PDA

Zobacz pełną wersję : RAW - z czym to się je?



HDB
20-09-2007, 09:06
Pytanko takie, może dla starych wyjadaczy smieszne.
Po co komu RAW? Z czym to się je? Co z tym mogę zrobic i czym otworzyć?
Nigdy tego nie używałem a zdjęcia tym robione są wielkie rozmiarowo, tak więc pewnie nie posiadają żadnej ingerencji aparatu typu kompresja.
Prosze o poradę.

grzegorzant
20-09-2007, 10:05
Na początek TU (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=32234)

Czornyj
20-09-2007, 10:22
Ja pozwolę sobie tą różnicę zobrazować.

Przykład pierwszy - zdjęcie wykonane w jpg na fabrycznych ustawieniach aparatu (wszystko na "normal") - wygląda mniej więcej tak, lub nieco gorzej:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/dzejpek.jpg)

Przykład drugi - to samo zdjęcie wykonane w NEF, odpowiednio wywołane i poddane lekkiej korekcie tonalnej w NC 4.4:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/nefik.jpg)

piotereks
20-09-2007, 12:49
No roznica jest zasadnicza. tez narazie robie jpeg, bo nie wiem poprostu jak do tego sie zabrac. Mozeby stwOrzyc przez operatorow lub przez osoby mocne w Raw, wateK pt. " RAW DLA POCZATKUJACYCH I ZIELONYCH".

jacek.gold
20-09-2007, 13:17
No różnica jest zasadnicza. Suwaczki za bardzo się chyba rozjechały bo aż w oczy kłuje! Ale z jpg też tak można zrobić więc to nie jest przykład.

HDB
20-09-2007, 13:42
A ze sie spytam?
To nie jest to samo zdjęcie. Bo po układzie zarówno kadru jak i osób na zdjęciu trudno jest wynaleźć moment na zmiane ustawień aparatu, chyba że są to zupełnie dwa rożne aparaty.

Czornyj
20-09-2007, 14:05
Oczywiście, że jest to to samo zdjęcie - wywołałem NEF-a z ustawieniami standardowymi, takimi, jakie fabrycznie są w puszce, a potem z ustawieniami stuningowanymi wg. własnego widzimisię.

Możnaby naturalnie ustawić tak samo puszkę (konkretnie to nowsze puszki Nikona, które mają funkcję D-lightning, a i to nie do końca), tylko problem polega na tym, że te ustawienia sprawdziły się w tym przypadku, a w innym skaszaniłyby zdjęcie tak, że strach byłoby na nie patrzeć - przykładowo weźmy takie oto zdjęcie i potraktujmy je tym samym zestawem, którego użyłem przy konwersji poprzedniego zdjęcia:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/komoonja.jpg)

NEF daje ten komfort, że nie musimy nic ustawiać w czasie robienia zdjęcia - nie zawracamy sobie głowy kontrastem, ostrzeniem, tonacją, WB itd. - parametry te możemy sobie wedle uznania zmienić w momencie wywoływania NEF. A nasza komunistka po drobnej korekcie parametrów konwersji wygląda w ten sposób:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/komoonja2.jpg)

Na koniec wartoby jeszcze dodać, że zasadniczo w czasie wykonywania tego ujęcia trochę je spieprzyłem - było niedoświetlone o dobre 0,5EV. W orginale, przy typowych ustawieniach wyglądało więc mniej-więcej tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/komoonja3.jpg)

grzegorzant
20-09-2007, 14:44
Ja pozwolę sobie tą różnicę zobrazować.

Przykład pierwszy - zdjęcie wykonane w jpg na fabrycznych ustawieniach aparatu (wszystko na "normal") - wygląda mniej więcej tak, lub nieco gorzej:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/dzejpek.jpg)

Przykład drugi - to samo zdjęcie wykonane w NEF, odpowiednio wywołane i poddane lekkiej korekcie tonalnej w NC 4.4:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/nefik.jpg)
jednak szkoda - obróbka NEF nie pozwala na likwidację np. znaków drogowych :( :twisted:
pozdrawiam

piotereks
20-09-2007, 14:56
CZornyj podal barzo ladny przyklad z dziewczynka I Komunijna. Chociaz rzecz gustu 1 jest taka bajkowa i tez ladna. kurcze zeby ktos tak poduczyl Nefów, ach. Ogladajac te przyklady to super sprawa.

Gawronnek
20-09-2007, 15:02
a jak tu filozofia, zacznij robić zdjęcia w nef'ach pobaw sie obróbką, ingerencja w zdjęcie jest wtedy o wiele bardziej możliwa niż w jpg'a i to bez utraty jakości, w zasadzie można zmienić wszystkie możliwe ustawienia z aparatu i jeszcze sporo więcej

HDB
20-09-2007, 15:54
Wielkie dzieki za przedstawienie tego w "obrazkowy" sposób.
Jeszcze jedno pytanie. Czym to sie obrabia?
Czy PS 7.0CE wystarczy? Co ewentualnie polecacie?

Czornyj
20-09-2007, 16:09
Nie wystarczy.

Nikon Capture NX
Capture One
Photoshop CS - CS3, lub Lightroom (Adobe Camera Raw)
...i wiele innych ;)

Don_Pedro_123
20-09-2007, 16:27
Ja do obróbki NEF-ów używam Capture NX. Szybko, miło i dokładnie - szczególnie cenię sobie technologię U-Point. Resztę (przede wszystkim perspektywę) koryguję w GIMP-ie. Do podstawowej pracy te dwa programiki są wystarczające - przynajmniej dla mnie i przynajmniej na tym etapie (a w zanadrzu mam jeszcze kilka).

Czornyj
20-09-2007, 16:49
Capture NX jest niestety dość drogi. W mojej opinii wcześniejsza wersja (4.4) była lepsza z uwagi na sensowniejszy interfejs. Ale zdecydowanie najchętniej korzystam z tego konwertera (wprawdzie z wcześniejszej wersji) - daje jakby najlepszą jakość.

Najszybszy i najtańszy jest Capture One LE - dostępny gratis z kartami SanDisk Extreme III. Świetnie usuwa szum, znacznie lepiej niż cokolwiek innego. Ogólnie też bardzo sobie cenię ten konwerterek - jest prosty, szybki i daje się obsługiwać skrótami z klawiatury.

Adobe Camera Raw 4.2 jest całkiem niezły, ma bardzo rozbudowane możliwości. Jednakowoż praca na większej ilości plików jest tutaj dość kłopotliwa, a koszt PS-a niestety dość znaczny. Opcją jest Lightroom na tym samym enginie - ale nie korzystałem z tej aplikacji w boju, więc się nie wypowiadam.

piotereks
20-09-2007, 18:05
Capture NX jest niestety dość drogi. W mojej opinii wcześniejsza wersja (4.4) była lepsza z uwagi na sensowniejszy interfejs. Ale zdecydowanie najchętniej korzystam z tego konwertera (wprawdzie z wcześniejszej wersji) - daje jakby najlepszą jakość.

Najszybszy i najtańszy jest Capture One LE - dostępny gratis z kartami SanDisk Extreme III. Świetnie usuwa szum, znacznie lepiej niż cokolwiek innego. Ogólnie też bardzo sobie cenię ten konwerterek - jest prosty, szybki i daje się obsługiwać skrótami z klawiatury.

Adobe Camera Raw 4.2 jest całkiem niezły, ma bardzo rozbudowane możliwości. Jednakowoż praca na większej ilości plików jest tutaj dość kłopotliwa, a koszt PS-a niestety dość znaczny. Opcją jest Lightroom na tym samym enginie - ale nie korzystałem z tej aplikacji w boju, więc się nie wypowiadam.

Czy dla poczatkujacego Capture One LE wystarczy, aby rozpoczac nauke RAW?

The Structorr
20-09-2007, 18:10
Albo darmowy RawTherapee (http://rawtherapee.com). Coraz lepszy z wersji na wersję.

stig
20-09-2007, 18:12
Adobe Camera Raw 4.2 jest całkiem niezły, ma bardzo rozbudowane możliwości. Jednakowoż praca na większej ilości plików jest tutaj dość kłopotliwaCzornyj, opisz dokladniej -- na czym polega ta klopotliwosc?

vertigo
20-09-2007, 18:18
Czy dla poczatkujacego Capture One LE wystarczy, aby rozpoczac nauke RAW?

Pewnie, że wystarczy. Nie tylko do nauki. Jak się z nim zapoznasz, na pewno nic innego nie będzie Ci potrzebne. Ma dwie ogromne zalety: jest niedrogi i najszybszy. Poza tym ma wszystko co jest potrzebne.
Zainstaluj też darmowego Gimpa. Jeśli to ma być zabawa/nauka chyba nie ma sensu inwestować w PS.

Don_Pedro_123
20-09-2007, 19:46
Capture NX jest niestety dość drogi.

Koszt tego programu to od 480 do 500 zł razem z przesyłką.
Natomiast w moim odczuciu C1 był mało wygodny w użyciu (i nie ma np. U-Point'a). Dlatego właśnie wybrałem Capture NX, a kody do C1 mam na zbyciu... ;)

vertigo
20-09-2007, 20:19
Koszt tego programu to od 480 do 500 zł razem z przesyłką.
Natomiast w moim odczuciu C1 był mało wygodny w użyciu (i nie ma np. U-Point'a). Dlatego właśnie wybrałem Capture NX, a kody do C1 mam na zbyciu... ;)

500zł to 25% ceny obiektywu, na który obecnie zbieram ;-)
Poza tym NX muli. I to potwornie.

Don_Pedro_123
20-09-2007, 20:27
Może nie jest tytanem szybkości, ale... Na C1 nie pracowało mi się wcale szybciej, a na pewno mniej komfortowo - ale może po prostu " nie zaskoczyłem" jak korzystać z tego programu. A próbowałem...

grzegorzant
20-09-2007, 20:33
Może nie jest tytanem szybkości, ale... Na C1 nie pracowało mi się wcale szybciej, a na pewno mniej komfortowo - ale może po prostu " nie zaskoczyłem" jak korzystać z tego programu. A próbowałem...
Jeśli zaskoczyłeś z NX, to i z C1 chyba nie powinieneś mieć większych trudności.Aco do różnicy w szybkości to ... e lepiej nie będę pisał.
pozdrawiam

Don_Pedro_123
20-09-2007, 20:37
Wiesz... Informatyką zajmuję się już ładnych parę lat, grafiką też... ale C1 jakoś jest mi kłopotliwy...

Czornyj
21-09-2007, 12:47
Ja np. nie byłem w stanie znieść NX-a - nienawidzę go jak psa. Nowa wersja na Core2Duo chodzi szybko, ale to cholerne zwijające się menu doprowadza mnie do szału. W C1 pracuje mi się szybko, a nowa wersja 4 wygląda zachęcająco.

milo_ja
21-09-2007, 12:53
Ja pozwolę sobie tą różnicę zobrazować.

Przykład pierwszy - zdjęcie wykonane w jpg na fabrycznych ustawieniach aparatu (wszystko na "normal") - wygląda mniej więcej tak, lub nieco gorzej:

Przykład drugi - to samo zdjęcie wykonane w NEF, odpowiednio wywołane i poddane lekkiej korekcie tonalnej w NC 4.4:


"Troszku" ten przykład tendencyjny jest. Wywołaj NEF na "fabrycznych ustawieniach" i dostaniesz z grubsza to, co na pierwszej fotce. Jak "odpowiednio wywołujesz" NEF to też "odpowiednio ustaw" aparat dla JPEGów i "odpowiednio" potem podrasuj w PSie.

Czornyj
21-09-2007, 12:58
Czornyj, opisz dokladniej -- na czym polega ta klopotliwosc?
O dzięki, właśnie znalazłem w Bridge funkcję do wklejania ustawień. CS3 używam od niedawna i dopiero się go uczę. Cofam tą uwagę o kłopotliwości.


"Troszku" ten przykład tendencyjny jest. Wywołaj NEF na "fabrycznych ustawieniach" i dostaniesz z grubsza to, co na pierwszej fotce. Jak "odpowiednio wywołujesz" NEF to też "odpowiednio ustaw" aparat dla JPEGów i "odpowiednio" potem podrasuj w PSie.
Jest tendencyjny, bo miał być tendencyjny. Odpowiednio za każdym razem ustawić aparat jest cholernie trudno i niewygodnie. Lojalnie potem przyznałem, że podobny efekt da się osiągnąć w puszce, tylko wg. mnie wygodniej jest robić to na kompie, oglądając efekty na monitorze a nie na jakiejś popizdułce, na której w jasny dzień niewiele widać i zmieniając opcje w paletce a nie dłubiąc w menu aparatu.

milo_ja
21-09-2007, 13:13
Lojalnie potem przyznałem, że podobny efekt da się osiągnąć w puszce, tylko wg. mnie wygodniej jest robić to na kompie, oglądając efekty na monitorze a nie na jakiejś popizdułce, na której w jasny dzień niewiele widać i zmieniając opcje w paletce a nie dłubiąc w menu aparatu.

Oczywiście jak masz ustawiać puszkę ustawioną idealnie pod każdą sytuację, to lepiej jest to robić w kompie. Niemniej jak masz puszkę ustawioną "przyzwoicie", to potem na kompie możesz to też podciągnąć, jak zachodzi taka potrzeba (przyzwoicie -> nie robisz np. w pochmyrny dzień z WB ustawienym na "światło żarowe"). Wtedy zmiany w puszce możesz już przeprowadzać co jakiś czas. Jest to jaknajbardziej wygodne. Przynajmniej dla mnie. Oczywiście jak ostro skopiesz zdjęcie, to z RAW więcej uratujesz. Dobry RAW nie jest zły, ale zwalony RAW niewiele wiele więcej da niż zwalony JPEG. Jak to niektórzy mawiają z g... bicza nie ukręcisz.

Czornyj
21-09-2007, 13:20
Dobry RAW nie jest zły, ale zwalony RAW niewiele wiele więcej da niż zwalony JPEG. Jak to niektórzy mawiają z g... bicza nie ukręcisz.

Bynajmniej tego nie neguję - tak naprawdę jakiejś kolosalnej różnicy między tym co można wycisnąć z RAW a jpg nie ma. Natomiast zdecydowanie wygodniej się na nich pracuje.

milo_ja
21-09-2007, 13:41
Bynajmniej tego nie neguję - tak naprawdę jakiejś kolosalnej różnicy między tym co można wycisnąć z RAW a jpg nie ma. Natomiast zdecydowanie wygodniej się na nich pracuje.

Co do wygody, to jeśli chodzi o zakres regulacji na pewno RAW daje trochę więcej. A jeśli chodzi o wygodę w sensie codziennego użytkowania, to chyba bardziej kwestia softu i skonfigurowania go "pod siebie" niż zasługa RAWa jako takiego.

Czornyj
21-09-2007, 13:47
Co do wygody, to jeśli chodzi o zakres regulacji na pewno RAW daje trochę więcej. A jeśli chodzi o wygodę w sensie codziennego użytkowania, to chyba bardziej kwestia softu i skonfigurowania go "pod siebie" niż zasługa RAWa jako takiego.

To oczywiste i zrozumiałe samo przez się. Przykładowo - skorygowanie WB w konwerterze jest bardzo proste i szybkie, w jpeg trzeba to robić ręcznie krzywymi.

milo_ja
21-09-2007, 14:04
To oczywiste i zrozumiałe samo przez się. Przykładowo - skorygowanie WB w konwerterze jest bardzo proste i szybkie, w jpeg trzeba to robić ręcznie krzywymi.

Albo suwaczkiem "cooler - warmer" (w DxO Optics jest takowy). :) Wg. mnie wygoda użytkowania zdecydowanie zależy od softu. Nie trudno mi sobie wyobrazić konwerter RAWów, który ma mega wypasione opcje korekcji i dawać rewelacyjne wyniki, a żeby to osiągnąć potrzeba ... stworzyć tekstowy plik z ustawianiami, a potem odpalić program z lini komend. :megreen: Znając zycie to pod Linuxem takowy się znajdzie.

HDB
21-09-2007, 18:28
Dooobra, to Wy sobie pogadajcie, a ja będe grzecznie przytakiwał :)

Czornyj
21-09-2007, 19:01
Przepraszam, Masz coś do piesków?

Nie wiem dlaczego ale utarło się parę kretyńskich powiedzonek dotyczących psów i pomimo (okazuje się, że) pozornej inteligencji "Dyskutantów" ich "dystrybucja" nie jest dla Owych problemem.

Proszę zatem, upraszam, o używanie w interpretacjach, odnośników dotyczacych innych "obiektów" np. (w tym przypadku) ... p...nych aparatów fotograficznych.
Dziękuję

Pozwolę sobie całkowicie zlekceważyć tą niezbyt grzeczną uwagę, nie mam zamiaru być niewolnikiem politycznej poprawności. Po czynach ich poznacie, że zacytuję św. Mateusza - nie mam nic do psów, a jednego nawet wprost uwielbiam:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.nikonians-images.org/galleries/data/500/medium/81977labnap.jpg)

Czornyj
21-09-2007, 19:39
Najciekawsze w "całej zabawie" jest to, że (mniemam) Właściciel psa używa określenia jakiego używa. Kuriozum sytuacji osiąga apogeum w momencie wzywania świętych na świadectwo Swojej próżności, bo jak inaczej nazwać wygłaszanie tezy o nienawisci do ...ukochanego storzenia?

Pozdrawiam serdecznie!

Dopatrywanie się w zwykłej figurze retorycznej dowodów szerzenia nienawiści do psów nie jest nawet kuriozalne, tylko zakrawa na piramidalny idiotyzm.

grzegorzant
21-09-2007, 20:02
Przepraszam, Masz coś do piesków?

Nie wiem dlaczego ale utarło się parę kretyńskich powiedzonek dotyczących psów i pomimo (okazuje się, że) pozornej inteligencji "Dyskutantów" ich "dystrybucja" nie jest dla Owych problemem.

Proszę zatem, upraszam, o używanie w interpretacjach, odnośników dotyczacych innych "obiektów" np. (w tym przypadku) ... p...nych aparatów fotograficznych.
Dziękuję
Ochłoń człowieku, ochłoń.

Czornyj
21-09-2007, 21:08
Ja się bynajmniej nie usprawiedliwiam, bo nie widzę do tego najmniejszych powodów. Gdyby - powiedzmy - pies był zwierzęciem świętym, to ew. mógłbym obrazić tym sforułowaniem czyjeś uczucia religijne, ale nie przypominam sobie, by został on wyniesiony na ołtarze. Co do "prostackich zagrań w postaci obrażania adwersarza" to mam zapewne rozumieć, że uwagi typu:

pomimo (okazuje się, że) pozornej inteligencji "Dyskutantów"

Kuriozum sytuacji osiąga apogeum w momencie wzywania świętych na świadectwo Swojej próżności
są po prostu nader wyrafinowanymi komplementami? Jeśli tak, to serdecznie przepraszam. Otóż na mój prostacki rozum wychodziło mi, że chyba nie bardzo.

milo_ja
21-09-2007, 21:13
Bardzo żałuję, że zwykła sugestia tak bardzo dotknęła Twoje nienaruszalne prawo do wyrażania opinii. Jest mi szczerze przykro, że w momencie braku argumentów inteligentny facet dopuszcza się zwykłego, prostackiego zagrania w postaci obrażania adwersarza. No cóż cytaty rzeczywiście mają swoje odniesienie.
(...)
Dlaczego zatem Używasz porównania do NICZEGO nie winnego stworzenia. Tym bardziej darzonego należną mu sympatią?
(...)


Zastanawia mnie jedno. Czy naprawdę myślisz tak, jak piszesz, czy też wpuszczasz Czornyja w przysłowiowy kanał (z całych szacunkiem dla kanałów). Mam nadzieję, że podobnie jak większość społeczeństwa rozumiesz zwroty "Zabije jak psa", "Ty ośle", "Nie papuguj", "Ty łośku", "Ty świnio", "Ty małpo" itp. jak i "Mój ty Tygrysku", "Robaczku", "Kociaczku", "Żabcio ty moja" (nie mylić z "Ty stara ropucho"), "Misiu pysiu", "Rybcio" itd. jako przenośnie i chęć wzbudzenia określonych emocji w drugiej osobie, a nie jako wyraz nienawiści czy uwielbienia dla konkretnych gatunków (osobiście np. bardzo lubię papugi, a nie specjalnie przepadam za robakami).

jakubs
21-09-2007, 22:27
No i porównując ten dialog do .raw i .jpg, to trzeba powiedzieć, że gdybyście tę dyskusję zrobili w nefie- można by wiele rzeczy poodkręcać, bo raw zapisuje tylko treść komunikatu i wszystkie możliwe jego realizacje; gdybyście porozumiewali się w języku jpg- jest trudniej, bo on narzuca swoją sztywną interpretację, którą w edytorze można nieco skorygować, lecz do 'surowego' przekazu dotrzeć już trudno...

Don_Pedro_123
21-09-2007, 22:50
Panowie, czy Wy rozmawiacie o RAW-ach?

Czornyj
21-09-2007, 22:53
Pomimo zamiaru zakończenia (okazuje się niepotrzebnego, bo niczego nie zmienił) OT, zmuszony jestem odpowiedzieć.



Rzeczywiście, użycie określenia >>pozornej inteligencji Dyskutanta<< było z mojej strony nadużyciem.
W mojej ocenie Dyskutant jest człowiekiem inteligentnym i podważanie tego faktu nie powinno mieć miejsca.
Usprawiedliwieniem niech będzie uniesienie emocjonalne spowodowane użyciem takiego a nie innego określenia w stosunku do Istoty w mojej opinii szczególnej.

Zjawisko próżności, niezależnie od poziomu inteligencji czy jasności umysłu, dotyka niemal każdego. Nie ma problemu gdy zagadnienie dotyczy spraw małych i nieistotnych. Użycie zwrotu o którym mowa w odniesieniu do Ciebie, uwidocznić miało jedynie zaistnienie problemu w sprawie ważnej. Próżność w tym przypadku oznaczała bowiem zwykłe "lenistwo intelektualne" w kwesti wyszukania odpowiedniej przenośni. Nic więcej.

Natomiast ja zostałem skopany niemiłosiernie. Nazwanie mnie piramidalnym idiotą uważam za bezceremonialne przegięcie pały i zwykłe chamstwo.

Proponuję zakończenie tej jakże konstruktywnej wymiany zdań, z której wyniknęło tyle, że się odbyła.
Oczywiście gotowy jestem do dalszej polemiki jeżeli Uznasz za konieczne wyjaśnienie wszystkich kwestii spornych.

Dziękuję.

W moim rozumieniu ten zwrot jest rówież "standardowym powiedzonkiem". Doszukiwanie się w tym ataku na to nieszczęsne zwierze jest dla mnie totalnie absurdalne. Mniej chyba byłbym zdziwiony, gdyby ktoś dopatrzył się w tym sformułowaniu ataku na policję (określenie "pies" funkcjonuje w slangu jako określenie policjanta).

Nigdzie nie nazwałem Cię piramidalnym idiotą - uznałem twoją opinię za piramidalny idiotyzm, a to delikatnie mówiąc nie jest tożsame z uznaniem kogoś za idiotę. Być może takie postawienie sprawy nie jest szczytem bon tonu, ale już robienie z tego na siłę przejawu chamstwa odbieram jako zwykłe "odwracanie kota ogonem" (z góry przepraszam ewentualnie urażonych miłośników kotów - nadmienię, że do miłośników kotów również się zaliczam) i "czepianie się jak rzep psiego ogona". Ogólnie odnoszę coraz bardziej nieodparte wrażenie, że ktoś tu ze mnie usilnie robi wariata.