PDA

Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Kilka gminnych zabytków...



odie83
23-07-2007, 21:04
1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bk.sve.pl/Images/Zdjecia%20rozne/StaryKosciol.jpg)

2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bk.sve.pl/Images/Zdjecia%20rozne/RaszkowKosciol1.jpg)

2.1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bk.sve.pl/Images/Zdjecia%20rozne/RaszkowKosciol2.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bk.sve.pl/Images/Zdjecia%20rozne/RaszkowKosciol3.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bk.sve.pl/Images/Zdjecia%20rozne/Wieza.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bk.sve.pl/Images/Zdjecia%20rozne/RaszkowKosciol4.jpg)

Le Sir
23-07-2007, 21:07
A co to za zabytki ?

msz1977
23-07-2007, 21:10
A co to za zabytki ?
Pewnie klasy 0

odie83
23-07-2007, 21:21
A co to za zabytki ?
1. Ruiny kaplicy zburzonej najprawdopodobniej podczas potopu szwedzkiego (w Skrzebowej)
2., 2.1, 3., 5 Kościół parafialny w Raszkowie, Rzymskokatolicki, wybudowany w 1886 roku
4. Pozostałość po murze okalającym dwór w Przybysławicach (nie pamętam do kogo należał)

msz1977
23-07-2007, 22:10
Pierwsze jest niezłe-więcej takich.

Megazordon
24-07-2007, 00:59
odie, dawno Cię tutaj chyba nie było, przynajmniej takie mam wrażenie. Tak czy owak, dobrze że wróciłeś :)
Jedynka jest bardzo przyjemna, ale szkoda, że niebo Ci nie zagrało nad wieżyczką, bo było by lepiej. Można było troszkę więcej dołu pokazać, ale podejrzewam, że wtedy było by za ciemno. Czarno - biała wersja zdjęcia nr 2 jest świetna, najlepsza z całej serii moim zdaniem. Trudno fotografować takie rzeczy, jak kościoły, bo zawsze coś jest krzywo i niełatwo ująć obiekt w całości. Wydaje mi się, że lepiej umieszczać na zdjęciach wieże, niż nawy w całości, bo są bardziej monumentalne i robią większe wrażenie, dlatego też trójka odpada w moim mniemaniu. Czwórka też jest ładna, jest dobrze "obrobiona", ale chyli się leciutko na lewo. Piątka też jest dobra. Podoba mi się ten cień płotu na dole, rzucany przez lampę, taki temat na osobne zdjęcie.

ALF
24-07-2007, 02:40
a kto za Ciebie będzie te zdjęcia prostował? :)

odie83
24-07-2007, 08:53
a kto za Ciebie będzie te zdjęcia prostował? :)
To wszystko wina beczki jaka tworzy się przy 17 mm ;p
Zawsze patrzę żeby na środku było prosto i wzdłuż osi zdjęcia. Jeśli tak jest to wydaje mi się, że jest prawidłowo.

bombel
24-07-2007, 10:34
To wszystko wina beczki jaka tworzy się przy 17 mm ;p

Nie idzie o beczkę, tylko o pochylone do tyłu fasady. To dwie różne sprawy.

Mam nadzieję, że kościół który zrobiłeś nie jest zbudowany tak jak widać to na Twoich zdjęciach. :) Nie znam go ale inne kościoły mają przynajmniej ściany w pionie.


http://img507.imageshack.us/img507/5659/raszkowkosciol3mr7.gif


Beczka jest widoczna, ale beczka, to całkiem inna sprawa.

Macro
24-07-2007, 10:39
Na jakim iso było to robione jeśli można spytać?

glenio
24-07-2007, 14:20
Mam nadzieję, że kościół który zrobiłeś nie jest zbudowany tak jak widać to na Twoich zdjęciach. :) Nie znam go ale inne kościoły mają przynajmniej ściany w pionie.


A czy kiedy stoisz pod kościołem z głową zadartą do góry, to dalej widzisz pionowe ściany i czubek wieży ma tę samą szerokość co jej podstawa? Przecież to nic innego jak zbiegi perspektywiczne - to samo, co widać na każdej drodze kończącej się gdzieś w okolicy horyzontu. Jednak nie widziałem nigdy aby ktoś rozszerzał taką drogę, mimo iż wszyscy doskonale wiemy, że ma jednakową szerokość. Chciałbym jeszcze dowiedzieć się, dlaczego "równasz" do szerokości przy podstawie a nie np. do tego co jest na szczycie, czy też może w połowie wysokości? Masz jakiś argument przemawiający za takim postępowaniem? ;)
Jeśli zaś chodzi o zdjęcia - według mnie lepiej wygląda kościół z całą wieżą, czyli 2 jest lepsze od 3.

ALF
24-07-2007, 14:20
To wszystko wina beczki jaka tworzy się przy 17 mm ;p
Zawsze patrzę żeby na środku było prosto i wzdłuż osi zdjęcia. Jeśli tak jest to wydaje mi się, że jest prawidłowo.

przy tak szerokim kącie należy zawsze zostawić sobie miejsce na ewentualne prostowanie skrótów perspektywy (beczka to swoją drogą)...nic tak w architekturze nie razi jak walące się budowle, podobnie jak w krajobrazie, zwłaszcza wodnym, krzywy horyzont :)
a druga rada, to trzymaj aparat jak najwyżej się da...kumpel żeby uniknąć efektu walenia się kościoła wlazł na drzewo stojące przed kościołem :D

glenio (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=9322) przy zdjęciach architektury obowiązują trochę inne zasady niż w krajobrazie :)

glenio
24-07-2007, 14:52
glenio (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=9322) przy zdjęciach architektury obowiązują trochę inne zasady niż w krajobrazie :)

Więc spójrz drogi ALFie na te dwa zdjęcia i zobacz które z nich bardziej Ci się podoba. Czy to na którym widać, że patrzymy w górę, więc kościół naturalnie ucieka, czy może to na którym jest "wyprostowany" i przy okazji dziwnie napęczniał i spuchł. Nie widziałem tego kościoła, ale jestem przekonany, że jest smuklejszy. Na przeróbce bombla wygląda to tak, jakby ktoś rozciągnął kościół w poziomie.

ALF
24-07-2007, 15:14
przy korekcji perspektywy trzeba pamiętać o korekcji wysokości...to nie jest takie proste, ale można zachować właściwą proporcję...niemniej korekcja perspektywy w zdjęciach architektury to konieczność :)

glenio
24-07-2007, 16:26
A wersja bombla nie zachowuje takich proporcji. Niestety, nie mogę się z Tobą zgodzić, jakoby korygowanie perspektywy w fotografii architektury miało być koniecznością. Można wyobrazić sobie zdjęcia, które tego wymagają, jak też fotografie, na którch "walenie się" linii jest środkiem wyrazu. Wszystko zależy od intencji autora.
Dalej będę utrzymywał, że jeśli patrzy się na kościół z dołu, zadzierając głowę, to wygląda on właśnie w ten sposób. Dlaczego więc koniecznością jest prostowanie? Dlatego, że wiemy, że mury są proste? Nawet jeśli widać je inaczej? ;)
Korygowanie perspektywy wg mnie powinno mieć miejsce na zdjęciu 5, które jest na tyle blisko równoległości i pionów, że można uznać, że to właśnie zdjęcie mialo być "proste". Jeśli ktoś jednak podchodzi pod kościół ze szkłem 17mm i zadziera obiektyw w górę, to chyba jednak nie po to, aby potem robić z trapezów prostokąty... Najwyraźniej osoba taka liczy się z tym efektem i używa go z rozmysłem. Oczywiście zakładam, że nie jest to niedzielny pstrykacz, a fotograf świadomy. ;)

bombel
24-07-2007, 16:35
A czy kiedy stoisz pod kościołem z głową zadartą do góry, to dalej widzisz pionowe ściany i czubek wieży ma tę samą szerokość co jej podstawa?

Moim zdaniem w ogóle pytanie jest postawione w sposób, jakby to powiedzieć - niezbyt mądry. Fotografia to nie oddanie biegu promieni załamanych w optyce (ray tracing) tylko kreacja. Jak widzisz dobre zdjęcie b&w pytasz fotografa, czy jest daltonistą i tak widzi świat?

Odpowiadając mimo to na Twoje pytanie, mógłbym powiedzieć następująco: a czy gdy patrzysz na narzeczoną z półprofilu, też masz w oczach taką małą głębię ostrości, że dalsze oko jest już w strefie nieostrości? A przecież tak wygląda kanon klasycznego portretu (w fotografii)... Czy krytykujesz używanie filtrów, skoro na codzień człowiek nie jest w nie wyposażony? Podobne pytania oczywiście można bez sensu mnożyć...

ALF dobitnie - mam nadzieję - wytłumaczył, że tak się przyjęło (i to w dodatku na całym świecie, nawet w Chinach): krzywe - źle, proste - dobrze. Oczywiście można walczyć z całym światem, można propagować zdanie przeciwne, a nawet można uważać się za posiadacza jedynej prawdy w tej materii - ale to nie zmieni zdania pozostałej części świata, i musisz mieć tego świadomość.




Chciałbym jeszcze dowiedzieć się, dlaczego "równasz" do szerokości przy podstawie a nie np. do tego co jest na szczycie, czy też może w połowie wysokości? Masz jakiś argument przemawiający za takim postępowaniem? ;)

A to już jest rozsądne pytanie.

Dla wygody. Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby równać do któregokolwiek punktu: dołu, środka, czubka... To kwestia tylko io wyłącznie wygody, a także jakości. Jeśli nie zależy nam na jakości (np. w zdjęciach do sieci, gdzie kompresja jpg i tak pożre większą jej część) równam do dołu - rozszerzając górę. Czemu jest to wygodniejsze? BO wtedy zbędne części są poza kadrem (canvas) u góry, i zdjęcie się nie zmniejsza. Wygodne.

Jeśli zależy mi na jakości (papier lub druk) oczywiście zamiast rozszerzać górę (interpolując pixele) - raczej ścieśniam dół, też interpolując, ale w dół. Czasem można zaoszczędzić na jakości. Dodatkowo czeka nas ponowne kadrowanie, bo dół zostanie ściśnięty i skrócony (i zmniejszy się rozmiar obrazka). Dodatkowy krok niepotrzebny w zdjęciach do sieci, jeśli nie jesteśmy fanatykami jakości.

Zaś równanie do jakiegokolwiek punktu pomiędzy jest bez sensu, bo i rozciągamy i ścieśniamy skrajne krawędzie - czyli dodajemy sobie roboty, kadrujemy na koniec i tak, a nic nie oszczędzamy na jakości, bo są też fragmenty rozciągnięte.

Mam nadzieję, że jestem zrozumiały? Napisałem już nawet tutka o prostowaniu ścian (tobie glenio się nie przyda :)), ale użyłem tam zdjęć z forum i nie dostałem pozwolenia autora na ich publikację. NI eodpisjue, a ja nie mam siły prezy tychupałach robić następnych screenów... Może jak temperatura spadnie.

glenio
24-07-2007, 17:47
Postaram się nie wartościować i nie pouczać w swoich odpowiedziach. ;)


Fotografia to nie oddanie biegu promieni załamanych w optyce (ray tracing) tylko kreacja. Jak widzisz dobre zdjęcie b&w pytasz fotografa, czy jest daltonistą i tak widzi świat?

Właśnie z uwagi na fakt, że fotografia to kreacja, uważam, że należy dać autorowi szansę, aby pokazał to co chciał i na swój sposób. Nawet z krzywymi liniami.



Odpowiadając mimo to na Twoje pytanie, mógłbym powiedzieć następująco: a czy gdy patrzysz na narzeczoną z półprofilu, też masz w oczach taką małą głębię ostrości, że dalsze oko jest już w strefie nieostrości? A przecież tak wygląda kanon klasycznego portretu (w fotografii)... Czy krytykujesz używanie filtrów, skoro na codzień człowiek nie jest w nie wyposażony? Podobne pytania oczywiście można bez sensu mnożyć...

Wydaje mi się, że problemy które nakreślasz, są trochę "obok" zagadnienia, o którym tutaj dyskutujemy. Głębia ostrości, filtry, czerń i biel - to wszystko są środki, dzięki którym osiągamy zamierzony efekt. Chcę podkreślić oko w portrecie - stosuję wąską głębię, chcę się pozbyć odblasków i nasycić niebo - stosuję polara itd. Jednak za każdym razem używam tych efektów po to, aby z obrazu który widzę, zrobić taki jaki mam w głowie (sytuacja idealna ;)). Prostowanie linii w fotografii architektury przyrównałbym raczej do zwiększania kontrastu i nasycenia w każdym bez wyjątku zdjęciu krajobrazu.


ALF dobitnie - mam nadzieję - wytłumaczył, że tak się przyjęło (i to w dodatku na całym świecie, nawet w Chinach): krzywe - źle, proste - dobrze.

Można, ale nie trzeba. Zależy od pomysłu na zdjęcie.


Oczywiście można walczyć z całym światem, można propagować zdanie przeciwne, a nawet można uważać się za posiadacza jedynej prawdy w tej materii - ale to nie zmieni zdania pozostałej części świata, i musisz mieć tego świadomość.

Obiecuję tę lekcję powtarzać niczym mantrę. ;)


A to już jest rozsądne pytanie.

Tu nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za uznanie mojej skromnej osoby za równorzędnego partnera do dyskusji i zaakceptowanie pytania. :)



Dla wygody. Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby równać do któregokolwiek punktu: dołu, środka, czubka... To kwestia tylko io wyłącznie wygody, a także jakości. Jeśli nie zależy nam na jakości (np. w zdjęciach do sieci, gdzie kompresja jpg i tak pożre większą jej część) równam do dołu - rozszerzając górę. Czemu jest to wygodniejsze? BO wtedy zbędne części są poza kadrem (canvas) u góry, i zdjęcie się nie zmniejsza. Wygodne.

Jeśli zależy mi na jakości (papier lub druk) oczywiście zamiast rozszerzać górę (interpolując pixele) - raczej ścieśniam dół, też interpolując, ale w dół. Czasem można zaoszczędzić na jakości. Dodatkowo czeka nas ponowne kadrowanie, bo dół zostanie ściśnięty i skrócony (i zmniejszy się rozmiar obrazka). Dodatkowy krok niepotrzebny w zdjęciach do sieci, jeśli nie jesteśmy fanatykami jakości.

Zaś równanie do jakiegokolwiek punktu pomiędzy jest bez sensu, bo i rozciągamy i ścieśniamy skrajne krawędzie - czyli dodajemy sobie roboty, kadrujemy na koniec i tak, a nic nie oszczędzamy na jakości, bo są też fragmenty rozciągnięte.

Rozciągając górę - budynek się rozszerza, ścieśniając dół - zwęża. Daleko w tym momencie do obiektywizmu, do którego przecież dążymy robiąc prostokąty z trapezów. Z tego co piszesz wynika, że jeśli pokazujesz taki kościół w internecie, zrobisz z niego "grubaska", a kiedy powiedzmy chcesz zrobić powiększenie na, dajmy na to wystawę, kościół będzie "chudzielcem". Na żadnym z tych zdjęć kościół nie będzie miał pierwotnych proporcji (jak na rysunku architektonicznym chociażby).



Mam nadzieję, że jestem zrozumiały? Napisałem już nawet tutka o prostowaniu ścian (tobie glenio się nie przyda :)), ale użyłem tam zdjęć z forum i nie dostałem pozwolenia autora na ich publikację. NI eodpisjue, a ja nie mam siły prezy tychupałach robić następnych screenów... Może jak temperatura spadnie.

Nie mówię, że prostowanie jest zawsze złe, tylko że nie zawsze jest potrzebne. Pisałem już o tym w poprzednich postach.

odie83
24-07-2007, 18:22
Na jakim iso było to robione jeśli można spytać?
1. - ISO400 - f4 - 1/500
2. - ISO200 - f16 - 30
2.1 - ISO200 - f16 - 30
3. - ISO200 - f16 - 30
4. - ISO400 - f3.5 - 1/400
5. - ISO200 - f8 - 30




-----------------------------

Co do prostowania: nie podoba mi się. Nie rozumiem dlaczego na siłę należy dążyć do perspektywy widzianej z kilometra z 600mm tele skoro ten kościół stojąc 10m od niego tak nie wygląda. Dla mnie perspektywa zbieżna jaka mi wyszła dobrze oddaje to co widać gołym okiem, a do tego potęguje wrażenie monumentalności budowli i nicości człowieka stojącego przy niej. Ciekawe czy 20 lat temu z analogowych aparatów wychodziły przy wołaniu zdjęcia już wyprostowane?
Czy wszystkie one były złe?
Niestety nie można było odejść dalej ani wejść na nic, tym bardziej ze statywem i robić 30sek zdjęcie. Niw było miejsca nawet żeby objąć przy 17mm cały kościół i żeby żadne z drzew niczego nie zasłaniały, dlatego musiałem świadomie zrezygnować z czubka wieży... Trzeba poczekać na coś z przedziału 10-20... ;)

bombel
24-07-2007, 18:30
Rozciągając górę - budynek się rozszerza, ścieśniając dół - zwęża. Daleko w tym momencie do obiektywizmu, do którego przecież dążymy robiąc prostokąty z trapezów.

Z tego co piszesz wynika, że jeśli pokazujesz taki kościół w internecie, zrobisz z niego "grubaska", a kiedy powiedzmy chcesz zrobić powiększenie na, dajmy na to wystawę, kościół będzie "chudzielcem".


Irytuje mnie, jak ludzie piszą i nie myślą. Twoje pytanie zdradza pełne niezrozumienie procesu.

Obojętne czy ściskamy dół, czy rozciągamy górę - ponieważ korygujemy wysokość (raz rozciągając całość, raz skracając), doprowadzamy do tego, że ściany są pionowe. Obiektywizm nie ma tu nic do rzeczy, to czysta geometria. Tak właśnie działają np. aparaty w ruchomą i odchylaną czołówką, albo tak właśnie prostowało się kadry pod powięlkszalnikiem - podnosząc z któregoś końca maskownicę z włożonym papierem, albo przekrzywiając obiektyw powiększalnika.

Spróbuj raz to zrobić pod jakimkolwiek programem graficznym, to zrozumiesz, o czym jest mowa. Zamiast uważać, że wszystkie istniejące pluginy, setki programów i narzędzi (w tym PSowe się mylą), spróbuj ich użyć choć raz, wtedy zrozumiesz, że nie jest istotne, z którego końca perspektywy się zaczyna. Istotne jest tylko to, czego wygodniej i lepiej użyć w danej chwili: rozciągać wszystko do góry, czy kurczyć od dołu.




Co za idiotyczna rozmowa, tłumaczyć takie podstawy... Ech... ALF, Erie, albo któryś z Was rozumiejących - wytłumaczcie Koledze, bo ja opadam z sił.

glenio
24-07-2007, 19:03
Irytuje mnie, jak ludzie piszą i nie myślą. Twoje pytanie zdradza pełne niezrozumienie procesu.

Obojętne czy ściskamy dół, czy rozciągamy górę - ponieważ korygujemy wysokość (raz rozciągając całość, raz skracając), doprowadzamy do tego, że ściany są pionowe. Obiektywizm nie ma tu nic do rzeczy, to czysta geometria. Tak właśnie działają np. aparaty w ruchomą i odchylaną czołówką, albo tak właśnie prostowało się kadry pod powięlkszalnikiem - podnosząc z któregoś końca maskownicę z włożonym papierem, albo przekrzywiając obiektyw powiększalnika.

Dawno, drogi bomblu nie byłeś w ciemni chyba ;) Spróbuj podnieść maskownicę z jednego końca i mieć ostre zdjęcie na całej płaszczyźnie - powodzenia. ;)
Tego się nie robi "albo albo" ;) Polecam odświeżenie ciemniowych zagadnień.
Miało nie być pouczająco, ale przy takich brakach... ;)


Spróbuj raz to zrobić pod jakimkolwiek programem graficznym, to zrozumiesz, o czym jest mowa. Zamiast uważać, że wszystkie istniejące pluginy, setki programów i narzędzi (w tym PSowe się mylą), spróbuj ich użyć choć raz, wtedy zrozumiesz, że nie jest istotne, z którego końca perspektywy się zaczyna. Istotne jest tylko to, czego wygodniej i lepiej użyć w danej chwili: rozciągać wszystko do góry, czy kurczyć od dołu.

Nie stać mnie na tak zacne narzędzie jakim jest Photoshop, ale czasami zdarza mi się użyć darmowego GIMPa. Użyłem narzędzia pod tytułem perspektywa - chyba, że służy ono do czegoś innego niż temat naszej dyskusji. Oto efekt:

Poszerzane górą:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/63a004b5727610e5-1.jpg
źródło (http://images29.fotosik.pl/36/63a004b5727610e5.jpg)

Zwężane dołem:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/5ad6837d6fc6efc0-1.jpg
źródło (http://images29.fotosik.pl/36/5ad6837d6fc6efc0.jpg)

Podobno nie ma na nich różnicy... ;)

Z resztą - post autora na ten temat chyba wszystko wyjaśnia, szkoda czczej dyskusji.

bombel
24-07-2007, 19:21
Użyłem narzędzia pod tytułem perspektywa - chyba, że służy ono do czegoś innego niż temat naszej dyskusji.


He, he - to, że nie umiesz użyć narzędzia dobrze, nie znaczy, że nie można tego zrobić. Ja też używam, ale robię to dobrze.

Dokładnie tak, jak w ciemni. Chyba obiektywy mają tam przysłony, ale o tym też nie słyszałeś jeszcze? :mrgreen:






Z resztą - post autora na ten temat chyba wszystko wyjaśnia, szkoda czczej dyskusji.

Ufff, no to ulga, że nie będziemy musieli dalej o tym dyskutować. Dodam złośliwie, że 'zresztą' pisze się razem w tym kontekście. :)

ALF
24-07-2007, 19:49
i pewnie dla dobrego dowcipu wymyślono obiektywy typu shift? :D istniejące już w czasach analogowych, a w ciemni też się prostowało, ale główny etap prostowania zawsze był przed wykonaniem zdjęcia - o włażeniu na drzewo już pisałem :)

nikomu nie odmawiam prawa do kreowania własnego kadru, ale w takiej krzywiźnie musi być jakieś przesłanie, jakiś cel...strzelenie sobie ot tak krzywych ścian, to taki błąd jak w portrecie ostrość na nos, w krajobrazie podział kadru na 50%, czy w makro bałagan w tle...nie dyskwalifikuje zdjęcia, ale obniża jego wartość...jeszcze raz powtórzę...żeby łamać standardy, trzeba mieć w tym jakiś cel :)

Le Sir
24-07-2007, 22:17
Ja się dołączę do dyskusji, ale dla odmiany będzie krótko i zwięźle ;)
Ani zassany do środka kościółek odiego mi się nie podoba, ani przeprostowany bombla.

odie83
25-07-2007, 00:42
jeszcze raz powtórzę...żeby łamać standardy, trzeba mieć w tym jakiś cel :)
...o moim celu też napisałem ;)
w ostatnim poscie.

ALF
27-07-2007, 01:30
wrażenie monumentalności...to tylko wrażenie...władcy dawniej budowali perfidnie skośne budowle aby właśnie taki efekt wywołać, żeby podkreślić swoją wielkość i żeby wywołać u ludzi patrzących strach...
nie twierdzę, że nie można stosować w uzasadnionych przypadkach takiej perspektywy, ale musi być spełniony warunek liniowości, a taką trudno zachować przy budowlach sakralnych...zwróć uwagą, że prawie każda linia ma inną krzywiznę co czyni niezły bałagan...natomiast gdybyś to zrobił z samą wieżą w kadrze...hmmm :)