MstrG
19-02-2026, 20:12
Nie do końca jestem przekonany czy dawać do tematu prefiks "Leica" :)
Zachęcam do dyskusji - czy wg Was to hołd dla Summicrona czy może jednak sprytny marketing?
Jaki jest Wasz stosunek do takich "replik"?
93763
Chiński debiutant Mandler ogłosił w maju ubiegłego roku swój pierwszy obiektyw - Mandler 35mm f/2 „7 Elements”. Konstrukcja wiernie odtwarza klasyczny obiektyw Leica Summicron 35mm f/2 w cenie około 350 dolarów. Obiektyw trafił do sprzedaży w tym tygodniu i niemal natychmiast się wyprzedał.
Jak podaje Leica Rumors, pierwsza partia zniknęła w bardzo krótkim czasie, a firma już przygotowuje kolejną dostawę, spodziewaną w marcu.
Pierwsza seria obejmowała aluminiową wersję obiektywu w kolorze czarnym i srebrnym, dostępną z mocowaniami Leica M oraz LTM, w cenie od 348 dolarów. Droższa, chromowana wersja z mosiądzu przeznaczona wyłącznie do mocowania Leica M, dostępna tylko w kolorze srebrnym, kosztowała 538 dolarów. Wariant mosiężny wyprzedał się w ciągu zaledwie kilku godzin, a aluminiowy utrzymał się w sprzedaży tylko nieco dłużej.
93764
„Ze względu na dużą liczbę zamówień otrzymanych w krótkim czasie produkt jest obecnie wyprzedany” – informuje Mandler w odniesieniu do obu wersji swojego debiutanckiego obiektywu 35mm f/2 „7 Elements”. „Prosimy jednak o spokój – uzupełnimy zapasy tak szybko, jak to możliwe.”
Model ten wpisuje się w szerszy trend w branży: chińskie firmy optyczne odtwarzają klasyczne, często niezwykle rzadkie i drogie obiektywy Leica w znacznie bardziej przystępnych cenach. To fascynujące zjawisko, które daje fotografom więcej opcji z bagnetem M niż kiedykolwiek wcześniej.
„Mandler powstał jako hołd dla mistrzów. Nie podążamy za trendami; pozostajemy wierni czystej optyce. Łączymy nowoczesną, profesjonalną inżynierię optyczną z Chin z legendarnym duchem klasycznych obiektywów. Każdy element szkła jest wyrazem szacunku dla światła, a każda klatka rzeźbi wieczny moment w czasie. To więcej niż narzędzie fotograficzne — to wizualna symfonia, w której najnowocześniejsza technologia niesie dalej stuletnie rzemiosło” – deklaruje firma, obiecując, że dzięki „precyzji na poziomie nanometrów” przywraca do życia „duszę klasycznej estetyki”.
Nazwa Mandler nawiązuje do bogatej historii Leiki. Firma została nazwana na cześć dr. Walter Mandler (1922–2005), który w trakcie swojej kariery zaprojektował ponad 45 najbardziej cenionych obiektywów Leiki, w tym Summicrona 35mm f/2, z którego Mandler 35mm f/2 czerpie wyraźną inspirację.
W przypadku swojego pierwszego obiektywu, Mandler 35mm f/2, firma postawiła sobie za cel odtworzenie wersji Leica Summicron 35mm f/2 wprowadzonej pod koniec lat 70. Formuła optyczna - siedem elementów w pięciu grupach w układzie podwójnego Gaussa (Double Gauss) - jest przynajmniej na papierze identyczna jak w Summicronie 35mm f/2. Podobnie jak klasyczna Leica, obiektyw Mandlera posiada 10-listkową przysłonę.
Różnice pojawiają się w zastosowaniu nowoczesnego szkła optycznego o wysokich standardach. Mandler twierdzi, że „rozwija klasyczną konstrukcję”, wykorzystując szkło o niższej dyspersji oraz zoptymalizowane powłoki wielowarstwowe.
„Dzięki temu jakość obrazu spełnia wysokie wymagania współczesnych fotografów cyfrowych” – wyjaśnia firma.
Obiektyw zachowuje jednak oldschoolowy charakter - nie tylko w wyglądzie, który wyraźnie nawiązuje do stylu Leica, lecz także w sposobie obrazowania. Producent obiecuje wirujący bokeh, naturalny efekt „cat’s eye” przy krawędziach kadru oraz subtelną winietę przy pracy na pełnym otworze przysłony.
93765
Zachęcam do dyskusji - czy wg Was to hołd dla Summicrona czy może jednak sprytny marketing?
Jaki jest Wasz stosunek do takich "replik"?
93763
Chiński debiutant Mandler ogłosił w maju ubiegłego roku swój pierwszy obiektyw - Mandler 35mm f/2 „7 Elements”. Konstrukcja wiernie odtwarza klasyczny obiektyw Leica Summicron 35mm f/2 w cenie około 350 dolarów. Obiektyw trafił do sprzedaży w tym tygodniu i niemal natychmiast się wyprzedał.
Jak podaje Leica Rumors, pierwsza partia zniknęła w bardzo krótkim czasie, a firma już przygotowuje kolejną dostawę, spodziewaną w marcu.
Pierwsza seria obejmowała aluminiową wersję obiektywu w kolorze czarnym i srebrnym, dostępną z mocowaniami Leica M oraz LTM, w cenie od 348 dolarów. Droższa, chromowana wersja z mosiądzu przeznaczona wyłącznie do mocowania Leica M, dostępna tylko w kolorze srebrnym, kosztowała 538 dolarów. Wariant mosiężny wyprzedał się w ciągu zaledwie kilku godzin, a aluminiowy utrzymał się w sprzedaży tylko nieco dłużej.
93764
„Ze względu na dużą liczbę zamówień otrzymanych w krótkim czasie produkt jest obecnie wyprzedany” – informuje Mandler w odniesieniu do obu wersji swojego debiutanckiego obiektywu 35mm f/2 „7 Elements”. „Prosimy jednak o spokój – uzupełnimy zapasy tak szybko, jak to możliwe.”
Model ten wpisuje się w szerszy trend w branży: chińskie firmy optyczne odtwarzają klasyczne, często niezwykle rzadkie i drogie obiektywy Leica w znacznie bardziej przystępnych cenach. To fascynujące zjawisko, które daje fotografom więcej opcji z bagnetem M niż kiedykolwiek wcześniej.
„Mandler powstał jako hołd dla mistrzów. Nie podążamy za trendami; pozostajemy wierni czystej optyce. Łączymy nowoczesną, profesjonalną inżynierię optyczną z Chin z legendarnym duchem klasycznych obiektywów. Każdy element szkła jest wyrazem szacunku dla światła, a każda klatka rzeźbi wieczny moment w czasie. To więcej niż narzędzie fotograficzne — to wizualna symfonia, w której najnowocześniejsza technologia niesie dalej stuletnie rzemiosło” – deklaruje firma, obiecując, że dzięki „precyzji na poziomie nanometrów” przywraca do życia „duszę klasycznej estetyki”.
Nazwa Mandler nawiązuje do bogatej historii Leiki. Firma została nazwana na cześć dr. Walter Mandler (1922–2005), który w trakcie swojej kariery zaprojektował ponad 45 najbardziej cenionych obiektywów Leiki, w tym Summicrona 35mm f/2, z którego Mandler 35mm f/2 czerpie wyraźną inspirację.
W przypadku swojego pierwszego obiektywu, Mandler 35mm f/2, firma postawiła sobie za cel odtworzenie wersji Leica Summicron 35mm f/2 wprowadzonej pod koniec lat 70. Formuła optyczna - siedem elementów w pięciu grupach w układzie podwójnego Gaussa (Double Gauss) - jest przynajmniej na papierze identyczna jak w Summicronie 35mm f/2. Podobnie jak klasyczna Leica, obiektyw Mandlera posiada 10-listkową przysłonę.
Różnice pojawiają się w zastosowaniu nowoczesnego szkła optycznego o wysokich standardach. Mandler twierdzi, że „rozwija klasyczną konstrukcję”, wykorzystując szkło o niższej dyspersji oraz zoptymalizowane powłoki wielowarstwowe.
„Dzięki temu jakość obrazu spełnia wysokie wymagania współczesnych fotografów cyfrowych” – wyjaśnia firma.
Obiektyw zachowuje jednak oldschoolowy charakter - nie tylko w wyglądzie, który wyraźnie nawiązuje do stylu Leica, lecz także w sposobie obrazowania. Producent obiecuje wirujący bokeh, naturalny efekt „cat’s eye” przy krawędziach kadru oraz subtelną winietę przy pracy na pełnym otworze przysłony.
93765