RMC
20-01-2026, 22:23
W minioną sobotę odbyły się zawody - Zimowy Półmaraton Gór Stołowych. Biegi rozegrano na dwóch dystansach: 31 km (Biała Trzydziestka) no i 21 km (tytułowy ZPGS).
W tym roku biegaczom przyszło zmierzyć się z trudnymi warunkami na szlaku. Po "latach nieobecności" ;) mieli spory mróz i śnieg przeplatany ze zlodowaceniami. Łatwo na pewno nie było, co potwierdzam wspinając się kawałkiem trasy by zrobić trochę zdjęć :) Niemniej zawody znane, renomowane więc wielu i tak postanowiło się z nimi spróbować.
Powiem szczerze, że nie do końca zadowolony jestem ze swojego przygotowania logistycznego do zdjęć :) Miejsce wybrałem wprawdzie idealne do ustawienia się - okolice Wodospadu Posny (blisko od parkingu) ale niestety i blisko od startu. Te 3-4 km to trochę mało i zwyczajowo trafił się tłok na trasie :) Ciężko wtedy o artyzm, spokojne kadrowanie. Co gorsze nie przemyślałem faktu, że ... to będzie przed wschodem słońca. Ciemnica, brak lampy, gigantyczne ISO to chyba za duże wyzwanie było dla mojego sprzętu. Dobrze, że chociaż soft teraz robi cuda (pewnie łatwo zobaczyć od którego zdjęcia skończyłem odszumiać) :)
Niemniej zawsze to jakieś doświadczenie, na przyszłość będę wiedział na co się piszę.
No a do zerknięcia 10 fotek nieszczęśników zdobywających górę stylem spacerowym ;)
01
93083
02
93084
03
93085
04
93086
05
93087
06
93088
07
93089
08
93090
09
93091
10
93092
W tym roku biegaczom przyszło zmierzyć się z trudnymi warunkami na szlaku. Po "latach nieobecności" ;) mieli spory mróz i śnieg przeplatany ze zlodowaceniami. Łatwo na pewno nie było, co potwierdzam wspinając się kawałkiem trasy by zrobić trochę zdjęć :) Niemniej zawody znane, renomowane więc wielu i tak postanowiło się z nimi spróbować.
Powiem szczerze, że nie do końca zadowolony jestem ze swojego przygotowania logistycznego do zdjęć :) Miejsce wybrałem wprawdzie idealne do ustawienia się - okolice Wodospadu Posny (blisko od parkingu) ale niestety i blisko od startu. Te 3-4 km to trochę mało i zwyczajowo trafił się tłok na trasie :) Ciężko wtedy o artyzm, spokojne kadrowanie. Co gorsze nie przemyślałem faktu, że ... to będzie przed wschodem słońca. Ciemnica, brak lampy, gigantyczne ISO to chyba za duże wyzwanie było dla mojego sprzętu. Dobrze, że chociaż soft teraz robi cuda (pewnie łatwo zobaczyć od którego zdjęcia skończyłem odszumiać) :)
Niemniej zawsze to jakieś doświadczenie, na przyszłość będę wiedział na co się piszę.
No a do zerknięcia 10 fotek nieszczęśników zdobywających górę stylem spacerowym ;)
01
93083
02
93084
03
93085
04
93086
05
93087
06
93088
07
93089
08
93090
09
93091
10
93092