Zobacz pełną wersję : Nikkor 50 1.8 przepalone zdjęcia
Witam
Od niedawna jestem posiadaczem obiektywu nikkor 50 1.8D. Większość zdjęć jakie zrobiłem w plenerze wychdzą przepalane. Nie wiem czy jest to wada obiektywu. Wydaje mi się że bez względu jaki pomiar światła wybiorę efekt jest taki sam. Za każdym razem jestem zmuszony robić korektę ekspozycji. Czy to jest normalne dla tego typu obiektywów?
Pozdrawiam
pokaż jakieś przykładowe zdjęcia
Z D70 dla obiektywu AF 50/1.8 D korygowałem ~ -1/2 EV w porównaniu np. do 18-70 AFS
Za każdym razem jestem zmuszony robić korektę ekspozycji. Czy to jest normalne dla tego typu obiektywów?Nie, ale to normalne dla automatow mierzacych swiatlo. Trafienie w idealna ekspozycje, takiemu centralnie wazonemu, czy matrycowemu -- jest mozliwe moze w 10% sytuacji. Wszystko jest zalezne od warunkow, w jakich fotografujesz. Czasami wystarczy w kadrze jakies minimalne odbicie slonca w metalowym elemencie lub w szybie -- i matrycowy kompletnie niedoswietli. Jesli chcesz miec idealnie naswietlony jakis element zdjecia, to uzywaj punktowego z odpowiednim przelicznikiem dla korekty.
Jesli chcesz miec idealnie naswietlony jakis element zdjecia, to uzywaj punktowego z odpowiednim przelicznikiem dla korekty.
Czy mogę prosić o rozwinięcie tematu?
Pozdrawiam
Remek
Używam głównie pomiaru centralnie ważonego i u mnie nie przepala. Zachowuje się jak inne obiektywy.
Czy mogę prosić o rozwinięcie tematu?A czy tak ciezko w googlach wpisac: "punktowy pomiar światła" i kliknac pierwszy link (http://www.phototrip.pl/porady/pomiar/pomiar.html), ktory sie pojawi?
Używam głównie pomiaru centralnie ważonego i u mnie nie przepala. Wszystko zalezy od sytuacji. Jesli bedziesz fotografowal kogos ciemnoskorego, stojacego na ciemnym tle, to tez Ci przepali (znaczy -- przeswietli w stosunku do prawidlowej ekspozycji).
Wszystko zalezy od sytuacji. Jesli bedziesz fotografowal kogos ciemnoskorego, stojacego na ciemnym tle, to tez Ci przepali (znaczy -- przeswietli w stosunku do prawidlowej ekspozycji).
Pisałem ogólnie, nie przepala, ale naturalnie, w zasadzie każde zdjęcie, to inne warunki. Pomiar punktowy jest świetnym rozwiązaniem, ale używanie go wymaga wprawy i trochę wiedzy, do tego doświadczenia i doskonałego wyczucia sprzętu, którego się używa (to mi się napisało). Ty z pewnością posiadasz tę umiejętność (wnoszę po Twoich zdjęciach), ale dla większości amatorów punktowy pomiar, to wyższa szkoła jazdy.
Wyprostuj mnie, jeżeli nie mam racji.
Pisałem ogólnie, nie przepala, ale naturalnie, w zasadzie każde zdjęcie, to inne warunki. Pomiar punktowy jest świetnym rozwiązaniem, ale używanie go wymaga wprawy i trochę wiedzy, do tego doświadczenia i doskonałego wyczucia sprzętu, którego się używa (to mi się napisało). No, ale to sa podstawy w nauce fotografii. Najpierw opanowanie teorii i sprzetu, a pozniej realizacja pomyslow i swiadome podczas tego wykorzystywanie zdobytej wiedzy. Strzelanie "na pale", to zbyt dluga droga...
njght_84
17-09-2007, 11:15
kup 50 1,4 wtedy nie bedzie problema. 1,8 poprostu tak ma.
A czy tak ciezko w googlach wpisac: "punktowy pomiar światła" i kliknac pierwszy link (http://www.phototrip.pl/porady/pomiar/pomiar.html), ktory sie pojawi?
Dzięki!
Pozdrawiam
Remek
No, ale to sa podstawy w nauce fotografii. Najpierw opanowanie teorii i sprzetu, a pozniej realizacja pomyslow i swiadome podczas tego wykorzystywanie zdobytej wiedzy. Strzelanie "na pale", to zbyt dluga droga...
Po coś chyba jednak jest pomiar centralnie ważony i matrycowy, po coś jest też korekta. Trzeba wiedzieć, co i kiedy, to oczywiste. Poza tym stosowanie pomiaru punktowego, przy zróżnicowanej tonalnie scenie jest bardziej skomplikowane. Przy portrecie i prostych scenach OK., ale krajobraz, architektura to chyba inna bajka.
tam gdzie się ma dużo czasu na zrobienie foty to ok, ale w reporterce gorzej...
Po coś chyba jednak jest pomiar centralnie ważony i matrycowy Nooo... Po cos jest. Do szybkich zdjec... :)
Przy portrecie i prostych scenach OK., ale krajobraz, architektura to chyba inna bajka.W takich sytacjach (czasu na tyle, zeby w ogole rozstawic statyw, przypiac wezyk, etc.), w ogole nie wyobrazam sobie uzywania automatow (pomiaru swiatla) do faktycznego zrobienia zdjecia, a jedynie do wstepnego okreslenia czasu naswietlania.
Zreszta niewazne -- kazdy robi jak chce. Osobiscie prawie wszystko robie w manualu, bo nie lubie kiedy na podstawie jakiegos nieistotnego dla sceny detalu, aparat po swojemu ustala mi ekspozycje. Nie lubie tez miec wszystkiego usrednionego. Czasami z premedytacja przeswietlam (lub odwrotnie) -- dla osiagniecia zalozonego efektu.
Osobiscie prawie wszystko robie w manualu, bo nie lubie kiedy na podstawie jakiegos nieistotnego dla sceny detalu, aparat po swojemu ustala mi ekspozycje. Nie lubie tez miec wszystkiego usrednionego. Czasami z premedytacja przeswietlam (lub odwrotnie) -- dla osiagniecia zalozonego efektu.
Właśnie o to mi chodziło, ale jakoś rzeczywiście, zamiast jasno, to ogródkami. Na wycieczce i na imieninach centralny, ewentualnie matrycowy (jak kto lubi), mamy "fotkę", ale "zdjęcie" to manual rzecz jasna. Zreszta jak ktoś ma głowę na karku, potrafi czytać histogram i odpowiednio korygować, to w każdym trybie da radę.
Całość jednak chyba zaczyna mocno odchodzić od tematu.
Tylko korekta pomiaru matrycowego to troche jak wrozenie z fusow. Nie wiadomo co sie koryguje.
Ale ile radości, jak się wreszcie uda. :-D
Tak, szczegolnie na tym jednym zdjeciu, bo na drugim juz korekta znow bedzie liczba losowa z przedzialu -2 do +2 z krokiem 1/3 EV.
Obecne matryce pomiarowe (wielopolowe, takie jak w D200, D70, D80, D40, D50) sa nieprzewidywalne i niepowtarzalne dla korekcji. Ostatnimi matrycami ktore dalo sie zgrabnie korygowac to byly 10 polowe z F80 i F100.
I to właśnie jest cudowne. :wink: Nigdy nie wiadomo jak taki pomiar korygować. A jak już się to przypadkiem uda, to jest powód do radości. :lol:
Mozna pic potem przez tydzien ;)
Dlatego właśnie nie za bardzo pamiętam, kiedy używałem pomiar matrycowy. Korekty zaś wprowadzam na podstawie histogramu.
Powodzenia w D50, gdzie masz histogram tylko z zielonego koloru robiony.
http://photo.net/bboard/q-and-a-fetch-msg?msg_id=00FG5J
Powodzenia w D50, gdzie masz histogram tylko z zielonego koloru robiony.
http://photo.net/bboard/q-and-a-fetch-msg?msg_id=00FG5J
Jakoś nie narzekam. Histogram, wydaje mi się jest robiony z czerwonego koloru, do tego podgląd prześwietleń. Poza tym pomiary raczej mają tendencje do niedoświetlania.
Na 99% uzywany jest kanal zielony a nie czerwony. Chocby dlatego ze matryca rejestrujaca ma 2x wiecej pikseli G od R i B, tak wiec tych informacji jest 2x wiecej ale moze tez niezle wyprowadzic w pole.
Poza tym swiatlomierz w aparacie bierze pod uwage wszystkie 3 skladowe, jest oparty na 420 polowej matrycy RGB ale jak dzialaja jej algorytmy wie tylko sam Nikon (idea dzialania zywcem wzieta z F5, gdzie byla matryca 1005 polowa RGB, potem wcisnieta do D70). Ale konstrukcja tej matrycy jest objeta tajemnica, wiec nawet sie nie pokusze o analize jej dzialania. Problemy juz byly z analiza dzialania swiatlomierza F5 gdzie bylo wiecej informacji opublikowanych przez N a zeby bylo smieszniej to prosta matryca F100 (10 polowa, dzialajaca tylko na jasnosc) dawala porownywalne rezultaty.
Wracajac do prehistorii i Nikona FA z 1983r, pierwszej lustrzanki N z pomiarem matrycowy, to tam byla matryca 5 polowa, ale opracowana na podstawie analizyc setek zdjec gdzie pomiar byl wykonany matryca 25 polowa o wielkosci klatki filmu.
kup 50 1,4 wtedy nie bedzie problema. 1,8 poprostu tak ma.
Wiem, że każdy obiektyw jest inny, ale żeby jakiś udawał,że puszcza do czujnika w puszce mniej światła niż naprawdę puszcza.... Puszka kręci czasem/przysłoną, aż dostanie tyle światła ile uważa za stosowne. Raczej nie "patrzy" na cyferki A czy S.
jak ja sie ciesze jak mi sie uda zrobic nieprzepalone zdjęcie :)
znany wszystkim dokładnie temat matrycowego w D80.... trzeba poprostu ćwiczyć,
szkoda że nie zawsze jest na to czas
Mam taką teorię i zastanawiam się, czy się ze mną zgodzicie. Uważam, że tak na prawdę nieistotne jest jakiego pomiaru używamy (wykluczając nieprzewidywalne odczyty z pomiaru matrycowego w niektórych egzemplarzach), ważne, jak interpretujemy otrzymane wyniki i jakie mamy doświadczenie i znajomość sprzętu. Mogę na swoim przykładzie stwierdzić z całą pewnością, że po 1,5 roku pracy na D50 robię zdecydowanie wiecej dobrych zdjęć niż na początku.
Piotr... w pogadamy za 1.5 roku.. jak juz bede mial wieksze doświadczenie
Mogę na swoim przykładzie stwierdzić z całą pewnością, że po 1,5 roku pracy na D50 robię zdecydowanie wiecej dobrych zdjęć niż na początku.Fascynujace odkrycie! :D
Ja miałem taki przypadek ale z nie swoim egzemplarzem że po przymknięciu właśnie przepalał
okazało się że nie domykała się przyslona, na pełnej dziurze wszystko było ok
Fascynujace odkrycie! :D
To było uszczypliwe, czy mi się tylko wydaje?
To było uszczypliwe, czy mi się tylko wydaje?:lol:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.