Zobacz pełną wersję : Stabilizacja statywu w terenie
Posiadam lekki i kompaktowy statyw, o którym pisałem kiedyś w wątku sprzętowym - Fotopro X-aircross, chyba 3. Ogólnie, jak na moje zastosowania od święta, jest super. Ale ostatnio zauważyłem, że przy wietrznej pogodzie zdjęcia mi wychodzą nieco nieostre. Próbowałem podwiesić na haku plecak, ale wiatr kiwał nim na tyle mocno, że zwątpiłem w taki sens stabilizacji. Zacząłem się zastanawiać co dalej i wykoncypowałem sobie jakieś przedłużone łączenie plecaka leżacego na ziemi i haczyka w statywie prz pomocy jakiejś linki i blokaty, żeby całość była nieco naprężona. Tylko mam dalsze wątpliwości, czy takie obciążanie statwywu nie spowoduje naprężeń na nogach statywu, które znowu na wietrze nie zaczną drżeć?
I dodatkowe pytanie, czy przy rozstawianiu statywu rozpychacie jego nogi lekko na boki, tak żeby były lekko naprężone? Czy takie działanie też może powodować niepotrzebne drgania?
Pomyśl o czymś takim (https://www.vanguardworld.co.uk/products/alta-stone-bag-medium?srsltid=AfmBOopr3ZesRf_gk1kvae7mbJiWuCpwGAe qbOR6aSs0YLxY9C7NLLxh)
Jeśli masz w w miarę nowy obiektyw, włącz stabilizację.
O proszę, dzięki za pomysł, to wygląda sensownie i praktycznie, przy okazji jest półeczka!
Co do stabilizacji, to ibis wystarczy? Często zapominam go wyłączyć na statywie…
Kiedyś żelazną regulą było wyłączanie stabilizacji na statywie.
Trochę się to zmieniło.
Najlepiej przetestuj swój zestaw.
chemik74
06-11-2025, 12:17
Podwieszam plecak, ale tak, żeby dotykał gruntu i nie przesuwał się. Dyndający na wietrze plecak, czy jakiekolwiek inne obciążenie, jest przeciwskuteczne. Przy silnym wietrze, takim islandzkim albo owczym, który statywem miota jak szmaciana lalką, ustawiam samowyzwalacz i dociskam dłońmi i cielskiem statyw i to się sprawdza. Z tym, że mam stayw o stosunkowo dużym udźwigu.
Ten patent, który proponował pysson, testował ostatnio kolega i sprawdzało się toto umiarkowanie, tzn. głównie w miejscówkach gdzie były kamienie i czas by je pozbierać no i zazwyczaj na początku dnia. Później nie chciało mu się zbierać kamlotów, a że nie chodził z plecakiem, tylko z kaburą i staywem to i nie było do czego kamyczków nazbierać (wątpię zresztą żeby komukolwiek chciało się kamulce nosić z jednego miejsca na drugie). Natomiast gdy siedzieliśmy w jednym miejscu parę godzin, to raz załadował i o ile nie musiał przenosić całego ustrojstwa to takie rozwiązanie się w tych okolicznościach sprawdzało.
Natomiast, tak na marginesie, cudów stabilności raczej nie spodziewałbym się po, zdaje się, pięciosekcyjnym statywie.
Podstawowa zasada, to nie wysuwać kolumny centralnej. Statyw jest najstabilniejszy w punkcie łączenia nóg.
Można zrobić prosty test. Wysuń kolumn∑ i ręką przesuń głowicę w bok. Kolumna wychyli się w tą stronę, a nogi ugną w przeciwaną. A punkt łączenia jedynie lekko skręci.
dziękuję za odpowiedzi. Jak robię długie czasy, to nie wysuwam kolumny centralnej, jestem świadomy jej chybotliwości... Właśnie dlatego zastanawiałem się, czy plecak leżacy na ziemi coś poprawi. Na razie zamówiłem ten koszyk podsunięty przez pysson, tylko nie wiem czy się sprawdzi, bo mój statyw nie ma zacisków pomiędzy sekcjami i rzepy mogą po prostu zjechać na dół. Ale przetestuję, czasem taka półeczka choćby do zmiany obiektywu może być wygodnym rozwiązaniem :) W sensie, nie będę się oczywiście bawić w jakieś kamyki, nie będę mieć na to czasu/materiału, ale spróbuję podwieszać pod tę półkę plecak
spiritus
07-11-2025, 16:50
Kiedyś żelazną regulą było wyłączanie stabilizacji na statywie.
Trochę się to zmieniło.
Najlepiej przetestuj swój zestaw.
Możesz mi to wytłumaczyć dlaczego?
Od zarania dziejów robiąc cokolwiek na statywie to wyłączam stabilizację w obiektywie (jakiej to by nie był nowości).
Co do innych lifehacków:
- jak masz plecak to przewieszasz go przez głowicę (tak aby sobie dyndał między nóżkami) i wrzucasz do niego 3l wody
- jak nóżki statywu są cieniutkie to nie wysuwaj ostatnich (tych najcieńszych)
- jak masz nierówny teren to najniżej ustawiasz jedną nóżkę (dwie na górce)
- jak masz chęci długich czasów i moce przerobowe to poszukać solidnego statywu (od początku mam slik dx 500 pro, kawał bydlaka i na olx do kupienia za 200-400 pln), a najlepiej stare drewniane geodezyjne
chemik74
07-11-2025, 17:16
No nie wiem czy dyndający plecak, nawet z 3 litrami wody, rzeczywiście poprawi stabilizację statywu, zwłaszcza takiego którego nośność jest niewielka.
spiritus
07-11-2025, 17:19
Nie wiem jaki statyw ma autor, nie wiem przy jak silnych huraganach robi zdjęcia. Sam to musi ocenić. Wiem co ja stosowałem i co przynosiło efekty.
Najwyżej zwiększy ilość wody aby to było odpowiednie.
napisałem w pierwszym poście: Fotopro X-aircross, możliwość niewysuwania najcieńszych sekcji jakaś jest, ale trochę kłopoliwa, ze względu na konstrukcję. Wieszałem plecak na haczyku pod kolumną centralą, ale w najlepszym wypadku nie pomógł, zwłascza, że poruszał się na wietrze :) trochę mam obawy, czy nawet jeśli będzie unieruchomiony, to czy obciążenie statywu nie spodowuje naprężęń na nogach statywu, które też mogą powodować wibracje, bo nie ma co ukrywać, sam trójnóg jest dość rachityczny
spiritus
07-11-2025, 17:38
To, że napisałeś markę i model to mi dalej nic nie mówi. Musiałbym to widzieć na żywo
Możesz mi to wytłumaczyć dlaczego?
Z instrucji obsługi AF-S NIKKOR 500mm f/5.6E PF:
91489
W którymś momencie producenci się zorientowali, że stabilizacja nie powinna głupieć, gdy zestaw jest na statywie.
- - - - kolejny post - - - - - -
a najlepiej stare drewniane geodezyjne
Leica ciągle takie robi.
spiritus
08-11-2025, 10:40
No to ja to tak rozumiem, że owszem te tryby MOGĄ ograniczyć poruszenie ale niekoniecznie to faktycznie zrobią i lepiej jak dalej się wyłączy stabilizację :)
Dzięki za info
Pierwszy raz z informacją o stabilizacji na statywie spotkałem się przy 70-200 FL, ta sama jest przy zetkowym 100-400.
Pierwszy raz skorzystalem na Isle of Wight przy Needles.
Nie był to huragan, ale wiatr na tyle silny, że kolejka linowa na plażę i pobliski lunapark były zamknięte.
Zazwyczaj do landszaftu używam Manfrotto 055 + 468, całość waży ok. 3kg i raczej nie potrzebuję nic więcej.
Wtedy stabilizacja pomogła.
Podobna historia na Morawach z 500-tką.
Natomiast przy długich czasach ekspozycji nie zdaje to egzaminu i lepeij stabilizację wyłączyć.
Kombinację silny wiatr i długie czasy przerabiałem na Islandii - dociążyłem statyw (Leofoto).
Co do drewnianych statywów, Leica oferuje bukowe i sosnowe, wszystkie w pięknym żółtym kolorze. :)
Widuję je czasami na londyńskich ulicach.
spiritus
08-11-2025, 12:39
Leica... 2000 za statyw, trochę przesada :D
https://www.olx.pl/d/oferta/statyw-geodezyjny-CID99-ID172n7D.html - 30 pln ;)
mógłbym i filmowy kupić, tylko w jak statyw leżący w domu miałby mi pomóc w robieniu zdjęć w terenie? :/
Nie ma jednej uniwersalanej recepty.
Na pewno musisz wyjść z domu i próbować tym co masz.
Efekty bedą zależały od warunków, stabilności statywu, ogniskowej, skuteczności stabilizacji itd.
Generalnie odpowiedź na pytanie co jest najlepsze, zawsze brzmi "to zależy". :)
spiritus
08-11-2025, 14:46
mógłbym i filmowy kupić, tylko w jak statyw leżący w domu miałby mi pomóc w robieniu zdjęć w terenie? :/
Nikt raczej nie wie co fotografujesz, jak się poruszasz i gdzie chodzisz.
Ja swojego kloca wożę w bagażniku auta i jak już mnie gdzieś na zdjęcia natchnie to wiem, że mam go niemal pod ręką i noszenie go 20-30km nie będzie zbytnio problemem :)
Zamiast statywu może coś takiego
https://youtu.be/QxkJ8z_3gDA?si=RY3q6M8FC6qKFk4Y
Taki wirtualny klin
jak ręce się trzęsą?
genialne, tylko, że to chyba wyłącznie do filmowania (tak, nie obejrzałem do końca -.-)
genialne, tylko, że to chyba wyłącznie do filmowania (tak, nie obejrzałem do końca -.-)
Tak. To nie stabilizuje, tylko rejestruje drgania, które potem nanosi się na film z odwrotnym wektorem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.