PDA

Zobacz pełną wersję : Czy powrót do lustrzanki ma sens?



Ivy Mike
09-02-2026, 01:43
Odkąd obok Zf-a pojawił się Z6III, to nie będę ukrywał że nieco czar tego pierwszego prysł. Ot, ergonomia, zwłaszcza z większymi szkiełkami.

Z drugiej strony - nie potrafię się z nim rozstać, bo fajnie mieć na półce, i w ręku coś innego, coś co, jak piszą niektórzy "pozwala zwolnić" i więcej pobawić się aparatem, niż tylko pracować z 1 pokrętłem w trybie preselekcji i wciskać spust migawki. A odkąd odkryłem obiektywy manualne to większe znaczenie ma dla mnie wizjer, niż inne funkcje aparatu.

I przez głowę przeszły mi dwie myśli. Jedna - to powrót do epoki lustrzanek. Moja przygoda z D90 tak naprawdę zanim się zaczęła, została przerwana z jakichś powodów finansowych, więc ledwo liznąłem lustrzanki cyfrowej. I tak naprawdę jedyne co pamiętam to jej sporą wagę (a tak naprawdę w porównaniu do kompaktu/superzooma którego wtedy miałem).

A druga myśl mówi - wróć do znienawidzonego Fujifilm, skoro brak AF Ci teraz nie przeszkadza. Choć, tutaj musiałbym już celować w wyższe modele żeby mieć ten lepszy wizjer.

Obie opcje to tak naprawdę budowanie nowych systemów, ale ja tak na to nie patrzę bo wiem że pojawi się w nich dwa obiektywy i nic więcej. Pierwsza opcja tak naprawdę ma niewielki próg wejścia, gorzej druga.

Nie chciałbym popadać w radykalizm i fundować sobie powrót do analoga (którego liznąłem jako dziecko) ale kusi posiadanie czegoś innego, acz z dobrą ergonomią i wizjerem - to jedyne parametry.

Ciekaw jestem Waszej opinii na temat moich rozkmin. Z góry dzięki.

cybulski
09-02-2026, 07:26
Skorzystałem z niskiego progu wejścia rok temu, Nikon D750, 1450pln, przebieg był 86tys. Miałem dwa szkła 50/1.8D i 28-105D, w sam raz na taki wintydżowy zestaw.
Fuji wypadł u mnie z listy i od roku nie posiadam niczego z tego systemu, aczkolwiek Xpro2 to fajny aparat, lecz obecnie używki nadal za drogie w stosunku co można ustrzelić z luster.

W zasadzie to chciałem upolować 5dmk4 ale tutaj ceny używek ciągle się trzymają za wysoko, powyżej używek Canon R a to nie ma specjalnie uzasadnienia wg mnie, może poza "miejską legendą" czasów minionych.

RMC
09-02-2026, 09:41
W pierwszej chwili zrozumiałem, że chcesz lustrzanki do manualnych obiektywów, a to średnie połączenie :) Ale po doczytaniu rozumiem, że używasz tego na swoim bezlustrze a lustrzanka w ramach powrotu do przeszłości, zabawy.

Jako posiadacz sporej liczby staroci powiedziałbym, że oczywiście czemu nie :) Dobierz jednak (korzystając z niewielkich cen) sprzęt "wyższej ligi" inaczej szybko zobaczysz ograniczenia, słabości lustrzanek i zabawa skończy się szybciej niż zacznie.

Dla mnie w dalszym ciągu sprzęt klasy D700, D600 z fajnym szkłem generuje zdjęcia, które "dotrzymują kroku" nowym aparatom. Cała starsza reszta to już zabawki na dobre warunki a i to założeniem, że nie oczekujemy jakości aktualnych sprzętów.

chemik74
09-02-2026, 11:44
Dla sentymentu - może.

Jeżeli miałoby to stanowić alternatywę - moim zdaniem nie.

ToTom
09-02-2026, 11:58
Podobnie jak cybulski w grudniu 2024 r. sentymentalnie zakupiłem D750 + 50/1.8G + 24-85mm f/3.5-4.5G ED VR.
Sentymentalnie posłuchałem lustra, popatrzyłem w wizjer.
I uznałem podobnie jak

Dla sentymentu - może.
Jeżeli miałoby to stanowić alternatywę - moim zdaniem nie.
Sprzedałem bez straty innemu poszukującemu sentymentu.

cybulski
09-02-2026, 12:28
Dla sentymentu - może.

Jeżeli miałoby to stanowić alternatywę - moim zdaniem nie.

Akternatywa nie, nie ma takiej opcji nawet. To już wiedziałem w 2017 gdy zanabyłem pierwsze bezlustro.
Sprzęt sentymentalno kolekcjonerski, na półkę. Jako że kiedyś byłem w Nikonie, tylko dlatego chcę mieć jedno lustro z tego systemu.
jest też inny powód ale o tym może kiedy indziej :)

RMC
09-02-2026, 12:35
E, gadanie takie :) Właściwa odpowiedz brzmi zawsze - to zależy.

Jakbyśmy mówili to o posiadaniu bezlustra Nikon Z50 a lustrzanki D6 to myślę, że sytuacja by wyglądała "trochę" inaczej. Okazałoby się co do czego się nadaje ;)

Niemniej zdaję sobie sprawę, że nie o to autorowi wątku chodzi. Ivy Mike masz kasę, masz chęć to kup, nie pytaj. Tutaj raczej większość uwielbia nowości więc Cię będą tylko zniechęcać. Ja wychodzę z założenia, że swoje marzenia trzeba realizować a nie patrzyć na innych.

cybulski
09-02-2026, 12:58
Ja kupiłem d750 też do street foto, na brzydką pogodę, bo czasem lubię ten dźwięk lustra.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że to nadal całkiem bdb matryca a chciałem mieć 24mpix aby były mniejsze rawy, bo tu więcej mpx mi nie potrzeba.

chemik74
09-02-2026, 13:15
E, gadanie takie :) Właściwa odpowiedz brzmi zawsze - to zależy.

Jakbyśmy mówili to o posiadaniu bezlustra Nikon Z50 a lustrzanki D6 to myślę, że sytuacja by wyglądała "trochę" inaczej. Okazałoby się co do czego się nadaje ;)

Niemniej zdaję sobie sprawę, że nie o to autorowi wątku chodzi. Ivy Mike masz kasę, masz chęć to kup, nie pytaj. Tutaj raczej większość uwielbia nowości więc Cię będą tylko zniechęcać. Ja wychodzę z założenia, że swoje marzenia trzeba realizować a nie patrzyć na innych.

Pewnie, kto bogatemu zabroni. ;) Tylko - kupno nowoczesnej lustrzanki (teraz to brzmi jak oksymoron) obawiam się, że nie da tego przeskoku "jakościowego". Kupić staroć - z jednej strony wszystko wolniej, a z drugiej jakość tego, co się dostanie, może nie być powalająca.

Nie do końca rozumiem stwierdzenie - pobawić się aparatem i zwolnić. Brzmi to tak, jakby posiadacze bezlusterkowców walili foty seriami (pewnie są i tacy), bez namysłu, a urobek przeglądali na ekraniku aparatu.

RMC
09-02-2026, 13:27
To już byś dokładniej musiał spytać autora, ja o zwalnianiu nic nie pisałem :)

Ale... tak się mówi i tak trochę raczej jest. Nowoczesny sprzęt jeśli (trafi AF) tak naprawdę gwarantuje akceptowalne zdjęcie prawie w każdej sytuacji. Gigantyczne iso, spore możliwości obróbki plików później, wielka rozdzielczość (kadrować można w komputerze). No ciężko coś zepsuć, wystarczy klikać i będzie :)

Słabszy sprzęt wymusza zastanowienie - jaki tryb byłby adekwatny do sytuacji, kadrować trzeba od razu, a jak jeszcze ostrzyć manualnie... Jest to pewien rytuał i w dobie wszechobecnego pośpiechu daje pewnie radość i odprężenie.

cdc
09-02-2026, 13:31
Jak używasz pełnoklatkowego bezlusterkowca z dużymi obiektywami,

to nie lepiej dla odmiany pójść w bezlusterkowca aps-c z małymi [i niedrogimi] obiektywami?

https://camerasize.com/compact/#925,864,ha,f

https://camerasize.com/compact/#925,864,ha,t

https://www.bhphotovideo.com/c/products/Mirrorless-Camera-Lenses/ci/17912/N/4196380428?sort=BRAND_A_TO_Z&filters=fct_brand_name%3Aviltrox%3AREGULAR%2Cfct_l ens-mount_3442%3Afujifilm-x-mount%3AREGULAR%2Cfct_maximum-aperture_3574%3Af-1.7%7Cf-2.8%3AREGULAR

cybulski
09-02-2026, 13:36
Autor wątku napisał na sam koniec :



Ciekaw jestem Waszej opinii na temat moich rozkmin. Z góry dzięki.

Więc skoro tak, trzeba się podzielić własnymi przemyśleniami w tej materii a pewnie jeszcze lepiej gdy się samemu osobiście we własnej osobie, wbrew mainstreamowi, kupiło taki sprzęt, posiadając jednocześnie dość nie stare i nie najgorsze bezlustra.

- - - - kolejny post - - - - - -


Jak używasz pełnoklatkowego bezlusterkowca z dużymi obiektywami,

to nie lepiej dla odmiany pójść w bezlusterkowca aps-c z małymi [i niedrogimi] obiektywami?

https://camerasize.com/compact/#925,864,ha,f

https://camerasize.com/compact/#925,864,ha,t

https://www.bhphotovideo.com/c/products/Mirrorless-Camera-Lenses/ci/17912/N/4196380428?sort=BRAND_A_TO_Z&filters=fct_brand_name%3Aviltrox%3AREGULAR%2Cfct_l ens-mount_3442%3Afujifilm-x-mount%3AREGULAR%2Cfct_maximum-aperture_3574%3Af-1.7%7Cf-2.8%3AREGULAR

Może i lepiej ale IvyMike nie o tym chciał rozkmin bo przeszedł tą drogę z apsc tej firmy. Też ją przeszedłem, na razie nie mam ochoty na powrót.
Zresztą, kolega Ivy ma Zfa. Przy tym body nie ma sensu patrzeć na apsc Fuji, małe stałki też do tego są. To lepsze body niż Fuji apsc, nie wierzę że to piszę, macałem, bawiłem się.

grissley
09-02-2026, 16:18
Słabszy sprzęt wymusza zastanowienie
Ja mam odwrotnie - kupiłem z powodów sentymentalnych D750. Nie potrafię obrabiać tych kolorów, ale łatwość focenia w porównaniu z Z6III to jest niebo a ziemia ;)
Inna sprawa, że efekt końcowy z Z6III jednak bezdyskusyjnie lepszy (o ile zdjęcie się uda).

RMC
09-02-2026, 16:34
Ja mam odwrotnie - kupiłem z powodów sentymentalnych D750. Nie potrafię obrabiać tych kolorów, ale łatwość focenia w porównaniu z Z6III to jest niebo a ziemia ;)
Inna sprawa, że efekt końcowy z Z6III jednak bezdyskusyjnie lepszy (o ile zdjęcie się uda).

Mniej opcji owszem łatwiej :) Bardziej chodzi mi o fakt, że jakbyś kupił D50 to wtedy z pewnością bardziej byś myślał co zrobić by zdjęcie wyszło zadowalające :)

chemik74
09-02-2026, 16:52
Od czasu do czasu zdarza mi się używać d850, lustro, które lubiłem i nawet przez pewien czas miałem. Mimo, że generalnie znajomość filozofii działania pozostała, to nie chciałbym wrócić do lustrzanek.

Natomiast ta kwestia celebracji (bez pejoratywnych konotacji) samego aktu fotografowania, to bardziej mi się kojarzy z kamerą wielkoformatową. Same gabaryty takiego ustrojstwa wymagałyby długiego namysłu nad kadrem.

Ivy Mike
09-02-2026, 23:50
@cybulski (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=819) dokładnie taki zestaw miałem na myśli, D750 i 50/1.8D.
I dokładnie taką sytuację o jakiej pisze @ToTom (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=22768) miałem w głowie:


Sentymentalnie posłuchałem lustra, popatrzyłem w wizjer.Sprzedałem bez straty innemu poszukującemu sentymentu.
- że tak to właśnie może wyglądać, więc bardzo dziękuję za te opinie.


W pierwszej chwili zrozumiałem, że chcesz lustrzanki do manualnych obiektywów, a to średnie połączenie :)
Dobrze zrozumiałeś, zależy mi na dobrym wizjerze, i ostrzeniu bez wspomagaczy - czyli to średnie połączenie? Nie mówię o tzw. pleśniakach, tylko o jednym konkretnym szkle: Color Skopar SLII-S
93588
W cenie wersji pod Z-kę mam i szkiełko, i używanego D750.


Słabszy sprzęt wymusza zastanowienie - jaki tryb byłby adekwatny do sytuacji, kadrować trzeba od razu, a jak jeszcze ostrzyć manualnie... Jest to pewien rytuał i w dobie wszechobecnego pośpiechu daje pewnie radość i odprężenie.
Tak, o to chodzi, tylko czy daje radość - tego pewnie nie dowiem się, jak sam nie spróbuję. Ale liczę że jakoś pomożecie się skierować na właściwy tor.



to nie lepiej dla odmiany pójść w bezlusterkowca aps-c z małymi [i niedrogimi] obiektywami?
Oczywiście, jak tylko ten mały bezlusterkowiec będzie miał świetny wizjer. A tutaj wchodzi się w półkę wspomnianego X-H2. Generalnie wszystko sprowadza się do wiary w to, że wyjdzie Zfc z wizjerem prznajmniej takim, jak obecny Zf. Biorę w preorderze. Do tego któryś Voigtlander D i nie mam więcej pytań :roll: Miałem podejście do Canona R10, X-S10, i nie zaiskrzyło. A ograniczeniem nie były możliwości sprzętu, tylko właśnie wizjery, tzw. "dziurki od klucza".

I stąd właśnie myśl o lustrzance - bo tam ten problem odpada, przynajmniej w teorii. Irytacja na niską rozdzielczość wizjera odpada.

A, odpowiadając jednocześnie @RMC (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=71595) i @chemik74 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=92462) to tak właśnie jest z Zf, że ten spust można wcisnąć wielokrotnie, i mieć potem wiele jakościowo dobrych zdjęć. Z drugiej strony, obawiam się, że uzyskanie jednego tak samo satysfakcjonującego z lustrzanki, może być dłuższe, trudniejsze, i wywołać irytację :lol: Ot, postęp.

Pewnie zacznę od pożyczenia sobie lustrzanki z jakimś szkiełkiem na jeden dzień, i zobaczę co zwróci taki eksperyment. Ale bardzo dziękuję wszystkim za opinie, tego potrzebowałem.

Aktualne wnioski są trzy: sentyment = zakup D90 i 35/18, rezultat - różny. Zakup D750 i 50/1.8D vel Ultrona: rezultat na pewno bardziej satysfakcjonujący, a w pierwszym przypadku próg wejście jeszcze względnie niski. A wniosek trzeci - zostać z tym co jest. Wziąłem dziś Zf do pracy - pstryknąć parę fotek ekipy do raportu. Kurde, on ma coś w sobie. I to Nikon za to odpowiada - bo najwygodniej używa mi się go paradoksalnie polegając na AF i z lekkim, plastikowym 40/2 SE. Nic tylko zmienić 26/2.8 na 28/2.8 w wersji plastik retro

cdc
10-02-2026, 01:14
zależy mi na dobrym wizjerze, i ostrzeniu bez wspomagaczy - czyli to średnie połączenie? Nie mówię o tzw. pleśniakach, tylko o jednym konkretnym szkle: Color Skopar SLII-S
https://forum.nikoniarze.pl/attachment.php?attachmentid=93588&d=1770672362
W cenie wersji pod Z-kę mam i szkiełko, i używanego D750.

Ten Skopar będzie średni na 12Mpix D700.

Nie wiem co nazywasz wersją pod Z-kę, ale takiej nie ma.

https://www.bhphotovideo.com/c/compare/Voigtlander_28mm_f_2.8_Color-Skopar_SLIIs_Lens_for_Nikon_Black_Rim_vs_Voigtland er_28mm_f_2.8_Color-Skopar_Type_II_Aspherical_Lens_Leica_M,_Black_vs_V oigtlander_APO-LANTHAR_28mm_f_2_Aspherical_Lens_Nikon_Z/BHitems/1669472-REG_1781163-REG_1949080-REG

APO-Lanthar 28/2 jest pewnie o 3 klasy ostrzejszy.

Jacek_Z
10-02-2026, 01:42
Dobrze zrozumiałeś, zależy mi na dobrym wizjerze, i ostrzeniu bez wspomagaczy - czyli to średnie połączenie?
Średnie. Gdyby jeszcze cyfrowych lustrzankach była matówka z klinem to może tak. Niektórzy dają sobie taką założyć. Byś musiał poszukać w czeluściach forum, oczywiście w podforach lustrzankowych.
Wątpię czy firma która produkowała takie matówki nadal je robi.

RMC
10-02-2026, 09:03
Na aliexpress idzie jeszcze wyszukać takie matówki ale wybór już nie taki jak kilka(naście) lat temu.

grissley
10-02-2026, 10:44
Na aliexpress idzie jeszcze wyszukać takie matówki ale wybór już nie taki jak kilka(naście) lat temu.

O, a rozwińcie temat?
Może by przerobić D750 na klina i mieć po prostu fajny korpus pod manuale?
W razie czego z AF też od biedy da się używać? Chyba tak?

bogdi64
10-02-2026, 11:03
Tak można kupić matówki z klinem jakość ich jest różna i mogą wymagać odpowiedniego ustawienia, af będzie działał.
Używam (mimo posiadania bezlusterkowców) nikona d610 bo - z BP z dłuższym obiektywem trzyma go się lepiej niż bezlusterkowca z BP, bo dziś cena zakupu jest wprost delikatnie mówiąc bardzo zachęcająca z możliwością kupna tańszej optyki, co ma dla mnie dodatkową wartość psychologiczną, w razie straty, popsucia itp to największą wartością może się okazać karta pamięci za zdjęciami ;), nie lubię być psychicznym zakładnikiem sprzętu

RMC
10-02-2026, 11:15
Jak wyżej. Ja taką matówkę zakładałem w czasach jak miałem D40x. Działało to chociaż czy było aż takim "game changerem" to już nie pamiętam :)

Widzę, że teraz kosztują około 150-200zl na aliexpress. Większy wybór jest do starszych lustrzanek nikona ale pewnie i do D750, D800 by wyszukał grzebiąc głębiej.

Szukać można pod hasłem: focusing screen split nikon

mathu
10-02-2026, 12:08
Wedug mnie kupisz i sprzedasz po trzech miesiącach. Główne powody to waga i klocowatość DSLR i brak stabilizacji.

Małe bezlusterkowce to najlepsze co możńa kupić do pracy z manualami.

poste
10-02-2026, 12:33
Moim zdaniem szkoda kasy na powrót do starych aparatów. Zawsze zadaję sobie pytanie, co wniesie nowy zakup do mojej fotografii, do efektu finalnego. Jeśli nic lub niewiele to odpuszczam. Tak już jest, tu się wyda tysiąc, tam dwa, nagle okazuje się że można było kupić za to coś konkretniejszego, np. szkiełko, które już zrobi różnicę. Albo pojechać na wycieczkę i przywieźć trochę zdjęć ;)


Oczywiście jak ktoś lubi zwyczajnie zbieractwo to już jest zupełnie inna kwestia, racjonalnie raczej się tego nie uzasadni :)

akustyk
10-02-2026, 12:40
powiem tak...

mam pelnoklatkowe lustro (5D4) z zestawem uczciwym obiektywow (swieta trojca zoomow i oprocz tego worek stalek do wyboru w bagazniku auta) plus w cholere filtrow do tego. i amelinowym statywem, bo to jest zestaw do konkretnego plenerowania, 12~15kg na grzbiecie gdzie ja sobie jade na lokacje (w granicach 0-5km od auta, bo jak trzeba to i podreptam) rozlozyc statyw i "pomedytowac" - dac sobie czas na poczekanie na swiatlo i zrobienie foty jak nalezy na cito.

mam tez niepelnoklatkowe bezlustro ze stabilizowana matryca i z zestawem dobranych niewielkich obiektywow, tez w wiekszosci stabilizowanych. z mniejszym zestawem filtrow i malym karbonowym statywem, ktory najczesciej jedzie w sakwie rowerowej ewentualnie jak nie jestem na kolkach to zaczepiony o maly plecak. razem moze +/- 3-5kg (w zaleznosci od statywu).


funkcjonalnie - jak przychodzi sezon wiosenny, to w zasadzie do konca pazdziernika ciagne DSLR. malucha biore na city-trip ewentualnie wypady wakacyjne z zona, takie gdzie wiem, ze nie bede ciagle focil. albo na calodniowe wycieczki rowerowe. ewentualnie tam, gdzie wiem ze bede duzo lazil i targanie duzego plecaka caly dzien mnie umeczy.

w sezonie zimowym, jak teraz... czasu jest malo, a pogoda tez jakos czesto d* nie urywa, wiec DSLR siedzi w domu. od grudnia praktycznie caly czas foce bezlustrem

raczej nie przewiduje, zeby to mi sie zmienilo przez najblizsze 3-4 lata. chyba zeby mi DSLR kojtnal, ale na to z 5D4 sie nie nastawiam, to jest zaprojektowane, zeby sluzyc do samego konca ("mojego lub jego").


nie kupilbym dzisiaj lustra do zabawy w manualne obiektywy. pod Nikkory raczej zbieralbym i kupilbym cos w desen Z6 (mk?) zeby miec wiekszej rozdzielczosci celownik i stabilizowana matryce, bo to funkcjonalnie daje ogromne korzysci przy foceniu szklami manualnymi - po pierwsze primo: pewnosc poprawnego ustawienia ostrosci, a po drugie primo: mozliwosc pociagniecia ekspozycji gruby powyzej czasow niezbednych do nieporuszenia przy niestabilizowanej matrycy.

KaarooL
10-02-2026, 20:01
Podobnie jak kolega akustyk, nigdy z luster nie wyszedłem, nie widząc takiej potrzeby.

Możnaby rozpływać się nad inteligentniejszym AF w scenach wieloplanowych czy nad stabilizacją matrycy, ale bez tego też da się robić zdjęcia.
Co innego w sytuacjach, kiedy posiadanie cichego sprzętu jest niezbędne... Tu możnaby znaleźć jakieś uzasadnienie.


Na wycieczki mam małego Soniaka z bagnetem E i to wystarczy.

m_a_g
10-02-2026, 20:33
Podobnie jak kolega akustyk, nigdy z luster nie wyszedłem, nie widząc takiej potrzeby.

Możnaby rozpływać się nad inteligentniejszym AF w scenach wieloplanowych czy nad stabilizacją matrycy, ale bez tego też da się robić zdjęcia.
Co innego w sytuacjach, kiedy posiadanie cichego sprzętu jest niezbędne... Tu możnaby znaleźć jakieś uzasadnienie.


Na wycieczki mam małego Soniaka z bagnetem E i to wystarczy.

Ale zaraz, czy aby na pewno dobrze rozumiesz pytanie autora tematu?
Bo w 100% zgadzam się z Tobą że lustrzankami cały czas moża sobie fotografować do woli i nie trzeba sprzętu wymieniać na bezlustra, natomiast tu pytanie było w drugą stronę - czy siedząc już w systemach bezlusterkowych ma sens powrót do lustrzanek.
Moim zdaniem nie ma, chyba że chodzi wyłącznie o zbieractwo, a nie o fotografię ;-)

akustyk
10-02-2026, 21:17
natomiast tu pytanie było w drugą stronę - czy siedząc już w systemach bezlusterkowych ma sens powrót do lustrzanek.
Moim zdaniem nie ma, chyba że chodzi wyłącznie o zbieractwo, a nie o fotografię ;-)

ja bym kminil tak:

1. jak sie foci landszafty gdzie niska waga zestawu nie jest kluczowa a stabilizacja obrazu bez znaczenia
2. jak sie amatorsko foci portrety

to DSLR z zestawem solidnych szkiel (wiec nie polegajacych na "fotografii obliczeniowej") mozna kupic za smieszne pieniadze w relacji do klasy sprzetu gdzie podobny zestaw z optyka pod nowy bagnet wymagac bedzie rozstania sie z nerka ;). przy czym przy portretach trzeba sie na pewno nauczyc obslugi ukladu AF, gdzie w przypadku bezlustra mozna miec dluzej zludzenie, ze ostrosc ustawia sie sama automagicznie, zupelnie bezobslugowo i zupelnie bez pomylki ;)

poza tym... to bezlustro. mniejsza awaryjnosc, rozmiar, stabilizowana matryca, inicjalne zludzenie, ze mozna sie nie nauczyc obslugi swiatlomierza... :D

poste
10-02-2026, 21:37
O takim podejściu pisałem, jeśli nowy sprzęt coś wnosi do efektu finalnego, warto zmienić. Jeśli nie wnosi, to racjonalnie trudno uzasadnić zmianę. Skoro DSLR odpowiada to pewnie, po co zmieniać. Nie każdy musi gonić za nowinkami.

m_a_g
10-02-2026, 22:47
ja bym kminil tak:

1. jak sie foci landszafty gdzie niska waga zestawu nie jest kluczowa a stabilizacja obrazu bez znaczenia
2. jak sie amatorsko foci portrety

to DSLR z zestawem solidnych szkiel (wiec nie polegajacych na "fotografii obliczeniowej") mozna kupic za smieszne pieniadze w relacji do klasy sprzetu gdzie podobny zestaw z optyka pod nowy bagnet wymagac bedzie rozstania sie z nerka ;). przy czym przy portretach trzeba sie na pewno nauczyc obslugi ukladu AF, gdzie w przypadku bezlustra mozna miec dluzej zludzenie, ze ostrosc ustawia sie sama automagicznie, zupelnie bezobslugowo i zupelnie bez pomylki ;)

poza tym... to bezlustro. mniejsza awaryjnosc, rozmiar, stabilizowana matryca, inicjalne zludzenie, ze mozna sie nie nauczyc obslugi swiatlomierza... :D

Nie no, jasne, ale ciągle się nie rozumiemy chyba. Autor tematu ma już dwa pełnoklatkowe bezlustra Nikona. Nie musi nic kupować i może wszystko to co napisałeś powyżej bo sprzęt już ma, nie musi sprzedawać nerki ;-)
A że starsze obiektywy pod lustrzanki są teraz tanie - to i super - przecież może je używać na obecnym sprzęcie bez żadnego problemu.
Dlatego, jak już pisałem, w takiej sytuacji dla mnie powrót do DLSR nie ma sensu. Przecież stare obiektywy działają wręcz lepiej na bezlusterkowcach, nawet te manualne, bo masz focus peaking.

krzysztofz24
10-02-2026, 23:16
Ciekaw jestem Waszej opinii na temat moich rozkmin. Z góry dzięki.

Mz ma sens, ale pod pewnymi warunkami...

Jesli ciagnei cie do optycznego wizjera, gdzie po prostu widac "przez szklo" jaki obraz daje obiektyw, a nie elektroniczne odwzorowanie wizjera w bezlustrze ograniczoen jego rozpietoscia tonalna i szumami, dgraniami itp ( w pwnych warunkach ofc). Najprosciej, jesli uwazsasz ze jednak lepiej wyjrzec przez okno na otaczajacy swiat niz ogladac go w telewizorze;-).
Jesli lubisz mechanike i stawiasz ja nad elektronika. Wiesz, albo wolisz super wypasiony zegarek co ci zmierzy puls, obliczy spalone kalorie i poda pozycje przez GPS, albo fajny mechaniczny zegarek.

Jesli odpowiesz na te pytani twierdzaco, albo chociaz troche sie zastanowisz ze moze jednak.
To ma sens.

I jesli lubisz ZF to idealnym aparatem dla Ciebie bylby Nikon DF.
I chyba bylbys zadowolony.

P.S
Ja manuali to uzywalem na D60, wspomagajac sie kropka, a ustalenie ekspozycji na czuja (bo D60 nie mialo pomiaru swiatla z manualami). I to sprawialo wrecz radosc a nie trudnosc.
Z takim DF z porzadnym wizjerem i pomiarem swiatla to bylaby bajka.
Jeszcze mozna do niego podpiac praktycznei wszystko co ma bagnet F.

Takze pomysl o DF.

Ivy Mike
11-02-2026, 02:05
Veni, vidi, et nunc omnia clara sunt. Tak pozwalając sobie na użycie translatora. A mówiąc krótko: wszystko jasne, powiedzmy.

Bardzo chciałem odwiedzić jedyny sklep Nikona w Polsce. Tak na spokojnie przejrzeć wszystko i zastanowić się nad życiem, i fotografią. No i trafił się dzień urlopu na wietrzenie głowy.

Nie sprawdziłem nawet modelu, zaaferowany czymś innym, ale na wystawce z jakimś teeeeeeeleobiektywem był zapięty prawdopodobnie D850.

I cóż - praktycznie wszyscy mieliście rację, czar prysł jeszcze zanim zdążyłem kupić z sentymentu :-P


Najprosciej, jesli uwazsasz ze jednak lepiej wyjrzec przez okno na otaczajacy swiat niz ogladac go w telewizorze;-).
Jesli lubisz mechanike i stawiasz ja nad elektronika. Wiesz, albo wolisz super wypasiony zegarek co ci zmierzy puls, obliczy spalone kalorie i poda pozycje przez GPS, albo fajny mechaniczny zegarek.

No dokładnie o to chodziło. Wyjrzeć przez okno, zamiast oglądać w telewizorze. Więc zajrzałem, i cóż, niby optyczny, niby świadomość jest że nie oglądam telewizora. Ale, jakieś to okno takie słabe. Nie takim je zapamiętałem!

Ja wiem że mogło mieć na to wpływ wiele czynników, ale ten krótki moment uświadomił jedno - nie ma już powrotu. Adaptacja hedonistyczna, lub jakaś jej odmiana, tak to nazywają. A niektórzy mówią "szybko przyzwyczajamy się do dobrych rzeczy". I trzeba to po prostu zaakceptować.

Więc, odpowiem sobie sam - powrotu nie ma. Chyba, że jest się bardzo upartym, ale nie zamierzam.

Pomogliście wybić ten pomysł z głowy. Powrót będzie, ale jak już to to koreksu - choć to dla mnie raczej nowy początek, bo filmy zwykle zanosiłem do wywołania.

A Nikon Zf, choć bardzo go lubię zapewne skończy w dobrych rękach. Jeśli będę potrzebował drugiej puszki to zapewne padnie na inne, klasyczne bezlustro z gripem. Nie wierzę, że to piszę ale dwa razy padło w tym temacie słowo "Fujifilm" - i jak miałem dziś w ręce X-E5 to on jest tym Zf którego chciałem kupić a którego nie było na rynku. Mały, lekki, ze słabym wizjerem ale może w połączeniu z manualnym szkiełkiem jakoś by się to sprawdziło. Ale, jak to mówi statystyczny ojciec "to trzeba usiąść na spokojnie".

Jedyne tak naprawdę co sobie sprawię, to lustrzankę APS-C z jedną stałką. Powiedziałbym, że tylko i wyłącznie z sentymentu, i dlatego że próg wejścia praktycznie żaden, ale zostałem też uświadomiony że nieużywana lustrzanka i taki też obiektyw może przerodzić się w zbieractwo o którym pisał m_a_g - widać, że ledwo liznąłem tego sprzętu, bo nie wiedziałem że lubi on być w ruchu, przynajmniej raz na jakiś czas. A mówię że "nie tylko z sentymentu" bo za jakiś czas chciałbym dorobić się jakiegoś monochroma. Jest ileś procent szans że będzie to lustrzanka Pentaxa, więc dobrze przypomnieć sobie DSLR APS-C w wersji za kilka stówek.

poste
11-02-2026, 09:28
Nie kupię, ale jednak coś tam kupię :mrgreen: Czyżby typowe objawy GAS (https://onecameraonelens.com/2021/04/10/cure-your-gas-gear-acquisition-syndrome/)?

Oczywiście żartuję, czasem zakup daje jakiś nowy impuls do fotografowania, ale czasem... tylko na krótko poprawia samopoczucie ;)

akustyk
11-02-2026, 10:02
Jedyne tak naprawdę co sobie sprawię, to lustrzankę APS-C z jedną stałką.

za moich czasow mowilo sie na takie rozwiazanie "swinka-morska"* (wzglednie "kobieta-informatyk"). ani wizjer optyczny to nie bedzie, ani uzywanie stalek przyjemne

* - swinka morska to takie zwierzatko, ktore bynajmniej swinka nie jest. ani juz tym bardziej morskie :D

zbyk
11-02-2026, 10:19
od koleżanki, fanatyczki świnek morskich, dowiedziałem się, że poprawnie zwierzątko to nazywa kawią domową ;)

Ivy Mike
11-02-2026, 10:49
poste może coś w tym jest, ale przekonałem się już nie raz że najpierw długo szukam narzędzia, a potem działam. akustyk ale kilka stówek za sentyment to chyba niezbyt dużo?

akustyk
11-02-2026, 11:06
od koleżanki, fanatyczki świnek morskich, dowiedziałem się, że poprawnie zwierzątko to nazywa kawią domową ;)
i slusznie, bo to jest zarowno kawia jak i domowa )


@akustyk (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=937) ale kilka stówek za sentyment to chyba niezbyt dużo?
pewnie ze nie :D

kilka lat temu kupilem sobie 10D na polke. wlasnie z sentymentu, bo od takiego modelu zaczynalem przygode z DSLR.

mial jeden "nieprzyjemny" efekt uboczny. zabralem raz na poranny plener jako drugie body zamiast podowczas uzywanego M5. wieczorem tego samego dnia M5 wyladowal na aukcji a tydzien pozniej mialem 70D jako drugie body :D ale tu obwiniam raczej M5 - to byla zabawka zaprojektowana przez projektantow Powershotow o beznadziejnej responsywnosci. w ogole to moje ogolne wrazenia z M-ki sa takie, ze Canon nie mial wizji po co to robil (poza pieniedzmi) - z punktu widzenia odbiorcy to nie byl ani kompakt (bo duzy) ani aparat na wymienna optyke (bo tylko 32/1.4 czy 22/2 mozna by nazwac optyka) :D nomen-omen kolejna wlasnie taka "kawia domowa"

brzezior
11-02-2026, 11:50
Sentymenty też fajna rzecz, ale niskobudżetowe. Kupiłem ostatnio D80 do naprawy za 150 zł. Naprawiłem bez kosztów i mam lustro z przebiegiem 1,2k zdjęć. A uważam, ze ta matryca ccd robi super fotki cz-b. Z moją 50 1,4 d super duet.

andystar
11-02-2026, 12:11
Do fotek czarno białych używa się aparatu monochromatycznego.

poste
11-02-2026, 12:26
Zawsze zastanawiałem się, czy i jaka jest przewaga aparatu monochromatycznego nad konwersją zdjęcia do cz.b. np. w LR.

andystar
11-02-2026, 12:35
https://fstoppers.com/originals/why-dont-more-manufacturers-make-monochrome-versions-their-cameras-447316

Matryca mono nie musi „zgadywać” kolorów (brak demosaicingu), więc każdy piksel rejestruje realny detal. Obraz z Monochroma 24 MP jest ostrzejszy niż konwersja z matrycy kolorowej 36 MP.

W monochromie szum jest czysty i „analogowy”. W konwersji z koloru często pojawiają się brzydkie plamy (szum chrominancji), które trzeba maskować programowo.

Keek
11-02-2026, 12:35
Wciąż czekam na cyfrowego Nikona SP :D

poste
11-02-2026, 12:42
https://fstoppers.com/originals/why-dont-more-manufacturers-make-monochrome-versions-their-cameras-447316

Matryca mono nie musi „zgadywać” kolorów (brak demosaicingu), więc każdy piksel rejestruje realny detal. Obraz z Monochroma 24 MP jest ostrzejszy niż konwersja z matrycy kolorowej 36 MP.

W monochromie szum jest czysty i „analogowy”. W konwersji z koloru często pojawiają się brzydkie plamy (szum chrominancji), które trzeba maskować programowo.

Aha...
Dla większości fotografów obróbka czarno-białego pliku RAW prawdopodobnie wystarczy, ale dla zagorzałych fanów Leica oferuje coś, co naprawdę można docenić.

Pewnie trzeba dojrzeć do takiej potrzeby.

MstrG
11-02-2026, 12:46
Zawsze zastanawiałem się, czy i jaka jest przewaga aparatu monochromatycznego nad konwersją zdjęcia do cz.b. np. w LR.

Przeczytałem Twój post akurat po tym jak wkleiłem film Leica M246 vs. Nikon Zf (https://forum.nikoniarze.pl/threads/316028-Nikon-Zf-oficjalnie/page35?p=4351516&viewfull=1#post4351516)
Zawsze można sobie wszystko uargumentować.

andystar
11-02-2026, 12:48
Jest dość prosty sposób by dość tanio wypróbować zalety Monochroma.

KaarooL
11-02-2026, 13:26
m_a_g

Po prostu wrzuciłem swój punkt widzenia. Wydaje mi się iż bezpośrednio nawiązuje on do pytania z tematu wątku: nie tylko powrót do DSLR ma sens ale i wyjście z DSLR nie dla każdego ma jakikolwiek sens.



Ale zaraz, czy aby na pewno dobrze rozumiesz pytanie autora tematu?
Bo w 100% zgadzam się z Tobą że lustrzankami cały czas moża sobie fotografować do woli i nie trzeba sprzętu wymieniać na bezlustra, natomiast tu pytanie było w drugą stronę - czy siedząc już w systemach bezlusterkowych ma sens powrót do lustrzanek.
Moim zdaniem nie ma, chyba że chodzi wyłącznie o zbieractwo, a nie o fotografię ;-)

Ivy Mike
11-02-2026, 16:32
Też mi D80 chodzi po głowie, właśnie z powodu matrycy.
A monochrom to jest inny świat, Rejestruje wszystkie odcienie szarości a możliwości matrycy jeśli chodzi o ISO są kosmiczne.

MstrG
11-02-2026, 16:36
Też mi D80 chodzi po głowie, właśnie z powodu matrycy.
A monochrom to jest inny świat, Rejestruje wszystkie odcienie szarości a możliwości matrycy jeśli chodzi o ISO są kosmiczne.

Bardziej bym się skupił na D200 lub nawet Fuji S5 Pro.

brzezior
11-02-2026, 19:15
D200 ma te samą matrycę, ale korpus jest wielki. W tym zaleta D80 - z małą stałką tworzy zgrabny, nie ciężki aparat.

KaarooL
11-02-2026, 23:36
brzezior

Kiedyś miałem D90, sztuk kilka. Te aparaty średnio radziły sobie z ostrzeniem po podpięciu jasnej optyki. Nie ma nic gorszego, niż połowa zdjęć skopanych przez nietrafioną płaszczyznę ostrości. Zakładam więc, że w D80 lepiej pod tym względem nie było...
W sieci krążyły elaboraty o tym że tanie puszki mają AF nieprzystosowany do jasnych szkieł i w efekcie powstaje cyrk.

Po przejściu na D700 praktycznie zapomniałem o problemach z ostrzeniem przy stałkach.

Ivy Mike
11-02-2026, 23:47
Kiedyś miałem D90, sztuk kilka. Te aparaty średnio radziły sobie z ostrzeniem po podpięciu jasnej optyki. Nie ma nic gorszego, niż połowa zdjęć skopanych przez nietrafioną płaszczyznę ostrości. Zakładam więc, że w D80 lepiej pod tym względem nie było...
W sieci krążyły elaboraty o tym że tanie puszki mają AF nieprzystosowany do jasnych szkieł i w efekcie powstaje cyrk.
No na to bym nie wpadł. Widać, że miałem D90 z tzw. kitem 18-55, i może lepiej że nie było mnie stać na jasną stałkę - a wszyscy polecali, że to klasyczny drugi obiektyw który się zwykle dokupuje.

brzezior
11-02-2026, 23:48
Miałem D70, D80, D90 i D7100 - nigdy nie miałem problemów z AF (50 1,8/50 1.4./ 35-70 2,8 sigma 70-200 2,8). Ale tak, czy siak teraz to d80 nie służy do podstawowej fotografii, tylko jako romantyczny dodatek :) Nie musi być szybki, sprawny, nowoczesny. Lubię jego cz-b obrazowanie. O dziwo fajniejsze na wyższym ISO. Takie niedoskonałe...
93631

krzysztofz24
12-02-2026, 00:21
brzezior

Kiedyś miałem D90, sztuk kilka. Te aparaty średnio radziły sobie z ostrzeniem po podpięciu jasnej optyki.

Ja mialem jedno D90, teraz zostalo Fuji S5pro, te nsam autofokus i ten sam wizjer.
Zero problemow z ostrzenie mjasnymi szklami, czy to z Af czy manuale.

Ofc D700 ma lepszy Af i wizjer.
Ale nie mozna stawiac tezy ze jakis aparat "srednio sie nadaje do janych szkiel".
Ja tam nawet z D60 nie mialem problemu z manualami:-)

Moze kwestia podejscia...jasne szklo na F1.4 i puszka dla ambitnego amatora, wymaga to troche skupienia i podejscia zeby dobrze trafic plaszczyzna glebi ostrosci itp.