Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Pomocy D40!!!



baltazargabka
30-08-2007, 21:27
Witam! Potrzebuję instrukcji obsługi po polsku może ktoś ma tak ową w domu i mógłby mi ją przesłać (zwrócę koszty za ewentualne ksero i wysyłkę) lub jakiś link do tej instrukcji oczywiście po polsku. Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc

kronos28
30-08-2007, 22:08
maatko jedyna - dział najczęstsze pytania i odpowiedzi - 3 wątek od góry, nawet drukowanymi napisane http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=5405

baltazargabka
30-08-2007, 22:20
Tra la la la mam aparat a nie mam instrukcji to tak jakby na angielskiej stronie puścili polską to jakaś bzdura i co to za ochrona praw autorskich ............... a nikon niech się pocałuje a jak dalej będzie sobie w ten sposób to zmienię system i kropka. ....

thor88
30-08-2007, 22:28
hehe... nie rób tego... nie zmieniaj systemu bo nasz biedny Nikonek zbankrutuje:) hehe... troszkę kultury. Po prostu takie są przepisy. Ja moge ci podać linki do ściągnięcie PS CS3 i czy to będzie fair???

fireboy
30-08-2007, 22:38
Ja moge ci podać linki do ściągnięcie PS CS3 i czy to będzie fair???
Hmm, zależy względem kogo...
Ja np. się nie obrażę ;)
A tak poważnie to przecież z tą instrukcją to jest śmieszne. Skoro praktycznie każdy producent udostępnia manuale w sieci i to gratis.

kronos28
30-08-2007, 22:44
no nikon też udostepnia tylko angielskie :). Polskie są objęte prawem autorskim i tyle. Ktoś kto przełożył manuala z "ichniego na nasz " zastrzegł sobie prawo - takie przepisy cóż poradzić.

Andrzej_D
31-08-2007, 07:29
no nikon też udostepnia tylko angielskie :). Polskie są objęte prawem autorskim i tyle. Ktoś kto przełożył manuala z "ichniego na nasz " zastrzegł sobie prawo - takie przepisy cóż poradzić.
Jak tak dalej pójdzie to za wypowiedzenie słowa NIKON będą pobierać opłaty - zgroza!!!! A może autor tłumaczenia ma płacone od sztuki instrukcji ???

israel
31-08-2007, 10:06
Ale z roznymi ksiazkami tak jest ze strony wydawcy mozna sobie sciagnac ksiazke w pdf'ie po angielsku (lub kupic - teoretycznie placisz za druk i luksus posiadania wersji drukowanej). W Polsce sciagnac po polsku nie mozna bo placi sie za tlumaczenie.
A prawda jest tez taka ze nie jest to super profesjonalny sprzet i instrukcje nie sa napisane jezykiem super technicznym (sam miedzy zamowieniem a otrzymaniem paczki nie moglem sie doczekac i przeczytalem instrukcje po ang ;) wiec nie moze byc trudna :)).
pozdrawiam

p.s. gdzie sprzedaja D40 bez instrukcji?

Tra la la la mam aparat a nie mam instrukcji

pxl
31-08-2007, 10:20
p.s. gdzie sprzedaja D40 bez instrukcji?

Ja np kupilem aparat z angielska instrukcja (wzgledy lokalizacyjne) i nie powiem - przydalaby mi sie polska.
Pamietaj ze nie kazdy na forum mieszka w Polandii.

HDB
31-08-2007, 10:50
Ja mam instrukcję do D40. Jeżeli coś to mógłbym pokserować i wysłać.

kronos28
31-08-2007, 11:12
Ja np kupilem aparat z angielska instrukcja (wzgledy lokalizacyjne) i nie powiem - przydalaby mi sie polska.
Pamietaj ze nie kazdy na forum mieszka w Polandii.


hmmm jedno mnie interesuje - mieszkacie w Anglii, pracujecie tam itd. jak to jest, że nie znacie angielskiego?

agawytka
31-08-2007, 11:16
hmmm jedno mnie interesuje - mieszkacie w Anglii, pracujecie tam itd. jak to jest, że nie znacie angielskiego?

dokładnie takie samo pytanie chodziło mi po głowie ;)

biegly
31-08-2007, 11:23
Mmm, a wy znacie dobrze???
Zapewne nie znacie duzo słów technicznych w naszym języku!(chodzi o znaczenie)
Co dopiero czepiać sie kogoś!
A to tak, w obronie innych ;)

pxl
31-08-2007, 13:16
hmmm jedno mnie interesuje - mieszkacie w Anglii, pracujecie tam itd. jak to jest, że nie znacie angielskiego?

Moim zdaniem znam i dosc dobrze - pracuje w biurze jako webdesigner/project co-ordinator. Mam non stop kontakt z ludzmi, znam cale slownictwo techniczne przy projektowaniu stron www i zarzadzaniu projektem. Nikt nigdy nie narzekal na moj poziom jezykowy.
Jednak kiedy mam ochote przeczytac instrukcje to wybacz ale nie mam ochoty sprawdzac w slowniku niektorych slow technicznych typu migawka, przeslona itd. Wole sobie wziac instrukcje w moim ojczystym jezyku i tak ja przeczytac. Angielskiego mam wystarczajaco w pracy.

To tak w temacie naszego poziomu znajomosci jezyków.

htb
31-08-2007, 13:44
A juz nie dziala wymiana instrukcji w Nikonie. Przeciez mozna wyslac instrukcje do Nikon Polska w jezyku ktory nam sie nie podoba i koperte do Irlandii chyba i przysylaja instrukcje w jezyku polskim. Operacja kosztuje dwa znaczki jedne do Polski drugi do Irlandii

Tomo567
31-08-2007, 14:01
w Anglii sie już nie mówi po angielsku, przy takiej obecnosci polaków, a ja jak kupowalem D50 to dostalem isntrukcje na CD perfidnego pdf'a :), a co do praw autorskich to na moje oko nie powinno dotyczyc to instrukcji, a jak tak jest to najlepiej przepisac :)

baltazargabka
31-08-2007, 14:20
Dzięki za pomoc i odzew fakt faktem mnie trafia że poniektórzy się czepiają, chciałbym tylko nadmienić że kupując aparat nabyłem prawa do posiadania instrukcji obsługi czy to w języku polskim czy też angielskim póki co mieszkamy w Unii Europejskiej czyli w tej samej strefie ekonomicznej więc czegoś tutaj nie rozumie jest to jawna dyskryminacja a nie żadne opłaty za tłumaczenie które nikon na pewno zapłacił tłumaczowi i prawa autorskie są nikona, długo by polemizować a i jeszcze co do poniektórych nikt mi nie będzie wybierał języka w którym chcę przeczytać instrukcję obsługi!!!!! wybaczcie ale to jest uwłaczające to że mieszkam i pracuję w UK nie znaczy że muszę czytać instrukcję po angielsku ale to i tak nic w porównaniu z instrukcją po angielsku na stronie polskiej nikona!!!!! może cała strona powinna być po prostu po angielsku? jeszcze jedno pytanie dla nikona po co komu instrukcja jak nie ma aparatu? więc chodzi tutaj tylko o pomoc użytkownikom którzy to właśnie wybrali wasz produkt!!! a nikon na to olewka!!! Na szczęście nie samym NIKONEM człowiek żyje :D Pozdrawiam całą Polonię i oczywiście rodaków w kraju Trzymajcie się i nie dajcie się!!!

Władca Pixeli
01-09-2007, 07:20
jeszcze jedno pytanie dla nikona po co komu instrukcja jak nie ma aparatu?
Problem jest w innym miejscu. Ceny aparatów w Polsce ze względu na mały rynek zbytu i podatki są wyższe niż w innych krajach. Gdyby instrukacja była darmowa to większośc sklepów w Polsce miałaby aparaty sprowadzane z innych krajów z darmową polską instrukcją.
W USA mimo niższych cen, wiele sklepów sprowadza sprzęt z pominięciem oficjalnego dystrybutora Nikon USA aby mieć jeszcze bardziej niższe ceny. Kara dla kupujących taki sprzęt jest dużo bardziej boleśniejsza niż brak instrukcji. Sprzęt kupiony z nieoficjalnego importu nie jest serwisowany w USA czy to na gwarancji czy odpłatnie.

elanek
10-09-2007, 14:31
Problem jest w innym miejscu. Ceny aparatów w Polsce ze względu na mały rynek zbytu i podatki są wyższe niż w innych krajach. Gdyby instrukacja była darmowa to większośc sklepów w Polsce miałaby aparaty sprowadzane z innych krajów z darmową polską instrukcją.


Właśnie tak się dzieje. Ci co maja tanie rzeczy, choćby na allegro, dają instukcje na CD albo ksero oryginału. Prawie wszystko co mam w stopce jest z Niemiec.

mrfreak
10-09-2007, 14:48
ja do swojego D80 dostałem w sklepie którym go kupiłem instrukcje po polsku na płycie, idź do sklepu i spytaj o taką

Jacek_Z
10-09-2007, 14:49
Dzięki za pomoc i odzew fakt faktem mnie trafia że poniektórzy się czepiają, chciałbym tylko nadmienić że kupując aparat nabyłem prawa do posiadania instrukcji obsługi czy to w języku polskim czy też angielskim póki co mieszkamy w Unii Europejskiej czyli w tej samej strefie ekonomicznej więc czegoś tutaj nie rozumie jest to jawna dyskryminacja a nie żadne opłaty za tłumaczenie które nikon na pewno zapłacił tłumaczowi i prawa autorskie są nikona, długo by polemizować a i jeszcze co do poniektórych nikt mi nie będzie wybierał języka w którym chcę przeczytać instrukcję obsługi!!!!! wybaczcie ale to jest uwłaczające to że mieszkam i pracuję w UK nie znaczy że muszę czytać instrukcję po angielsku ale to i tak nic w porównaniu z instrukcją po angielsku na stronie polskiej nikona!!!!! może cała strona powinna być po prostu po angielsku? jeszcze jedno pytanie dla nikona po co komu instrukcja jak nie ma aparatu? więc chodzi tutaj tylko o pomoc użytkownikom którzy to właśnie wybrali wasz produkt!!! a nikon na to olewka!!! Na szczęście nie samym NIKONEM człowiek żyje :D Pozdrawiam całą Polonię i oczywiście rodaków w kraju Trzymajcie się i nie dajcie się!!!

to co sądzisz, a aktualny stan prawny to 2 różne rzeczy. NIE podoba mi się też to, że jest brak darmowej polskiej instrukcji w pdf. Popieram to co piszesz. Dla mnie byłoby zdecydowanie łatwiej nie pilnowac takich wątków jak ten, a na górze strony poprzyklejać wątki z manualami do wszystkich produktów nikona. Może kiedyś ...

jestes nowy, zostałes pouczony, dostosuj sie do tych naszych wytycznych.
jest naprawdę sporo wątków na tym forum dotyczących polskich instrukcji. "nowi" proszeni sa o zapoznanie się z nimi. Naprawdę nie ma co wałkowac po raz setny tego samego tematu.
To forum nie nalezy do firmy nikon. To twór prywatny. Prosimy nie wylewac tu na nas swoich żali, od nas to nie zależy. A najwyżej kierować maile z naciskami do Nikon Polska.

Gacek80
10-09-2007, 15:03
hmmm jedno mnie interesuje - mieszkacie w Anglii, pracujecie tam itd. jak to jest, że nie znacie angielskiego?

Co ma jedno do drugiego? Ile jest Polaków co nie zna swojej gramatyki i nie rozumie tego co czyta? Ja osobiście znam język niemiecki w stopniu b.dorym, napisałem certyfikat w niemczech, mieszkałem tam 2.5 roku, u mnie na wsi ze starszymi ludźmi "godo" się też po niemiecku i co?? instrukcja obsługi np niemieckiej nawigacji to jest dla mnie kosmos. Za dużo tam dziwnych terminów i określeń technicznych których nawet w przeciętnym słowniku nie ma. Pół roku temu byłem na robocie w Niemcach (3 miesiące) i ani słowa nie powiedziałem po niemiecku, nauczyłem się za to podstaw Rosyjskiego i kilku przekleństw po Turecku. Ile jest Polaków w Holandi pracujących i nie znajacych języka. Uważam że to forum jest po to żeby pomagać ludziom a nie wytykać braki w języku.

Pozdrawiam.

prz3mo
10-09-2007, 15:27
Jedno jest pewne. W kwestii polskiej instrukcji Nikon przegina pałę każąc sobie za nią płacić.

BTW
Zastanawia mnie jednak cos innego. Tu na forum piętnuje sie piractwo, tnie linki do np. skanowanych instrukcji w pdf. Spoko, rozumiem takie działanie modów, takie linki są niedozwolone, forum (a raczej ich własciciel(e) ) moga miec przez pojawianie sie takich linkow problemy....
ALE gro firm handlujących sprzetem (nawet te bardzo duze i znane sklepy), które sprzedają sprzet nie pochodzący od polskiego dystrybutora (a tym samym nie posiadające polskich instrukcji) "daje" klientom wlasnie skany polskich instrukcji. Sami tłumaczą? Nie sadzę. Czyli łamią prawo.

pdzran
10-09-2007, 15:31
Przeciez wiadomo , ze nie chodzi o instrukcje , czyli kawalek papieru plus tlumaczenie.
Nikon walczy w ten sposob z importem walizkowym.

Jacek_Z
10-09-2007, 15:32
ALE gro firm handlujących sprzetem (nawet te bardzo duze i znane sklepy), które sprzedają sprzet nie pochodzący od polskiego dystrybutora (a tym samym nie posiadające polskich instrukcji) "daje" klientom wlasnie skany polskich instrukcji. Sami tłumaczą? Nie sadzę. Czyli łamią prawo.
najprawdopodobniej tak. Nie sadzę, by były to ich własne opracowania jak się obsługuje body.

prz3mo
10-09-2007, 15:37
Nikon walczy w ten sposob z importem walizkowym.

No to pogratulować głupoty polskiemu dystrybutorowi. Niech walczy ceną, dobrym, sprawnym serwisem etc.. a nie tak żenującymi zagrywkami jak z tymi instrukcjami...

kronos28
10-09-2007, 15:40
hmmm no niestety, tak działa Nikon w tej sprawie i mooooożżżeee ale to baaardzoo moooże się to kiedyś zmieni (oby). Ale jak to napisano jedna z metod "walki" z importem heh :?




ALE gro firm handlujących sprzetem (nawet te bardzo duze i znane sklepy), które sprzedają sprzet nie pochodzący od polskiego dystrybutora (a tym samym nie posiadające polskich instrukcji) "daje" klientom wlasnie skany polskich instrukcji. Sami tłumaczą? Nie sadzę. Czyli łamią prawo.

tak. Poczekaj aż do takiej firmy wpadnie BSA czy inny ZAIKS z policją. "Cinko" będą wtedy śpiewać ;) bo to już podchodzi pod handel kradzionym dobrem intelektualnym.

pdzran
10-09-2007, 15:41
Dodam cos od siebie w innej kwestii niz foto.
Wyobrazcie sobie wszyscy niezadowoleni z polityki Nikona taka sytuacje , jak najbardziej realna , sam widzialem to na wlasne oczy.

Jest firma w branzy meblowej , ma kilka salonow za ktore placa gruba kase za wynajem , maja magazyn , transport , pracownikow , zusy itp.
Z drugiej strony sa projektanci , ktorzy za nic nie placa , bo nic nie maja , siedza w domu.
Zarowno firma jak i projektanci maja taka sama prowizje ale projektanci ze wzgledu na prawie zerowe koszta zjezdzaja z cenami do minimum.
Malo tego, sa do tego stopnia bezczelni, ze na ogledziny przyprowadzaja swoich klientow do tychze firm i salonow, ktore nic nie zarabiaja.

Podobnie jest z Wami , malkontentami , obmacac puszke to najlepiej np. do Hesji , kupic jak najtaniej na Allegro , Nikon niech da za free instrukcje , najlepiej niech przysle i dorzuci jakis gratis a Hesja z obmacana puszka czy szklem niech sie buja.

WK....WIA mnie takie podejscie ...
To nie w sklepach jest drogo , w Polsce nie zarabiamy tyle co w innych krajach a importerzy walizkowi moga zejsc z cenami , bo mniejsze koszta ponosza a skoro tak to niech sie wysila i przetlumacza i dodrukuja instrukcje.
A skoro ktos czyta na Allegro , ze nie ma instrukcji PL i wie , ze jej nie bedzie to pretensje pozniej niech ma do siebie ...

pdzran
10-09-2007, 15:42
No to pogratulować głupoty polskiemu dystrybutorowi. Niech walczy ceną, dobrym, sprawnym serwisem etc.. a nie tak żenującymi zagrywkami jak z tymi instrukcjami...

Z serwisu nie korzystalem ale to zupelnie inna sprawa.

piotr w
10-09-2007, 15:48
To forum ma też pewne swoje zasady i należałoby się do nich dostosować, jeżeli zabiera się tu głos.
Poza tym, jeżeli już problemem jest instrukcja po polsku do czegokolwiek, to wystarczy sobie zadać trochę trudu i poszukać w sieci, akurat do modeli D50 i D40 można znaleźć bez problemu.

kronos28
10-09-2007, 15:50
Podobnie jest z Wami , malkontentami , obmacac puszke to najlepiej np. do Hesji , kupic jak najtaniej na Allegro , Nikon niech da za free instrukcje , najlepiej niech przysle i dorzuci jakis gratis a Hesja z obmacana puszka czy szklem niech sie buja.


a to też prawda tylko z jednym małym ALE nie idzie się macać puszki do Hesji tylko do jakiejś miejskiej "macalni" pokroju MM czy FJ. Wtedy jak się wymaca to idzie się do Hesji :) i MM niech się "buja" ze swoimi cenami (no i to, że potem ten obmacany sprzęt sprzedają jako "nowy").


Ile jest Polaków co nie zna swojej gramatyki i nie rozumie tego co czyta?

sporo ;)



Ja osobiście znam język niemiecki w stopniu b.dorym, napisałem certyfikat w niemczech, mieszkałem tam 2.5 roku, u mnie na wsi ze starszymi ludźmi "godo" się też po niemiecku i co?? instrukcja obsługi np niemieckiej nawigacji to jest dla mnie kosmos. Za dużo tam dziwnych terminów i określeń technicznych których nawet w przeciętnym słowniku nie ma. Pół roku temu byłem na robocie w Niemcach (3 miesiące) i ani słowa nie powiedziałem po niemiecku, nauczyłem się za to podstaw Rosyjskiego i kilku przekleństw po Turecku. Ile jest Polaków w Holandi pracujących i nie znajacych języka. Uważam że to forum jest po to żeby pomagać ludziom a nie wytykać braki w języku.

Pozdrawiam.

1. Nie wytykam braków w języku, absolutnie!
2. A z ciekawości, sobie "zassałem" wersję angielską instrukcji i bardziej skomplikowanych zwrotów od "shutter speed" czy "aperture value" czy "depth of field", "lens/zoom lens" itd. nie znalazłem. Więc to też takie tłumaczenie, niezbyt usprawiedliwiające. Poza tym zawsze myślałem, że wypada poszerzać znajomość języków obcych tak jak wypada poszerzać znajomość historii swojego kraju etc.

3 no i większość (jak nie wszystkie) skomplikowane pojęcia (do sprawdzenia w indeksie) są właśnie w instrukcji WYTŁUMACZONE co poszczególne "robią" i do czego służą. Po to chyba jest instrukcja?

Pozdrawiam

piotr w
10-09-2007, 16:04
Dodam cos od siebie w innej kwestii niz foto.
Wyobrazcie sobie wszyscy niezadowoleni z polityki Nikona taka sytuacje , jak najbardziej realna , sam widzialem to na wlasne oczy.

Podobnie jest z Wami , malkontentami , obmacac puszke to najlepiej np. do Hesji , kupic jak najtaniej na Allegro , Nikon niech da za free instrukcje , najlepiej niech przysle i dorzuci jakis gratis a Hesja z obmacana puszka czy szklem niech sie buja.

WK....WIA mnie takie podejscie ...
To nie w sklepach jest drogo , w Polsce nie zarabiamy tyle co w innych krajach a importerzy walizkowi moga zejsc z cenami , bo mniejsze koszta ponosza a skoro tak to niech sie wysila i przetlumacza i dodrukuja instrukcje.
A skoro ktos czyta na Allegro , ze nie ma instrukcji PL i wie , ze jej nie bedzie to pretensje pozniej niech ma do siebie ...

Ciekawe, czy naród jest taki ciemny, czy nie chce tego zrozumieć. Pisałem też już kiedyś o tym. Najtaniej jest u złodzieja, tylko tam trzeba sobie załatwić ładowarkę i instrukcję, potem u przemytnika i kombinatora (tu zostaje tylko instrukcja), najdrożej w sklepie, gdzie można wziąć do ręki, pooglądać i porozmawiać (tu jest wszystko). Więc jak ktoś nie kupił w sklepie, to niech się nie wkurza, że Nikon jest do dupy, bo mu jeszcze instrukcji nie dodał. Ależ dodał, ale do LEGALNEJ dystrybucji !
Są wyjątki od tych zjawisk, ale tak marginalne, jak instrukcie po polsku w sprzęcie kupionym w Niemczech.

prz3mo
10-09-2007, 16:09
Podobnie jest z Wami , malkontentami , obmacac puszke to najlepiej np. do Hesji , kupic jak najtaniej na Allegro , Nikon niech da za free instrukcje , najlepiej niech przysle i dorzuci jakis gratis a Hesja z obmacana puszka czy szklem niech sie buja.


Tak, tak... Ty pewnie kupujesz w ciemno wszytsko, nie musisz nic sprawdzic, testowac... Moze dla Ciebie wydatek np. 5K pln to jak splunąć (bo dla mnie nie), albo lubisz ryzyko, ze jak sprzet okaze sie uszkodzony to odeslesz sobie do świetnego i błyskawicznego serwisu Nikona w Wawie, poczekasz 2 miesiace i jak bedziesz mial szczescie to odeślną Ci sprawny sprzet...

Ja zanim kupilem D80 takze pomacałem go sobie w MM, ten sklep daje mi taką mozliwość, wiec z niego skorzystałem. Proste? Proste.
Porozmawialem sobie przy tym z bardzo miłą i zorientowaną w temacie Panią, obsługującą stoisko Foto. A że mieli akurat wtedy D80 z kitem w dosc sporej cenie to zamowilem go sobie w sklepie internetowym. Otrzymalem z polską instrukcją, bo chcialem aparat z polskiej dystrybucji.

Uwazam jednak, ze jak ktos sprzet kupił w USA, Niemczech itd... to od Nikona nalezy mu sie instrukcja w ojczystym jezyku tego kto go kupił. I łaski Nikon nie robi, ze takową udostepni za darmo na swojej stronie. Ale nieeeeee, to jest Polska, tu trzeba zedrzeć.
Kolejna sprawa ! Wysyłka sprzetu do serwisu, dobrze kojarze, ze trzeba za nią płacić, nawet jesli wysyłamy w okresie gwarancyjnym? Brawo ! Kolejny popis dystrybutora w Polsce, firmy która szczyci się najwiekszym udziałem w rynku dslr.... Żenada. Obecnie nawet duzo "gorsze', mniejsze firmy oferują gwarancje "door to door', gdzie konsument nie ponosi zadnych kosztów wysyłki etc....

Wspomniales cos o gratisach... hehehe.. Dla Ciebie to dziwne, nie? Kurcze, jak to? Gratis? Jak mozna dac klientowi coś "gratis"....
Na całym swiecie to normalna sprawa, sklepy walcząc o klienta oferują ubezpieczenia sprzetu foto, czyszczenie przez rok lub dwa matryc itd.... I jakos nikogo to nie dziwi. Ale nieeeeeeeee...... u nas niee.... Przeciez u nas liczy się szybki zysk, ogolić klienta, sprzedac mu sprzet i najlepiej niech spierd.....
Jest mała różnica miedzy malkontenctwem, a ubieganiem sie o to co sie klientowi po prostu należy.

Jacek_Z
10-09-2007, 16:13
po prostu w polskiej dystrybucji musi byc tak tanio, jak gdy się przywozi sprzęt z zachodu. Wtedy problem instrukcji przestanie istnieć. A jak będzie taniej albo cenowo równo w Polsce i gdzie indziej, to obroty Nikon Polska wzrosną. Tylko jak Nikon Polska ma małe obroty, to nie dostaje niskich cen. Nikon w USA dosteje zapewne sprzęt taniej.

prz3mo
10-09-2007, 16:18
Tylko jak Nikon Polska ma małe obroty, to nie dostaje niskich cen.

Czasem lepiej zarobić na sztuce mniej, ale sprzedać sztuk więcej :) Tylko niektorym ciężko na to wpaść.
Ciekaw jestem czy rzeczywiscie tak "niską" marżę ma polski dystrybutor Nikona....

piotr w
10-09-2007, 16:26
Jest mała różnica miedzy malkontenctwem, a ubieganiem sie o to co sie klientowi po prostu należy.

Jest też mała różnica w ilości sprzedanych puszek np w Niemczech (gdzie kupuje również połowa Polski), a w Polsce. Jest zatem różnica w osiąganych marżach i zyskach zarówno przez polskie sklepy, jak i przez Nikon Polska. Jest też różnica w budżetach.

prz3mo
10-09-2007, 16:34
Jest też mała różnica w ilości sprzedanych puszek np w Niemczech (gdzie kupuje również połowa Polski), a w Polsce. Jest zatem różnica w osiąganych marżach i zyskach zarówno przez polskie sklepy, jak i przez Nikon Polska. Jest też różnica w budżetach.

No i co ? To nie mój problem. Niech Nikon PL walczy o klienta, by ludzie nie sciagali sprzetu innymi drogami.... Priorytetem jest tu głównie cena, bo społeczenstwo jak zarabia kazdy wie...
Myslisz, ze duzy % ludzi decyduje sie na sprzet od polskiego dystr. tylko dlatego, ze jest instrukcja PL?
Tak jak ktos pisał wyzej, jej znalezienie w sieci to zaden problem.
Ja skusiłem sie na kupno D80 od polskiego dystrybutora, wierząc, ze lepiej jest miec serwis w naszym kraju. Potem dopiero trafilem na to forum i poczytałem o "rzetelności" tego serwisu... Teraz nie byłby to juz taki priorytet dla mnie.
ps.
Mam nadzieje, ze nigdy nie przyjdzie mi sprawdzić jak działa serwis w Wawie... tfuuu..tfuuu.... ;)

pdzran
10-09-2007, 16:35
prz3mo nie rob z siebie 5-cio letniego dziecka , wez przeczytaj najpierw co napisalem a pozniej sie udzielaj.
Nie chce mi sie odpowiadac, bo wyrywasz zdania z kontekstu ...

prz3mo
10-09-2007, 16:44
prz3mo nie rob z siebie 5-cio letniego dziecka , wez przeczytaj najpierw co napisalem a pozniej sie udzielaj.
Nie chce mi sie odpowiadac, bo wyrywasz zdania z kontekstu ...

Nie musisz sie wypowiadac, płakał nie bede (bo jednak 5-ciu lat nie mam) . Przeczytalem dokladnie co napisales. Mam inne zdanie niz Ty i tyle w temacie.

pdzran
10-09-2007, 16:46
Nie musisz sie wypowiadac, płakał nie bede (bo jednak 5-ciu lat nie mam) . Przeczytalem dokladnie co napisales. Mam inne zdanie niz Ty i tyle w temacie.

To napisz chociazby, gdzie napisalem, ze wydanie 5000 to spluniecie i ze kupuje wszystko w ciemno ?
Ty tak napisales, wiec wytlumacz sie z tego.

piotr w
10-09-2007, 16:54
No i co ? To nie mój problem.

teoretycznie


Niech Nikon PL walczy o klienta, by ludzie nie sciagali sprzetu innymi drogami.... Priorytetem jest tu głównie cena, bo społeczenstwo jak zarabia kazdy wie...

Z kim walczy, z przemytem i złodziejstwem? Gdzie Ci ludzie mają koszty prowadzenia firmy? Wiesz o czym piszesz? Chyba nie bardzo.


Tak jak ktos pisał wyzej, jej znalezienie w sieci to zaden problem.

To ja napisałem.

prz3mo
10-09-2007, 17:10
Z kim walczy, z przemytem i złodziejstwem? Gdzie Ci ludzie mają koszty prowadzenia firmy? Wiesz o czym piszesz? Chyba nie bardzo.


Miałem tu na mysli np. sklepy internetowe, ktore kupują sprzet za granicą. Więc nie dorabiaj sobie ideologii do moich słów i nie sugeruj, ze nie wiem o czym piszę. Juz w kilku innych tematach zauwazylem, ze masz dziwną manierę tego typu tekstów w stos. do innych forumowiczów.

piotr w
10-09-2007, 17:47
Miałem tu na mysli np. sklepy internetowe, ktore kupują sprzet za granicą. Więc nie dorabiaj sobie ideologii do moich słów i nie sugeruj, ze nie wiem o czym piszę. Juz w kilku innych tematach zauwazylem, ze masz dziwną manierę tego typu tekstów w stos. do innych forumowiczów.

A sklepy internetowe, kupujące sprzęt za granicą to co innego? To zwykle koleś siedzący w domu, którego jedynym kosztem jest spacer na pocztę i benzyna. Mam rację, czy się mylę?
Polak ma taką naturę, że woli kupić gorzej, ale taniej. Tego nie zmienimy. Potem taki kupujący płacze na forum, że nie ma instrukcji, serwis go olewa i w ogóle, to on nie wie jak się tę funkcję uruchamia, bo nie miał czasu przeczytać. Litości. Czasami zrozumienie pewnych problemów wymaga postawienia się po obu stronach, kupującego i sprzedającego, a nie tylko narzekania.

Ideologii nie dorabiam, tylko czytam, co napisałeś.

Teksty "w stos" (nie znam tego określenia, więc nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale z kontekstu wnioskuję że źle) idą do tych, którzy chcieliby, żeby zrobiło się lepiej z niczego. Nie rozumie rynku ten, kto uważa, że tylko niska cena, to gwarancja lepszej oferty. Nie mam nic przeciwko kupowaniu za granicą, mamy UE. Ale sklep i dystrybutor muszą zarabiać pieniądze, żeby móc egzystować. Jest coś takiego jak target, plan sprzedaży i albo się to realizuje, albo kopa z rynku, takie są brutalne reguły gry. Ale gra powinna być fair!

Nie odbieraj tego jak atak na Ciebie (wiele osób myśli podobnie jak Ty), nie mam takiego zamysłu, prowadzimy jakąś dyskusję, w której zdarzają się ostrzejsze spostrzeżenia, ale nie mam zamiaru Cię obrażać.

251kris
10-09-2007, 18:28
ja do swojego D80 dostałem w sklepie którym go kupiłem instrukcje po polsku na płycie, idź do sklepu i spytaj o taką

Zapewne nielegalna kopia z drukowanego oryginału, którą można bez problemu ściągnąć z netu.

prz3mo
10-09-2007, 18:29
A sklepy internetowe, kupujące sprzęt za granicą to co innego? To zwykle koleś siedzący w domu, którego jedynym kosztem jest spacer na pocztę i benzyna. Mam rację, czy się mylę?


Czyli według Ciebie taki sklep internetowy, ktory kupuje za granicą i sprzedaje z zyskiem to złodziej i przemytnik, tak ? Bo tak własnie zasugerowales we wczesniejszym swoim poście, cytuję:



Z kim walczy, z przemytem i złodziejstwem?


Nie mam więcej pytań.

pdzran
10-09-2007, 18:35
Czyli według Ciebie taki sklep internetowy, ktory kupuje za granicą i sprzedaje z zyskiem to złodziei i przemytnik, tak ? Bo tak własnie zasugerowales we wczesniejszym swoim poście, cytuję:


prz3mo , wiele 9nie wszystkie !) z tych sklepow tak dziala.
dzwonilem i pytalem zarowno o grip to dostawalem odpowiedzi w stylu "430 za grip ... aaaa , jesli na fakture to 540" , podobnie z pierscieniami
Jak to inaczej nazwac ?

prz3mo
10-09-2007, 19:08
prz3mo , wiele 9nie wszystkie !) z tych sklepow tak dziala.
dzwonilem i pytalem zarowno o grip to dostawalem odpowiedzi w stylu "430 za grip ... aaaa , jesli na fakture to 540" , podobnie z pierscieniami
Jak to inaczej nazwac ?

Część być może tak działa. Ja przy wyborze sklepu używam systemu skapiec.pl W ten sposob znalazlem dobrą oferte jak kiedys kupowałem Panasonica FZ-20, tak też znalazlem ofertę na D80. Dzwoniłem do wielu, bo róznie bywało z dostępnością, zawsze pytając o pochodzenie, gwarancje etc... Nie spotkalem sie by dany sklep oferował mi cenę inną z i bez faktury. Być moze trafiałem na same rzetelne (kierowałem sie tez komentarzami na w/w stronie skąpca).
W kazdej branzy są kombinatorzy itp., ale nazywanie firm, które same ściągają sprzet i nie biorą go od polskiego dystrybutora, złodziejami jest przegięciem. Nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka.

Jacek_Z
10-09-2007, 21:14
Część być może tak działa. Ja przy wyborze sklepu używam systemu skapiec.pl W ten sposob znalazlem dobrą oferte .
Ja też tak robiłem - i co? Skąpiec, ceneo nie weryfikują skąd sklep ma towar, tylko porównują ceny.
kupiłem zresztą D200 w sklepie, który teraz tam też jest porównywany.
Pytałem (zadzwoniłem do sklepu przed złożeniem zamówienia w internecie!) - polska dystrybucja, gwarancja? TAK. A kurier przyniósł z gwarancją Nikon Europa, zszyste ksero polskiej instrukcji obsługi, gwarancja sklepowa. Zadzwoniłem i powiedziałem, że nie taka była umowa. Stwierdzili, że to dla mojego dobra, bo z polskiej dystrybucji to muszę poczekać, bo nie mają chwilowo, a bym miał sprzęt od razu to mi dali aparat z holadii czy niemiec. Tacy troskliwi o mnie byli. Mówiłem co prawda w pierwszej rozmowie tel do sprzedawcy, że mnie taki sprzęt nie interesuje i jak się potem powoływałem na te rozmowę, to okazało się, że to inny pracownik ze mną rozmawiał. Na szczęście odesłałem z powrotem i po pewnym czasie dostałem z polskiej dystrybucji i w tej samej cenie, ale pewnie większość klientów nie zwraca takich body i oni są na tym do przodu.

prz3mo
10-09-2007, 21:22
Ja też tak robiłem - i co? Skąpiec, ceneo nie weryfikują skąd sklep ma towar, tylko porównują ceny.


Oczywiscie, ze tego nie weryfikują. Tak jak pisałem, być może mialem sporo szczęśćia, bo trafiałem naprawde na rzetelne sklepy. A komentarze ludzi na tych stronach mogą pomóc w odrzuceniu tych potencjalnie kiepskich..
Zawsze też zanim zacząłem rozpakowywać sprzęt sprawdzałem wszystkie papiery. Jesliby było cos nie tak, mozna przeciez sprzęt odesłać, tak zresztą jak Jacku zrobiłeś.

Jeszcze jedno, moze to banalne, ale warto zanim sie na stronie zamowi, zadzwonić do sklepu, bo juz po rozmowie z pracownikami danego sklepu, mozna wywnioskowac czy sklep jest rzetelny i "na powaznie" bawi sie w handel, czy są niekompetentni...

david555
10-09-2007, 21:32
Jacku a co Ci za różnica z jakiej dystrybucji pochodzi sprzęt. Zazwyczaj takie sklepy (prywatni importerzy), dają gwarancję na sprzęt 2 letnią i w razie wystąpienia potrzeby naprawy wysyłają sprzęt tam, gdzie trzeba na swój koszt. Tak więc nie widzę problemu. No chyba, że ktoś mieszka w Warszawie, a sprzęt w taki sposób zakupił w sklepie w Szczecinie, to wtedy jest drobny problem. Generalnie bardziej ufam zresztą dystrybucjom zachodnim sprzętu, niż polskim. Sam swój sprzęt mam z dystrybucji holenderskiej.

big lebowski
10-09-2007, 22:01
A sklepy internetowe, kupujące sprzęt za granicą to co innego? To zwykle koleś siedzący w domu, którego jedynym kosztem jest spacer na pocztę i benzyna. Mam rację, czy się mylę?
Polak ma taką naturę, że woli kupić gorzej, ale taniej. Tego nie zmienimy. jak to się dzieje, że przeciętny Kowalski ze sklepu internetowego kupuje za granicą aparat fotograficzny (sztuk: jeden, więc nawet nie w cenie hurtowej), wydaje kasę na pocztę i benzynę, dolicza swoją marżę i nadal jest taniej niż z oficjalnej dystrybucji w Polsce??? Czyżby ceny na Polskę (taki mały kraj z 38-milionowym zaludnieniem) były, aż tak wyśrubowane w porównaniu z innymi krajami UE ? Aż się wierzyć nie chce! Masz rację - ten sprzęt z zagranicy po tak niskich cenach to na pewno ściągany jest od paserów.

Jacek_Z
10-09-2007, 22:02
Jacku a co Ci za różnica z jakiej dystrybucji pochodzi sprzęt. ...
załóżmy, na chwilę że nie ma różnicy. Chodzi o to, że co innego obiecano, ustalono w rozmowie i na zamówieniu (na szczęście w formularzu zamówienia było pole uwagi, a ja wpisałem tam że z polskiej dystrybucji, polska gwarancja), a co innego potem zrealizowano, a chyba przyznasz, że tak być nie powinno. I nie jest to odosobniony jeden przypadek i jednego sklepu. To z czegoś wynika. Idzie proponowac niższe niż u "polskiej" konkurencji ceny. Tak samo sprz. z Vat lub bez taniej (ja kupowałem na firmę, więc koniecznie z VAT)

david555
10-09-2007, 22:10
Co to, to święta racja. Umowa to umowa i też nie lubię, jak ktoś próbuje ją naciągać. A co do sprzętu, to od lat kupuję za granicą w różnych miejscach, tak więc dla mnie to nie jest nic szokującego, brak polskiej instrukcji, czy tym podobne duperele. Ważne, żeby sprzęt dobrze działał, a z polskimi dystrybucjami sprzętu, wielu moich znajomych, ale i ja miewaliśmy nie najlepsze doświadczenia. I dlatego wolę kupić w Holandii, Niemczech, czy w Andorze.

Jacek_Z
10-09-2007, 22:19
Czyżby ceny na Polskę (taki mały kraj z 38-milionowym zaludnieniem) były, aż tak wyśrubowane w porównaniu z innymi krajami UE ? Aż się wierzyć nie chce!....
nieistotne jakie zaludnienie ma kraj, tylko jaki zbyt ma oddział w danym kraju. A polska nie jest takim dużym rynkiem na droższy sprzęt, tym bardziej, że pomniejsza go import. I jest on całkiem istotny, jak kiedyś zorientowało się Fuji Polska ile papieru do labów jest kupowanych w niemczech i bodajże austrii i powiększa tam zbyt (przez co oni tam mają jeszcze niższe ceny, bo zwiększamy im tam sprzedaż). To swoista kwadratura koła. Tam więcej się sprzedaje - tam niższe ceny. A u nas ceny nie spadają. Może się wreszcie w polskim oddziale zorientują, że jak znacznie obniżą ceny to sprzedaż ruszy i może zyski nie spadną, a wzrosną. Podobno dlatego "zaryzykowali" i obniżyli nam wreszcie ceny wielu obiektywów.

piotr w
11-09-2007, 11:18
jak to się dzieje, że przeciętny Kowalski ze sklepu internetowego kupuje za granicą aparat fotograficzny (sztuk: jeden, więc nawet nie w cenie hurtowej), wydaje kasę na pocztę i benzynę, dolicza swoją marżę i nadal jest taniej niż z oficjalnej dystrybucji w Polsce??? Czyżby ceny na Polskę (taki mały kraj z 38-milionowym zaludnieniem) były, aż tak wyśrubowane w porównaniu z innymi krajami UE ?

A np tak: Taki Kowalski ma zarejestrowaną firmę w Polsce. Jedzie do Niemiec do najtańszej hurtowni, kupuje tam dużo za gotówkę, więc ma bardzo dobrą cenę zakupu. Przywozi towar do Polski i sprzedaje w internecie. Za sprzedany towar nie płaci podatków (dochodowy i VAT).
Przeciętny Nowak (prowadzi sklep), kupuje towar w Polsce. Płaci czynsz za lokal, zatrudnia 1 osobę do pomocy, płaci jej pensję, ZUS-y itp. Od każdego towaru musi odprowadzać podatek i VAT. Do tych kosztów dochodzą straty na przecenianym, "wymacanym" przez oglądaczy towarze.

Koszty: benzyna do Niemiec i z powrotem - 800 zł
podatek VAT od 3tys, + podatek dochodowy - 600 zł - przy sprzedanej 1 sztuce. (z tym Vatem to trochę uproszczenie, ale przyjmijmy taką kalkulację)


Całość dyskusji wiruje wokół tematu, "dlaczego jest tak drogo ?", a skoro jest drogo, to trzeba kupować tanio - bo taką mamy mentalność. Dopóki będzie popyt na sprzęt "tani", będzie szara strefa, ceny w sklepach będą wysokie. Przeciętny Polak widzi to tak: cena w sklepie - 3500 zł, cena w internecie 2999 zł zaoszczędzę 500 zł.
W UE cena w sklepie 900 E, w internecie 800 E zaoszczędzę 100 E, inne wielkości inny próg decyzyjny.

Nie jestem przeciwnikiem handlu internetowego, jest to sposób sprzedaży, który z czasem będzie miał coraz więszy udział w rynku, ale zasady handlu w internecie muszą być równe dla wszystkich.

piotr w
11-09-2007, 11:40
Czyli według Ciebie taki sklep internetowy, ktory kupuje za granicą i sprzedaje z zyskiem to złodziej i przemytnik, tak ? Bo tak własnie zasugerowales we wczesniejszym swoim poście.

Legalnie sprzedający w internecie sklep foto, aby zbliżyć się z cenami do najniższych cen generuje zysk ok. 20-30 zł/szt (o wartości ok. 2-3 tys. i to w najlepszym razie), przemytnik zarabia ok. 10 razy więcej. O takich sklepach internetowych piszę, to nawet nie są sklepy, tylko oferty na allegro, zjawisko jest na tyle powszechne, że znacznie więcej jest tych nieuczciwych, stąd moje uogólnienia.

baltazargabka
13-09-2007, 00:14
Aparat kupiłem w UK tutaj mieszkam i pracuję i dalej czegoś nie rozumiem po pierwsze kupiłem w dużej sieci handlowej RTV to chyba nie przestępstwo po drugie mogłem kupić sobie aparat na ebayu z Hong Kongu wchodzę na stronkę Nikona w UK i mam instrukcję po angielsku więc co jest grane? Nikon tutaj nie broni swoich praw?

Jacek_Z
13-09-2007, 00:31
Nikon Polska zapewnia sprzętowi, którym handluje polskie instrukcje. Sprzęt, którym nie handluje nie ma obowiązku go obchodzić i nie musi mu zapewniac instrukcji. Nikon Polska a Nikon to dwie różne firmy. Fakt, że jedna ma w drugiej udziały nie świadczy o tym, że to ta sama firma.
Dlaczego sa dostępne angielskie instrukcje ? Nie wiem. Ale nie trzeba tworzyć sobie kalki, że jak oni mają to my też musimy. Nie - to są inne firmy. To tak prosto się nie przekłada.
Jestem bardzo zadowolony, że j. polski jest jednym z kilkunastu w menu każdej nowej puszki nikona. Nawet D3, który w Polsce nie będzie miał oszałamiającej ilości nabywców. Mam nadzieje, że się kiedyś doczekamy darmowych instrukcji w formie pdf do pobrania z www.

motoko
13-09-2007, 02:09
A np tak: Taki Kowalski ma zarejestrowaną firmę w Polsce. Jedzie do Niemiec do najtańszej hurtowni, kupuje tam dużo za gotówkę, więc ma bardzo dobrą cenę zakupu. Przywozi towar do Polski i sprzedaje w internecie. Za sprzedany towar nie płaci podatków (dochodowy i VAT).


Skoro firmę ma zarejestrowaną a podatków nie płaci, to raczej sprawa dla organów kontroli skarbowej i przytaczanie tego jako przykładu w tej dyskusji jest nieco śmieszne. Kupuje "dużo" towaru, wiezie przez granicę (ergo: importuje) po czym wg oficjalnie prowadzonej dokumentacji nic nie sprzedaje, nie zarabia lecz jakimś cudem znowu jedzie za granicę kupować "dużo".

Polska to fajny kraj, tylko nie można go brać za bardzo serio.

Olympus Polska pozwala zassać ze swojej strony instrukcje do wszystkich dSLR oprócz E-300.
Canon ma na stronie niezły bałagan, nie potrafię się tam połapać, coś się pier...
Pentax... hmmm. Oni mają takiego dystrybutora na PL że szkoda gadać.
Fuji ma do cyfrówek kompaktowych ale nie do dSLR.
Sony: gigant, mnóstwo instrukcji do wszystkiego (ale dziwnie wchodzi się na stronkę z nimi) nie ma do A100.

JanuszWaw
13-09-2007, 07:11
Nikon Polska zapewnia sprzętowi, którym handluje polskie instrukcje. Sprzęt, którym nie handluje nie ma obowiązku go obchodzić ...
Cześć,
Na wstępie - nie mam nic wspólnego z Nikon PL. Używam puszki z tą nazwą i ,,, jestem z tego zadowolony :D
Ad rem. Niestety ... muszę się z Tobą zgodzić, ale:
1. Nie widzę związku (formalno-prawnego) pomiędzy sposobem i zakresem udostępniania instrukcji w wersji En i Pl. Decyduje o tym właściciel, nie ja. To czy mi to odpowiada - to już inna bajka. Mogę sobie "pojojczyć"... ;]
2. Poczytałem i ... zaskakuje mnie sytuacja, że w toku dyskusji miesza się zakup zagranicą sprzętu na własne potrzeby (co jest przecież normalne i prawnie dozwolone) z różnicą w wyposażeniu wersji kupowanych w różnych częściach świata (gdzie i w jaki sposób redystrybuowanych na terenie PL - to bez znaczenia) w stosunku do wersji rozprowadzanej przez kanał Nikon PL. Decyzja o zakupie jest niezawisłą (co za słowo) decyzją nabywcy i szlochanie w necie ... jest bez sensu. Staropolskie: widziały gały co brały - ma tu zastosowanie.
3. Co jakiś czas na różnych forach ożywają (b.gorące wątki) o naruszenie praw autorskich któregoś z forumowiczów w zakresie dysponowania jego zdjęciem. Bo przecież ... ono jest jego. A tu plagiat, dysponowanie bez zezwolenia, itd. Skąd w związku z tym oczekiwanie, że firma pisana przez duże N. uzna interes tych, którzy u niej nie chcą kupować (np. ze względu na cenę i słaby serwis) i rozda za darmo swoją własność ?
Bo, że jest to jej własność, to chyba nikt tego nie kwestionuje.
4. Z Modami zgadzam się w pełni, gdyż nie ma co ukrywać ... stoją oni na straży interesu (w przenośni i dosłownie :D ) właściciela serwisu. I nie dziwię się, że nie chce on (i oni) ponosić za kogoś ryzyka ... ponad akceptowalny (i określony) przez niego poziom.

Skąd więc w treści mego postu słowo "ale":
a.) Otóż uważam, że z nieakceptowaną prawnie redystrybucją sprzętu "walczy" się nie tylko poprzez publikowanie nakazów i zakazów, ale również prowadzenie racjonalnej polityki sprzedaży. W tym również poprzez odpowiednie kalkulowanie cen i/lub "kokietowanie" lojalnego klienta, proponowanie różnych form ułatwień, itd. Niestety znam przypadki, kiedy sprzęt (różnej maści i producentów) zakupiony (legalnie) poza granicami kraju w przypadku awarii szybciej i skuteczniej był naprawiany u dystrybutora zagranicznego, a w przypadku odpłatnej naprawy - wychodziło to szybciej, sprawniej, a czasami nawet taniej niż w "oficjalnej" sieci dystrybutora krajowego. Nawet jeśli wysyłało się jako przesyłkę ubezpieczoną. Zauważyli do już "wielcy" innych branż. Może i kolej na ...
b.) Kupując puszkę podpisaną przez mojego (może i Waszego ?) ulubieńca zapewne z głupoty zakładam, że będzie to ten egzemplarz, który nigdy się nie zepsuje. Przecież również N. w swych materiałach zapewnia mnie, że produkują ideały, że dokładają starań, itd. Powie ktoś: ale czyszczenie, itd. Hm, ile tych czyszczeń bym musiał wykonać, by zrównoważyć cenę. U nas po prostu - nie ma pracy z klientem. Jak kupił, zostawił kasę i minął drzwi, to wolna droga. Że można inaczej - zauważyły już nawet księgarnie wysyłkowe... :P
c.) Tak jak (nie)jeden z przedmówców napisał podstawową zachętą do tego by kupować w sieci N-PL jest chęć skorzystania z dostępnej na terenie kraju sieci serwisowej. Ale czytając nawet to forum (które przecież zauważane jest też przez N-PL) sieci takiej w rzeczywistości nie ma. Bo fakt, że wszystko spływa do jednego "centrum" skutkuje tym czym skutkuje. :( Wystarczy poczytać. I spotkania z okazji premiery nowych produktów tego nie zmienią. Niestety... dla N-PL.
d.) I na zakończenie. Skoro np. producenci (niektórzy) oprogramowania proponują zakup swych produktów w trybie update (różnica w cenie - istotna. Stosowane np. gdyprzechodzi się z produktu konkurencji na ich produkt) to może warto, by N-PL zaproponował usługę w postaci możliwości wykupienia dodatkowej usługi serwisowej na terenie PL o ile posiada się np dowód zakupu z terenu Europy. Wiadomo przecież i tak, że matką jest Amsterdam. Czy szerzej - to kwestia kalkulacji i ryzyka. Bonusem do tego(oprócz innych) mogłaby być w wersji drukowanej instrukcja po polsku. I oczywiście warunek podstawowy - nie może to być równowartość wiadra markowych szkieł VR. To się po prostu klientowi TEŻ musi opłacać. To winien zauważyć N-PL.
Uf, wyszło dużo, ale temat jest szeroki i ... jak widać - ważki.
Pozdrawiam -

piotr w
13-09-2007, 12:19
Skoro firmę ma zarejestrowaną a podatków nie płaci, to raczej sprawa dla organów kontroli skarbowej i przytaczanie tego jako przykładu w tej dyskusji jest nieco śmieszne.
Przykład został przytoczony, bo to fakty i nie bez wpływu na taką a nie inną kondycję N-PL - odnosiło się to właśnie do tego.

Moim zdaniem cały problem z instrukcjami (bo o to się głównie rozchodzi w tym wątku), leży jak zwykle pośrodku. Nikon nie ma obowiązku udostępniania polskich instrukcji w sieci, a kupujący za granicą nie powinni mieć pretensji, że nie mają w wyposażeniu polskiej instrukcji.
Nikonowi też nic by się nie stało gdyby umieścił taką instrukcję, tylko N-PL nie ma w tym interesu, dodatkowo widzi w tym narzędzie do walki z importem własnym - a to kiepskie i nieskuteczne narzędzie.

bth
13-09-2007, 12:40
A np tak: Taki Kowalski ma zarejestrowaną firmę w Polsce. Jedzie do Niemiec do najtańszej hurtowni, kupuje tam dużo za gotówkę, więc ma bardzo dobrą cenę zakupu. Przywozi towar do Polski i sprzedaje w internecie. Za sprzedany towar nie płaci podatków (dochodowy i VAT).

Wszystko zgoda, ale hurtownia wystawia mu normalną fakturę EU VAT-owską, czyli na magazyn trafia mu dana ilość towaru. Transakcje wewnątrzunijne są często sprawdzane krzyżowo, więc tutaj porządek jest. Towar jest potem sprzedawany - z paragonem/fakturą lub bez, i dlatego tak naprawdę wszystko zależy od konsumenta. Jeśli zależy mu na normalnym rynku, to poprosi o udokumentowanie sprzedaży. Jeśli ma to gdzieś, to nie poprosi, a sprzedawca "sprzeda" sobie na kasie fiskalnej aparat z marżą 1 zł.

Smutne ale prawdziwe, jednak w temacie handlowy nowarta bodajże zostałem zjedzony i zaatakowany przez wszystkich po kolei.

piotr w
13-09-2007, 12:57
. ... wszystko zależy od konsumenta. Jeśli zależy mu na normalnym rynku, to poprosi o udokumentowanie sprzedaży.

No właśnie. Jak może być normalny rynek, gdzie funkcjonują nienormalne zasady? Kary dostają darczyńcy, a złodziei sprzedających na giełdach (np oprogramowanie, czy płyty) lub na allegro jakoś nikt (prawie) nie zauważa. Ale to już temat rzeka.

Pewne schematy postępowań leżą w naszej (polskiej) naturze, kupić coś taniej, ukryć dochody, być sprytnym, bo "skoro wszyscy oszukują, to ja też".
Przykre.

motoko
15-09-2007, 03:12
...sprzedawca "sprzeda" sobie na kasie fiskalnej aparat z marżą 1 zł.

Miałeś chyba na myśli ZA 1 zł? Po co sobie obrót robić? Nikt nie każe sprzedawcy (małemu, nie wiem ja s-markety) zarabiać na każdej sztuce towaru. Powie że sprzedał "superpromocyjnie".


Pewne schematy postępowań leżą w naszej (polskiej) naturze, kupić coś taniej, ukryć dochody, być sprytnym, bo "skoro wszyscy oszukują, to ja też".
Przykre.

No cóż, takie Polacy mają niestety głęboko zakorzenione schematy myślowe: okradam państwo czyli nikogo.

A jeszcze pytanie do Was tam w kraju. Skąd aparaty Nikon bierze np: taki MediaMarkt? Kupuje od Nikon PL? Dają polską instrukcję? Tak mi się nasunęło, bo skoro to sieć niemiecka, to mogą zaopatrzyć się centralnie od Nikon Europe i rozesłać po swoich sklepach na całym kontynencie. Jak wtedy rozwiązują problem instrukcji?
I jeszcze jedna rzecz: ciekawe czy jak bym sam przetłumaczył instrukcję na polski to czy Nikon dałby mi zielone światło na udostępnianie :).

JanuszWaw
15-09-2007, 03:47
....czy jak bym sam przetłumaczył instrukcję na polski to czy Nikon dałby mi zielone światło na udostępnianie :).
Nie, przetłumaczyć można z dowolnego języka, ale ... na własny użytek. W zaciszu swego pokoju. Udostępnienie - bez zgody właściciela praw do dokumentu - może Cię narazić na dość duże nieprzyjemności. I nie ma - istotnego - znaczenia, czy będziesz udostępniał odpłatnie czy nie. Po prostu naruszyłbyś w ten sposób co najmniej kilka przepisów. Piszesz: "czy Nikon dałby zielone światło", a niby czemu miałby to zrobić. Przecież to też źródło dochodu. Ich. Może sprzedaliby (!?) Ci prawo do (re)dystrybucji? Ale to już kwestia umowy, a nie zielonego światła ;)
Pozdrawiam -

zet-zet
17-09-2007, 14:05
Podczas czytania tego wątku ubyło mi na głowie trochę włosów, mimo to nie powiem, że wszystko pojąłem.
Ochrona tzw własności intelektualnej i praw autorskich zaczyna być zwidami pijanego paranoika, w czym zwęszyli doskonały interes prawnicy i skutki mamy takie jak widać – nawet instrukcja obsługi zostaje pod to podciągnięta.
Może się przecież przytrafić ktoś, komu starczy na Canona mark III kupionego w bezcłowym sklepie na drugim końcu świata i poźniej zechce posłużyć się ściągniętą z sieci darmową instrukcją D40 !
Absurd? Jak najbardziej!
Instrukcja jest potrzebna użytkownikowi, który sprzęt posiadł (tu nie jest istotne w jaki sposób, bo zabór i inne tego rodzaju metody wykluczam) i tym samym dał już zarobić producentowi. Kupując sprzęt zapłacił również za prawo do posiadania instrukcji.
Myślę, że sposób dystrybucji takim „dokumentem” dowodzi najlepiej, jak poważnie jest traktowany nie tylko poszczególny nabywca, ale cała społeczność posługująca się określonym językiem. Przy niemałych chyba kosztach opracowania nowego wyrobu jak np D40 koszt przetłumaczenia takiej instrukcji łącznie ze zrzeczeniem się „praw autorskich” tłumacza nie jest chyba większy od ceny detalicznej 1 egz. gotowego wyrobu. Nikt mi chyba nie będzie mówił, że sprzedaż instrukcji to również źródło dochodów i to znaczące dla koncernu Nikon.
Nasunęła mi się może niezbyt szczęśliwa analogia do sterowników sprzętu komputerowego – są dostępne dla wszystkich zainteresowanych na stronach producentów i sprawa ich aktualizacji oraz dostępności jest jednym z czynników decydujących o wyborze modelu i producenta. Niestety producentów w branży foto nie jest jeszcze tak wielu jak w branży komputerowej.
Pozdrawiam ZZ