PDA

Zobacz pełną wersję : Matówka-(nie)mały problem



mini21
23-09-2007, 11:31
Witam.
Wczoraj miałem małą imprezę plenerową połączoną z koncertem Elektrycznych Gitar.
Dość często zmieniałem obiektyw i jakieś paprochy dostały się na/pod matówkę (część już tam była, ale teraz jest ich jeszcze więcej).

Postanowiłem, że pójdę na "desperacki" czyn i wyjmę sam matówkę i ją przeczyszczę.
Tak też zrobiłem.

Teraz zaczął się problem.
Po 1. Jak była ułożona ta złota obwódka? Czy ma znaczenie czy włożę ją tak czy inaczej?
2. Te metalowe "klamerki" przytrzymujące matówkę, wyleciały z zawiasów i nie wiem, jak je teraz włożyć.
Czy ktoś mógłby mi pomóc?

Niestety, czyszczenie pomogło, ale nie w 100%.
Tak jak mi mówiono, babole dostały się pod pryzmat i nie da się ich tak łatwo usunąć.
Poza tym, boję się, że przy czyszczeniu matówki ściereczką z mikrofiby i izopropanolem porysowałem matówkę (nic nowego, to już nie 1 raz :) ) i będę ją musiał wymienić.
Stąd kolejna prośba...
Jaki serwis w Warszawie polecacie, który mógłby to zrobić za cenę niższą niż w Serwisie Nikona (w serwisie NP matówka + założenie kosztuje 130 zł).

Z góry dziękuje i pozdr.

m@rcin
23-09-2007, 22:05
najlepiej jednak walic do nikona i pogodzic sie z wydatkiem 130 zl niz zaniesc do jakiegos speca ktory nie wiadomo co zrobi. serwis np jest jaki jest ale jak juz zrobia to robia dobrze.

mini21
23-09-2007, 22:26
Tak, wiem że w NP kosztuje to 130, ale chodzi o to, że jest jeszcze drugi problem, a mianowicie syfki, które dostały się pod pryzmat, a usunięcie ich w NP ocenili na ok 300 zł.

david555
24-09-2007, 00:25
mini21, sorry, ze zadaję takie niedyskretne pytanie, ale jak Ty zmieniasz te szkiełka, że brudzisz matówkę? Ja zmieniam szkiełka dość regularnie, ale jak dotąd nie miałem aż takich wpadek i stąd moje pytanie.

mini21
24-09-2007, 10:49
mini21, sorry, ze zadaję takie niedyskretne pytanie, ale jak Ty zmieniasz te szkiełka, że brudzisz matówkę? Ja zmieniam szkiełka dość regularnie, ale jak dotąd nie miałem aż takich wpadek i stąd moje pytanie.

To jest bardzo dobre pytanie!
Sam nie potrafię ci na nie odpowiedzieć, ale jakoś się tak dzieje.
Zakładając szkło, odwracam body dziurą do dołu, żeby nic nie naleciało.
A jak te pyłki dostały się pod pryzmat, to już w ogóle nie wiem (chyba, że przy próbie wydmuchania brudów gruszką, one zamiast wylecieć, wleciały jeszcze głębiej).

Dzwoniłem do kilku serwisów w tym Foto-tronika i każdy odesłał mnie do serwisu Nikona.
Trochę dziwne, że żaden serwis się tym nie zajmuje.
Natomiast koszt czyszczenia komory lustra i matrycy to 120.
Ciekawe ile za to policzyłby sobie Nikon.

No cóż, pozostaje mi tylko udać się do Nikona (a nie powiem, mam tam kawałek drogi, a dojaz jest koszmarny) i zapłacić te 130 zł.
Z czyszczeniem się wstrzymam.

Dzięki za pomoc i pozdr.

mini21
24-09-2007, 11:23
Sora, zapomniałem jeszcze o jednym małym szczególe.
Pod matówką była taka złota obwódka (coś a'la ramka).
Nie wiem do czego ona służy i po co się tam znajduje, ale chyba ją źle włożyłem i widać ją w wizjerze.
Czy ktoś wie, do czego ona służy, czy jest niezbędna i jak ją poprawnie włożyć?

ufolek
25-09-2007, 01:28
W sieci krąży gdzieś service manual do D50, może Ci sie przydać.

mini21
25-09-2007, 07:34
Byłbym wdzięczny

kronos28
25-09-2007, 10:48
Sora, zapomniałem jeszcze o jednym małym szczególe.
Pod matówką była taka złota obwódka (coś a'la ramka).
Nie wiem do czego ona służy i po co się tam znajduje, ale chyba ją źle włożyłem i widać ją w wizjerze.
Czy ktoś wie, do czego ona służy, czy jest niezbędna i jak ją poprawnie włożyć?

ta blaszka to chyba, jak dobrze pamiętam, styk zasilania do matówki (do wyświetlania linii kadrowania i punktów AF) ... tak gdzieś czytałem