PDA

Zobacz pełną wersję : Test filtrów UV na Optyczne.pl



Jolania
22-09-2007, 08:23
Ciekawa i momentami zaskakująca lektura. http://www.optyczne.pl/index.php?test=teleskopu&test_tel=5

milo_ja
22-09-2007, 09:46
Hmmm... okazało się, że kupiłem najlepszy filtr (bez uwzlędniania ceny). :)

Trout
22-09-2007, 10:59
Ciekawa lektura:) Zupelnie inaczej wyobrażalem sobie kolejność.Zaskoczony jestem slabym miejscem filtrów B&W i Heliopan.Hoya zaskakuje i nawet nie trzeba kupować tych najdroższych:)

gALL
22-09-2007, 11:05
Jednego nie wzieli pod uwage przy koncowej ocenie, jakosci powlok przeciwodblaskowych a tylko transmitancje w zakresie UV.

specjal
22-09-2007, 11:38
hehe to mam najlepszy filtr :) tylko że w rozmiarze 67 mm

wavman
22-09-2007, 12:00
Pozycją Hoyii nie jestem zaskoczony, natomiast B+W, Marumi i Heliopana... tak.

Musashi_Miyamoto
22-09-2007, 12:46
Hoye znam od dawna i zawsze jej używałem, bo nie bylo Mnie stać na nic lepszego, dziś się przekonałem że nie mam czego żałować;) co do powłok to Heliopan na 100% i B+W na 99% kładą w je w znanej firmie Rodenstock, na allegro widziałem pojawiły się filterki Rodenstock z 16 powłokami jak w Heliopanie, a cena o wiele niższa.

Pozdrawiam Jaca

milo_ja
22-09-2007, 13:29
Jednego nie wzieli pod uwage przy koncowej ocenie, jakosci powlok przeciwodblaskowych a tylko transmitancje w zakresie UV.

Badali to "organoleptycznie", tzn. zrobili 2 zdjęcia w dzień i 1 w nocy i sprawdzali, czy po założeniu filtra nie przybywa blików.

mikkay
22-09-2007, 13:35
Tak swoją drogą to powinni pójść z tymi filtrami wysoko w góry, gdzie efekt jest podobno najbardziej widoczny... a do tego porzucać szkłami po podłodze i zobaczyć który najlepiej chroni słoik :)

glenio
22-09-2007, 19:18
Test według mnie bardzo ciekawy, jedank tylko wtedy kiedy wnioski wyciągamy samemu. ;) Przecież gdyby dobrać inne wagi punktowe do zmierzonych/zaobserwowanych wartości, ranking mógłby się ułożyć w inny sposób ;) Mnie na przykład nie podoba się nierówna transmisja światła w zakresie widzialnym filtrów Hoya - te wszystkie schodki na wykresie. To w jakim stopniu fitr wpłynie na obraz zależy nie tylko od pola powierchni pod krzywą (jak wyliczyli na optyczne.pl) ale również od jej kształtu. Innymi słowy krzywa płaska u góry obetnie nam wszystkie barwy jednakowo, a taka schodkowata jak np w filtrach Hoya, szybciej wytnie kolor zielony (dołek przy ok 550nm), czy czerwony (mało płynny spadek przy ok 750nm). Polecam więc przyglądanie się wykresom, a niekoniecznie czytanie strony z wynikami w celu jak najszybszego ustalenia zwycięzcy. ;)

HYPER
22-09-2007, 19:24
szkoda, ze nie dolaczyli do testu filtrow Heliopana UV/IR Cut bo takie posiadam na wszystkich szklach a raysfoto ma je w ofercie i sa dostepne "od reki".

przydalo by sie tez sprawdzic filtr Nikona L37c.

gajowy
23-09-2007, 10:42
Co ciekawe wyszło im, że filtr Marumi UV WPC prawie nie jest filtrem UV (kasuje tylko 30% transmisji w paśmie UV).
Ale za to ma najlepszą transmisję światła widzialnego.

Smurf
23-09-2007, 21:52
Wyniki sa zbieżne z moimi obserwacjami, szczegolnie dot. filtrów Hoya i Marumi, o których wielokrotnie pisałem.
Gdyby oceniać te filtry jako tylko filtry ochronne (a tak traktuje je wiekszośc użytkowników) najlepszy okazałby się Marumi WPC obok B+W MRC

żółto-czarny
24-09-2007, 18:15
Badali to "organoleptycznie", tzn. zrobili 2 zdjęcia w dzień i 1 w nocy i sprawdzali, czy po założeniu filtra nie przybywa blików.
I takie badanie wystarczarczająco mnie przekonuje, żeby zmienić moją Hamę. Oczywiście na zwycięzcę (biorąc pod uwagę stosunek jakość/cena) :)

stormag
25-09-2007, 01:15
"Test według mnie bardzo ciekawy, jedank tylko wtedy kiedy wnioski wyciągamy samemu."

Bardzo celna uwaga. Nawiasem mowiac testowane filtry B+W (010 UV-Haze MRC/Slim) to tez nie topowe modele- istnieja jeszcze 72E CLEAR UV HAZE MRC (010M) http://www.schneideroptics.com/ecommerce/CatalogItemDetail.aspx?CID=671&IID=4481, 72E SLIM UV HAZE MRC (010M) http://www.schneideroptics.com/ecommerce/CatalogItemDetail.aspx?CID=982&IID=4007 i 72E STRONG UV ABSORBING (415) http://www.schneideroptics.com/ecommerce/CatalogItemDetail.aspx?CID=671&IID=4384 i... No wlasnie, czy ktos z Was ma moze pojecie , czym 010M roznia sie od testowanych 010? Wlasnie stoje przed wyborem filtra- sciagniecie z zagranicy nie stanowi dla mnie problemu, ale czy jest po co? Bardzo dziekuje za odzew!

D80 N18-200

HYPER
25-09-2007, 10:34
jesli juz chcesz kupowac super filterek to kup UV/IR Cut (obojetnie czy B+W czy Heliopana). oprocz UV odcina takze IR co przy matrycach jest bardzo wazne.

Smurf
25-09-2007, 22:55
jesli juz chcesz kupowac super filterek to kup UV/IR Cut (obojetnie czy B+W czy Heliopana). oprocz UV odcina takze IR co przy matrycach jest bardzo wazne.
To może wytlumacz na czym ta "ważność" przy matrycach polega.

Smurf
25-09-2007, 23:06
Nawiasem mowiac testowane filtry B+W (010 UV-Haze MRC/Slim) to tez nie topowe modele- istnieja jeszcze 72E CLEAR UV HAZE MRC (010M) http://www.schneideroptics.com/ecommerce/CatalogItemDetail.aspx?CID=671&IID=4481,
A co to niby jest:
http://www.optyczne.pl/5.5-Inne_testy-B+W_72mm_010M_UV-Haze_MRC.html


72E SLIM UV HAZE MRC (010M) http://www.schneideroptics.com/ecommerce/CatalogItemDetail.aspx?CID=982&IID=4007
jak wyżej tylko cienka oprawka slim

i 72E STRONG UV ABSORBING (415) http://www.schneideroptics.com/ecommerce/CatalogItemDetail.aspx?CID=671&IID=4384
Filtr będący znacznie niżej w hierarchi, ale o podwyższonej absorpcji promieniowania UV.

stormag
26-09-2007, 01:21
"A co to niby jest:
http://www.optyczne.pl/5.5-Inne_test...-Haze_MRC.html"

Wlasnie, sam sie zastanawialem- w komentarzach cyfrowe.pl niejaki eska napisal mi:

""M" przy oznaczeniu liczbowym oznacza, że filtr posiada powłoki MRC. Nie zawsze jest podawana w przypadku gdy używa się zwrotu MRC nazwie filtru, ale dla czytelności dodałem ją do opisu filtrów w naszym teście. Także modele 010 i 010M są przez nas przetestowane. "

Przyznaje, skonfudowalo mnie nazewnictwo (w samym tescie nadal pozostalo niezmienione po mojej uwadze) jak i zalaczone obrazki ("010 MRC", a nie "010M MRC" na pierscieniu najlepszego filtra, a przeciez to ostatnie byloby maslem maslanym (a nawet tautologia:))...

D80 N18-200

krzysztof jot
28-09-2007, 23:43
Jednego nie wzieli pod uwage przy koncowej ocenie, jakosci powlok przeciwodblaskowych a tylko transmitancje w zakresie UV.

ta, ilu z nas zakłada filtr UV w celu ochrony przed promieniowaniem UV ? a ilu ochronnie - a tu najwazniejszym parametrem jest przynajmniej zachowanie (a nie pogorszenie) przez filtr ostrosci i kontrastu uzyskiwanego przez obiektyw. I ten parametr zdecydowanie zmienia wyniki tego testu - bo co mi z filtra który istotnie pogarsza ostrosc i rozdzielczosc dobrego obiektywu. Dodam ze test raczej powinien byc robiony przyzwoitszym szkłem niz Sigma i to zoom... ot taki kawał "solidnej", nikomu nieprzydatnej do niczego roboty...

bowie
29-09-2007, 00:09
ta, ilu z nas zakłada filtr UV w celu ochrony przed promieniowaniem UV ? a ilu ochronnie - a tu najwazniejszym parametrem jest przynajmniej zachowanie (a nie pogorszenie) przez filtr ostrosci i kontrastu uzyskiwanego przez obiektyw. I ten parametr zdecydowanie zmienia wyniki tego testu - bo co mi z filtra który istotnie pogarsza ostrosc i rozdzielczosc dobrego obiektywu.

BINGO!!! W górach, to ja najczęściej używam polarka, na drugim miejscu jest skylight. Focąc na materiale b&w zawsze mam jakiś kolorowy filtr, żółtozielony traktuję właściwie jako ochronny mam go na obiektywie najczęściej. UV-kę traktuję jako rzecz, która uchroni soczewki przed zabrudzeniem lub nie daj boże porysowaniem, amen!

david555
29-09-2007, 00:39
Za Tadeuszem Cyprianem, nestorem nauczania o fotografii, należałoby powtórzyć, że filtr UV powinno się stosować do tego, do czego został wyprodukowany, a jako ochronę na obiektyw stosować dekielek, bo jest właśnie od tego. I wówczas niepotrzebne są żadne testy, bo obiektyw nie straci nic, ani na jasności, ani innych parametrach.

bowie
29-09-2007, 11:43
Za Tadeuszem Cyprianem, nestorem nauczania o fotografii, należałoby powtórzyć, że filtr UV powinno się stosować do tego, do czego został wyprodukowany, a jako ochronę na obiektyw stosować dekielek, bo jest właśnie od tego. I wówczas niepotrzebne są żadne testy, bo obiektyw nie straci nic, ani na jasności, ani innych parametrach.

wszystko fajnie, ale chwila nieuwagi i rysa na soczewce na obiektywie za 3 tys. nie jest rzeczą, o której każdy z nas marzy...

david555
29-09-2007, 13:12
wszystko fajnie, ale chwila nieuwagi i rysa na soczewce na obiektywie za 3 tys. nie jest rzeczą, o której każdy z nas marzy...

Jest w tym trochę racji, ale jak się kupuje drogie i jasne szkła, to nie po to, aby je psuć filtrami.:)

Smurf
29-09-2007, 23:23
Jest w tym trochę racji, ale jak się kupuje drogie i jasne szkła, to nie po to, aby je psuć filtrami.:)
Dlatego warto dobrac filtr, ktory "psuje" jak najmniej. Dobry filtr UV czy SKY praktycznie nie pogarsza jakości obrazu.

david555
30-09-2007, 01:20
Dlatego warto dobrac filtr, ktory 'psuje' jak najmniej. Dobry filtr UV czy SKY praktycznie nie pogarsza jakości obrazu.

Każde dodatkowe szkło psuje i nie ma na to rady, a to co piszą producenci, to w większości same farmazony. Już same straty światła, które potrafią dochodzić nawet do 5% dyskwalifikują filtry UV jako zabezpieczenie obiektywu. Nie po to wydawałem ponad 6 tys. na szkło, żeby teraz je pogarszać, ale w tańszych obiektywach zawsze warto.:) Sorry za sarkazm, ale nie mogłem się powstrzymać.

Smurf
30-09-2007, 11:52
Każde dodatkowe szkło psuje i nie ma na to rady, a to co piszą producenci, to w większości same farmazony. Już same straty światła, które potrafią dochodzić nawet do 5% dyskwalifikują filtry UV jako zabezpieczenie obiektywu. Nie po to wydawałem ponad 6 tys. na szkło, żeby teraz je pogarszać, ale w tańszych obiektywach zawsze warto.:) Sorry za sarkazm, ale nie mogłem się powstrzymać.
Widzisz, caly problem w tym, ze ja piszę o dobrych filtrach, a Ty o szkle okiennym.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)

pioter m
30-09-2007, 13:28
A ja nie widze sensu kupowania drogiego=dobrego filtra na tanie szklo, bo ten filtr kosztuje niemal tyle co sam obiektyw. Przy dobrych szklach za dziesiatki tysiecy zlotych zaklada sie tulipana i dekielka uzywa. Nie mam przekonania do zadnego filtra ochronnego.

david555
30-09-2007, 17:43
Widzisz, caly problem w tym, ze ja piszę o dobrych filtrach, a Ty o szkle okiennym.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)

Dobrych, to znaczy jakich, bo ja miałem na myśli np. filtry HOYA HMC SUPER i PRO, przy których zmierzone straty światła dochodzą do 3%. A o jakich Ty mówisz filtrach?:)

adasme
30-09-2007, 17:50
Jest w tym trochę racji, ale jak się kupuje drogie i jasne szkła, to nie po to, aby je psuć filtrami.:)

Jak sie nie ma na drogie szkła to można sobie filtrów nie stosować.

david555
30-09-2007, 19:37
Jak sie nie ma na drogie szkła to można sobie filtrów nie stosować.

No ja akurat mam.:)

Smurf
30-09-2007, 19:47
Dobrych, to znaczy jakich, bo ja miałem na myśli np. filtry HOYA HMC SUPER i PRO, przy których zmierzone straty światła dochodzą do 3%. A o jakich Ty mówisz filtrach?:)
Hoya HMC super wg optycze.pl ma straty swiatła rzędu 2,7%, to jednak sporo mnniej niż wcześniej podawane przez Ciebie 5%, Marumi WPC - straty światła - 1,1%, B+W MRC - 1,8%.
Zastanów sie sam czy to dużo, spróbuj to przeliczyc np na czas migawki lub wielkość przyslony.

david555
30-09-2007, 19:56
Hoya HMC super wg optycze.pl ma straty swiatła rzędu 2,7%, to jednak sporo mnniej niż wcześniej podawane przez Ciebie 5%, Marumi WPC - straty światła - 1,1%, B+W MRC - 1,8%.
Zastanów sie sam czy to dużo, spróbuj to przeliczyc np na czas migawki lub wielkość przyslony.

A spróbuj to przeliczyć na ponad sześć tys. za szkło. Ja nie zakładam i jestem szczęśliwy. Nie no, nie całkiem tak, zakładam, ale tylko wówczas kiedy warunki tego wymagają. Najczęściej nie. Te 5%, to w zaokrągleniu i tyczy wszystkich filtrów, również tych w tym teście nie uwzględnionych.

Smurf
30-09-2007, 20:03
A spróbuj to przeliczyć na ponad sześć tys. za szkło. Ja nie zakładam i jestem szczęśliwy. Nie no, nie całkiem tak, zakładam, ale tylko wówczas kiedy warunki tego wymagają. Najczęściej nie. Te 5%, to w zaokrągleniu i tyczy wszystkich filtrów, również tych w tym teście nie uwzględnionych.
Najlepiej przestań się co chwila chwalic tymi 6 tys. zł za szkło, bo to się śmieszne robi.
Uzywając tego wspaniałego szkła w normalnych warunkach pokrywa się ono drobinami kurzu i innych osadów, ktore znacznie więcej "zabierają" światła niż dobre filtry UV, a czyszcząc je powodujesz powstawanie trwałych mikrorysek. Po kilku latach intensywnego uzywania (i czyszczenia) niestety nie przedstawia ono juz tych cudownych właściwości optycznych - efekt jest znacznie gorszy od pogarszania przez filtr, a uszkodzony podobnie filtr za ok. 200zł mozemy sobie zmienic na nowy.

david555
30-09-2007, 20:13
Najlepiej przestań się co chwila chwalic tymi 6 tys. zł za szkło, bo to się śmieszne robi.
Uzywając tego wspaniałego szkła w normalnych warunkach pokrywa się ono drobinami kurzu i innych osadów, ktore znacznie więcej "zabierają" światła niż dobre filtry UV.

Słuchaj, nie chciałem Cię urazić, ale jak mówimy o faktach, to mówmy o faktach, drogie szkło ce****e się takimi parametrami, że psucie go zakładając szkiełko, które nawet w 1,5% popsuje jego parametry, to moim zdaniem czyn nierozważny. I nie ważne, czy dotyczy to obiektywu za 1500, czy 20.000 złotych. Ja wymieniłem swoje, choć nie muszę go wymieniać , bo jest w moim podpisie. Tak więc wcale się nie chwalę, choć jest mi (nie ukrywam), przyjemnie, że posiadam to, co posiadam.

Jolania
30-09-2007, 20:22
Tak piszecie o tych kilkuprocentowych stratach światła, a jak to się przekłada na działki przesłony czy też wartość świetlną? Na moje oko te 3 czy nawet 5 procent to malo. Jeżeli jestem w błędzie i wykazuję ogromne braki w wiedzy, to proszę mnie uświadomić ...delikatnie.

david555
30-09-2007, 20:33
Tak piszecie o tych kilkuprocentowych stratach światła, a jak to się przekłada na działki przesłony czy też wartość świetlną? Na moje oko te 3 czy nawet 5 procent to malo. Jeżeli jestem w błędzie i wykazuję ogromne braki w wiedzy, to proszę mnie uświadomić ...delikatnie.

Sorry, ale to dobry moment żeby polecić podręcznik fotografii Tadeusza Cypriana 'FOTOGRAFIA - technika i technologia'. Pozdrawiam serdecznie.

swider
01-10-2007, 22:10
tak sobie czytam wasze opinie na temat tych filtrow i sie zastanawiam... ja ich uzywam bo czesto foce w ciezkich warunkach (bloto, kurz, woda) i boje sie o szklo. Ale jak patrze na obiektywy ktore sa nakrecone na puszki reporterow to wiekszosc z nich tez uzywa filtrow. Tak wiec chyba sa przydatne nawet i w tych drogich szklach (bo przeciez reporter nie lata z kitem na puszce :D )

Jolania
02-10-2007, 00:02
Sorry, ale to dobry moment żeby polecić podręcznik fotografii Tadeusza Cypriana 'FOTOGRAFIA - technika i technologia'. Pozdrawiam serdecznie.
Sorry... Napisz chłopie ilu procentom odpowiada strata 1EV i będę zadowolony. Możesz polecić też kolejna książkę.

KJO
02-10-2007, 00:59
Tak piszecie o tych kilkuprocentowych stratach światła, a jak to się przekłada na działki przesłony czy też wartość świetlną? Na moje oko te 3 czy nawet 5 procent to malo. Jeżeli jestem w błędzie i wykazuję ogromne braki w wiedzy, to proszę mnie uświadomić ...delikatnie.


trochę wykazujesz ale innego typu. Od zawsze na wszystkich forach fotograficznych (i nie tylko forach ;) ) dochodziło do kłótni przy okazji tematów o UVkach. Oczywiście że te 5 czy nawet niech i 10 będzie % nikt nie zauważy ale zawsze można się poprzekonywać. Na innym forum na którym pisze doszło kiedyś do tego że userzy sobie wstawiali zdjęcia z UV i bez i próbowali dociekać które to które, oczywiście z mizernym skutkiem :mrgreen:

żółto-czarny
02-10-2007, 08:55
Sorry... Napisz chłopie ilu procentom odpowiada strata 1EV i będę zadowolony. Możesz polecić też kolejna książkę.
Może chodzi o to, że w pewnych warunkach te 3% spowoduje przekroczenie progu pomiaru i przeskok o 1/3 czy 1/2 działki (próbuję się domyślić)? :)

david555
02-10-2007, 12:48
Tak piszecie o tych kilkuprocentowych stratach światła, a jak to się przekłada na działki przesłony czy też wartość świetlną? Na moje oko te 3 czy nawet 5 procent to malo. Jeżeli jestem w błędzie i wykazuję ogromne braki w wiedzy, to proszę mnie uświadomić ...delikatnie.

Poczytaj tu: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=2653 i tu: http://www.fotosite.pl/index.php?title=Ostry_problem_z_filtrem_UV

david555
02-10-2007, 12:53
trochę wykazujesz ale innego typu. Od zawsze na wszystkich forach fotograficznych (i nie tylko forach ;) ) dochodziło do kłótni przy okazji tematów o UVkach. Oczywiście że te 5 czy nawet niech i 10 będzie % nikt nie zauważy ale zawsze można się poprzekonywać. Na innym forum na którym pisze doszło kiedyś do tego że userzy sobie wstawiali zdjęcia z UV i bez i próbowali dociekać które to które, oczywiście z mizernym skutkiem :mrgreen:

Bo w tej sprawie są dwie szkoły: Falenicka i Otwocka.:):):) Tobie też dedykuję te linki powyżej.;)

gadas
02-10-2007, 12:53
Sigma 72 mm DG UV dostałem za darmo :) a w testach nie wypada bardzo źle

david555
02-10-2007, 13:04
tak sobie czytam wasze opinie na temat tych filtrow i sie zastanawiam... ja ich uzywam bo czesto foce w ciezkich warunkach (bloto, kurz, woda) i boje sie o szklo. Ale jak patrze na obiektywy ktore sa nakrecone na puszki reporterow to wiekszosc z nich tez uzywa filtrow. Tak wiec chyba sa przydatne nawet i w tych drogich szklach (bo przeciez reporter nie lata z kitem na puszce :D )

To, że reporterzy używają filtrów, to akurat nie jest najlepszy wzór do naśladowania. Po pierwsze reporterzy najczęściej korzystają z redakcyjnego sprzętu, a więc nie całkiem oni decydują o tym co się na obiektywie znajdzie. Poza tym pracują zazwyczaj (oprócz salonowców), w warunkach ekstremalnych, więc oni muszą używać. Inaczej się ma sprawa z fotografią artystyczną, bo tu już nie ma żadnych przymusów i można samemu wybrać co jest dla kogo najlepsze.

żółto-czarny
02-10-2007, 15:23
:arrow: http://www.fotosite.pl/index.php?title=Ostry_problem_z_filtrem_UV
No tak, ale ten test nie powstał przy użyciu jednego ze zwycięzców z "Optycznych", tylko zaledwie któregośtam w kolejności B+W ;-)

david555
02-10-2007, 15:32
No tak, ale ten test nie powstał przy użyciu jednego ze zwycięzców z "Optycznych", tylko zaledwie któregośtam w kolejności B+W ;-)

Chodzi o zasadę, a nie o konkretne liczby, które w zależności od tego kto będzie dokonywał testów, będą się nawet znacznie różniły.

piterdm
02-10-2007, 15:50
Jest w tym trochę racji, ale jak się kupuje drogie i jasne szkła, to nie po to, aby je psuć filtrami.:)

Nie rozumie Cię kolego david555, raz piszesz (inny watek), że na kita nie ma sensu zakładać filterka bo jest tani i ciemny więc się nie opłaca, a tu na obiektyw za 3 tyś też odradzasz, to na co je zakładać?

cytuję:
"Filtr, do kita, to chyba lekka przesada. Dobry kosztuje ponad 100 złociszy, czyli połowę wartości obiektywu. A światło kradnie, którego w kicie, jak na lekarstwo.:smile:"

david555
02-10-2007, 17:13
...to na co je zakładać?



Oczywiście na obiektyw,;) ale tylko wówczas kiedy jest tego wyraźna potrzeba. Złe warunki pogodowe (deszcz, duże zapylenie), promieniowanie UV (góry). Poza tymi wypadkami zakładanie filtra nie jest konieczne.:) Każde dodane szkło kradnie światło, więc najnormalniej szkoda tego światła tak w tanich obiektywach, jak i drogich. Zasada jest ta sama.

Svis
03-10-2007, 16:49
Witajcie, ostatnio mam maly dylemacik i prosze o wasze opinie Po przejrzeniu duzej ilosci roznych postow, bylem juz prawie zdecydowany na filtr B+W MRC UV 77MM do szkla NIkkor 80-200 2,8. NIe sa one najtanszymi filtrami, ale podobno bdb jakosc wykonania, powloki itp...

Po przeczytaniu szczegolowych testow na www.optyczne.pl zdziwilem sie ze Hoya znalazla sie na czolowych miejscach przed filtrami B+W. Zatem pojawila sie alternatywa -HOYA HMC Super 77mm 77 mm UV. Ta alternatywa jest znacznie tanszym rozwiazaniem. Zastanawiam sie na ile gorszym i czy wogole w jakims sopniu gorszym ( za wyjatkiem tego ze nie czysci sie tak latwo jak B+W). Jesli roznice polegaja na wiekszej swobodzie w czyszczeniu filterka drozszego o 100zl to oczywiscie nie ma to sesu i biore HOYA !!!

P.S. Jest jeszcze jedna sprawa na www.optyczne.pl , zaraz po lewej stronie link do Filterkow HOYA, zatem artykul sponsorowany ??? )

Jolania
03-10-2007, 19:21
Poczytaj tu: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=2653 i tu: http://www.fotosite.pl/index.php?title=Ostry_problem_z_filtrem_UV
Co prawda nie dowiedziałem się po wspomnianej lekturze jak przekłada się 5% straty swiatła na EV, ale poawżnie zacząłem sie zastanawiać nad tym, czy nie zdjąć filtra UV na stałe z obiektywu (poza "przypadkami szczególnymi"). Dziękuję Davidzie555 za wskazanie artykułów. Pozdrawiam

david555
03-10-2007, 21:45
Zawsze do usług.:)

żółto-czarny
04-10-2007, 08:29
P.S. Jest jeszcze jedna sprawa na www.optyczne.pl (http://www.optyczne.pl) , zaraz po lewej stronie link do Filterkow HOYA, zatem artykul sponsorowany ??? )
Cóż, wartoby znaleźć inny podobny, zbiorczy teścik. Ja słyszełem i czytałem już sporo dobrych opinii o szkiełkach HOYA, stąd moje przekonanie do zakupów tej marki.

Fazzi86
04-10-2007, 15:09
Dzisiaj dostałem UV'kę Hoyi HMC Super na swojego Nikkora 55-200VR. Sprawdziłem jej wpływ na jakość obrazu i jestem zaskoczony. Na niezbyt wysokiej klasy optyce widać wyraźne pogorszenie ostrości z UV'ką. Poniżej dwa cropy 1:1, oba zdjęcia zrobione ze statywu na ogniskowej 55mm bez VR f8 1/250s
bez UV:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/e1149a444ca3e597-1.jpg
źródło (www.fotosik.pl)

z UV:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/8af22e5411202a1b-1.jpg
źródło (www.fotosik.pl)

Co o tym sądzicie? Robił ktoś podobne porównania?

david555
04-10-2007, 15:18
Co o tym sądzicie? Robił ktoś podobne porównania?

Masz powyżej. Co prawda dotyczy innego filtra, ale rezultaty podobne.;) Co tam powyżej, masz tu: http://www.fotosite.pl/index.php?title=Ostry_problem_z_filtrem_UV

Jacek_Z
04-10-2007, 21:35
Tak piszecie o tych kilkuprocentowych stratach światła, a jak to się przekłada na działki przesłony czy też wartość świetlną? Na moje oko te 3 czy nawet 5 procent to malo. Jeżeli jestem w błędzie i wykazuję ogromne braki w wiedzy, to proszę mnie uświadomić ...delikatnie.


Może chodzi o to, że w pewnych warunkach te 3% spowoduje przekroczenie progu pomiaru i przeskok o 1/3 czy 1/2 działki (próbuję się domyślić)? :)

zapomnijcie. Kradzież tak "olbrzymich" ilości swiatła nie ma praktycznego znaczenia. Filtr z dobrymi powłokami zabiera 2% to znaczy, że tyle co nic - około 1/50 EV.
Ważne jest, czy filtr nie spowoduje powstanie odblasku. Bywa, że soczewki są schowane głeboko w obudowie, a filtr nakręca się z przodu. Nie jest zasłaniany najmocniej przez osłone p-słoneczną.

david555
04-10-2007, 23:16
Gdyby używanie filtrów UV było konieczne NIKON dodawałby je do obiektywów, ale jeszcze o tym nie słyszałem. Nie słyszałem też, aby jakieś rekomendowali do swoich obiektywów, ale może źle szukałem.;) Na temat używania filtrów zapisano sporo papieru i stron internetowych, ale rozstrzygnięcia tego sporu, jak widać do dziś nie widać.:)

Jacek_Z
04-10-2007, 23:39
ja nigdzie nie napisałem, że jest konieczne. Natomiast absolutnie nie jest problemem kradziez światła. Problemem jest pogorszenie własciwości optycznych. Mozliwe odblaski, zmniejszenie rozdzielczości. Mozliwy jest wpływ na kontrast (w obie strony - poprawa jak i pogorszenie, zalezy jaki filtr i jaki obiektyw)

david555
04-10-2007, 23:58
.. groźba utraty choćby odrobiny światła również przyprawia o drżenie rąk i olbrzymi niepokój.:) Szczególnie jak się wykosztuję na jasne szkiełka. Mam *******ca na punkcie focenia z ręki przy zastanym w różnych miejscach i to dlatego.:)
zabiera tyle, że zamiast 1/125 s masz 1/120 s. To 2%. Nie przesadzaj

edit: Jacku, chyba ktoś naruszył moje prawa autorskie do treści tego posta, bo część poszła w kosmos. :) Dziwne, to pierwszy raz na FORUM.;)

ALF
10-10-2007, 18:08
Gdyby używanie filtrów UV było konieczne NIKON dodawałby je do obiektywów, ale jeszcze o tym nie słyszałem. Nie słyszałem też, aby jakieś rekomendowali do swoich obiektywów, ale może źle szukałem.;) Na temat używania filtrów zapisano sporo papieru i stron internetowych, ale rozstrzygnięcia tego sporu, jak widać do dziś nie widać.:)

używanie pilota jest często koniecznością, ale Nikon nie dodaje go do swoich aparatów :D czytanie tego typu farmazonów o "tragicznych skutkach" używania filtrów doprowadza mnie do lekko ironicznego uśmiechu :) oczywiście mam na myśli wyłącznie filtry odpowiedniej jakości... od ponad 30 lat używam filtrów, wykonałem tysiące zdjęć, przeżyłem kilkadziesiąt obiektywów, miałem różne wpadki/wypadki podczas fotografowania...z mojego doświadczenia wynika, że korzystanie z filtrów UV jest słuszne, spełniają swoją rolę przy fotografii krajobrazowej w górach, nad morzem i w zadymionych miastach...spełniają również swoją rolę jako filtry ochronne (najlepszy dowód, to fakt, że zużyłem do jednego ze szkieł 3 filtry UV, a szkiełko sprzedałem z idealną przednią soczewką, klient jak się dowiedział ile lat ma obiektyw, to nie uwierzył :)) podczas codziennego fotografowania w terenie (nie fotografuję w studio, więc tu się nie będę wypowiadał)...nawet ostatnio podczas fotografowania w szkole imprezy maluchów dzieciak niechcąco wsadził mi palec w obiektyw :) jeden ruch szmatką i było czysto...na pewno nie zrobił bym tego tą szmatką na przedniej soczewce szkła za 1500zł (koszt filtra to 120zł)... wiecie ile filtrów zużyłem? (tzn zniszczyłem/zajechałem, a nie odsprzedałem)...doliczyłem się 12, ale może jakiś mi się zapomniał :D a ile było jeszcze w przyzwoitym stanie i poszły razem ze szkiełkami :D

żółto-czarny
11-10-2007, 08:07
OT: swoją M 500si SUPER dostałem (od nowości) z kitem 28-80, który miał "przyrosnięty" filtr UV Hoya. Nie wiem, czy wszystkie 28-80 wtedy tak miały :)

Władca Pixeli
12-10-2007, 05:44
Poczytaj tu: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=2653 i tu: http://www.fotosite.pl/index.php?title=Ostry_problem_z_filtrem_UV



Udowodniono to empirycznie - wystarczy przyjrzeć się szkłom na rynku wtórnym. Ile z nich ma rysy? Ile aukcji na eBayu nie ma w opisie "szkło w idealnym stanie", "soczewki jak nowe"? Nie możemy niedoceniać poprzednich właścicieli - gdyby łatwo było zarysować obiektyw, byłoby na świecie znacznie więcej porysowanych szkieł niż teraz...
Ciekawi mnie skąd on wie, że na tych obiektywach nigdy nie było filtrów, bo mnie się wydaje, że w większości tych obiektywów ich nienaganny stan zawdzięcza temu, że użytkownicy mieli filtry.


Gdyby jednak udało wam się załatwić sobie jakąś skazę na przedniej soczewce, wypróbujcie tę sztuczkę, a znów będziecie potrafili zasnąć spokojnie. Nauczyłem się jej od legendarnego serwisanta, guru od pentaksów Dona Nelsona. Urwijcie kawałek takiej żółtej karteczki samoprzylepnej na krótkie notatki, mniej więcej wielkości ziarnka grochu. Przyklejcie go do przedniej soczewki. Spójrzcie przez wizjer. Niespodzianka? W takim razie, przestańcie tak się martwić małym pyłkiem!
Ciekawy test. Dla odważnych wierzących w Mike Johnston'a proponuję zrobić kilka rys na przedniej soczewce jakimś twardym narzędziem i ponownie zrobić test :mrgreen:

Następny wspaniały test.

No cóż, to nie grzech, więc jeśli naprawdę chcecie, proszę bardzo. Jest jednak powód, żeby nie używać filtrów. Widać go doskonale na zamieszczonych poniżej zdjęciach Adama Gori. Mówię o tzw. "flarze" spowodowanej odbiciami i "duszkach". Efekt ten wywołuje źródło mocnego światła, a pojawia się on w przeciwległej części obrazu, zazwyczaj na linii przechodzącej przez wspomniane źródło światła (np. latarnię) i oś optyczną (czyli centrum kadru).
Zwróćcie uwagę na świecącą latarnię w lewym, górnym rogu. A teraz spójrzcie na środek kadru, który odpowiada osi optycznej. Idąc dalej wzdłuż tej hipotetycznej przekątnej obrazu, w prawym, dolnym rogu świetnie widać "flarę" spowodowaną przez filtr.
Dlaczego autor nie zamieścił drugiego zdjęcia w tych samych warunkach bez filtra aby pokazać różnicę.

Problem z filtrami polega na tym, że utarło się, że bez filtra to profi a z filterm to amator. Ciekawi mnie tylko dlaczego przy wszystkich ofetrach sprzedaży jest napisane, że filtr był cały czas na obiektywie. Czyżby profi nie sprzedawali obiektywów :mrgreen:

piotr w
12-10-2007, 11:53
Miałem nie pisać, bo to bicie piany, ale co tam, napiszę.
Kiedyś kolega stig porównał (może nie wprost, ale coś takiego padło) fotografię do dźwięku, w kwestii charakteru i miał dużo racji. Z racji tego, iż jestem akustykiem z wykształcenia i zajmowałem się jakiś czas temu voo doo jakim jest hi-end (przez duże H i duże E też), idealne wydaje się przytoczenie pewnej analogii. Każde urządzenie hi-fi, wzmacniacz, CD, kabel (zwłaszcza kabel) można opisać za pomocą morza parametrów elektrycznych, pasma przenoszenia, dynamiki, poziomu szumu i takie tam i... . I w efekcie wszysttko to jest g.... warte. Dobrze grają te urządzenia, które DOBRZE GRAJĄ (tu pozwoliłem sobie na pewien skrót myślowy, bo jest to pojęcie subiektywne, tak jak subiektywnym pojęciem jest kwestia kompozycji obrazu, czy trafności środka przekazu), niekoniecznie mając dobre, czy idealne parametry elektryczne.
Obawiam się, że cały test jest tylko "ciałem" kwestii filtów i brakuje tam "ducha". Pewnych rzeczy nie da się zmierzyć a niekiedy nawet ważniejsze jest to, co się wydaje, a nie to co widać.
Mam nadzieję, że mój wywód jest choć odrobinkę zrozumiały.
Maogę jeszcze napisać, że nie posiadam żadnego filtra UV, więc jestem neutralny do bólu w swoich tezach.

david555
12-10-2007, 17:32
ALF, gdybyś przeczytał uważnie cały wątek, wiedziałbyś, że i ja nie twierdzę, aby używanie filtrów UV było w każdym przypadku bezzasadne. I ja uważam, że wspomniane filtry trzeba używać wówczas kiedy zachodzi tego konieczność tj.: nadmierne promieniowanie UV (góry), mgiełka, mżawka, nadmierne zapylenie. Ja mam filtr UV do każdego swojego szkiełka, ale przeważnie spoczywa sobie w torbie, a zakładam go kiedy zachodzi taka potrzeba.:)

Jacek_Z
12-10-2007, 17:47
na forum canona jest batalia o ten test UV na optyczne. Podobno matryce nie rejestrują i tak UV, więc filtry do odcinania UV są zbędne. Jako zabezpieczenie szkła - OK.

żółto-czarny
12-10-2007, 19:18
Trafiłem nawet kiedyś na jakiś amerykański artykuł, który dowodził ograniczonego wpływu UV na matryce. Ale musiałbym teraz długo kopać na Forum :roll:

Xathloc
12-10-2007, 19:29
Każde szkiełko, które nabywam zaopatruję w UV. Ale ma to IMHO uzasadnienie. Często latam po różnych chaszczach, włażę w jakieś dziury. Szkoda mi podrapać soczewkę. Jak dla mnie to tylko filtr ochronny. Poza górami nie ma większego wpływu na fotki, zresztą to co pisał Jacek obiło mi się o uszy już jakiś czas temu.

ALF
12-10-2007, 23:18
nie tylko góry, ale przede wszystkim morze oraz zadymione miasta, zamglone słoneczne krajobrazy...

jedno jest pewne jak obecność księżyca na orbicie Ziemi...nie kupię obiektywu od gościa, który zastrzega się, że nie używa filtra UV lub ochronnego, więc proszę...chwalcie się...kto jeszcze nie używa filtra? :)

piotr w
14-10-2007, 21:50
jedno jest pewne jak obecność księżyca na orbicie Ziemi...nie kupię obiektywu od gościa, który zastrzega się, że nie używa filtra UV lub ochronnego, więc proszę...chwalcie się...kto jeszcze nie używa filtra? :)

Nie jest ważne co się używa, ale jak się używa.

ALF
14-10-2007, 22:40
no fakt...jeśli szkło leży 2 lata w szafie, to mu filtr niepotrzebny :D

piotr w
15-10-2007, 10:20
Nie mam zamiaru toczyć batalii ze zwolennikami zakładania UV na co popadnie i w jakichkolwiek warunkach, jeżeli dobrze się z tym czują, to z pewnościa im to nie zaszkodzi (no chyba, żeby zaszkodziło, ale to inna sprawa). Uważam jednak, że funkcję ochronną, jaką pełni filtr UV można z dużym powodzeniem zastąpić osłoną przeciwsłoneczną. Obie metody mają swoje wady i zalety. Filtr UV zwykle bardzo kiepsko się czyści, znacznie gorzej niż przednia soczewka (co niestety trzeba potrafić zrobić), przy upadku bywa różnie, ale filtr nie zabezbiecza w pełni soczewki, gdyż sam też może się rozbić i porysować przednie szkło. Osłona sprawdza się w takiej sytuacji lepiej.
Wszystkie moje poprzednie aparaty (a było ich kilka) miały założone filtry UV (kierowała mną ogólna fobia zakładania UV-ek, za wyjątkiem analogów, gdzie UV się przydaje i pomaga, ale ten przypadek zostawiam).
W tej chwili nie zakładam UV z wyboru (chociaż mam), nie widzę różnicy na zdjęciu (poza tym, cyfrówki w swojej budowie posiadają taki filtr na drodze optycznej).
Test dowodzi jednego, teria do praktyki ma się nijak.

Smurf
15-10-2007, 18:09
Nie mam zamiaru toczyć batalii ze zwolennikami zakładania UV na co popadnie i w jakichkolwiek warunkach, jeżeli dobrze się z tym czują, to z pewnościa im to nie zaszkodzi (no chyba, żeby zaszkodziło, ale to inna sprawa). Uważam jednak, że funkcję ochronną, jaką pełni filtr UV można z dużym powodzeniem zastąpić osłoną przeciwsłoneczną. Obie metody mają swoje wady i zalety. Filtr UV zwykle bardzo kiepsko się czyści, znacznie gorzej niż przednia soczewka (co niestety trzeba potrafić zrobić), przy upadku bywa różnie, ale filtr nie zabezbiecza w pełni soczewki, gdyż sam też może się rozbić i porysować przednie szkło. Osłona sprawdza się w takiej sytuacji lepiej.
Wszystkie moje poprzednie aparaty (a było ich kilka) miały założone filtry UV (kierowała mną ogólna fobia zakładania UV-ek, za wyjątkiem analogów, gdzie UV się przydaje i pomaga, ale ten przypadek zostawiam).
W tej chwili nie zakładam UV z wyboru (chociaż mam), nie widzę różnicy na zdjęciu (poza tym, cyfrówki w swojej budowie posiadają taki filtr na drodze optycznej).
Test dowodzi jednego, teria do praktyki ma się nijak.
To, co piszesz, nie dowodzi niczego.

piotr w
16-10-2007, 12:21
To, co piszesz, nie dowodzi niczego.
Mój wywód na temat zasadności zakładania UV-ki, był wycieczką do przemyśleń ALFa.
A stwierdzenie, że "test nie dowodzi niczego" było nawiązaniem do testu z Optyczne.pl, o którym wypowiadałem się kilka odpowiedzi wcześniej.
Może troszkę za dużo skrótów myślowych i dlatego tak wyszło.

Dla mnie zakładanie UV w celu ochrony mija się z celem (z małymi wyjątkami, ale chodzi mi o normalne użytkowanie), w celu poprawy właściwości optyki zwykle też. Trochę kojarzy mi się to ze słynną polską manią zakładania pokrowców na fotele nowo zakupionego samochodu, żeby były ładne, jak się go będzie sprzedawało. Kupuję sprzęt, żeby go używać, a nie sprzedawać.

A test Optycznych, który przedstawia chłodne wyniki labolatoryjne, które wyszły jak wyszły OK, problem jest taki, że mają się one zapewne nijak do praktyki, gdyż dokładne tłumienie transmisji promieni UV, to nie wszystko, a wyniki doświadczeń subiektywnych nie zobrazowały jak dla mnie nic.

ALF
16-10-2007, 18:42
Uważam jednak, że funkcję ochronną, jaką pełni filtr UV można z dużym powodzeniem zastąpić osłoną przeciwsłoneczną. Obie metody mają swoje wady i zalety. Filtr UV zwykle bardzo kiepsko się czyści, znacznie gorzej niż przednia soczewka (co niestety trzeba potrafić zrobić), przy upadku bywa różnie, ale filtr nie zabezbiecza w pełni soczewki, gdyż sam też może się rozbić i porysować przednie szkło. Osłona sprawdza się w takiej sytuacji lepiej.
z mojego doświadczenia wynika całkiem coś innego...osłona nie zabezpiecza od uderzeń kamyków itp, palec do środka można włożyć tak samo jak bez osłony, rozwaliłem już kilka filtrów i nigdy nie było nawet najmniejszej ryski na przedniej soczewce...ta sama seria kamyków rzucona przez Estonię, która zmasakrowała mój filtr, trafiła stojącego obok fotografa...myślałem, że się biedak zapłacze jak oglądał kaszę na soczewce - osłona nie pomogła:)

robin102
16-10-2007, 18:50
A mi tam żaden filtr jeszcze żadnej fotki nie zepsuł. Jest kilkaset przyczyn niezrobienia satysfakcjonującego zdjecia, filtr jest na ostatnim miejscu. Używam filtrów i mam swięty spokój .

żółto-czarny
16-10-2007, 19:55
A test Optycznych, który przedstawia chłodne wyniki labolatoryjne, które wyszły jak wyszły OK, problem jest taki, że mają się one zapewne nijak do praktyki, gdyż dokładne tłumienie transmisji promieni UV, to nie wszystko, a wyniki doświadczeń subiektywnych nie zobrazowały jak dla mnie nic.
Przemyślałem sobie poprzednie posty i uważam, że kompletny test powinien obejmować doświadczenie subiektywne w kategorii "ostrość". Dalej nie czuję się przekonany, co najlepiej kupić :???:

piotr w
16-10-2007, 20:27
z mojego doświadczenia wynika całkiem coś innego...osłona nie zabezpiecza od uderzeń kamyków itp, palec do środka można włożyć tak samo jak bez osłony, rozwaliłem już kilka filtrów i nigdy nie było nawet najmniejszej ryski na przedniej soczewce...ta sama seria kamyków rzucona przez Estonię, która zmasakrowała mój filtr, trafiła stojącego obok fotografa...myślałem, że się biedak zapłacze jak oglądał kaszę na soczewce - osłona nie pomogła:)

No to kolega chyba uprawia fotografię ekstremalną, mnie tam żadne kamienie nie atakują. Ale oczywiście nie neguję tego, że filtr UV z pewnością nie szkodzi.

JK
16-10-2007, 20:59
....... Dalej nie czuję się przekonany, co najlepiej kupić :???:

I słusznie, bo ten test jest znów błędny metodologicznie. Chłopaki wykazali, że ten konkretny, na dodatek przeciętny, obiektyw najlepiej współpracuje z jakimś tam filtrem. Wiarygodne testy powinny być robione za pomoca wielu różnych obiektywów wysokiej klasy, a wyniki powinny być opracowywane statystycznie. Ale to już chyba norma.

Xathloc
16-10-2007, 21:45
IMHO dyskusja nie ma sensu. Ten, kto twierdzi, że ochrona filtra jest zbędna będzie tak twierdził do momentu uszkodzenia soczewki. Sprawdzone na przykładach :P

Jacek_Z
16-10-2007, 21:57
... Chłopaki wykazali, że ten konkretny, na dodatek przeciętny, obiektyw najlepiej współpracuje z jakimś tam filtrem. Wiarygodne testy powinny być robione za pomoca wielu różnych obiektywów wysokiej klasy, a wyniki powinny być opracowywane statystycznie. .
oni chyba badali przepuszczalność samego filtra, bez obiektywu.

milo_ja
16-10-2007, 21:58
I słusznie, bo ten test jest znów błędny metodologicznie. Chłopaki wykazali, że ten konkretny, na dodatek przeciętny, obiektyw najlepiej współpracuje z jakimś tam filtrem. Wiarygodne testy powinny być robione za pomoca wielu różnych obiektywów wysokiej klasy, a wyniki powinny być opracowywane statystycznie. Ale to już chyba norma.

No jeszcze sprawdzili jak filtry współpracują z spektrofotometrem. :mrgreen: A tak poważnie, to chyba ten test został zrobiony najbardziej obiektywnie, z dotychczas przez nich przeprowadzonych testów. Przynajmniej jeśli chodzi o transmisję światła.

JK
16-10-2007, 22:06
oni chyba badali przepuszczalność samego filtra, bez obiektywu.

Jasne. I te zdjęcia z flarami, blikami oraz innym badziewiem, też robili spektrofotometrem. I jeszcze jedno. Kto powiedział, że światło widzialne musi być odcięte od UV idealnie pionową linią? Kto powiedział, że światło widzialne zaczyna się dla każdego człowieka w tym samym miejscu widma?

piotr w
16-10-2007, 22:07
Mam tylko jedną wątpliwość. Czy na prawdę używacie filtra UV w celu poprawienia czegokolwiek (oczywiście przy cyfrówce), jeżeli tak, to czego? Czy tylko do ochrony soczewki? Jeżeli do ochrony soczewki, to macie UV na kożdym obiektywie, czy gorliwie go przekręcacie? Mając kilka obiektywów, zakup sensownych UVek, to wydatek rzędu kilkuset złotych (w moim przypadku np 600), za tę cenę można kupić jakieś szkło. Dodatkowo często mało komfortowe jest przekładanie obiektywów, gdybym miał jeszcze przekręcać UV-ki, to bym się wściekł.

ALF
16-10-2007, 22:37
Mam tylko jedną wątpliwość. Czy na prawdę używacie filtra UV w celu poprawienia czegokolwiek (oczywiście przy cyfrówce), jeżeli tak, to czego? Czy tylko do ochrony soczewki? Jeżeli do ochrony soczewki, to macie UV na kożdym obiektywie, czy gorliwie go przekręcacie? Mając kilka obiektywów, zakup sensownych UVek, to wydatek rzędu kilkuset złotych (w moim przypadku np 600), za tę cenę można kupić jakieś szkło. Dodatkowo często mało komfortowe jest przekładanie obiektywów, gdybym miał jeszcze przekręcać UV-ki, to bym się wściekł.

mam UVkę na każdym szkle, nawet na tych, które stoją na półce :) kiedy sprzedawałem kiedyś mojego ulubionego pentacona 135/2,8 wyglądał jak by go czołg poturbował, ale przednia soczewka wyglądała jak gdyby przed chwilą opuściła fabrykę :D zaobserwowałem niewielką poprawę w tle, w zdjęciach krajobrazowych przy dużym zanieczyszczeniu powietrza, w krajobrazie górskim przy zamgleniu dolin na poziomie kilkudziesięciu metrów...trudno mi powiedzieć nad morzem, bo tam to już nawet nie ściągam filtrów :)

żółto-czarny
17-10-2007, 10:42
Czy tę poprawę w opisanych przez Ciebie warunkach widzisz tak samo na filmie, jak na cyfrze? Czy jest jednak widoczna różnica?

ALF
17-10-2007, 14:53
nie...to nie jest ani tak samo, ani to samo...na filmie, a raczej na papierze, dość znacznie zmniejszało się przeniebieszczenie odległych planów, nieco poprawiał kontrast pierwszego i nieco mniej drugiego planu, nieznacznie poprawiała się kolorystyka zdjęć krajobrazowych, zwłaszcza przy jesiennych różnokolorowych liściach...na cyfrze natomiast zaobserwowałem (też na papierze) nieznaczną poprawę w zdjęciach krajobrazowych z odległym planem...nie umiem powiedzieć w jakim zakresie ponieważ zrobiłem tylko 2 zdjęcie bez filtra w tym samym miejscu (z wieży Chojnika)...

piotr w
17-10-2007, 17:16
nieco (...) nieco mniej (...) nieznacznie (...) nieznaczną (...) nie umiem powiedzieć w jakim zakresie (...)

Przepraszam Cię, że tak bardzo obdarłem Twoją wypowiedź z kontekstu, ale bardzo ładnie obrazuje to, to mistyczne "coś" co posiadają filtry UV, a tak trudno wyrazić.

Smurf
17-10-2007, 18:51
Przepraszam Cię, że tak bardzo obdarłem Twoją wypowiedź z kontekstu, ale bardzo ładnie obrazuje to, to mistyczne "coś" co posiadają filtry UV, a tak trudno wyrazić.
Czyżby kolega z PIS'u?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
Oni też wszystko podobnie "traktują".

Tommy
17-10-2007, 19:25
ja tam wolę mieć osłonięte wszystkie szkiełka (mam hoye hmc i super hmc) w porównaniu do cen obiektywów jest to niewielki wydatek. A kwotę 600zł jaką podał piotr w na zabezpieczenie jego szkieł, można przeznaczyć co najwyżej na nikora 50/1.8 - a że takie ustrojstwo też mam więc argument nikły, bo niestety taka kwota w fotografii to grosze :( .
A że fotografuję w 99% sport i nie raz sypie mi śnieg po szkle albo chlapie błoto, a zazwyczaj nie mam czasu na dokładne pucowanie więc przecieram ręką co większe śmiecie i czasem zostaną jakieś ryski, ale na szczęście tylko na filterku :) !
a tu dla niektórych przypomnienie że istnieją nie tylko warunki studyjne ;)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lh5.google.co.uk/tommy.tomek/RsEE7ispeNI/AAAAAAAAA8s/gO6qOGC4sZ0/s800/_DSC6805a.jpg)

Xathloc
17-10-2007, 20:06
A do mnie właśnie dotarła UVka na nowe szkło. I od razu się przydała. Jakiś misiek hamował rowerem na żwirze obok mnie i filterek przyjął kamyki na siebie.
Nie porysował się, ale ile nerwów mi zaoszczędził :D

ALF
17-10-2007, 23:08
piotr w (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=6044) a jak sobie wyobrażasz taki tekst...przeca nie mam urządzeń pomiarowych i nie jestem w stanie podać tego w liczbach :)

piotr w
17-10-2007, 23:23
Czyżby kolega z PIS'u?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)
Oni też wszystko podobnie "traktują".
Oj wypraszam sobie, zdecydowanie NIE !

Ale argumenty ALFa, to jedyne jakie są w tym wątku, które chociaż próbują przekonać do innych funkcji UV niż ochrona obiektywu. Wartości ochronnych nie neguję i jak wcześniej pisałem rozumiem wszystkich, którzy zakładają UVki w celach ochronnych (no może poza tymi, którzy nie robią zdjęć "atakującym kamieniom", jak ja). ALF pisze jednak o "nieznacznych", "trudno określalnych" różnicach, bo nie ma ich jak zmierzyć, a i pokazać nie za bardzo się da (takie są również moje osobiste odczucia jeżeli chodzi o cyfrę, bo jak też tu napisałem filtr UV posiadam). Zatem jak jest z tymi korzyściami pozaochronnymi, widzicie je, czy nie?

ALF - nie odbieraj moich wypowiedzi jako atak, a jedynie jako leciutką prowokację do dyskusji.

ALF
17-10-2007, 23:32
wiesz...sam chciałbym to jakoś zmierzyć, ale zrobienie testu, takiego z prawdziwego zdarzenia, opartego na naukowych przesłankach i nieobciążonego sponsoringiem jest, że tak powiem a wykonalne :) wić przyjmuję że to co widzę jest wystarczające, a funkcje ochronne przeważające...i dopóki nie zobaczę czegoś innego będę używał filtrów :D

stormag
18-10-2007, 23:47
Uzupelniajac kwestie B+W 72E SLIM UV HAZE MRC (010M): zdecydowalem sie na ten filtr ze wzgledu na dobra przepuszaczalnosc swiatla, pewnosc co do braku winietowania i latwosc w utrzymaniu (przed chwila go wlasnie wyczyscilem po wyjezdzie:)- przyznam-bomba.

Chcialbym poruszyc jednak temat i podzielic sie moimi uwagami w jednej pobieznie opisywanej lub wrecz przemilczanej kwestii:

"Filtry te nie posiadają gwintu z przodu, jednak sprzedawane są w komplecie ze specjalnym deklem."
(http://www.sklepfotograficzny.pl/sklep.foto/filtry-3-72/?19,B+W)

Taaaak. I ja juz (nieco niestety) wiem, co oznacza "specjalny". Otoz dekiel ten (ktorego estetyka stara sie, jak rozumiem, nawiazac raczej do wieloletniej tradycji firmy, anizeli najnowszych zdobyczy techniki (stylistyka w duchu czasow miedzywojennych (a la wykreslenie rapidografem)- troche nieswojo czulem sie wyobraziwszy ja sobie (a chwile pozniej ujrzawszy) na obiektywie ze stabilizacja obrazu VRII) ma irytujaca ceche- wzglednie latwo sie zdejmuje, co w polaczeniu z moja torba (dosc typowe rozwiazanie- ladowana od gory LowePro Rezo 160AW) i obiektywem (N 18-200, 72mm) oraz nalesnikowatym koncem opisywanego dekla (coz, w celu latwego zdejmowania), sprawia, ze zostaje on na dnie torby za kazdym wyjeciem aparatu (pelna automatyka!;P.
Byc moze komus to pasuje, ale ja jakos sie do tej grupy nie zaliczam... Poza tym (kiedy nosi sie zadeklowany aparat na szyi), swiadomosc, ze zahaczenie o byle co moze go zrzucic, jest dla mnie subiektywnie niepokojaca.

Poza tym, jak juz wspomnialem, sam filtr jest super:). Pozdrawiam.

D80 N18-200

david555
18-10-2007, 23:58
A Wy dalej o tych FILTRACH? Myślałem, że już wszystko zostało powiedziane, ale widać się myliłem.:)

piotr w
19-10-2007, 10:22
O filtrach nigdy za dużo !

Z filtrem, czy bez filtra? Oto jest pytanie !
Niechaj, kto używa, odpowie mi na nie !
A kto nie używa, niech się zastanowi,
Czy mu meteoryt szkła nie rozpołowi !

Sorry, ale jakoś tak mi samo wyszło.

david555
19-10-2007, 11:47
piotr w, lubię takie poczucie humoru, bo nadymanie się żadnej sprawie nie służy. Za ten wierszyk masz u mnie wirtualne dobre piwo.:)

piotr w
19-10-2007, 11:51
piotr w, lubię takie poczucie humoru, bo nadymanie się żadnej sprawie nie służy. Za ten wierszyk masz u mnie wirtualne dobre piwo.:)

Zawsze uważam, że trzeba mieć dystans do siebie i do swoich poglądów, bo swoje, nie oznacza najlepsze.

rotor
19-10-2007, 12:41
od zawsze (ok.20lat) używam filtrów, głównie ze wzgl. na ochronę mech. szkła i (poza przypadkami jakiegoś niezbyt uciążliwego zabrudzenia) na szczęście nie przydały mi się jeszcze (no chodzi o coś takiego, jak stuknięcie , puknięcie w światło przedniej soczewki) i wiecie co? będę je kupował nadal, bo jak przestanę->to momentalnie mi się jakieś nieszczęście przytrafi :( .. taka już złośliwośc losu
Tym, którzy nigdy nie kupowali i się na tym nie "przejechali", doradzam by tak czynili nadal :D ->w innym przypadku, przytrafi im się sytuacja, w której nawet filtr nie pomoże

david555
19-10-2007, 14:03
rotor, Ty czarnowidco:), nie strasz, nie strasz.:):):) Ja tam mam filtr do każdego obiektywu, ale w torbie i jak na razie i filtry i obiektywy dobrze się mają (z korzyścią dla zdjęć).;)

rotor
19-10-2007, 15:27
rotor, Ty czarnowidco:), nie strasz, nie strasz.:):):) Ja tam mam filtr do każdego obiektywu, ale w torbie i jak na razie i filtry i obiektywy dobrze się mają (z korzyścią dla zdjęć).;)

ehh, to nie czarnowidztwo..., taki przykład z życia wzięty: w czasie studiów nie chodziłem na wykłady jakiegoś przedmiotu i pewnego razu coś nam (bo było nas w pokoju paru takich leserów) "odbiło" i poszliśmy raz (zrywając się skoro świt o 8 rano). No i pan profesor (nigdy tego przedtem nie robiąc) sprawdził obecnośc na tymże jedynym wykładzie i niedwuznacznie oznajmił, że osoby znajdujące się na tej liście, będą miały "fory" na ustnym egzaminie. Inni koledzy w tym czasie (zaznaczam bardzo pilni w nauce i uczęszczaniu na wykłady wszelakiej maści) odpuścili sobie ten jeden raz :D,... domyślacie się zapewne, ile było śmiechu potem :D :D :D

JK
19-10-2007, 15:30
Nie było mnie kilka dni, wiec dopiero teraz mogę coś na ten temat napisać. Wyszło, że HOYA jest najlepsza, a na przykład HELIOPAN jest beeee. No może nie zupełnie najgorszy, ale tak ogólnie to on jest drogi i do d..y. Tylko czy tak jest rzeczywiście? Panowie "optyczni" przyjęli sobie jakieś kryteria oceny i według tych kryteriów, być może tak jest rzeczywiście. Tylko czy te kryteria są właściwie dobrane?

Filtry UV, to nie są jakieś tam zwykłe odcinaczki promieniowania UV, nieokreślonego zastosowania, tylko FILTRY FOTOGRAFICZNE. Wydaje się, że w "optycznych" kryteriach zapomniano o tym drobiazgu. A dlaczego jest to takie ważne i co z tego wynika? Weżmy dwa przykładowe filtry: filtr HOYA, która niby zwyciężyła badziewnego, wielopowłokowego HELIOPANa. Od razu nasuwa się pytanie, dlaczego HOYA z kiepskimi powłokami jest lepsza niż HOYA z dobrymi powłokami? Po co produkują fitry wielopowłokowe, jeśli te filtry są gorsze od tanich szkiełek. To pytanie wstępne, takie trochę na chłopski rozum.

A teraz trochę bardziej konkretnie. Zamieszczone wykresy wyglądaja tak:

- "zwycięzki" filtr HOYA HMC UV-0


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/2888_hoya_uv_hmc_2-1.jpg
źródło (http://www.optyczne.pl/upload2/2888_hoya_uv_hmc_2.jpg)

- "przeciętny" filtr HELIOPAN SH-PMC


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/10/2876_heliopan_uv_sh_pmc_2-1.jpg
źródło (http://www.optyczne.pl/upload2/2876_heliopan_uv_sh_pmc_2.jpg)

Pozwoliłem sobie nałożyć na siebie te dwa obrazki (mam nadzieję, że się "optyczni" za to nie obrażą, bo to w końcu dyskusja o ich artykule). Wygląda to tak:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jks.com.pl/foto/filtry1.jpg)

Widać tu dwie podstawowe różnice pomiedzy filtrami. Pierwsza różnica, to sposób odcięcia promieniowania UV, a druga, to przebieg krzywej w obszarze światła widzialnego.

Na początku zajmijmy się tym nieszczęsnym odcięciem UV. HOYA tnie jak nożem (obszar przejścia to zakres 390-430 nm). Niewielka zmiana długości fali powoduje, że filtr takie światło przepuszcza prawie w całości, albo nie przepuszcza wcale. W przypadku HELIOPANA jest inaczej. Przejście jest łagodne i dotyczy całego obszaru poniżej 500 nm, czyli całego zakresu światła odbieranego jako niebieskie, przy czym światło poniżej progu widzialności (około 380-390 nm) jest "wycinane" dużo skuteczniej niż światło widzialne (390-500 nm). Jeśli chodzi o szybkie i dokładne odcięcie UV, HOYA jest zapewne lepsza, ale czy tylko o to chodzi? Odpowiedź jest dość prosta i nawet została zawarta w teście optycznych, czyli tu: http://www.optyczne.pl/5.2-Inne_testy-Test_filtrów_UV_Kilka_słów_o_promieniowaniu_UV. html. Napisali, ale chyba sami nie zrozumieli tego, co napisali. A napisali: "Jednocześnie światło napotykając atomy i cząsteczki budujące atmosferę jest na nich rozpraszane. Rozpraszanie to jest tym silniejsze, im krótsza jest długość fali promieniowania - efekt ten znany jest pod nazwą rozpraszania Rayleigha. Następstwem tego faktu jest to, że światło o kolorze niebieskim jest blisko 10-cio krotnie bardziej rozpraszane w atmosferze niż światło czerwone. To właśnie ten efekt sprawia, że niebo w bezchmurny dzień przybiera błękitną barwę." Czyli, jak sami napisali, w wyniku tego zjawiska uzyskujemy światło niebieskie w zakresie widzialnym, bo przecież widzimy to niebo jako błękitne. Jeśli takie zjawiska widzimy, to chcąc poprawić wygląd naszego zdjęcia, powinniśmy wyfiltrować nie tylko sam zakres UV, ale również nadmiar światła niebieskiego z widzialnego zakresu fal. Widać wyraźnie, że łagodne osłabianie zakresu koloru niebieskiego, w całym zakresie długości fal poniżej 500 nm jest sensowne. Kolejnym argumentem na rzecz łagodnej charakterystyki jest to, że w fotografii zazwyczaj oczekujemy łagodnych przejść tonalnych. W przypadku filtrów HOYA odcięcie następuje gwałtownie, czyli następuje bardzo szybkie przejście od koloru (filtr go przepuszcza) do czerni ( filtr już nie przepuszcza). O łagodnych przejściach tonalnych w zakresie światła o długościach fali 380-450 nm możemy więc zapomieć. W filtrach HELIOPAN jest zupełnie inaczej. Dostajemy wiele "poziomów" światła z tego zakresu, czyli to światło jest znacznie łagodniej "wygaszane".

I tu łagodnie przechodzimy do drugiego zagadnienia. Światło docierające do filmu, czy do matrycy jest mieszaniną światła o różnych długościach fali. Od proporcji tego pomieszania zależy ostateczny kolor tego, co widzimy i co rejestrujemy na zdjęciach. O kolorze niebieskim już było, ale nie było jeszcze o kolorze z zakresu 560-590 nm, czyli o tym dość dużym "dzióbku" na wykresie filtrów HOYA. Filtr HOYA dość mocno i dość gwałtownie osłabia ten zakres. Na wykresie jest jeszcze kilka takich mniejszych "dzióbków", ale to panom "optycznym" też jakoś nie przeszkadza. Wystarczy to porównać z filtrami HELIOPAN, B+W, czy MARUMI. Tam żadnych "dzióbków" nie ma. Charakterystyki są różne, można się spierać, która z nich jest lepsza, a która gorsza, ale żadnych "dzióbków" nie ma, bo te charakterystyki są prawie gładkie. A co oznaczają te niby dzióbki? One oznaczją lokane gwałtowne przebarwienia w obrazie potraktowanym takim filtrem. Zmienia się jakaś składowa koloru (bo filtr przepuszcza go trochę słabiej), to zmienia się również kolor wynikowy traktowany jako całość - to chyba dość prosty wniosek. No, ale to nie jest ważne, bo przecież HOYA ma lepszą "transmisję".

HOYA lepiej odcina UV, HOYA ma lepszą "transmisję", ale HOYA znacznie bardziej zniekształca kolory - oczywiście, jeśli te pomiary "optycznych" są wiarygodne. Tyle, że jak dla filtra fotograficznego, to przecież mało istotny i trudno mierzalny drobiazg - albo nawet zaleta, jeśli się pisze artykuł sponsorowany.

To takie drobne uwagi na gorąco i warto je chyba przemyśleć przed zakupem rewelacyjnych optycznie, tanich filtrów, nie tylko marki HOYA.

piotr w
19-10-2007, 16:07
Jak zwykle, kompetentnie i na temat.

david555
19-10-2007, 16:11
JK, jak zwykle wyczerpująco i na temat. Gratuluję badawczego podejścia do tematu. Co do 'dzióbków', to "Jak tata zrobi dzióbek, to nie ma ch..";). Szkoda się pocić nad badaniem filtrów, bo filtr UV powinien spełniać jeden podstawowy warunek: powinien odcinać promieniowanie UV w miarę skuteczne. I jeśli coś w ogóle badać odnośnie tych filtrów, to chyba tylko tą właściwość. Jako ochrona dla obiektywu najlepszy jest dekielek, a filtr UV, skuteczny, czy mniej skuteczny trzeba zakładać wtedy, kiedy zachodzi tego potrzeba, podobnie zresztą jak i inne filtry.

ALF
19-10-2007, 17:17
gdybym zastosował Twoje podejście do filtrów, to musiał bym wydać znacznie więcej niż na filtry, na nowe obiektywy...i to kilka, a te kilkadziesiąt, które sprzedałem nie osiągnęły by nawet połowy ceny, za które poszły :)
i chyba nie dość dokładnie przeczytałeś tekst Jacka...mają mieć w miarę równą charakterystykę i mają mieć powłoki, które nie przebarwiają zdjęć bo do tego służą inne filtry :)

david555
19-10-2007, 17:41
ALF, Twoje podejście do używania filtrów UV może być też uwarunkowane tym, że mieszkasz w górach, a ja na nizinach, więc ja mogę stosować UV okazjonalnie, gdy Ty musisz w plenerze mieć go na obiektywie niemal zawsze. To po pierwsze. Po drugie faktycznie, że jeśli przedzierasz się z aparatem przez 'dżunglę' i fotografujesz w trudnych warunkach, to traktowanie filtra jako osłony przedniej soczewki obiektywu nie wydaje się bezzasadne. Pomnij tylko na to, że wszystko co piszę w tym poście zostało już w tym wątku powiedziane, ale posłusznie powtarzam, bo widać trzeba. To powtórzę też, że ja najczęściej robię fotografię studyjną, więc stosowanie filtrów i badanie ich pozytywów i negatywów, wydaje mi się bezcelowe. Niemniej powtórzę również, że posiadam filtr UV do każdego obiektywu i kiedy zachodzi taka potrzeba to go zakładam. Skoro jednak wykonuję większość zdjęć bez filtra UV, to nie ma dla mnie większego sensu zastanawianie się, czy wspomniany filtr, zafałszowuje troszkę rzeczywistość, czy nie, bo drobne korekty i tak wprowadzam w programach graficznych. Może to mieć znaczenie dopiero przy używaniu diapozytywów, ale przy ich stosowaniu zazwyczaj filtrów, poza PLC nie używam wcale. Pozdrawiam David

ALF
19-10-2007, 17:57
i bierzesz pod uwagę, że PLC działa podobnie jak UV? (w zakresie odcinania UV)

david555
19-10-2007, 17:59
i bierzesz pod uwagę, że PLC działa podobnie jak UV? (w zakresie odcinania UV)

Pewnie, że biorę:), ale dla PLC nie ma żadnej alternatywy. Jak trzeba, to trzeba. Inaczej mówiąc: jak mus, to mus.:)

Smurf
19-10-2007, 20:42
ALF, Twoje podejście do używania filtrów UV może być też uwarunkowane tym, że mieszkasz w górach, a ja na nizinach, więc ja mogę stosować UV okazjonalnie,
Zapominasz tylko, że Alf ma w miare czyste powietrze, a u Ciebie unosi sie w nim mnóstwo różnego świństwa, które osadza się równiez na soczewkach obiektywu i "kradnie" tak cenione przez Ciebie światlo, oraz wprowadza rozne inne niepożądane efekty.
Znacznie łatwiej jest wyczyścić lub wymienic filtr niz przednią soczewke obiektywu.

david555
19-10-2007, 22:00
Zapominasz tylko, że Alf ma w miare czyste powietrze, a u Ciebie unosi sie w nim mnóstwo różnego świństwa, które osadza się równiez na soczewkach obiektywu i 'kradnie' tak cenione przez Ciebie światlo, oraz wprowadza rozne inne niepożądane efekty.
Znacznie łatwiej jest wyczyścić lub wymienic filtr niz przednią soczewke obiektywu.

Spirytus absolutny czyni cuda.:) Czyszczę i żyję i ja i moje przednie soczewki. Nie tak łatwo je zniszczyć, chyba, że ktoś się mocno stara.:) Po prostu nie przesadzajmy. Ten kto pamięta erę fotografii analogowej (średnioformatowej), wie o czym ja tutaj rozmawiam. Nawet wówczas niełatwo było zniszczyć przednie soczewki obiektywów.

ALF
19-10-2007, 22:06
widziałem takich soczewek mnóstwo...ani jedna nie stała się moją własnością..."a te ryski?...no wiesz, to od czyszczenia..." :)

david555
19-10-2007, 22:10
widziałem takich soczewek mnóstwo...ani jedna nie stała się moją własnością...'a te ryski?...no wiesz, to od czyszczenia...' :)

Ba, jak jesteś perfekcjonistą i po kilku latach użytkowania chcesz mieć 'dziewicę', to musisz używać filtra.:) Nie masz wyjścia.;)

Smurf
20-10-2007, 00:35
Spirytus absolutny czyni cuda.:) Czyszczę i żyję i ja i moje przednie soczewki. Nie tak łatwo je zniszczyć, chyba, że ktoś się mocno stara.:) Po prostu nie przesadzajmy. Ten kto pamięta erę fotografii analogowej (średnioformatowej), wie o czym ja tutaj rozmawiam. Nawet wówczas niełatwo było zniszczyć przednie soczewki obiektywów.
I wówczas i dzis jest o to bardzo łatwo.
Jest tylko kwestia tego co dla kogo oznacza zniszczenie.
Tak na marginesie to jakoś w ostatnich trzydziestu kilku latach nie przypominam sobie ery fotografii srednioformatowej, raczej niszę.

david555
20-10-2007, 20:10
I wówczas i dzis jest o to bardzo łatwo.
Jest tylko kwestia tego co dla kogo oznacza zniszczenie.
Tak na marginesie to jakoś w ostatnich trzydziestu kilku latach nie przypominam sobie ery fotografii srednioformatowej, raczej niszę.

Ja już mówię PASS i opuszczam ten wątek.;) Pozdrawiam. David

ufolek
24-10-2007, 01:58
Widać tu dwie podstawowe różnice pomiedzy filtrami. Pierwsza różnica, to sposób odcięcia promieniowania UV, a druga, to przebieg krzywej w obszarze światła widzialnego.

Na początku zajmijmy się tym nieszczęsnym odcięciem UV. HOYA tnie jak nożem (obszar przejścia to zakres 390-430 nm). Niewielka zmiana długości fali powoduje, że filtr takie światło przepuszcza prawie w całości, albo nie przepuszcza wcale. W przypadku HELIOPANA jest inaczej. Przejście jest łagodne i dotyczy całego obszaru poniżej 500 nm, czyli całego zakresu światła odbieranego jako niebieskie, przy czym światło poniżej progu widzialności (około 380-390 nm) jest "wycinane" dużo skuteczniej niż światło widzialne (390-500 nm). Jeśli chodzi o szybkie i dokładne odcięcie UV, HOYA jest zapewne lepsza, ale czy tylko o to chodzi? Odpowiedź jest dość prosta i nawet została zawarta w teście optycznych, czyli tu: http://www.optyczne.pl/5.2-Inne_testy-Test_filtrów_UV_Kilka_słów_o_promieniowaniu_UV. html. Napisali, ale chyba sami nie zrozumieli tego, co napisali. A napisali: "Jednocześnie światło napotykając atomy i cząsteczki budujące atmosferę jest na nich rozpraszane. Rozpraszanie to jest tym silniejsze, im krótsza jest długość fali promieniowania - efekt ten znany jest pod nazwą rozpraszania Rayleigha. Następstwem tego faktu jest to, że światło o kolorze niebieskim jest blisko 10-cio krotnie bardziej rozpraszane w atmosferze niż światło czerwone. To właśnie ten efekt sprawia, że niebo w bezchmurny dzień przybiera błękitną barwę." Czyli, jak sami napisali, w wyniku tego zjawiska uzyskujemy światło niebieskie w zakresie widzialnym, bo przecież widzimy to niebo jako błękitne. Jeśli takie zjawiska widzimy, to chcąc poprawić wygląd naszego zdjęcia, powinniśmy wyfiltrować nie tylko sam zakres UV, ale również nadmiar światła niebieskiego z widzialnego zakresu fal. Widać wyraźnie, że łagodne osłabianie zakresu koloru niebieskiego, w całym zakresie długości fal poniżej 500 nm jest sensowne. Kolejnym argumentem na rzecz łagodnej charakterystyki jest to, że w fotografii zazwyczaj oczekujemy łagodnych przejść tonalnych. W przypadku filtrów HOYA odcięcie następuje gwałtownie, czyli następuje bardzo szybkie przejście od koloru (filtr go przepuszcza) do czerni ( filtr już nie przepuszcza). O łagodnych przejściach tonalnych w zakresie światła o długościach fali 380-450 nm możemy więc zapomieć. W filtrach HELIOPAN jest zupełnie inaczej. Dostajemy wiele "poziomów" światła z tego zakresu, czyli to światło jest znacznie łagodniej "wygaszane".


Nagrody Nobla już rozdane, więc nie ma co wymyślać nowych teorii.
Jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś - fakt, że "niebo" rozproszyło promieniowanie o wyższych częstościach powoduje, że dociera go znacznie mniej na waszą planetę ;-).
np.: Jeżeli światło pokonuje dłuższą drogę przez atmosferę - zachód słońca, robi sie przecież bardziej czerwono, a nie niebiesko.

Co do "dzióbka" zgodzę się, że nie wygląda to ładnie w widmie transmisji, myślę jednak, że takie lokalne minimum o głębokości ~1% nie spowoduje rozróżnialnej okiem różnicy w obrazowaniu.

Reasumując, jeden filtr ma dzióbka, a drugi znacznie silniej osłabia niebieskie składowe widma...

A ja nie użwam w tej chwili filtrów, znacznie bardziej pasuje mi ochrona przez tulipana.

JK
24-10-2007, 09:51
Nagrody Nobla już rozdane, więc nie ma co wymyślać nowych teorii.
Jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś - fakt, że "niebo" rozproszyło promieniowanie o wyższych częstościach powoduje, że dociera go znacznie mniej na waszą planetę ;-).
np.: Jeżeli światło pokonuje dłuższą drogę przez atmosferę - zachód słońca, robi sie przecież bardziej czerwono, a nie niebiesko.

Co do "dzióbka" zgodzę się, że nie wygląda to ładnie w widmie transmisji, myślę jednak, że takie lokalne minimum o głębokości ~1% nie spowoduje rozróżnialnej okiem różnicy w obrazowaniu.

Reasumując, jeden filtr ma dzióbka, a drugi znacznie silniej osłabia niebieskie składowe widma...

A ja nie użwam w tej chwili filtrów, znacznie bardziej pasuje mi ochrona przez tulipana.

No to jak to jest? Niebieskiego niby jest mniej, a widzimy niebieską dominantę? Złudzenie jakieś się robi, czy zakres czułości oka cudownie się zwiększa w kierunku UV? A może jednak jednak w pewnych przypadkach (w których należy stosować filtry UV) ilość tego niebieskiego się zwiększa i jest zbyt duża jak na prawidłowy obraz? Jeśli, jak piszesz, tego niebieskiego jest mniej niż trzeba (bo się rozproszyło) to po co stosować filtry UV do wycinania tej marnej resztki, która pozostała, tego czego i tak brakuje? W takim przypadku trzeba byłoby chyba tego brakującego niebieskiego dołożyć. Przypominam, że filtry UV mają służyć do usuwania zbędnej niebieskiej dominanty.

Ten "dziubek" to nie jest jakiś tam pomijalny 1% tylko sporo wiecej (jest przecież wykres i wszyscy to widzą) - zmniejsz sobie w PSie udział jakiejś składowej koloru i zobacz, czy zdjęcie wygląda tak samo. Dla jednych jest to dużo, a dla innych mało - kwestia gustu - ale ja tam wolę takie filtry, które tego nie produkują. Zwróć uwagę na to, że to jest wyraźnie "przytłumienie" pewnego zakresu częstotliwości, czyli tym samym "zablokowanie" pewnego zestawu kolorów, które bez tego filtra można by zarejestrować, a na dodatek może to powodować brak ciągłości tonalnej. No ale to są oczywiście tylko drobiazgi.

I jeszcze na koniec taka jedna uwaga. Cenę filtrów od lat kształtuje rynek, czyli setki tysięcy fotografów na całym świecie. Czy myslisz, że ci wszyscy ludzie mogą się aż tak bardzo mylić? Czy myślisz, że to jakaś tajna zmowa przeciwko rewelacyjnym i super tanim filtrom HOYA? A może to tylko jakiś "układ"? Tych od "układu" społeczeństwo właśnie pogoniło, ale niestety zostały jeszcze tzw. artykuły sponorowane.

milo_ja
24-10-2007, 11:51
Zwróć uwagę na to, że to jest wyraźnie "przytłumienie" pewnego zakresu częstotliwości, czyli tym samym "zablokowanie" pewnego zestawu kolorów, które bez tego filtra można by zarejestrować, a na dodatek może to powodować brak ciągłości tonalnej. No ale to są oczywiście tylko drobiazgi.


Żaden "dziubek" na takim wykresie nie może spowodować nieciągłości tonalnej, a jedynie zaburzenie przejść tonalnych. Aby zrobić nieciągłość musiałby "pionowo" zejsć do 0, co dla filtrów analogowych jest niemożliwe. Można to osiągnąć jedynie w sposób cyfrowy, uzyskując piękną posteryzację, co tu akurat nie ma miejsca.

ufolek
24-10-2007, 23:53
JK: Znawcą filtrów specjalnie nie jestem, wiec mogę tylko logicznie patrzeć na problem. Filtr UV jak sama nazwa ma wskazuje powienien wycinać zkres UV, a od reszty, łącznie z niebieskim, trzymać się z daleka. Niebieska dominanta, przy założeniu, że promieniowanie UV nie wchodzi już nam w paradę, to sprawa WB. Aparaty nie mają w kicie tego filtru, wiec jak go nakręcisz i wytniesz część składowych niebieskich, to dostaniesz ocieploną tonację (jak ustawisz WB na sztywno).

Może faktycznie dziubek ma prawie 2% (wzgledem reszty) i to jest mało, tak samo jak 4% które wycinają te droższe filtry z całego widma. Nie ma sobie chyba czym głowy zawracać. Możemy kiedyś sprawdzić w PS, tyle że tam trudno bedzie operować szerokością 25 nm.

A który filtr lepszy to już inna historia i ja tu nie osądzam, bo jak napisałem, nie jestem narazie zainteresowany nimi. Z założenia kupuje najbardziej "markowe" produkty na jakie mnie stać, wiec miałbym rozterkę ;-)

ALF
25-10-2007, 00:20
robisz błąd w toku rozumowania...usuwanie przeniebieszczeń nie ociepla zdjęcia...filtr UV jest dla barw neutralny, choć są filtry UV podobnie jak polary, które mogą ocieplać, ale ta opcja jest specjalnie dodana...niebieska dominanta jest najczęściej spowodowana zanieczyszczeniem powietrza, a nie WB...

blackie
25-10-2007, 16:36
Pomimo wielu za i przeciw, zdecydowałem się na zakup Hoya 52 mm HMC Super UV i czas pokaże czy była to dobra decyzja, czy też nie :)

BlackRoger
19-03-2009, 16:06
Dzisiaj optyczne uzupełniło test filtrów o model HOYA HD:
http://www.optyczne.pl/index.php?test=teleskopu&test_tel=8

żółto-czarny
19-03-2009, 22:26
Ależ to test filtru CIR-PL :mrgreen: Co nie zmienia faktu, że przydrogi w stosunku do tego co oferuje.