Zobacz pełną wersję : najlepsze szkło do portretu??
pytanie do fachowców:
szukam najlepszego - powtarzam najlepszego szkła do portretu do D200:
- stałka o ogniskowej w okolicach 50mm (zastanawiałem się także przez chwilę nad 35mm - co w dx pomnożone przez crop daje standard),
- w obiektywie o doskonałej jakości optycznej chciałbym mieć doskonały bokeh (tutaj spodziewam się ocen subiektywnych)
- zależy mi bardzo na błyskawicznym AF !!!
ps. siedzę już od kilku dni na forum w poszukiwaniu konkretów, przeczytałem prawie wszystko i zauważyłem że dominuje w tej kategorii walka pomiędzy nikkorami 50/1,4 i 50/1,8. na chwilę obecną moje oczy skierowane są na 50/1,4 ale nikt jeszcze nie napisał jak szybko (albo jak wolno) w tym szkle działa autofocus?? jeżeli ktoś zna lepszy obiektyw niż 1,4 spełniający moje wygórowane wymagania to proszę o namiary bądź sugestie.
mile widziane będą opinie użytkowników, którzy mają w swoich torbach, plecakach obiektywy o których piszą oraz osób którym ci pierwsi dali te szkła choćby na chwilę do ręki.
piszcie konkretnie i na temat!!!
pozdrawiam
50 mm to ciut za krotko na portret w wiekszosci opinii(znieksztalcenia) - nie lepiej oslawione 85 mm?
50 1.4 ostrzy bardzo szybko(w sumie nigdy nie bralem tego czynnika pod uwage do portretu)
50 1.8 duzo tanszy i rownie szybki co 1.4(brzydszy zdaniem niektorych bokeh ale bardziej uzyteczna glebia ostrosci) - najlepiej kupic japonski z 1 serii(konstrukcja solidna jak w 50/1.4 a nie plastik-fantastik jak wersja 1.8 D)
Osobiscie wybralbym Nikkora 85/1.8 ze wzgledu na duzo bardziej portretowa ogniskową
Jak do portretu to według mnie dużo lepszym rozwiązaniem będzie 85/1,8
Jesli juz najlepszy, to oczywiscie 85 1.4 (moze byc Nikkor, a moze byc tez Carl Zeiss, ale to juz MF).
50tka nie bardzo, ze wzgledu na ogniskowa, ale jesli sie upierasz, to oczywiscie tez moze byc (uzyteczna przy kadrach, w ktorych jest duzo wiecej niz sama twarz). Wtedy oczywiscie takze wersja 1.4. 1.8 nie jest zla, ale bokeh w niektorych sytuacjach pozostawia wiele do zyczenia.
Z rozwiazan osiagalnych przez zwyklego zjadacza chleba najbardziej popularne to 50/1.8 i 85/1.8.
Miałem oba i jakościowo oba są bardzo dobre, bardzo czesto podaczas zdjeć musialem jednak zmieniac obiektyw z 50 na 85 i dowrotnie.
Optymalnym rozwiazanie bylo by cos w stylu zoom'a 50-85/1.8 ;)
Szukając złotego środka powiedzy ogniskowym 50 i 85 popadło na 60mm micro z którego jestem baaaardzo zadowolony, proponuje włączyć go w swoje portertowe rozterki...
Optymalnym rozwiazanie bylo by cos w stylu zoom'a 50-85/1.8 ;)Optymalnym rozwiazaniem jest miec drugie body. :) Zoom 50-85 bylby na pewno gorszy optycznie niz stalki, a ze swiatlem 1.8 to kosztowalby pewnie 2x wiecej niz te stalki w wersjach 1.4 ;)
Że tak wtrące ... może 35-70/2,8 jako alternatywa, po cropie to iście portretowy zum
Że tak wtrące ... może 35-70/2,8 jako alternatywa, po cropie to iście portretowy zum
A co z ogniskową ma crop wspólnego ? Ogniskowa zawsze pozostanie taką samą, do portretu minimum 85 mm, każdy obiektyw o ogniskowej krótszej będzie przerysowywał chyba że będzie się stosować zasadę fotografowania osoby z odległości większej niż 2m.
wlopis ma racje....własności danej ogniskowej z cropem nie maja nic wspolnego...
widzę, że w krainie portretu góruje 85mm - powiem szczerze, że trochę obawiałem się tak długiej ogniskowej żeby nie było za ciasno w kadrze ale wasze doświadczenie zaczyna brać górę i coraz bardziej przekonujecie mnie do tej ogniskowej, skupmy się więc na porównaniu wspomnianych wcześniej 50-tek z polecanym przez was 85mm/1,8.
- szybkość AF
- bokeh
- użyteczność od pełnej dziury
chciałbym nadmienić, że jeżeli chodzi o manuale to jestem w posiadaniu i używam od czasu do czasu następujących szkiełek:
- zeiss tessar 50mm/2,8
- nikkor micro 55mm/2,8
- zeiss sonnar 135mm/3,5
wszyscy doskonale znamy te modele i wiemy na co je stać gdyż nie bez powodu urosły do rangi obiektywów kultowych. chciałbym uzyskać chociaż zbliżoną jakość obrazu, plastykę i bokeh dodatkowo połączoną z szybkim i pewnym autofocusem (to jedyna rzecz której brakuje mi do pełni szczęścia). i tyle!!!
domyślam się, że inne marki typu sigma lub podobne nie wchodzą w grę bo nikt jeszcze o nich nie wspomniał...
Najpierw piszesz;
szukam najlepszego - powtarzam najlepszego szkła do portretu do D200
A teraz zaczynasz kombinowac:
[...]domyślam się, że inne marki typu sigma lub podobne nie wchodzą w grę bo nikt jeszcze o nich nie wspomniał...
Najlepszy do portretu jest Nikkor 85mm 1.4 IF. Koniec, kropka.
A co z ogniskową ma crop wspólnego ? Ogniskowa zawsze pozostanie taką samą, do portretu minimum 85 mm, każdy obiektyw o ogniskowej krótszej będzie przerysowywał chyba że będzie się stosować zasadę fotografowania osoby z odległości większej niż 2m.
a co kogo obchodzi ogniskowa? wazny jest kąt widzenia obiektywu by wypełnic kadr, a tu nalezy uwzględnic crop. Obiektyw o krótkiej ogniskowej nie musi przerysowywać. Słusznie piszesz o odległości - bo to decyduje o planach na zdjęciu. Można robić portret z 2 m i sigmą 10 mm. Nie będzie zniekształceń jak wytniesz prostokącik ze środka zdjęcia. Tylko szkoda marnowania pikseli. Obiektywy praktycznie dobiera się pod względem jaki jest ich kąt widzenia, a nie ogniskowa.
Obiektyw o krótkiej ogniskowej nie musi przerysowywać.
To 50/1.8 przerysowuje czy nie?
Nawet już słyszę, że portrety ciasne, które zrobiłem kitem na 70mm są przerysowane, zaczynam się gubić 8-)
Wrzucaj bez exifa to sie dowiesz czy dobre czy nie he he...Ja robie na 50 bo jestem w trakcie wymiany szkiel.
Tak mnie to nurtuje od dluzszego czasu - czemu do portretu tak potrzebny autorowi szybki AF?Wazniejszy chyba bokeh,kontrasty,ostrosc...ale AF?
Tak mnie to nurtuje od dluzszego czasu - czemu do portretu tak potrzebny autorowi szybki AF?Wazniejszy chyba bokeh,kontrasty,ostrosc...ale AF?
Może modelki ma płochliwe?
Pozdrawiam, Stasio.
a co kogo obchodzi ogniskowa? wazny jest kąt widzenia obiektywu by wypełnic kadr, a tu nalezy uwzględnic crop. Obiektyw o krótkiej ogniskowej nie musi przerysowywać. Słusznie piszesz o odległości - bo to decyduje o planach na zdjęciu. Można robić portret z 2 m i sigmą 10 mm. Nie będzie zniekształceń jak wytniesz prostokącik ze środka zdjęcia. Tylko szkoda marnowania pikseli. Obiektywy praktycznie dobiera się pod względem jaki jest ich kąt widzenia, a nie ogniskowa.
Z pewnością robiąc portret z 2m sigmą 10mm uzyskamy przerysowany obraz portretowanej osoby, chyba że z założenia chcieliśmy taki efekt uzyskać. Jeśli wytniemy ze środka kadru wykonanego zbyt krótką ogniskową ze zbyt małej odległości od portretowanej osoby np. prostokącik, nadal jego obraz będzie przerysowany, zniekształcony w większym lub mniejszym stopniu. Kiedyś była stosowana zasada, że dla obiektywu standardowego ( przekątna klatki 35mm ) w celu uniknięcia przerysowania zalecało się zachowanie minimum 2m odległości od fotografowanej osoby.
Dla tego samego obiektywu w lustrzankach cyfrowych widzimy mniejszy kąt niż w analogowych, ale fizycznie ogniskowa jest identyczna, co ma znaczenie przy obrazowaniu ( przerysowaniu ).
To 50/1.8 przerysowuje czy nie?
Nawet już słyszę, że portrety ciasne, które zrobiłem kitem na 70mm są przerysowane, zaczynam się gubić 8-)
ciasne portrety - czyli byłeś blisko modela. Jak się jest blisko - to są przerysowania. Jak dalej - nie. Nie chcę pisać, że ma się byc np 2 metry by ich nie było - ale coś koło tego to takie minimum. Obiektyw 50 mm - może nie przerysowywać, ale z tej odległości to nie będzie ciasny portret. Do ciasnych portretów - dłuższa ogniskowa. Do rozleglejszych planów - 50 mm może być.
Przerysowania zależą od kilku czynników. Jak modelka wyciągnie dłoń w stronę fotografa to będzie skrót (i w związku z tym przerysowania) niezależnie od ogniskowej (kąta, odległości itp)
Z pewnością robiąc portret z 2m sigmą 10mm uzyskamy przerysowany obraz portretowanej osoby
samą twarz jak będzie w centrum kadru - nie.
Jeśli wytniemy ze środka kadru wykonanego zbyt krótką ogniskową ze zbyt małej odległości od portretowanej osoby np. prostokącik, nadal jego obraz będzie przerysowany, zniekształcony w większym lub mniejszym stopniu.
jeśli ze zbyt małej odległosci - to tak, a wtedy nie trzeba wycinac prostokącika. Ja pisałem o większej odległości i dlatego w takiej hipotetycznej sytuacji była "konieczność" wycinania prostokącika, by mieć samą twarz w wynikowym zdjęciu, a nie całą postać. I nie ma wtedy przeysowań - bo nie zależą one tylko od ogniskowej (jako jedynego parametru).
...oczywiście od odległości, ogniskowej i charakteru fotografowanego obiektu, jego położenia itd. Przykład z wyciągniętą ręką doskonały,
szybki AF w moim przypadku nie jest potrzebny do fotografowania płochliwych modelek!
wydaje mi się, że do kategorii 'portret' możemy zaliczyć również ruchliwe dziecko w wieku 0 - 5 lat, ludzi spotkanych na ulicy lub nawet domowe zwierzątko, a w takim przypadku nie ma mowy wejścia w układ z modelem i zmuszenia go do pozowania (pomijam fakt, że wiele osób sztywnieje widząc na przeciwko siebie człowieka z aparatem) i tutaj właśnie górę bierze szybkość AF, gdy mamy ułamki sekund...
szybki AF w moim przypadku nie jest potrzebny do fotografowania płochliwych modelek!
wydaje mi się, że do kategorii 'portret' możemy zaliczyć również ruchliwe dziecko w wieku 0 - 5 lat, ludzi spotkanych na ulicy lub nawet domowe zwierzątko, a w takim przypadku nie ma mowy wejścia w układ z modelem i zmuszenia go do pozowania (pomijam fakt, że wiele osób sztywnieje widząc na przeciwko siebie człowieka z aparatem) i tutaj właśnie górę bierze szybkość AF, gdy mamy ułamki sekund...
w takich sytuacjach moim zdaniem pięćdziesiątka nie zda egzaminu, tylko dłuższa ogniskowa czy sprosta 85 mm ?
może zastanowić się należy nad zoomem, nie potrafię już nic sensownego napisać
szybki AF w moim przypadku nie jest potrzebny do fotografowania płochliwych modelek!
wydaje mi się, że do kategorii 'portret' możemy zaliczyć również ruchliwe dziecko w wieku 0 - 5 lat
No to ja właśnie takie modelki miałem na myśli :-)
Mam takie dwie w domu... Czasami trzeba być naprawdę szybkim, żeby złapać uśmiech z dwoma zębami...
Pozdrawiam, Stasio.
jak taki "szybki" portret to nie ma czasu na zbliżenie/oddalenie się. Więc zoom. AF-S 70-200/2.8. Oprócz tego 85/1.4 do statycznego portretu z dużą kontrolą nad rozkładem ostrości. Mam właśnie taki zestaw i jest on idealny.
Z rozwiazan osiagalnych przez zwyklego zjadacza chleba najbardziej popularne to 50/1.8 i 85/1.8.
Miałem oba i jakościowo oba są bardzo dobre, bardzo czesto podaczas zdjeć musialem jednak zmieniac obiektyw z 50 na 85 i dowrotnie.
Optymalnym rozwiazanie bylo by cos w stylu zoom'a 50-85/1.8 ;)
Szukając złotego środka powiedzy ogniskowym 50 i 85 popadło na 60mm micro z którego jestem baaaardzo zadowolony, proponuje włączyć go w swoje portertowe rozterki...
zaczynam się poważnie zastanawiać nad takim rozwiązaniem... czy ktoś jeszcze używa micro 60mm do portretu???
rozwińcie ten temat.
zaczynam się poważnie zastanawiać nad takim rozwiązaniem... czy ktoś jeszcze używa micro 60mm do portretu???
rozwińcie ten temat.
Niestety obiektyw macro to nie portretówka. Jak kto chce 2 w jedym - to moze póść na taki kompromis. Bo portretówka 85/1.8 nie da się bez pierścieni itp stosowac jako makro.
60 micro uzywa Andy_O, Tamrona macro 90 mm używa/używało tez pare osób - chyba m.in. stig.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.