Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Czy Photoshop CS 2 skaluje efekty warstw?



Karl
30-11-2005, 16:10
Witam,
pytanie moze niezbyt foto, ale w kaciku komputerowym... :)
Pamietam, ze kilka osob tegu uzywa, ja siedze przy zwyklym CS-ie i zastanawiam sie nad przesiadka.

pozdrowienia

Lolas
30-11-2005, 17:04
NIestety, pozostaje tylko opcja Scale Effects

Karl
30-11-2005, 17:11
Czyli wyszlo "jak zwykle" :mrgreen:

madmips
30-11-2005, 19:07
ale to ci nie wystarcza?

Karl
01-12-2005, 10:52
Nie, nie wystarcza, jak skaluje cala teczke, z kilkudziesiecioma warstwani a do kilkunastu sa podopinane efekty to najprosciej by bylo gdyby skalowalo sie wszystko razem, a nie kazda warstwa z efektami, "recznie" i osobno. Niestety nie mam wplywu na to co sie znajduje w takich plikach i czesto dostaje "w spadku" takie smietniki... :?

Giuppo
01-12-2005, 11:35
Fakt ze to moze byc upierdliwe i dziwie sie ze nie ma mozliwosci skalowania warstw z efektami, bo przeciez przy skalowaniu calych zdjec, poprzez image size, mozna zaznaczyc czy maja byc skalowane efekty czy nie...

madmips
01-12-2005, 11:46
w cs 2 klikasz sobie prawym przyciskiem na znaczek F na danej warstwie i wybierasz scale efects - a co za tym idzie można to sobie zautomatyzować :)

Karl
01-12-2005, 12:25
madmips ja mam tylko jeden klawisz na myszy i chce zeby tak zostalo :mrgreen:

bombel
01-12-2005, 13:11
Zrób sobie akcję, zawierającą dwie komendy:

1. Skaluj efekty - i podajesz aktualną siłę skalowania w procentach
2. Przejdź layer niżej

A potem już tylko zaznaczasz najwyższy layer i używasz dwóch palców: przycisk myszy (wystarczy jeden :)) na Play Action, a Enter drugim palcem.

Jak layer jest z efektem, to akcja go przeskaluje (Play), a jak jest bez efektu, to wyświetla się okienko z defaultowo podświetlonym Continue (Enter). A continue to przejście do następnego layera - znów albo z efektem, albo nie - i tak w kółko aż do przelecenia wszystkich layerów.

Karl
01-12-2005, 13:18
bombel,dzieki za "tutka" :mrgreen: :mrgreen:

bombel
01-12-2005, 14:26
Nie, no - jeśli kogoś uraziłem prostotą rad i zdradzaniem prawd dawno odkrytych, to przepraszam...

Ale chęci miałem dobre; przyznaj, że większych błędów nie popełniłem. :)

madmips
01-12-2005, 21:14
dodam, ze akcje mozna przypisac do klawisza np Shift+F10 :D to jeszcze szybciej

bombel
02-12-2005, 02:21
Shift F10 to już dwa palce, enter trzeci, a ktoś tu jest bardzo oszczędny w guzikach i przyciskach. :)

Karl
02-12-2005, 13:27
:) :)
Jak mam uprawiac kolejne kombinacje z zapisywaniem akcji to zdaze w tym czasie przeskalowac recznie warstwe po warstwie... To mialo ulatwic zycie (domniemane uzycie skalowania efektow razem z warstwa w CS2) a nie umozliwic wykozystanie kolejnych, cudownych, wlasciwosci programu :)
A moja oszczednosc klawiszy wynika z faktu, ze siedze przy macu i mam tylko jeden klawisz na myszy :mrgreen:

madmips
02-12-2005, 13:52
to trzeba uzywac komputerow a nie mac,ów - w mac'u to tyle shake'i są dobre ;)

Karl
02-12-2005, 14:55
Poza tym, skalowanie efektu z automatu nie obroci wartosci katowych niektorych efekcikow (katy padania swiatla, cienia, gora-dol przy bevel&emboss i takie tam...)
A blaszaka kupilem sobie jako 2 komputer - sluzy tylko do gier :mrgreen:
W ciagu 8 miesiecy windzio rozjechal sie juz 3 razy :mrgreen: :mrgreen: To jest sprzet dla pasjonatow, jak syrenka, codziennie po pracy trzeba cos naprawiac :)

bombel
02-12-2005, 14:59
A moja oszczednosc klawiszy wynika z faktu, ze siedze przy macu i mam tylko jeden klawisz na myszy :mrgreen:

Wiemy, wiemy... Gratulujemy, choć nie zazdrościmy...


Jak mam uprawiac kolejne kombinacje z zapisywaniem akcji to zdaze w tym czasie przeskalowac recznie warstwe po warstwie...

Wiemy też, że nie lubisz akcji - skoro bowiem i tak ręcznie skalujesz pierwszą warstwę - to zapis akcji wymaga jednego kliknięcia na początku (Rec) i jednego (Stop) na końcu operacji. Skoro to dużo dla Ciebie, to pociesz się, że ręcznie skalując pozostałe layery naklikasz się o wiele więcej, niż puszczenie akcji (1 klik).

Ale oczywiście przyznaję Ci rację - skoro ktoś lubi robić ręcznie to, co komputer może zrobić sam (i to według naszych dokładnych życzeń) - to nie należy temu przeszkadzać. Każdy w końcu ma jakieś hobby. :)

Natomiast teraz wprowadzasz nową jakość: zmiany oświetlenia i ogólnie edycja - a to już jest zupełnie co innego niż skalowanie - a o to pytałeś na wstępie. Co zaś do zmian oświetlenia (i nie tylko): jeśli chcesz we wszystkich layerach zrobić taką samą zmianę parametrów, to nie musisz robić tego ręczniena wszystkich layerach, tylko jest na to patent. Około 4-ech kliknięć - ale Ty i tak wolisz robić to ręcznie, nieprawdaż? :)

Karl
02-12-2005, 16:10
Chyba nadepnalem Ci na odcisk, bombelku, pewnie z tad ten lekko cyniczny ton, ups :mrgreen:
Zrob mi tutka :mrgreen: :mrgreen:

Obawiam sie, ze odpowiedz kolegi Lolasa zamykala pytanie, a reszta to juz tylko pogawedki, wiec moze by to zamknac...

bombel
03-12-2005, 02:00
Obawiam sie, ze odpowiedz kolegi Lolasa zamykala pytanie, a reszta to juz tylko pogawedki

Jasne, że tak, przecież o to chodzi, żeby miło pogawędzić na temat! Jeśliby nie o to szło, a tylko o smętną odpowiedź, to wystarczą 3 litery: 'nie' (wystukane jednym palcem :)). I wystarczy. Finał. Koniec. Ponura klęska epistolografii. Zaprzaństwo i nuda. Oszalała funkcjonalność bez fantazji i ponury realizm. Smętny, betonowy konkret, bez polotu i finezji, lotny jak - nie przymierzając - chlorowodór. Smuty...

A gdzie cała reszta? Gdzie perełki humoru, gdzie wesołe tutki na tematy zbliżone, gdzie życzliwe zainteresowanie i bezinteresowna chęć pomocy, gdzie iskierki szaleństwa, gdzie wspólnota dusz, jak to dawniej mawiali?


Chyba nadepnalem Ci na odcisk, bombelku, pewnie z tad ten lekko cyniczny ton, ups :mrgreen:

Oj Karolku, Karolku, dziękuję że się tak ładnie troskasz i frasobliwie pochylasz nad moimi odciskami. Do twarzy Ci z tym ojcowskim zainteresowaniem. I 'stąd', 'stąd' nie 'z tad' powiadam - rzeczowy, upsujący, zatroskany, finezyjnie konkretny i zamykający Karolu.

A teraz to już rzeczywiście zamknijcie, bo nastrój jakby uleciał.

Karl
05-12-2005, 13:47
Trolujesz, kolego :?

Prosze moda o zamkniecie tego watku

stig
05-12-2005, 13:58
Karl... A moze napisz nam (mi) do jakich celow skalujesz te PSDki..?! Czasami jest tak, ze szuka sie rozwiazania, ktorego nie trzeba szukac, bo do tego co chcemy zrobic -- wybralismy zupelnie zla droge. Nie twierdze, ze poszedles w zla strone, ale moze akurat da sie to zalatwic w zupelnie inny sposob...
Dla mnie PSD to plik projektowy -- jesli potrzebuje mniejsza rozdzielczosc to po prostu skaluje caly (splaszczony) dokument.

Karl
05-12-2005, 14:16
stig
Przerobka foli (owijki) batona na display i wizualizacje 3D. Efekty photoshopowe nie sluza do budowania cieni i swiatel ale jako skladowe budujace elementy kompozycji (np. krople, z roznymi swiatlami w zaleznosci od miejsca w jakim sie znajduja - wypukla powierzchnia, rozne swiatlo w kroplach. Mam nadzieje, ze cos z tego zrozumiesz.
Nie moge przeskalowac plaskiego obrazka, bo poszczegolne skladowe systemu (opakowanie, display, wizualizacja) sa podobne, ale nie identyczne i kazdy jest indywidualnie dosmaczany. Dlatego wlasnie ciagne warstwy z efektami a nie zamieniam efekty na warstwy. Rowniez mam na wzgledzie to, ze pomnie ktos jeszcze, w jakims reprohausie, bedzie w tym dlubal, a warstwa z efektem jest zdecydowanie bardziej przydatna do ingerowania i przerobek cmyka na pantony niz plaskaty obrazek...

madmips
05-12-2005, 23:58
co jak co, ale ja bym nikomu nie oddał do druku psd'ka z efektami i warstwami :) za diabła :twisted:
moja propozycja to - hmm - zaczynaj od tego najwiekszego, potem splaszcz warstwy z efektami a nastepne pomniejszaj :D :idea:

;)

Karl
06-12-2005, 11:05
Nie mowie o oddawaniu do druku psd-eka, ale o dolaczeniu do pantonowego materialu, psdeka z efektami, poniewaz drukarnie (drukarnia to posiadacz 8-10 kolorowej maszyny :), a nie romajorka w garazu) czesto i gesto dlubia same w takim materiale i takie ich prawo, bo to ich maszyny (roto czy flexo, plytko czy gleboko grawerowane, chemicznie albo laserem, twarde czy miekkie polimery, niskie albo wysokie, farba krotka albo plynaca itp.). Czesto przygotowalnie przy drukarniach przewalaja same, od nowa, material cmykowy do pantonow, a dysponujac psdekiem z zachowanym efektem, jest to o wiele latwiejsze. Niestety jak widzisz nie sa to uloteczki drukowane ofsetem i cmykiem, ktore mozna zrobic wlasciwie z zamknietymi oczami, tylko poligrafia na nieco innym poziomie zaawansowania i z dosc duza iloscia zmiennych, gdzie maksymalnie otwarty material jest potrzebny prawie do konca procesu produkcyjnego.
uff :)
Czy moge wreszcie zamknac ten temat, bo jak juz pisalem, kolega Lolas, na wstepie udzielil odpowiedzi na moje watpliwosci co do zastosowan nowego produktu Adobe, a teraz mam wrazenie, ze kilka osob chce na sile przeprowadzic staruszke przez jezdnie, zeby miec "dobry uczynek", pomimo, ze starowinka wcale o to nie prosila i szla w zdecydowanie innym kierunku :) oczywiscie bez obrazy panowie (i panie, jezeli sie ukryly) :D
pozdrowienia :D

Sedin
09-12-2005, 00:07
to trzeba uzywac komputerow a nie mac,ów - w mac'u to tyle shake'i są dobre ;)

Jeśli mówisz o tym (http://www.apple.com/shake/), to masz rację :D