PDA

Zobacz pełną wersję : Jak nie zabrudzić matrycy ?



robin102
27-08-2007, 09:13
Tyle się pisze o tym jak czyścić matrycę, albo jak jej nie czyscić. Założyłem ten wątek trochę z przekory, trochę ze zdziwienia jak duże kłopoty potrafią sobie w promocji zafundować świeżoupieczeni użytkownicy lustrzanek, ale i czasem starzy wyjadacze też. Niech to będzie takie moje wymądrzanie się na temat używania lustra bez czyszczałki matrycy. Od roku użytkuje dwa cyfrowe body i matryc jeszcze nie czysciłem !!!. Dlaczego ? Odpowiedź poniżej. Wcześniej użytkowałem dwie lustrzanki z czyszczałkami i wiem, że to sprawa komfortowa, bez czyszczałek też zdjecia da się robić. Prawda ? Wszystko co poniżej to z własnego doświadczenia.

- gdy idziemy świadomie focić, a nie przy okazji to zapnijmy szło w domu
- obiektyw odpinamy i zapinamy gdy bagnet korpusu jest skierowany do dołu, inaczej wyświetlacz do góry. Trzeba to przecwiczyć i nabrać wprawy.
- jak najrzadziej zmieniamy szkła na podwórku
- unikamy zmiany szklarni na ulicy, przy ciągach komunikacyjnych, wszedzie tam gdzie jest dużo kurzu i jest duży ruch powietrza.
- nie zmieniamy obiektywów na plaży , podczas wietrznej pogody , ani w deszczu
- w torbie zawsze znajdzie się miejsce na małą gruche która przedmu****emy przed każda zmianą bagnet obiektywu tak aby do body trafił maxymalnie czysty.
- dość często (ja bardzo często) czyszczę tylną zaślepke obiektywu która jest nośnikeim wszelakich nieczystosci.
- nie zaglądamy do otwartego body bo nic tam ciekawego zobaczyć się nie da, zwłaszcza jak jest skierowane bagnetem do góry
- nie trzymamy peta w ustach jak bierzemy się za zmianę szkła
- nie zmieniamy szkieł w czasie jazdy autem przy otwartym oknie
- jeśli z ogromniej ciekawości zaglądamy do otwartego body i zobaczymy tam paproch to w żadnym przypadku nie dmuchamy na niego powietrzem z płuc, najlepiej w ogóle niczym nie dmuchamy. Będzie sobie tam z boczku spokojnie mieszkał miesiacami w niczym nam nie szkodząc.
- na zanieczyszczony bagnet obiektywu także nie dmucham ustami bo po prostu go oplujemy.
- nie żujemy gumy nad otwartym body. Znam osobiscie przypadek jak guma wypadła gościowi z ust wprost do body
- możliwie jak najczęściej dmuchamy gruchą na bagnety szkieł i ich zaślepki . To jest w głównej mierze żródło zanieczyszczeń przenoszonych na matrycę.
- od czasu do czasu same bagnety szkła i body przecieram wilgotna delikadną szmatką.
- warto przed odpięciem szkła od body dmuchnać podręczna gruchą na miesce połączenia tych dwóch metalowych elementów,na ich złączu gromadzi sie bardzo dużo brudu króry potem przy ich rozdzielaniu wpada do body.
- systematycznie i dość często po przyjście ze sprzętem z tzw terenu mimo nie zmieniania szkieł warto go dokładnie przetrzeć wilgotną delikatną szmatka z kurzu. Wszystko to co jest na obudowie z biegiem czasu może trafić przez otwory eksploatacyjne i technologiczne do środka body.
- warto też od czasu do czasu odkurzyć odkurzaczem w swojej torbie ze sprzętem foto, wiadomo mechanika precyzyjna i optyka nie lubią kurzu i brudu
- w przypadku pożyczanych szkieł , przed założeniem przedmu****emy dokładnie bagnet gruchą , NIE USTAMI !!!
-Zasada najważniejsza OTWARTE BODY ZAWSZE SKIEROWANE BAGNETEM DO DOŁU !!!.
Komu sie przyda to dobrze , kogo rozbawiłem też dobrze.
Jak ktoś ma coś do dodania w temacie to zapraszam. Uprzedzając pytanie. Tak ja osobiscie robię lub nie robię to wszystko co wyżej wypisałem, no i w efekcie czasu na focenie nie mam he he he

yans
27-08-2007, 09:37
Pożyteczny tekst. Choć podobne informacje można znaleźć w instrukcji obsługi. Ale ze świecą szukać takiego, co ją przeczyta i to do końca.
Zaślepka bagnetu - to też moim zdaniem jedno z najważniejszych źródeł brudu. Nosi się ją w różnych miejscach. I jakoś ławo gromadzi się w/na niej kurz.

piotr w
27-08-2007, 10:50
Dobry tekst, dla myślących chyba oczywisty. Niedawno wróciłem z wakacji nad morzem i ... .

Mając kilka szkieł, moim zdaniem (z praktyki), NIE DA SIE NIE ZMIENIAĆ SZKIEŁ W ZŁYCH WARUNKACH:
1. na plaży przy wietrze (bo tam zawsze wieje),
2. na ulicy (bo mając zapięte 18-70, ciężko coś zrobić z ogniskową 200mm, a jak trzeba zmienić to przecież nie będę jechał do domu),
3. w samochodzie (stojąc na poboczu piaszczystej drogi).
... itd

ALBO SIĘ ZMIENIA SZKŁO I MA SIĘ ZDJĘCIE, ALBO SIĘ NIE ZMIENIA I SIĘ NIE MA. (Ja wolę mieć).

Nie ma co demonizować zmiany szkieł, trzeba tylko uważać i stosować się do rad robina. Matryca przykryta jest lustrem i trzeba trochę pomóc, żeby te paproszki powpadały do środka.
Ze zmianą szkieł, trochę jak z czyszczeniem matrycy, jak się wie jak, to nie ma co pękać.

A wyczyścić też z czasem trzeba. Jedni po 2 miesiącach, inni po 3 latach.

legologo
27-08-2007, 11:07
Bardzo dobry tekst. Dobrze, jakby modzio przyklejił. :)

BTW: Ale z gumą, która wpadła do body... Uee... Wiesz może jak ją ten ziomek wyciągnął? Może razem z lustrem. :D

Nekosh
27-08-2007, 11:12
kolejna dobra rada to po prostu nie robić zdjęć :)

robin102
27-08-2007, 11:13
.....Jedni po 2 miesiącach, inni po 3 latach.
Wiesz matrycę i całe wnetrze aparatu trzeba bezdyskusyjnie czyscić. To rzecz oczywista.
Ale wiesz ważne jest to, że ludzie kupują teraz lustrzanki jak kiedyś kupowali hybrydy. Pchają paluchy nie tam gdzie trzeba zaspokajajac swoja ciekawość i tym samy robia często KUKU sprzętowi odbierając sobie radość z zakupu i focenia. Potem rozpisują sę na forach , ze NIKON jest beeeeeee bo ma brudną matrycę.
To raczej tekst do Tych co piszą : Ratunku wczoraj kupilem lustrzanke , a jutro napiszą na forum, już mam brudną matryce. Nie sposób też się nie zgodzić z tym , że przez takie asekuracyjne podejście do tematu jak moje sporo fajnych fotek nie zrobiłem . Tam gdzie najważniejsze jest zrobienie danego kadru rzeczywiscie pal licho te brudy i syfy.

ps.
Wspomniana guma przykleiła się do lustra

piotr w
27-08-2007, 11:28
Trzeba jednak przyznać, że temat brudnych matryc istnieje i jest to problem. Stąd wprowadzanie systemów czyszczących. Wydaje mi się że D80 i D40, to ostatnie lustra z oferty bez czyszczenia matrycy.

prz3mo
27-08-2007, 11:47
Trzeba jednak przyznać, że temat brudnych matryc istnieje i jest to problem. Stąd wprowadzanie systemów czyszczących. Wydaje mi się że D80 i D40, to ostatnie lustra z oferty bez czyszczenia matrycy.

Tyle tylko, ze obecne systemy "niby" czyszczace matryce (np. w Canonie czy Pentaxie) i tak nie pomoga gdy sa to inne zabrudzenia niz drobny kurz. Oczywiscie lepiej miec taki antykurz niz nie miec.
Ponoc najbardziej skuteczny system poki co posiada Olympus, ile w tym prawdy to akurat nie wiem...

Ja choc staram sie zmieniac szkła zawsze otworem do dołu, jak mam mozliwosc to w pomieszczeniu, a gdy na dworze to tak by nie wiał na aparat silny wiatr.. to i tak mam kilka syfków z ktorymi juz gruszka sobie nie radzi. Syfków, ktore widac przy f22, a ze praktycznie nie robie zdjec z taką wartoscia przysłony to na razie sobie odpuscilem jakies bardziej inwazyjne jej czyszczenie. Jak sie zdecyduje to prawdpodobnie szpatułki higieniczne, izopropanol i jaaazda :)

similas
27-08-2007, 11:59
Heh... no coz... czyszczenie matrycy w niektorych systemach faktycznie mozna sobie wetknac... Kumpel w Alfie100 ma wiecej paprochow niz ja na matrycy "brudzacej sie" D70'tki... Kupilem lenspena i zamiatam :) I jest ok... Nie raz zmienialem szkla w lesie, na piachu... Fakt - czasem cos wlezie, ale wiecej problemow jest z brudem na tylnej soczewce szkla niz na matrycy...

Nie ma co demonizowac (jak to juz ktos napisal :) )

bumfank
28-08-2007, 09:07
mialem olympusa e-500 czyscil ladnie i to nawet duze syfki, nigdy nie przyuwazylem zadnego kurzu na swojej matrycy :P az do czasu gdy przeszedlem na nikona hehehe ;-)

musze zmienic przyzwyczajenia niektore nabyte w e-500 ;]

horn3t
28-08-2007, 15:38
Ostatnio miałem dwa przypadki zabrudzenia matrycy. Zdarzyło się to w trakcie robienia zdjęć wszystkiego co lata czyli obiektywem pionowo do góry. Na zrazie dmuchanie gruszką pomogło. Konkluzja unikać focenia obiektywem do góry.

JanuszWaw
29-08-2007, 19:46
Czyli ptactwa i samolotów nie można focić:-D
Jak używam swej d80, to odnoszę wrażenie, że te wszystkie syfki mają siłę ciążenia w ... (no powiedzmy) nosie. Zmieniając szkła - jak powiedziano - puszkę "dziurą" w dół. Sterylnie jak to możliwe. Dmuchałem, chuchałem, ale jak po jakimś czasie przyjrzałem się fotkom ... to siadłem z wrażenia.
Teraz już wiem, że alternatywa jest taka, że albo nie zmieniam szkieł (a mam ich kilka, więc się nie da nie wymieniać) albo dmuchanie, pędzlowanie i inne tego typu zabiegi higieniczne.
Dawniej pot perlił czoło, ręce trzęsły się, itd., dziś spoko choć z należytą ... ostrożnością. I tak chyba musi być.
Fakt, że żaden Jumbo Jet nie narżnął mi na szkiełko, ale ... jakby to zrobił to by chyba synalkowie mieli kłopot jak mnie z tego wydłubać.
P(i)taszek - niejeden. Na szczęście nie był to snajper, więc walną na kapotę. Narzekała ... Małżonka ;) Szkło i puszka - ocalały :D
Pozdr -

horn3t
29-08-2007, 19:58
Czyli ptactwa i samolotów nie można focić:-D

Można wszystko tylko ryzyko sie zwiększa ;)

vitter
29-08-2007, 20:13
po różnych wypadach (nie tylko ekstremalnych) warto puszkę/obiektyw przepędzelkowac
a do przetarcia użyć szmatki z mikrowłókien do luster
ja używam takowej także do czyszczenia przednich filterków (ew. soczewki)

piotr w
30-08-2007, 09:53
Jak się dba, to się ma, jak się nie dba to ... też się ma ... tylko syf.

sokrates
30-08-2007, 10:13
to i ja wsadzę swoje 5 groszy -
zgodzę się że mając kilka szkieł ma się je po to aby je zmieniać wedle potrzeby - ale ja do zmiany szkła zawsze się przygotowuję. Tzn. zanim odepnę szkło z body, najpierw wyciągam nowe, w razie potrzeby przedmu****ę, odkręcam dekielek tylni i tak przygotowany odpinam szkło z body i maksymalnie szybko zapinam nowe. Metoda jak dotąd sprawdza się, i mimo częstych zmian szkieł na zewnątrz nie złapałem nic co było by widoczne na zdjęciach.

żółto-czarny
30-08-2007, 13:00
Piszecie, że tylne zaślepki to siedlisko kurzu. A czy nie można ich po prostu schować do pudełka i zapomnieć? Ja wkładam bagnetem do dołu, do futerału zamykanego od góry i nigdy nie widzę syfka na tylnej soczewce. A odkręcanie i zakręcanie dekielka dodatkowo wydłuża czas wymiany szkieł :)

piotr w
30-08-2007, 13:26
Piszecie, że tylne zaślepki to siedlisko kurzu. A czy nie można ich po prostu schować do pudełka i zapomnieć? Ja wkładam bagnetem do dołu, do futerału zamykanego od góry i nigdy nie widzę syfka na tylnej soczewce. A odkręcanie i zakręcanie dekielka dodatkowo wydłuża czas wymiany szkieł :)

No to gratuluję. Troszkę piasku się dostanie do środka (a nad morzem, to nie problem) i tylna soczewka załatwiona. No i z tym odkręcaniem, to tyle zachodu jest, że aż ręce bolą od kręcenia.

żółto-czarny
30-08-2007, 15:22
Racja. Wezmę to pod uwagę jak będę się wybierał nad morze ;-) Z drugiej strony - nie widziałeś pracy reporterów, którzy muszą zmieniać szkła często i to szybko?

@rek
30-08-2007, 15:26
Propo paprochów to kupujac aparat miałem niezłe przejścia z tym. Po podjęciu decyzji pomaszerowałem do sklepu i dumnie Pani powiedziałem "proszę tego", oczywiście pudełko papiery karta etc. Pani jeszcze tylko zmontowała klocki i podała mi mówiąc proszę sprawdzić. Trochę mnie to zaskoczyło no ale udając fachowca zacząłem oglądać a ze mi się przypomniały pierepały z porysowaną matrycą opisywaną na tym forum sprawdziłem sobie matryce na max f i się okazało że masa paprochów była firmowo. Tak też przeszedłem do kolejnego egzemplarza i jeszce jednego i klops na 3 sztuki w sklepie 3 miały paprochy dodatkowo jedna sztuka 3 wypalone pixele. Następnego dnia była dostawa wiec z nowej dostawy dostałem sprzęt juz czysty. Ciekawe co zrobili z tymi brudnymi.... czy opchneli czy zwrot :)

piotr w
30-08-2007, 16:49
Racja. Wezmę to pod uwagę jak będę się wybierał nad morze ;-) Z drugiej strony - nie widziałeś pracy reporterów, którzy muszą zmieniać szkła często i to szybko?

Co innego praca reporterów, na szkłach redakcji, gdzie liczą się sekundy i nie liczą się paprochy w puszce, co innego zdjęcia amatorskie, gdzie doradzamy "jak nie zabrudzić matrycy" (a nie jak porysować soczewki).

Shihan
30-08-2007, 20:04
Jak używam swej d80, to odnoszę wrażenie, że te wszystkie syfki mają siłę ciążenia w ... (no powiedzmy) nosie. Zmieniając szkła - jak powiedziano - puszkę "dziurą" w dół. Sterylnie jak to możliwe. Dmuchałem, chuchałem, ale jak po jakimś czasie przyjrzałem się fotkom ... to siadłem z wrażenia.
Teraz już wiem, że alternatywa jest taka, że albo nie zmieniam szkieł (a mam ich kilka, więc się nie da nie wymieniać) albo dmuchanie, pędzlowanie i inne tego typu zabiegi higieniczne.
Dawniej pot perlił czoło, ręce trzęsły się, itd., dziś spoko choć z należytą ... ostrożnością. I tak chyba musi być.
Fakt, że żaden Jumbo Jet nie narżnął mi na szkiełko, ale ... jakby to zrobił to by chyba synalkowie mieli kłopot jak mnie z tego wydłubać.
P(i)taszek - niejeden. Na szczęście nie był to snajper, więc walną na kapotę. Narzekała ... Małżonka ;) Szkło i puszka - ocalały :D
Pozdr -

Bo kurz jest wszędobylski, a zwłaszcza w D80, który jest pod patronatem Matki Boskiej od Przeciągów i nie zmienianie obiektywów, nic nam nie da, po pewnym czasie zawsze coś znajdziemy.

JanuszWaw
30-08-2007, 20:53
...w D80, który jest pod patronatem Matki Boskiej od Przeciągów...
:D, Znaszli Człeku jakieś gusła, zaklęcia, odczyny, ew. egzorcyzmy ? Czerwona kokardka (bez skojarzeń proszę ;) ) na dekielku od szkiełka ? Bo czasami ... cho...y można dostać. Ponieważ na bodźce pozazmysłowe jestem równie czuły jak płyta cmentarna, meteopatą nie jestem, w gnatach łamie non-stop więc nadciągającego cugu nie wyczuwam ! Jak już to ... po.
Swoją drogą zastanawiam się: czemu ci geniusze z N. nie wymyślili jakiego szpindla, który po "wyciągnieciu" blokowałby zwierciadełko w pozycji up. Przecież człowiek od zmysłów odchodzi, gdy poczyta na "forumie" o sprawności tych "markowych" i "niemarkowych" akumulatorów. Jak mi się w takim momencie zes... akumulator, to ja będę drugi.
Ale Twoja teza wiele mi wyjaśnia. Pozdrawiam -

barjab
30-08-2007, 22:19
- nie żujemy gumy nad otwartym body. Znam osobiscie przypadek jak guma wypadła gościowi z ust wprost do body


Cholera jak bym miał w pobliżu otwarte body bez obiektywu czytając ten tekst, to bym sobie usmarkał matrycę tak, że by na lcd było widać :mrgreen:

Pozdrawiam

valoos
30-08-2007, 23:10
Ciekawe gdzie wy widzieliście reporterów zmieniających szkło... (chyba w redakcji :P) Zazwyczaj w terenie nie ma na to absolutnie czasu, jadą z dwoma lub więcej body podpinają co trzeba i nie ma poco tracić czasu na jakieś przepinanie...

wywar
20-09-2007, 13:44
Ja zmieniam szkła dziennie z 10 razy - w różnych warunkach - ogólnie raz na jakiś czas podnoszę lustro - jak jest jakiś babol to grucha i do przodu - nie ma co się spuszczać nad mikro-pyłkami które widać przy F29 - bo można wpaść w fobię i potem pomazać czymś matrycę. Ogólnie szkła pompują kurz i będą pompować - za szkłem mam więcej pyłków niż włosów pod pachami - ale mam to gdzieś - tak już jest i trzeba to przyjąć na klatę. Zawsze będą pyłki - za szkłem, na matrycy, w wizjerze - olać to i nie przejmować się tym. Na główne pytanie jak nie zabrudzić matrycy mogę odpowiedzieć - nie dotykać jej paluchami, pałeczkami do uszu i innym dziadostwem - wtedy się nie zabrudzi - a kurzyć się zawsze będzie - sposób na to - gruszka - co grucha nie wydmucha - olać.

Tofifik
24-09-2007, 00:24
ja bym dodał to co sam stosuje. mianowicie zawsze patrze w srodek body od dołu i jak zauwaze jakis paproszek czy wlosek na krawędzi to pędzelek i do boju. jedno machnięcie i potencialny wróg usunięty. pozatym jw w opisie tylko ze do czyszczenia bagnetu uzywam pędzelka i zawsze czyszcze przed założeniem.

wywar
24-09-2007, 10:34
gdzieś muszą spadać. Może ktoś ma jakieś własne doświadczenia z odsysaniem ?
Zazwyczaj jak coś spada to spada w dół - podczas zmiany obiektywu i dmuchania gruszka trzymaj body otworem do dołu i to wszystko.

Bonzo
24-09-2007, 12:53
Może ktoś ma jakieś własne doświadczenia z odsysaniem ?
ja mam :D odkurzaczem jak i z body tak i ze szkła :) nie wyssało mi matrycy ani soczewek i nie wywineło body na lewą strone :D szanuje wasze zafascynowanie aparatami ale dla mnie to tylko maszyna nie cackam się z nim i nie pieszcze go ;) do tego mam swoją kobiete :)

big lebowski
25-09-2007, 15:45
ja mam :D odkurzaczem jak i z body tak i ze szkła :) nie wyssało mi matrycy ani soczewek i nie wywineło body na lewą strone :D szanuje wasze zafascynowanie aparatami ale dla mnie to tylko maszyna nie cackam się z nim i nie pieszcze go ;) do tego mam swoją kobiete :) odkurzacz? może więcej szczegółów?

redart
25-09-2007, 18:53
mam D80 od ... 4 miesięcy. Teraz pierwszy raz zaczalem mieszać porządniej w przyslonach i na f22 i większych pokazaly się "syfki" na matrycy. Pot jakieś 5 litrów i po klopocie. Zrobiłem kilka przykladowych fotek na na f22 i nic nie bylo widać, zmienilem na f3,5 i zgrozo pokazało się :( znowu jakieś paprochy.Kilka rozmytych ciemnych plamek. Po podniesieniu lustra nic na matrycy nie widzę - ale grucha poszła w ruch - coś poznikało i jak na razie jest OK. Natomiast mam większy problerm - zrobiłem zdjęcia z założoną zaślepką na obiektywie -proszę bez śmiechu- :) i na powiększeniach większość fotki jest czarna jak być powinna ale mam jakieś 6 pixeli świecących na bialo i 4 na niebiesko. Czy jest to powód do reklamacji body i matrycy czy może tez macie takie dziwne pixele na matrycach (to chyba nie są martwe bo na różnych czułościach różnie świecą i czasem jak jest w miarę jasny taki pixel to nie przeszkadza)?
Proszę jeszcze o (jesli kto wie) określenie ile kosztuje serwis -czyszczenie- D80-tki w serwisie - taki coroczny czy raz na dwa lata.
Dziekuje z góry za odpowiedzi i rady.

wiktor.bakiewicz
25-09-2007, 19:01
Zawsze będą pyłki - za szkłem, na matrycy, w wizjerze - olać to i nie przejmować się tym. Na główne pytanie jak nie zabrudzić matrycy mogę odpowiedzieć - nie dotykać jej paluchami, pałeczkami do uszu i innym dziadostwem - wtedy się nie zabrudzi - a kurzyć się zawsze będzie - sposób na to - gruszka - co grucha nie wydmucha - olać.

Świete słowa , do tego poprostu trezeba dorosnąć i się z tym pogodzić, najważniejsze żeby matryca była czysta!

tigre251
25-09-2007, 19:32
Nie bawić się w podziwianie matrycy prz podnoszonym lusterku.
Pracowałem z plastikowym D70 w tumanach kurzu latem przez 60 dni w 2004 r. i żadnych widocznych śladów namatrycy.
Ostatnio chciałem pokazać dziewczynie jak wygląda matryca, ponieważ zapytała o nią.
Podniosłem lustro (chyba po raz 3 w przeciągu prawie 4 lat) i pokazałem jej i ona głęboko westchnęła, do tego stopnia, że się przestraszyłem czy przypadkiem jakaś kropelka nie znalazła się tam. Ale nie, wszystko CLEAR:))

redart
25-09-2007, 19:46
MAM znalazłem - na FORUM - napisali "chyba prawie wszyscy",

- HOT i BAD pixele + nie przejmowac się - robić fotki i JUŻ :)

za bardzo się po`spieszylem - tak już mam :)

MOJE MOTTO NA DZIŚ
- JAK SZUKAM PROBLEMU TO NA 100% ZNAJDĘ. :)

- przyjmijmy, że - nie było pytania o pixele.

Bonzo
25-09-2007, 22:00
big lebowski ale jakich szczegółów ? :) ściagasz szkło i odkurzasz :) zaciskasz dłoń na rurce od odkurzacza przykładasz do dziury w body i heja :) a co do obiektywu to moja rurka od odkurzacza pasuje idealnie do kita 18-70 od tyłu :D bez podtekstów :D wykręcam obiektyw na ogniskową 70mm i zasysam brudy kilka razy przepompuje nim z 70-18-70-18-70 i znowu zasysam i mam czyściochy aż miło ;)

big lebowski
25-09-2007, 22:34
big lebowski ale jakich szczegółów ? :) ściagasz szkło i odkurzasz :) zaciskasz dłoń na rurce od odkurzacza przykładasz do dziury w body i heja :) a co do obiektywu to moja rurka od odkurzacza pasuje idealnie do kita 18-70 od tyłu :D bez podtekstów :D wykręcam obiektyw na ogniskową 70mm i zasysam brudy kilka razy przepompuje nim z 70-18-70-18-70 i znowu zasysam i mam czyściochy aż miło ;) :confused: tak po prostu?
to po cholerę ludzie gruchy i pędzelki kupują, jak można tak zwyczajnie odkurzaczem syf z obiektywu i body wyciągnąć? Jakie to proste. No nic, muszę wypróbować ten pomysł....na sprzęcie koleżanki, a jak faktycznie się sprawdzi to i na swoim :evil:

Bonzo
25-09-2007, 22:49
big lebowski już to kiedyś pisałem że takie czyszczenie nie jest profi ;) a żeby być profi to trzeba kupować drogie dodatki lub wysyłać sprzęt do serwisu ;) inaczej jesteś w 3 lidze pstrykaczy jak ja :D

rabijki
25-09-2007, 23:01
valoos
skad ty masz taka teoretyczna wiedze? w dodatku calkowicie nieprawdziwa?


po co sie przejmowac takimi duperelami jak pylki i syfki. grucha raz na jakis czas. wylacznie body przy wymianie i stanie dupa do wiatru.

pozdro
olo

eko-mar
26-09-2007, 03:14
Co odważniejsi próbują odsysać brudy z body , bo w sumie czyszczenie matrycy gruchą powoduje ,ze gdzieś muszą spadać. Może ktoś ma jakieś własne doświadczenia z odsysaniem ?

Sprawdzona jest metoda podwójna lecz trochę kłopotliwa bo potrzebne są dwie osoby.
-potraktować body sprężonym powietrzem w puszce....oczywiście z pewnej odległości
-w tym samym czasie przyłożyć rurę od odkurzacza....też w pewnej odległości....i po wszystkim (sprężonym powietrzem zruszasz paprochy a odkurzaczem wysysasz) ot i cała filozofia.
pozdrawiam

żółto-czarny
26-09-2007, 08:12
No nic, muszę wypróbować ten pomysł....na sprzęcie koleżanki, a jak faktycznie się sprawdzi to i na swoim :evil:
Najwyżej będziesz miał jedną koleżankę mniej ;-)
Obawiam się, że z tą metodą może być tak: raz się uda, a raz nie. Dlatego pomyślałbym zawczasu o nowszym body. Jak obecne przeżyje, będzie jako rezerwa ;-)

robin102
26-09-2007, 11:22
Sprawdzona jest metoda podwójna lecz trochę kłopotliwa bo potrzebne są dwie osoby.
-potraktować body sprężonym powietrzem w puszce....oczywiście z pewnej odległości
-w tym samym czasie przyłożyć rurę od odkurzacza....też w pewnej odległości....i po wszystkim (sprężonym powietrzem zruszasz paprochy a odkurzaczem wysysasz) ot i cała filozofia.
pozdrawiam

hmmmm W spreżonym technicznym powietrzu z puszki bardzo często są kropelki wody raz wszelakiego rodzaju mikro brudy produkcyjne. Opiłki metalu, cząsteczki oleju z kompresora ect . ODRADZAM ZDECYDOWANIE !!!

anwas
26-09-2007, 11:35
Co odważniejsi próbują odsysać brudy z body , bo w sumie czyszczenie matrycy gruchą powoduje ,ze gdzieś muszą spadać. Może ktoś ma jakieś własne doświadczenia z odsysaniem ?

No jasne.Aparat na porządny statyw ,podniesione i zablokowane lustro,rura odkurzacza w odległości ok. 5 cm i dmuchanie gruszką na matrycę.Najlepszy efekt z możliwych,choć nie polecam go nikomu bo znając realia i tutejszych magików to wessą zaraz jakimś odkurzaczem przemysłowym filtr,czy nawet wyrwą całą matrycę bądz lustro z mechanizmem...Aha i z tym sprężonym powietrzem w puszcze...nie wiem jakim trzeba być frajerem by używać tego do optyki,bądz czyszczenia matrycy...

fast_fashion
02-10-2007, 10:10
edit

fast_fashion
02-10-2007, 10:12
Jako nowa uzytkowniczka D40X z przyjemnoscią przeczytałam wszystkie rady! Mądre to i miejscami uśmiech pojawiał się na twarzy. Dziekuję i pozdrawiam :)

Xathloc
02-10-2007, 10:30
A może przestać przejmować się duperelami i skupić na zdjęciach? Paproch jest z reguły powtarzalny, więc zawsze można go wyretuszować. A jak zrobi się koszmarnie dopiero wtedy warto się bawić. Zresztą uświnić filtr nie jest łatwo. Zmieniam szkła w zależności od potrzeb i nie zauważyłem grubej warstwy pyłu ani gęstego owłosienia na filtrze. Można oczywiście dmuchać gruchą rano i wieczorem, odsysać odkurzaczem, machać pędzlem, czyścić sciereczką (podobno vileda wypuściła nowy hicior, czyści nawet okruchy po ciastkach). Ale lepiej focić, focić, focić. Inaczej dojdziecie do wniosku, że raz założony obiektyw musi już tam pozostać, bo kurz już czeka! I tym sposobem wracacie na etap hybrydy.

Rafał_Sz
02-10-2007, 11:01
Jeszcze nie czyściłem. Ale jak będę czyścił, to sobie te wszystkie syfki zamknę w fiolce i postawię na szafce jako pamiątkę z tych wszystkich miejsc, w których fociłem.
:)

mirroo
02-10-2007, 21:27
80 złociszy i dwie godziny na Postępu w Nikon Polska i matryca czysta jak dupcia niemowlaka. przy okazji cały środek - syfki z matówki i body z zewnątrz. raz na pół roku nie zaszkodzi.

mini21
02-10-2007, 23:02
A na Armii Ludowej taka operacja kosztuje 30 zł i czas oczekiwania 15 min i żadnego syfka nie widać.
Do tej pory zawsze jeździłem do Nikona, ale powiedziałem, że nie będę im wkładał w kieszeń 50 zł więcej za dokładnie to samo.

żółto-czarny
03-10-2007, 08:26
Czy mógłbyś podać nazwę tej zacnej instytucji przy Armii Ludowej i w którym miejscu jej wypatrywać?

mirroo
03-10-2007, 17:13
jak się gwarancja skończy to może i ja skorzystam, ale póki co wolę na zimne dmuchać. czyli robić takie rzeczy w serwisie.

soten
05-06-2008, 03:48
Jednej rzeczy robin102 nie poruszył. Świeżo upieczony użytkowniku(takim jestem) wyczyść monitor!!!
Ja tak zrobiłem i paproch z matrycy mi zniknął:-D

RBT
05-06-2008, 22:55
Ciekawe gdzie wy widzieliście reporterów zmieniających szkło... (chyba w redakcji :P) Zazwyczaj w terenie nie ma na to absolutnie czasu, jadą z dwoma lub więcej body podpinają co trzeba i nie ma poco tracić czasu na jakieś przepinanie...
Tak robi młodzież pełna zapału, starzy wyjadacze, jak tylko mogą, pracują na jednym body. I nie zawsze na jasnych zoomach (np. canonierzy 70-200 f 4). Kto musi codziennie nosić sprzęt, wie dlaczego.

Łopal
05-06-2008, 23:35
My tu się wszyscy strasznie podniecamy i przejmujemy syfkami na szkle/matrycy. (Ja też). Ale wystarczy sobie przypomnieć czasy analoga, gdy pstrykało się z nieświadomoscią, tylko póxniej szydło wychodziło z worka, gsy się trzymało odbitki... :)

Rikardo
10-06-2008, 02:06
Dopoki nie nacisniemy spustu, filtr dolnoprzepustowy i matryca sa zasloniete migawka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:MigawkaSzczelinowa.jpg
,wiec nie zasyfia sie w momencie zmiany obiektywu ,ale co sie nazbiera do komory to potem szelesci :D
Wydaje mi sie ,ze niemozliwoscia jest unikniecie zasyfienia :D

TeamHANS
10-06-2008, 12:19
Włożyć aparat to szczelnej plastikowej torby. Potem ten pakuneczek włożyć ponownie do drugiej plastikowej torby. Następnie to włożyć......................... A potem do szafy. Zaplombować z napisem "Nie używać". I matryca się nie zabrudzi. Ale na poważnie. Nie ma takiej opcji.................