PDA

Zobacz pełną wersję : Kto ma stry DSLR, niech powie jak się trzyma!



brain_damadge
09-12-2005, 21:38
Jesli ktoś z was ma satrą lustrzankę cyfrową 3lub więcej lat, powiedzcie , co przeżyła, cos się w niej zepsuło i jak ogólnie się trzyma! jestem ciekaw(niezmiernie)

slasz
10-12-2005, 15:32
3 lata i już stara - koniec świata. Ciekawe co na to mój 801s?

Michu
10-12-2005, 20:21
D100 od 3 lat. Jak nówka.
Fakt, że nie strzelam tak, jak coponiektórzy tutaj.
Zresztą dla mnie to zagadka - mając analoga robił ktoś kliszę miesięcznie, mając cyfrę strzela tysiąc.
O so chozi?
Zawsze wydawało mi się, że zdjęcie planuje się przed sesją, a nie liczy na to, że z tego tysiąca może da się coś wybrać.
Ups - odbiegam od tematu.

Rave
11-12-2005, 02:06
d100...od nowosci, zadnej usterki.

akustyk
11-12-2005, 10:53
Zawsze wydawało mi się, że zdjęcie planuje się przed sesją, a nie liczy na to, że z tego tysiąca może da się coś wybrać.
po prawdzie, to jak jade np. do Grecji czy na Singapur, to tylko czesc zdjec mam zaplanowana (miejsca), ale sporo (ludzie) nie. i trzeba tego zrobic.

inna kwestia, ze dosc czesto fotografuje. no... o ile jest pogoda :)


wracajac do tematu - rok z okladem kupilem uzywane 10D. zyje i ma sie swietnie. nie widac oznak starosci :)

Kaleid
11-12-2005, 11:43
D70 - jeden z pierwszych jakie dotarły do pl. Uzywany na mrozach, deszczu, zawiejach i zamieciach piaskowych :) Zadnej usterki.

Seeker
11-12-2005, 13:54
Chyba jednak sporo zalezy tez od samego uzytkownika...

Slyszalem o takim, co dostal 2 metalowe kulki i jedna popsul,
a druga zgubil :):)

brain_damadge
11-12-2005, 18:47
No a np. czy baterie wysiadły, albo pojawiły się martwe pixele na wyświetlaczu/matrycy?

Rave
11-12-2005, 22:04
No a np. czy baterie wysiadły, albo pojawiły się martwe pixele na wyświetlaczu/matrycy?

brak.

brain_damadge
11-12-2005, 22:58
to dobrze:), bałęm się że dslry są słabe kondycyjnie

bugdi
12-12-2005, 16:42
Ja jeszcze powiem tyle, że moja kolega ma napewno ze 120tys nacykane na weselach wiec dobrze sie puszka 3ma pod tym wzgledem mi sie wydaje.

fridrih
18-01-2006, 10:12
moj D70 ma tylko roczek ale zadnej ustereczki, nawet raz sie nie zawiesil... jest super

stig
18-01-2006, 10:33
kolega ma napewno ze 120tys nacykane na weselach

120 tysiecy? :) Liczac nawet 500 zdjec na slub, to daje 240 slubow. Sluby odbywaja sie raz w tygodniu. Nawet gdyby udalo mu sie zalapac na wszystkie sluby, ktore sie w takim roku odbywaja, to musialby robic je prawie 5 lat. Hmmm... A D70 tka jest na rynku niecale 2 lata... :)
Nie zebym sie czepial, ale tak mnie jakos naszlo. Mysle, ze z tym 120 tysiecy to "troszeczke" chyba przesadziles... ;)

pebees
18-01-2006, 10:49
kolega ma napewno ze 120tys nacykane na weselach

120 tysiecy? :) Liczac nawet 500 zdjec na slub, to daje 240 slubow.

E tam, pięćset to on daje już po przebraniu, z 5 tysięcy ;-)

akustyk
18-01-2006, 12:31
E tam, pięćset to on daje już po przebraniu, z 5 tysięcy ;-)
to co on, kurde, filmy kreci ? :)

pebees
18-01-2006, 12:36
akustyk, nie, przecież zdjęcia robi, cyfrówką, nie? :D

akustyk
18-01-2006, 13:00
akustyk, nie, przecież zdjęcia robi, cyfrówką, nie? :D
no tak. zapomnialem. bo po to jest cyfra, zeby nia walic ile wlezie

5000 zdjec na, dajmy na to, 5 godzin imprezki, daje fotke raz na 3,6 sekundy....

ech... ja chyba starej daty jestem :(

ravros
19-01-2006, 01:30
Kilka lat zabezpieczałem wesela od strony muzycznej (orkiestra) i poznałem sztukę weselną jak i również całą obsługę. I wiem, że nie poblem jest dla kamerzysty lub fotografa w jedną noc "obskoczyć" nawet trzy wesela. Ważne tylko żeby w kościele było na różne godziny i żeby dogadać się z młodymi, że oczepiny będą o różnych godzinach no i jeszcze te wesela przydałoby się żeby były niedaleko siebie.
Wracając do tematu to na takich imrezach spotkałem się z różnymi fotografami weselnymi (nie chcę nikogo tą nazwą obrazić) i niektórych z nich aparaty były naprawde zniszczone, widziałem np przypaloego Canona (połowe przycisków miał stopionych) i kompakt panasonica pęknięty w pół i mimo wszystko ludzie na tym pracowali.

M_Kuron
19-01-2006, 10:24
Z tą ilością zdjęć chyba nie jest to przesada (może niewielka). Na weselu z poprawinami, plenerem da się radę zrobić 1000 i to spokojnie. Wiem, że dla wielu jest to nieporozumienie, ale po to mamy te nieszczęsne cyfry, żeby robić każde zdjęcie po 3 razy. Liczy się efekt końcowy i wszystkie zdjęcia, które oddajemy muszą być nieskazitelne. Wiem, że są tacy, którzy z 200 zdjęć oddadzą 200. Nie zmienia to jednak faktu, że Ci robiący zdjęć tysiąc są gorsi. Tak na prawdę ilość kadrów i tak jest ograniczona. Nabijać licznik można tylko dublami.
Największym przestępstwem według mnie, jest zasypywanie młodych wszystkim co zrobiliśmy. U mnie zdjęcie już za złotówke! Dam więc tysiąc...

stig
19-01-2006, 10:27
U mnie zdjęcie już za złotówke! Dam więc tysiąc...
Odda 1000 odbitek -- i musi dokladac do interesu. :D

milk
19-01-2006, 11:28
Za Kaleid-em : D70 nabyłem we wrześniu 2004 od pierwszego właściciela więc przebieg podobny jedne z pierwszych modeli na naszym rynku z oficjalnej dystrybucji. Aż się boje pisać aby nie zapeszyć: brak jakichkolwiek usterek, BF, FF, Bad pixeli, errorów na wyświetlaczu itd. No może troche kurzu na matrycy ale to jak z dobrym winem :D butelka też musi być przypruszona. :) Oby tak dalej...
Pozdr
Grzegorz
ps.w fotkach się nie oszczędzam ale ilości ogólnej jeszcze nie sprawdziłem, nie wiem jak :(

Jacek_Z
19-01-2006, 16:56
D70 - żadnych zmarszczek na twarzy :lol: ustrek, kłopotów itd. licznik kręci się po raz 4-ty. Kumpel przekroczył 100 tys na D70 na ślubach - po 1.500 na ślubie robi. I gdyby mu nie spadł to by robił dalej. A tak kupił D200.

sailor
19-01-2006, 17:09
1,5k zdjec to rozumiem zeby wspomoc kamerzyste jak mu sie sie akumulator w kamerze skonczy??? ja chyba wciaz mysle innymi kategoriami .. moze dlatego ze sluby rzadko robie .. tylko po duzych znajomosciach .. i fakt .. pstrykam wtedy cala mase klatek .. tak ok 400-500razem z plenerem blogoslawienstwem kosciolem impreza oczepinami i poprawinami .. mlodzi dostaja ok 250-300szt na plycie plus album..
a aparat ... d70 .. ok 20k klapniec w poltora roku .. imho duuuzo za duuuuzo :) wad na razie nie stwierdzono

stig
19-01-2006, 17:54
Mam tak samo jak Sailor... Kiedys fotografowalem Miedzynarodowy Festiwal Orkiestr Detych. Impreza 3-dniowa. Po 2, 3 mini-imprezki dziennie. Kazda po kilka godzin. Przez te 3 dni zrobilem 1500 zdjec. Nie wyobrazam sobie zrobic tyle na 1 slubie -- to jest co najmniej niepowazne.

Jacek_Z
19-01-2006, 18:26
ja oglądałem efekty - a przynajmniej taki pokazowy album - jest świetnie, robi fajne sytuacyjne fotki i widać że myśli przy fotografowaniu. Te zdjęcia to oczywiście nie tylko kościół, ale przedtem np. plener i wesele do którejś tam w nocy.
(stig - i do tego sie robi w jpg, a nie nef, przy innym temacie mielismy o tym dyskusje. zawodowy aparat musi dawac dobry jpg)

stig
19-01-2006, 18:37
ja oglądałem efekty - a przynajmniej taki pokazowy album - jest świetnie, robi fajne sytuacyjne fotki i widać że myśli przy fotografowaniu.
Przy 1500 zdjec na 1 imprezie, to tak naprawde niewiele czasu mu zostaje na to myslenie... :) W tym momencie, to "myslenie", to wybieranie trafionych ujec z tego calego galimatiasu. Wiadomo -- im wiecej -- tym wieksze prawdopodobienstwo. :)

Jacek_Z
19-01-2006, 23:25
zgadzam się z tobą, ale doświadczenie się też przydaje.
jak zauważyłem robisz sport - koszykówkę m.in.
też robisz zdjęcia seriami i wybierasz ujęcie - było sporo dyskusji o tym, czy trzeba miec wiele klatek na sekunde by zrobic dobre zdjęcie sportowe. Nie trzeba niby, ale jak się ma miec pewnośc ze na pewno będzie dobre, bo redakcja musi takie dostać, a amator tylko może, a nie musi takie zrobić.... pamiętasz te dyskusje. Jak robisz serie, to też jest sporo "odpadów"

stig
19-01-2006, 23:33
jak zauważyłem robisz sport - koszykówkę m.in.
To z nudow tylko -- jak akurat nic innego nie ma do roboty... ;)


Jak robisz serie, to też jest sporo "odpadów"
Dobra, ale w przypadku sportu (szybkiego sportu) to po prostu juz jest taka "technika" --inaczej sie nie da. Poza tym tez nie przesadzam. Na meczu robie moze 4, 5 serii -- reszte staram sie strzelic normalnie (np. wyczekujac ze skadrowanym koszem). A ogol zdjec z takiego widowiska -- to jakies 200 max 300 sztuk (wlacznie z seriami, czy nieprzebranymi, "przypadkowymi pstryknieciami").
No i porownanie nie trafione. Co jak co -- ale para mloda przed oltarzem, czy pozujaca w plenerze, tudziez 60cio letnia ciotka na parkiecie z wujkiem Kaziem -- raczej nie dadza sie porownac do zawodowych koszykarzy w rozgrywkach ekstraklasy, prawda?!
Jacku -- mieszkasz w Bydgoszczy. Wez kiedys Nikosia i skocz na Łuczniczke strzelic kilka kadrow. Wtedy bedziesz wiedzial jak takie widowisko determinuje technike fotografowania -- i jak tegoz nie mozna porownywac do reporterki slubnej...

Jacek_Z
19-01-2006, 23:59
nie fotografuje slubow (poza rodziną gdzie jestem "z urzędu", znacie to pewnie, albo jak slubuje jakaś znajoma modelka) więc nie chce stawać się adwokatem tej branży.
Ale sądzę, że jak się bardziej zagłębić w daną specjalność, to okaże się, że jest to trudniejsze, niż się z poczatku sądzi. Taka ciotka z wujkiem jak zaczną wywijać na parkiecie to nie pozują, tylko wywijają. Widzę tu dużo analogii do koszykówki :lol:
a do par tanecznych - to juz na pewno. To w akurat fotografowałem i cięzko chwycić odpowiednią fazę ruchu i w dodatku jeszcze dobrze ująć twarze. Robiłem tez trochę gimnastyki artystycznej w Poznaniu - analogiem z ręcznym naciągiem!!!
tak więc widzę różnicę w kilku klatkach na sekundę i w ręcznym naciągu. A w fotografowaniu ruchu - sport i wesele ma więcej wspólnego niż by sie wydawało. Jedno i drugie to reportaż. Sport to nie tylko koszykówka - szachy też. Zużel - coż prostszego - stoisz w jednym miejscu i już. Wesele jest trudniejsze. Widziałem kilka świetnych albumów z takimi niestandartowymi zdjęciami. Wyglądały jak kadry z filmu. Sztuka, naprawdę. Aczkolwiek nie wiem, czy wymaga zrobienia 1.500 zdjęć. Ale może tak, nie znam się na zdjęciach slubnych, wiecej wiem o fot. sportowej. Naprawdę.

Przepraszam. mały OT się zrobił.

Wiktoch
20-01-2006, 00:40
I wiem, że nie poblem jest dla kamerzysty lub fotografa w jedną noc "obskoczyć" nawet trzy wesela. Ważne tylko żeby w kościele było na różne godziny i żeby dogadać się z młodymi, że oczepiny będą o różnych godzinach no i jeszcze te wesela przydałoby się żeby były niedaleko siebie.

CZŁOWIEKU :!: :!: :!: :shock: CO ZA BZDURA :!: :!: :!: :shock: zastanów się co piszesz :!: :!:

sailor
20-01-2006, 01:11
Widziałem kilka świetnych albumów z takimi niestandartowymi zdjęciami. Wyglądały jak kadry z filmu. Sztuka, naprawdę. Aczkolwiek nie wiem, czy wymaga zrobienia 1.500 zdjęć.


podejrzewam ze na te kilka swietnych albomow poszlo bardzo niewiele klatek .. z reguly ilsosc nie idize w jakosc .. w fotografii rowniez .. :) tak ja napisal stig .. mozna trzasnac kilka serii na meczu kosza (choc poza regatami nie zdarza mi sie focic sportu, natomiast bardzo duzo imprez "z urzedu :) " ) ale to wychodzi max 300klatek .. przecie zeby zrobic 1,5k zdjec nie zdazylbym nawet sie coli w trakcie napic :D nie mowiac jzu o zjedzeniu czegokolwiek .. ale ja sie w sumie nie znam .. sluby robie tak jak napisalem rodzinie i bardzo cierpliwym w marudzeniu znajomym :D

ravros
20-01-2006, 01:52
I wiem, że nie poblem jest dla kamerzysty lub fotografa w jedną noc "obskoczyć" nawet trzy wesela. Ważne tylko żeby w kościele było na różne godziny i żeby dogadać się z młodymi, że oczepiny będą o różnych godzinach no i jeszcze te wesela przydałoby się żeby były niedaleko siebie.

CZŁOWIEKU :!: :!: :!: :shock: CO ZA BZDURA :!: :!: :!: :shock: zastanów się co piszesz :!: :!:

"Sztuka weselna" znacznie różni się w róznych miejscach Polski. Nie zajmuję się fotografią, więc nie wypowiadam się w imieniu fotografa. Ale kilka wesel naraz w moich stronach ludzie "obskoczą" (głównie kamerzyści, bo fotografia nie jest aż tak popularna w moich stronach). Fotograf czy kamerzysta zazwyczaj nie pozostają do końca wesela a orkiestra zostaje i spotkałem się kilka razy, że fotograf/kamerzysta w pewnym momencie się urywał i jechał na inne wesele a potem wracał aby dalej robić te. Wiktoch nie wiem czy zajmujesz się fotografią weselną czy nie, ale wiedz że teoretycznie jest to możliwe - praktycznie nie wiem bo nie próbowałem ale byłem świadkiem jak takie rzeczy robili.

Wiktoch
20-01-2006, 02:38
RAVOS - może i masz rację ale po prostu nie mieści mi się to w głowie. jak ktoś płaci za foto i video to chyba nie po to aby mieć przysięgę w kościele i krojenie tortu tylko porządny materiał z całonocnej imprezy. na weselach których byłem to fotograf/kamerzysta był pierwszą osobą która pojawiała się w kościele i ostatnią która wychodziła z wesela. ale może i jest tak jak mówisz - ja przynajmniej nigdy się z czymś takim nie spotkałem...

pebees
20-01-2006, 09:27
E tam, na mojej imprezie fotograf, z tego co pamiętam, w sumie zrobił chyba około setki zdjęć. Z czego ponad 80 jest w albumie.

M_Kuron
20-01-2006, 11:27
Według mnie sport i wesele to prawie to samo. Dodałbym do tego jeszcze polityke. Jacek ma w tym duzo racji. Wujek tańczący z ciocią czasami wymaga 8 zdjęć żeby wszystko było ok. Zrobimy wujkowi, może nie wujkowi a rodzicom, 3 kadry i już mamy jak nic 20 klatek.
Jeśli ktoś wykonuje na imprezie duuużo zdjęć i odda wspaniały album, to nie widze w tym nic złego. Sam wykonuję ok 700 zdjęć (błogosławieństwo, ślub, impreza - na CD daję 300) z czego z czystym sumieniem mogę oddać 70 na papierze. Zaznaczam, że nie chodzi mi tutaj o moją technikę. Wszystko mam ostre, kolorowe w miarę dobrze wykadrowane, ale na tych zdjęciach nic się nie dzieje. Wiem, że ludzie lubią oglądać po 200 zdjeć w albumach, ale dla mnie to chore.
Nawet trzepanie 1,5 tysiąca zdjęć wymaga myślenia i nie należy tego dyskryminować. Ma być ładnie w abumie i koniec.
Swoją drogą w Częstochowie mamy fotografa, bardzo dobrego, który robi w dwa ślubne dni ponad 3000 klatek. A wiecie dlaczego? Dlatego, że pewien typ ludzi lubi mieć 5465454654146464 zdjęc, żeby powiedzieć sąsiadowi, że miał lepsze wesele. Niezbyt to mądre, ale tak jest niestety. Dlatego kiedy powiesz w Częstochowie, ze oddasz na CD ok 300 zdjęć, możesz spotkać się z dziwną reakcją...

sailor
20-01-2006, 12:58
trzepanie 1,5 tysiąca zdjęć wymaga myślenia i nie należy tego dyskryminować

myslenia?? 1,5kilo zdjec to jest zdjecie co kilka sekund ... tu nie ma miejsca na myslenie .. :D jak napisalem . to dl mnie paranoja ale jesli ktos lubi i jest z tego zadowolony to w koncu jego sprzet i jego klienci .. wolny kraj :)

Jacek_Z
20-01-2006, 13:44
może nie myślenie w sensie zastanawianie się, bo na to faktycznie czasu brak.
natomiast trzeba mieć spore doświadczenie by zrobić to dobrze. sluby (jak i każda inną rzecz) można robić dobrze i źle. nie twierdze, że robienie 1.5 k zdjęc jest dowodem, że ktoś to robi dobrze, o co to to nie.
pomyśl dokładnie o fotografowaniu sportu. nie ma czasu na myślenie. a doświadczenie trzeba mieć - bo nie będzie dobrych fot.
jestem zwolennikiem, mam sentyment, do analoga jako do fotografii przy której trzeba mysleć przed fotografowaniem. ale sam sobie teraz policzyłem, że na sesji 4 godziny robię 300 zdjęć modelce - to jest więcej niż 1 na minutę, a z tych 4 godzin sporo odpada na przerwy, przebieranie itp, więc robię co mniej niz 30 sek fotkę. Że te Elfo to wytrzymują przez tyle godzin.
powinniśmy założyc nowy wątek, bo jest od dłuższego czasu OT.

sailor
20-01-2006, 14:58
jacku ..mysle ze my sie rozumiemy ciagniecie tego na forum w dodatku jako offtopic traci sens o ile go kiedykolwiek mialo .. nie mowie ze zrobienie tysiaca fotek jest zle .. wszstko mozna spratolic tak samo jak wszystko mozna perfekcyjnie dopracowac .. tyle tylko ze to drugie jest znacnie trudniejsze .. ja tez jak policze czestotliwosc pstrykania zdjec modelkom poodjeciu czasu na wizaz to wydzi niezla seria :D nie wiem jak twoje elfo to wytrzymuja ale moje funsporty calkiem niezle :D

mirwil
05-05-2006, 22:32
RAVOS - może i masz rację ale po prostu nie mieści mi się to w głowie. jak ktoś płaci za foto i video to chyba nie po to aby mieć przysięgę w kościele i krojenie tortu tylko porządny materiał z całonocnej imprezy. na weselach których byłem to fotograf/kamerzysta był pierwszą osobą która pojawiała się w kościele i ostatnią która wychodziła z wesela. ale może i jest tak jak mówisz - ja przynajmniej nigdy się z czymś takim nie spotkałem...

Jak ktoś chce mieć foto czy video zrobione za 400 zł to często godzi się na takie rzeczy. Znam jednego fotografa, który co sobotę robi 3 plenery + 3 śluby (na wesela nie chodzi). Młodzi dostają termin np. między 11 a 12 na plener i nikogo nie obchodzi, że była obsuwa u fryzjerki bo pan fotograf o 12 ma kolejny ślub. Pół biedy jeśli fotograf poinformuje klienta o swojej metodzie pracy przed podjęciem decyzji...

Mireq
06-05-2006, 20:57
Zrobić trzy śluby w ciągu jednego dnia, to raczej niemożliwe. Policzcie tylko: Błogosławieństwo ok. 1 godzina, ślub ok 1,5 godziny, wesele minimum na początek 1 godzina (bez oczepin, tylko przy stole, plus pierwszy taniec), sesja 1 godzina. To czasy minimalne. Trzeba dodać jeszcze przejazdy i ewentualne poślizgi i wychodzi, że 1 ślub = 1 dzień. Nie widzę miejsca na zajmowanie sie jeszcze innymi imprezami. Może jednak się mylę :wink:

yggdrassill
07-05-2006, 14:47
Z ta iloscia zrobionych klatek to nie mozna tak dramatyzowac ;)
fotografowie NG na analogach robili po kilkaset rolek na temat, jeden o ile sie nie myle na jeden temat zuzyl 800 rolek slajdow, z tego wybranych do publikacji zostało trzy :) co nie swiadczy o tym ze pozostałe byly zle ;)
zeby nie bylo offa to dodam ze sporo osob robi nadal d30 czy d60 i jest zadowolonych z aparatow

rabijki
07-05-2006, 16:06
tylko ze te wielkie ilosci slajdow pojawialy sie przy materialach przekrojowych jak na przyklad imperium osmanskie jamesa stanfielda, ktory to robil temat dla nationala prawie 4 lata. wiec moze ten przelicznik nie jest dobry w tej sytuacji:-)

yggdrassill
07-05-2006, 18:36
tylko ze te wielkie ilosci slajdow pojawialy sie przy materialach przekrojowych jak na przyklad imperium osmanskie jamesa stanfielda, ktory to robil temat dla nationala prawie 4 lata. wiec moze ten przelicznik nie jest dobry w tej sytuacji:-)

niekoniecznie ;)
William Albert Allard w 3 miesiace zuzywa tysiąc rolek filmu na zamowiony temat
Michael Yamashita w tydzień zużywa srednio sto rolek
to tak na szybko co znalazlem :)

lenek
07-05-2006, 21:08
Mój D2H ma 43 tys. oraz 2 lata i cały czas żyje ;) Trzyma się nie źle. Co prawda migawka przewidziana 150 tys... to powinno mi wystarczyć na jakieś 6-7 lat, tym bardziej, że teraz rzadko po niego sięgam. 8 miesięczny D2X ma 18 tys czyli "prawie" jak nówka. Robiąc ok 25 tys. zdjęć rocznie powinien wystarczyć na ok 6 lat.