Zobacz pełną wersję : Zdjęcia w teatrze - koncertowe
Witajcie!
Dawno nic nie pisałem bo jakoś brakuje mi czasu :?
Ale w niedzielę wybieram się na koncert Kiliańskiego do teatru i zamierzam zabrać aparat. Mój post będzie pytaniem i prośbą o poradę.
Mianowicie - jakich ustawień mam użyć (ISO, WB) aby wykonać dobre zdjęcia podczas takiego koncertu? Sprzęt taki jak w stopce, zdjęcia będą robione z ręki z drugiego rzędu więc blisko sceny. Nie będę miał możliwości powtórzenia sesji dlatego pytam aby nie zepsuć zdjęć.
Poradzicie coś?
To wszystko zależy od tego jakie będziesz miał światło...
Samo słowo teatr budzi podejrzenia że zbyt jasno może nie być.
Tak czy inaczej będziesz prawdopodobnie zmuszony strzelać w okolicach 800.
Musisz to sprawdzić. Szkoda że nie możesz zabrać statywu, bo to by trochę pomogło. Może przynajmniej zabierz jakiegoś drąga (np. parasol) z którego sobie zrobisz monopoda.
Z dokłądnością do tego jak chcesz wykreować swoje zdjęcia, bo może właśnie chcesz bardziej klimatyczne - odleciane - rozmyte - poruszone... ?
W klasycznym teatrze przy skąpym oświetleniu często sięga się nawet po czułość 1600.
podrawiam, Marek
Jeśli zależy Ci na zdjęciach używaj wyłącznie NEFów. Wtedy balans na pewno ustawisz poprawnie podczas obróbki. Poza tym na 100% przyda Ci sie chociaż monopod.
Myślę, że monopod odpada. Parasolki też pewnie nie będę miał ze sobą :)
Może oprę się o kolanko... Zastanawiam się jakiego WB użyć...
Nie zapominaj o ukryciu sprzętu i dobrym maskowaniu :>
Np. w Wawie ostro pilnują czy nikt nie foci z widowni (jest zakaz - prawa autorskie itp.).
Dark, jak kupowałem bilety pytałem się czy można fotografować. Powiedzieli, że można bez problemów...
Dark, jak kupowałem bilety pytałem się czy można fotografować. Powiedzieli, że można bez problemów...
Farciarz. U nas przed każdym spektaklem przypominają o "obowiązku wyłączenia sprzętu nagrywającego i zakazie fotografowania". A czasem kusi, oj kusi :)
No ja wezmę aparacik i mam nadzieję, że im się nie odwidzi :)
Ale powracając do mojego pytania - czy ktoś może jeszcze coś doradzić w sferze fotografowania w warunkach "teatralnych"? :)
piotr c.
09-12-2005, 09:13
Koncerty to ciężki orzech to zgryzienia,ja często focę na jazzowych,przeważnie jest tak,żę z lampą można robić podczas pierwszego kawałka,potem na bisach,wtedy nie ma żadnych ograniczeń,i jeśli podczas koncertu robisz bez lampy nikt nie zwraca Ci uwagi,kiedy mogę zabieram monopod,często ratuje dużo fotek.Oświetlenie jest różne,i raczej bez dużego ISO się obejdzie,800 często jest tym minimum.WB,różnie,próby,próby,próby.Pozdrawia m.
może pożycz chociaż 50/1.8 od kogoś, bo kit ciemny jak wnętrze grobowca.
Chciałbym pożyczyć ,ale nie mam od kogo :)
Poza tym są koncerty, na których zwykły śmiertelnik nie wytrzyma nawet kilku minut bez stoperów w uszach, a są i takie gdzie na dźwięk migawki D70 odwraca się w naszą stronę połowa widowni. Dawno na tych ostatnich nie fociłem, ale kiedyś najlepszym chyba aparatem na nie był EOS 5 albo stary, tzn. pierwszy Hexar. No chyba że ktoś miał blimpa.
W takim razie zapraszam do oceniania:
http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?p=184091#184091
żółto-czarny
25-12-2005, 15:38
Farciarz. U nas przed każdym spektaklem przypominają o "obowiązku wyłączenia sprzętu nagrywającego i zakazie fotografowania". A czasem kusi, oj kusi :) Szczególnie w Teatrze Wiekim - te opery, te balety etc. :cry:
Kto zna w Stolycy teatry, gdzie nie trzeba kombinować z ukrywaniem sprzętu z założonym tele, tylko można legalnie skoncentrować się na sztuce :?:
może pożycz chociaż 50/1.8 od kogoś, bo kit ciemny jak wnętrze grobowca.
Nie taki cemny jak sie da iso 1250, max przysłone i czas rzędu 1/60 1/80 - oczywiście bez lampy, oto dowód:
http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=13364&highlight=krawczyk
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.