PDA

Zobacz pełną wersję : Dobry poradnik przed zakupem aparatu ????



olta
13-12-2005, 01:10
Witam wszystkich ...

Chcialabym sie dowiedziec czy jest dostepna jakas dobra ksiazka dla zoltodzioba ktory ma w planach zakup Nikona D50 :) ???

Moze ktos cos podpowie :)

Pozdrawiam

gmoszkow
13-12-2005, 01:34
Zamiast książki polecam 3 kroki nauki fotografi.

1. Focić
2. Focić
3. Focić

Zamiast wydawać kasę na kompletnie badziewne książki o foto cyfrowej kup na allegro jakiś podstawową pozycję na temat forogtafowania. Mroczek chyba najlepszy.

Wież mi, wiem co mówię z tymi książkami. Niektóre nowe pozycje nie dość, że nic Cie nie nauczą to mogą nauczyć źle.

Później pewnie Ci się przyda Photoshop. Na ale tego chyba bez książki nie dasz rady rozwalić, no chyba, że masz jakiegoś mistrza jak np. Czornyj albo paru innych z naszego forum.



Pozdrawiam

Grzegorz

PS. witaj na forum

ALF
13-12-2005, 01:35
niedawno szymony, powiesił post z wypisanymi książkami o fotografii - poszikaj w archiwum...

maroo
13-12-2005, 01:40
Mroczek ("Książka o fotografowaniu") będzie bardzo dobry, ale dla osób które wiedzą choć trochę co to jest przysłona, głebia ostrości itp.

Dla zupełnych żółtodziobów mogą być przydatne książki z serii "Szkoła Fotografii National Geographic"

Rzeczywiście nie ma sensu kupować czegokolwiek co ma w tytule słowo "cyfrowa".

olta
13-12-2005, 01:41
Zeby te fotki robic to trzeba kupic ten aparat :) a ja chyba chcialam sie do tego przyggotowac:)
rozumiem ze instrukcja obslugi wystarczy ;)

gmoszkow
13-12-2005, 01:55
Instrukcja jest bezosobowa ale warto ją przeczytać.

Tutaj zawsze będziesz mogła zapytać po zakupie o wszystko.

Szkoła fotografowania National Geographic jest OK, ale kup Mroczka - to naprawdę dobra pozycja i warto nie tyle ją przeczytać co wziąć ją na warsztat i ćwiczyć.

Tylko pamiętaj o funkcji szukaj, niektórzy się denerwują jak po raz kolejny jest zadawane to samo pytanie :-)

Pozdrawiam

Grzegorz

Tr0n
13-12-2005, 12:04
Polecam ksiazke "Fotografia Podrecznik" pod redakcja Ailsy McWhinnie

Władca Pixeli
14-12-2005, 05:48
Zamiast wydawać kasę na kompletnie badziewne książki o foto cyfrowej kup na allegro jakiś podstawową pozycję na temat forogtafowania. Mroczek chyba najlepszy.
To biblioteki już nie istnieją?
Mroczek raczej nie jest dobry na początek. Jeszcze zostaje pytanie, która jego książka bo ja mam dwie różne jego ksiązki.

leszeg
14-12-2005, 11:45
olta, mi sie wydaje ,że najwazniejasza to bedzie instrukcja obsługi aparatu, potem wypadało by poogladac kilka fotograficznych galeri internetowych. Tam zobaczyc na foty które maja dobre oceny,poczytac komentarzy. Dowiesz sie sporo na temat kompozycji, kadrowania ,a reszta to juz sama przyjdzie. Nie kwestionuje ksiażek bo z nich można cos wycedzić ale podpatrywać i tak jak na poczatku gmoszkow, napisał


1. Focić
2. Focić
3. Focić
I powinno być dobrze

nikonfan
14-12-2005, 12:49
Co wy tak tego Mroczka chwalicie ?
Czytał ktoś z Was tą książkę ?
Przecież to nie jest jakieś cudo. Mam wiele lepszych książek na temat fotografii, np. "Fotografia dla żółtodziobów". Polecam również książki National Geographic, są drogie ale warte swojej ceny.

szymony
14-12-2005, 13:00
Co wy tak tego Mroczka chwalicie ?
Czytał ktoś z Was tą książkę ?
Przecież to nie jest jakieś cudo. Mam wiele lepszych książek na temat fotografii, np. "Fotografia dla żółtodziobów". Polecam również książki National Geographic, są drogie ale warte swojej ceny.

Dobra, teraz pokaż fotki.

JELO
14-12-2005, 13:04
Dobra, teraz pokaż fotki.

szymony :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

leszeg
14-12-2005, 13:11
Dobra, teraz pokaż fotki. :D

można tez i tak jesli chodzi o krajobrazy http://akson.sgh.waw.pl/~smalaz/ksiazka/wstep.html ale ja po przeczytaniu zastanowiałem sie czy fotografia polega na obliczaniach i przeliczaniach czasów przysłon, kontów padania i temperatury światła czy na kompozycji ekspozycji itd. Autor moim zdaniem przeszedł sam siebie z problemem usatawinia aparatu. Dla poczatkujacego to horror. Piersza moja reakcja była -przekrecam pokretło od programów na automat i piernicze. Teraz wolę czytać to forum bo wiem o wiele wiecej.

szymony
14-12-2005, 13:19
można tez i tak jesli chodzi o krajobrazy http://akson.sgh.waw.pl/~smalaz/ksiazka/wstep.html ale ja po przeczytaniu zastanowiałem sie czy fotografia polega na obliczaniach i przeliczaniach czasów przysłon, kontów padania i temperatury światła czy na kompozycji ekspozycji itd. Autor moim zdaniem przeszedł sam siebie z problemem usatawinia aparatu. Dla poczatkujacego to horror.

Może i horror, ale zerknij na pierwsze dwie fotki z misiem. Kadry prawie identyczne, a foty zupełnie inne. I teraz ustaw w aparacie "P"anikę i spróbuj uzyskać jeden i drugi efekt. Spróbuj je uzyskać w jaki kolwiek sposób nie znając nawet podstaw tego horroru.

leszeg
14-12-2005, 13:25
szymony, Mając na mysli horror myslę cały czas o poczatkujacych którzy maja problem ze zrozumieniem jak 16 to mała dziura a 2,8 to duża. teraz to ja juz troche rozumiem tego autora ale troszke upłynęło czasu. Masz całkowita rację. Ja osobiście wolał bym by w moim D50 nie byo czegos takiego jak programy tematyczne czy nawet P. Na szczescie nie kuszą mnie juz.

rabijki
14-12-2005, 13:58
sorry ale ktos napisal zeby se ksiazki darowac i focic, focic, focic,
toz to najwieksza *******a jaka uslyszlem nie tylko na tym forum, ale i w ogole. jak chlopie chcesz udzielac takich badziewiarskich rad to moze se w ogole daruj.

przez 3 lata uczylem studentow dziennikarstwa Uniwersytetu Slaskiego fotografii prasowej. wypracowalem prosty system. student musial dojsc teoretycznie do takiego poziomu, ze na losowo otwartym zdjeciu bez zastanowienia potrafil podac ( oczywiscie z niewielkim przyblizeniem): czas, przyslone, czulosc filmu, ogniskowa, perspektywe, swiatlo, rodzaj filmu i pare jeszcze innych dupereli. po jakims czasie potrafili to wszyscy, na poczatku nikt. Pomysl byl prosty: jesli wiesz jak ktos to zrobil to TY potrafisz to zrobic.
Pozniej fotografowali na jednym materiale swiatloczulym i obiektywem 50mm.
gdy wykonali z 50mm ujecie za ktore mozna sie bylo dac pokroic ze pochodzi z szerokiego kata mogli fotografowac szerokim, pozniej to samo z tele.

Sa ksiazki z ktorych mimo uplywu lat mozna sie uczyc:
Andreas Feininger Nauka o fotografii - staroc, wiele rzeczy nieaktualnych ale sporo ponad czasowych.
Nationa Geographic - to tez bardzo dobra seria.

Czytac o fotografii warto zawsze, warto sie jej uczyc, ale wazniejsze jest ogolne wyksztalcenie plastyczno humanistyczne ( nie mowie ze formalne)

A rady focic focic focic se daruj i nie sluchaj tego bo to *******y.
Jak sie nauczyc jezdzic samochodem?
jezdzic jezdzic jezdzic!
a malowac?
malowac malowac malowac!

niestety wszystkim ktorzy napisali ze pozycje zwiazane z fotografia cyfrowa sa g... warte musze przyznac racje. sam podzial na cyfrowa i niecyfrowa jest chory. a ksiazki o cyfrowej sa dlatego do d... ze pisza je niedouczeni fotograficznie spece od komputerow nie od fotografii.

Flaki mi sie przewracaja od rad focic focic focic
sorry ale dla mnie eliminacja

vitter
14-12-2005, 14:00
Najlepszy poradnik i to nie tylko według mnie to:

1 kupić jak najszybciej aparat
2 focić
3 wypoty :wink: wstawić na forum
4 a poradnik sami napiszemy - przeczytasz pod fotami :mrgreen:

leszeg
14-12-2005, 14:00
rabijki, napisz odrazu ,ze to mnie dotyczy . Nie krępuj sie.

vitter
14-12-2005, 14:04
i warsztaty nawet bez aparatu tam dowiesz się sporo "namacalnie"

rabijki
14-12-2005, 14:04
co ciebie dotyczy bo nie rozumiem
zdaje sie ze to gmoszkow popisal sie zlota muyala focic focic focic
napisz konkretnie co podejrzewasz ze ciebie dotyczy

leszeg
14-12-2005, 14:05
rabijki,
Sa ksiazki z ktorych mimo uplywu lat mozna sie uczyc:
Andreas Feininger Nauka o fotografii - staroc, wiele rzeczy nieaktualnych ale sporo ponad czasowych. tu masz rację. Ale mi chodzi o takie pozycje jak napisałeś tu
a ksiazki o cyfrowej sa dlatego do d...

rabijki
14-12-2005, 14:10
no ale dlaczego sie upierac przy pozycjach do d... skoro sa dobre?
zreszta tak szczerze mowiac to pisalem ogolnie i sie ciebie nie czepialem wierz mi
co innego gmoszkow - ten to napisal straszna *******e i nie bede unikal dyskusji
mozecie mowic ze sie chlopa czepiam, ale zarazanie nowego fotografa takim truciem nabialu to glupie i nieodpowiedzialne

leszeg
14-12-2005, 14:10
Małe zamieszanie bo faktyczniegmoszkow, napisał co napisał a ja dowaliłem swoje ale jak wyzej , chodzi mi o własnie te ksiazki typu "fotografia cyfrowa"
Sorki , tak dziwnie wyszło. poprostu sa ksiażki i ksiażki

rabijki
14-12-2005, 14:12
to ja sorki ze sie poczules obrazony
sa ksiazki i ksiazki
sa rady i rady
lepiej by bylo gdyby i jednych i drugich w wersji GLUPI bylo jak najmniej

leszeg
14-12-2005, 14:19
no ale ktos musi z czegos żyć , a skoro naiwnych jest sporo to takie dzieła powstają. :D nic sie nie stało. Po to forum tu jest by czasami cieplej było :)

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
olta, jest jeszcze inna forma edukacji. e-cyfrowe a moze i ktos inny tez organizuja czasem warsztaty. To tez jest fajne.

rabijki
14-12-2005, 14:27
niby tak, ale skoro facet grzecznie prosi o rade jak sie uczyc to dobrze by bylo zeby sie czegos dowiedzial - uslyszal przynajmniej kierunek nauki - jakas droge polecana subiektywnie przez forumowiczow.
rada gmoszkowa brzmi jak wypowiedz lekko dziobnietego wuja na imieninach i niczego konstruktywnego nie wnosi. Ja to wiem, ale ktos nowy moze se to wziac do serca i zaczac bez sensu focic. efekt to po prostu strata czasu. fotografia to sztuka plastyczna ( nie zebym sie wymadrzal, ale niektorzy o tym zapomnieli) a nie zawody w strzelaniu.
Przy udzielaniu jakichkolwiek rad nie zwiazanych czysto ze sprzetem warto by o tym pamietac.
w fotografii niestety trening nie czyni mistrza, czyni go myslenie i wiedza

nikonfan
14-12-2005, 14:35
w fotografii niestety trening nie czyni mistrza, czyni go myslenie i wiedza

Bardzo mądre słowa. :wink:

leszeg
14-12-2005, 14:39
ale skoro facet grzecznie prosi :D oj wydaje mi sie ,że to kobieta.
w fotografii niestety trening nie czyni mistrza, czyni go myslenie i wiedza tu bym tylko dodał ,że trening owszem bardzo wskazany w celu obycia sie ze sprzetem,poznaniem jego możliwosci. Szkoda ,ze Autorka pytanie nie powiedziała bliżej czym tak na prawdę chciała by sie zajmować.

rabijki
14-12-2005, 14:40
aha
jeszcze dla pytajacego - autora tematu-
1.moim zdaniem pierwszy blad to nikon d50. jesli nie potrafisz fotografowac, a chcesz rzeczywiscie sie czegos nauczyc nie kupuj cyfry tylko analoga. Ktos kto potrafi dzialac na filmie radzi sobie dosz latwo w cyfrze. odwrotnie jest raczej trudno
2. aparat powinien byc najprostrzy z centralnym pomiarem i standardowym obiektywem
3.wybierz film z jakiejsc rodziny ale trzymaj sie na poczatku jednej czulosci - poznaj go, naucz sie jak dziala w kazdym rodzaju swiatla, jak reaguje na bledy w ekspozycji
4.zanim cokolwiek kupisz i cokolwiek zrobisz PRZESTUDIUJ pierwsza czesc szkoly fotografii national geographic. PRZESTUDIUJ to znaczy naucz sie zaleznosci parametrow.
5. Jesli juz przestudiujesz wyjmij jakis album i podaj wszystkie parametry losowo wybranego zdjecia, od reki, bez zastanowienia. powtarzaj to do znudzenia z innymi zdjeciami.
6.Po jakims czasie bedziesz sam wiedzial ze potrafisz wykonac zdjecia ktore ogladales i wtedy mozesz sprobowac wlasnej fotografii. Ale przygotuj sie na ciezka prace
powodzenia

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
no rzeczywiscie kobieta:-)
to jeszcze lepiej, kobiety sie szybciej ucza i mniej szpanuja wiec latwiej mi bedzie przekonac JA do zakupu czegos innego niz d50 na poczatek
chyba ze to kwestia mody na nikona d 50 - wtedy mam przesrane:-)

leszeg
14-12-2005, 14:52
rabijki, mam troszeczke inne zdanie jesli chodzi o nauke na analogu. Owszem to racja ale jeśli kogos na to stać. Ja miałem tez taki dylemat na poczatku, a było to 3 lata temu (żółtodziób jestem). Mogłem kupić analoga bo taniej ale:
nie było by mnie stac na filmy, wywoływanie i odbitki.
nie wytrzymał bym do konca filmu i cały czas zastanawaił sie jak wyszło.
kupiłem cyfraka z pełnymi ustawieniami.
Widziałem co robiłem i widziałem od razu co wyszło. To mi dało duzo. Nie musiałem płacic za laby. Sama przyjemnosć. Takie już czasy ,ze analog tylko dla zatwardziałych i jako drugi lub pierwszy aparat.

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
dodam ,że przesiadka z hybrydy na D50 była dla mnie szokiem ale juz jest ok :)

ALF
14-12-2005, 15:00
wasza dyskusja przypomina mi boje szkół warszawskiej i krakowskiej o to, co jest ważniejsze - naród czy państwo? :P
sękw w tym, że wszyscy mają trochę racji...teoria jest ważna i daje bardzo solidne podstawy, więc od niej warto zacząć, ale pytanie zasadnicze - dla kogo ta rada jest skierowana...jeśli do amatora, który chce robić fajne fotki z wakacji, czasem cyknąć jakąś imprezę, a może pobawić się trochę fotografią, to lepsza rada gmoszkowa, ale jeśli kotś chce być zaawansowanym fotografem, że nie wspomnę o zawodowcach, to rada rabijki jest jak najbardziej trafna...

w moim przypadku, zanim cokolwiek wiedziałem o fotografii (2 klasa podstawówki) dostałem aparat i zrobiłem pierwszy rep z imprezy (komunia...własna...hihi), ale miałem to szczęście, że miałem wuja fotografa i ten uczył mnie praktycznie - zwłaszcza w ciemni...później już samodzielnie sięgnąłem po pękosławskiego i przez wilele lat zajechałem tą książkę okrutnie :D...książki mroczka to świetna lektura, ale dla osób, które o fotografii już coś wiedzą...

leszeg
14-12-2005, 15:17
Szkoda ,ze Autorka pytanie nie powiedziała bliżej czym tak na prawdę chciała by sie zajmować. Autorka pytania milczy a my tu .........

JELO
14-12-2005, 15:34
A ja popre to co napisal gmoszkow :D

Oczywiscie ze podstawa jest focic, znam magików ktorzy technicznie sa rewelacyjni, pewnie potrafia powiedziec jaki czas, przyslona itp patrzac na zdjecie, sa dobrzy technicznie ale dac im najlepszy aparat a i tak beda strzelac gnioty. Owszem z ksiazek tez mozna wyciagnac cenne informacje, ale to maja byc tylko i wylacznie podstawy.
Ja ta recepte bym troszke udoskonalil
focic, focic,analizowac, focic, poddawac pod krytyke innych i nauczyc sie wyciagac z nich wnioski. Ja np. nie przeczytalem zadnej ksiazki o fotografii a uwazam ze cos tam pstryknac potrafie. Ale za to doszedlem do bardzo waznej umiejetnosci " umiec skrytykowac wlasne zdjecie" powiedziec co jest w nim zle, i nie bac sie krytyki innych.
Zreszta nie najwazniejsz jest technika tylko pomysl, wystarczy spojrzec na zdjecia Bressona (chyba nikt nie powie ze facet nie umial robic zdjec) a bledow technicznych, typu kontrasty, niedoswietlenia, czy przeswietlenia mozna u niego znalesc. Jak i u kazdego :]

wiec podsumowujac co z tego ze zrobisz ********** technicznie poprawne zdjecie jak bedzie ono zwyczajnie nudne!!!!

Ktos podal przyklad jezdzenia samochodem, jak bedziesz znal caly kodeks drogowy na pamiec to raczej lepiej jezdzic nie bedziesz :P

rabijki
14-12-2005, 15:49
no niestety tak nie jest. subiektywna ocena fotografii nie sprawia ze jest tak obiektywnie. chodzi o to ze bezsensowne pstrykanie nie ma sensu. co innego stwierdzenie o kasie i cyfrze. ok cyfra jest tansza, ok- moje sugestie sa zatwardziale ( dzis prawie 90proc zdjec robie na cyfrze), ok - na cyfrze mozna sie uczyc, ok- jest wiele drog, ale nikt mi nie wmowi ze brak wiedzy i pstrykanie na zasadzie prob i bledow do czegokolwiek prowadzi.

co do Bressona - bo z agencji magnum sie magistrowalem -to facet byl malarzem a nie fortografem. postanowil robic zdjecia dlatego ze mogl szybko wyrazac swoja opinie o rzeczywistosci. materialy na ktorych fotografowal i sprzet nie dawaly takiej kontroli nad procesem naswietlania jak dzis. wiekszosc z nas nie zrobilaby na takim sprzecie i materialach nic. To zreszta dotyczy wszystkich klasykow reportazu. zobacz zdjecia capy czy eugene itd. Bresson byl tworca decydujacego momentu - tu znaczenie miala plastyka obrazu, linie i tresc. w odpowiednim momencie pokazac sedno tematu.
Jak widzisz facet myslal o tym o czym chcialbym by pisano na naszym forum - o obrazie a nie o *******ach. Dlatego byl wielki i dlatego np Kserox ( jesli wiesz o kim mowie) wielki nie jest

leszeg
14-12-2005, 15:49
Biedna ta autorka pytania. Chyba sobie kamere kupi :)

JK
14-12-2005, 15:50
........... a my tu dyskutujemy, dyskutujemy. Jak ktoś chce fotografować świadomie to musi zrozumieć podstawy tego procesu. Jeśli zadawala go "pstrykanie" na imieninach i imprezkach rodzinnych oraz to, że uda mu się od czasu do czasu, przez przypadek, coś ciekawego uzyskać, a większość materiału i tak trafi do kosza, to może to robić nieświadomie.

I chyba o to pojęcie tu chodzi. ŚWIADOMOŚĆ tego co się robi. Nikt nie wymaga od amatora szybkiego przeliczania parametrów ekspozycji w pamięci, ale rozumienie wpływu tych parametrów, na to co się uzyskuje na zdjęciu jest raczej wskazane. A jak zrozumieć ten wpływ nie czytając literatury, nie dyskutując z bardziej doświadczonymi? Problem pojawił się razem z cyfrą. Kedyś film trzymało się w aparacie kilka dni, tydzień, miesiąc i dopiero po tym czasie można było ocenić efekty. Najczęściej zdjęć nie dawało się powtórzyć. Takie fotografowanie bez zrozumienia podstaw było prawie niemożliwe, a na pewno kosztowne. Dziś można robić to tak. PSTRYK. I sprawdzenie na LCD co wyszło. Kiepsko wyszło - to jeszcze raz PSTRYK. Jeszcze kiepsko - to znowu PSTRYK. Robi się setki tych PSTRYK, żeby jedno PSTRYK okazało się w miarę poprawne. Bo pstrykający nie rozumie co robi, tylko liczy na to, że mu sie uda. A zmienić to może tylko: jakiś podręcznik, jakiś kurs, albo życzliwa osoba, która zrozumiała to wcześniej i ma czas oraz cierpliwość, żeby tłumaczyć. Z powietrza się ta wiedza nie weźmie, dochodzić do wszystkiego samodzielnie można, tylko to zajmuje bardzo dużo czasu.

rabijki
14-12-2005, 15:51
no wlasnie - autorka milczy i chyba ma to gdzies:-)))
fakt ze cale to gadanie ma sens jesli zainteresowany rzeczywiscie jest zainteresowany a ni chce se ponaciskac spust d5o
jak juz zreszta ktos napisal:-)

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
jk - Jacku - prawda to co powiedziales, dokladnie o to mi chodzilo, ale niestety tak juz jest ze wszystko teraz sie robi byle jak i poprawia coby bylo lepiej. Nawet Zdjecia!
tez mi smutno :cry:

leszeg
14-12-2005, 15:55
ale rozumienie wpływu tych parametrów, na to co się uzyskuje na zdjęciu jest raczej wskazane. dobrze prawisz

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
no to Panowie dyskutujcie dalej a ja kończę prace i mykam do domciu. Pozdrawiam.

olta
14-12-2005, 18:10
czyli warto cos poczytac :)
teraz jak zapytam czy D50 dla zoltodzioba to dobre rozwiazanie :) to zaraz pogonicie mnie do archiwum :)?

pozdrawiam

gmoszkow
14-12-2005, 18:30
rajbiki nieskończonej mądrości i kultury człowieku - wielki wkład wniosłeś - jak już będę "dziabnięty" to będę czerpał z Ciebie wzorce.

Nie ma to jak ostateczna mądrość i wszechwiedza, kultura i wspaniałe zachowanie - do dziś nie wiedziałem kto jest moim idolem - od dziś jesteś nim Ty.

Grzegorz

olta
14-12-2005, 18:38
pewnie i juz mi sie dostalo ze mam to gdzies:(


Zoltodzib ze mnie to prawda :) wczesniej bawilam sie strasznie dziwnym kompaktem Sony i niestety wyrzucilam do "smietnika" , nie chcialabym robic zdjec u cioci na imieninach a pewnie i takie sie trafia :), chcialabym robic naprawde fajne fotki i moc sie nimi pochwalic:) Dobre checi to za malo??

pozdrawiam

JK
14-12-2005, 19:06
olta, nie przejmuj się i rób swoje. Kup jakąś książkę o fotografi ogólnej dla początkujących (najlepiej starej daty bo wetdy byli lepsi fachowcy, niż ci obecni, tylko od cyfrówek, a zasady optyki się przecież nie zmieniły). Czytaj ten podręcznik i rób zdjęcia, a napewno po jakimś czasie zrozumiesz o co w tym chodzi.

Większość dyskutantów ma za sobą lata całe zabawy z fotografią (również, a może głównie, analogową) i to wszystko jest dla nich proste, jasne i oczywiste, a zdjęcia - raz lepsze, raz gorsze - jak to w życiu. Trzeba się tylko tego po kolei nauczyć. Nie da sie niestety podstaw fotografii poznać ani bez książek, ani bez lustrzanki. Trzeba znaleźć w tym wszystkim złoty środek i próbować, ale nie pstrykać bezmyślnie, tylko starać się to robić świadomie. Od początku stawiać sobie jakieś cele, na początku proste, i próbować je zrealizować (z pomocą podręcznika). Analizować błędy i poprawiać. Inaczej niestety się nie da. Wprawa przyjdzie sama za jakiś czas. A, czy będziesz robiła zdjęcia wybitne, dobre, czy tylko poprawne - to czas pokaże.

leszeg
14-12-2005, 19:08
Dobre checi to za malo?? to juz bardzo duzo.

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]

Kup jakąś książkę o fotografi ogólnej dla początkujących ja proponuje pożyczyć, a kase przeznaczyc np jakis filterek, karte pamieci albo zapasowy aku.

gmoszkow
14-12-2005, 19:30
pewnie i juz mi sie dostalo ze mam to gdzies:(


Zoltodzib ze mnie to prawda :) wczesniej bawilam sie strasznie dziwnym kompaktem Sony i niestety wyrzucilam do "smietnika" , nie chcialabym robic zdjec u cioci na imieninach a pewnie i takie sie trafia :), chcialabym robic naprawde fajne fotki i moc sie nimi pochwalic:) Dobre checi to za malo??

pozdrawiam

Olta, nie przejmuj się - nie wszyscy rozumieją, że forum może nie być jedyną rzeczą jaką robisz w ciagu dnia i stąd ich niecierpliwość.

Dobre chęci to bardzo dużo - tylko musisz przed samą sobą obiecać, że łatwo się nie poddasz, a na pewno nie zrazisz się pierwszymi wpadkami i komentarzami na ich temat - każdy z nas zaczynał - choć pewnie są tacy, którym przyszło to łatwiej.

Rób zdjęcia ale dużo czasu poświęcaj na ich oglądanie - próbuj różnych ustawień - teraz jest łatwiej bo w zdjęciu są zakodowane informacje na temat paramerów zdjęcia - zwracaj uwagę na to i patrz jaki efek to daje na zdjęciu.

Z toeretycznego punktu widzenia sprawę czasu i przesłony - opanujesz bardzo szybko - znacznie dłużej się zejdzie by prawidłowo zastosować kombinację jednego i drugiego aby pasowało do kadru.

Zdjęcia oglądaj po kilka razy - na świeżo, po 2-3 dniach, po tygodniu, po kilku miesiącach. Perełki wyłapiesz nie za pierwszym razem, ale tu niewiele książek pomoże gdyż te raczej pokazują przetarte szlaki. Te zdjęcia które zapadają w pamięć często są wyjątkowo bo reguły zostały złamane lub nagięte.

Raz jeszcze napiszę focić, focić i focić - choć niektórzy uważają to za bełkot pijanego człowieka.

Z fotografią jest jak z wieloma innymi dziedzinami - nie zostanie się prawnikiem od czytania kodeksów ani managerem choćbyś ukończyła 1000 kursów managerskich i podparła je kolejnym 1000 książek.

Pozdrawiam

Grzegorz

olta
14-12-2005, 19:37
cos mi sie wydaje ze tak szybko nie zrezygnuje :) a juz na pewno nie po tym jak kupie aparat za pieniadze, ktore moglabym wydac na kuppe innych rzeczy ;)

leszeg
14-12-2005, 20:16
olta, gdy kupiłem pierwszy aparat wydawało mi sie ze jestem wielki. pierwsze zdjecie jakie zrobiłem w domu wieczorem było zdjęcie z okna kuchennego. Cały w skowronkach powiesiłem go w galerii internetowej z nadzieją ,że dostane brawa. To link do tego zdjęcia http://www.fototok.tkb.pl/pt/photo.php?p=12995. dostałem co pd nim. Mogłem go usunać ale zostawiłem. Miałem ochote wywalic aparat bo to przecież jego wina. Gdzies po tygodniu pijechałem do biblioteki i pożyczyłem kilka ksiazek. Obserwujac innych, czytajac komentarze pod dobrymi zdjeciami, zrozumiałem co to złoty podział, kadr, piony i poziomy, czystośc zdjecia jak i samo przygotowanie go do prezentacji oraz wiele róznych ciekawych rzeczy. Programy graficzne to nic innego jak ciemnia ale cyfrowa.Zdrowsza, tańsza i szybsza. Potem był lumix no i wreszcie lustro cyfrowe. Wymusiło na mnie dalsze pogłebianie wiedzy tej bardziej technicznej. i tak prawie nic nie wiem ale mi sie chce i Tobie tego rzyczę

olta
14-12-2005, 22:26
leszeg, DZIEKI WIELKIE :) taakie wiadomosci pomagaja mi podjac decyzje:) a swoja droga to ja nie wiem ale jak dla mnie to ten komin jest ok :) jezeli tylko komin moze byc ok:)

pozdrawiam

leszeg
14-12-2005, 22:43
:D i jeszcze jedno. Zalezy gdzie (przypuszczam ,ze tak zrobisz) wystawisz swoje piersze prace. Pmietaj ,ze sa ludzie i ludziska , a chamstwo jest wszędzie.Mozesz trafic na niedocenionego autora który jedzie równo po wszytkich i w najdelikatniejszy sposób mozesz otrzymac komentarz typu "gniot" nie bede Ci polecał galerii ale odradzam plfoto.

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
nie rozumiem tu czegoś. chciałem napisac słowo G-N-I-O-T , a zmienio sie na "słabe zdjęcie " :)

rabijki
14-12-2005, 23:29
gmoszkow: ales sie popisal, ja nie jestem wszechwiedzacy ale to co piszesz to nie sa rady dla amatora i tyle. mam prawo powiedziec co mysle o takich radach, a ze tobie sie to nie podoba to twoj problem.
olta: nie jest dobrym pomyslem wystawianie zdjec na tym etapie. zrabia cie i tyle jesli beda cienkie, a ty nawet jesli jestes silna i tak to odczujesz psychicznie.
nie wiem jak odbierasz moje uwagi i rady, ale mnie na prawde zalezy zebys jesli chcesz sie uczyc po prostu nie marnowala czasu.
generalnie ktos tu sie podpisuje ze nie aparat robi zdjecia tylko czlowiek, to banal ale prawdziwy. wez sobie to do serca. nie ma znaczenia aparat, zajmij sie fotografia a nie *******ami.
wszystkiego dobrego

[ Dodano: Sro 14 Gru, 2005 ]
aha i jeszcze jedno
leszeq napisal ci swietne rady
posluchaj ich

olta
14-12-2005, 23:46
i tak mam zamiar zrobic:) bede walczyc :)
a do wystawiania zdjec jakos sie nie pale:) jeszcze nie i nie predko:)

rabijki
14-12-2005, 23:59
tak podejrzewam ze to odpowiedz na moja odpowiedz:-)
swietnie!!!
pamietaj ze faceci czy babki ktorzy napisali ksiazki ktore wskazali inni i ja cos w fotografii osiagneli. mysle ze okazesz sporo doroslosci jesli to docenisz i siegniesz przynajmniej po niektore pozycje. Jasne ze na pewnym etapie nie ze wszystkim sie bedziesz zgadzac. Ale na pewnym etapie, kiedy juz bedziesz miala wiedze. Reguly ktore wskazuja autorzy sa po to by je lamac ale swiadomie, gdy ma sie wiedze.
wiem ze mam nalecialosci belferskie, ale jak pisalem uczylem przez kilka chwil fotografii i tak mi zostalo. moze to kogos razi, mozna mi zarzucic ostre sformulowania. coz nikt nie jest doskonaly.
powiem wprost: czekalem kilka lat, pracujac zawodowo jako fotoreporter aby moj szef nazwal moje zdjecie fotografia. Od tego czasu zrobilem sporo zdjec i zaledwie kilka fotografii. wnerwialem sie na faceta i uczylem sie dalej. teraz rozumiem ze opieprzal mnie bo chcial dobrze.
niestety wiele osob twierdzi ze najwazniejsza jest poprawnosc i delikatnosc a nie szczerosc. ja tak nie uwazam.
gdyby ktos kiedys powiedzial mi zebym najpierw popracowal teoretycznie a pozniej wzial sie za zdjecia to bym go zabil. Niestety nie mialem kogo zabuc i zmarnowalem kupe czasu pstrykajac ( nie napisze focic bo sie gmoszkow wkurzy) bez sensu.
taka teoretyczna akcja przy zalozeniu ze poswiecisz sporo czasu zajmie ci miesiac.
pomysl nad tym
wszystkiego naj

leszeg
15-12-2005, 08:14
rabijki, dziekuje. W jednej kwestii jestem przeciw

nie jest dobrym pomyslem wystawianie zdjec na tym etapie
Ja bym sie pokusił. Wiadomo ,że beda negatywne skutki ale może jednak nie ? To przecież będzie zależało odolta, Z drugiej strony jesli olta, pisze
jak dla mnie to ten komin jest ok to chyba jednak niech poczeka z wystawianiem :)

gmoszkow
15-12-2005, 13:42
rajbiki: jeśli nie zrozumiałeś to napiszę bardziej prosto

Jeśli Ty uważasz, że moje poglądy są takie jak dzabniętego kolesia to ja uważam, że Twoje wypowiedzi są prostackie i chamskie. I nie dość, ża mam prawo tak myśleć to również mogę to napisać - zniżając się do Twojego poziomu wypowiedzi.

To że się z czymś niezgadzasz nie znaczy, że musisz prezentować poziom brukowców - no chyba, że to Twój styl na co dzień obrażać ludzi - ale to już tylko i wyłącznie Twoja sprawa i mnie to kompletnie nie obchodzi.

Grzegorz

leszeg
15-12-2005, 13:59
no i sie narobiło. Ludzie świeta za pasem. Moze by jakiś placek upiec albo co?

[ Dodano: Czw 15 Gru, 2005 ]
gmoszkow, gratuluję
D200

[ Dodano: Czw 15 Gru, 2005 ]
i nie ukrywam ,ze zazdroszczę :?

wld
15-12-2005, 14:13
Oj narobiło się nieźle! Stanowczo doradzam kupno cyfry. Technika robienia zdjęć analogiem i cyfrą jest niemalże identyczna z drobnymi różnicami wynikającymi z wad matrycy. I o tym poczytasz w książkach. Jako, że staniesz się (w co wierzę)posiadaczką cyfry ilość prób ograniczona będzie pojemnością karty i akumulatora. W domku przed kompem sama oceniać będziesz je pod kątem jakości, treści itp. Kiedyś w erze fotografii cz-b mozna było pobawić się w ciemni. Teraz to samo zastępuje komp. Najważnie, że masz chęci. Doświadczenie przyjdzie z czasem. Powodzenia i udanego zakupu :)

rabijki
15-12-2005, 16:30
gmoszkow przesadzasz:
nie uwazam ze twoje poglady sa jak dziabnietego kolesia tylko ze wypowiedz focic x3 przypomina mi rozmowe z dziabnietym wujem na imieninach - a to roznica.
prosto z mostu: jesli ksiazki pisza goscie pracujacy jako staff dla nationala czy life( dodam niezle ksiazki), a ty twierdzisz ze nie warto czytac ( moze poza starymi pozycjami z antykwariatu) to jest to bzdura i nic nie warta rada. jesli ty tego nie czytasz to nie radz innym by robili to samo. ci ludzie cos osiagneli w fotografii i chca sie tym podzielic.

dziewczyna chce rady jako poczatkujaca. juz robila zdjecia wiec radzenie jej by robila to samo co robi, gdy ona oczekuje czegos wiecej jest bez sensu.
nie wiem gdzie w moich slowach znalazles chamstwo, byc moze ostre hasla - ok, ale mnie sie np nie podoba kretynski dowcip w twoim podpisie d 200 jak sie domyslam i nie robie z tego powodu do wyglaszania niemerytorycznych mini felietonow.
rada ktora udzieliles dziewczynie jest dla mnie przykladem lekcewazenia i mam prawo napisac ze tak uwazam. nie chce mi sie licytowac co gorsze moje jak to byles laskaw nazwac chamstwo czy twoje lekcewazenie. wszystko to zreszta jak fotografia subiektywne do bolu.

nie pisze po to by prowokowac dretwe dyskusje co do tonu wypowiedzi. wolalbym pogadac merytorycznie. wiec nie obrazaj sie i nie dopisuj niczego miedzy slowami.
chodzi o to, ze gdy ja bede potrzebowal konkretnej rady to wolalbym ja dostac, a nie jakies mniej czy bardziej udane slogany


wesolych swiat i gratuluje d 200

olta
15-12-2005, 17:22
panowie spokojnie:)
nie spodziewalam sie ze pytanie o literature wywola taka dyskusje:)
mam jeszcze 100000 pytan i az boje sie je zadac :)

raczej udam sie na jakies korepetycje ;)

pozdrawiam

leszeg
15-12-2005, 17:47
olta, e tam :) pytaj pytaj :) będzie ciepło :wink:

[ Dodano: Czw 15 Gru, 2005 ]
albo pisz na priw , gg czy co tam jeszcze jest . Ja zółtodziób zawsze do usług :wink:

olta
15-12-2005, 18:35
leszeg , i pewnie po kilku banalnych pytaniach zablokujesz mnie na gg :)

leszeg
15-12-2005, 18:48
olta, za kogo Ty mnie bierzesz : pamietaj ,ze ja jestem żóltodziob i nie mam wiedzy ksiazkowej tylko tyle co tu i gdzie dopadłem to wyczytałem. Mam typowo amatorskie podejscie do sprawy. Ostanie banalne pytanie jakie miałem od kogos na gg było. Co ma lepszą ostrosc, panasonik FZ20 czy Nikon D50 ? ja pytam a z jakim szkłem nikon. no i pytania sie skonczyły. :)

[ Dodano: Pią 16 Gru, 2005 ]
olta, jak bedziesz to kliknij na gg moze nowa sigma 18-200 dla cyfrówek była by uniwersalnym rozwiazaniem.Moze ktos cos na ten temat wie? To w ramach poradnika :)

probak
17-12-2005, 21:10
witam! z tej strony zoltodziob... na forum zarejestrowalem sie wczoraj, w dniu zakupu nikona d50 body... napisze co bylo wczesniej....

3 lata temu, po tym jak odlozylem sobie troszke pieniazkow ( a studentem jestem i odkladac musialem ) postanowilem kupic aparat, padlo na Canona A60, 2mpix, ale posiadal , jak to wtedy okreslalem, wszystkie opcje.... Czemu ten aparat ? Bo naczytalem sie wtedy pl.rec.foto.cyfrowa

Robilem zdjecia, focilem, focile, w miedzyczasie przeczytalem kurs on-line agfa, eksperymentowalem bardzo duzo... potrafilem zrobic 200zdjec kwiatow na dzialce latem, zeby potem podobaly mi sie... 3 lub 4 zdjecia...

Nastepnie odkrylem ameryke - plfoto , deviantart i inne ... co zrobilem ? nasladowalem, jak zobaczylem fotke X .. staralem zrobic sie taka sama.... pozniej pomysly przychodzily same...

Zaczalem zauwazac roznice miedzy A60 a pozyczonym analogiem F75 z jakas 300tka, oniemialem, spadlem z krzesla gdy zobaczylem roznice....

Sprzedalem A60 w to lato, uzbieralem pieniazki ... wczoraj wlasnie kupilem D50, znajomy pozyczyl mi 3 obiektywy nikkora.... znow przejde to samo - bede chcial nasladowac, sprawdzac, focic, focic, focic... czy to taka zla droga ? Na dzien dzisiejszy nie mam pojecia jaki obiektyw mi potrzebny... Ale dowiem sie, prawda ? Chce sam do tego dojsc... Samemu wiedziec czego mi potrzeba....

W poniedzialek pojde do biblioteki i wypozycze ktoras z pozycji ktore polecacie....

mam nadzieje ze cos z tego wyjdzie... czy moja droga jest AZ taka zla ? czy cos z tego bedzie?

leszeg
17-12-2005, 21:47
będzie :)

Smurf
17-12-2005, 22:59
gmoszkow przesadzasz:
nie uwazam ze twoje poglady sa jak dziabnietego kolesia tylko ze wypowiedz focic x3 przypomina mi rozmowe z dziabnietym wujem na imieninach - a to roznica.
prosto z mostu: jesli ksiazki pisza goscie pracujacy jako staff dla nationala czy life( dodam niezle ksiazki), a ty twierdzisz ze nie warto czytac ( moze poza starymi pozycjami z antykwariatu) to jest to bzdura i nic nie warta rada. jesli ty tego nie czytasz to nie radz innym by robili to samo. ci ludzie cos osiagneli w fotografii i chca sie tym podzielic.

dziewczyna chce rady jako poczatkujaca. juz robila zdjecia wiec radzenie jej by robila to samo co robi, gdy ona oczekuje czegos wiecej jest bez sensu.
nie wiem gdzie w moich slowach znalazles chamstwo, byc moze ostre hasla - ok, ale mnie sie np nie podoba kretynski dowcip w twoim podpisie d 200 jak sie domyslam i nie robie z tego powodu do wyglaszania niemerytorycznych mini felietonow.
rada ktora udzieliles dziewczynie jest dla mnie przykladem lekcewazenia i mam prawo napisac ze tak uwazam. nie chce mi sie licytowac co gorsze moje jak to byles laskaw nazwac chamstwo czy twoje lekcewazenie. wszystko to zreszta jak fotografia subiektywne do bolu.

nie pisze po to by prowokowac dretwe dyskusje co do tonu wypowiedzi. wolalbym pogadac merytorycznie. wiec nie obrazaj sie i nie dopisuj niczego miedzy slowami.
chodzi o to, ze gdy ja bede potrzebowal konkretnej rady to wolalbym ja dostac, a nie jakies mniej czy bardziej udane slogany


wesolych swiat i gratuluje d 200

Nie bardzo rozumiem o co się Gmoszkow obraża - Rabijki pisze bardzo sensownie.
Najpierw nalezy opanowac podstawy fotografii - przecież to oczywiste, a w tym na pewno lektura pomoże.

rabijki
18-12-2005, 14:15
smurf:
slask pozdrawia wielkopolske. widac ze macie tam biblioteki i ksiegarnie. u nas tez juz wybudowali:-)