszce +1

adamturek
30-09-2007, 19:33
Rób NEF-y w aRGB i zmniejsz saturację w puszce.

Ja oprócz tego jeszcze daje wszystkie ustawienia na -1 (nawet z ostrością). Porób zdjęcia na różnych ustawieniach i zobacz które ci najlepiej pasują. Kwestia gustu.

Ja z ostrzeniem nie mam problemu, kwestia szkła.

david555
30-09-2007, 19:36
...kwestia szkła.

To prawda, niemniej dobre szkła są dość drogie i nie każdy może się o tym przekonać.

motoko
30-09-2007, 20:12
... kwestia szkła.


CAŁY powyższy problem z ostrością to kwestia przejścia z kompaktu na lustrzankę. Kompakty mają ten parametr (często na równi z nasyceniem) maksymalnie podkręcony. Lustrzanka daje rezultaty na pierwszy rzut oka mniej efektowne za to pozwalające na dużo więcej zabawy w PS i innych programach. Jak ktoś nie ma ochoty się bawić w RAW-y, Photoshopa i inne pierdoły to niech się nie szarpie na D80/D200, wystarczy D40/40x (jpeg, wyostrzanie +2, nasycenie zależnie od gustu).
Zdjęcia z kompaktu wyglądają ładnie na ekranie monitora, zdjęcia z lustrzanki na papierze.

kmieciu
30-09-2007, 20:50
W D50 też kolor czerwony jest mocno intensywny w stosunku do reszty
w ustawieniach koloru przestawiłem z IIIa RGB na Ia RGB i pomogło
PS witam wszystkich na forum (to mój pierwszy post)

david555
30-09-2007, 20:52
W D50 też kolor czerwony jest mocno intensywny w stosunku do reszty
w ustawieniach koloru przestawiłem z IIIa RGB na Ia RGB i pomogło
PS witam wszystkich na forum (to mój pierwszy post)

Przestaw na aRGB. Moim zdaniem ta przestrzeń daje najbardziej naturalne barwy.

tomhagen
30-09-2007, 22:39
Rób NEF-y w aRGB i zmniejsz saturację w puszce.

Jesli robisz raw'y, to wybor przestrzeni barwnej w aparacie nie ma zadnego znaczenia.

david555
30-09-2007, 23:02
Jesli robisz raw'y, to wybor przestrzeni barwnej w aparacie nie ma zadnego znaczenia.

To prawda. Jednak i w JPG-ach warto stosować tą przestrzeń i dlatego tak napisałem.

b707
30-09-2007, 23:41
Po przesiadce z Panasa FZ-10 miałem podobne odczucia... Ale to tylko subiektywne odczucia po przesiadce z kompaktu do tego z 4Mpix matrycą... W wielu miejscach piszą że D80 ma cukierkowe kolory i daje miękkie jpegi... Coś w tym jest i sam jadę na wyostrzaniu +1... Kolory i resztę mam na domyślnych ustawieniach i jestem happy... Ale jak juz wspomniano NEFy daja ogromne możliwości... Fakt ze nie zawsze można wszystko robić w NEFach... Ale IMHO warto poeksperymentować;)

Na ogniskowej 18 kita warto przymknąć lub tez przejść na ogniskową ciut wyższą bo robi się ostrzejszy...
pzdr

Rafał_Sz
01-10-2007, 07:49
Zdecydowanie polecam NEF. Z własnego doświadczenia. Teraz JPG wydają mi się jakieś ułomne...

swider
01-10-2007, 09:27
Ja z ostrzeniem nie mam problemu, kwestia szkła.
ale ten kit jest calkiem w porzadku jezeli chodzi o ostrosc. Powiedzial bym nawet, ze to jego najmocniejsza strona :)

stig
01-10-2007, 09:39
Fakt ze nie zawsze można wszystko robić w NEFach... Bo?

big lebowski
01-10-2007, 09:50
Bo?
pewnie chodzi mu o czas potrzebny na wywołanie nefa, zapisanie w jpg (zajmuje mniej miejsca na dysku) i skasowanie nefa. Niektóre zdjęcia- np.: "u cioci na imieninach" można robić w jpg (pod warunkiem, że przynajmniej ostrość i nasycenie są na akceptowalnym poziomie).

albo chodzi mu o to, że do wywołania nefa trzeba mieć odpowiedni program i dobrej jakości komputer (procek, ram, itp), żeby wywoływanie nefów nie trwało wieczność.

albo o jedno i drugie i być może o coś jeszcze ;-)

piotr w
01-10-2007, 09:50
Jeżeli mam jakieś zastrzeżenia do 18-70 , to do kontrastu, ostrość jest OK, zwłaszcza po lekkim przymknięciu. Co do kolorów, to za kolegami, jeżeli JPEG, to trzeba poeksperymentować z paletami, tryb Vivid nie jest zbyt bezpieczny, ma znaczne nasycenie i zdecydowanie żółto-czerwony zafarb.

stig
01-10-2007, 10:02
pewnie chodzi mu o czas potrzebny na wywołanie nefa, zapisanie w jpg (zajmuje mniej miejsca na dysku) i skasowanie nefa. Niektóre zdjęcia- np.: "u cioci na imieninach" można robić w jpg (pod warunkiem, że przynajmniej ostrość i nasycenie są na akceptowalnym poziomie).

albo chodzi mu o to, że do wywołania nefa trzeba mieć odpowiedni program i dobrej jakości komputer (procek, ram, itp), żeby wywoływanie nefów nie trwało wieczność.

albo o jedno i drugie i być może o coś jeszcze ;-)No jesli takie sa powody (wolalbym jednak zeby przytoczyl je b707), to nie zdziwilbym sie, gdyby w robieniu NEFow przeszkadzala nawet pojemnosc karty pamieci. ;)

piotr w
01-10-2007, 10:30
Myśle, że powodów do robienia w JPEGu, jest tyle samo, co do robienia w NEF. Wszystko zależy od potrzeb i kąta widzenia. (Oj podświadomie czuję, że znowu będzie mała bitwa.)

stig
01-10-2007, 10:36
Myśle, że powodów do robienia w JPEGu, jest tyle samo, co do robienia w NEF.No ja znam jeden powod do robienia w JPGu... Zeby se pozniej ponarzekac... :twisted:

piotr w
01-10-2007, 10:55
No chyba, że mówimy o ratowaniu zdjęcia.

mirwil
01-10-2007, 11:34
Po przesiadce z Panasa FZ-10 miałem podobne odczucia...

Niestety ale mam podobne wrażenia po przesiadce z D70 na D80. Ostrość gdzieś umyka. Te same obiektywy, te same warunki, tak samo poprzymykana przysłona a zdjęcia mydlane. Robię w RAWie, odszumiacze wyłączone, BF/FF nie mam. Jakieś pomysły?

stig
01-10-2007, 11:40
Niestety ale mam podobne wrażenia po przesiadce z D70 na D80. Ostrość gdzieś umyka. Te same obiektywy, te same warunki, tak samo poprzymykana przysłona a zdjęcia mydlane. Robię w RAWie, odszumiacze wyłączone, BF/FF nie mam. Jakieś pomysły?Przeciez to oczywiste -- mocniejszy filtr aa. W D70 bylo narzekanie na more, wiec w D80 ten filr zostal wzmocniony...

big lebowski
01-10-2007, 11:42
Niestety ale mam podobne wrażenia po przesiadce z D70 na D80. Ostrość gdzieś umyka. Te same obiektywy, te same warunki, tak samo poprzymykana przysłona a zdjęcia mydlane. Robię w RAWie, odszumiacze wyłączone, BF/FF nie mam. Jakieś pomysły? +1 ?

p.s. nie straszcie mnie, że z d80 jest aż tak źle.
Za tydzień przyjdzie do mnie d80-tka i z góry zakładam, że nie powinno być gorzej niż w d40x. Ostatecznie można chyba ustawić auto-ostrzenie na +1 i zapomnieć o sprawie ;-)

jerryjola
01-10-2007, 11:45
Niestety ale mam podobne wrażenia po przesiadce z D70 na D80. Ostrość gdzieś umyka. Te same obiektywy, te same warunki, tak samo poprzymykana przysłona a zdjęcia mydlane. Robię w RAWie, odszumiacze wyłączone, BF/FF nie mam. Jakieś pomysły?


Ja jakoś nic nie zauważyłem, a bawiłem się także s7000, mam s9600 fujika...i z ostrością jest OK, i barwy jak najbardziej, jest to kwestia także ustawienia w menu,ja mam przestrzeń Ia RGB i jest OK, wyostrzenie na 0, tak samo jak odszumianie. Na jaki WB robiłeś te zdjęcia? Pamiętaj, iż oprócz zmiany WB, samo WB na danym ustawieniu można też regulować(0d -3 do +3). Pewne ustawienia, jak się nałożą na siebie, to mogą dać taki efekt.

A zdjęcia w jpg-ach można robić niezależnie od tego, czy robi się je w Nef-ach, czy nie....ja robię i jak dla mnie jest to tak samo dobry format, jak Nef, może i z mniejszymi możliwościami, ale jak mam dobrze zrobione zdjęcie, to nie muszę już wywoływać Nef-ów....


+1 ?

p.s. nie straszcie mnie, że z d80 jest aż tak źle.
Za tydzień przyjdzie do mnie d80-tka i z góry zakładam, że nie powinno być gorzej niż w d40x. Ostatecznie można chyba ustawić auto-ostrzenie na +1 i zapomnieć o sprawie ;-)

nie jest źle, naprawdę. Ja nie narzekam

Rafał_Sz
01-10-2007, 11:48
Kompakty strasznie i na dodatek bezsensownie wyostrzają JPG. Po przesiadce na lustro ma się wrażenie, że fotki z kompaktu są bardziej ostre. Wrażenie pozostaje do czasu, zanim się nie wykona odbitki np. A4. Przestańcie oglądać cropy, a patrzcie na szczegóły, rozpiętość tonalną i szum.
I nie narzekajcie na kłopot z NEfami przy obróbce. W C1 wyciągacie z surowca co Wam się tylko chce, to nawet na notebooku idzie, potem dopiero dajecie na rzeczywisty proces i idziecie na kawę/piwo/wc. Jak wrócicie, macie gotowe foty tiff/jpg których to Wam aparat nigdy nie zrobi, bo jest głupi (tu będzie trzeba poczekać na sztuczną inteligencję) Pozostaje lub nie dowolna obróbka i koniec.

A jak mowa o fotach z imienin, to przecież można przelecieć zbiór hurtem.
I przy słabszych kompach polecam C1 który dosyć szybko radzi sobie z "surówką".

Tylko, że kogoś kto nigdy się w RAWy nie bawił nie przekonam...

mirwil
01-10-2007, 12:00
Na jaki WB robiłeś te zdjęcia? Pamiętaj, iż oprócz zmiany WB, samo WB na danym ustawieniu można też regulować(0d -3 do +3). Pewne ustawienia, jak się nałożą na siebie, to mogą dać taki efekt.


A co ma WB do ostrości?
Ale odpowiadająca na pytanie: WB Auto

big lebowski
01-10-2007, 12:01
Tylko, że kogoś kto nigdy się w RAWy nie bawił nie przekonam... NEF to zbawienie... i udręka ;-) Najpierw fociłem tylko w jpg-ach i w zasadzie mi to wystarczało. Czasami jakaś fotka była gorsza to trafiała do kosza i po problemie. Zdjęcia można było zobaczyć od razu po w graniu na kompa i wysłać do znajomych lub/i wstawić na picasaweb.

ALE jak z ciekawości porobiłem kilka fotek w NEFie to NIESTETY teraz jak robię coś w jpg to czuję jak mnie ściska w dołku ;-) Obróbka NEFów daje tyle możliwości, że trudno o nich nie myśleć. Niestety pochłania także czas i miejsce na HDD. Potem siedzę z bolącym kręgosłupem przed kompem dwie godziny i wywołuję, poprawiam, kadruję, wyostrzam, odszumiam itp, itd.... a na koniec zapisuję fotkę w jpg, aby znajomi też mogli zobaczyć moje wypociny.... no i oczywiście nie kasuję NEF-a, bo a nóż w przyszłości może jeszcze będzie mi potrzebny :twisted:
I tak mam coraz mniej wolnego czasu i wolnej przestrzeni na dysku, a focenia w NEF-ach nie mogę się pozbyć.....
Ach, co to by był za wspaniały świat, gdyby ktoś nie wymyślił obróbki raw ;-) Człowiek focił by jpg-ach i nie miałby takich dylematów moralnych ;-)

stig
01-10-2007, 12:29
ALE jak z ciekawości porobiłem kilka fotek w NEFie to NIESTETY teraz jak robię coś w jpg to czuję jak mnie ściska w dołku ;-) Obróbka NEFów daje tyle możliwości, że trudno o nich nie myśleć. Niestety pochłania także czas i miejsce na HDD. Potem siedzę z bolącym kręgosłupem przed kompem dwie godziny i wywołuję, poprawiam, kadruję, wyostrzam, odszumiam itp, itd.... To ile Ty tych zdjec robisz, ze siedzisz nad nimi 2 godziny? Ja nawet jak zrzuce 500, to wybranie ponad 100 sztuk i ich obrobka, nie zajmuje mi wiecej niz 30-40 minut.



I tak mam coraz mniej wolnego czasu i wolnej przestrzeni na dysku, Hmmm... nie myslalem, ze moge spotkac kogos, kto nie ma nagrywarki CD/DVD w komputerze...

david555
01-10-2007, 12:34
stig, ja z RAW-ami, czy tam NEF-ami (jeden pies), zżyłem się już, bo od roku sobie w nich grzebię, ale zazwyczaj grzebię w każdym indywidualnie i jeśli automatyzuję prace, to tylko na małych seriach, co niewiele przyspiesza koniec pracy. Kiedyś już o tym mówiliśmy, ale wszystko zależy co się fotografuje, bo jeśli u mnie 90% prac, to portrety, to nijak nie da się przyspieszyć. I w związku z tym robótka przypomina raczej benedyktyńską dłubaninę.;)

b707
01-10-2007, 12:37
IMHO można dodać że kompakty ze względu na mały fizyczny rozmiar matrycy posiadają bardzo dużą głębię ostrości co tez moze miec wpływ na odbiór zdjęć z dSLR

Co do mojego stwierdzenie "Fakt że nie zawsze można robić w NEFach"

To przyznaje ze źle sformułowałem... Bo robić w NEFach można zawsze ale IMHO nie można wymagać by każdy pstrykał wszystko tylko w NEFach...

NEFy sa dość duże i wymagają nie tylko zabawy aparatem ale i ingerencji na kompie... Raz że nie moszna od każdego wymagać żeby miał ponad 4GB kartę i dwa ze IMHO nie każdy ma czas żeby się potem bawić z tymi prawie dwustoma negatywami :P ... Czasem podczas wspomnianych imienin można zaspokoić się jpegami. IMHO są różne sytuacje i trzeba postawić się na miejscu wiernych JPEGą.. Zresztą a sam tego formatu nie porzucę bowiem przy robieniu zdjęć do dokumentacji technicznej na własna potrzebę nie będzie mi zbytnio zależało na tym by foty były perfekcyjne:P
pzdr

stig
01-10-2007, 12:39
stig, ja z RAW-ami, czy tam NEF-ami (jeden pies), zżyłem się już, bo od roku sobie w nich grzebię, ale zazwyczaj grzebię w każdym indywidualnie i jeśli automatyzuję prace, to tylko na małych seriach, co niewiele przyspiesza koniec pracy. Kiedyś już o tym mówiliśmy, ale wszystko zależy co się fotografuje, bo jeśli u mnie 90% prac, to portrety, to nijak nie da się przyspieszyć.No i ile tych portretow zrzucasz z jednej sesji, i ile z nich wybierasz do koncowej obrobki/sprzedazy/zaprezentowania? Jesli robisz ich np. 200 (dzieciakom w szkole), to chyba nie cackasz sie, jak ze zdjeciem modelki, z sesji, do ktorej przygotowywales sie przez dwa tygodnie, prawda?! Zreszta -- co sie duzo "cackac" w takim RAWie -- raptem pare suwakow. Bez jaj, to nie retusz w PSie.
Ja tez nie obrabiam wielkim hurtem tych zdjec. Kazde inaczej kadruje, w co 3, 4-tym, poprawka ekspozycji, czasami drobna korekta WB. Wiec i tak musze kazde "dotknac".

big lebowski
01-10-2007, 12:41
To ile Ty tych zdjec robisz, ze siedzisz nad nimi 2 godziny?

Hmmm... nie myslalem, ze moge spotkac kogos, kto nie ma nagrywarki CD/DVD w komputerze... każde zdjęcie dopieszczam indywidualnie + od razu kadruję do odbitek w fotolabie (a że przy okazji także wykadrowuję sobie co nieco to zajmuje mi to troszkę czasu).
Jakoś mam większe zaufanie do HDD niż do cd/dvd, ale oczywiście zdjęcia zgrywam także na płytki. Niepokój przed utratą zdjęć mija dopiero wtedy, gdy odbieram odbitki z fotolabu . To już chyba trzeba leczyć...;-)

stig
01-10-2007, 12:44
Raz że nie moszna od każdego wymagać żeby miał ponad 4GB kartę Po pierwsze -- nikt od nikogo nie wymaga, i jest to tylko sugestia... Po drugie do NEFow nie musisz miec ponad 4 GB karty. Wystarczy 4 GB a nawet 2 GB. Po trzecie, jesli ktos kupuje aparat za kilka tysiecy zlotych, to uzywa pozniej 1 GB karty za 50 zl? :)



i dwa ze IMHO nie każdy ma czas żeby się potem bawić z tymi prawie dwustoma negatywami :P Trzeba myslec wiecej i robic mniej. Mi nie przeszkadza jak z reportazu przyniose 400-600 zdjec. Zrzucanie ich trwa chwile, wybranie najlepszych -- takze. Obrobka kolejna chwile, i po godzinie mam wszystko gotowe, i na pewno lepiej wygladajace niz JPGi, ktore wygeneruje soft aparatu.

david555
01-10-2007, 12:45
No i ile tych portretow zrzucasz z jednej sesji, i ile z nich wybierasz do koncowej obrobki/sprzedazy/zaprezentowania? Jesli robisz ich np. 200 (dzieciakom w szkole), to chyba nie cackasz sie, jak ze zdjeciem modelki, z sesji, do ktorej przygotowywales sie przez dwa tygodnie, prawda?! Zreszta -- co sie duzo "cackac" w takim RAWie -- raptem pare suwakow. Bez jaj, to nie retusz w PSie.
Ja tez nie obrabiam wielkim hurtem tych zdjec. Kazde inaczej kadruje, w co 3, 4-tym, poprawka ekspozycji, czasami drobna korekta WB. Wiec i tak musze kazde "dotknac".

Masz oczywiście rację, ale mnie niemal zawsze okrutnie kusi, żeby jednak PSem dotknąć każdej buźki. Nie za bardzo oczywiście, ale to tu, to tam, koryguję różne duperelki,a to troszkę czasochłonne. Widocznie mam do moich prac bardziej emocjonalny stosunek. Taki już ze mnie wrażliwiec.:)

stig
01-10-2007, 12:46
Masz oczywiście rację, ale mnie niemal zawsze okrutnie kusi, żeby jednak PSem dotknąć każdej buźki. Nie za bardzo oczywiście, ale to tu, to tam, koryguję różne duperelki,a to troszkę czasochłonne. Widocznie mam do moich prac bardziej emocjonalny stosunek. Taki już ze mnie wrażliwiec.:)No dobra... Czyli jak bedziesz robil w JPGu, to juz w PSie nie musisz tego "dotknac"? :D

david555
01-10-2007, 12:50
No dobra... Czyli jak bedziesz robil w JPGu, to juz w PSie nie musisz tego "dotknac"? :D

Nie robię portretów w JPG-ach. W JPG-ach, to najwyżej jakąś reporterkę na szybko i na szybko poprawki zgrubne NC i na maszynę. Zazwyczaj JPG-ów PSem nie dotykam, tylko NEF-y.

k3no
01-10-2007, 13:59
- przysłona f8
- odszumianie wyłączone
- +1 do ostrości
- 50ml, żeby ręce się nie trzesły i pilnowanie odpowiednio krótkich czasów
- przegladarki fastStone lub irfanView (picasa nie polecam - szczególnie jeśli chodzi o ostrość i duże jpegi
a już szczególnie skalowania do mniejszych rozmiarów)
- lepsza matryca monitora
- i czasami wybrać się do labu

to co powyżej zmieniło moją ocenę ostrości jotpegów z D80

NEF to inna bajka chociaż poruszenia i błedów AF nie poprawisz to WB, kolory, ostrość, szumu, białe i czarne plamy koryguje się szybko i przyjemnie. Właśnie dzięki ludziom z tego forum zawsze robie z NEFami lub odwrotnie, zawsze robie NEFy z jpegami. NEF to same zalety. Wady? Miejsce na dysku? w cenie paczki papierosów mam 20GB.

jerryjola
01-10-2007, 14:17
A co ma WB do ostrości?
Ale odpowiadająca na pytanie: WB Auto

do ostrości nic, do odwzorowania kolorów już tak

k3no,,
jest dokładnie tak, jak piszesz, ale przy odpowiedniej wprawie da się zrobić takiego jpg-a, aby go wydrukować od razu po zgraniu na kompa...zazwyczaj tak robię, ewentualnie dokładam jakąś ramkę i drukuję sobie fotki - 10x15 i 20x30 cm. Czym innym jest oglądanie zdjęć na monitorze lub publikacje wielkoformatowe, a czym innym wydruk dla swoich amatorskich potrzeb. To nie oznacza, że nie wykorzystuję Nef-ów (czy Raf-ów, gdy robie zdjęcia Fujikiem) - bo albo jest jakieś fajne ujęcie, a jednak trochę skopane przeze mnie (zdarza się, normalka), albo chcę coś sobie bardziej pokombinować ze zdjęciem, aby uzyskać jakiś ciekawy czy też iny efekt końcowy, to wtedy ogólnie rozumiany RAW jest jak ulał. Dla wydruku ostrego zdjęcia z d80 jak dla mnie (mówię wciąż o formacie 20x30) wystarcza mi jpg. Akurat drukuję za pomocą Epsona R200 (formaty 20x30) albo termosublimacyjnego Canona (format 10x15) i jpg-i jeżeli są dobrze zrobione, wystarczają (moje spostrzeżenie: zdjęcie wyglądające na mydlane na monitorze wychodzi bardzo ostre na druku termosublimacyjnym - nie jest zbyt tanie rozwiązanie, ale jak dla mnie jakoś powalająca).

Gdyby jpg nie był potrzebny, to by go a takim d300 czy d3 - na przykład - nie zamieszczali

piotr w
01-10-2007, 15:54
Po trzecie, jesli ktos kupuje aparat za kilka tysiecy zlotych, to uzywa pozniej 1 GB karty za 50 zl? :)

Nigdy nie przyszło mi do głowy zapisywanie zdjęć na kartach innych niż 1 GB. Będąc w ciekawym miejscu wolę zmienić trzy razy kartę, niż obawiać się, że w razie problemów starcę wszystko.

Tak jak przewidywałem, bardzo ładnie rozwija się, osobnym torem, temat RAW-JPEG. Ciekawe, kto przekona mnie, że robiąc odbitki 10x15 (sporadycznie 20x30), poprawnie naświeltając zdjęcie i prawidłowo wybierając WB potrzebuję jeszcze "ściskać się" z RAWEM. Nie mówię, że nie daje to większych możliwości (nawet o tym wiem), ale po co? Nie będąc fotografem, nie wystawiając swoich prac w galeriach, nie "obskakując" ślubów, nie potrzebuję tego. Wiem co to jest WB i potrafię go ustawić, wiem, co to jest palata barw i potrafię ją ustawić, ot tyle. Jestem AMATOREM, robię w JPEGu i się tego nie wstydzę.

Rafał_Sz
01-10-2007, 17:19
To tak jak bym miał Cię przekonać, że po wychyleniu kielona tequili dobrze jest walnąć szkłem o stół i wydać dzwięki zbliżone do UUUUUUUUU *&%%$#. Bo tak i tak można się narąbać.
:)

david555
01-10-2007, 17:29
To tak jak bym miał Cię przekonać, że po wychyleniu kielona tequili dobrze jest walnąć szkłem o stół i wydać dzwięki zbliżone do UUUUUUUUU *&%%$#. Bo tak i tak można się narąbać.
:)

Po Tequili to wydaje się dźwięki typu: aj, jajajajaj, lecz nie na modłę żydowska, tylko latynoską.:) I co tu przekonywać, każdy format jest dobry i ma swoich zwolenników.;)

piotr w
01-10-2007, 17:56
Po Tequili, to mnie łeb boli, wolę Johnego.

david555
01-10-2007, 18:01
Po Tequili, to mnie łeb boli, wolę Johnego.

Ja też wolę wędrowniczka, ale i na niego trzeba mieć baczenie, bo potrafi 'łobalić'.:)

sum
01-10-2007, 22:13
Hej
Ustaw w ustawieniach osobistych korekte odcienia np na +6.powinno pomoc w temacie koloru.
pozdrawiam
sum

fader_audio
01-10-2007, 23:33
Teraz ja na tenb temat. Przy takiej ogniskowej trzeba przymknąc bardziej kita, one mają kiepską ostrość przy duzych otworach, w moim 18-135 ostre foty wychodza - dla 18mm i f8 lub więcej a przy 135 f9 i wiecej, ale oczywiście bez przesady. ustawienia swoje też robią swoje, ja mam ustawiona na normal i tryb I kolorów oraz redukcje szumów wyłączoną, jest ok i fotki są naprawdę ostre, już nie wspomne o 50 i f5.6 bo to już żyleta. Ktos inny pewnie stwierdzi ze mam mydło ale takie jest moje zdanie.

piotr w
01-10-2007, 23:45
Teraz ja na tenb temat. Przy takiej ogniskowej trzeba przymknąc bardziej kita, one mają kiepską ostrość przy duzych otworach, w moim 18-135 ostre foty wychodza - dla 18mm i f8 lub więcej a przy 135 f9 i wiecej, ale oczywiście bez przesady.

Z tego, co widziałem, to nie problem szkła. 18-135 jest bardzo ostre (jak na swoją klasę cenową), wymaga przymknięcia, ale bardzo dobrze jest już powyżej 6.3 (nie chodzi jednak o cyferki, bo to względna sprawa). To D80 jest "miękką" puszką i przy JPEGu z ustawieniem normal wymaga wyostrzenia programowego, aby uzyskać efekt podobny jak z D50. Jednym to pasuje, innym nie. Nie zawsze chodzi o to, żeby było super ostro.

adamturek
02-10-2007, 10:04
Z tego, co widziałem, to nie problem szkła. 18-135 jest bardzo ostre (jak na swoją klasę cenową), wymaga przymknięcia, ale bardzo dobrze jest już powyżej 6.3 (nie chodzi jednak o cyferki, bo to względna sprawa). To D80 jest "miękką" puszką i przy JPEGu z ustawieniem normal wymaga wyostrzenia programowego, aby uzyskać efekt podobny jak z D50. Jednym to pasuje, innym nie. Nie zawsze chodzi o to, żeby było super ostro.

Dobrze napisane :) Ja przy Nef-ie mam ostrość -1 a przy JPG +1 i mnie się zdjęcia podobają. Trzeba też zauważyć (ktoś pisał już o tym), że na wywołanym zdjęciu na papierze ostrość jest bardzo dobra mimo, że na monitorze obraz wydaje się miękki (mimo wyłączonej w Labie autokorekty).

Co do kit'a 18/135 to ostrość jest dobra tylko w środku, im bliżej do brzegu to niestety już mydełko.

Rafał_Sz
02-10-2007, 11:07
Z tego, co widziałem, to nie problem szkła. 18-135 jest bardzo ostre (jak na swoją klasę cenową), wymaga przymknięcia, ale bardzo dobrze jest już powyżej 6.3 (nie chodzi jednak o cyferki, bo to względna sprawa). To D80 jest "miękką" puszką i przy JPEGu z ustawieniem normal wymaga wyostrzenia programowego, aby uzyskać efekt podobny jak z D50. Jednym to pasuje, innym nie. Nie zawsze chodzi o to, żeby było super ostro.
Stwierdzasz to na podstawie cropu czy konkretnej odbitki?
Dla mnie D50 ładniej oddaje kolory w JPG, a D80 lepiej ostrzy. Subiektywne odczucie co prawda, ale obiema puszkami robiłem. Zresztą, każda matryca pokazuje pazurki z odpowiednio ostrym szkłem. Wystarczy zrobić fotę 18-200VR na 90 i T90 Di. Różnica jest powalająca.
Dlatego moim marzeniem jeśli chodzi szkła jest 70-200VR...

Rafał_Sz
02-10-2007, 11:10
Dobrze napisane :) Ja przy Nef-ie mam ostrość -1 a przy JPG +1 i mnie się zdjęcia podobają. Trzeba też zauważyć (ktoś pisał już o tym), że na wywołanym zdjęciu na papierze ostrość jest bardzo dobra mimo, że na monitorze obraz wydaje się miękki (mimo wyłączonej w Labie autokorekty).

Co do kit'a 18/135 to ostrość jest dobra tylko w środku, im bliżej do brzegu to niestety już mydełko.
Ostrzenie w puszce jest programowe. W NEFie nie ma znaczenia jakie dajesz ustawienia, chyba, że wołasz je potem z ustawieniami z puszki.

wlopis
02-10-2007, 18:47
Fotografuję D80-tką już od roku, dokładnie od pleneru w Krzywopłotach. Pierwsze zdjęcia, wykonałem w JPG-ach ale szybko zrozumiałem, a pomogli mi w tym forumowicze, że właściwym formatem jest NEF. Nie jest moim zamiarem nikogo przekonywać jaki jest właściwszy format zapisu, ja korzystam i będę korzystał wyłącznie z NEFów. Podczas sobotnio-niedzielnej operacji przenoszenia w Poznaniu starego przęsła mostu św.Rocha na drugą stronę mostu Mieszka I, spotkałem doświadczonego fotografa ( przypomniałem Go sobie z PTF-u z lat 70-tych), który to zestawem D200 z obiektywem N28-70/2,8 fotografował wyłącznie w JPG-ach. Argumentował to zbyt dużą wielkością plików zapisywanych w NEF-ach. Po dłuższej rozmowie wydaje mi się że został przekonany co do wyższości NEF-a nad JPG-iem.
W ogóle zrezygnowałem z JPG, dzięki temu na 1 Gb karcie zmieszczę do 120 NEF-ów. W domu wywołuję je w NX korzystając z funkcji przetwarzania wsadowego. Po ocenie i selekcji wybrane poprawiam, bo mam taką możliwość. Wracając do głównego wątku, uważam że przy dobrych warunkach oświetleniowych N18-70 rysuje ostro, a i przy zdjęciach nocnych można również uzyskiwać zadawalające rezultaty. Z kolorystyki też jestem zadowolony, oczywiście są lepsze szkła. :)

piotr w
02-10-2007, 23:09
Stwierdzasz to na podstawie cropu czy konkretnej odbitki?

Miałem to szkło (18-135 - dwa egzemplarze) podpięte do mojego D50 i uważam, że w centrum bywa nawet ostrzejsze od 18-70. Jeżeli ktoś (fader_audio konkretnie) stwierdza, że nie jest to ostre szkło, to moim zdaniem jest to wina jego puszki (ustawień, wybranego trybu, czy coś tam), tym bardziej, że na podstawie cropów mam wrażenie (piszę zawsze o swoich osobistych odczuciach), że D80 rysuje bardziej miękko niż D50 (przy podobnych ustawieniach w JPEG). Może to wynik większej matrycy (rozdzielczości oczywiście w D80), może ostrzejszego filtra (w D80), a może to już było po piwie ...

piotr w
02-10-2007, 23:15
W ogóle zrezygnowałem z JPG, dzięki temu na 1 Gb karcie zmieszczę do 120 NEF-ów.

W tym wypadku, to chyba ja jestem w lepszej sytuacji, bo na 1G mieści mi się ok. 300 JPEGów. :)


Wracając do głównego wątku, uważam że przy dobrych warunkach oświetleniowych N18-70 rysuje ostro, a i przy zdjęciach nocnych można również uzyskiwać zadawalające rezultaty. Z kolorystyki też jestem zadowolony, oczywiście są lepsze szkła. :)

W pełni się zgadzam, co do 18-70, za wyjątkiem kolorystyki. Jakoś tak bardziej podobają mi się kolorki z 50-tki.

fraktal-im
03-10-2007, 21:58
Cześć,

Ostrość: pamietajmy, że tak naprawdę tylko jeden plan na zdjeciu ma prawo być idealnie ostry (o ile w ogóle:) - pozostałe to tylko przyblizenie zależne od przysłony jakiej użyłes. Na co dokładnie twój AF ustawił ostrość? Kontroluj to świadomie.

Kolory: ja od razu ustawiłem sobie osobiste - wszystkie ustawienia neutralne i kolory mi pasują (oczywiscie własciwe ustawienie WB to podstawa).

Co do NEFów - cóz kupa z nimi roboty. Robię JPG + NEF (na wypadek gdybym potrzebował cos poprawić) - ale używam w praktyce JPGów.

Pozdrawiam,

PS kupiłem sobie Tamrona 28-75 jako kit i jestem hepi

fader_audio
03-10-2007, 23:38
Miałem to szkło (18-135 - dwa egzemplarze) podpięte do mojego D50 i uważam, że w centrum bywa nawet ostrzejsze od 18-70. Jeżeli ktoś (fader_audio konkretnie) stwierdza, że nie jest to ostre szkło, to moim zdaniem jest to wina jego puszki...

Ujmę to w ten sposób. 18-135 jest ostre ale ostrość jest wyraźnie mniejsza na dużych otworach, po przymknięciu jest w miarę ok biorąc pod uwagę cene. Przy porównaniu z 50/1.8 i tych samych przysłonach widać różnicę. dla mnie osobiście przy ustawieniu jpog na 0(wyostrtzanie ) jest ok. robiłem na pokazach nowości nikona fotki moją puszką ze szkłami 105vr oraz 200/2, ostrośc po prostu mnie powaliła biorąc pod uwagę że były one robione na iso800. jeśli kogoś uraziłem to przepraszam. Pozdrawiam