Zobacz pełną wersję : ISO w D50, 200,400,800,1600 ?
barracuda
14-09-2007, 21:54
Dlaczego w D50 nie można podnosić ISO wg upodobań czyli np. na 500 albo 700?
Bo tak zostal skonstruowany...;)
Jedynym wyjściem, aby uzyskać pośrednie wartości ISO jest ustawienie sobie AUTO ISO.
Pawel Pawlak
14-09-2007, 22:21
zrób zdjęcie w iso400 niedoswietlone o 1/3 EV, następnie podciągnij o 1/3EV expozycję przy wywoływaniu i będziesz miął iso500 ;)
barracuda
14-09-2007, 23:52
zrób zdjęcie w iso400 niedoswietlone o 1/3 EV, następnie podciągnij o 1/3EV expozycję przy wywoływaniu i będziesz miął iso500 ;)
No tak jest to pewne wyjście:)
zrób zdjęcie w iso400 niedoswietlone o 1/3 EV, następnie podciągnij o 1/3EV expozycję przy wywoływaniu i będziesz miął iso500 ;)
Obawiam się, że nie do końca jest to dobre rozwiązanie. Było nie było, zawsze jest to pewna utrata szczegółów.
Pawel Pawlak
17-09-2007, 10:19
Obawiam się, że nie do końca jest to dobre rozwiązanie. Było nie było, zawsze jest to pewna utrata szczegółów.
Zrób sobie test z parametrem 1 EV i porównaj z takim zdjęciem uzyskanym z "normalną" ekspozycją przy iso800. Myślę że zmienisz zdanie ;)
Na marginesie dodam, że wartości typu Hi1, Hi2, dostępne w niektórych aparatach mają lepszą jakość jak się je forsuje na sofcie komputerowym niż jako wartość iso ustawianą na body :)
By byly uzywane posrednie wartosci ISO mozna uzyc funkcji Auto ISO. Jest ta funkcja takze w D50?
Zrób sobie test z parametrem 1 EV i porównaj z takim zdjęciem uzyskanym z "normalną" ekspozycją przy iso800. Myślę że zmienisz zdanie ;)
Na marginesie dodam, że wartości typu Hi1, Hi2, dostępne w niektórych aparatach mają lepszą jakość jak się je forsuje na sofcie komputerowym niż jako wartość iso ustawianą na body :)
Oki spróbuję.
Zrób sobie test z parametrem 1 EV i porównaj z takim zdjęciem uzyskanym z "normalną" ekspozycją przy iso800. Myślę że zmienisz zdanie ;)
Na marginesie dodam, że wartości typu Hi1, Hi2, dostępne w niektórych aparatach mają lepszą jakość jak się je forsuje na sofcie komputerowym niż jako wartość iso ustawianą na body :)
Popieram. Zwłaszcza dysponując magicznym wołaczem, jakim jest Capture One. :) Naturalnie robiąc w jpegach lepiej już ustawić to Hi1... jak nie ma innego wyjścia bo w takim D80 wtedy wszystko nagle wychodzi dziwnie zazielenione... (mimo prawidłowego działania AWB na 1600...)
To jest właśnie jedna z największych bolączek D50 - chore ograniczenie. Jeśli Auto ISO pozwala na wybranie wartości pośrednich (a pozwala) to dlaczego ..... nie wrzucili w tą puszkę możliwości manualnego ich wyboru? A wystarczyłaby pewnie jedna, malutka popraweczka softu :-(
Pawel Pawlak
19-09-2007, 11:48
nie rozpaczajmy ;) JPGi wysokich iso w d50 nie są rewelacyjnie pozbawione kolorowej kaszki, więc lepiej jest robić pięknie odszumiające się nefy. A z tym, tak jak napisałem, problemu nie ma. Można z nich zrobić każdą wartość pośrednią ;)
Ale to się dziś fotografowie strasznie wybredni zrobili.
Dawniej skale czasów były na gałkach - i skok był o 1 EV. Przysłony w bardzo starych obiektywach nie miały nastaw połówkowych. Dopiero później stopniowo to wprowadzano. Oczywiści w czasch elektroniki są skoki co 1/3 EV. Naprawdę jest to potrzebne? ISO co 1/3 EV - po co?
No wybredni są. W analogu na lepszych ujęciach robiłem bracketing, 3klatki co 1EV. I co z tego jak z reguły laboludek na odbitkach wszystko ładnie wyrównał i ciężko było je od siebie odróżnić. Teraz różnicę widać w pliku. Nie wydaje mi się potrzebne tyle wartości pośrednich iso.
Na marginesie dodam, że wartości typu Hi1, Hi2, dostępne w niektórych aparatach mają lepszą jakość jak się je forsuje na sofcie komputerowym niż jako wartość iso ustawianą na body :)
zgodzę się, np w D50 można sforsować ISO1600 na grubo ponad 3200 i odbitki są "używalne" :)
Naprawdę jest to potrzebne? ISO co 1/3 EV - po co?
Właściwie to ciekawi mnie czy sobie zażartowałeś czy nie ? ;-)
Przykłady "po co?":
- stadion, godziny wieczorne, mecz - niektórzy mogą spokojnie robić zdjęcia na iso1250 - ja muszę już mieć 1600 bo 800 to za mało by otrzymać czasy rzędu 1/400;
- koncerty w godzinach wieczornych i nocnych - dokładnie taka sama sytuacja j.w.;
- kościoły.
Różnice w szumach między 800 a 1600 są co najmniej "spore" i nie chodzi mi o to, że "czemu nie używać 1600" bo jestem jednym z tych, którzy tej wartości używają bardzo często a o sam fakt: iso 1250 mniej szumi niż 1600 więc dlaczego jeśli soft na to pozwala - nie ma możliwości ustawienia wartości pośrednich.
Oczywiście to pytanie retoryczne nie mniej jednak stwierdzenia typu "Nie wydaje mi się potrzebne tyle wartości pośrednich iso" lub "ISO co 1/3 EV - po co?" nie trafiają do mnie przy całym szacunku dla ich autorów;-)
O ile w przedziale 200-800 jest znośnie o tyle między 800-1600 naprawdę przydałoby się więcej możliwości a używanie auto iso nie zawsze daje zadowalające rezultaty.
I nie chodzi o rozpaczanie bo z drugiej strony radziłem sobie przez dwa lata i nie płakałem a jedynie o stwierdzenie faktu istnienia bezsensownego (dla użytkownia) ograniczenia.
Pawel Pawlak
19-09-2007, 14:31
Właściwie to ciekawi mnie czy sobie zażartowałeś czy nie ? ;-)
Przykłady "po co?":
- stadion, godziny wieczorne, mecz - niektórzy mogą spokojnie robić zdjęcia na iso1250 - ja muszę już mieć 1600 bo 800 to za mało by otrzymać czasy rzędu 1/400;
- koncerty w godzinach wieczornych i nocnych - dokładnie taka sama sytuacja j.w.;
- kościoły.
Różnice w szumach między 800 a 1600 są co najmniej "spore" i nie chodzi mi o to, że "czemu nie używać 1600" bo jestem jednym z tych, którzy tej wartości używają bardzo często a o sam fakt: iso 1250 mniej szumi niż 1600 więc dlaczego jeśli soft na to pozwala - nie ma możliwości ustawienia wartości pośrednich.
Oczywiście to pytanie retoryczne nie mniej jednak stwierdzenia typu "Nie wydaje mi się potrzebne tyle wartości pośrednich iso" lub "ISO co 1/3 EV - po co?" nie trafiają do mnie przy całym szacunku dla ich autorów;-)
O ile w przedziale 200-800 jest znośnie o tyle między 800-1600 naprawdę przydałoby się więcej możliwości a używanie auto iso nie zawsze daje zadowalające rezultaty.
I nie chodzi o rozpaczanie bo z drugiej strony radziłem sobie przez dwa lata i nie płakałem a jedynie o stwierdzenie faktu istnienia bezsensownego (dla użytkownia) ograniczenia.
No więc ten sposób na wyciąganie nefów jest wtedy idealny. Ustawiasz sobie iso800 + korektę ekspozycji -2/3. Taka korekta wymusi Ci krótsze czasy (o to Ci przecież chodzi) a "przy okazji" zabezpieczy światła przed przepaleniami. Potem przy wołaniu nefów ciągniesz o 2/3 na + i pozamiatane :) Masz iso1250 z ochroną swiateł ;)
Paweł tak wiem - tylko jeden zasadniczy problem - prawie wogóle nie fotografuję w nefach i nie dlatego, że ich nie lubię :mrgreen:
No dobra już nie tragizuję - nie zawsze musi być z górki ;-)
Pawel Pawlak
19-09-2007, 14:42
Paweł tak wiem - tylko jeden zasadniczy problem - prawie wogóle nie fotografuję w nefach i nie dlatego, że ich nie lubię :mrgreen:
No dobra już nie tragizuję - nie zawsze musi być z górki ;-)
No tak... Przy jpg-ach to jest problem (zważywszy na zauważalny przyrost szumów). A zdaję sobie sprawę, że fotografia sportowa to często jpg-i prost z karty do agencji...
A zdaję sobie sprawę, że fotografia sportowa to często jpg-i prost z karty do agencji...
Tu jest jeszcze jeden problem a mianowicie tylko 2,5kl/sek i 4 nefy w buforze - to jest ograniczenie bo przy jpgach jest ich 9.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.