PDA

Zobacz pełną wersję : Dlaczego NIE Fujifilm



BeatX
17-05-2026, 19:11
Witam,

Pomyślałem sobie, że napiszę tego posta na zasadzie przestrogi dla innych, którzy nasłuchali się głupot na YouTube o tym jaki to Fuji jest super cool, czy naczytali wszelkiego rodzaju innych sponsorowanych (a więc mało obiektywnych) artykułów.
Bądź niesponsorowanych – ale napisanych przez osoby niekompetentne, czy też mało stronnicze w ocenie sprzętu który posiadają i który często dosłownie “kultywują”, jako jakiś magiczny, z duszą i tego typu metafizyczne farmazony :)

Chciałbym na wstępie jasno zaznaczyć, że ja nie chcę teraz wylewać wiadra pomyj na sprzęt fotograficzny Fuji, ale po prostu ta firma ma tyle bezsensownych rozwiązań, decyzji (czy to projektowych, czy dotyczących wyceny za ich sprzęt), fatalnych implementacji itp, że po prostu lista “wad” będzie długa z natury rzeczy. Oni sami na to latami zapracowali.
Dla tych którzy tu wpadli przypadkiem, napisałem bliźniaczy wątek, gdzie chwalę tę firmę pod wieloma względami:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320472-Dlaczego-Fujifilm

Wszystko o czym tu piszę odnosi się do sprzętu Fuji na bagnet X (czyli na matryce aps-c), ten post w żaden sposób nie dotyczy średniego formatu GFX!

Od czego by tu zacząć..
.. chyba od tego, jakie są ogólne założenia sprzętu na mniejszą matrycę aps-c - która istnieje obok mega popularnej pełnej klatki.
Otóż generalnie panuje przekonanie i założenie, że sprzęt aps-c ma być mniejszy, lżejszy, a przede wszystkim tańszy od instrumentów pełnoklatkowych.
To nie ma być bezpośrednia konkurencja dla pełnej klatki – to ma być rozwiązanie alternatywne, kompromis pomiędzy nieco gorszą jakością obrazu, ale za to mniejszą ceną oraz gabarytami sprzętu.
Poza tym, już bez wnikania w szczegóły - na matrycach aps-c łatwiej o większą głębię ostrości, oraz mamy z automata “crop” (zazwyczaj 1.5x względem pełnej klatki), więc platforma aps-c ma na dzień dobry łatwiej w dziedzinach takich jak makrofotografia, czy wszelkiego rodzaju fotografia gdzie potrzebujemy większych zbliżeń.
To są bezsprzeczne zalety formatu aps-c.

I tu jest pies pogrzebany, bo firma Fujifilm zamiast korzystać z w/w zalet matrycy aps-c to kombinuje od lat jak koń pod górę jak tu konkurować jak równy z równym ze sprzętami pełnoklatkowymi.
I po co się pytam? Na jaką cholerę? Przecież tej rywalizacji nigdy się nie wygra.
O ile jeszcze pierwsze wypusty Fuji, czyli aparaty z serii X-Pro, X-Tx, później X-Txx, X-Sxx oraz obiektywy jak Fujinon XF 14/2.8, 16/1.4, 18/2, 35/1.4, 60/2.4, 56/1.2 to była esencja formatu aps-c (a w szczególności trio “Fujicron’ów”, czyli stałki 23/2, 35/2, 50/2), to na tym koniec.
Wszystko inne co później Fuji wypuściło - to jeżeli chodzi o efekt końcowy - można było już od dawna znaleźć i kupić wśród sprzętów pełnoklatkowych.
A szczyt tego szaleństwa przypada na moment, w którym Fuji wypuściło matrycę X-Trans piątej generacji o rozdzielczości 40Mpix.
Takie upchanie pikseli na powierzchni matrycy aps-c, odpowiada o ile się nie mylę gęstości upakowania 90Mpix w matrycy pełnoklatkowej.
A jak pewnie wiecie – nikt z poważnych producentów aparatów pełnoklatkowych nie bawi się w takie wynalazki, bo i po co?
Od większych rozdzielczości jest średni/wielki format.
Ale Fuji wie lepiej. Fuji sobie wymyśliło że będą liczącym się graczem na rynku sprzętu pełnoklatkowego - opierając swój system na mniejszej matrycy..
Skończyło się to tak, że przez to że zaprojektowali matrycę o rozdzielczośći 40Mpix (nomen omen ta matryca jest naprawdę spoko), to żeby “nasycić” takie upakowanie pikseli – to trzeba było do niej zaprojektować od nowa wszystkie obiektywy, bo te stare po prostu nie dawały wystarczającej rozdzielczości i gdy się ogląda zdjęcia robione starą optyką Fuji na matrycy X-Trans 40Mpix w powiększeniu 100% to widać po prostu słabą ostrość.
Ale Fuji w poszło w zaparte i częściowo zaprojektowało od zera zupełnie nową linię optyki (słynne stałki f/1.4 z silnikami liniowymi), które to obiektywy faktycznie są tak piekielnie ostre, że nie straszne im nawet 40Mpix aps-c.
Problem tylko w tym, że te obiektywy mają rozmiar jak typowy obiektyw pełnoklatkowy klasy 35/2, a poza super dobrą jakością wykonania – nie oferują w zasadzie nic, co by w efekcie końcowym nie dało się uzyskać pełnoklatkowym obiektywem zapewniającym takie same pole widzenia i głębię ostrości.

Tutaj małe zestawienie, żeby zilustrować co mam na myśli:

https://camerasize.com/compact/#891.1010,925.785,901.1031,959.952,851.790,ha,t

Widzi ktoś jakąś różnicę, że jest wśród tych aparatów jeden model który ma mniejszą matrycą? ;)

To samo tyczy się aparatów.. O ile jeszcze X-H2s ma sens tylko dlatego że oferuje warstwową matrycę 26Mpix w o wiele mniejszej cenie niż np. Z8, to X-H2 to jest największy świadectwo jak ta firma zabłądziła.
Body o wadze, rozmiarze i cenie w zasadzie jak każdy inny aparat pełnoklatkowy z segmentu półprofesjonalnego.
X-H2 dosłownie ratuje firma Viltrox, która stworzyła obiektywy spokojnie nadające się do matrycy 40Mpix aps-c, ale w ludzkich pieniądzach.
Przykładowo Viltrox 13/1.4 który moim zdaniem na niskich ISO może konkurować pod względem rozdzielczośći jak równy z równym z Nikkor Z 20/1.8 S :)
Gdyby nie taki Viltrox 13/1.4 to praktycznie nie ma co zapiąć z szerokiego kąta do takiego X-H2, X-T5 czy jakiegokolwiek innego aparatu Fuji z matrycą 40Mpix, żeby cieszyć się większą szczegółowością w zdjęciach.

Swoją drogą.. Ten cały zysk z matrycy 40Mpix (względem poprzedniej generacji 26Mpix) jest czysto symboliczny. Potwierdzają to profesjonalne pomiary:
https://www.optyczne.pl/482.9-Test_aparatu-Fujifilm_X-H2_Podsumowanie.html
Cyt. “40-megapikselowa matryca X-Trans CMOS HR V notuje lepsze wyniki zdolności rozdzielczej, niż poprzedni, 26-milionowy układ. Różnica jest jednak stosunkowo skromna i wynosi tylko ok. 10%.”

Jak również po prostu zdjęcia "z życia wzięte":
https://www.dpreview.com/forums/threads/x-trans-26mpix-vs-40mpix-differences-in-resolving-fine-details.4756550/

Czyli jak sami widzicie w praktyce zysk jest bardzo niewielki (o ile jakikolwiek)..
No ok, można nieco "za darmo" przykropować nie tracąc nic na rozdzielczośći - ale to pod warunkiem, że pliki finalne eksportujemy z 40Mpix do np. 26Mpix.
A tak to tylko same kłopoty z tak upakowaną matrycą, bo na przykład dyfrakcja zaczyna być widoczna wcześniej, jest nieco wyższy poziom szumów na wysokich ISO, o wieeeele większy rozmiar plików.
Czyli potrzeba większego dysku i kart pamięci, żeby to wszystko magazynować, no i oczywiście lepszego kompa żeby obróbka szła gładko.
No najważniejsze - to tylko najlepsze i zawsze wielkie i ciężkie (jak na standardy aps-c) obiektywy “wydobędą” tę odrobinę więcej szczegółów na matrycy 40Mpix

Rozumiecie o co mi chodzi? To wszystko nie ma sensu. Fuji zamiast korzystać z zalet aps-c i na przykład zaprojektować jakiś mały i super lekki – a przy tym kapitalnie wykonany obiektyw makro, to zapronowała co?
https://camerasize.com/compact/#891.677,925.991,901.1132,959.938,851.980,ha,t

Fuji zamiast korzystać z zalet aps-c i zaprojektować jakiś mały i lekki super teleobiektyw o dobrym świetle, to zaprojektowała:
https://camerasize.com/compact/#891.771,851.12.5,925.710.4,959.1200,901.1135,ha,t

Ale, żeby mi nie zarzucono że hejtuje i pomijam fakty, to nadmienię że firma Fuji zaprojektowała genialny jak na standardy średniego formatu obiektyw XF 500/5.6 R WR LM (genialny, bo jest super-duper optycznie, a przy tym wręcz kompaktowy jak na średni format).
Czyli jednak potrafią.
Ale co Fuji zrobiło? Ano dospawało do tego średnioformatowego projektu redukcję z GFX na bagnet X, przemalowała tubus i sprzedaje to jako szkło do aps-c:
https://camerasize.com/compact/#891.1171,ha,t

Ktoś powie “wow, ale fajnie! Pole widzenia jak 800mm @FF i dosyć małe to i lekkie”. A ja mówię: lipa i tyle. Obiektyw o tych parametrach myślę że wyszedłby im 2x mniejszy i lżejszy gdyby go od zera zaprojektowano pod małe matryce.

Mógłbym tak wymieniać i wymieniać te wszystkie wynalazki Fuji rozmiarem jak z pełnej klatki, czyli XF 50-140/2.8, XF 90/2, XF 8-16/2.8 itp, ale.. wisienka w torcie to jest ten nowy Fujinon XF 56/1.2 R WR

Kto ten projekt przyklepał i dopuścił do masowej produkcji to ja nie ogarniam? Premiera z 2022r, obiektyw zaprojektowany od zera (bo to nowa wersja kultowej 56/1.2 R) - żeby było ostro na tej nowej 40Mpix matrycy.
Kosztuje około 5000 pln !! :lol: a w środku silnik od AF typu “śrubokręt” (dosłownie) hahahah

Ja nie wiem.. Ci goście w Fuji chyba żyją w jakimś matrx że sobie pozwolili na taką nonszalancję z ceną i tym prehistorycznym silnikiem AF w konstrukcji z 2022r, gdzie obok od lat stoją na półkach sklepowych wysoko oceniane przez wszystkich instrumenty jak Sigma ART 85/1.4 DG DN, która żeby było śmieszniej jest odrobinę tańsza, równie dobrze wykonana, pokrywa FF i ma wręcz kosmicznie lepszy silnik AF.

A skoro mowa o autofocus w Fuji.. To ja już po prostu nie będę kopać leżącego. Zostawię tylko link do tego kanału:
https://www.youtube.com/@edvard2942

Ale muszę tu wspomnieć, że autofocus Fuji nie radzi sobie w trybie AF-S z ustawianiem ostrości na dalekie dystanse (w zdjęciach typu krajobraz), gdy używamy obiektywów szerokokątnych i przymkniętych do powiedzmy f/4 i więcej.
Tutaj ktoś to w miarę dokładnie opisał ja komuś chce się w to wnikać:
https://www.thewanderinglensman.com/2022/04/fujifilm-usersthere-is-issue-that.html?m=1
Ja przykładowo nauczyłem się robić zdjęcia krajobrazowe ręcznie ustawiając ostrość na obiektywie.
Tylko wtedy miałem 100% pewności, że zdjęcie będzie trafione w punkt :lol:

Kontaktowałem się w tej sprawie z autoryzowanym serwisem Fujifilm Polska, aby zgłosić ten problem i nawet im wysłałem swój aparat i obiektywy na testy, ale po tygodniu dostałem wszystko z powrotem z notką od serwisanta że “sprzęt spełnia normy techniczne producenta” :D
A kilka miesięcy później Fuji wypuściło aktualizację firmware poprawiającą ten bug (ale tylko dla nowych aparatów), przy czym aktualizacja tylko częściowo poprawiła sprawę, bo AF po prostu dalej się gubił - tylko rzadziej :lol:
https://www.fujirumors.com/new-firmware-updates-for-fujifilm-x-t5-x-h2-x-h2s-and-x-s20/

A skoro już jestem przy autoryzowanym serwisie Fujifilm Polska...
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320088-Autoryzowany-serwis-sprz%C4%99tu-fotograficznego-Fujifilm
Po prostu żenada.

Jakość wykonania sprzętów Fujifilm też pozostawia wiele do życzenia - jak się spojrzy ile oni sobie życzą za te swoje urządzenia.
Przykładów i opisów jak dobrze były wykonane stare aparaty Fuji w porównaniu z tymi nowymi jest całe zatrzęsienie.

W X-T5 oraz X-H2 odchodziła folia ochronna z EVF:
https://www.google.com/search?num=10&sca_esv=562db4c7722c3623&sxsrf=ANbL-n4yWOvzEPmhDZjaXud4uy73y-sQjg:1779036166842&udm=2&fbs=ADc_l-aTuuAJ5fCRiMSMSikFOrGF_MvHLWdPDPs1HkyT-6qmTLdXXNQP7GSfR-qVELfJ3aL9gAb5vQXYQ2DryfJxAz3sLURwiM42fInICvIFvlnt glm2abxHsFmJcRjovC80fsMgW84iF3E9hsm-OiO4IksV2opXR9LRKdKk3N2JttcjRcs7APrVCmmVyFXSm8da5o bM1i6tLWr1hAySwLzQx4x_LPRIWFBPzgv0OBIKIMYkBlNjNFs&q=x+t5+viewfinder+coating&sa=X&ved=2ahUKEwiTqJGW4sCUAxWUGhAIHTDHNzUQtKgLegQIExAB&biw=1707&bih=797&dpr=1.5

To samo w X-S20:
https://www.reddit.com/r/fujifilm/comments/1p7t7ff/xs20_patchy_evf_glass_window/
https://www.reddit.com/r/fujifilm/comments/16dc5si/fujifilm_xs20_build_quality/

X-E5
https://www.reddit.com/r/fujifilm/comments/1oe7i1r/how_many_people_have_this_issue_with_xe5_i_saw_5/

Mój X-H2, który to jest modelem Fuji z najwyższej półki - dedykowany profesjonalistom, ze wszystkimi cechami charakteryzujący sprzęt dla prosów - zawiesił mi się chyba z 20x przez dwa lata jak go używałem.
Tak o, po prostu w różnych okolicznościach aparat dostał zwiechy i tylko wyjęcie baterii i włożenie jej z powrotem sprawiło że znowu zaczął działać.
Do końca jak miałem X-H2 nie znalazłem żadnej reguły co powodowało takie freezy.

Jest tego jeszcze trochę co mógłbym wytknąć firmie Fujifilm, ale chyba póki co wystarczy :D
Mam nadzieję, że przekaz jest wystarczająco jasny żeby omijać tą firmę szetokim łukiem - chyba, że NAPRAWDĘ zależy komuś na aparacie w stylu retro, do którego chcesz podpiąć te stare stałki Fuji.
Wtedy i owszem – ma to sporo sensu i zalet.
Sporo sensu ma też linia X100

W każdym innym wypadku konkurencja zrobi wszystko to co Fuji tylko że lepiej, albo dużo lepiej.

PrzemekM72
17-05-2026, 21:45
Mnie najbardziej wkurzało w X-H2, że często, bardzo często, informował mnie o braku obiektywu. Szczególnie, gdy przechyliło się zestaw trochę ku dołowi.

cybulski
17-05-2026, 22:25
Z momentem wypuszczenia pierwszego X-H, były nieśmiałe oznaki, że coś się w Fuji chyba zmienia i nie jest to zgodne z filozofią, którą mieli przez lata.
Ale to były takie pierwsze mało zauważalne sygnały.

Dla mnie filozofia Fuji zaczęła się kończyć, gdzieś tak na przestrzeni już XT3.
Ja to widziałem z bliska ponieważ byłem od XT1. Zaliczyłem też Xpro2 i Xpro3 (jak można popsuć idee Xpro jakimis oparami absurdu opowiadanymi przez hispterów z brodą od slow foto ze taki ekran to coś czego userzy serii Xpro potrzebują to ja nie wiem).

XT3 i wyższych modeli już nigdy nie miałem.

Z obiektywów to w sumie nie miałem nigdy tych nowych wypustów, dla mnie, to co mnie trzymało wcześniej w Fuji a więc klasyki 18/2 i 35/1.4, nigdy nie doczekały się wersji mk2 choćby z lepszymi, cichszymi silnikami AF.
Miałem 56/1.2 APD, niby nie był zły ale przypisywana mu magiczność była chyba tylko w głowach ambasadorów, u mnie nie zagrzał długo.

Byłem w Fuji od 2017 do końca 2024, x100vi to była kropla która przelała ostatecznie czarę a wcześniej miałem x100f i x100 więc znałem te aparaty.

Dla mnie pierwszym wyborem zawsze było ff do portretu, na plenery. Wcześniej był to Nikon w latach 2004-2017 a od przełomu 2017/2018 Canon.

Fuji było na spacery, wyjazdy, street, itp
Obecnie mam tylko XT2 i 18/2 bo ..... ładnie wygląda się z nim na foto streecie i jest jeszcze w miarę mały, XT1 było mniejsze i to też już od XT2 miałem za złe, że powiększają stąd jeszcze większego XT3 już, jak napisałem, nigdy nie kupiłem ...

BeatX, Ty wszedłeś od X-H2 czy jeszcze coś miałeś innego z Fuji ?

Kolekcjoner
18-05-2026, 01:05
[...]
Takie upchanie pikseli na powierzchni matrycy aps-c, odpowiada o ile się nie mylę gęstości upakowania 90Mpix w matrycy pełnoklatkowej.
A jak pewnie wiecie – nikt z poważnych producentów aparatów pełnoklatkowych nie bawi się w takie wynalazki, bo i po co?
Od większych rozdzielczości jest średni/wielki format.[...]
Niestety obawiam się że jest to wyłącznie chwilowe. Obecnie producenci doszli trochę do ściany w tym co by tam jeszcze można było upchnąć w puszce i niejednemu chodzi po głowie pewnie myśl "a jakby tak dodać jeszcze tych Mpix"....;)

BeatX
18-05-2026, 03:10
Zaliczyłem też Xpro2 i Xpro3 (jak można popsuć idee Xpro jakimis oparami absurdu opowiadanymi przez hispterów z brodą od slow foto ze taki ekran to coś czego userzy serii Xpro potrzebują to ja nie wiem).

[...]

BeatX, Ty wszedłeś od X-H2 czy jeszcze coś miałeś innego z Fuji ?

Hahah! Pamiętam filmiki na YT, gdzie goście dorabiali jakieś hipsterskie foto filozofie o tym ekraniku, że zwiększa kreatywność, albo sprawia że bardziej się skupiasz na robieniu zdjęć itp [emoji38]
Gdzie po prostu pomysł na ten ekran jest tak ********** mało praktyczny, że tylko ktoś kto jest "u władzy" i jest kompletnie odklejony od rzeczywistości mógł to zatwierdzić.
Nikt o zdrowych zmysłach kto chociaż kilka razy poszedł zrobić zdjęcia w terenie i użył obojętnie czy odchylanego czy rozkładanego ekranu - nie zaakceptował by tej durnej i romantycznej koncepcji aby ekranik zakrywać, żeby zmusić Cię do kadrowanie przez wizjer :D

Przez moje ręce przewinęły się X-S10, X-T30II no i skończyłem z X-H2.
Plus oczywiście obmacałem w sklepach czy jak była okazja gdy kogoś spotkałem na mieście pełno innych modeli (starych i nowych)

Jurek Ż
18-05-2026, 09:16
Sądzę, że jeszcze nie raz wrócisz do zdjęć z Fuji.:grin: Nie twierdzę, że Fuji to system idealny czy też najlepszy dla każdego. Jednak trudno zignorować fakt, że regularnie zdjęcia z tych aparatów trafiają na wystawy i zdobywają nagrody w prestiżowych konkursach . Jest coś w tym obrazowaniu czego nie znajdziesz w innych systemach.

NimnuL
18-05-2026, 10:07
Długie przemyślenia na temat prostego tematu: wyrośnijcie wreszcie z patrzenia na sprzęt i zacznijcie robić zdjęcia dla przyjemności. Fotografia może być pretekstem do podróży i do tego zachęcam. Nie ma znaczenia jaki znaczek widnieje na aparacie - to nie ma absolutnie żadnego znaczenia w rezultacie końcowym. Mi przeszło lata temu, sprzętem rotowałem niczym opętany sam nie wiem czego wówczas szukałem.

BeatX
18-05-2026, 10:17
Sądzę, że jeszcze nie raz wrócisz do zdjęć z Fuji.:grin: Nie twierdzę, że Fuji to system idealny czy też najlepszy dla każdego. Jednak trudno zignorować fakt, że regularnie zdjęcia z tych aparatów trafiają na wystawy i zdobywają nagrody w prestiżowych konkursach . Jest coś w tym obrazowaniu czego nie znajdziesz w innych systemach.Pewnie, że będę wracał do zdjęć z Fuji i myślał "kurna, no mają to coś". Ale to "coś" to zasługa w głównej mierze obiektywów Fuji z pierwszej generacji, w uzupełnieniu o Symulacje Filmów, czy gotowe .jpg prosto z puszki ;)
Te nowe obiektywy od Fuji rysują praktycznie tak samo jak wszystkie inne nowoczesne szkła (nie mają tego czegoś, tego aksamitnego vintage sznytu w obrazowaniu)

Podejrzewam, że skończy się że zrobię tak jak cybulski, czyli kupię po taniości jakiegoś X-T2 albo X-T3, do tego XF 16/1.4 (mój ukochany) i XF 35/1.4 do pary. Oczywiście wszystko używki za połowę ceny rynkowej 8)

I to mi w zupełności styknie do focenia czegoś na spokojnie.

ToTom
18-05-2026, 11:45
BeatX - przecież dopiero kupiłeś nowe zabawki. Zostaw sobie jakieś knucie na 2027! Bo się całkiem wypstrykasz z GAS. I co potem?

mathu
18-05-2026, 11:53
Dla mnie jedynym realnym problemem Fuji jest cena, jakby to było tańsze o 20-30% to miałoby dużo większy sens nawet z tymi wszystkimi wadami. Jak ktoś bardzo chce mieć drogie APS-C to jest Sony A6700 czy tam która wersja z super autofocusem i wszystkimi bajerami, a jak ktoś chce zwyczajne APS-C ale robiące dobre zdjęcia to Z50II czy Z30 są za pół ceny Fuji. A jak ktoś nie chce APS-C to w tej samej cenie ma do wyboru FF od wszystkich producentów.

cybulski
18-05-2026, 12:12
Nikony apsc mają IMO gorszej jakosci jpgi. To nie jest level jpg z Fuji out of the box i tego co tu można uzyskać wprost z aparatu
Jeśli oczywiście szukamy czegoś tylko do jpgów.

NimnuL
19-05-2026, 07:19
BeatX
Te obiektywy pierwszej generacji to które są? Każde Fujinony bez II w nazwie modelu?

cybulski
19-05-2026, 07:54
Xf 18/2 35/1.4 16/1.4 23/1.4 56/1.2 14/f2.8 i jeszcze makro 60 (strasznie wolny)

Od tego Fuji zaczął, chyba nie pominąłem jakiegoś, jak coś to kolega BeatX poprawi mnie.

BeatX
19-05-2026, 08:08
Długie przemyślenia na temat prostego tematu: wyrośnijcie wreszcie z patrzenia na sprzęt i zacznijcie robić zdjęcia dla przyjemności. Fotografia może być pretekstem do podróży i do tego zachęcam. Nie ma znaczenia jaki znaczek widnieje na aparacie - to nie ma absolutnie żadnego znaczenia w rezultacie końcowym. Mi przeszło lata temu, sprzętem rotowałem niczym opętany sam nie wiem czego wówczas szukałem.Ciężko się z tym nie zgodzić, ale z drugiej strony główna idea tego forum to dyskutowanie w nieskończoność o sprzęcie foto :D
Jakby zastosować się do Twojej sugesti powyżej, to to forum by umarło śmiercią naturalną (jak każde inne forum sprzętowe).
Pomyśl o tym w ten sposób, że dzięki takim foto nerdom jak ja, którzy ciągle coś sprawdzają, porównują itp to przynajmnjej jest jakiś ruch i powody do dyskusji [emoji38]

BeatX
19-05-2026, 08:09
BeatX
Te obiektywy pierwszej generacji to które są? Każde Fujinony bez II w nazwie modelu?Cybulski mnie wyręczył ;)

cybulski
19-05-2026, 08:12
A i jeszcze naleśnik xf27/2.8 ale tu jest też druga wersja z pierścieniem przysłony.

SemperSolus
21-05-2026, 18:28
Główna zaleta tego systemu jest też jego wadą. Pliki RAW z matryc X-Trans są kłopotliwe w wywoływaniu. Spora gama tańszych lub darmowych programów do wywoływania RAW generuje pliki nieostre. Dodatkowo, natywne programy Fujifilm wołają o pomstę do nieba. Owszem jest CaptureONE Fujifilm Raw Conwerter i to ratuje sytuację, ale... to też bywa zabawa typu lewą ręką przez prawe ramię. Dla osób, które nie zajmują się fotografią zawodowo licencja Adobe to jednak pewien koszt (nie koniecznie akceptowalny), o pełnej wersji Capture One nawet nie wspominam. Affinity dla innych systemów jest całkiem fajną namiastką Adobe, ale w przypadku Fujifilm... No jak chcesz wyciągnąć maks: wywołuj w C1 Raw Conwerter i eksportuj do Affinity (albo innego programu)

Natywne oprogramowanie Fujifilm zatrzymało się pod względem UI w 2007 roku (na Windows 7), a szybkość działania... na matrycach z 16 MPx - bo przy 5 generacji i ich 40MPx potrafi się po prostu zwiesić...

Menu i interfejs użytkownika to... chaos. Sposób opisania funkcji w instrukcji to... masakra. Włączasz opcję A, bez żadnej informacji zwrotnej (czy ostrzeżenia) nagle tracisz dostęp do funkcjonalności B, C i D. Żeby znaleźć przyczynę - przejżyj instrukcję, a najlepiej "wrzuć" ją do analizy AI.

Do tego wszystkiego hype w sieci jest zdecydowanie za duży. To nie jest już rok 2016, gdy receptury były nadal magią. Dziś w innych systemach mamy LUTy, profile czy style są już standardem dla nowszych konstrukcji.

Owszem, sam bardzo lubię Acros, czy Astię... jednak nie oszukujmy się, w dobie globalnej sieci i aktywnych społeczności uzyskanie tych efektów wizualnych nie jest magią. Ok. Fujijfilm ma przewagę: nazwy własne oraz (w teorii) bibliotekę danych o technikach odwzorowania barw, które przekładają się na specyficzne jpeg, prosto z puszki. Jednak trochę z tym jest tak, jak z kolorami Canona, Nikona, czy Sony... Jeden lubi słone, inny słodkie, a jeszcze kolejny pikantne. Fujifilm próbuje "sprzedać smak" ubierając go w magię. Tyle, że w tym "opakowaniu" zaczyna być co raz mniej magii... za to co raz więcej marketingu.

Jeżeli do tego wszystkiego dodamy historie z serwisem Fujifilm (które można znaleźć w Sieci).... to ten "magiczny" obraz, po bliższym poznaniu... trąca trochę kiczem i zdecydowanie jest przereklamowany.

Przy czym, to nie tak, że to zły sprzęt... tyle tylko, że on nie jest w niczym szczególnie wybitny, a cenowo wypozycjonowany jednak o poziom wyżej niż powinien. To budzi dysonans.

Osobiście korzystam i pewnie będę jeszcze korzystał... jednak, jeżeli ktoś mnie zapyta czy polecam... to zdecydowanie odradzę. Za tą kasę można dziś znaleźć po prostu lepsze opcje.

cybulski
22-05-2026, 08:11
Dużo prawdy. Tak jak w latach powiedzmy do 2020 lub trochę późnej, był to sprzęt wyjątkowy tak obecnie ciężko polecić z czystym sumieniem.

Rawy Fuji to nie łatwy temat, sam osobiście prawie z nich nie korzystałem, opierając się głównie o jpg Clasik Chrome.
Druga sprawa, jpgi są ok nawet do niewlekiej edycji w post jeśli nie czepiamy się mało istotnych kwestii a zależy nam przede wszystkim na oryginalnej kolorystyce.

maxwawa
22-05-2026, 09:35
10-15 lat temu faktycznie APS-C czy m4/3 było tańsze od Full Frame
Od około 5 lat trend się odwrócił co było kiedyś nie do pomyślenia że Full Frame jest ...najtańszym systemem.
Gabaraty i waga jeśli patrzeć na jakość zdjęć i filmów są tylko pozornie mniejsze w APS-C.

a co do Fuji APS-C to zgadzam się że gdy od lat byłem przyzwyczajony do Adobe (głównie LR) to były problemy z ich RAF, autofocus itp choć najbardziej miło wspominam X-T100 i specjalnie nie chciałem ich przereklamowanych nowszych X-Transa ("pasowała" mi tylko w starszych modelach jak X-T1) autofocus to wiadomo że to loteria.

Fuji Film GFX nazywany średnim formatem ale marketingowo, bo tak naprawdę GFX nie używa formatu średnioformatowego 645 (ok. 56×41.5 mm na filmie / ~54×40 mm w niektórych cyfrowych tyłach Phase One czy Hasselblad) a ma 43.8 × 32.9 mm
czyli taki mniej więcej crop jak APS-C na Full Frame.

cybulski
22-05-2026, 09:54
Jest mniej, niż przejście apsc na ff, około 1.26 albo 0.79 w drugą stronę, jakoś koło tego.

Mamrot
22-05-2026, 10:34
Łatwiej to zobrazować w procentach.
APS-C do FF to wzrost powierzchni o 135% w przypadku Canona to nawet 163%
FF do GFX to wzrost o 67%

Mam trochę zdjęć swojej córki, maniaczki nieszablonowego obrazowania w tym z Fuji.
Niestety nie jestem w stanie docenić ani tych JPEG-ów z tych presetów ani RAfów.
Mam też zdjęcia wykonane przez kolegę w pomieszczeniach w świetle jażeniówkowo-ledowym i skłaniam się do opinii,
że ten system ma najmniej sprawny auto balans w nietypowych warunkach.

cybulski
22-05-2026, 19:20
To córka pewnie wie, że 12-13 czerwca jest Fujikina w Domu Braci Jabłkowskich w Wawie.
Jako, że będę w Wawie, to kupiłem bilet.