Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nikon D2H



oscarfox
01-03-2026, 10:45
Witam serdecznie, bardzo proszę o wyrozumiałość i wiem że można iść do serwisu, tylko zadaję pytanie czy warto, sytuacja jest nastepująca, mam jeszcze starocia, bodajże od 15 lat w postaci dokona D2H z przebiegiem 25k (nie mam go od nowości), przeleżał trochę w szafie i teraz wróciłem do niego i,,,, wyczyściłem, zainwestowałem w nową baterie (zamiennik NEWELL), kartę CF też mu dałem nówkę i zachowuje się dziwnie (wcześniej nie było żadnych problemów): włączam robi zdjęcie i "Err", potem cyka już - żadnych błędów, wyłączę/włączę działa idealnie, zostawię na 15-20 min., problem ten sam - 1 zdjęcie/Err i dalej robi ok, stąd prośba do szanownego grona, czy ktoś miał/cokolwiek wie i może pokierować, i czy w ogóle warto, wiem że stary i nic wiecznie nie działa ale mam do niego jakiś sentyment, jeszcze raz proszę o wyrozumiałość dla amatora,

RMC
01-03-2026, 15:14
Wygląda jak problemy z migawka. Może sie zastał z nieuzywania.

andystar
01-03-2026, 15:21
Odpowiedź AI na ten problem:

Prawdopodobne przyczyny i rozwiązania
Zastały mechanizm (tzw. "Lazy Mirror"):
Gdy aparat leży nieużywany, smary w mechanizmie naciągu tracą swoje właściwości. Pierwszy impuls elektryczny po 20 minutach może być zbyt słaby, by pokonać opór mechaniczny, co generuje "Err". Po pierwszym "rozruszaniu" mechanizm działa już poprawnie.
Rozwiązanie: Wykonaj serię kilkunastu-kilkudziesięciu zdjęć w trybie seryjnym (Continuous High), aby mechanicznie "rozgrzać" aparat. Czasem pomaga to na stałe, jeśli opory są niewielkie.
Problem z zamiennikiem baterii (Newell):
Nikony serii D2 (D2H, D2X) są bardzo czułe na wydajność prądową akumulatora. Zamienniki często mają wyższą rezystancję wewnętrzną i przy pierwszym, najcięższym cyklu po wybudzeniu (gdy kondensatory muszą się doładować), napięcie może chwilowo spaść poniżej progu, wywołując błąd.
Rozwiązanie: Jeśli masz dostęp do sprawnego, oryginalnego akumulatora Nikon EN-EL4/a, sprawdź, czy problem ustępuje.
Zabrudzone styki obiektywu:
Nawet jeśli aparat był czyszczony, mikrowarstwa tlenków na stykach bagnetu może powodować błędy komunikacji przy "zimnym" starcie.
Rozwiązanie: Przeczyść styki w korpusie i na obiektywie izopropanolem (alkoholem izopropylowym) lub twardą gumką do mazania.
Wada fotodiody (specyficzna dla D2H):
Niektóre egzemplarze D2H cierpiały na problem z fotodiodą w mechanizmie migawki, która monitoruje jej czas. Jeśli pierwsze zdjęcie jest niedoświetlone lub prześwietlone przed pojawieniem się "Err", może to być sygnał uszkodzenia tego elementu.
Co warto sprawdzić w pierwszej kolejności?
Sprawdź, czy błąd występuje na różnych czasach naświetlania (np. 1/250s vs 1s).
Sprawdź, czy błąd występuje bez obiektywu. Jeśli bez obiektywu aparat robi pierwsze zdjęcie poprawnie, winne są styki lub mechanizm popychacza przysłony w obiektywie.
Upewnij się, że karta CF jest sformatowana w aparacie, a nie w komputerze.
Czy przy tym pierwszym, błędnym zdjęciu lustro zostaje w górze, czy aparat po prostu wyświetla napis "Err" na górnym ekranie?

oscarfox
01-03-2026, 16:33
dziękuje bardzo, więc: bateria jest oryginał nikon - bez zmian, styki czyszczone, karta jak stara tak i nowa formatowana w aparacie - zawsze, bez obiektywu tak samo się zachowuje, z jednej strony myślę że za długo stał bezużywania, bo baterie i nową kartę kupiłem dopiero po jego "zapaści", no chyba że to już jego czas, może to sygnał żeby coś już zmienić,

RMC
02-03-2026, 09:46
Jak to mówią mechanicy - jeździć, obserwować ;)

Rozruszaj go trochę. Jak kolega wyżej pisał, na start pstryknij trochę seriami, trochę częściej porób zdjęcia. Zobaczysz czy pomoże. Jeżeli migawka się kończy to raczej naprawa tego nie będzie miała sensu. Do D2 ciężko chyba o częsci albo przynajmniej kosztuje na tyle dużo, że sensu ekonomicznego to nie ma.

oscarfox
02-03-2026, 10:42
dzięki wielkie, wczoraj w serii zrobił z 800 fot, bateria, choć stara to oryginał, bez zmian, ale jak kolega wyżej pisał o tej "fotodiodzie" to to może być to, pierwsza fota zawsze "prześwietlona" potem "Err" i następne powiem idealne jak na jego i moje możliwości, tak więc chyba zostanie na półce bo sensu targać z nim do serwisu chyba nie ma, będę "jeździł, obserwował", a tak z drugiej strony, spytam, kolega ma tam w tzw., opisie u siebie "Duże i stare" i jest tam D3, jak to się sprawuje, bo już lata myślę czy nie czas na pełną klatkę a mam okazję D3 albo D3S z niskim przebiegiem od I właściciela, no chyba że już teraz tylko D5 czy D6,

RMC
02-03-2026, 11:43
Powiedziałbym tak - w porównaniu do D2h, D3 to spory krok naprzód. Obrazowanie pełnej klatki, kolosalna poprawa użytecznych ISO. Jeżeli cena jest dobra to pewnie warto.

Z drugiej strony warto mieć na uwadze, że jest to jednak sprzęt stary, trochę niedzisiejszy wielkością, wagą. Zależy mocno do czego używasz aparatu. Pod względem obrazu D3 nie różni się np. od D700. A te kosztują jeszcze mniej.

Co do D5, D6 to na pewno super sprzęt ale... przy aktualnych cenach bym się w nie już nie pchał. Lepiej zakosztuj nowości bezluster wtedy. Przyjemnie możesz się zaskoczyć :)

oscarfox
02-03-2026, 11:59
dzięki, krótko ale fajnie, zdaję sobie sprawę że "stary, wielki i ciężki" to lubię, (stary to mam jeszcze D50, aż się boje odpalać, bo jak z moim D2 są takie klocki to tu może być podobnie) jakoś ta seria D jednocyfrowych mi pasuje, kwestia tylko D3 czy D3S, różnice mam 500 PLN, no jest jeszcze fajna sztuka D5 ale prawie 8k,

RMC
02-03-2026, 12:12
Skoro najważniejsze wady czyli wielkość, ciężar Ci nie przeszkadzają :) myślę, że byłbyś zadowolony. Teraz jest dobry moment na zakupy lustrzanek i obiektywów do nich. Wszystko mocno potaniało. Jedno co trzeba mieć na uwadze, że raczej będzie się ich docelowym użytkownikiem, ciężko będzie sprzedać (bez sporej straty) za jakiś czas.

Acha. do D3s pewnie warto by dołożyć - sporo zmian na plus było w stosunku do D3 :)

Mamrot
02-03-2026, 12:14
D3S, użyteczne ISO jest o jakieś 1,5 EV lepsze od D3 i ma czyszczenie matrycy i cichy tryb.

andystar
02-03-2026, 12:16
Te wszystkie stare graty są mocno zużyte. Z tego powodu awarie będą coraz częstsze. Brak do nich części zamiennych. Serwis jest drogi.
Wszystko to przemawia za tym by jeśli chce się robić zdjęcia a nie kolekcjonować starocia to należy kupić coś nowszego i mniej zawodnego.

sprocket
07-03-2026, 17:47
Mam D2x, zrobione ponad 100tys, 3 baterie oryginalne które krzycza zeby je juz wymienic, aparat dziala, powiem tylko ze seria 2 kto ma to wie, jest troche inaczej zbudowana niz pozniejsze D3.., tylu informacji w wizjerze i mozliwosci ustawien guzikologi pozniej juz nie uswiadczysz, to nie grat, to cos w rodzaju F4 w fotografii analogowej, naprawde przylozyli sie wtedy do tego aparatu, szkoda tylko ze matryca jest taka jaka jest ale polecam robic zdjecia w jpg.

andystar
07-03-2026, 17:53
Tylko co zrobić w razie awarii. Kto to naprawi.
To jest taki aparat jak samochód Passeratti za 2000 zł. Jeździ ale trzeba mieć na podwórku jeszcze dwa na zapas w razie awarii i na czas oczekiwania na naprawę u kowala.

Mam kolegę na forum KKM który używa takie wynalazki, ale On je umie naprawiać. Rozbiera je i składa z przysłowiowymi zamkniętymi oczami.

oscarfox
08-03-2026, 01:09
nie twierdzę że "grat", przeciwnie, biegałem z nim z 15 lat a może i więcej i fajnie było, wydaje mi się że opanowałem to cudo do perfekcji, ale poległ i chyba jak koledzy piszą wyżej już nie warto, zostanie na półce,