Zobacz pełną wersję : Akku w D200 warto przeczytać!!!
Postanowiłem napisać ten wątek dla informacji użytkowników D200 (a może też innych D). Otóż ostatnio robię zdjęcia na ślubie (mam gripa a w gripie jeden akku nikon a drugi "no name"). W pewnym momencie robię zdjęcie i ... lustro został w górze... drugie naciśnięcie spustu migawki i nic się nie dzieję. Serce miałem w gardle ale postanowiłem zrobić OFF-ON i lustro spadło, znowu wciskam spust migawki i znowu lustro się zawiesiło w górze... Po kolejnym OFF-ON znowu lustro spadło. A przyczyną tego zachowania był... rozładowany akumulatorek "no name". Wyjąłem go gripa i aparat zaczął normalnie działać. Okazuje się, że kiedy kończy się prąd w akumulatorku Nikona to bez problemu zasilanie przechodzi na drugi akku, jednak jeżeli pierw kończy się aku "no name" to aparat potrafi zawiesić lustro. To taka informacja dla tych co korzystają z gripa i nie oryginalnych akku. Nadmieniam tak, że dzieje się to losowo i nie jest regułą. Warto jednak wiedzieć o czymś takim robiąc fotki na jakiejś ważnej uroczystości- tak by nie zejść z tego świata na zawał:)
Postanowiłem napisać ten wątek dla informacji użytkowników D200 (a może też innych D). Otóż ostatnio robię zdjęcia na ślubie (mam gripa a w gripie jeden akku nikon a drugi "no name"). W pewnym momencie robię zdjęcie i ... lustro został w górze... drugie naciśnięcie spustu migawki i nic się nie dzieję. Serce miałem w gardle ale postanowiłem zrobić OFF-ON i lustro spadło, znowu wciskam spust migawki i znowu lustro się zawiesiło w górze... Po kolejnym OFF-ON znowu lustro spadło. A przyczyną tego zachowania był... rozładowany akumulatorek "no name". Wyjąłem go gripa i aparat zaczął normalnie działać. Okazuje się, że kiedy kończy się prąd w akumulatorku Nikona to bez problemu zasilanie przechodzi na drugi akku, jednak jeżeli pierw kończy się aku "no name" to aparat potrafi zawiesić lustro. To taka informacja dla tych co korzystają z gripa i nie oryginalnych akku. Nadmieniam tak, że dzieje się to losowo i nie jest regułą. Warto jednak wiedzieć o czymś takim robiąc fotki na jakiejś ważnej uroczystości- tak by nie zejść z tego świata na zawał:)
miałem dokładnie to samo na akku premium-gold, przy dwóch (ori i non-name) mi się to nie zdarzyło ...
Warto jednak wiedzieć o czymś takim robiąc fotki na jakiejś ważnej uroczystości- tak by nie zejść z tego świata na zawał:)A mnie dziwi, ze "robiac fotki na waznych uroczystosciach", zdecydowales sie na mozliwosc takich kiksow, kupujac aku no-name. :) Ile zaoszczedziles? 100 zl? Ile mozesz stracic partolac przez niego zlecenie? :D
Za stigiem. Takie oszczednosci zazwyczaj zle sie koncza. Tym bardziej, kiedy jest sie "w pracy" z aparatem.
Pilot-Pirx
01-09-2007, 12:35
Witam
No dzięki serdeczne z serca spadł mi kamień. Dokładnie taka sama sytuacja. Kilka postów niżej pytałem o ten problem tylko nie powiązałem go z akumulatorem!. Tak przy okazji to też jeden oryginał a drugi PREMIUM GOLD.
Pozdr
@Stig bez przesady ja głównie lece na akku AA bo jest to dla mnie wygodniejsze + jako jeden komplet mam Ori+ Premium Gold. Na szczęście ta sytuacja nie zdarza się kiedy w mb-d200 są dwie baterie a tylko wtedy kiedy jest jedna
No cóż... jak kupuję aparat za 4k zł to wydatek w postaci akumulatorka za 4% wartości sprzętu nie wydaje mi się przesadzonym zakupem. Przecież po zrobieniu np. 1 ślubu można sobie pozwolić na zakup kilku sztuk oryginałów a i na życie coś jeszcze zostanie. No chyba, że się robi za 300-400zł robotę...
No cóż... jak kupuję aparat za 4k zł to wydatek w postaci akumulatorka za 4% wartości sprzętu nie wydaje mi się przesadzonym zakupem. Przecież po zrobieniu np. 1 ślubu można sobie pozwolić na zakup kilku sztuk oryginałów a i na życie coś jeszcze zostanie. No chyba, że się robi za 300-400zł robotę...
Nie wiem ile się bierze, nie zajmuje się ślubami. A baterię dostałem o Vuki'ego razem z aparatem i nie mam zamiaru z tego powodu jej wyrzucać szczególnie że pomijając ten problem wystarcza na dłużej niż ori. :mrgreen:
ja mam akku z foto tipa i nie mam takich HEC...
Nie wiem ile się bierze, nie zajmuje się ślubami. A baterię dostałem o Vuki'ego razem z aparatem i nie mam zamiaru z tego powodu jej wyrzucać szczególnie że pomijając ten problem wystarcza na dłużej niż ori. :mrgreen:
Też od 2 lat nie robię ślubów, za to poważniejsze imprezy i nie zamierzam za kilkadziesiąt złotych doświadczyć strajku aparatu w krytycznym momencie.
Kocham was chłopaki:) a czy ja napisałem, że posiadam tylko dwa akumulatory??? chyba nie!. Po prostu napisałem ten wątek dla wiedzy innych użytkowników by bez potrzeby nie doświadczyli znaczącego podniesienia ciśnienia.
Ad dla stiga. Uwierz mi, że nie mam tylko dwóch akku. Jednakże robiąc wiele fotek tym prądożernym aparatem w czasie imprezy trzeba czasami doładowywać akku. Ale co tam się będę tłumaczył. Na pewno mając same akumulatory Nikona byłbym bardziej profi, brałbym większą kasę i robiłbym kilka razy lepsze zdjęcia...
Pozdrowienia dla wszystkich.
Uwierz mi, że nie mam tylko dwóch akku. Wierze... :) Ale sam fakt kupowania podrabianego elementu systemu zasilania aparatu wartego kilka tysiecy zlotych, po to, zeby zaoszczedzic 100 zl (i przy okazji podniesc ryzyku unieruchomienia narzedzia swojej pracy), jest dla mnie niezrozumiale... :)
Jednakże robiąc wiele fotek tym prądożernym aparatem w czasie imprezy trzeba czasami doładowywać akku. Ale co tam się będę tłumaczył. No pewnie, bo tlumaczenie co najmniej dziwne. Co ma doladowanie akumulatorow (produkcji Nikona) kiedy trzeba to zrobic, do faktu uzywania podrobek? :)
Na pewno mając same akumulatory Nikona byłbym bardziej profi, brałbym większą kasę i robiłbym kilka razy lepsze zdjęcia...No widzisz. Dla Ciebie to ironia, a dla mnie jedna z cech okreslajacych wlasnie profesjonalistow. Chodzi o umiejetnosc przygotowania sie do pracy, wiedza na temat tego na czym mozna oszczedzic, a na czym nie nalezy tego robic. Wielokrotnie widzialem juz fotoreporterow fotografujacych koncert czy mecz, ktorym konczy sie prad po 15 minutach fotografowania. Ich na pewno nie nazwalbym zawodowcami, obojetnie jakie zdjecia by robili. Bo zawodowstwo czy profesjonalizm, to nie tylko dobre efekty pracy. Profesjonalista mysli o wszystkim, co dotyczy jego pracy.
oj stig... czepiasz się...:) teraz to już nie napiszę żadnego postu... jeśli coś kiedyś zauważę. A niech inni sami kombinują i lepiej siedzą cicho bo mają jeden nie oryginalny akku:)
Mam nadzieję stig, że ciebie nie uraziłem. Ja po prostu chciałem napisać ten wątek by inni nie mieli takich problemów. A poza tym to akku dostałem przy kupnie aparatu za 5 zł czy więc mam go wyrzucić??? będę wtedy bardziej profi jak publicznie go zniszczę??
oj stig... czepiasz się...:) teraz to już nie napiszę żadnego postu... jeśli coś kiedyś zauważę. Ojjj... No straszne to jest! Swiat tak bardzo ucierpi bez Twoich postow. Wszyscy beda zyc w ciemnosci i niewiedzy... ;) Bez urazy, ale ta deklaracja "pokuty" jest troche smieszna...
Mam nadzieję stig, że ciebie nie uraziłem. Ja po prostu chciałem napisać ten wątek by inni nie mieli takich problemów. Spoko -- rozumiem. I na pewno sie taka informacja przyda niejednemu. Wez tez jednak pod uwage, ze rowniez wtret moj czy kolegi fIlek'a nie jest bez znaczenia. Niejeden z forumowiczow, np. planujacych zakup sprzetu do pracy zarobkowej, przeczytawszy ten watek, zastanowi sie czy w ogole jest sens kupowania zamiennikow. Oszczedzenie 100 zl nie uczyni nikogo bogatszym, a jak widac moze sprawic wiele klopotow.
OK, ale bez twoich docinek już każdy myślący człowiek nie kupi zamiennika. Chociaż po co ta dyskusja... ale co tam...
Edit: CENZURA WŁASNA AUTORA:)
A jeszcze tak a propos to ciekawe czy samochód którym jeździsz na sesje też naprawiasz wyłącznie na częściach oryginalnych (nie zamiennikach) i czy naprawy dokonujesz wyłącznie w serwisie... przecież jeżdzenie na sesje autem bez oryginalnych części jest nie profesjonalne... może się zepsuć i ze zdjęć lipa. Jeść też wypada tylko firmowe produkty bo ktoś zje coś "no name" i dostanie rozwolnienia... znowu ze zdjęć lipa. A jak już zapakujesz wszystkie oryginały w aucie, oryginalne akku włożyć do Nikona ze szkłami wyłącznie nikkora, zanim wsiądziesz do auta ktoś cie potrąci i tak nie dojedziesz na sesje... wtedy to jest dopiero śmierć profi..
PS. Przepraszam uprzejmie za tyle złości ale mam dziś chu...owy dzień a do tego stig się na mnie wyżywa :) ale co tam... kiedyś się odwdzięczę:)
A jeszcze tak a propos to ciekawe czy samochód którym jeździsz na sesje też naprawiasz wyłącznie na częściach oryginalnych (nie zamiennikach) i czy naprawy dokonujesz wyłącznie w serwisie... przecież jeżdzenie na sesje autem bez oryginalnych części jest nie profesjonalne...Zamienniki klockow hamulcowych czy przewodow wysokiego napiecia nie maja tak znaczacego wplywu na robienie zdjec, jak brak zasilania aparatu. :) Samochodow jest w pip. Mozesz pojechac taksowka, mozesz skorzystac z przyslugi brata, ojca czy sasiada. Co jednak jak zamiennik aku zdechnie po 10-ciu zdjeciach dajmy na to na weselu, ktore ma miejsce w palacyku oddalonym 30 km od najblizszego miasta i jest wlasnie godzina 22.30? :D
Na nieoryginalnym filtrze paliwa czy "dopasowanym" przegubie -- spokojnie pojedziesz. Na zdechlym zamienniku akumulatora -- nie zrobisz zdjec. :) A o tym wlasnie rozmawiamy. :D
PS. Przepraszam uprzejmie za tyle złości ale mam dziś chu...owy dzień a do tego stig się na mnie wyżywa :) ale co tam... kiedyś się odwdzięczę:)Jesli kazda dyskusje odbierasz w kategorii wyzywania sie, i po kazdej planujesz "zemste" na adwersarzu, to wez sie zastanow czy nie powinienes najpierw do takiej dyskusji dorosnac...
uwielbiam to forum właśnie za takie wymiany :D - jesteście świetni - aż zonie przeczytałem że jestem profi bo mam 2 oryginalne aku
ale tak na poważnie - stig napisał wyraźnie iź: ... wiedza na temat tego na czym mozna oszczedzic, a na czym nie nalezy tego robic ... odróżnia profi od amatora oraz przygotowanie sie do pracy i to należy przyjąć do wszystkiego co się robi w życiu
robin102
02-09-2007, 18:13
A tyle na forum już było o tych szajsownych śmieciarskich akumulatorkach za 30-50zl, a ludzie dalej wierzą w cuda.
Ale ja nie wierzę w cuda. Napisałem ten wątek tylko dlatego aby w przypadku gdy komuś się to przydarzy nie dostał zawału, że mu padło lustro ew. migawka.... proszę admina o zakończenie bo dyskusja ta do niczego konstruktywnego nie prowadzi. A co do stiga to widzę, że uderzyłem niechcący w jakiś czuły punkt bo strasznie się obruszył:) ale co tam... tak to jest jak się ma za dużo do powiedzenia. PS. Pozdrawiam was pełnych profi...
A jeśli będę o 22:30 gdzieś 30 km od miasta, akurat zapomnę moich dwóch aku Nikona i będę zmuszony użyć zamiennika, a gdy zamiennik ten padnie po 30 pstrykach to wezmę swój pojemniczek, włożę tam 6 akumulatorów (niestety nie Nikona tylko HAMA ;) ) i będę dalej pstrykał imprezę. Ale co tam. Ważne jest by swoich racji bronić do ostatniej kropli krwi.
Chciałbym jeszcze dodać, że absolutnie nie szukam tutaj wrogów. Po prostu lubię dyskusję i krytykę... konstruktywną oczywiście...
A co do stiga to widzę, że uderzyłem niechcący w jakiś czuły punkt bo strasznie się obruszył:) Najpierw czlowieku przeczytaj jeszcze raz swoje slowa, a przede wszystkim to co zacytowalem i do czego sie odnioslem. Skoro kontrargumenty w dyskusji, traktujesz jako atak na swoja osobe i obiecujesz sie "odwdzieczyc", to jakie ja (i zapewnie inni), moge miec zdanie na Twoj temat...?
A jeśli będę o 22:30 gdzieś 30 km od miasta, akurat zapomnę moich dwóch aku Nikona i będę zmuszony użyć zamiennika, a gdy zamiennik ten padnie po 30 pstrykach to wezmę swój pojemniczek, włożę tam 6 akumulatorów (niestety nie Nikona tylko HAMA ) i będę dalej pstrykał imprezę. Pod warunkiem, ze przy swoim podejsciu do pracy, nie zapomnisz zabrac ich i/lub koszyczka. :D
A tyle na forum już było o tych szajsownych śmieciarskich akumulatorkach za 30-50zl, a ludzie dalej wierzą w cuda.
mój zamiennik robi dwa razy więcej zdjęć jak ten niezawodny oryginał - teraz nie wiem którego wyp..ć do śmietnika ?
i znowu z twojej strony czuję złośliwość stig. Już tego nie rozumiem... widzisz... jakoś z moim podejściem mam klientów i co weekend prace. Po prostu nie mam wiecej niż dwa oryginalne akku. Tak to właśnie sie przypina łatki. Zaraz mi zaczniesz wytykać, że nie biorę kart pamięci albo w ogóle, że zapominam przyjeżdżać na śluby... :)
PS. Wilus... nie pisz tu takich rzeczy bo fanatycy Ciebie zlinczują
a co do odwdzięczania to chodziło mi tylko o to, że jak kiedyś ty napiszesz o jakimś problemie to też odpowiem ci w głupio-mądry sposób.... że np. padnie ci karta (czego absolutnie nie życzę) Kingstone to powiem, że należy używać tylko San disk Extreme ileś tam i, że każdy to wie i że w ogóle powinieneś takich rzeczy nawet nie pisać bo to tak samo jasne jak 2 + 2.
a co do odwdzięczania to chodziło mi tylko o to, że jak kiedyś ty napiszesz o jakimś problemie to też odpowiem ci w głupio-mądry sposób.... że np. padnie ci karta (czego absolutnie nie życzę) Kingstone to powiem, że należy używać tylko San disk Extreme ileś tam i, że każdy to wie i że w ogóle powinieneś takich rzeczy nawet nie pisać bo to tak samo jasne jak 2 + 2.Powiem Ci wiec, ze nie bedziesz mial takiej okazji. Przynajmniej co do karty, bo uzywam wlasnie samych Sandiskow Extreme. :D
A tak poza tym -- cos taki roztrzepany, ze sie nie potrafisz skupic i wylac tych swoich gorzkich zalow do mnie w jednej odpowiedzi, tylko co chwile dodajesz nowa odpowiedz? :D Wyluzuj sie, bo cos Ci zaraz peknie. :D
Za Stigiem, używanie zamienników za parę złotych mniej wydaje mi się nie trafione. Tym bardziej jak sprzęt służy do zarabiania. I nie dla tego, że jest się wtedy większym profesjonalistą, ale markowe (i zalecane przez producenta aparatu) akcesoria są bardziej przewidywalne w działaniu.
A wypowiedzi w stylu "człowieku...", "trzeba dorosnąć", bądź "bo ci coś pęknie" uważam za poniżej krytyki.
to ja wam powiem coś więcej... też jestem za stigiem. Na pewno posiadanie tylko oryginalnych akku jest lepsze i rozsądniejsze jednak jak już wcześniej napisałem dostałem w wieelkiej promocji baterię premium gold i ją używałem, zauważyłem, że są z nią problemy i już jej nie używam. Polemika moja była tylko dlatego, że stig się tak bardzo obruszył i zaczął dziwne docinki, które wypunktował kolega powyżej. Amen :)
Polemika moja była tylko dlatego, że stig się tak bardzo obruszył i zaczął dziwne docinki, które wypunktował kolega powyżej. To raczej Ty sie obruszyles, po moim pierwszym wpisie, w ktorym dziwilem sie tylko, ze na "wazna impreze" zabrales podrabiane aku. Przeczytaj dokladnie swoje slowa (m.in. te o "wyzywaniu sie" i "odwdzieczaniu za to", na ktore pozniej reagowalem. :)
Stig, nasz kolega chyba ma kompleksy, że nie jest wystarczająco profi, chyba lepiej sobie dać spokój ;)
A używając terminologii motoryzacyjnej - thor88 jak kupisz autko za 200tys. zł to będziesz do niego wlewał berbeluchę z podrzędnej stacji na zadupiu, czy tankował na porządnych stacjach? Rozumiem, że ostrzegłeś i chwała Ci za to, ale mam wrażenie, że zrobiłeś to w celu poinformowania, coby posiadacze bądź przyszli posiadacze podrabianych akku się tym nie przejmowali. Tymczasem Stig, ja i kilku innych kolegów wolelibyśmy traktować ten wątek ku przestrodze. Prawie oryginalny akumulator to jednak nie oryginalny...
oj chłopaki.. to chyba wy macie kompleksy... nikogo nie namawiam do kupowania podrabianych akku, ani w żaden sposób nie ujmuję waszemu profesjonalizmowi. Otóż zakończmy tym stwierdzeniem, że wy zarabiajcie jako profi a ja będę zarabiał swoje pieniążki jako nędzny amator:)
oj chłopaki.. to chyba wy macie kompleksy... Mam wrazenie, ze chyba nie rozumiesz znaczenia pewnych slow. Ani "kompleks", ani "profesjonalista", podobnie zreszta jak "zdjecia artystyczne", ktorymi nazwales to cos, co masz w tak nazwanym dziale (http://www.fotografszczecin.republika.pl/Zdjęcia%20artystyczne/index.html) na swojej stronie. Nikt tu nie pisal, ze jest profesjonalista, ani nikt nikogo nie "wyzywal" od amatorow. Wspomnialem jedynie, ze dziwie Ci sie, ze w ogole zabierasz podrabiany akumulator do fotografowania (jak to nazwales) "waznej uroczystosci". I przypomne, ze to Ty wtedy odpisales (kompletnie nie prowokowany okresleniami "amator" czy "zawodowiec"):
Na pewno mając same akumulatory Nikona byłbym bardziej profi
Wiec kto tu w koncu ma kompleksy?
Rafał_Sz
03-09-2007, 19:55
Kiedyś w D50 miałem ten sam problem. nauczyło mnie to, że podrobione aku i podrobiona wóda to ten sam efekt. Kłopoty i nic nie widać...
fotomarek_k
03-09-2007, 21:11
A ja kupiłem kiedyś Aparat z super ORYGINALNYM akku-dlatego po kilku miesiącach musiałem to akku wysyłać na drugi koniec Europy (dobrze, że nie do Azj:-)) i czekac tygodnie na wymianę - na mniej "oryginalny"...Fajnie, że miałem na ten czas coś "no name";-)
ps.różne czipy i zabezpieczenia "przed klientem" to jeden z powodów że nie posiadam D200...
ps.II-wie ktoś może, czy D3 też tylko z bateriami N i lampami CLS ma współpracować??
ps.różne czipy i zabezpieczenia "przed klientem" to jeden z powodów że nie posiadam D200... ps.II-wie ktoś może, czy D3 też tylko z bateriami N i lampami CLS ma współpracować??
Nie przejmuj się, jak już będzie Cię na D3 stać, to wymyślą pewnie i zamienniki. Może nawet działające ;)
Nie przejmuj się, jak już będzie Cię na D3 stać, to wymyślą pewnie i zamienniki. Może nawet działające ;)
LOL :)
LOL :)
A co, uczę się od najlepszych :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kiedyś w D50 miałem ten sam problem. nauczyło mnie to, że podrobione aku i podrobiona wóda to ten sam efekt. Kłopoty i nic nie widać...
ROTFL :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A jeśli będę o 22:30 gdzieś 30 km od miasta, akurat zapomnę moich dwóch aku Nikona.
Mam nadzieję, że poważnie podchodzisz do swojej pracy. Jeśli tak, to na pewno sprawdzasz wszystkie elementy systemu przed wyruszeniem na robotę i nie jest wtedy możliwe, że zapomnisz czegokolwiek.
Pozdrawiam.
Czytam Twoje uwagi Stig i mam wrażenie, że znajdujesz się w niewłasciwym forum. Skąd u Ciebie taki brak życzliwości? chęć dogadywania! Tragedia. Może skorzystaj z pomocy psychoanalityka!
Pozwól ludziom fobić to, na co mają ochotę (tutaj: fotografować). niech żyją swoim hobby, swoim zawodem, przeżywają troski (i dzielą się nimi), ale niech też się cieszą i korzystają z życia. Ty natomiast miałeś zbyt wiele przeżyć. Swoją opinię Stig wyraziłeś w pierwszym poście. I tak powinno zostać. Szkoda, że nie zostało.
Kochani, nie przejmujcie się takimi jak Stig. Dzielcie się swoimi problemami, cieszcie i chwalcie osiągnięciami.
Powodzenia!
thor88 chciał poinformować o swoim przypadku i ostrzec innych. Zrobił to i OK.
Są PROFESJONALIŚCI i profesjonaliści. A Profesjonalista przestał na naszym forum pisywać :-D
gem - w pierwszym poście - nie za ostro? Może byś poczytał więcej forum, poznał forumowiczów a dopiero potem radził co maja robić.
Zamykam, bo dyskusja schodzi na zupełnie inny temat.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.