PDA

Zobacz pełną wersję : Obiektywy ślubne



bartoszek
26-09-2007, 13:13
Temat wałkowany wiele razy,zdaje sobie z tego sprawę.Przeglądnąłem szukajke google,ale nie mogę znależć tego co potrzebuje.Po raz kolejny jestem proszony przez znajomych o ślubne fotki.Zawsze robię to jako drugi fotograf,
więc nie mam takiej odpowiedzialności i stresa.
Nie za bardzo wiem co dokupić ze szkiełek,w miarę rozsądnej kasie.Bardzo prosiłbym o linki do tematu z naszego archiwum,bo naprawdę nie mogę sobie poradzić z odszukaniem konkretnych postów.
Chodzi mi tylko o szkiełka AF, a nie o porady jak robić zdjęcia w kościele.

david555
26-09-2007, 13:20
Sam sobie wybierz. Chyba wiesz czego szukać. Musi być jasny (co najmniej 2.8)) i zakres 18-70 (zupełnie wystarczy). Zagooglaj i gotowe.:)

robin102
26-09-2007, 13:27
2 szkła zapewniające uniwersalność w ogniskowych oraz dobra jakość na początek wystarczą i za kieszeń nie pociągną. Rozwiązanie budżetowe : Stałka 24mm f2,8 plus stalka 50mm 1,8. Tym sie da prawie każdy ślub zrobić. Oczywiście dobra lampa jest niezbędna którą jak widzę posiadasz..

Dyziek
26-09-2007, 13:30
Opcja szukaj na forum:) Kilka sekund i znajdziesz to czego szukasz:

1. http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=16980
2. http://forum.nikon.org.pl/archive/index.php/t-22481.html

i tak dalej...

david555
26-09-2007, 13:31
2 szkła zapewniające uniwersalność w ogniskowych oraz dobra jakość na początek wystarczą i za kieszeń nie pociągną. Stałka 24mm f2,8 plus stalka 50mm 1,8. Tym sie da prawie każdy ślub zrobić. Oczywiście dobra lampa jest niezbędna.

Tak zrobi, ale jak sobie dobrze nie ułoży scenariusza fotografowania, to go ręce od zmiany szkieł zabolą, tak więc lepiej jedno szkiełko, a porządne.

robin102
26-09-2007, 13:32
A da się za równowartość używanych tych dwóch stałek kupić porządnego zoomika o podobnej jakości ?

david555
26-09-2007, 13:39
A da się za równowartość używanych tych dwóch stałek kupić porządnego zoomika o podobnej jakości ?

AF-S Nikkor 24-70mm f/2.8G ED, ale musiałbyś dołożyć parę złotych.:):):)

KSIĘŻAK
26-09-2007, 13:39
Używam tych ze stopki . Polecam

Dyziek
26-09-2007, 13:46
Używam tych ze stopki . Polecam

W stopce masz szkło 15-55mm/2,8 co to jest?

david555
26-09-2007, 13:50
W stopce masz szkło 15-55mm/2,8 co to jest?

Chyba raczej do Canona go przypina.:)

Dyziek
26-09-2007, 13:52
Chyba raczej do Canona go przypina.:)

Też mi się tak wydawało:) Tylko w stopce brak puszki C:)

KSIĘŻAK
26-09-2007, 14:00
Oj Dyziek , a tak to chyba lepiej wygląda

Czornyj
26-09-2007, 14:01
Opcje są takie:

Prime hardcore (Święta trójca Nikkorów): 28,50,85 wszystkie f/1.4
Vintage prime hardcore: Manualne Nikkory Ai-S 35/1.4, 50/1.2 i 85/1.4
Prime budget: Sigma 30/1.4 Nikkory 50, 85 f/1.8

Zoom hardcore: Nikkor 14-24/2.8 i 24-70/2.8
Zoom semi-hardcore: Nikkor 17-55/2.8
Zoom budget: Tamron 17-50/2.8

:lol:

david555
26-09-2007, 14:17
Oj Dyziek , a tak to chyba lepiej wygląda

Aj, jajaj. To wydałeś majątek na szkiełka.:):):)

robin102
26-09-2007, 14:22
Opcje są takie:

Prime hardcore (Święta trójca Nikkorów): 28,50,85 wszystkie f/1.4
Vintage prime hardcore: Manualne Nikkory Ai-S 35/1.4, 50/1.2 i 85/1.4
Prime budget: Sigma 30/1.4 Nikkory 50, 85 f/1.8

Zoom hardcore: Nikkor 14-24/2.8 i 24-70/2.8
Zoom semi-hardcore: Nikkor 17-55/2.8
Zoom budget: Tamron 17-50/2.8

:lol:

Piękne zestawiki marzeń akurat dla początkującego fotoamatora.

david555
26-09-2007, 14:24
Piękne zestawiki marzeń akurat dla początkującego fotoamatora.

Tak, szczególnie hardcorowy zestaw zoomów.:)

Jacek_Z
26-09-2007, 14:28
zrobiłem ostatnio 3 śluby - miałem wiele szkiełek w torbie - łącznie z pożyczonym Nikkorem 17-55/2,8 , swoim 85/1,4 i 50/1.8, 70-200/2.8. Wiecie co? Po kilku zmianach obiektywów załozyłem 18-200 VR i został do końca. Na następnych ślubach już w ogóle nie wziełem ze sobą 17-55/2.8, 50/1.8.
W reporterce - kościół, wesele cały czas baaardzo polecam: 18-200 VR i długie czasy, wyższe ISO. A plener co kto ma dobrego, nie musi być jasne (to, że ja wakurat mam to nieistotne) - 85 mm i 70-200.

Kilka stałek to bardzo dobre rozwiązanie jak się ma 2-3 body. Drugie body i tak powinno się mieć na wypadek awarii (ja miałem - analogowego F801 z 35-105).

david555
26-09-2007, 14:50
Tak, Jacku, tylko część zdjęć często chce się wykonać przy świetle zastanym i wówczas potrzebne są jasne szkła, a najlepiej jedno, góra dwa.

Jacek_Z
26-09-2007, 15:36
Tak, Jacku, tylko część zdjęć często chce się wykonać przy świetle zastanym i wówczas potrzebne są jasne szkła, a najlepiej jedno, góra dwa.
Biorę to jak najbardziej pod uwagę. Przykładowo zamiast 17-55/2.8 na 50 mm z ręki powinien byc czas rzędu 1/60 s. Na 18-200 możesz zejść do czasu 1/8 s - spokojnie i możesz miec przysłonę 8.0 - to sa te same parametry naświetlania (nie ruszając ISO, bo to sie da zmieniac w obu przypadkach - dlatego pomijam).
Dzięki VR i długim czasom złapie się tyle samo zastanego, co na jasnych zoomach, a będzie pracowało na większej przysłonie - dzięki czemu będzie większa GO. Owszem, czasami chodzi o pokazanie małej GO na kilku ujęciach, ale na 200 mm i 5,6 zrobisz też portret (statyczny) z rozmytym tłem (i na czasie 1/15 s) Gdybyś założył 80-200/2.8 to byś musiał miec czas około 1/300 na tej ogniskowej. Nie da rady - w tej sytuacji VR ma ogromną przewagę - zadowala się ponad 2 EV mniej światła!!! Na szerokim kącie przewaga VR maleje aż do "zrównania" możliwości pracy na zastanym. Z tym, że na VR będzie większa GO.

Uprzedzę pewien zarzut: Dłuższe czasy (1/8 szeroki kąt, 1/15 standart, 1/30 na tele) dadzą się stosować w kościele, gdyż sama ceremonia jest dość statyczna i państwo młodzi się szybko nie ruszają (właściwie cały czas siedzą, stoją, klęczą itd). Szybkie momenty to gdy wchodzą i wychodzą z kościoła - wtedy trzeba skrócić czas.
Dynamiczne jest wesele - taniec, ale mało kto wtedy dba o łapanie zastanego.
Nie neguję, że może być dobrym uzupełnieniem np Tamron 17-50/2.8 - najlepiej na drugim body.

Co do stałek 1,4 - mają przewagę nad VR gdy są zupełnie otwarte. Tylko, że GO jest tak mała, że cały ślub wychodzi "artystycznie" z konieczności. A młodzi chca miec też ostrych gości z tyłu itd. Nie da się cały czas pracować na 1,4. A przymnkięty 1,4 traci przewagę nad VR.

18-200 VR jest wg mnie świetnym obiektywem do slubów, wręcz wymarzonym. Z tym, że trzaba pamietać o zmianach czasów przy zmianach ogniskowych. Na monitorku nie widać, że państwo młodzi się zdążyli poruszyć, trzeba mieć pewne doświadcznie, nawyki, gdy się go używa. Ale takie doświadczenie jest także potrzebne gdy się pracuje na szkłach 1,4, albo gdy się w ogóle człowiek zabiera za robienie ślubów. Bo tych zdjęć nie wolno spieprzyć.

PS. może ktoś przenieść ten wątek do optyki ?

Rafał_Sz
26-09-2007, 15:48
Opcje są takie:

Prime hardcore (Święta trójca Nikkorów): 28,50,85 wszystkie f/1.4
Vintage prime hardcore: Manualne Nikkory Ai-S 35/1.4, 50/1.2 i 85/1.4
Prime budget: Sigma 30/1.4 Nikkory 50, 85 f/1.8

Zoom hardcore: Nikkor 14-24/2.8 i 24-70/2.8
Zoom semi-hardcore: Nikkor 17-55/2.8
Zoom budget: Tamron 17-50/2.8

:lol:

Tylko czy młodzi odbierając odbitki zauważą różnicę w jakości miedzy fotami z jasnych stałek a fotami robionymi z pomocą przytaczanego przez Jacka 18-200VR?
NIE.
A czy treść tych zdjęć (zakładając używanie jednej puszki) będzie taka sama?
NIE. Zmiana szkła to jednak strata czasu. W 18-200VR jedno przekręcenie pierścienia i już. A bywają na ślubach momenty bezcenne.

david555
26-09-2007, 15:54
Jacku, zgadzam się częścią Twoich argumentów, jednak nawet ślub nie jest na tyle statyczną ceremonią, aby można było stosować czasy naświetlania powyżej 1/25s, a i to wydaje się za długo. Jak sam zresztą zauważyłeś nie można na ceremonii ślubnej uronić ani chwili i w związku z tym co komu po poruszonych zdjęciach. Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest jasny zoom, albo żonglerka stalkami.

iwowie
26-09-2007, 16:11
Kup sobie tamrona 17-50 2,8 - reportaż, tokina 50-135 2,8 lub 85 1,8 nikkor na plener i wszystko.

bukowy dziad
26-09-2007, 16:17
no coz - ja sie raz dalem Jackowi namowic na opcje z 18-200, w ostatnią sobote zrobilem ten sam kosciol 28-70 i nic a nic nie zaluje powrotu na jasną strone mocy. po co komu wyrazni goscie w tle, jak i tak przewaznie ludzie w kosciele miny maja takie, ze lepiej ich profilaktycznie rozmazac?:) o tym, ze mala GO w kosciele to jest to, mozna sie przekonac na bodaj 3 zdieciu w ostatnim secie slubnym Niedzwiedzia:)
o takich drobnostkach jak walka z szumem (poki nie nastala era d3;)) wspominam tylko nawiasem (bo nie temu sie podporzadkowuje dobor przyslony itp.) - ale jak wiadomo szum bardzo milo sie chowa w obszarach nieostrosci:)

Shihan
26-09-2007, 16:59
zrobiłem ostatnio 3 śluby - miałem wiele szkiełek w torbie - łącznie z pożyczonym Nikkorem 17-55/2,8 , swoim 85/1,4 i 50/1.8, 70-200/2.8. Wiecie co? Po kilku zmianach obiektywów załozyłem 18-200 VR i został do końca. Na następnych ślubach już w ogóle nie wziełem ze sobą 17-55/2.8, 50/1.8.
W reporterce - kościół, wesele cały czas baaardzo polecam: 18-200 VR i długie czasy, wyższe ISO. A plener co kto ma dobrego, nie musi być jasne (to, że ja wakurat mam to nieistotne) - 85 mm i 70-200.

Kilka stałek to bardzo dobre rozwiązanie jak się ma 2-3 body. Drugie body i tak powinno się mieć na wypadek awarii (ja miałem - analogowego F801 z 35-105).

Ja też sobie chwalę N 18-200VR do reportażu. Uważam to rozwiązanie za rozsądne i do tego wygodne dzięki VR. Na odbitkach 15-21 a nawet 21-30 zupełnie wystarczające. Mam znajomego, który robi śluby tylko stałkami i porównując jego zdjęcia do moich to u niego jest jeden wielki portret na moich zdjęciach robionych 18-200VR widać pierwszy, drugi i trzeci plan. Zdjęcia robione stałkami, są może trochę lepszej jakości ale w porównaniu do zooma są mniej ciekawe. Zoomem łatwiej jest zbudować ciekawsze ujęcie. Pokazując dwa albumy jeden zrobiony na stałkach a drugi na zoomie to wszyscy wybierają ten ten z gorszą jakością, beznadziejny i mało profesjonalny 18-200VR:-D

Jacek, mam banki ustawione na 1/60, 1/30 i 1/15 ale 1/8 jakoś się nie odważyłem zastosować. Hmm ale skoro napisałeś, że wychodzi...

Shihan
26-09-2007, 17:22
Czytam to forum z góry do dołu i na odwrót i wszędzie widać pogoń za jakością. Mam wrażenie, że dobre ujęcia schodzą na drugi plan. To my narzucamy jakość klientowi i to taką, która nam pasuje a klientowi już dawno się percepcja skończyła , żeby to zauważyć. I mam wrażenie, że nożyczki coraz bardziej się od siebie oddalają.

Shihan
26-09-2007, 17:32
no coz - ja sie raz dalem Jackowi namowic na opcje z 18-200, w ostatnią sobote zrobilem ten sam kosciol 28-70 i nic a nic nie zaluje powrotu na jasną strone mocy. po co komu wyrazni goscie w tle, jak i tak przewaznie ludzie w kosciele miny maja takie, ze lepiej ich profilaktycznie rozmazac?:) o tym, ze mala GO w kosciele to jest to, mozna sie przekonac na bodaj 3 zdieciu w ostatnim secie slubnym Niedzwiedzia:)
o takich drobnostkach jak walka z szumem (poki nie nastala era d3;)) wspominam tylko nawiasem (bo nie temu sie podporzadkowuje dobor przyslony itp.) - ale jak wiadomo szum bardzo milo sie chowa w obszarach nieostrosci:)

Ciekawy jestem, gdybyś się zapytał klienta, jakich chce gości: ostrych czy rozmytych to jak myślisz co by Ci odpowiedział? :-D A tak po 20 latach powie do żony: zobacz Kaśka ten durny Kowalski był na naszym ślubie. Zabierasz im tę przyjemność :-D

bukowy dziad
26-09-2007, 17:49
wiesz - gdyby robic zawsze tylko tak jak chce klient (a raczej wydaje mu sie, ze chce, bo tak naprawde to nie chce tylko jeszcze o tym nie wie;) ) to szybko mozna by zejsc do najgorszego poziomu bezceremonialnie zenujacego kotleciarstwa, gdzie najistotniejsze ujecia z reportazu to bedą "czerwone mordy" gosci nad rosolem - bo najwazniejsze przeciez, zeby kazdy z gosci byl na zdieciach, a focenie przy rosole to sposob najlepszy na niepominiecie nikogo...

co do gosci: ja bym nie chcial w swoim albumie slubnym zdiec gosci z minami znudzonymi, a czasem niemal przygnebionych. i z pewnoscia jak przyjdzie mi stawac kiedys przed oltarzem to wybacze swojemu fotografowi brak takich gosci na zdieciach, bo wiem z doswiadczenia, jak trudno jest upolowac kogos w kosciele kto nie ma miny idacego na skazanie, ew. uczestnika nudnego wykladu o przyrodzie nieozywionej.

aha - pierwszy slub (jako drugi foto, slub kuzynki to byl z reszta) robilem kitem - tam siłą rzeczy goscie byli wyrazni. i to bylo chyba najwiekszym minusem zdiec patrzac z perspektywy czasu i doswiadczen...

bartoszek
26-09-2007, 17:50
Wielkie dzięki za pomoc i jeszcze raz sorki za poruszanie tak oklepanego tematu na forum.
Trochę mi zejdzie na myśleniu co tu zakupić,bo blokuje mnie kaska.Jasne zoomiki są extra,ale te ceny...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon9.gif)
Gdybym na tym zarabiał to widziałbym sens wydania takiej kaski,bo szybko by się to zwróciło,ale tak
jeszcze długo nie będzie bo mam mało czasu a poza tym jeszcze za mało umiejętności żeby robić takie
odpowiedzialne zlecenia
Chyba pozostanę przy stalkach:
-rozwiązanie mniej uniwersalne,bo trzeba je zmieniać
-ceny osiągalne dla mojej kieszeni
-dobra jakość fotek

Shihan
26-09-2007, 18:01
wiesz - gdyby robic zawsze tylko tak jak chce klient (a raczej wydaje mu sie, ze chce, bo tak naprawde to nie chce tylko jeszcze o tym nie wie;) ) to szybko mozna by zejsc do najgorszego poziomu bezceremonialnie zenujacego kotleciarstwa, gdzie najistotniejsze ujecia z reportazu to bedą "czerwone mordy" gosci nad rosolem - bo najwazniejsze przeciez, zeby kazdy z gosci byl na zdieciach, a focenie przy rosole to sposob najlepszy na niepominiecie nikogo...

co do gosci: ja bym nie chcial w swoim albumie slubnym zdiec gosci z minami znudzonymi, a czasem niemal przygnebionych. i z pewnoscia jak przyjdzie mi stawac kiedys przed oltarzem to wybacze swojemu fotografowi brak takich gosci na zdieciach, bo wiem z doswiadczenia, jak trudno jest upolowac kogos w kosciele kto nie ma miny idacego na skazanie, ew. uczestnika nudnego wykladu o przyrodzie nieozywionej.

aha - pierwszy slub (jako drugi foto, slub kuzynki to byl z reszta) robilem kitem - tam siłą rzeczy goscie byli wyrazni. i to bylo chyba najwiekszym minusem zdiec patrzac z perspektywy czasu i doswiadczen...

No to wcale się nie dziwię, że nie lubisz gości na zdjęciach. Ja nie robię tych nad rosołem, smutnych i przygnębionych. U mnie na zdjęciach są weseli. A jak się zdarzy taki, to jak mnie zobaczy, to zawsze się uśmiechnie. Słuchaj może ty nie lubisz robić tych zdjęć.

robin102
26-09-2007, 18:31
... Zmiana szkła to jednak strata czasu. W 18-200VR jedno przekręcenie pierścienia i już. A bywają na ślubach momenty bezcenne.
Czasu na ślubie jest aż nad to można sie wymodlić przy okzaji. Ja robiłem na dwa body i miedzy nimi też szkła wędrowały (stałki). Nie mam dużych doświadczen w robieniu ślubów ledwo kilka razy, ale jak bym zobaczył gościa z zoomem n18-200 np na moim ślubie to bym chyba zemdlał z wrażenia. Choć z drugiej strony to taki sporych rozmiarów zoomik może służyć jak tzw przedłużenie prestiżu fotografa bo stałki to z większego body mało co widać. he he he

gary
26-09-2007, 18:38
Tylko czy młodzi odbierając odbitki zauważą różnicę w jakości miedzy fotami z jasnych stałek a fotami robionymi z pomocą przytaczanego przez Jacka 18-200VR?
TAK :)

robin102
26-09-2007, 18:41
Jak z drugiej strony za operatora będzie robił Gary to nawet 100 letnia babcia Klementyna zauważy różnicę.
he he he

bukowy dziad
26-09-2007, 18:46
No to wcale się nie dziwię, że nie lubisz gości na zdjęciach. Ja nie robię tych nad rosołem, smutnych i przygnębionych. U mnie na zdjęciach są weseli. A jak się zdarzy taki, to jak mnie zobaczy, to zawsze się uśmiechnie. Słuchaj może ty nie lubisz robić tych zdjęć.
hmmm...
zdaje sobie sprawe, ze nie zawsze moje wypowiedzi sa latwe w odbiorze - zdarza mi sie budowac zdania zdecydowanie za dlugie, pelne wprowadzajacych chaos dygresji itd. itp...ale mimo wszystko rzadko mi sie tez zdarza, by ktos byl tak daleko od zrozumienia mojej wypowiedzi (przeciez nie najtrudniejszej). bo jesli powyzsza Twoja wypowiedz nie wynika z niezrozumienia, to ze zlej woli - zakladam, ze tak nie jest.

Shihan
26-09-2007, 19:03
hmmm...
zdaje sobie sprawe, ze nie zawsze moje wypowiedzi sa latwe w odbiorze - zdarza mi sie budowac zdania zdecydowanie za dlugie, pelne wprowadzajacych chaos dygresji itd. itp...ale mimo wszystko rzadko mi sie tez zdarza, by ktos byl tak daleko od zrozumienia mojej wypowiedzi (przeciez nie najtrudniejszej). bo jesli powyzsza Twoja wypowiedz nie wynika z niezrozumienia, to ze zlej woli - zakladam, ze tak nie jest.

Nie chciałem Cię urazić i nie było też złej woli, co do zrozumienia to wybacz, ale OK wezmę pod uwagę twoje umiejętności pisania na przyszłość. Kurna chyba jestem konfliktowy, ale nie planuję tego.:-D

Jacek_Z
26-09-2007, 20:02
wiesz - gdyby robic zawsze tylko tak jak chce klient (a raczej wydaje mu sie, ze chce, bo tak naprawde to nie chce tylko jeszcze o tym nie wie;) ) to szybko mozna by zejsc do najgorszego poziomu bezceremonialnie zenujacego kotleciarstwa, gdzie najistotniejsze ujecia z reportazu to bedą "czerwone mordy" gosci nad rosolem - bo najwazniejsze przeciez, zeby kazdy z gosci byl na zdieciach, a focenie przy rosole to sposob najlepszy na niepominiecie nikogo....
To jest bardzo delikatna sprawa. W końcu to klient płaci - klient wymaga, powinno się więc niby robić, co on chce. Z drugiej - ty sie podpisujesz pod zdjęciami, więc chcesz by były wg ciebie dobre. Najczęścej robi sie trochę zdjęć "po swojemu" i trochę "standardowo". Potem oni wybierają sobie co lepsze.
czasami (a naet często) jak oni oglądają cudze śluy to się im podoba takie artystyczne. A jak mają wybierac ze swojego - wybierają standard. Mało kiedy ma się takich klientów dających wolną rekę, współpracujących i chcących dobrych fotografii. Najczęściej chcą by było wszystko i wszystkich wyraznie widać i by wyszli ładnie. Troche bez wyobraźni. Trzeba edukować, ale z drugiej strony bez przegięć - bo nie odbiorą materiału :-D . Na spotkaniu wstępnym trzeba być psychologiem i wyczuć co chcą. Bo czasami mówią co innego przy zamówieniu, a co innego przy odbiorze zdj.

bukowy dziad
26-09-2007, 21:31
Kurna chyba jestem konfliktowy, ale nie planuję tego.:-D
uswiadomienie sobie swoich wad to pierwszy krok do ich przezwyciezenia - powodzenia.



To jest bardzo delikatna sprawa. W końcu to klient płaci - klient wymaga, powinno się więc niby robić, co on chce. Z drugiej - ty sie podpisujesz pod zdjęciami, więc chcesz by były wg ciebie dobre. Najczęścej robi sie trochę zdjęć "po swojemu" i trochę "standartowo". Potem oni wybierają sobie co lepsze.
czasami (a naet często) jak oni oglądają cudze śluy to się im podoba takie artystyczne. A jak mają wybierac ze swojego - wybierają standart. Mało kiedy ma się takich klientów dających wolną rekę, współpracujących i chcących dobrych fotografii. Najczęściej chcą by było wszystko i wszystkich wyraznie widać i by wyszli ładnie. Troche bez wyobraźni. Trzeba edukować, ale z drugiej strony bez przegięć - bo nie odbiorą materiału . Na spotkaniu wstępnym trzeba być psychologiem i wyczuć co chcą. Bo czasami mówią co innego przy zamówieniu, a co innego przy odbiorze zdj.

trudno sie w sumie nie zgodzic* - pozostaje zyczyc sobie i innym samych "wyrobionych";) klientow...albo osiagniecia poziomu, kiedy to my decydujemy dla kogo chcemy robic zdiecia:).
w kazdym razie malo ktory klient decyduje sie na wybor fotografa nie ogladajac wczesniej jego portfolio. jesli fotograf jest sensowny, to zdiecia w portfolio sa zazwyczaj reprezentatywne i na ich podstawie mozna sobie wyrobic pojecie o jego stylu. trudno mi sobie w tym momencie wyobrazic, zeby najpierw klient wybral mnie na podstawie moich zdiec, a potem zaczal dyktowac: "wolalbym szerzej, glebiej, bardziej/mniej skosnie, z dolu, z gory itd...". jakby tak wolal to niech poszuka kogos, kto tak fotogafuje - jakbym calkiem mial robic pod klienta to nawet bym z tymi slubami nie zaczynal, bo wiem, ze jeden sezon i bym sie kompletnie wypalil i na aparat patrzyl z obrzydzeniem.
rozumiem klienta, ktory mi powie jak ostatnio "na weselu bedzie sporo dzieci - prosze sie na nich skupic", albo nie zgodzi sie na jakas plenerową fanaberie, ale juz goscia, ktory by mi dyktowal jaką przyslone zastosowac w kosciele bym z calym szacunkiem odeslal do kogos innego (najchetniej do wszystkich diablow, coby swini kolegom nie podkladac;) ). bo to nie ma juz nic wspolnego z tym, ze w secie trzeba oddac klientowi troche "standardow" - to juz jest proba wymuszenia wygladu podstaw czegos, co mozna nazwac "osobistym stylem", a od tego kroczek do calkowitej tego stylu utraty - generalnie dokladnie przeciwny kierunek ruchu, niz ten ktory powinien byc celem kazdego fotogafa.
jesli z kolei klient wybiera fotografa bez ogladania portfolio to problemu nie widze zupelnie - jego ryzyko:).



*standard;p

iwowie
26-09-2007, 21:37
To jest bardzo delikatna sprawa. W końcu to klient płaci - klient wymaga, powinno się więc niby robić, co on chce. Z drugiej - ty sie podpisujesz pod zdjęciami, więc chcesz by były wg ciebie dobre. Najczęścej robi sie trochę zdjęć "po swojemu" i trochę "standartowo". Potem oni wybierają sobie co lepsze.
czasami (a naet często) jak oni oglądają cudze śluy to się im podoba takie artystyczne. A jak mają wybierac ze swojego - wybierają standart. Mało kiedy ma się takich klientów dających wolną rekę, współpracujących i chcących dobrych fotografii. Najczęściej chcą by było wszystko i wszystkich wyraznie widać i by wyszli ładnie. Troche bez wyobraźni. Trzeba edukować, ale z drugiej strony bez przegięć - bo nie odbiorą materiału :-D . Na spotkaniu wstępnym trzeba być psychologiem i wyczuć co chcą. Bo czasami mówią co innego przy zamówieniu, a co innego przy odbiorze zdj.

Bardzo dobrze ujęte, jestem tego samego zdania, wiem coś o ślubach.

odie83
26-09-2007, 21:47
Zoom budget: Tamron 17-50/2.8

:lol:
w zeszły weekend całe wesele z poprawinami i plenerem zrobiłem tym szkłem (z reszta jedynym jakie posiadam) i powiesz szczerze że dało radę :D
czasem brakowało mi ogniskowej tak ok. 100mm ale jakoś to przebolałem...
Trochę racji ma na pewno Jacek z tym 18-200 VR... Skoro i tak doświetla się lampą w wielu sytuacjach to nie trzeba aż tak jasnego szkła, z resztą VR na pewno jeszcze pomoże...

Jacek_Z
26-09-2007, 22:08
Oj ten 18-200 to nie jest jedyne możliwe do używania szkło. Ja dodałem je do spisu tych wymienionych wcześniej. Nie mówię, że nie idzie tego zrobić na stałkach czy jasnych zoomach. Ale szczególnie przy stałkach wolałbym pracować na kilku body.

odie83
26-09-2007, 22:48
Ale szczególnie przy stałkach wolałbym pracować na kilku body.
To zmienia postać rzeczy. 3 body i w każdym inna stałka... to już byłby luksus, bo po tamtym weselu nie wyobrażam sobie korzystania z 3 szkieł i 1 body np. podczas imprezy weselnej. Co innego jeśli chodzi o plener robiony w inny dzień niż wesele... Jest więcej czasu i można się pobawić ;)

Shihan
26-09-2007, 23:49
uswiadomienie sobie swoich wad to pierwszy krok do ich przezwyciezenia - powodzenia.

*standard;p

Napisałem to celowo, żeby Cię nie pogrążyć. Ale widzę odporny jesteś.:mrgreen:

Borowa
27-09-2007, 10:49
Hej

Mam 4 śluy za sobą, nie jest to dużo ale był to pierwszy sezon - a po oponiach Młodych bardzo udany...

Używam w kościele
- 12-24 tokina (własność) i raz Nikona 12-24 (wiekszej różnicy nie ma więc po co przepłacać)
- 50/1.4 - tylko jeden ślub (nowość u mnie w torbie)
- 18-70 KIT - daje radę
- 80-200 - głównie plener - lubię odejść i mięć GO na główy Młodych - i ładnie rozmyte tło (szkło sprzedałem - zamierzam kupić VRke ze względu na czsy
- no i najbardziej HARD CORE 10.5 Fisheye - no nie w kościele bo to ludziom się nie podoba - ale imprezy robi się super

Do tego wszytskiego Sabina, ISO 500-800 czasy od 1/10 na monopodzie - uważam że to jest super rozwiązanie... za 150zł... :D

Pozdrawiam
Paweł

bukowy dziad
27-09-2007, 12:39
Napisałem to celowo, żeby Cię nie pogrążyć. Ale widzę odporny jesteś.:mrgreen:

z mojej strony EOT, coby przypadkiem nas nie pomylono w mysl znanego powiedzenia.

rotor
18-10-2007, 19:43
Hej



Do tego wszytskiego Sabina, ISO 500-800 czasy od 1/10 na monopodzie - uważam że to jest super rozwiązanie... za 150zł... :D

Pozdrawiam
Paweł

z monopodem w kościele "tańczysz" ?, MZ i tak za dużą uwage fotograf skupia na sobie podczas ceremoni , do tego jeszcze monopod, hm...

waski79
28-10-2007, 01:33
Witm.
Doświadczyłem ostatnio pracy związanej z fotografowaniem ślubów.
Robiłem 50/1.4 i 85/1.8
jest szkło które sprawdzi się w 100% na ślubach 17-55/2.8
Pozdrawiam :)

Gawronnek
28-10-2007, 01:38
przydać może się każdy obiektyw, i nie tylko na ślubach, nigdy nie wiadomo jakie warunki sie zastanie, dlatego targam całą stopkę, ale w zasadzie nie zdejmuje 17-55 z body

Jacek_Z
28-10-2007, 12:40
powinno sie chyba podsumowac wątek tak: nalezy wypróbowac kilka szkieł zanim sie na cos zdecydujesz. Każdy fotograf inaczej pracuje.
Ja miałem krótką chwile podpietego Nikkora 17-55/2.8 i go szybko zdjełem na rzecz 18-200 którym mogłem łapac więcej światła zastanego niz 17-55 (dzieki VR, slub jest w większości bardzo statyczny) oraz mogłem w kazdej chwili przekśc na tele i zrobic zbliżenie.

robin102
28-10-2007, 14:22
A ja bym prosił doświadczonych kolegów w foceniu ślubów żeby tak sie rozpisali jakich szkieł używają i jaką drogę do tego najskuteczniejszego zestawu przeszli. Tak konkretnie na dziś czego używacie ?
Niby każdy ma swoje preferencje ale ......

Gemini
29-10-2007, 02:14
Witaj ... porozglądaj się za Sigmą 17-70 f/2.8-4.5 i zakres, i światełko w Kościołach sprawują się bardzo dobrze ;)

robin102
29-10-2007, 13:19
To nie bardzawe szkiełko do focenia ślubów za które bierze sie pieniążki. Ot dla znajomych, dla rodziny to takim sporżetem bez krepacji można obskoczyć uroczystosć i ładnie będzie.

koziak
13-02-2008, 20:00
A ja bym prosił doświadczonych kolegów w foceniu ślubów żeby tak sie rozpisali jakich szkieł używają i jaką drogę do tego najskuteczniejszego zestawu przeszli. Tak konkretnie na dziś czego używacie ?
Niby każdy ma swoje preferencje ale ......

W zwiazku z tym, że cały czas szukam odpowiedniego zestawu to napiszę jaką drogę przeszedłem z obiektywami na ślubach:
Używałem Sigmy 18-50 f/2.8 i Nikkora 85 f/1.8 ( Już sprzedane).
Póżniej Nikkor 17-55 f/2.8 i Nikkor 80-200 f/2.8 ( sprzedany).
Teraz przed sezonem 2008 posiadam Nikkora 17-55 f/2.8, Nikkor 85 f/1.4 (w drodze do mnie) oraz w planach Nikkor 180 f/2.8. Z dwoma ostatnimi mam cały czas dylemat, bo wcześniej byłem pewny, że kupię N 70-200 Vr. No ale na razie powalczę ze stałkami i pewnie skończy się na tym, że z lenistwa je sprzedam i kupię w końcu 70-200 VR.

giziol
13-02-2008, 20:07
cos czuje ze jak kupisz 85 1,4 to juz go nie oddasz:), a ten 17-55 jakos mnie nie przekonuje ;/ masz jakies sampelki slubne z niego?

koziak
13-02-2008, 20:22
cos czuje ze jak kupisz 85 1,4 to juz go nie oddasz:), a ten 17-55 jakos mnie nie przekonuje ;/ masz jakies sampelki slubne z niego?

Proszę bardzo kilka fotek z mojej stronki. Jak chcesz do wglądu Nefy to daj cynk.
1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/02/017-1.jpg
źródło (http://fotpix.superhost.pl/foty/Forum%20Nikon/017.jpg)
2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/02/020-1.jpg
źródło (http://fotpix.superhost.pl/foty/Forum%20Nikon/020.jpg)
3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/02/024-1.jpg
źródło (http://fotpix.superhost.pl/foty/Forum%20Nikon/024.jpg)
4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/02/025-1.jpg
źródło (http://fotpix.superhost.pl/foty/Forum%20Nikon/025.jpg)
5.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/02/026-1.jpg
źródło (http://fotpix.superhost.pl/foty/Forum%20Nikon/026.jpg)

Ciemności panowały okrutne w tym kościele, zaczynałem robić z lampą, ale w końcu się przemogłem i ją wyłączyłem.

hubymac
13-02-2008, 23:08
Koziaku...prosba
Mam podobny dylemat dotyczacy zakupu 17-55 vs sigma 18-50. Powiedz co Ciebie przekonalo do zamiany? Nosze sie z zamiarem kupna jednego topowego szkielka i waham sie pomiedzy 17-55 a 70-200. Reszte uzupelnie czyms tanszym.
Bede wdzieczny za rozwianie pewnych watpliwosci
Pozdrawiam

giziol
13-02-2008, 23:55
kurcze ja to bym byl bardziej a nikkorem 12-24 a na drugie body wrzucil 50 1,4 tak tez chyba zrobe. fisha tez chialem ale nie wiem sam ;)

koziak
14-02-2008, 00:15
Koziaku...prosba
Mam podobny dylemat dotyczacy zakupu 17-55 vs sigma 18-50. Powiedz co Ciebie przekonalo do zamiany? Nosze sie z zamiarem kupna jednego topowego szkielka i waham sie pomiedzy 17-55 a 70-200. Reszte uzupelnie czyms tanszym.
Bede wdzieczny za rozwianie pewnych watpliwosci
Pozdrawiam

Solidność, szybki i precyzyjny AF, cicha praca AF, plastyka zdjęć, praca na f/2.8.


kurcze ja to bym byl bardziej a nikkorem 12-24 a na drugie body wrzucil 50 1,4 tak tez chyba zrobe. fisha tez chialem ale nie wiem sam ;)

A ten 12-24 to też mi po głowie chodzi. No, ale do idealnego składu szkiełek daleka droga. Widzę, że jeszcze pożągluję tymi obiektywami.

RBT
14-02-2008, 00:41
Czym jestem starszy i przybywa doświadczeń, tym bardziej upewniam się, że nie należy kombinować jeśli są proste i dla mnie oczywiste rozwiązania. Jeżeli mówimy o DX to najbardziej uniwersalnym zestawem będzie 17-55 f 2,8, oraz 50 -150 f 2,8. Tego drugiego nie mam, używam 70-200 i jest on ciut za długi. Większość stałek jest dobra do eksperymentów, które nie zawsze znajdą uznanie w oczach klienta. Mam tu na myśli ich pracę na pełnym otworze. Oczywiście w torbie powinno znajdować się zawsze jeszcze jakieś szerokie szkło.
Przy pełnej klatce zaś 24-70 f 2,8 oraz 70-200 f 2,8 jest obowiązkowym wyposażeniem. Praca dwoma aparatami jest skuteczniejsza, a trzema, zwłaszcza z podpiętymi stałkami bardzo niewygodna i najczęściej pozbawiona sensu.

giziol
14-02-2008, 01:01
czyli w/g ciebie powinno sie miec caly czas w pogotowiu zalozony zakres 24-200 bo obydwa zestawy czy ff czy dh tyle wlasnie daja . emm kazdy pracuje jak lubi, jak czuje ,jak widzi ten temat, jak juz powiedzial Adam Trzcionka, ze mozna caly slub wyczesac jedna stalka 35 1,4 podpieta pod wiadomo co;) i ja mu wierze, a majac 2 body z optymalnymi dla siebie 2ma stalkowymi zakresami jest rownie dobrze czasem nawet lepiej. Czasem zoomy to takie zabezpieczenie a bo nie chce sie podejsc a bo szybciej przekrece zakres zanim tam dojde:) a bo sam nie wiem jeszcze jaki kadr itd... . Co do pracy na 3 korpusach, hmm no 3* D3 to bym nie chcial miec na sobie, ale jeden z filmu "Master of weddings photographers" nie pamietam jzu jak sie nazywal obskakiwal wlasnie uroczystosc z 3ma puszkami Leica M8 i 3ma stalkami, mial taka koncepcje 3mal sie tego i super mu to wychodzilo;)

Redskull
14-02-2008, 14:31
Hm...Piszecie pieeekne slowa, wymieniacie pieeekne obiektywy. Ale ktos zastanowil sie kiedy ten sprzet ma sie odrobic na slubach? Wezmy pod uwage taki zestaw (PRZY OBLICZENIACH BEDE BRAL POD UWAGE SWOJ ZESTAW I SWOJE STAWKI)

ND300, MB-D10, T17-50/2.8, N80-200/2.8, SB-800, 4x2GB ULTRA II, Drugi aku(orginal). Cena zestawu (BRUTTO) około 13000zl. Ja zestaw budowalem od poczatku po przesiadce z Canona, ale jako, ze na rynku dzialam juz chwilke mam zakontraktowane 30 slubow na 2008.

Przy zalozeniu:

zostaje mi ze slubu "na czysto" 800zl
mam 30 slubow

30x800=24000

W moim przypadku zestaw odrobi sie w jeden sezon. Od podanej przeze mnie kwoty nalezy odliczyc podatek, paliwo, telefony. Jakies 4000zl. Ktos powie: "czego koles chce, zostaje mu 7000 i jeszcze narzeka?". A ja powiem: 7000:12=583. Tyle wlasnie zostaje miesiecznie.

Niech kazdy inwestuje/buduje zestaw "marzen", ale zawsze mierzcie sily na zamiary, bo utopic pieniadze jest baaardzo latwo.

eldritch
14-02-2008, 14:43
Redskull, dobrze liczysz,
ale może ktoś chce mieć fajny sprzęt za darmochę, a nie zarobić ślubami na życie...

z drugiej strony,
ja bym do tego jeszcze dodał, iż większość sprzętowych onanistów, którzy rozpisywali się na temat jakości i pożądania super obiektywów do ślubów robi co najwyżej mierne zdjęcia, którym brak nie tylko pomysłu, ale i wykonanie techniczne przedstawia dużo do życzenia... więc się czasem też zastanawiam po co im to...

Podam taki przykład:

pewien znany mi z widzenia fotograf robi zdjęcia okazjonalne (nie będę wymieniał jakie) - do niedawna fotografował F5tką z kilkoma fajnymi szkłami w tym N501.4 i N85 - nie wytrzymał konkurencji na analogu i od tego roku przesiadł sie na D80 dokupił lepsze oświetlenie ELFO.
Problem w tym, że ja przychodzę robić zdjęcia z tych samych okazji moim marnym D70s z N18-70 i nie widzę specjalnej różnicy. Co gorsza nie tylko w jakości techniczno-sprzętowej (odbitki 10/15 i sporadycznie 15/21), ale także w kadrowaniu, uchwyceniu momentu, oświetleniu itp. (nie widzą jej także inne osoby, ktore oglądają zdjęcia, a już na pewno nie na tyle by jemu za nie placić).
Więc ja się zastanawiam po co chłopak wydawał tyle kasy na tę F5tkę - chyba tylko dla przyjemnosci... Teraz gdyby wyskoczył z D300 lub D3 to bym sie chyba z... ze śmiechu.

Redskull
14-02-2008, 14:49
Ja tez nie zarabiam tylko slubami(mam 2 firmy), ale wywalic na "dzien dobry" 13 koła i liczyc, ze masz fajny sprzet za darmoche to idiotyzm! Ja zeby oddac slub spedzam przez monitorem ok 20-30h (obrobic fotki, poskladac ksiazke, poprojektowac okladki) tego juz nie skalkulowalem, a powinienem...

max_xm
14-02-2008, 15:07
Nie mam żadnego szła z VR więc doświadczenia nie mam, teraz szklarnia i pucha dużo lepsza choć zoomami nie robiłem jeszcze ślubów ale zanim D200 zaczął leżeć w torbie to główne szkła 12-24 tokina 50 1.8 i 85.18 plener również lubiana sigma 70-200 2.8

RBT
14-02-2008, 18:28
Faktycznie temat zszedł trochę ze szkieł "w miarę tanich" na najlepsze. Kalkulacja ekonomiczna jest bardzo ważna, ale nie możemy też popadać w przesadę i proponować amatorskiego sprzętu do zawodowej, i co tutaj ważniejsze, odpowiedzialnej pracy. Proszę także zwrócić uwagę, że nie zawsze zakupiony sprzęt używany jest tylko na ślubach, może amortyzować się także przy innych pracach. Odnosząc się do jednej z powyższych wypowiedzi, dodam tylko, że moim ostatnim filmowym Nikonem był F 5 i porównywanie go z D 70 jest co najmniej ryzykowne. Potwierdzi to każdy któremu było dane popracować tym sprzętem.
Wracając jeszcze do głównego wątku, w większości wypadków potrzebujemy jasnego zooma i poszukiwanie na siłę innych rozwiązań jest najczęściej wyważaniem otwartych drzwi. Pracujemy przecież na żywym organizmie i na eksperymenty ze stałkami często nie ma czasu, lub jest to niepotrzebna komplikacja. Oczywiście zdarzyć się mogą sytuacje wyjątkowe, ale są to wyjątki potwierdzające...
Fotografując ślub jesteśmy w pracy, nie zapominajmy o tym.

hubymac
14-02-2008, 21:30
Dziekuje Koziak. Za zakupem tego nikkora przemawia tez na pewno fakt iz ryzyko BF/FF jest duzo mniejsze, a po tym co pisza tu ludzie o przygodach z serwisami i ewentualna kalibracja to pozal sie Boze. Poza tym nie usmiecha mi sie wysylanie body.
Nurtuje mnie jeszcze kwestia uzytecznosci nowego 14-24 vs 17-55. wlasnie pod katem reporterki slubnej. Czy ktos strzela tym pierwszym i jakie sa Wasze opinie co do zakresu, jakosci szkla etc
pozdrawiam

flakon
14-02-2008, 21:35
hmm ja powiem tak -wszystkim idzie zrobić dobre fotki (widzi sie to w sieci) :) ale...
wesele to praca zarobkowa i teraz zależy chyba kto ile zarabia na czysto na weselu i gdzie sie robi te wesela-mowie o regionie...
Koledzy w stolicy zarobią napewno więcej niż ktoś w jakiejś malej mieścinie ...wiadomo ze ten ostatni będzie brał jakaś "cześć " z tego co bierze ten pierwszy...
..także dobór szkła roboczego będzie postrzegany inaczej przez tych dwóch-każdy z nich będzie chciał mieć TO najlepsze-ale czy warto...napewno warto jeżeli to hobby :)

koziak
14-02-2008, 21:40
Nurtuje mnie jeszcze kwestia uzytecznosci nowego 14-24 vs 17-55. wlasnie pod katem reporterki slubnej. Czy ktos strzela tym pierwszym i jakie sa Wasze opinie co do zakresu, jakosci szkla etc
pozdrawiam

Podpinam sie do pytania!

Daga
15-02-2008, 01:43
Jacku, a można Ciebie prosić o chociaż dwie fotki ślubne w kościele z tego 18-200VR ? - chciałabym zobaczyć efekty pracy tego szkiełka, bo zamierzam sobie takowe sprawić.

Hmm, ja nie mam jakiegoś wielkiegi doświadczenia w fotografowaniu ślubów. Ale wtrącę sie z małymi uwagami jeszcze. Otóż 18-200 jest wg niektórych zbyt ciemny i zdjęcia mogą wychodzić poruszone z uwagi na poruszenie sie obiektów fotografowanych. Warto jednak zauważyć, że jest pewne niebezpieczeństwo w robieniu zdjęć jasnym szkłem przy przysłonie 2,8 na przykład. Gdy ustawiamy małą głębie ostrości i model sie poruszy, to również i w tym przypadku zdjęcie będzie nieostre, nieprawdaż ? -
Zatem nie przesadzajmy z tą jasnością obiektywów aż w takim stopniu.
Znam fotografa, który szczycił sie tym, że zmienił sobie szkła na jasne, och ech jakie to zdjęcia będą piękne (ślubne)... I co ? - a no 30% tych zdjęć do niczego sie nie nadawało - były nieostre, mydlane. Kolejne 30% było takie sobie. Nie jest łatwo zrobić dobrego zdjęcia z takim F obiektom poruszającym sie - czy to w tańcu, czy wolniejszym, ale zawsze ruchu.
DO wszystkiego trzeba mieć wprawę - zarówno do ciemniejszych szkieł z VR jak i jaśniejszych. Jednymi i drugimi można zrobić miodne fotki. Trzeba mieć wyobraźnię i wszystko trzeba umieć odpowiednio wykorzystać.

Pozdrawiam

KS
15-02-2008, 08:44
Daga, w jasnych szkłach chodzi też o naświetlenie poprawnie tła.
W ciemnym kościele, z ciemnym szkłem, możesz jedynie walić lampą ludziom po oczach i naświetlisz tylko ich, tło będzie ciemne. Z jasnym szkłem możesz ustawić dłuższy czas naświetlania, tak, aby jeszcze coś oprócz młodych było widać na zdjęciach i lekko rozjaśnić mordki lampą. Zdjęcia bez lampy, jak jest odpowiednio jasno, też wychodzą pięknie. No, chyba, że zwiększysz ISO w aparacie, ale to zwiększenie szumów etc.

Warto jednak zauważyć, że jest pewne niebezpieczeństwo w robieniu zdjęć jasnym szkłem przy przysłonie 2,8 na przykład. Gdy ustawiamy małą głębie ostrości i model sie poruszy, to również i w tym przypadku zdjęcie będzie nieostre, nieprawdaż ?

Kto w kościele biega z młodych czy gości? ;)
Toż to portrety przeca, no chyba, że się fotografowi łapa trzęsie.

Większe prawdopodobieństwo poruszenia występuje przy dłuższych czasach naświetlania.
Zatem, mając szkło 2,8 a szkło 4,5 to musisz ustawić dłuższy czas na 4,5 aby dostarczyć matrycy odpowiedniej porcji światła no i zamiast np. 1/60 musisz wybrać 1/20 czy 1/30 - gdzie występuje większe prawd. poruszenia?

Daga
15-02-2008, 10:06
Naświetlanie tła ? A w czym tu problem ?
W swoim czasie robiłam zdjęcia z kitem N18-70 i w żadnym wypadku nie mam ciemnego tła na zdjęciach.
Podnosiłam ISO, wydłużałam czas, np. 1/30s i doświetlałam lampą. Lampy musiałam użyć, bo trafiłam na malutkie i bardzo ciemne kościoły niestety. Nawet gdybym miała szkiełko z F2,8 byłoby tak samo. I sądzę, że 1,8 nie zmieniłoby tego, że trzeba było jednak doświetlić światłem błyskowym.
A ISO 400 czy nawet 640 to żaden szum jeszcze, a na pewno niezauważalny na odbitkach, tzn wydrukach ;).

A jeśli chodzi o ruch przy F1,8 na przykład, to wcale nie mówię o bieganiu, itd. Czasem wystarczy ruch głową do tego, by "uciekła" z pola ostrości. Z jasnym obiektywem należy również uważać, i tyle.

Jak już powiedziałam, trzeba mieć odpowiednią wprawę i być świadomym tego co sie robi, bo można wykonać dobre zdjęcia zarówno jasnym szkłem, jak i trochę ciemniejszym, będą nieco inne, ale jedne i drugie mogą być świetne. Najważniejsza jest wyobraźnia, kreatywność i odpowiedni stopień zaznajomienia sie ze swoim sprzętem ;).

Pozdrawiam

hubacz
15-02-2008, 10:41
Daga nie wiem jak dlugo juz fotografujesz zarobkowo ale jak piszesz ze kitem opedzalas slub (czesc reporterska w kosciele ) i dorzucasz ze 18-200 funkcjonalnie jest dla ciebie lepszy (nie gorszy) niz jasny drogi zoom to troche cie nie rozumiem .
Troche bo swiadczy ze chyba nie rozumiesz co daje roznica dziury/dwuch dziur przyszlony i jak to wykorzystac w praktyce.


A jeśli chodzi o ruch przy F1,8 na przykład, to wcale nie mówię o bieganiu, itd. Czasem wystarczy ruch głową do tego, by "uciekła" z pola ostrości. Z jasnym obiektywem należy również uważać, i tyle.

Z drugiej strony powyzszy cytat jest po części przykladem na to ze polskie spoleczenstwo zamawiajac fotografowanie imprezy oczekuje ze wszytskie gemby beda na zdjeciu ostre a palniecie im lampa w "morde" (inaczej tego nazwac nie potrafie) jest jak najbardziej zasadne. Wowczas najzwyczajniej w swiecie klient bedzie zadowolony a fotograf ma latwy zarobek i kolejnego szczesliwego klienta :D. Przy takiej filozofii kazdy kolejny slub staje sie chaltura bo tak szczerze mowiac czym innym on w koncu jest ...

sv
15-02-2008, 10:50
Przy zalozeniu:

zostaje mi ze slubu "na czysto" 800zl
mam 30 slubow

30x800=24000

W moim przypadku zestaw odrobi sie w jeden sezon. Od podanej przeze mnie kwoty nalezy odliczyc podatek, paliwo, telefony. Jakies 4000zl. Ktos powie: "czego koles chce, zostaje mu 7000 i jeszcze narzeka?". A ja powiem: 7000:12=583. Tyle wlasnie zostaje miesiecznie.

myślę, że Twoim podstawowym problemem jest poziom Twoich cen. robienie ślubów za 800 zł to nieporozumienie.

hubacz
15-02-2008, 11:36
sven jaka wg ciebie powinna byc kwota jaka zarobi fotograf za zaoferowanie mlodym 50-100 zdjec z imprezy "ubranych" w produkt gotowy do wreczenia ?

Daga
15-02-2008, 11:49
Hubacz, ale ja wcale nie twierdzę, że 18-200 jest lepszy do fotografowania ślubów niż jasny, drogi zoom, bo oczywiście wcale tak nie jest. Wiadomo, że im jasniejsze szkiełko, tym mniejsza głębia ostrości, itd, pomijajać już krótszy czas naświetlania. Ale znowuż, im dłuższy czas, tym więcej światła zastanego...

Inaczej zaś wygląda już porównanie takiego zooma jak 18-200 i stałek. Oczywiście stałki oferują lepszą jakość (ostrość), większą jasność (niż najjaśniejsze drogie zoomy). Ale stałki trzeba zmieniać, albo iść na ślub z 3 aparatami... Nie jest to wygodne rozwiązanie. Jeden ze ślubów fotografowałam w tak maleńkim kościele, że nie wyobrażam sobie, że mogłabym tam zmieniać obiektywy... Chyba cała uwaga skupiłaby sie na mnie...
Poza tym jak już napisałam wcześniej, znam fotografa, który zmienił swoje zoomy na jasne stałki i schrzanił za przeproszeniem 30% zdjęć (w tym tych ważnych), bo obiekty mu sie poruszyły i "uciekły" z punktu ostrości.

Chciałam tylko powiedzieć, że dobry fotograf zrobi piękne zdjęcia ślubne zarówno ciemnym zoomem ze stabilizacją, jak i jasną stałką.
A podsumowując, który obiektyw będzie naj biorąc pod uwagę wszystkie możliwe wady i zalety, trudno ocenić. Bo tych wad i zalet znajdzie sie chyba mniej więcej tyle samo dla obu możliwości.
Wybieramy ten, który nam pasuje, którym umiemy robić zdjecia i z pełną świadomością możemy sie pod zrobionymi zdjęciami podpisać.

Acha i jeszcze jedno. Ostatnimi czasy na ślubach (w rodzinie czy u znajomych) często widziałam fotografów z 18-70. Nie pamiętam też ślubu, na którym fotograf nie miałby lampy i jej nie używał. I to nie byli jedynie entuzjaści fotografii cyfrowej, to byli również i ludzie, którzy od pokoleń z fotografii żyją.

Pozdrawiam

hubacz
15-02-2008, 12:27
Daga to co mowisz jest prawda! Nie widze jednak problemu jesli chodzi o przymkniecie jesnego zooma do np 5,6 jak to ma 18-200 czy do 4,5 w kicie zeby uzyskac na dana chwile wieksza GO i nieporownywalnie wieksza ostrosc.


Oczywiście stałki oferują lepszą jakość ...
Takich rzeczy lepiej nie opowiadac po tym jak wyszedl 24-70 bo moga czlowieka zjesc ale do rzeczy ;P


... większą jasność (niż najjaśniejsze drogie zoomy)...


... znam fotografa, który zmienił swoje zoomy na jasne stałki i schrzanił za przeproszeniem 30% zdjęć


Ale stałki trzeba zmieniać, albo iść na ślub z 3 aparatami... Nie jest to wygodne rozwiązanie

Jasnosc stalek daje przewage w celnosci AF z racji swojej jasnosci i ostrosci przy tej samej przyslonie co zoom (zakladam ze przy reporterce slubnej nie czas i pora na experymenta z f1.4 :) ) Po tym jak przyszlo mi robic 2 sluby stalkami (na szczescie niezobowiazujaco) uwazam ze jest to zupelnie niepotrzebne zarzynanie sie :>


... (w tym tych ważnych), bo obiekty mu sie poruszyły i "uciekły" z punktu ostrości
To chyba mial/ma czlowiek jakies braki w technice poslugiwania sie sprzetem - nowym sprzetem :)


Ostatnimi czasy na ślubach (w rodzinie czy u znajomych) często widziałam fotografów z 18-70. ... I to nie byli jedynie entuzjaści fotografii cyfrowej, to byli również i ludzie, którzy od pokoleń z fotografii żyją

To ze tacy ludzie fotografuja a wlasciwie robia zdjecia i zarabiaja a raczej dostaja za to pieniadze jest dla mnie specyfika rynku na jaki to robia. Z drugiej strony to tylko chałtura wiec czego oczekiwac wiecej :)

wilus
15-02-2008, 12:31
Chciałam tylko powiedzieć, że dobry fotograf zrobi piękne zdjęcia ślubne zarówno ciemnym zoomem ze stabilizacją, jak i jasną stałką.
ośmiele sie stwierdzić że naprawde dobry fotograf zrobi lepsze zdjęcia stałką, niż ciemnym zoomem
a ten co schrzanił 30% zdjęć pewnie nie miał doświadczenia ze stałkami, troszke trzeba je wyczuć



Acha i jeszcze jedno. Ostatnimi czasy na ślubach (w rodzinie czy u znajomych) często widziałam fotografów z 18-70. Nie pamiętam też ślubu, na którym fotograf nie miałby lampy i jej nie używał. I to nie byli jedynie entuzjaści fotografii cyfrowej, to byli również i ludzie, którzy od pokoleń z fotografii żyją.

...i jak to o nich świadczy?

elanek
15-02-2008, 13:05
...i jak to o nich świadczy?

Ja bym wolał zobaczyć jednak zdjęcia.
Wszyscy fotografowie (teraz) z filmów z cyklu: "Masters of Wedding Photography" używają zoomów. I jakoś żyją, nieźle zarabiają.Tyle o czołówce gatunku.
W większośći przypadków "stałkowiczów" mam wrażenie, że (poza jasnością oczywiście) chodzi im o onanistyczne powiększanie fot i pokazywanie ich na forach innym onanistom. Oczywiście jakość jest znakomita. Jednak NIKT z odbiorców nie zauważy tego w albumie wyklejonym - szuka ładnych kadrów, uśmiechów, wraca z pamięcią do uroczystości.. Przecież sa coraz lepsze, mniej szumiące matryce, więc teza o jasności zaczyna odpadać. Widzę jakie świetne zdjęcia wychodzą z dobrych matryc, na stałkach, po dobrej obróbce.
Uzywanie zoomów daje bardzo wiele: przede wszystkim dyskrecję, szybkość i swobodę w kadrowaniu.
P.S.
Sam używam też stałek - mam tylko jednego zooma. Ale i tak niedługo kupię zooma długiego - zbyt wiele kadrów straciłem...

Adam Trzcionka
15-02-2008, 13:14
Ja bym wolał zobaczyć jednak zdjęcia.
Wszyscy fotografowie (teraz) z filmów z cyklu: "Masters of Wedding Photography" używają zoomów. I jakoś żyją, nieźle zarabiają...

zobacz, czego używa ascough, dla mnie mistrz. zobacz czego używa denis. fenomenem jest yervant, który jednak fotografuje głownie plenery i sceny aranżowane i obrabia w bardzo specyficzny sposób, gdzie Go nie ma znaczenia. stałka to stałka - wiecej światła i koniec. tylko trzba umiec/chcieć nim operować, bo zoom na pewno wygodniejszy i nogi mniej bolą ;-)

sv
15-02-2008, 14:46
sven jaka wg ciebie powinna byc kwota jaka zarobi fotograf za zaoferowanie mlodym 50-100 zdjec z imprezy "ubranych" w produkt gotowy do wreczenia ?

to zależy oczywiście od tego na jakim poziomie jest wspomniany "produkt gotowy do wręczenia" :-)
Ja robię zdjęcia ślubne (reportaż i plener) za 2600 (bez albumu).

Daga
15-02-2008, 15:49
Sven, obejrzałam Twoją galerię. Mogę zapytać jakich obiektywów używasz ? - zarówno do ślubów jak i krajobrazów.

koziak
15-02-2008, 17:48
myślę, że Twoim podstawowym problemem jest poziom Twoich cen. robienie ślubów za 800 zł to nieporozumienie.

Myslę, że dużo zależy tu od regionu w jakim mieszkasz.

elanek
15-02-2008, 18:15
zobacz, czego używa ascough, dla mnie mistrz. zobacz czego używa denis. fenomenem jest yervant, który jednak fotografuje głownie plenery i sceny aranżowane i obrabia w bardzo specyficzny sposób, gdzie Go nie ma znaczenia. stałka to stałka - wiecej światła i koniec. tylko trzba umiec/chcieć nim operować, bo zoom na pewno wygodniejszy i nogi mniej bolą ;-)

Jeff Ascough podobno już nie foci Leikami. Denis Reggie foci również zoomami i używa lampy błyskowej (dyfuzorem).
Co do stałek to się kłócił nie będę (sam wolę bo wymuszają na mnie ciekawsze i bardziej zdecydowane kadry, ostrzejsze cięcia - ale spłaszczanie dyskusjo do poziomu: ci, co używają stałek umieją sporo więcej od tych co mają zoomy, o chodzeniu, bólu nóg jest dużym uproszczeniem.

sv
15-02-2008, 18:27
Sven, obejrzałam Twoją galerię. Mogę zapytać jakich obiektywów używasz ? - zarówno do ślubów jak i krajobrazów.

to jest dosyć długa lista :-)

flakon
15-02-2008, 18:47
myślę, że Twoim podstawowym problemem jest poziom Twoich cen. robienie ślubów za 800 zł to nieporozumienie.
jaki problem-takie sa ceny runku mój drogi-więcej nie zarobisz -bo nikt ciebie nie zamówi

flakon
15-02-2008, 18:51
Myslę, że dużo zależy tu od regionu w jakim mieszkasz.
dokładnie !!!

elanek
15-02-2008, 19:05
Myslę, że dużo zależy tu od regionu w jakim mieszkasz.

Niekoniecznie. Liczy się oprawa interesu. Jak masz swój lokal, studia, na ścianach wiszą jakieś duże odbitki ślubne to cena wyższa nie boli klienta. Jak chodzisz pokazywac zdjęcia z albumem, masz małą, słabą albo wogóle nie masz strony internetowej to już gorzej

koziak
15-02-2008, 19:22
\ Jak masz swój lokal, studia, na ścianach wiszą jakieś duże odbitki ślubne to cena wyższa nie boli klienta. Jak chodzisz pokazywac zdjęcia z albumem, masz małą, słabą albo wogóle nie masz strony internetowej to już gorzej

Uwierz mi, że u mnie tak nie jest. Miałem studio przez rok, ludzie nie chcieli mi zapłacić 15 zł za 8 szt. zdjęć dowodowych, nie wspominam o fotoreportażu ślubnym. Zamknąłem studio, mam stałą pracę a ślubami zajmuję się dodatkowo. W tym roku podniosłem cenę z 900 do 1100 (wiem, że dla niektórych to smieszne ceny) i na dzień dobry 5 par się nie zdecydowało. Jedyne wyjście to nie ugrzęznąć w jednym miejscu i zacząć robić zdjęcia w zamożniejszym regionie. No, ale wszystko w swoim czasie. Nie spieszę się, cały czas się uczę czegoś nowego. W końcu nadejdą tłuste lata:)

giziol
15-02-2008, 19:49
u mnie za 4szt 21zl tzreba zabulic, ale jest tylko jedna babka, nikomu sie w to babrac nie chce. a studio/lokal w moim miescie to tez raczej niewypal , moze kiedys kiedy nadejda normalne ceny i bedize mozna utrzymac taki lokali, bo to fajna sprawa

Redskull
15-02-2008, 20:38
@sven


myślę, że Twoim podstawowym problemem jest poziom Twoich cen. robienie ślubów za 800 zł to nieporozumienie.

Moja stawka to 1300zl. napisalem, ze 800zl zostaje na czysto. Klania sie czytanie ze zrozumieniem...

sv
15-02-2008, 21:26
@sven



Moja stawka to 1300zl. napisalem, ze 800zl zostaje na czysto. Klania sie czytanie ze zrozumieniem...

Jesteś pewien? to przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś:

" Od podanej przeze mnie kwoty nalezy odliczyc podatek, paliwo, telefony. . ."

Może zacznij pisać ze zrozumieniem?

ekonet
15-02-2008, 22:18
Jesteś pewien? to przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś:

" Od podanej przeze mnie kwoty nalezy odliczyc podatek, paliwo, telefony. . ."

Może zacznij pisać ze zrozumieniem?
Napisał, że zostaje mu 800, więc ja rozumiem, że odliczył już koszty powiększeń i oprawy. A o podatkach i innych kosztach napisał potem...

pio2w
15-02-2008, 22:23
Teraz ja dodam coś od siebie do tej zupy, owszem do ślubów super by było mieć
17-55mm f/2.8G ED-IF AF-S
70-200mm f/2.8D G-AFS ED-IF
50 1,4
85 1,4 + coś szerokiego
super sprzed da sie tym wszystko na tego typu imprezie zrobić i marzenie niejednego tylko koszty !!!
można też i zainwestować w średni format bądź D3 tylko kto za to zapłaci klienci niestety coraz częściej szukają taniej oferty wiec niema co liczyć ze taki sprzed sie zwróci szybko ,ceny 1200-2000 to w małym mieście wysoka półka niestety to nie Warszawka. W Piotrkowie zawodowca widziałem z D70 z kitem + lampa , drugi największy zakład w Piotrkowie robi Fuji S3 + jakiś leciwy nikor + lampa .
Ciekawe ile klientów rozpozna która fotka była robiona Tamron 17-50 /2,8 a która 17-55mm f/2.8G ED-IF AF-S
komfort pracy inny szkła innej klasy ale niestety tutaj sie liczy interes trzeba zarabiać a sprzed dopasować do cen i wymagań runku .

Redskull
16-02-2008, 16:22
@Ekonet_pth

Dokladnie o to mi chodzilo :D A dokladnie to odliczm koszty wytworzenia fotoksiazki, zakupu plyt, pudelek, wydruku okladek...Fotki na papierze u mnie to opcja :D

Gawronnek
16-02-2008, 21:55
@Ekonet_pth

Dokladnie o to mi chodzilo :D A dokladnie to odliczm koszty wytworzenia fotoksiazki, zakupu plyt, pudelek, wydruku okladek...Fotki na papierze u mnie to opcja :D

rozumie że to wszytko za tysiąc zł ??

Redskull
16-02-2008, 23:16
@Gawronek

Nie kapuje ? mozesz rozwinac ?

lunatyk
17-02-2008, 17:19
Na wstepie witam szanownych forumowiczów.
Forum przeglądam od jakiegos czasu i tak czytam jaki to ten 18-200 spacerzoom i jaki ciemny dla amatorów itd a tu czytam że na ślub OK bo nie trzeba chochlowac tymi szkłami ze duzo czasu i traci sie te chwile.
Moze i to prawda choc obleciec jednym szklem impreze to respect i ludzie zadowoleni to jeszcze wiekszy.
http://www.murrayphotography.com/index2.html pewnie co niektórzy widzieli a ci ktorzy nie to poczytac czy do takich zdjec 18-200 nawet VR , wystarczy ? A żeby ne chochlowac szkłami no to nie jedna puszka.
pozdrawiam

pio2w
17-02-2008, 17:56
Dodatkowo do całego majdanu i kosztów sprzętu, wydatków trzeba doliczyć koszty komputera i oprogramowania o czym też należy pamiętać

koles
17-02-2008, 19:52
.......http://www.murrayphotography.com/index2.html pewnie co niektórzy widzieli a ci ktorzy nie to poczytac czy do takich zdjec 18-200 nawet VR , wystarczy ? A żeby ne chochlowac szkłami no to nie jedna puszka.
pozdrawiam

Niektórych zdjęć niektórzy (w tym pewnie i ja) ŻADNYM szkłem nie zrobią. Taka jest prawda, ale wcale nie smutna. :-D To pewnie większość widziała, ale czasami warto przeczytać :mrgreen: http://kenrockwell.com/tech/7p.htm
Polecam początkującym i zaawansowanym amatarom. Do PRO się nie wtrącam, bo to inna bajka, a na naszym forum jest to trochę wymieszane i prowadzi czasami do nieporozumień między pytającymi i doradzającymi.

Radek Radziszewski
19-02-2008, 13:10
Są klienci dla których 300zł to dużo a są tacy co 2000zł zapłacą bez problemu...

wywar
25-02-2008, 09:11
tu czytam że na ślub OK bo nie trzeba chochlowac tymi szkłami ze duzo czasu i traci sie te chwile.

będzie ok - ustawisz lampę na ttl i papki będą ładnie oświetlone - ale za niemi będzie czarna odchłań. Głębia pozwoli na oglądanie gości na drugim planie itd... ale czy o to chodzi... Mając jasny obiektyw możesz zassać z tyłu więcej światła zastanego i tylko musnąć lampka po mordkach, mała głębia ostrości fajnie wyciągnie pierwszy plan, a ewentualne szumy na tle przy wysokim iso zleją się z rozmyciem małej GO. Moim zdaniem dobrym obiektywem (zoomem) na początek przejścia na jasną stronę mocy jest T17-50 2.8 który w połączeniu np z N85. 1.8 daję ci spore pole do manewru za przystępną cenę - tym zestawem oblecieć można całą uroczystość + plener. Sam nosiłem się z zamiarem kupna N17-55 2.8 - boskie szkło - ale postanowiłem teraz dokupić puchę d300 i tamrona 17-50 2.8 - bałem się że trafię na mydlący egzemplarz itp... ale trafiła mi się żyletka. Oczywiście teraz zestaw musi zapracować na siebie - potem przyjdzie czas na Nikkora. Za miesiąc mam 2 śluby znajomych - będę cykaczem "bez zobowiązań" - zobaczymy ja to wyjdzie - może kiedyś spróbuję tego "ślubnego" chleba :)

verus
26-02-2008, 00:22
mam z kolei znajomego co od wielu lat robi ladne foty i ma sporo klientów jednym jedynym szkłem czyli sigma 24-70 f2,8 plus D70 . Fotki ludziom się podobają, on kosztów za dużych nie generuje i wszystko jest cacy.

Bo tak naprawdę nic więcej nie potrzeba do zadowolenia 90% klientów

sv
26-02-2008, 00:30
Bo tak naprawdę nic więcej nie potrzeba do zadowolenia 90% klientów

tylko, że ta najbardziej interesująca grupa klientów to pozostałe 10% :-)

cheyenne
23-01-2010, 12:18
a teraz mamy jeszcze dwa interesujące szkła:
- nowy tamron 17-50/2.8 ze stabilizacją
- nikkor 35/1.8

piter123789
23-01-2010, 18:51
Ja ponowie prośbę do Jacka Z. Mógłbyś wkleić jakieś fotki robione szkłem 18-200? Zastanawiam się bardzo jak to wychodzi.

Jatin
23-01-2010, 20:28
Moim zdaniem Jacek_Z ma rację, jak dla mnie 24-70 ma za wąski dół na DX więc w mim przypadku czeka na puszkę FX, chciałem kupić 17-55 ale popracowałem na pożyczonym i stwierdziłem że szkoda kasy. Doskonale radzę sobie z 18-105 VR i 35mm 1.8 te 2 szkła mi spokojnie na ślubie wystarczają. Poza tym 18-105 niewiele ustępuje jakością obrazka 17-55 zaryzykuje nawet stwierdzenie że wcale nie ustępuje, może tylko winietowaniem i pracą pod ostre światło ale w kościele ma to małe znaczenie.

Jacek_Z
24-01-2010, 00:19
Ja ponowie prośbę do Jacka Z. Mógłbyś wkleić jakieś fotki robione szkłem 18-200? Już dawno nie mam tego szkła. O ile mnie pytasz, bo jest dwóch Jacków Z. Jeden z kreską, drugi bez :)

piter123789
24-01-2010, 00:27
Już dawni nie mam tego szkła. O ile mnie pytasz, bo jest dwóch Jacków Z. Jeden z kreską, drugi bez :)

Ciebie Ciebie pytam!:) A może jeszcze jakieś zdjęcia się zachowały?:) Ciekaw jestem jak ten obiektyw sprawuje sie w ciemnym kościele.

ekonet
24-01-2010, 10:42
Ciebie Ciebie pytam!:) A może jeszcze jakieś zdjęcia się zachowały?:) Ciekaw jestem jak ten obiektyw sprawuje sie w ciemnym kościele.
O ile znam Jacka, to na 99% nie chodzi z aparatem do kościoła. :)

Jacek_Z
24-01-2010, 12:48
A bywa, raz do roku :). W tym roku będe w kwietniu robił ślub :) (jak zwykle - albo rodzina, znajomi, albo modelki)
Robiłem chyba ze 2 śluby tym szkłem. Bardzo dawno temu to było. Plików nie podlinkuję, ale obiektyw umożliwia prace na długich czasach, co przy statycznych scenach w kościele daje efekt złapania dużo zastanego, podobnie jak z jasną stałką, ale z większą GO.

Mariusz888
24-01-2010, 13:12
Tak zaofftopuję - jak zobaczyłem pierwszy raz tytuł tego wątku (i teraz kiedy za każdym razem go widzę) miałem/mam wrażenie że coś przeoczyłem... myślałem, że może Nikon wypuścił jakieś specjalne szkła np w białych obudowach... może jeszcze z koronkowymi osłonami przeciwsłonecznymi albo tiulowe dyfuzory.... :lol: nie mogłem się powstrzymać ;)

ekonet
24-01-2010, 13:17
Podobnie się czuję, gdy ktoś pyta "JAKI obiektyw na ślub?" - od razu ciśnie mi się na usta odpowiedź: "CZYSTY".
Bo "jaki" to nie to samo, co np. "który".

borczas
27-01-2010, 20:12
Chciałbym się przyłączyć do dyskusji.

Otóż ostatnio znajomy zaprosił mnie na wesele - w charakterze gościa - wziąłem ze sobą swojego D80 z kitem 18-105 VR i na początku przykładałem sie do zdjęć - a potem w miarę upływu czasu i wypitej wódeczki nie zawsze zdjęcia wyszły doświetlone czasem nawet za bardzo aż prześwietlone czasem nawet rozmazane ale ogólnie zrobiłem przez wieczór ok 1000 - podkreślam, że zrobiłem to po koleżeńsku - był wynajęty fotograf. Po weselu pokazałem swoje zdjęcia - oczywiście "podciągnąłem" tu i tam w photoshopie.
Tak na marginesie widać kiedy już byłem w stanie nieważkości :)

Potem w tygodniu odebrali zdjęcia od wynajętego fotografa i się rozczarowali - zdjęcia ciemne niedoświetlone. Moje odstawały przy nich - oczywiście te z początku :) bo te dalej to jakością i ujęciemi nie wiele się różniły.
Dokupiłem sobie jeszcze stałke 50/1,8 jak dla mnie wystarczy. I mam dylemat otóż nigdzie się nie ogłaszając ludzie zaczeli do mnie dzwonić i pytać czy zrobię im zdjęcia. Więc wybiorę się na jedno wesele i zobaczę jak wyjdzie mam lampę także myślę, że damy radę.

Poczytałem kilka postów i zastanawiam się czy nie kupić sobie tego obiektywu Nikkor 18-200 f/3.5-5.6G AF-S DX VR IF-ED myślę, że na początek wystrarczy ale chciałbym usłyszeć waszą opinie.
Uważam, że idąc na tego typu imprezę należy przestrzegać 4 zasad:
1. Nie pić tyle aby się upić - zawsze 1 czy kieliszki na tak zwane"trawienie" uważam, że można w myśl zasady "Śmielej a będzie weselej "
2. Nie robić zdjęć gościom jak jedzą posiłki
3. Zrobić każdemuz gości min 2-3 ujęcia (parze młodej nie przesadzać)
4. Być tam gdzie gdzie się coś dzieje dać im coś aby mogli wspominać za 30 lat.

Robiąc wszystko zgodnie z ideą - aby móc spojrzeć w lustro.

Chciałbym uzyskać opinie na temat 18-200 i wesel.
Pozdrawiam

coroner
27-01-2010, 20:33
Ja 2 lata temu siostry wesele (zaznaczam, że samo wesele) obskoczyłem D40 + 18-55(bez VR) + SB-400, nawet dało radę, a zdjęć, nawet bez obróbki, nie szło odróżnić od wynajętego fotografa (miał C 40D + coś typu 28-85 i 580EX lub EX II). Ale warunki miałem świetne - niewysoka sala o białym suficie i białych ścianach.
Osobiście uważam, że obiektywy 3.5-5.6 nie nadają się do takiej roboty. Nigdy nie wiesz, na co trafisz - raz to będzie taka sala o której piszę, raz ciemna remiza. Trzeba być sprzętowo przygotowanym, bo jak idziesz jako główny fotograf, to nie ma tłumaczenia.
Za 18-200 trzeba dać 2000, może nawet więcej (nie śledzę cen tego szkła). Zamiast tego zainwestuj w lampę co najmniej pokroju SB-600 lub Metz 48AF-1 i coś jaśniejszego w szklarni, np Sigma 17-70, 18-50. Na pewno dadzą Ci lepsze rezultaty niż 18-200 który z założenia już jest obiektywem turystycznym.

thorcik
27-01-2010, 21:50
Jak dla mnie to coś szerokiego (u mnie Σ10-20), 30/35 (u mnie 35/1.8) i rybka. No i lampa.

A jak chlapniesz kolejkę z gośćmi to robią się jacyś tacy bardziej przystępni ;oP

borczas
28-01-2010, 20:51
A jak chlapniesz kolejkę z gośćmi to robią się jacyś tacy bardziej przystępni ;oP


Nie jedną za pewne :)

Ale cóż chciałbym poznać też Wasze opinie na temat Tamronów czy ogólnie rzecz biorąc można w to zainwestować

roger60
01-02-2010, 00:44
Tamron 17-35 2,8-4. Ja zakupiłem sobie pod FF. Nie jest to co prawda stałe światło, ale naprawdę daje radę.

ktm777
01-02-2010, 19:02
Mnie też ostatnio "wkręcili" na drugiego, żeby zrobić kilka zdjęć na ślubie kuzynki.
Ciężka praca :confused: drugi raz już się nie dam namówić.

Robiłem D300 + N 18-200 VR + S 30 f/1,4 + SB 400.
Zdjęć jeszcze nie obrabiałem na papier, wyrzuciłem tylko ewidentnie sp***ne (zamknięte oczy, obcy w kadrze itd).
Jeśli chodzi o obiektywy, jeden i drugi się sprawdził. Przy zdjęciach statycznych w kościele spokojnie można VR-ką z ISO 800 robić przy 1/20 i F4 (dłuższych czasów się bałem). Oczywiście sigma dawała w takich warunkach 1/80 f/2 ale tu już trzeba z głębią uważać :( łatwo można przestrzelić.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie SB-400. Stosowałem ją zarówno w kościele jak i na weselu, w roli odbłyśnika wystąpiła - wizytówka :) na brak światła nie narzekałem, problem czasem był z pionowymi kadrami (zbyt agresywne światło z lampy bez odbicia od sufitu dawało ostre cienie) i to chyba jedyny powód dla którego kupiłbym SB-600/800.
Ale ja zostanę przy SB-400.

Porównując oba szkła - wiadomo, jak Sigma się wstrzeliła to obrazek piękny, ale pułapek sporo bo przy F/2 utrzymać ostrość tak, żeby na zdjęciu i partner i partnerka byli w GO - trudno.
Z kolei 18-200 VR to raczej demon ostrości przy F/4 nie jest, ale dopalony lampą na F 5,6 już był ok.

Generalnie to chyba 16-85 VR może się fajnie sprawdzić (jednak to trochę szerzej) albo jeszcze lepiej
Tamron 17-50 F/2,8 VC, chociaż między 2,8 a 3,5/4 już takiej różnicy w stosunku do jasnych stałek w świetle nie ma.

Mati_007
01-02-2010, 20:43
Ja też miałem okazję robić zdjęcia na ślubie znajomych. Oczywiście jako drugi pstrykacz, ponieważ miałem status gościa weselnego:) Na wyposażeniu D80+50 1.8+SB-400. I powiem tak... Urząd + impreza. Urząd stanu, żadnej różnicy w jakości zdjęć naświetleniu itp. nie zauważyłem. Kadry podobne. Jeżeli chodzi o imprezę to tu jednak lepsza Lampa dała lepszy efekt. Ale i tak byłem pozytywnie zaskoczony moją 400. Światło odbite, piękne doświetlenie (urząd na szczęście niski:). Teraz przymierzam się do kilku ślubów... na razie bardziej po znajomych niż zarobkowo (chociaż zarobkowo też mi chodzi po głowie). Mocno zastanawiałem się nad 18-105 VR. Robiłem tym szkłem kilka zdjęć. Trochę ciemne ale jeżeli chodzi o ostrość to jest bardzo przyzwoicie. Zakres też fajnie się sprawdza. Co myślicie o tym szkle? Co do lamp to pewnie zakupie SB-900, bo to jakość i możliwości niesamowite.