Zobacz pełną wersję : Nowy soft Nikona na stronie
Nowy soft wlasnie sie pojawia na stronkach Nikona. Z milych rzeczy: 16 bitowa konwersja NEFow, mozliwosc wgrywania krzywych. I za darmo :)
Gawronnek
11-09-2007, 10:55
a jakiś link? bo nie mogę nic nowego znaleźć
pojawia sie i znika, mam z niemieckiej strony ale teraz jest tylko nikon transfer 1.0.1 i popsuty link bo zasysa cnx 1.2. przed chwila dzialalo. kwestia minut imo i poprawia.
http://nikonasia-en.custhelp.com/cgi-bin/nikonasia_en.cfg/php/enduser/std_alp.php?p_sid=i4l7rqLi&p_lva=&p_li=&p_accessibility=0&p_redirect=&p_page=1&p_cv=&p_pv=1.91&p_prods=91&p_cats=0&p_hidden_prods=&prod_lvl1=91&prod_lvl2=0&cat_lvl1=0&p_search_text=&p_new_search=1&p_search_type=answers.search_nl
w europie juz tez znowu jest link do makowej wersji ViewNX
david555
11-09-2007, 13:24
Jeszcze nie pobierałem oprogramowania ze stron NIKON-ASIA i jak to robicie? Podajecie login i hasło ze strony NIKON-EUROPE? Czy jak?
Jest już do ściągnięcia z polskich stron wsparcia technicznego Nikona.
A dokładnie to pojawia się i znika. :(
david555
11-09-2007, 15:34
Jest już do ściągnięcia z polskich stron wsparcia technicznego Nikona.
A dokładnie to pojawia się i znika. :(
Czyli trza zaczekać, aż się w końcu zdecydują. Dziwny ludek, ci pracownicy NIKON-a.;)
Czyli trza zaczekać, aż się w końcu zdecydują. Dziwny ludek, ci pracownicy NIKON-a.;)
Komuś udało się ściągnąć ViewNX ??
Może szczęściarz wystawi instalkę??
W tej chwili chyba tylko na Nikon Japan jest możliwość zassania tego pliku ale jestem "za cienki" żeby przeprowadzić procedurę rejestracji po japońsku :)
eles
edit:
ok! mam już viewnx i nikon_transfer
najprosciej chyba z USA bedzie ;)
Nikon USA (http://support.nikontech.com/cgi-bin/nikonusa.cfg/php/enduser/std_adp.php?p_faqid=14370&p_created=1189015469&p_sid=vX5TysLi&p_accessibility=0&p_lva=61&p_sp=cF9zcmNoPTEmcF9zb3J0X2J5PSZwX2dyaWRzb3J0PSZwX 3Jvd19jbnQ9NiZwX3Byb2RzPTAmcF9jYXRzPTAmcF9wdj0mcF9 jdj0mcF9zZWFyY2hfdHlwZT1hbnN3ZXJzLnNlYXJjaF9ubCZwX 3BhZ2U9MSZwX3NlYXJjaF90ZXh0PXZpZXdueA**&p_li=&p_topview=1)
edit:
ok! mam już viewnx i nikon_transfer
No i do czego ten soft służy? Warte to coś?
Jeden służy do tego (http://nikoneurope-pl.custhelp.com/cgi-bin/nikoneurope_pl.cfg/php/enduser/std_adp.php?p_faqid=22833&p_created=1188548319&p_sid=-H212vLi&p_accessibility=&p_lva=&p_sp=cF9zcmNoPSZwX3NvcnRfYnk9JnBfZ3JpZHNvcnQ9JnBfc m93X2NudD01NTgmcF9wcm9kcz0mcF9jYXRzPSZwX3B2PSZwX2N 2PSZwX3NlYXJjaF90eXBlPWFuc3dlcnMuc2VhcmNoX25sJnBfc GFnZT0x&p_li=&p_topview=1)
a drugi do tego (http://nikoneurope-pl.custhelp.com/cgi-bin/nikoneurope_pl.cfg/php/enduser/std_adp.php?p_faqid=22791&p_created=1188547648&p_sid=-H212vLi&p_accessibility=&p_lva=&p_sp=cF9zcmNoPSZwX3NvcnRfYnk9JnBfZ3JpZHNvcnQ9JnBfc m93X2NudD01NTgmcF9wcm9kcz0mcF9jYXRzPSZwX3B2PSZwX2N 2PSZwX3NlYXJjaF90eXBlPWFuc3dlcnMuc2VhcmNoX25sJnBfc GFnZT0x&p_li=&p_topview=1)
Nie dziękuj.
Czyli nic ciekawego...
ps.
Wedle życzenia... nie dziękuję ;)
david555
12-09-2007, 12:08
Ciekaw jestem kiedy wreszcie szanowny NIKON do swoich drogich przecież aparatów zacznie dołączać bezpłatnie oprogramowanie, a nie tylko wersje TRIAL-owe. Nie mają coś gestu nasi skośnoocy koledzy.;)
Ciekaw jestem kiedy wreszcie szanowny NIKON do swoich drogich przecież aparatów zacznie dołączać bezpłatnie oprogramowanie, a nie tylko wersje TRIAL-owe. Nie mają coś gestu nasi skośnoocy koledzy.;)
Na świętej nigdy :)
david555
12-09-2007, 12:30
Nawiązując do mojego poprzedniego postu, to zazwyczaj zarabia się na "sztandarach", a nie gadgetach. Te drugie, przeważnie rozdaje się za darmo.:):):)
Nawiązując do mojego poprzedniego postu, to zazwyczaj zarabia się na "sztandarach", a nie gadgetach. Te drugie, przeważnie rozdaje się za darmo.:):):)
Tu się nie zgodzę. Ostatnio zarabia się głównie na "gadżetach" a "sztandar" sie wie i tak trzeba nabyc.
Chyba że ty najpierw kupujesz bryloczek do kluczyków od mercedesa a potem (kiedyś) auto,
albo obiektywy i lampę do Canona o potem aparat.
david555
12-09-2007, 15:25
Tu się nie zgodzę. Ostatnio zarabia się głównie na 'gadżetach' a 'sztandar' sie wie i tak trzeba nabyc.
Chyba że ty najpierw kupujesz bryloczek do kluczyków od mercedesa a potem (kiedyś) auto,
albo obiektywy i lampę do Canona o potem aparat.
Tu słowo 'sztandar', użyte jest w kontekście oprogramowania. I tak, 'sztandar', to u NIKON-a NC, czy NC NX, a te wszystkie 'duperelia' do transferu i sortowania powinny być FREE, bo tak nakazuje dobry obyczaj, a nie tylko za wszystko doić użytkownika. Taka polityka nigdy nie znajdzie w moich oczach uznania.
Ściągnąłem obie rzeczy, zainstalowałem, a jakże, odpaliłem i co?
I nic.
Korzysta(łem) z Nikon View 6.2.7 i z Nikon Transfer jakoś tak z przyzwyczajenia.
W transferze zadawałem podstawowe dane IPTC, zmieniałem nazwę plików, nadawałem numerację.
W prymitywnym Nikon Editorze można było pogmerać z ekspozycją, ostrzeniem itp.
W Nikon View NX pojawił się bardzo egzaltowany system oceny zdjęcia - gwiazdki, kolorki, voice memo i co tam jeszcze.
Natomiast zamiast Nikon Editor pojawił się dziwny wynalazek pt. "Picture Control Utility", które ma to do siebie, że nie można nawet zmaksymalizować okna, podgląd zdjęcia jest wielkości znaczka pocztowego, nie można tegoż PCU odpalić prawo-klikając myszką i wybierając "Open with" - tzn. odpala się program, ale z jakimś debilnym zdjęciem próbnym, a nie z tym wybranym z poziomu Nikon View. Tak samo nie działa odpalenie w wybranym przez użytkownika programem (w moim przypadku Bibble). Bibble odpala się, ale puste, nie odpala wybranego zdjęcia.
I jeszcze coś takiego z pliku pomocy:
Adjustment by picture control may not be applied to the image if you open the image with applications that are not compatible with picture control function.
You can import or export picture controls only with the camera compatible with picture control function.
The following types of Nikon digital single-lens reflex camera are not compatible with picture control function: D2 Series, D1 Series, D200, D100, D80, D70 Series, D50, D40X and D40
(Wytłuszczenie moje) Czyli co właściwie??? Nic nie działa?
Tyle mojej, pożal się Boże, recenzji. Piszę to po pstrykaniu w programie przez jakieś 15 minut, ale naprawdę, wielu opcji tam nie ma.
Wiekszość z Was tutaj i tak pewnie oleje ten sofcik.
Nikon Transfer sobie zostawię, bo zasadniczo się nie zmienił, natomiast ten Nikon View to nie wiem. Dlaczego nasza firma nie jest w stanie wypuścić na rynek jakiegoś prymitywego programu do obróbki, ale który choć trochę byłby w stanie "całościowo" obrobić zdjęcie?
PZDR
Paweł
Ciekaw jestem kiedy wreszcie szanowny NIKON do swoich drogich przecież aparatów zacznie dołączać bezpłatnie oprogramowanieCiekaw jestem kiedy producenci pecetow zaczna dolaczac do swoich drogich przeciez maszyn, bezplatne oprogramowanie. Przeciez to absurd jest, zeby sprzedawac sprzet, ktory bez oprogramowania nie dziala.
Stig, to nie do końca tak. Mój kolega kupił sobie lustrzankę Pentaxa i dostał program, który jest w stanie obrobić mu plik RAW, jak to określiłem, całościowo - crop, ekspozycja, ostrzenie, kolory itp.
Program był na płycie dołączonej do aparatu. Przecież cena programu na pewno została wliczona w cenę tego aparatu.
A to nowe zwierzę Nikona jest jakimś krokiem w bok w stosunku do poprzedniego Nikon View (i Picture Project).
Nie rozumiem logiki funkcji, które są w tym programiku.
Na mój gust, taki program powinien Ci pozwolić obrobić zdjęcie w jakimś ograniczonym zakresie i zachęcić Cię do kupna Kaptura, jeśli chcesz więcej. A ten ic takiego nie robi.
P.
Stig, to nie do końca tak. Mój kolega kupił sobie lustrzankę Pentaxa i dostał program, który jest w stanie obrobić mu plik RAW, jak to określiłem, całościowo - crop, ekspozycja, ostrzenie, kolory itp.Zawsze jest jakies wyjscie. Apple tez sprzedaje swoje komputery z systemem operacyjnym wliczonym w cene. :)
Na mój gust, taki program powinien Ci pozwolić obrobić zdjęcie w jakimś ograniczonym zakresie i zachęcić Cię do kupna Kaptura, jeśli chcesz więcej. A ten ic takiego nie robi.Jest wersja trial NC. :)
Ale trial to jest ślepa uliczka, bo się kończy i zostajesz bez niczego.
A z resztą...
P.
Ale trial to jest ślepa uliczka, bo się kończy i zostajesz bez niczego. No chwila -- sam napisales:
Na mój gust, taki program powinien Ci pozwolić obrobić zdjęcie w jakimś ograniczonym zakresie i zachęcić Cię do kupna Kaptura odpowiedzialem Ci wiec, ze nic nie zacheci Cie bardziej do kupna NC niz jego wersja trial. :) To jest przeciez oczywiste. Poza tym pamietaj, ze na NC swiat sie nie konczy i ten szajs da sie zastapic spora iloscia innych programow. Co prawda niektore drozsze, ale czesc takze tanszych, nie mowiac juz o zupelnie darmowych.
Niezupełnie. Obrabiasz sobie zdjęcia jakimś tam "dołączonym" programem przez powiedzmy rok, ale w końcu się poduczyłeś paru rzeczy i chcesz się rozwinąć. Wtedy dopiero instalujesz triala NC, sprawdzasz, czy Ci odpowiada i ew. kupujesz.
Dla początkującego obrabiacza, NC to jest głęboka woda i w dodatku zimna jak cholera i mętna.
Wiem, że na NC świat się nie kończy, ale jeśli kupiłem Nikona, to chyba Nikonowi powinno zależeć na tym, żeby program kupić od nich, a nie jakiś inny. Taki Nikon View NX (skąd to nawiązanie do Capture NX?) nie wiem do czego zachęca.
P.
Korzysta(łem) z Nikon View 6.2.7 i z Nikon Transfer jakoś tak z przyzwyczajenia.
W transferze zadawałem podstawowe dane IPTC, zmieniałem nazwę plików, nadawałem numerację.
Chyba nadal tak można... ViewNX i Nikon Transfer...
W prymitywnym Nikon Editorze można było pogmerać z ekspozycją, ostrzeniem itp.Aż będę musiał jutro jeszcze raz zainstalować i popatrzeć, bo chyba zmiana ekspozycji jest nadal - to może inne także
W Nikon View NX pojawił się bardzo egzaltowany system oceny zdjęcia - gwiazdki, kolorki, voice memo i co tam jeszcze.Wszyscy mają to i Nikon zrobił... a że mało kto będzie korzystał - co z tego... do katalogowania i klasyfikowania tysięcy zdjęć i tak są lepsze systemy DAM z prawdziwego zdarzenia.
Natomiast zamiast Nikon Editor pojawił się dziwny wynalazek pt. "Picture Control Utility", które ma to do siebie, że nie można nawet zmaksymalizować okna, podgląd zdjęcia jest wielkości znaczka pocztowego, nie można tegoż PCU odpalić prawo-klikając myszką i wybierając "Open with" - tzn. odpala się program, ale z jakimś debilnym zdjęciem próbnym, a nie z tym wybranym z poziomu Nikon View. Ale PCU nie służy chyba do obróbki zdjęć, tylko do zdefiniowania ustawień konwersji w nowych korpusach Nikona (D3 i D300). Wystarczy zdefiniować zestaw ustawień, wgrać go do aparatu i cieszyć się JPEGami zgodnymi z naszymi wymaganiami.
I jeszcze coś takiego z pliku pomocy:
Adjustment by picture control may not be applied to the image if you open the image with applications that are not compatible with picture control function.
You can import or export picture controls only with the camera compatible with picture control function.
The following types of Nikon digital single-lens reflex camera are not compatible with picture control function: D2 Series, D1 Series, D200, D100, D80, D70 Series, D50, D40X and D40
(Wytłuszczenie moje) Czyli co właściwie??? Nic nie działa?
Patrz wyżej...
Tyle mojej, pożal się Boże, recenzji. Piszę to po pstrykaniu w programie przez jakieś 15 minut, ale naprawdę, wielu opcji tam nie ma.
Wiekszość z Was tutaj i tak pewnie oleje ten sofcik.
Nikon Transfer sobie zostawię, bo zasadniczo się nie zmienił, natomiast ten Nikon View to nie wiem. Dlaczego nasza firma nie jest w stanie wypuścić na rynek jakiegoś prymitywego programu do obróbki, ale który choć trochę byłby w stanie "całościowo" obrobić zdjęcie?
PZDR
Paweł
Oczywiście polityka producenta i komentarze na jej temat to osobna sprawa, ale oprogramowanie nie jest tu jakimś wyjątkiem. Gdyby policzyć rozmaite akcesoria dostępne/kupowane w ramach systemu (oryginalne oczywiście), to przy rozległym polu zainteresowań fotografa (potrzebne/mile widziane różne akcesoria) i bez wliczania obiektywów, łączny koszt rozmaitych "gadżetów" czy wręcz pierdółek nieraz przekracza koszt aparatu/aparatów - patrz słynne kabelki, których cena wskazuje raczej na jubilera a nie sklep elektryczny.
Niezupełnie. Obrabiasz sobie zdjęcia jakimś tam "dołączonym" programem przez powiedzmy rok, ale w końcu się poduczyłeś paru rzeczy i chcesz się rozwinąć. Ale dlaczego przez rok? Bo boisz sie wiekszej ilosci suwakow? Nie rozumiem tego...
Dla początkującego obrabiacza, NC to jest głęboka woda i w dodatku zimna jak cholera i mętna.Rozwin prosze te mysl, bo mam wrazenie, ze probujesz demonizowac banalnie proste ruszanie suwaczkami, przyrownujac je conajmniej do pracy w Photoshopie.
@HSM:
dzięki, trochę rozjaśniłeś w mojej steranej czaszce, ale wciąż nie rozumiem zamysłu wprowadzonych zmian w stosunku do NV 6.2.7
Co do transfer - oczywiście - interfejs zmieniony, ale program zasadniczo ten sam.
@Stig
No to nie przez rok tylko przez miesiąc. Zaczynasz jako fotograf niedzielny, ale budzi się w Tobie jakaś ambicja i masz ochotę spróbować czegoś więcej.
Popatrz jednak na to z punktu widzenia osoby znającej się na komputerach nie za bardzo (w sensie użytkowania oprogramowania, eksperymentowania z ustawieniami, możliwościami różnych progarmów), angielski tak sobie, na fotografii średnio... Suwaki mają prawo Cię onieśmielić.
Taki NC Lite, gdyby miał powiedzmy tyle suwaków co śp. Rawshooter Essentials, to przejście do wersji pełnej nie byłoby takie trudne, bo część funkcji już byś znał.
P.
Popatrz jednak na to z punktu widzenia osoby znającej się na komputerach nie za bardzo (w sensie użytkowania oprogramowania, eksperymentowania z ustawieniami, możliwościami różnych progarmów), angielski tak sobie, na fotografii średnio... Suwaki mają prawo Cię onieśmielić.Nie spotkalem jeszcze nikogo, kto by w taki sposob probowal tlumaczyc swoja niechec lub "strach" przed oprogramowaniem. ;) Suwaki moga "oniesmielac"? Przeciez to najprostsza metoda edycji. Otwierasz obraz i sprawdzasz, do czego sluza poszczegolne suwaki. Nie trzeba ani znac jezyka, ani biegle poslugiwac sie komputerem (bo nawet lata doswiadczenia i tak nie pomoga w konfrontacji z debilnym interfejsem NC -- trzeba sie go "uczyc" od poczatku).
Taki NC Lite, gdyby miał powiedzmy tyle suwaków co śp. Rawshooter Essentials, to przejście do wersji pełnej nie byłoby takie trudne, bo część funkcji już byś znał.Ale tej czesci musialbys sie wczesniej nauczyc, a nowe -- znowu poznac. Dodajc stare do nowych -- sumarycznie masz tyle samo. Jeden pies. Poza tym kto Ci kaze od razu wykorzystywac wszystkie mozliwosci NC? Wystarczy Ci kadrowanie, balans, kontrast, nasycenie i ekspozycja. Reszty nie musisz tykac -- wiec po co Ci zupelnie inna wersja programu?
Wydaje mi sie, ze za bardzo sie rozdrabniasz. Rozkladasz banalnie prosty soft na czynniki pierwsze. Juz edytory tekstu sa chyba bardziej skomplikowane w obsludze, niz "otwieracze" RAWow. Tego sie po prostu uzywa, jak slusarz -- mlotka czy pilnika.
Nie tyle się rozdrabniam, co zastanwaim na co komu taki View?
Bo przecież zwykły pstrykacz nie będzie sterował ustawieniami aparatu z poziomu oprogramowania (które i tak nie działa z zadną z amatorskich lustrzanek), a zaawansowani uzytkownicy (oprogramowania i aparatów) i tak pewnie już mają Kaptura albo innnego Lightrooma.
Jak napisałem - oprogramowanie Pentaxa, które zobaczyłem u kolegi jest dość proste, ale mimo wszystko coś tam pozwala zrobić, włącznie np. z odszumianiem. A taki View to czym właściwie jest poza zwykłą przeglądarką, której instalka na dodatek waży prawie 50 MB?
P.
jerryjola
12-09-2007, 23:37
na marginesie - np. z Fuji s9600 (mimo, iż to "tylko" hybryda") dołączony jest )za darmo) w pełnej wersji Hyper Utility - dosyć zaawansowany program do obróbki RAF (raw od fuji) - czyli można, jak się chce. Moim skromnym zdaniem, to Nikon powinien dodawać do swoich puszek za darmo sofcik do obróbki zdjęć, zwłaszcza nefów - a dlaczego nie Capture NX? Jest to bardzo dobry program - bo daje duże pole do popisu podczas obróbki zdjęć, co do stopnia skomplikowania, to bym się sprzeczał, to to raptem parę zakładek i tylko parę suwaków...to sam Word jest bardziej skomplikowany....
Stig - MacOS do komputerów Apple to nie tylko "goły" system, jak Winda....
njght_84
12-09-2007, 23:52
canon też coś tam daje do rawów... nikon nawet rozdzielił plug-in'y na bardziej i mniej zaawansowane do PSa :/
david555
13-09-2007, 11:24
Ciekaw jestem kiedy producenci pecetow zaczna dolaczac do swoich drogich przeciez maszyn, bezplatne oprogramowanie. Przeciez to absurd jest, zeby sprzedawac sprzet, ktory bez oprogramowania nie dziala.
Ty chyba sobie jaja robisz? Przecież to porównanie jest zupełnie bez sensu. Nikt nie mówi przecież o firmware aparatu, który 'robi' za rzeczony system (o którym wspominasz), tylko o duperelach, typu transfer, czy sortowanie. Nie powiedziałem też, że nie powinni sprzedawać, programów do rzeczywistej obróbki zdjęcia. I nie dorabiaj rogów do mojego tekstu, bo to nieładnie.;)
Ty chyba sobie jaja robisz? Przecież to porównanie jest zupełnie bez sensu. Nikt nie mówi przecież o firmware aparatu, który 'robi' za rzeczony system (o którym wspominasz) A gdzie o tym wspominam? Na pewno nie w tresci, ktora zacytowales. Odpowiadajac pod Twoim wpisem, mialem na mysli oprogramowanie czyli takze wszelkie inne programy do pracy (pakiety Adobe, Microsoft, etc, czy chociazby narzedzia typu WhereIsIt, Total Commander, ACDSee czy inne). Tego przeciez tez nie dostajesz darmo, kiedy kupujesz komputer.
tylko o duperelach, typu transfer, czy sortowanie. No chwila... Do czego Ci potrzebny osobny program do transferowania plikow? Przeciez czytniki czy aparat podpiety do kompa sa widziane przez system jako napedy. Kopiowac pliki to chyba kazdy system potrafi, prawda?! Wiec nie dziwie sie, ze za dedykowany do tak banalnej czynnosci program -- trzeba zaplacic.
david555
13-09-2007, 11:36
Nie, ale Ty mówiłeś o systemie operacyjnym i odnosiłeś się do komputera w swoim porównaniu, a systemem operacyjnym w aparacie jest jego firmware. Więc porównanie raczej nie trafione. A co do tych duperel, to ja ich osobiście nie potrzebuję, ale na pewno znalazłyby zastosowanie u niemałej grupy użytkowników sprzętu firmy NIKON. edit: ,,Przeciez to absurd jest, zeby sprzedawac sprzet, ktory bez oprogramowania nie dziala.'' to raczej Twoje słowa.;)
Nie, ale Ty mówiłeś o systemie operacyjnym i odnosiłeś się do komputera w swoim porównaniu, a systemem operacyjnym w aparacie jest jego firmware. Przestan mi wkladac w usta nie moje slowa, albo zacytuj dokladnie to co napisalem. Nie interesuje mnie Twoja interpretacja moich slow, tylko to, co faktycznie napisalem.
david555
13-09-2007, 11:39
Przestan mi wkladac w usta nie moje slowa, albo zacytuj dokladnie to co napisalem. Nie interesuje mnie Twoja interpretacja moich slow, tylko to, co faktycznie napisalem.
Patrz wyżej.:)
Stig, to nie do końca tak. Mój kolega kupił sobie lustrzankę Pentaxa i dostał program, który jest w stanie obrobić mu plik RAW, jak to określiłem, całościowo - crop, ekspozycja, ostrzenie, kolory itp.
Program był na płycie dołączonej do aparatu. Przecież cena programu na pewno została wliczona w cenę tego aparatu.
Jako posiadacz K100D zaprawde powiadam Ci - ten program to droga przez meke. Obsluga powolna i beznadziejna. A do tego niesamowicie mulasty. I jeszcze do tego nie ma przetwarzania wsadowego wielu plikow na raz (np. kilkadziesiat RAWow do JPGa).
Zawsze jest jakies wyjscie. Apple tez sprzedaje swoje komputery z systemem operacyjnym wliczonym w cene. :)
Dodajmy: cene znacznie wyzsza niz porzadny PCet + Windows. :-)
Patrz wyżej.:)
,,Przeciez to absurd jest, zeby sprzedawac sprzet, ktory bez oprogramowania nie dziala.'' to raczej Twoje słowa.Wg Ciebie komputer z golym systemem operacyjnym nadaje sie do pracy, dla: grafika, programisty C++, DTPowca, projektanta stron WWW, kompozytora muzyki, ksiegowej, inzyniera, etc.? Nie. Dlatego wlasnie uzylem okreslenia oprogramowanie a nie system operacyjny. Fakt iz dodatkowo uzylem slow "nie dziala" znaczy dokladnie tyle, ze taki sprzet jest bezuzyteczny dla wiekszosci chcacych na nim pracowac.
I nie zauwazyles jednej rzeczy. W wiekszosci kupowanych gratow -- za system operacyjny tez musisz zaplacic. W aparacie dostajesz go darmo (a raczej w cenie aparatu). O ile na kompie z systemem, a bez oprogramowania -- nie da sie pracowac w 99% przypadkow (pomijam ludzi ktorzy zajmuja sie tylko pisaniem maili i wertowaniem stron internetowych), o tyle aparat ze swoim "systemem operacyjnym" jest w pelni dzialajacym urzadzeniem.
david555
13-09-2007, 12:20
stig, co to, to tak. I z tak ujętą sprawą wypada się tylko zgodzić. Pozostaje jeszcze fakt, że firma NIKON, to potentat na skalę światową i jej zyski są przeolbrzymie, więc mały geścik w stronę użytkownika, byłby mile widziany. Robią co prawda spektakularne akcje, typu zwrotu trzech stówek, ale intencje takich akcji nie są czyste, bo marketingowe, a w wypadku dodawania softwarowych gadgetów do sprzedawanych aparatów, byłby to krok w dobrą stronę.
david555
13-09-2007, 12:25
Dodajmy: cene znacznie wyzsza niz porzadny PCet + Windows. :-)
Tyle, że rzeczony pecet, pecetowi nierówny, a i co do okienek można by mieć sporo zastrzeżeń. A jabłuszkowe komputery cieszą sie sporym uznaniem i jakoś ich użytkownicy nie marzą o Billowych okienkach.
ten program to droga przez meke
Faktycznie, coś tam na chybcika próbowałem zrobić i nie za dobrze mi poszło. Niemniej jednak firma coś zrobiła dla właściciela aparatu.
Wczoraj jeszcze zainstalowałem na koniec Picture Project, który jest boski i w ogóle, tylko że np. nie potrafi zrobić korekty ekspozycji NEFa. I zamiast normalnie otwierać pliki, musi je skądśtam dokądśtam importować.
Nie wiem po co zaśmiecam sobie rejestr i system tym fajansem. Tak naprawdę, jedyne na czym mi zależy to nadanie IPTC i nazw plików hurtowo przy zgrywaniu z karty. Mój Bibble Lite tego akurat nie potrafi (tylko Pro).
Do Stiga: właśnie po to potrzebne mi jest jakieś gówienko do wstępnej organizacji plików - żeby wpisać te podstawowe informacje. Poza tym copy-paste jest jak najbardziej na miejscu.
Jaki freeware batchowo nadaje IPTC plikom NEF?
P.
Do Stiga: właśnie po to potrzebne mi jest jakieś gówienko do wstępnej organizacji plików - żeby wpisać te podstawowe informacje. A po zgraniu do kompa, to juz nie mozna dodac do plikow tych informacji? Zawsze tez mozesz uzyc innych darmowych narzedzi.
Tyle, że rzeczony pecet, pecetowi nierówny, a i co do okienek można by mieć sporo zastrzeżeń. A jabłuszkowe komputery cieszą sie sporym uznaniem i jakoś ich użytkownicy nie marzą o Billowych okienkach.
Jakis promil "myslacych inaczej" znajdziesz w kazdej dziedzinie zycia. :-)
Natomiast "wyzszosc nad" ustanawiaja ludzie siegajacy pod swoje portfele...
david555
13-09-2007, 12:40
Jakis promil 'myslacych inaczej' znajdziesz w kazdej dziedzinie zycia. :-)
Natomiast 'wyzszosc nad' ustanawiaja ludzie siegajacy pod swoje portfele...
Jeśli myślisz o setkach milionów użytkowników platformy stanowiącej przeciwwagę dla Windowsów i to wobec nich użyłeś takiego niecnego określenia, to wybacz......, ale nie mam słów. Sam korzystam z dwóch systemów: okienek i linuxa, ale ja to nie wszyscy i niech każdy robi co mu pasuje i ja wyborów w tej dziedzinie komentować nie będę.
A po zgraniu do kompa, to juz nie mozna...
Można, tylko że ja chcę mieć to z głowy od razu. Przeważnie nie mam czasu usiąść nad zdjęciami od razu, więc podstawowe rzeczy - daty, miejsce itp. chcę zapisać podczas zgrywania, bo za pół roku po prostu zapomnę, a po co najpierw kopiować, a potem batchowo wpisywać IPTC jak mogę to zrobić od razu?
P.
Rzeczywiscie, sorry, z tymi promillami to pojechalem po bandzie, maki to niesamowite, niewyobrazalne 6.46% udzialu w rynku. Wow! :-P :-) :-D
david555
13-09-2007, 12:49
Rzeczywiscie, sorry, z tymi promillami to pojechalem po bandzie, maki to niesamowite, niewyobrazalne 6.46% udzialu w rynku. Wow! :-P :-) :-D
Oczywiście odnosisz się liczbowo tylko do bieżącej sprzedaży, a szkoda, bo olbrzymia ich większość stoi sobie po prostu u użytkowników od lat na biurkach.:) Szczególnie u dość oszczędnych Amerykanów.;)
Oczywiście odnosisz się liczbowo tylko do bieżącej sprzedaży, a szkoda, bo olbrzymia ich większość stoi sobie po prostu u użytkowników od lat na biurkach.:) Czy mi sie wydaje, czy pecetow takze nie wyrzuca sie po miesiacu od zakupu? ;)
Ostatniego (przed wymiana rok temu) mialem 7 lat.
david555
13-09-2007, 13:13
Czy mi sie wydaje, czy pecetow takze nie wyrzuca sie po miesiacu od zakupu? ;)
Ostatniego (przed wymiana rok temu) mialem 7 lat.
Nie, no tak:) (że tak głupio powiem), ale kolega pn próbował zupełnie zmarginalizować 'makowe' zjawisko, a ono takie marginalne nie jest. Co próbowałem przedstawić.;)
Nie, no tak:) (że tak głupio powiem), ale kolega pn próbował zupełnie zmarginalizować 'makowe' zjawisko, a ono takie marginalne nie jest. Co próbowałem przedstawić.;)W kwestii ilosci tych komputerow w domach -- to tylko sprawa zasobnosci spoleczenstwa. Gdyby u nas taki PowerBook kosztowal rownowartosc 1-2 srednich krajowych, to tez osiagnalby taki poziom sprzedazy jak w USA.
david555
13-09-2007, 13:27
W kwestii ilosci tych komputerow w domach -- to tylko sprawa zasobnosci spoleczenstwa. Gdyby u nas taki PowerBook kosztowal rownowartosc 1-2 srednich krajowych, to tez osiagnalby taki poziom sprzedazy jak w USA.
Pewnie tak, a tak np. ja bawię się od lat w komputerowe PUZZLE i (choć nie muszę), ale wybieram sklepy, gdzie ceny są do zaakceptowania i sam sobie to później skręcam. To co prawda w ramach zabawy, ale już przywykłem i nie wyobrażam sobie inaczej.;)
Porównywanie PC-ta składanego w byle budzie z byle jakich (czytaj: byle tanich) podzespołów (jak to brzmi, jaka duma...) z ORYGINALNYM, SKONSTRUOWANYM i WYPRODUKOWANYM W FABRYCE sprzętem komputerowym NAJWYŻSZEJ KLASY to przegięcie i maksymalne dyletanctwo. Udział w rynku to nie wszystko.
Moj Packard-Bell tez jest ok i nie byle jaki. :-P
A jeśli mowa o udziale w rynku. Może Wiesz jaki procent stanowią użytkownicy pojazdów m-ki Ferrari w stosunku do użytkowników innej rewelacyjnej włoskiej m-ki?
Marginalny. I tylko tyle stwierdzilem. :-)
Porównywanie PC-ta składanego w byle budzie z byle jakich (czytaj: byle tanich) podzespołów (jak to brzmi, jaka duma...) z ORYGINALNYM, A co to znaczy ORYGINALNY komputer? Wyjasnij prosze...
SKONSTRUOWANYM i WYPRODUKOWANYM W FABRYCE To jakas roznica, czy kompa sklada sie w wielkiej hali czy w domu? :)
sprzętem komputerowym NAJWYŻSZEJ KLASY to przegięcie Ehhh... Pierniczysz... Taka "NAJWYZSZA KLASE" to moge sobie tez wlozyc do peceta. Bo przeciez Apple dyskow twardych, kart graficznych, procesorow, pamieci i napedow -- nie produkuje. :D
Gdybys nie wiedzial, to oni je tylko pakuja do zaprojektowanej przez siebie obudowy, pisza system, dorabiaja ideologie i reklamuja. Ot i cale Macki. :D
Bez przesady z tymi markowymi, od ponad 10-ciu lat pracuje w branzy i mam zarowno skladaki jak i markowy sprzet.
Duzym koncernom zdarzaja sie takze wpadki i to duze.
Plusem markowych jest to, ze jak mam np. w firmie ponad 300 kompow to jest to tylko kilka modeli i latwiej sie to serwisuje i naprawia.
Plusem skladanych jest to, ze skladasz sobie to co chcesz i nie jestes ograniczony kilkoma modelami HP, Dell czy innego Producenta.
david555
13-09-2007, 14:49
pdzran, jak pracujesz w takiej dużej firmie, to na pewno wiesz, jakie względy przemawiają za zakupem komputerów, czy wręcz serwerów określonej marki i chyba nie trzeba Ci tego pokazywać palcem?:) I względy łatwego serwisowania nie maja tu nic do rzeczy. Wiesz również na pewno, które konkretnie firmy zdominowały rynek komputerów biurowych w naszym kraju.
pdzran, jak pracujesz w takiej dużej firmie, to na pewno wiesz, jakie względy przemawiają za zakupem komputerów, czy wręcz serwerów określonej marki i chyba nie trzeba Ci tego pokazywać palcem?:) I względy łatwego serwisowania nie maja tu nic do rzeczy. Wiesz również na pewno, które konkretnie firmy zdominowały rynek komputerów biurowych w naszym kraju.
david555 - ale te duze firmy maja duze wpadki , wiec nie nalezy ( jak niektorzy to robia ) psioczyc na skladaki a wychwalac markowe.
Dobrze zlozony skladak to bardzo dobry sprzet, latwiejszy w rozbudowie, na starcie ma lepsza gwarancje.
Niech ktos mi powie, czemu duze firmy kaza sobie doplacac za gwarancje 2 i 3-letnia, jak ja , prosty skladacz kompow, firma jednoosobowa w hurtowni ma na : plyte glowna, pamieci, dyski 36-cio miesieczne gwarancje, na grafike, obudowy - 24-ro miesieczne i tyle daje Klientowi.
david555
13-09-2007, 15:09
To, to ja wiem. Bo sam składam sobie komputery i mam gwarancję na poszczególne ich komponenty, taką, jak daje ich producent. Nie ma na chwilę obecną lepszego rozwiązania niż samodzielny montaż peceta, ale to indywidualnie, lecz firmy poddają się innej polityce, choć 3-4 sprawnych informatyków złożyłoby im komputery z takich samych podzespołów znacznie szybciej i taniej, i jeszcze zyskaliby na gwarancjach. Ale jak wiesz, tu nie rozsądek rządzi, tylko zupełnie co innego.;)
Oryginalny czyli taki, który zaprojektowano, skonstruowano, przetestowano, zainstalowano oprogramowanie systemowe i dystybuowano wg. "określonego schematu" przez JEDNEGO producenta.
Podobna idea przyświeca producentom pojazdów, aparatów, telewizorów.
Stig, zdaję sobie sprawę z faktu, iż obecnie Aplle produkuje komputery z podzespołów... nazwijmy to firm trzecich.
Jednak sposób doboru konkretnych rozwiązań to nie kwestia przypadku a przemyślanej konstrukcji. Podobnie u producentów innych MARKOWYCH dóbr konsumpcyjnych. Przecież "nasz" Nikon nie ma na hali produkcyjnej overlocków i hafciarek, a paski takie ładne, kolorowe...
Ta najwyższa jakość to nie mit czy frazes. Pracuję na komputerach Apple od 1995 roku. NIGDY nie miałem problemów technicznych. Zarówno oprogramowanie systemowe jak i podzespoły pracowały ZAWSZE bez zarzutu.
NIGDY nie zostałem poinformowany o konieczności "SKONTAKTOWANIA SIĘ ZE SPRZEDAWCĄ" (ciekawe po co?).
Stąd teza o jakości.
No i pozostaje kwestia design'u. :)
I wyjaśnienie. Nie zamierzałem prowokować. Użytkownik PN zasugerował "inne myślenie" właścicieli jabłuszek dlatego nie mogłem nad tematem przejść obojętnie.
Pozdrawiam użytkowników PC. :-D
A moj brat pracuje w grafice, na PC i MAC i MAC-i potrafia sie wysypac konkretnie, zawieszaja sie takze.
Roznica polega na tym, ze PC-ta naprawi kazdy przecietny informatyk czy nawet sam Uzytkownik a serwis (nie wiem czy firma jakas czy Apple, wiem bo byli u brata w firmie) w obrebie W-wy bierze 50 czy 70 Euro za dojazd !!! Zgroza.
W HP mialem okazje widziec naprawe HP polegajaca na tym, ze do calej duzej serii kompow czy tez do calej produkcji danego modelu dodawali karte grafiki gratis, bo ta na plycie byla sypnieta.
Malo tego, kazdy pewnie slyszal o wpadce Sony z bateriami do laptopow.
Podobnie z samochodami.
A Canon nie ma problemu ze swoim flagowym body ? Bodajze z pomiarem swiatla.
A nowe BIOSy , firmware, czasami widzialem ponad 10 poprawianych BIOSow do konkretnej plyty glownej.
Aparaty tez maja poprawki, D80 bodajze mial 1.01.
Wpadki sa podyktowane tym, ze nie ma czasu na dokladne wytestowanie podzespolu czy konstrukcji.
Nie neguję sytuacji, o których mowa. Wady produkcyjne "to norma" lepiej lub gorzej ukryta.
Miałem na myśli konkretną sytuację mojej osoby. Stąd takie a nie inne zdanie o sprzęcie f-my Apple.
Ja nie mowie, ze Apple to zla firma, pewnie rzadziej sie psuja ale serwis drozszy ale ... konczmy, bo sie OT zrobil ;)
david555
13-09-2007, 15:32
A Wpadki sa podyktowane tym, ze nie ma czasu na dokladne wytestowanie podzespolu czy konstrukcji.
Czas jest, ale ochoty im brakuje, bo lepiej (według ich filozofii) śpiesząc się ryzykować utratę kilku procent zysku (nawet jeśli to zaważy na renomie), niż zwlekając zyskać na renomie, ale narazić się na znaczniejszą utratę zysku.
Oryginalny czyli taki, który zaprojektowano, skonstruowano, przetestowano, zainstalowano oprogramowanie systemowe i dystybuowano wg. "określonego schematu" przez JEDNEGO producenta.Facet ze sklepu "komputerowego", tez jest producentem. Skladajac kilka, do kilkunastu komputerow dziennie, ma dosc spore doswiadczenie na temat "spasowania" roznych czesci. Ba! Wie nawet, jaka seria tego samego modelu karty graficznej moze sie gryzc z jaka plyta glowna. A na tym nawet konstruktorzy Apple moga sie przejechac, bo przetestuja sprzet z jednej dostawy, a druga bedzie nieco wadliwa -- i 300 tysiecy kompow z kartami nieco problematycznymi pojdzie do ludzi. Nie twierdze, ze tak jest -- ale jeden producent, to nie to samo co jeden czlowiek -- zawsze ten sam. On tez mi przetestowal maszyne. Testowal pamieci przez 2 doby, sprawdzil wydajnosc calej maszyny, dopiescil ustawienia BIOSu, etc. A niektore podzespoly wsadzil rok temu wydajniejsze niz w tym czasie mozna bylo kupic w komputerach Apple, kosztujacych 2x wiecej.
Ta najwyższa jakość to nie mit czy frazes. Pracuję na komputerach Apple od 1995 roku. NIGDY nie miałem problemów technicznych. Wiesz -- ja tez nie. Serio. Nie padl mi zaden dysk, nie padla plyta, wszystko zawsze smigalo bezproblemowo. Co to znaczy? Nic. Bo Ty wiesz, ze "blaszaki" sie psuja, ale jest tez sporo ludzi, ktorzy wiedza, ze Macki takze padaja. Rzadziej sie o tym slyszy? A pewnie -- bo jest ich mniej. :)
Stig, wierz mi pracować na Mac-u to jak fotografować H3D. Oczywiście "nasza" D3 nie ustępuje mu w niczym :) ale jednak...Uwierz... Majac Core 2 Duo 3 GHz, 3 GB RAM 800 MHz w dualu, Raptora, i 2x 21" -- pracuje mi sie rownie bajecznie jak na MacPro. Tyle, ze moja konfiguracje zbudujesz obecnie za 4 tysiace zlotych, a za analogicznego Apple'a zaplacisz prawie 10 tysiecy + 7 tysiecy za monitor (zeby miec podobna powierzchnie robocza). Za roznice (13 tysiecy), mozna kupic fajne body, albo cos ze sredniej polki + bardzo dobre szklo. Mozna tez kupic caly soft -- system operacyjny i inne smieci Microsoftu, Adobe CS 3 MC i kupe narzedzi, a kasy zostanie jeszcze na dwa tygodnie plaszczenia dupy na Majorce albo safari w Kenii.
Jestem przeciwny oszczedzaniu na sprzecie, ale w tym wypadku -- nawet gdyby ten pecet mial sie zawiesic raz w miesiacu, to przeboleje... ;)
Mi też nigdy nie padł komputer tak, żeby stracić dane czy poważnie zawalić jakąś pracę. Konkretnie raz, chyba w 1993 r. padła mi płyta główna. Myślę, że to też kwestia opieki nad sprzętem, nie babranie zbytnie w bebechach itp.
To raz.
Dwa - marker, nie jedź do Kenii. Jedź do Tanzanii. Tam jest po prostu fajniej, bo Kenia już funkcjonuje w "świadomości turystycznej", a Tanzania mniej. Takie miejsca jak Ngorongoro i park Tarangire zapamiętujesz do końca życia. W porównaniu z nimi (toutes proportions gardees), Serengeti było rozczarowujące.
Trzy - Stig - jaki jest freeware, który batchowo zapisze IPTC na NEFach? Bo do JPG to trochę jest faktycznie.
P.
Trzy - Stig - jaki jest freeware, który batchowo zapisze IPTC na NEFach? Google Ci sie zawiesily?
To Googlem IPTC na NEFach można?
pdzran gdzie podział się Twój post?
Proponuję troszkę umiaru w wyrażaniu opinii a przede wszystkim DOKŁADNE CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM.
Unikniemy wówczas nieporozumień związanych z fatalną interpretacją tego co czytamy.
Proponuję także mniej mitomanii a więcej konkretów. A tak na marginesie to prowadzę sobie przyjemną dyskusję z użytkownikiem Stig i nie myślę rozwijać następnego wątku. Pozdrawiam
Umiaru ?
To Twoje slowa i tez moglbys go zachowac:
"W pełni popieram określenie "śmieci" w odniesieniu do tej firmy."
Zrezygnowalem z pisania ale skoro chcesz to autentycznie wk...a mnie jak ktos pisze o np. windowsie, ze to smieci.
Uwazam, ze kazdy ma swoj rozum i wybiera to co mu potrzebne.
Jak ktos go nie zna, na codzien pracuje na nim na koncie administratora (w 99% tak jest), grzebie w rejestrze, instaluje i odinstalowuje ciagle jakies badziewne programy itd. to tak jest.
Nie jestem jakims zwolennikiem produktow MS,Apple czy innej firmy, zeby byla jasnosc.
W pracy mam same PC z Windowsem , na uczelni noweczki Apple , Linuxy i mam jako takie rozeznanie.
A skoro Windows to taki smiec to po co Apple daje mozliwosc instalowania go na swoich nowych maszynkach ?
to po co Apple daje mozliwosc
No, to już jest czysty marketing, kolego, który nie ma nic wspólnego z wydajnością ani jakością OS. Tylko że to trochę jak kupowanie sportowego samochodu z silnikiem diesla.
Nie widzę potrzeby aby dyskusja aż tak daleko odbiegała od tematu głównego i prowadzona była w atmosferze jaką Zaproponowałeś. Jeżeli Szukasz zaczepki to nie ten adres. Naprawdę potrafię używać równie ciekawych słów a nawet znam ciekawsze. Ponawiam prośbę o czytatnie DOKŁADNE I ZE ZROZUMIENIEM! Używanie pewnych znaków interpunkcyjnych ma określone znaczenie i zrozumienie tego znaczenia pozwala na WŁAŚCIWĄ interpretację tego co >>ktoś<< miał na myśli. Pozdrawiam
P.S. A możliwość instalacji tego wspaniałego oprogramowanie systemowego w komputerach Apple to wyraz dobrej woli a nie obowiązek jaki serwuje się użytkownikom PC. Ale to zupełnie inna historia.
Czytanie ze zrozumieniem ?
A jak to wytlumaczysz, ze okreslasz jakis produkt smieciem , to Ty dokladnie to napisales.
Cala dyskusje obserwowalem i bylo ok, dopoki nie napisales tego jednego zdania kompletnie wyrwanego z kontekstu.
Co do cytowania ... Ty zdaje sie nic nie przeczytales z mojej wypowiedzi poza tym, ze wybrales jedno a wlasciwie kawalek jednego zdania.
Co do mozliwosci instalowania Windows ... sorki ale to nie jakas tam dobra wola tylko posuniecie marketingowe, Jablka beda sie lepiej sprzedawac, tak jak m.in. na uczelni w ktorej sie ucze, poniewaz jest kierunek zwiazany z grafika komputerowa a dzieki temu, ze mozna na nich zainstalowac Winde, pracownia moze posluzyc do innych celow.
Wiem co oznacza cudzyslow.
Nie robie zadnych prowokacji, prosze tylko, wytlumacz mi co oznacza slowo smieci w cudzyslowie.
Cytuje ponizej frsgment Twojej wypowiedzi:
W pełni popieram określenie "śmieci" w odniesieniu do tej firmy.
Od tego zdania sie zaczelo.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.