PDA

Zobacz pełną wersję : Upadek aparatu w piasek!!!



tomtytus
23-07-2007, 21:32
Nie wiem, czy taki wątek ma sens, bo przed oddaniem aparatu do serwisu i tak pewnie niczego konkretnego się nie dowiem...Ale może ktoś miał podobne doświadczenia: nizbyt ostrożne podawanie aparatu z ręki do ręki zakończyło się jego upadkiem obiektywem w dół w nadmorski piasek. Aparat to olympus stylus 780 (FE 250) - coś takiego, jakaś taka małpka.
Objawy to niezamykająca się ta mała czarna zasłonka obiektywu no i ogólnie problem z wysuwaniem i chowaniem się obiektywu.

I tu mam pytanie: Czy taki aparat jest wogóle rozbieralny i czy jest szansa, że da się to rozłożyć, przedmuchać złożyć i żyć nadzieją, że będzie działać?
Żadnych mechanicznych usterek raczej nie było - tylko piasek...
Czy takie cacka w postaci małpek są w ogóle naprawialne?

prz3mo
23-07-2007, 21:34
Naprawic sie na pewno da i serwis powinien załatwic sprawe. Zadzwon do serwisu olympusa i niech w przyblizeniu powiedza ile cos takiego moze kosztowac.

artful
23-07-2007, 21:48
Mój znajomy miał jakiś czas temu podobną (wręcz identyczną) przypadłość (plaża, piasek, chwila nieuwagi) z jakimś kompaktem Nikona, po wizycie w serwisie i wycenie (też się cuś nie domykało) kupił inny:-)
No ale to był serwis Nikona:-)

EvDar
24-07-2007, 00:09
Jeśli nie ma mechanicznych uszkodzeń to powinno się skończyć na czyszceniu. Podobna przygoda z małpką canona zakończyła sie czyszceniem u kolegi z pracy. Także ślij do serwisu albo odwiedz jakiegoś majsterklepkę.

ravers
24-07-2007, 21:06
Witam

Kiedyś miałem podobną przygodę nad morzem gdzie dostał mi sie piasek a raczej kilka ziarenek do mechanizmu wysuwania obiektywu aparatu Canon a610, objawiało sie to takim chrobotaniem przy chowaniu, zlekceważyłem to i po m-cu juz obiektyw umarl i nie wysuwal sie, w serwisie powiedzieli ze trzeba wymienić zebatki mechanizmu obiektywu, koszt uslugi przekraczał wartosc aparatu wiec opchnelem za dobre pieniądze na allegro jako uszkodzony. Polecam popytac speców na allegro, znajdziesz ich szukając aukcji uszkodzonych aparatów (najczęściej to oni tylko licytują te aparaty) naprawdę potrafią cuda zrobić z aparatami za o wiele mniejsze pieniądze niz w serwisie. Moja rada, idz do serwisu olympusa niech wycenia i powiedzą co trzeba wymieniec, a potem uderz do tych " allegrowych majserkowiczow", tylko nie daj sie poznać jako laik (ze niby nie wiesz co sie stało w aparacie) bo Ci wykasują za dużo wykorzystując Twoją niewiedze.

Pozdrawiam

Marta Baranowska
24-07-2007, 21:15
współczuje;/;/;/

Andy_O
26-07-2007, 09:09
Kiedyś moja stara minolta z obiektywem 100-300 APO wpadła w piasek, na szczęście tylko obiektywem. Obiektyw jakiś czas chrobotał przy pracy AF, ale potem widocznie ziarenka zostały zmielone i chrobotanie ustało :-) Służył mi jeszcze długo i dobrze go sprzedałem. Ale to chyba OT.

badi
02-08-2007, 13:55
z tego co sie orientuje serwis olka, naprawe awarii powstalej z winy uzytkownika, nalicza w trybie 'ryczaltowym'. swego czasu - rok, dwa lata temu za 5060c bylo to ponad tysiac pln. jednak zycze powodzenia!