Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : [ Podróż ] Berlin (moj "czarny" album)



akustyk
17-11-2025, 11:21
w grudniu zeszlego roku mialem okazje przez tydzien posiedziec w Berlinie. taki workation w polaczeniu z babysittingiem 18-latki. krotkie dni, (bardzo) malo slonca, calkiem niemalo deszczu, wiec koniec koncow przyszlo mi sporo zdjec robic w slabym swietle albo wrecz po ciemku i ten album co sklecilem z the bestow jest jak Metallica 1991 :)

ponizej mroczna szostka. wiecej, w tym bardziej swietliste foty: https://www.flickr.com/photos/bartrozanski/albums/72177720329995305/with/54921909035


1. nocna mzawka pod Oberbaumbrucke (informacja dla osob urodzonych w XXI wieku: chodzi ten most z Mario Karts)
91703

2. wieczorny ruch przy czarujacej stacji Eberswalder Strasse
91704

3. zolty kolor berlinskiego U-Bahnu
91705

4. jedno z imprezowych podworek w hipsterskim Scheuneviertel
91706

5. futurystyczne windy w Ludwig-Erhard-Haus
91707

6. wieczor nad Szprewa
91708

patronat
17-11-2025, 11:34
Lubię to! Zresztą Berlin jest jedną z niewielu stolic które naprawdę lubię. 3 mega, dopiero po chwili zakumałem odbicie :)

RMC
17-11-2025, 12:31
A mi jakoś odwrotnie - nie podobał się :) Wielkie to, długo trzeba chodzić między atrakcjami, których aż tak dużo nie ma ;)

Zdjęcia natomiast ciekawe, patrząc po nich zachęcają by odwiedzić miasto.

paparapa
17-11-2025, 13:07
Można Berlin lubić albo nie. Ale jest tam sporo do focenia.
Widzę, że wschodnie klimaciki lubisz.
Czasem strach tam chodzić. Zwłaszcza ze sprzętem. :)

Fajnie wyszedł Berliner Dom.
A do DDR Museum tuż obok na rogu wdepnąłeś? :)

akustyk
17-11-2025, 13:39
A do DDR Museum tuż obok na rogu wdepnąłeś? :)

nie bylem. czasu braklo, bo jeszcze pracowac trzeba bylo i tez studentke wlasna na lunch zanosic a potem jeszcze po nocy z metra/tramwaju od psiapsioly odebrac...


w Berlinie bylem jako +/- 18-letni szczeniak w sumie 3 razy do roboty w wakacje i/lub ferie zimowe. 96 i 97 rok, nie tak dlugo po zjednoczeniu, kiedy Berlin naprawde byl kompletnie biedny i kompletnie seksi. mam gigantyczny sentyment do tego miasta (w ktorym sie niemalo juz pozmienialo) a podrozowanie S-Bahnem czy U-Bahnem sprawia mi chyba jeszcze wiecej frajdy niz wspomnienia choinki i Wigilii z dziecinstwa :)

nie zebym go dobrze znal, bo np. w zeszlym roku chyba po raz pierwszy szwedalem sie po Scheneviertelu, Friedrichshainie czy Lichtenbergu. w dawnych czasasch duzo wiecej na "zachodzie" bywalem :)


przy czym nie powiem, zebym tam sie jakos wyjatkowo niekomfortowo czul. nawet na wybitnie orientalnym Kreuzbergu (cale te "pachnace kebabem" okolice U1/U3), przynajmniej w ciagu dnia, nie mialem chwili zebym pomyslal, zeby aparat schowac

zdyboo
17-11-2025, 18:59
Ja z Berlina lubię okolice stacji U/S Warschauer Strasse. Tam zawsze jest duży ruch i sporo artystów ulicznych.
Choć to info sprzed dobrych kilku lat, bom dawno w Berlinie nie był.

!AGresT
18-11-2025, 07:33
W latach 90" regularnie jeździłem do Berlina, co dwa, trzy miesiące. Za kazdym razem to miasto się zmieniało. Pojawiały się/znikały budynki. Czasy, kiedy jeszcze jeździło się przez bramę Bradnerburską. Lubię to miasto i darzę dużym sentymentem.
Zdjęcia ciekawe, choć nieco chaotyczne.

sufenta
18-11-2025, 10:44
Wszystkie krzywe. Wszystkie z reki: mało details. LEH bardzo zle- nic nie widać z powodu złego obiektywu- za długi- przynajmniej 12 mm a najlepiej 10.

paparapa
18-11-2025, 11:19
nie bylem. czasu braklo, bo jeszcze pracowac trzeba bylo i tez studentke wlasna na lunch zanosic a potem jeszcze po nocy z metra/tramwaju od psiapsioly odebrac...


w Berlinie bylem jako +/- 18-letni szczeniak w sumie 3 razy do roboty w wakacje i/lub ferie zimowe. 96 i 97 rok, nie tak dlugo po zjednoczeniu, kiedy Berlin naprawde byl kompletnie biedny i kompletnie seksi. mam gigantyczny sentyment do tego miasta (w ktorym sie niemalo juz pozmienialo) a podrozowanie S-Bahnem czy U-Bahnem sprawia mi chyba jeszcze wiecej frajdy niz wspomnienia choinki i Wigilii z dziecinstwa :)

nie zebym go dobrze znal, bo np. w zeszlym roku chyba po raz pierwszy szwedalem sie po Scheneviertelu, Friedrichshainie czy Lichtenbergu. w dawnych czasasch duzo wiecej na "zachodzie" bywalem :)


przy czym nie powiem, zebym tam sie jakos wyjatkowo niekomfortowo czul. nawet na wybitnie orientalnym Kreuzbergu (cale te "pachnace kebabem" okolice U1/U3), przynajmniej w ciagu dnia, nie mialem chwili zebym pomyslal, zeby aparat schowac

Tiaaaaa
Pierwszy raz w Berlinie byłem pod koniec lat siedemdziesiątych. Oczywiście w tym prawilnym wschodnim. :) Oglądałem z Fernzehturm "Zachodnią Twierdzę".... To był świat. :) Bramę Brandenburską strzeżoną przez panów z przewieszonymi przez ramię długimi ciemnymi przedmiotami.... :)
A potem to dopiero w czasach "Flomarków". Z możliwością przekroczenia granicy do WB na Friedrisch Bahnhof. A w właściwie pod. :) Kapitalne doświadczenie.

A na koniec tak się złożyło, że zostawiłem w tym mieście ca. dwadzieścia lat życia. :lol:
I tak jak pisałem może się podobać lub nie.
Ale uważam, że jest w nim multum miejsc do fotografowania. Istotne są tylko chęci i odpowiedni czas.

akustyk
18-11-2025, 22:20
Wszystkie krzywe. Wszystkie z reki: mało details. LEH bardzo zle- nic nie widać z powodu złego obiektywu- za długi- przynajmniej 12 mm a najlepiej 10.

:shock:
https://img.joemonster.org/upload/qfa/107658917047108.jpg