Zobacz pełną wersję : Nikkor 85mm 1.8 vs Tamron 90mm
Sculptoris
29-08-2007, 17:01
Witam!
Szukałem zestawienia tych dwóch obiektywów i nawet coś znalazłem, ale było to w środku innego wątku i temat szybko zszedł na coś innego, dlatego próbuję raz jeszcze - może w osobnym wątku uzyskam dokładniejsze informacje.
1. Nikkor (N) jest zachwalany jako obiektyw portretowy.
2. Tamron (T) jest zachwalany jako obiektyw makro.
3. Ceny obiektywów są porównywalne.
4. Nie stać mnie na oba.
Zresztą nawet gdyby mnie było stać to chyba nie ma sensu kupować dwóch stałek różniących się 5mm. Oglądałem zdjęcia na pbase. Portrety wykonane N jak dla mnie są zadowalające. Zdjęć makro wykonanych tym obiektywem nie ma zbyt wiele i nie ma co się dziwić - nie jest to obiektyw do makro. To jest dla mnie zrozumiałe. Bardziej zastanawiające jest dla mnie to, że bardzo mało jest tam portretów wykonanych T. Chodzi o siłę oddziaływania na psychikę hasła "macro" (w efekcie ludziom nie przychodzi do głowy, że szkło można z powodzeniem wykorzystać również do innych tematów), czy faktycznie obiektyw jest równie beznadziejny do portretowania jak N do robienia makro? Może ktoś z Was ma dostęp do obu szkieł i ma ochotę zrobić kilka testowych zdjęć porównawczych N i T w różnych kategoriach tematycznych?
Problem polega na tym, że chcę robić i makro, i portrety. Na chwilę obecną robię głównie makra, ale to się może zmienić. Dodatkowo mam Raynoxa DCR 250... czy N z zapiętym DCRem w makro stanie się na tyle używalny, że warto będzie jednak zdecydować się na ten wariant?
Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie?
pozdrawiam
Sculptoris
robin102
29-08-2007, 17:12
Powiem tak, miałem okazje praktycznie zapoznać się tymi szkłami . Jeśli chcesz robic foty macro i portrety to zakup Tamrona bedzie najlepszym rozwiazaniem i chyba jedynym. No może nikkor 60mm lub jakas sigma 70mm . Szkło nadaje sie do portretów. Testowałem sobie w plenerku. Jest ostre i szczegółowe . Ładnie plastycznie przenosi kontrast i kolorki. Mistrzowie gatunku pewnie powiedzą , że za ostry do portretów, dla mnie nie. Aaaa ostry zaczyna być od f 4,5
Przyłączam się... chętnie zobaczyłbym portrety z tych obu szkieł wykonanych w tych samych warunkach. Jeżeli chodzi o makro, to 85'ka raczej nie jest konkurencją dla Tamrona.
Rafał_Sz
29-08-2007, 19:31
Tamron charakteryzuje się zabójczą ostrością. W tym jest potęgą. A i w portretach ze swoim światełkiem wspaniale sobie poczynia.
Sculptoris
29-08-2007, 21:02
Czyli co? Jest zbyt ostry do portretu?
Inne rysowanie jest tych szkiel, liczone do pracy w innych warunkach, odleglosciach fotografowanych obiektow. To zupelnie inne szkla. Moim zdaniem szkla makro nie nadaja sie do portretow, ale ja zboczony jestem.
To ja jutro robie testy przy świetle dziennym, bo mam oba :).
Inne rysowanie jest tych szkiel, liczone do pracy w innych warunkach, odleglosciach fotografowanych obiektow. To zupelnie inne szkla. Moim zdaniem szkla makro nie nadaja sie do portretow, ale ja zboczony jestem.
A odwrotnie, Nikon na pierścieniach pośrednich zmieni swój układ optyczny ? Przecież makro to tylko mechanika pozwalająca na długi wysuw. 85 a 90 mm to żadna różnica w odlegóściach od obiektu. A kiedyś zbyt ostre szkło do portretu poprawiało (popsuwało :-D ) się pończochą :-D :-D . Stawiałbym na większą uniwersalność Tamrona.
To nie tak. Tamron jest korygowany do odwzorowania plaszczyzny oraz do pracy na maxa przy blisko polozonych obiektach. Dalsze wysuwy sa korygowane jako tako, ma w sumie dosc zlozona konstrukcje optyczna. Wez np. Nikona Seria E 100/2.8 (typowa portretowke, swoja droga bardzo dobra) to w sumie 4 soczewki i nic wiecej (min. odleglosc ogniskowania ok 1.5m).
Dodajac wyciag do 85/1.8 uzyskasz 1:1 ale nie bedzie to szklo niewiadomo jak ostre.
Mozna bawic sie jedno szklo uniwersalne od wszystkiego przy cyfrze (slawetna 50/1.8, nadaje sie do portretu od biedy, na makro na pierscieniach od biedy i za standard od biedy) ale to polsrodek. Predzej czy pozniej dokupisz szklo ktore jest stworzone do tego do czego je uzywasz. U mnie w torbie wala sie 85/1.8, 55/3.5 micro a takze zatyczka do body 50/1.8. Jak robie portret to zapinam 85/1.8, jak makro to 55/3.5 a jak brakuje mi czym zatkac dziure w puszce to 50/1.8.
Obecnie mysle nad 105/2 DC i Nikkorze 105/2.8 micro. Niby ogniskowa ta sama a rozne zastosowania.
A odwrotnie, Nikon na pierścieniach pośrednich zmieni swój układ optyczny ? Przecież makro to tylko mechanika pozwalająca na długi wysuw. 85 a 90 mm to żadna różnica w odlegóściach od obiektu. A kiedyś zbyt ostre szkło do portretu poprawiało (popsuwało :-D ) się pończochą :-D :-D . Stawiałbym na większą uniwersalność Tamrona.
85-ka do f4 bije tamrona rozdzielczością, powyżej f5.6 nie widać różnicy, a więc to "nie o to chodzi".
Makro to nie tylko mechanika wsuwu-wysuwu :oops: , ale filozofia projektu układu optycznego.
Jeżeli już ma być uniwersalnie, to dla mnie ten Tamron ze wszystkich makro najbardziej "pasi" do portretu. Ale to rzecz gustu.
Jesli chcesz robic i makro i portrrety to wez 90-ke, wyboru wiekszego nie masz.
Jak sie okaze, ze portrety nie sa ok z tego szkla to dokupisz 85-ke.
Odwrotnie tego nie zrobisz, bo i 85-ka nie nada sie do macro.
Podobnie jak Ty mialem dylemat T90 czy N105, chcialem glownie do macro i czasami jakis portret.
Na moje amatorskie oko, podoba mi sie to szkielko w portrecie, robilem chrzesniakowi w terenie.
Mialem tez T90 bez Di i tez mi sie podobalo.
Inna sprawa, to czego oczekujesz od szkla ...
Tak najlepiej to do portretu mieć 85/1.8, bo to świetne szkło, a do makro coś dłuższego, typu 105/2.8 vr lub nawet sigme 150/2.8. Żeby jakoś rozłożyć te stałki równomiernie po wszystkich ogniskowych. Ja tego tamrona mam przejściowo, a 85/1.8 za nic nie oddam/sprzedam/wymienie, bo to jedno z tych szkieł które ciągle jest przypięte do body :).
Sculptoris
30-08-2007, 19:00
To ja jutro robie testy przy świetle dziennym, bo mam oba :).
Super... ale gdzie te testy? ;-)
Tak najlepiej to do portretu mieć 85/1.8, bo to świetne szkło, a do makro coś dłuższego, typu 105/2.8 vr
To ma sens. Różnica w ogniskowych to już 20mm. Problem w tym, że skoro nie stać mnie na 85 + 90 to tym bardziej nie wyżyłuję na 85 + 105 ;-) Nadal czekam na te testy ;-) Jeśli faktycznie zobaczę duże różnice w rysowaniu portretów tymi szkłami to w ostateczności będę jednak próbować 85 + 90. Na razie nie widziałem dość zdjęć portretowych z T aby można to było ocenić :-(
Sculptoris , zobacz macro i portrety arachiusza , sa na Forum - robione 105-ka.
Sculptoris
30-08-2007, 19:32
Sculptoris , zobacz macro i portrety arachiusza , sa na Forum - robione 105-ka.
Oj znam, znam. Portretów znowu bardzo mało... arachiusz lepiej się czuje w makro, czy znowu - skoro obiektyw do makro to portretów się nim nie robi. Jak dla mnie świetny jest 2 portret Julki. Gdyby takie zdjęcie można też było zrobić Tamronem to ja osobiście nie widzę problemu ;-)
Testy już zrobione, jeszcze tylko je przedstawić w jakiejś przyswajalnej formie tutaj :)
Póki co, daję 2 portreciki cyknięte tamronem:
f/2.8:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yakoop.home.pl/tam2.jpg)
f/3.5
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yakoop.home.pl/tam.jpg)
Także w górach, gdzie nie chciało mi się nosić osobnego szkła do portretów, osobnego do makro, to tamron robił za portretówkę i dość dobrze się sprawdził.
Tamron do portretu sprawdza sie bez dwoch zdan. A ze do macro tez -- to wiadomo. ;)
Wiekszosc swoich portretow zrobilem 90tka Tamrona.
Jakbym mial po tych dwoch zdjeciach oceniac T90 do portretu to bym go za darmo nie chcial, takie mydlo.
robin102
30-08-2007, 20:38
Dla autora wątku, może się przyda ? Tamron 90mm + któryś nikon reszta w exifce, zdjęcie nie "psute"
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i62.photobucket.com/albums/h108/robin102/KopiaKopiaDSC_1883ggg.jpg)
Kiedys mialem T90 i mialem tym razem kupic do macro/portret wersje z Di ale namowili mnie ;) na N105-ke i zadowolony jestem.
Optycznie kazdy mowi, ze to podobne szkla ale obudowe ma naprawde pancerna i co w macro wazne nie wysuwa ryjka.
Swego czasu mierzylem ile wlezie i okazalo sie, ze Nikon 105 ma skale odwzorowania 1:1 z 15 cm a Tamron po wysunieciu ryjka i zostaje tylko niecale 10 cm.
To sporo przy foceniu owadow ze wzgledu na to , ze sie je straszy a takze ze wzgledu na swiatlo.
Przy tym jesli masz w przyszlosci zamiar zapiac pierscienie to odleglosc sie zmniejszy.
Odleglosc : mam na mysli od przedniej soczewki do obiektu , nie te co podaja producenci czyli od matrycy (od znaczka kolo pokretla programu).
Sculptoris
31-08-2007, 18:46
Niby mydło, ale można przecież nieco podostrzyć i jest OK. Chyba jednak niewarto dopłacać 1-1.5k tylko po to aby uzyskać ostre zdjęcie przy f < 5.6 już na starcie. Gdyby mnie makro nie kręciło brałbym N 85mm. Gdybym miał kasy jak lodu brałbym T 90mm i N 85mm albo też N 85mm i N 105mm.
Podostrzanie w programie to chyba nie jest jakaś zbrodnia? :-)
tumiwisizm
31-08-2007, 19:13
Niby mydło, ale można przecież nieco podostrzyć i jest OK.
...
Podostrzanie w programie to chyba nie jest jakaś zbrodnia? :-)
tak na marginesie to jedyne co zrobisz w programie to podniesienie kontrastow wysokich czestotliwosci na obrazie. Teoretyczna dekonwolucja jest praktycznie niewykonywalna.
wiec suma sumarum - jesli na wejsciu dostaniesz gorszy obraz, to za chiny go nie polepszysz w sensie zwielokrotnienia informacji.
trzeba brac to co dobre, bo to dobre jest ;)
85tki nie mam na razie wiec nie mam odniesienia. z tamrona robie portrety bo ogniskowa mi pasuje bardzo, ale nie mnie jednemu jesli chodzi o portret. jak chcesz robic macro to bierz tamrona. ja zazwyczaj przymykam do 3.2 czasem 4 i raczej nie stwierdzalem mydla. na pewno inaczej rozmywa niz 50 1.4 ale na ostrosc nie narzekalem. ale ja nie zjadlem na portretach zebow jak Gall ;-)
Sculptoris
31-08-2007, 20:29
jedyne co zrobisz w programie to podniesienie kontrastow wysokich czestotliwosci na obrazie. Teoretyczna dekonwolucja jest praktycznie niewykonywalna.
OK, takie są fakty. A jak się to ma do postrzegania ludzkiego oka? Prosty przykład - czy te linie są proste?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.interpc.pl/~ntp/linie.jpg)
Oczywiście, że są proste - to fakt. Ale oko ignoruje ten fakt i widzi co widzi. I teraz pytanie. Jak te częstotliwości mają się do tego co widzi oko? Ilu ludzi zauważy, że ta "dekonwolucja jest niewykonalna"? Czyli warto zapłacić 1.5k więcej aby zobaczyć różnicę, czy też tylko po to aby mieć dobre samopoczucie wynikające ze świadomości, że to co się widzi to nie jest "złudzenie optyczne".
tumiwisizm
31-08-2007, 23:34
czytalem dwa razy koncowke- jak rozumiem pytasz - czy warto placic wiecej za szklo, gdy podobny efekt da nam stymulowanie obrazu oprogramowaniem - odpowiem - przy wywolywaniu w malych formatach czesto sie to nie oplaca ;)
chyba mozemy uznac to jako kompromis
Moze ja tak bez wielkiej teorii... Chcesz szkla uniwersalnego, bierz tamrona. Kiedys dokupisz 85/1,4:)
A to moj portrecik ... psa sasiada- Sandy, terier gorski (T na 2,8 )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img240.imageshack.us/img240/4535/tndsc0019fu0.jpg)
Sculptoris
01-09-2007, 09:50
przy wywolywaniu w malych formatach czesto sie to nie oplaca ;)
chyba mozemy uznac to jako kompromis
Uściślij jeszcze proszę co uznajesz za mały format. Duży format to plakaty i bilbordy? ;-) Nie zrozum mnie źle. Ja nie neguję tego, że na 2.8 N da lepszą ostrość, a jakby tego było mało można go otworzyć jeszcze bardziej. Chcę mieć tylko rozeznanie jak bardzo te różnice są widoczne na ekranie komputera czy na wydruku np. A4 i to przy założeniu, że zdjęcie z T można podostrzyć jeszcze w kompie.
Tomett dzięki za kolejny przykład portretu z T :-) Najbardziej czekam na obiecane testy wykonane przez yakoopa. Jak ten sam motyw w tych samych warunkach zobrazuje N i T :-)
ppfalcon
03-09-2007, 21:01
A jak ktoś się bardziej zajmuje portretami, a tylko czasami makro? Czy jak do 85-tki dołoży się soczewkę makro to jak będzie z jakością? Zastanawiam się jeszcze nad opcją zakupu jakiegoś szkła MF stricte do makro. Jak MF to i taniej, a w makro nie będzie potrzebne AF - do innych zastosowań na tą ogniskową będzie 85 (no i będzie jaśniejsza). Co myślicie o tej opcji i na jakie szkła byście polecali polować?
njght_84
06-09-2007, 00:27
85 jest ok:)
A jak by pasowała do tego Sigma 70/2.8 makro?
Według testów/opini wypada, że na dużych przysłonach (<5.6) jest ostrzejsza niż Tamron....
A jak ktoś się bardziej zajmuje portretami, a tylko czasami makro? Czy jak do 85-tki dołoży się soczewkę makro to jak będzie z jakością? Zastanawiam się jeszcze nad opcją zakupu jakiegoś szkła MF stricte do makro. Jak MF to i taniej, a w makro nie będzie potrzebne AF - do innych zastosowań na tą ogniskową będzie 85 (no i będzie jaśniejsza). Co myślicie o tej opcji i na jakie szkła byście polecali polować?
Ostatnio właśnie też się rozglądam za szkłem do makro.
Z tego co wyczytałem to:
1. Soczewki makro raczej odpadaja - kiepska jakość
2. Najtańsza opcja 50/1.8 + manualne pierścienie - mam taki zestaw i całkiem fajnie pracuje.
3. Używane obiektywy MF 55/2.8 (lub 3.5) - poluję na taki obiektyw, można dostać w dobrych cenach (koło 500-700zł). Lub kupić nowy AF 60/2.8.
4. Używana 105/2.8 MF - koszt pewnie koło 1000-1500 zł - raczej mało tego jest...
5. Pełen wypas czyli AF 105/2.8 VR
Ostatnio właśnie też się rozglądam za szkłem do makro.
Z tego co wyczytałem to:
1. Soczewki makro raczej odpadaja - kiepska jakość
2. Najtańsza opcja 50/1.8 + manualne pierścienie - mam taki zestaw i całkiem fajnie pracuje.
3. Używane obiektywy MF 55/2.8 (lub 3.5) - poluję na taki obiektyw, można dostać w dobrych cenach (koło 500-700zł). Lub kupić nowy AF 60/2.8.
4. Używana 105/2.8 MF - koszt pewnie koło 1000-1500 zł - raczej mało tego jest...
5. Pełen wypas czyli AF 105/2.8 VR
Juz bylo sporo o tym.
Jesli masz kase to warto 105-ke VR , jesli masz mniej (a piszesz, ze ewentualnie za 1000-1500 stara 105-ke wzialbys) to wez nowego Tamrona 90.
Mialem Tamrona 90 bez Di i mam 105-ke VR - oba sa bardzo dobre, reszta to juz kwestia umiejetnosci (ktorych czasem brakuje) :)
Moim zdaniem z niewielkiego doswiadczenia jakie mam Tamronem tylko mozna robic portrety albo jak kto woli nadaje sie do portretow. Jak dla mnie sa dwa glowne powodu: 1 to konstrukcja przyslony a 2 to 1 ev swiatla roznicy czyli dwa elementy wplywajace na bokeh i w ogole mozliwosc wykonania zdjęcia. W druga strone 85 brakuje bardziej funkcjonalnosci niz samych MTFów.
Sculptoris
06-09-2007, 18:09
Tamronem tylko mozna robic portrety
A do makro znaczy się nie? Trochę dziwnie piszesz. Widziałem wypasione makra robione tym obiektywem więc możliwości są. Portretów nadal mi brak, a najbardziej tego samego portretu zrobionego T 90 i N 85 ;-)
a 2 to 1 ev swiatla roznicy I co Ci daje ta roznica? Przeciez do portretu i tak musisz przymknac przynajmniej do 3.2, zeby i oczy i usta byly ostre.
stig z jednej strony na pewno masz raje poparta zresztą doswiadczeniem. Tyle ze skoro 85 jest 1.8 to w sumie nie ma roznicy gdyby przy takiej samej ostrosci bylo w takim razie tylko 2.8 ?
Piszac ze 1.8 nalezy zaliczyc na + przy portrecie kierowalem sie przypuszczeniami i jakimis swoimi spostrzezeniami ze portret to nie zawsze musi być ostrosc wielkosci od oczu po nos czy idac dalej cala twarz jak na zdjeciu do legitymacji bo tu i kita mozna na sile uzyc :). W takiej sytuacji wieksza role odgrywa chyba bardziej juz wlasnie konstrukcja przyslony i sama plastyka szkla ale o tym to jeszcze za duzo nie wiem wiec sie nie bede wychylal :>
stig z jednej strony na pewno masz raje poparta zresztą doswiadczeniem. Tyle ze skoro 85 jest 1.8 to w sumie nie ma roznicy gdyby przy takiej samej ostrosci bylo w takim razie tylko 2.8 ? Jak dla mnie -- nie. I tak trzeba przymknac. Tyle, ze w wypadku 1.8 czy 1.4 jest to po prostu jakis zapas -- nie tyle do uzywania, ile do minimalnego podniesienia ostrosci.
Piszac ze 1.8 nalezy zaliczyc na + przy portrecie kierowalem sie przypuszczeniami i jakimis swoimi spostrzezeniami ze portret to nie zawsze musi być ostrosc wielkosci od oczu po nos czy idac dalej cala twarz jak na zdjeciu do legitymacji bo tu i kita mozna na sile uzyc :). Jesli potrzebujesz jeszcze mniejszej GO -- podchodzisz blizej. Proste.
W takiej sytuacji wieksza role odgrywa chyba bardziej juz wlasnie konstrukcja przyslony i sama plastyka szkla ale o tym to jeszcze za duzo nie wiem wiec sie nie bede wychylal :>Potrafisz rozroznic w mojej galerii portrety robione Tamronem 90, a Nikonem 85 1.4? :) Skoro tyle wiesz na temat konstrukcji przeslony i jej wplywie na zdjecia, to raczej nie powinienes miec z tym problemu... ;)
Strzelam w ciemno nie udaloby mi sie. Dlaczego ? Jak dla mnie jestes jedna z tych osob ktora kitem od canona i D40 (jako ogolnie przyjmowanym miernikiem beznadziei) jest w stanie zrobic cos niezwyklego.
Nie mniej mam wrazenie, ze tym samym dochodzimy do pewnego absurdu. Poco inwestowac w drozsze mniej uniwersalne szkla skoro tanszym z racji swojej uniwersalnosci obiektywem jakim jest akurat tu tamron 90 mozna w wiekszosci momentow w jakich pstryka amator uzyskac ten sam efekt.
Nie mniej mam wrazenie, ze tym samym dochodzimy do pewnego absurdu. Poco inwestowac w drozsze mniej uniwersalne szkla skoro tanszym z racji swojej uniwersalnosci obiektywem jakim jest akurat tu tamron 90 mozna w wiekszosci momentow w jakich pstryka amator uzyskac ten sam efekt.Kwestia wyboru. Nie twierdze, ze 90 jest lepsza do portretu. Jest bardziej uniwersalna, bo po prostu mozna nia zrobic zarowno dobre macro, jak i wlasnie portret. To obiektyw dla tych, ktorzy chca robic jedno i drugie. Ktos, kto nie chce sie tykac macro a jedynie nastawiony jest na portretowanie, powinien jak najbardziej zainteresowac sie szklem Nikona i nawet nie wersja 1.8, a raczej 1.4. Do kompletu 50mm 1.4 i 28mm 1.4 -- i ma wszystko, czego potrzeba do portretowania.
Podobnie sytuacja wyglada w konfrontacji "stalka" <-> "zoom". Dla wiekszosci logicznym jest, ze do portretu jedynie stalka, a zoom to do reportazu. Jesli uzywanie obiektywu macro w portrece mialoby byc absurdem, to w tej sytuacji moznaby wiec mowic jedynie o wielkiej pomylce. Tak jednak tez nie jest. Swietne portrety mozna zrobic telezoomem 80-200 czy 70-200. Przesledz np. watki portretowego mojego drogiego kolegi o nicku JohnnyB. On czesto portretuje wlasnie przy pomocy 80-200, ze znowu o 90tce Tamrona nie wspomne. :) Sam zreszta tez kilkukrotnie uzywalem 70-200 do takich zdjec.
Roznice w obrazku z Tamrona 90, 80-200, a np. typowo portretowym obiektywem, sa tak niewielkie, ze wiekszym absurdem wydaje sie uzywanie systemu maloobrazkowego do tego typu fotografii. ;)
Nie twierdze, ze 90 jest lepsza do portretu. Jest bardziej uniwersalna, bo po prostu mozna nia zrobic zarowno dobre macro, jak i wlasnie portret.
To ja doprecyzuję moją opinię. 90-ka Tamrona ze szkieł macro ~100 mm najbardziej mi pasowała do tzw. portretu ze względu na rozmycie tła - czyli fotografowanie w plenerze. Tutaj Tamron jest naprawdę dobry jak na szkło macro. Mając przez pewien czas i 90 T, i 85 N zostawiłem sobie 85-kę.
Wydaje się, na podstawi zdjęć prezentowanych na forum, że wyśmienitym rozmyciem dysponuje 105-ka VR - ale to nie ta półka cenowa.
A jak by pasowała do tego Sigma 70/2.8 makro?
Według testów/opini wypada, że na dużych przysłonach (<5.6) jest ostrzejsza niż Tamron....
Mam Sigmę 70 i potwierdzam, że wyjatkowo dobrze sprawdza się w portretach, do makro też jest świetna, ale czasami zbyt krótka (ta ogniskowa w portretach jest akurat zaletą).
Długo miałem też Tamrona 90 Di - świetny do makro i portretu też.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.