PDA

Zobacz pełną wersję : [ Fujifilm ] Tragiczny AF-C w Fuji - czy ja zgłupiałem czy jak?



m_a_g
07-08-2025, 18:42
Na wstępie przepraszam za brak ładu i składu w mojej wypowiedzi, ale jestem aktualnie dość mocno poddenerwowany.
Od ponad miesiąca w PL na wakacjach, spokojnie się relaksuje, robię zdjęcia rodzinne / turystyczne, i do tej pory nawet ich nie przeglądałem.
Szczerze to nawet sprzętu do przeglądania nie zabrałem, tylko mały Asus do pracy i tyle. Jak aparaty Fuji X-H2S z 16-80 oraz X-H2 z Viltroxem 75 f1.2 PRO.
W sumie zrobiłem może z 500 zdjęć w ciągu tego czasu, głównie widoczki i moja rodzina na ich tle. Same statyczne kadry żadnej akcji, do tego większość na f8 żeby było widać drugi plan jak należy.
Dzisiaj po wycieczce na Śnieżnik z nudów i zmęczenia przeglądałem w hotelu zdjęcia, na wizjerze aparatu (w sumie dwóch aparatów).
Najpierw przeglądałem te kilkanaście portretów zrobionych Viltroxem na f1.2, i trochę zmartwiłem się bo dużo zdjęć było zwyczajnie nieostrych.
No, ale zwaliłem to na fakt że f1.2 to mała GO, do tego Viltrox to obiektyw niesystemowy, więc nie szukałem dziury w całym tylko zabrałem się za przeglądanie zdjęć zrobionych w górach, X-H2S z 16-80WR.
Na 420 klatek około 100 jest zwyczajnie nieostrych.
A wszystkie robione na AF-C, z wykrywaniem twarzy, w dobrych warunkach oświetleniowych, statycznych grup ludzi.
Wygląda to tak:

89658

Jak widać aparat wykrył i podświetlił twarz syna, prawda?

A JPG z puszki wygląda tak:

89659

Kurde na tym zdjęciu NIC nie jest ostre, no chyba tylko góry w tle....

Ba, niektóre zdjęcia wyglądają jeszcze gorzej:

89660

A tu JPG z puszki:

89661

Zdjęcia robiłem w RAW, konwertowałem z RAW do JPG już w aparacie, bo nie mam na laptopie pakietu Adobe.


Czyli: dwa aparaty, ponoć topowe puszki Fuji (X-H2 i X-H2S), dwa różne obiektywy, jeden systemowy drugi nie, i ten sam problem - AF-C nie trafia w nieruchome postacie.
Za to aparat pokazuje że twarz wykrywa i podświetla ją na zielono, a ostrość jej kilometry dalej albo wcale.
No wybaczcie, ale wątpię aby to było z mojej winy jako fotografa (OK, moja wina jest jedna: uwierzyłem temu co pokazywał AF).
Straciłem bardzo wiele pamiątkowych kadrów z których cieszyłem się jak dziecko a na powiększeniu okazało się że kosz.
Nie wiem co o tym myśleć, czy Fuji tak po prostu ma?
Rozważam wyrzucenie obu puszek do śmietnika....

MstrG
07-08-2025, 20:06
Masz najnowszy firmware? Myślałem, że sobie już z tym poradzili. Wielu użytkowników bardzo narzekało na AF-C w X-T5, X-H2, X-H2S. Nie jestem aż tak w temacie, nie wiem jak bardzo to było wyolbrzymione.
https://www.reddit.com/r/fujifilm/comments/1dcke0c/fujifilm_xh2s_almost_ruined_my_job/
https://www.reddit.com/r/fujifilm/comments/1dewdg8/firmware_update_601_for_xh2s_released/

Kiedyś czytałem, że przy statycznych w Fuji lepiej jednak wybrać AF-S.

waldek
07-08-2025, 20:16
AF-C w Fuji działało słabo. Miałem kilka puszek Fuji a ostatni to X-T2
Lepszy był AF-S chociaż też był wolny jak żółw.
No ale to były stare modele.
W nowych powinno być chyba lepiej?

andystar
07-08-2025, 20:34
Przerabiałem obiektywy od SMIENA LOMO T-43 (triplet Cooke) do bezlusterkowców w tym do FUJI.
Zdjęcia były o dwie klasy ostrzejsze a obiektyw kosztował 50 zł.

Do tego typu zdjęć chyba znacznie lepiej używać AF-S i np. środkowego pola AF i przekadrowywać. Wtedy powinno być pewne. Ja tak robię, ale jestem już stary i mam takie przyzwyczajenia.

basket
07-08-2025, 20:39
Stawiał bym na obiektyw. Ja swoim starym gratem plus 55-200 AF-c oczywiście. I powiem Ci, że 35/1.4 przy swojej archaicznej konstrukcji na pełnej dziurze przy wolno poruszających się obiektach też daję radę.


89662

m_a_g
07-08-2025, 21:56
Mam najnowszy firmware w obu aparatach i obiektywach. Obiektyw nie jest tu raczej problemem, bo na Viltroxie 75 f1.2 PRO i X-H2 mam taki sam problem.
To co pokazuję dzieje się tyko w przypadku AF-C zarówno kiedy używam X-H2 jak i X-H2S.
Trafione zdjęcia (bo takie też mam) są ostre i nie mam zastrzeżeń. Problem tylko w tym że 25% zdjęć ze statycznych scen jest ewidentnie nietrafionych, pomimo tego że oprogramowanie wykrywa twarze i ostrzy na nie.
Faktycznie, w trybie AF-S tego problemu nie było. Ale przed wakacjami ustawiłem AF-C jako bardziej uniwersalny i teraz mam za swoje. Zwyczajnie, nie spotkałem się z czymś takim w innych systemach że AF-C przy statycznych scenach działa gorzej niż AF-S.
Ja tu widzę jakiś ewidentny i bardzo duży błąd w oprogramowaniu - bo jak na f8 i 50mm AF może nie trafić w spokojnie stojącą grupę ludzi? To się nie mieści w głowie....

- - - - kolejny post - - - - - -



Do tego typu zdjęć chyba znacznie lepiej używać AF-S i np. środkowego pola AF i przekadrowywać. Wtedy powinno być pewne. Ja tak robię, ale jestem już stary i mam takie przyzwyczajenia.

Kwestia jest tego rodzaju, że na wakacjach nieraz prosisz kogoś obcego o zrobienie Ci zdjęcia żeby cała grupa była widoczna, i większość ludzi nie ma pojęcia o punktach AF i przekadrowaniu. Dlatego wykrywanie twarzy i AF-C to (w każdym innym systemie oprócz Fuji jak widać) bardzo przydatna funkcja w takich razach.

igsux3
08-08-2025, 06:34
Zwyczajnie, nie spotkałem się z czymś takim w innych systemach że AF-C przy statycznych scenach działa gorzej niż AF-S.

W niektórych aparatach AF-C korzysta tylko z czujników fazowych i wyłącza wspomaganie detekcją kontrastu, a jak fazowych małe zagęszczenie a nie daj boziu nie są krzyżowe, to efekt bywa kiepski.

cybulski
08-08-2025, 07:18
Mając Fuji, używałem wyłącznie afs. Afc był dla mnie dość zawodny.
Zdarzały się też sytuacje, że afs też nie wiedzieć czemu ileś zdjęć pod rząd potrafił nie trafić choć sytuacja była statyczna.

Tak czy inaczej, jakis czas temu, stwierdziłem, że nie chce mi się już być zależnym od czasem himerycznego afa i wszystkie Fujiki poszły na sprzedaż. AF to faktycznie chyba najsłabszy element tego systemu w porównaniu aktualnie do konkurencji.

RMC
08-08-2025, 08:20
A może zawsze taki był (nie zawsze trafiający) ale jak w teraz w innych aparatach są lepsze AF to się to dopiero zauważa? :) I zaczęło wkurzać bardziej niż kiedyś.

Nie doradzę nic konstruktywnego bo Fuji miałem z 2 miesiące i było to x lat temu :) ale ja też jako człowiek starej daty najczęściej korzystam z AF-S i punktowego pola we wszystkim co mam (do tego typu zdjęć).

Paapaj
08-08-2025, 09:21
Na wstępie przepraszam za brak ładu i składu w mojej wypowiedzi, ale jestem aktualnie dość mocno poddenerwowany.
Od ponad miesiąca w PL na wakacjach, spokojnie się relaksuje, robię zdjęcia rodzinne / turystyczne, i do tej pory nawet ich nie przeglądałem.
Szczerze to nawet sprzętu do przeglądania nie zabrałem, tylko mały Asus do pracy i tyle. Jak aparaty Fuji X-H2S z 16-80 oraz X-H2 z Viltroxem 75 f1.2 PRO.
W sumie zrobiłem może z 500 zdjęć w ciągu tego czasu, głównie widoczki i moja rodzina na ich tle. Same statyczne kadry żadnej akcji, do tego większość na f8 żeby było widać drugi plan jak należy.
Dzisiaj po wycieczce na Śnieżnik z nudów i zmęczenia przeglądałem w hotelu zdjęcia, na wizjerze aparatu (w sumie dwóch aparatów).
Najpierw przeglądałem te kilkanaście portretów zrobionych Viltroxem na f1.2, i trochę zmartwiłem się bo dużo zdjęć było zwyczajnie nieostrych.
No, ale zwaliłem to na fakt że f1.2 to mała GO, do tego Viltrox to obiektyw niesystemowy, więc nie szukałem dziury w całym tylko zabrałem się za przeglądanie zdjęć zrobionych w górach, X-H2S z 16-80WR.
Na 420 klatek około 100 jest zwyczajnie nieostrych.
A wszystkie robione na AF-C, z wykrywaniem twarzy, w dobrych warunkach oświetleniowych, statycznych grup ludzi.
Wygląda to tak:

89658

Jak widać aparat wykrył i podświetlił twarz syna, prawda?

A JPG z puszki wygląda tak:

89659

Kurde na tym zdjęciu NIC nie jest ostre, no chyba tylko góry w tle....

Ba, niektóre zdjęcia wyglądają jeszcze gorzej:

89660

A tu JPG z puszki:

89661

Zdjęcia robiłem w RAW, konwertowałem z RAW do JPG już w aparacie, bo nie mam na laptopie pakietu Adobe.


Czyli: dwa aparaty, ponoć topowe puszki Fuji (X-H2 i X-H2S), dwa różne obiektywy, jeden systemowy drugi nie, i ten sam problem - AF-C nie trafia w nieruchome postacie.
Za to aparat pokazuje że twarz wykrywa i podświetla ją na zielono, a ostrość jej kilometry dalej albo wcale.
No wybaczcie, ale wątpię aby to było z mojej winy jako fotografa (OK, moja wina jest jedna: uwierzyłem temu co pokazywał AF).
Straciłem bardzo wiele pamiątkowych kadrów z których cieszyłem się jak dziecko a na powiększeniu okazało się że kosz.
Nie wiem co o tym myśleć, czy Fuji tak po prostu ma?
Rozważam wyrzucenie obu puszek do śmietnika....

Z tego wynika że jednak po kilku fotach dobrze jest obejrzeć co się zrobiło żeby nie było tego właśnie efektu
Współczuję,bo nie da się powtórzyć a wku... ogromny

andystar
08-08-2025, 09:25
Kwestia jest tego rodzaju, że na wakacjach nieraz prosisz kogoś obcego o zrobienie Ci zdjęcia żeby cała grupa była widoczna, i większość ludzi nie ma pojęcia o punktach AF i przekadrowaniu. Dlatego wykrywanie twarzy i AF-C to (w każdym innym systemie oprócz Fuji jak widać) bardzo przydatna funkcja w takich razach.

Z proszeniem obcych ludzi o zrobienie zdjęcia bywa różnie. W Hiszpanii widziałem jak ten co miał zrobić zdjęcie zniknął razem z telefonem.

A jak te Fuji będziesz wyrzucał do śmietnika to daj namiary na śmietnik :-)

BambusZMikronezji
08-08-2025, 10:04
Z proszeniem obcych ludzi o zrobienie zdjęcia bywa różnie. W Hiszpanii widziałem jak ten co miał zrobić zdjęcie zniknął razem z telefonem.

A jak te Fuji będziesz wyrzucał do śmietnika to daj namiary na śmietnik :-)

Europa staje się pozwolii dzikim zachodem…. A wracając do tematu. Współczuję szczerze utraty fotografii i zastanawiam się czy nie ma tam w ustawieniach AF jakoś parametrów które mogą zwiększyć celność w takich sytuacjach. Jak na przykład trzymanie ostrości przez jakiś czas zanim ponownie system skoryguje ostrość. Coś podobnego jest w nikonach nawet w lustrzankach

Schwefel
08-08-2025, 10:20
Będąc w Nikonie w tej sytuacji użyłbym AF-A albo AF-S, nigdy AF-C. Czas przeostrzenia we współczesnych obiektywach jest niedostrzegalny dla oka, więc może akurat w tej chwili/zdjęciu AF przeostrzał na inny obiekt. Tu najbliżej GO jest trawa a nie tło.

MstrG
08-08-2025, 10:28
AF może nie trafić w spokojnie stojącą grupę ludzi? To się nie mieści w głowie....

Może Fuji nie jest tani, ale chociaż AF-C jest kiepski ;)


Będąc w Nikonie w tej sytuacji użyłbym AF-A albo AF-S, nigdy AF-C. Czas przeostrzenia we współczesnych obiektywach jest niedostrzegalny dla oka, więc może akurat w tej chwili/zdjęciu AF przeostrzał na inny obiekt. Tu najbliżej GO jest trawa a nie tło.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz użyłem AF-S w Nikonie... Może w D90. Więc ja bym jak zawsze leciał na AF-C z którym nigdy nie miałem problemów również przy statycznych kadrach.

cybulski
08-08-2025, 10:33
Na C R/R5 czasem przełączam na afs, guzik jeden z tyłu sobie zaprogramowałem. Jednak gdy kadr statyczny a np f 1.2 czy 1.4 to faktem jest ze afc lepiej się sprawdza.
I faktem jest ze na R5 rzadko w ogóle afs używam.

MstrG
08-08-2025, 10:39
Na C czasem przełączam na afs, guzik jeden z tyłu sobie zaprogramowałem. Jednak gdy kadr statyczny a np f 1.2 czy 1.4 to faktem jest ze afc lepiej się sprawdza.

Wychodzę z takiego samego założenia. Przy płytkiej GO wolę, aby AF cały czas korygował nawet najmniejsze skracanie lub wydłużanie dystansu pomiędzy fotografowaną osobą a aparatem, przecież nikt z nas nie jest z marmuru ;)

Schwefel
08-08-2025, 10:49
Nie pamiętam kiedy ostatni raz użyłem AF-S w Nikonie... Może w D90. Więc ja bym jak zawsze leciał na AF-C z którym nigdy nie miałem problemów również przy statycznych kadrach.
Nikon ma jednak inne zdanie co do tych trybów. Ja stosuję jak piszę i nie mam takich problemów a najważniejsze jest ostre zdjęcie niezależnie od ustawień i przyzwyczajeń.

AF-S Pojedynczy AF
Do fotografowania nieruchomych obiektów. Naciśnij spust migawki do połowy, aby ustawić ostrość. Jeśli aparat jest w stanie ustawić ostrość, pole AF zmieni kolor z czerwonego na zielony. Ostrość jest zablokowana, gdy spust migawki jest wciśnięty do połowy. Jeśli aparat nie może ustawić ostrości, pole AF miga na czerwono. Przy ustawieniach domyślnych migawkę można wyzwolić tylko wtedy, gdy aparat jest w stanie ustawić ostrość (priorytet ostrości).

AF-C Ciągły AF
Do ruchomych obiektów. Tak długo jak spust migawki jest wciśnięty do połowy, aparat ustawia ostrość w sposób ciągły. Jeśli fotografowany obiekt poruszy się, aparat przewidzi ostateczną odległość od obiektu i dostosuje odpowiednio ostrość. Przy ustawieniach domyślnych migawkę można wyzwolić niezależnie od tego, czy ostrość jest ustawiona na obiekt, czy nie (priorytet migawki).

MstrG
08-08-2025, 11:15
Ja stosuję jak piszę i nie mam takich problemów a najważniejsze jest ostre zdjęcie niezależnie od ustawień i przyzwyczajeń.

Ja też stosuję jak piszę i również nie mam takich problemów :)
Chyba by mnie coś strzeliło gdybym podczas reportażu cały czas musiał się przełączać pomiędzy AF-C a AF-S. W moim odczuciu AF-C w Nikonie od wielu lat działa na tyle sprawnie, że nie mam potrzeby przełączania się na AF-S.

RMC
08-08-2025, 11:16
Nikon ma jednak inne zdanie co do tych trybów. Ja stosuję jak piszę i nie mam takich problemów a najważniejsze jest ostre zdjęcie niezależnie od ustawień i przyzwyczajeń.

AF-S Pojedynczy AF
Do fotografowania nieruchomych obiektów. Naciśnij spust migawki do połowy, aby ustawić ostrość. Jeśli aparat jest w stanie ustawić ostrość, pole AF zmieni kolor z czerwonego na zielony. Ostrość jest zablokowana, gdy spust migawki jest wciśnięty do połowy. Jeśli aparat nie może ustawić ostrości, pole AF miga na czerwono. Przy ustawieniach domyślnych migawkę można wyzwolić tylko wtedy, gdy aparat jest w stanie ustawić ostrość (priorytet ostrości).

AF-C Ciągły AF
Do ruchomych obiektów. Tak długo jak spust migawki jest wciśnięty do połowy, aparat ustawia ostrość w sposób ciągły. Jeśli fotografowany obiekt poruszy się, aparat przewidzi ostateczną odległość od obiektu i dostosuje odpowiednio ostrość. Przy ustawieniach domyślnych migawkę można wyzwolić niezależnie od tego, czy ostrość jest ustawiona na obiekt, czy nie (priorytet migawki).

Popieram. Przy "statycznych" fotografiach i AF-C w lustrzankach Nikona niektóre zdjęcia miałem nieostre. Tłumaczę to sobie własnie tym, że przekadrowuję np. a aparat zaczyna przeostrzać na coś inne niż planowałem. Przy AF-S było ok. Nie ma co przesadzać, że niewielki ruch osoby jakoś mocno wpłynie na ostrość.

MstrG
08-08-2025, 11:28
Popieram. Przy "statycznych" fotografiach i AF-C w lustrzankach Nikona niektóre zdjęcia miałem nieostre. Tłumaczę to sobie własnie tym, że przekadrowuję np. a aparat zaczyna przeostrzać na coś inne niż planowałem. Przy AF-S było ok. Nie ma co przesadzać, że niewielki ruch osoby jakoś mocno wpłynie na ostrość.

Nie popieram ;)
Przekadrowywałem jak użyteczny był tylko środkowy punkt AF. Każde przekadrowanie przy płytkiej GO może jednak się okazać błędem, bo również delikatnie zmienia się odległość i kąt, do tego płaszczyzna GO nie zawsze jest idealnie równa.

Jeśli X-H2S z 16-80WR na f/8, czyli z GO sięgającą stąd do USA nie trafia w AF-C w statyczny obiekt to jednak zdecydowanie jest to kwestia oprogramowania. Nie kupuję tego, że akurat AF przeostrzał na inny obiekt i dziwnym trafem m_a_g trafił ten moment w prawie 25% swoich zdjęć.

poste
08-08-2025, 12:11
Leksykon Fotografii, niedaleka przyszłość ;)

Przekadrowanie- anachroniczna technika fotograficzna, która polegała na kręceniu aparatem po ustawieniu ostrości w celu uzyskania pożądanego kadru. Zanikła w latach 20. XXI wieku wskutek rozwoju systemu automatycznego focusa oraz matryc o wysokiej rozdzielczości.

W zasadzie zapomniałem o istnieniu innych trybów niż AF-C od kiedy używam ML. :-D Byle obszar ostrości był dość szeroki, to aparat sam sobie poradzi z ostrością.

Co do tematu nieostrych zdjęć w Fuji, to moja pierwsza myśl była taka, że stabilizacja popsuła zdjęcia. Potem pomyślałem, po co m_a_g miałby używać statywu przy takich zdjęciach. Poza tym, od jakiejś dekady stabilizacja też raczej nie przeszkadza w używaniu jej do zdjęć ze statywu.

RMC
08-08-2025, 12:31
Wygodni się fotografowie zrobili widzę, nic nie ustawić a zdjęcie mieć ;) Widać wiara w najnowsze cuda techniki nie powinna być bezgraniczna w dalszym ciągu.

(ironizuje trochę żeby nie było).

A z ciekawości spytam autora - a wcześniej ten zestaw dobre zdjęcia robił w ogóle na tych samych ustawieniach, obiektywach? Czy nie sprawdzałeś/używałeś go, fotografując innymi aparatami? Może ten typ tak ma jak to się mawia.

cybulski
08-08-2025, 12:53
Technika jest po to aby działać, pomagać lub wyręczać od mało istotnych spraw. Ostrość jest kluczowa, jeśli ma być, i w obecnej dobie, pewny AF w aparacie to sprawa bez dyskusyjna dla mnie. To że mogę sobie założyć manuala i się bawić w slow foto, nie zwalnia sprzętu aby działał AF perfekcyjnie.

poste
08-08-2025, 13:08
Wygodni się fotografowie zrobili widzę, nic nie ustawić a zdjęcie mieć ;) Widać wiara w najnowsze cuda techniki nie powinna być bezgraniczna w dalszym ciągu.

(ironizuje trochę żeby nie było).

A z ciekawości spytam autora - a wcześniej ten zestaw dobre zdjęcia robił w ogóle na tych samych ustawieniach, obiektywach? Czy nie sprawdzałeś/używałeś go, fotografując innymi aparatami? Może ten typ tak ma jak to się mawia.

He, he, to prawda :D. Aparat trzeba jedynie ustawić i spust wcisnąć ;) Skoro to działa i wystarcza do zrobienia ostrego zdjęcia (przynajmniej w większości współczesnych aparatów), to po co sobie życie utrudniać.

BambusZMikronezji
08-08-2025, 13:29
He, he, to prawda :D. Aparat trzeba jedynie ustawić i spust wcisnąć ;) Skoro to działa i wystarcza do zrobienia ostrego zdjęcia (przynajmniej w większości współczesnych aparatów), to po co sobie życie utrudniać.

Zaraz wam wyjdzie z waszych „analiz” że m_a_g nie umie robić zdjęć…. A to bym go raczej nie posądzał

poste
08-08-2025, 13:38
"Nam" to raczej nie wyjdzie ;)
Nie podejrzewam kolegi o to, raczej Fuji poszuka nowego właściciela :)
Powyższa opinia dotyczyła ogólnie przekadrowywania z AF-S, nie konkretnego przypadku kolegi.

Nie mam opinii o Fuji, bo nawet nie udało mi się pobawić ich aparatem, kiedy poważnie rozważałem zakup. Natomiast z powyższych opinii wygląda, że AF-C Fuji faktycznie działa co najmniej dziwnie i nie jest to wina fotografa. Pewnie można to zaakceptować i korzystać z innych aspektów "fajności" marki, ale na AF-C trudno polegać. Co kto lubi.

m_a_g
08-08-2025, 13:58
Wiele padło tu pytań, więc tak w skrócie:

- na AF-S te same aparaty i obiektywy działają dużo lepiej. Nie idealnie jak w np. Sony, ale lepiej. Dla mnie AF w statycznych scenach i przy dobrym świetle ma trafiać w punkt, miałem tak już w Canonie 20D....
- o żadnym przeostrzaniiu na inny obiekt mowy nie ma. Aktywna twarz jest wybrana za pomocą punktu AF i podświetlona na zielono cały czas podczas robienia zdjęć Zwyczajnie, AF w trybie C wydaje się pływać od zera do nieskończoności bez żadnego powodu. Zresztą ten sam problem w trybie C dotyczy też zdjęć na których jest tyko jedna osoba, i nie ma innych obiektów zwyczajnie.
- nie zgadzam się z twierdzeniami że powinienem ustawić tryb AF-S. Nawet w Nikonie w bezlusterkowcach AF-C zwyczajnie lepiej trafia o niż AF-S o czym było nieraz pisane. W ogóle nie pamiętam kiedy miałem ostatnio ustawiony AF-S w jakimkolwiek aparacie od czasu przejścia na bezlustra.

Podsumowując, używam Fuji od około roku. Głównie widoczki i statyczne portrety, więc było AF-S. Wtedy miałem 90% zdjęć trafionych w punkt, a te nietrafione były też użyteczne, AF jak się pomylił to niewiele.
Dopiero zmiana AF-S na AF-C dała takie wyniki jak widać - kuriozalne błędy AF gdzie całe zdjęcie jest nieostre na f8 i 35mm... 25% zdjęć do kosza.

BambusZMikronezji
08-08-2025, 14:13
Czytając ten wątek i przyglądając się temu co pisze m_a_g zastanawiam się jak ludzie robią tym systemem zdjęcia przyrody w sensie „wild life”. No ale może obiektywy do wild life lepsze….

KadryZpodróży
08-08-2025, 14:25
Czytając ten wątek i przyglądając się temu co pisze m_a_g zastanawiam się jak ludzie robią tym systemem zdjęcia przyrody w sensie „wild life”. No ale może obiektywy do wild life lepsze….

Właśnie to samo pomyślałem...rozważam cały czas czy nie kupić X-H2s i 500/5.6 bo to świetne szkło ale już po raz któryś tam czytam problemy użytkowników z AF w Fuji...słabo.

Współczuję autorowi wątku ale też takie rzeczy się sprawdza wcześniej a chyba masz inne korpusy aby wziąć te, które gwarantują celność :)

m_a_g
08-08-2025, 17:18
Ale zaraz, moment panowie, bo nie wiem czy się rozumiemy.... przecież to nie tak że narzekam na AF w Fuji bo mi nie trafia w oko lecącego ptaka, a ja oczekuję AF jak z A1 czy Z9.
Tak samo nie twierdzę że AF-C w Fuji w ogóle nie działa i nie da się robić zdjęć przyrodniczych czy sportowych. Pewnie się da (choć raczej nie liczyłbym że będzie tak jak u konkurencji).
Nie przyjmuję też uwag że "powinienem był sprawdzić sprzęt" albo zabrać lepszy który "gwarantuje jakość". No poważnie? Pierwsze Sony NEX z 2010 roku miały z takimi zdjęciami zero problemu i odbitki wiszą u mnie na na ścianach w domu.
Mnie chodzi to, że Fuji ma zwyczajnie jakiś "babol" w oprogramowaniu. Tak mi się wydaje bo inaczej nie umiem tego sobie wyjaśnić.
Bo umówmy się, w statyczne obiekty przy dobrym świetle dziennym to trafiają wszystkie aparaty z funkcją AF wyprodukowane przez ostatnie 10+ lat.
Jedno z powyższych zdjęć przykładowych było robione na 35mm i f8 (dane w exif powinny być mam nadzieję). I to nie jest tak że aparat się trochę pomylił - bo nawet gdyby, to matryca APS-C i f8 załatwia sprawę, a tam NIC nie jest ostre.
Chyba nie mam za dużych wymagań że oczekiwałbym aby aparat za 8000zł pozwalał na fotografię nieruchomych obiektów i krajobrazów?

BambusZMikronezji
08-08-2025, 18:19
Nie, nie masz dużych wymagń. I chyba się dobrze rozumiemy bo jak tak samo (mam wrażenie) jak ty oczekuje od aparatu ze trafi z ostrością w optymalnych warunkach światła i na F8. I obyś miał racje ze to babol w FW który da się naprawić.

Ivy Mike
08-08-2025, 19:05
Nie przyjmuję też uwag że "powinienem był sprawdzić sprzęt" albo zabrać lepszy który "gwarantuje jakość". No poważnie? Pierwsze Sony NEX z 2010 roku miały z takimi zdjęciami zero problemu i odbitki wiszą u mnie na na ścianach w domu.
Mnie chodzi to, że Fuji ma zwyczajnie jakiś "babol" w oprogramowaniu. Tak mi się wydaje bo inaczej nie umiem tego sobie wyjaśnić.

Dokładnie tak jest. Ja bym jeszcze dodał że nie tyle babol, co jakiegoś wirusa - i niektórzy swoje aparaty zaszczepili i nie mają tego problemu. Bo, skądś się zadowoleni użytkownicy systemu Fujifilm biorą.

Za każdym razem jak sobie pomyślę o AF w aparatach Sony które miałem na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, to nie było z ostrością żadnego problemu. A krótki epizod z Fujifilm choć pozostawił po sobie sporo udanych zdjęć, to frustracji na pewno więcej. Z czego to wynika, nie wiem. Nie pamiętam ustawień aparatu ale sprawdzałem kiedyś Viltroxa 13mm - ot 3 selfie w ciągu 5 sekund bez patrzenia w ekran - dwa trafione, jedno nie. Magia, czary, albo ten wirus.

Ale, chciałem podziękować bo ostatnio mi się sentyment za tą marką włączył, z powodu kapitalnej (w moim odczuciu) ergonomii X-H2. Ale, nie zaryzykuję :grin: Wolę antyergonomicznego Zf-a z działającym AF.

MstrG
08-08-2025, 19:50
I obyś miał racje ze to babol w FW który da się naprawić.

Ten babol trwa już stosunkowo długo. Chyba zaczęło się od FW 6.0, który to niby zepsuł AF ;)
Było sporo swego czasu artykułów i filmów na ten temat. To jeden z przykładów:

https://www.youtube.com/watch?v=hMFGauAfJOs&ab_channel=edvard

Zobaczcie zresztą tam komentarze. Pierwszy który mi się wyświetlił: "I fixed all my Fuji AF problems by selling it all and buying a Nikon Z8. Problem solved and near perfect AF achieved."

mathu
08-08-2025, 21:08
Niezły jest ten film wyżej :) No ale nie zdziwiłbym się gdyby tak było a czapeczkowcy z YT nigdy o tym nie wspomnieli, bo nie dostaliby aparatów do testów. Zresztą 90% z nich robi zdjęcia witryn sklepowych w Kalifornii...

basket
08-08-2025, 21:10
Zawsze wydawało mi się, że przełącznik trybu AF, jest do jego przełączania w celu optymalizacji działania w określonej scenie. Czyli teraz we współczesnych puszkach jest tak, że dajesz na na stałe AF-C i wszystko co chcesz zawsze jest ostre? Bo jeśli tak, to jest sztos :-)

thornlab
08-08-2025, 21:49
Współczuję autorowi - zestaw aparat-obiektyw odwalił taką bryndzę, że szkoda mówić. Pamiętam jak byłem na krótkim pobycie w Dolinie Baryczy i robiłem rodzinne zdjęcie pamiątkowe ze statywu, z użyciem pilota na podczerwień, moim Nikonem D7500 i kitowym AF-P 18-55 - było szaro, buro i ponuro bo to było zimą, do tego w lesie i jeszcze lekko kropiło... Zdjęcia wyszły ostre a nieostrych z tego wyjazdu to w zasadzie nie było. Chyba by mnie trafiło jak miałbym taką sytuację. Często jest tak, że w pewne miejsca się już nie pojedzie...

cybulski
09-08-2025, 07:16
Ten babol trwa już stosunkowo długo. Chyba zaczęło się od FW 6.0, który to niby zepsuł AF ;)
Było sporo swego czasu artykułów i filmów na ten temat. To jeden z przykładów:
https://www.youtube.com/watch?v=hMFGauAfJOs&ab_channel=edvard

Zobaczcie zresztą tam komentarze. Pierwszy który mi się wyświetlił: "I fixed all my Fuji AF problems by selling it all and buying a Nikon Z8. Problem solved and near perfect AF achieved."

W podobny sposób rozwiązałem problem z tą różnicą, że kupiłem za kasę z Fuji Canona R5.

Zresztą nawet stary Canon R ma lepszy AF niż Fuji które miałem, a byly to na końcówce xpro3 i x100vi. Stwierdziłem, że taka zabawa po prostu mija się u mnie z celem.

I dobrze ze to wyszło od Kolegi mag bo nie chciałem robić czarnego PR firmie, której się pozbyłem a używałem z zadowoleniem wiele lat :D Bo ostatecznie jak w filmie wspomniano, kolory mogę poprawić bądź zmienić w post, ostrości tam gdzie powinna być nie.

mathu
09-08-2025, 11:06
Dlaczego o takich rzeczach dowiadujemy się z forum Nikona a nie z setek "recenzji" Fuji na YT gdzie wąsaci hipsterzy w czapeczkach robią zdjęcia rowerom na ulicy?

OjTam
09-08-2025, 11:14
Bo wąsaci hipsterzy chcą dalej robić zdjęcia rowerom na ulicach, kolejnymi puszkami Fuji. [emoji16]

mathu
09-08-2025, 11:22
Mój Olympus EM-10 mk1 z biednym autofocusem z detekcją kontrastu nigdy mi czegoś takiego nie zrobił. Jakoś tam ledwo próbuje wykrywać twarze, ale wszystkie portrety jakie nim zrobiłem są ostre. Jak w ogóle można sprzewdawać aparaty w takiej cenie i nikt do tej pory nie zrobił z tego afery? A podobno Nikon ma tragiczny AF.

crusiek
09-08-2025, 11:24
Bo wąsaci hipsterzy chcą dalej robić zdjęcia rowerom na ulicach, kolejnymi puszkami Fuji. [emoji16]

:D padłem :)

sandor
09-08-2025, 12:49
Zawsze wydawało mi się, że przełącznik trybu AF, jest do jego przełączania w celu optymalizacji działania w określonej scenie. Czyli teraz we współczesnych puszkach jest tak, że dajesz na na stałe AF-C i wszystko co chcesz zawsze jest ostre? Bo jeśli tak, to jest sztos :-)

Tak właśnie jest. Przynajmniej w moim Sony a7c, a wcześniej a6600 :lol:

poste
09-08-2025, 13:12
Zawsze wydawało mi się, że przełącznik trybu AF, jest do jego przełączania w celu optymalizacji działania w określonej scenie. Czyli teraz we współczesnych puszkach jest tak, że dajesz na na stałe AF-C i wszystko co chcesz zawsze jest ostre? Bo jeśli tak, to jest sztos :-)

Moja opinia jest podobna do tego, co napisał kolega powyżej. Przy czym rzecz jasna warto dobrać w AF-C konkretne ustawienie, wykrywanie oka (człowiek, ptak, itd. co tam aparat posiada, bo to jest wspomagane AI) czy danego obiektu, wybrać obszar, ewentualnie śledzenie. Natomiast AF-S praktycznie do niczego obecnie nie jest potrzebny. Częściej chyba używam trybu manualnego z powiększeniem do jakiegoś doostrzenia w trudnych warunkach typu przeszkody, itd. ale to głównie zdjęcia przyrody. Ludzie, krajobraz czy miasto to można wybrać strefę, czy nawet szeroki obszar, AF-C i jest ostre to, co powinno być ostre. Czy dziś ktoś przejmuje się np. ustawianiem WB (chyba że lubi stawiać sobie wyzwania dla sportu;))? Podobnie można zapomnieć o focusie. Przekadrowanie? Owszem stosuję czasem. Wybieram punkt, który ma być ostry w trybie śledzenia i mogę sobie kręcić aparatem, a obiekt jest zawsze ostry, stacjonarny czy ruchomy. Aż dziwne, że takie rzeczy trzeba dziś pisać.

sandor
09-08-2025, 13:18
Przekadrowanie? Owszem stosuję czasem. Wybieram punkt, który ma być ostry w trybie śledzenia i mogę sobie kręcić aparatem, a obiekt jest zawsze ostry, stacjonarny czy ruchomy. Aż dziwne, że takie rzeczy trzeba dziś pisać.

Dokładnie tak.

Pawel92
09-08-2025, 13:40
Znalazłem coś takiego
https://digitalcamera-support-en.fujifilm.com/digitalcameraengpcdetail?aid=000008362

i taki komentarz w https://www.dpreview.com/news/2391248211/fujifilm-autofocus-system-faq-documents-new-fifth-gen
89684

mathu
09-08-2025, 13:54
Nie jest engineering oriented, tylko nie potrafią tego zaimplementować, wystarczy obejrzeć ten film gdzie modelka rusza palcami i ostrość przeskakuje z oka na dłoń. To nie jest żadna specyfika AF w Fuji tylko to po prostu NIE DZIAŁA. Zamiast to poprawnie zaimplementować, zrobili te zielone prostokąty które udają sprawne śledzenie twarzy, bo to dobrze wygląda w recenzjach. Połączenie czujników fazowych, odczytu obrazu z matrycy i jeszcze wykrywania oka i twarzy w tym samym czasie jest bardzo trudne w implementacji tak żeby działało szybko i bezbłędnie i dlatego Nikonowi zajęło tyle lat żeby dogonić Sony.

Ivy Mike
09-08-2025, 19:19
Dlaczego o takich rzeczach dowiadujemy się z forum Nikona a nie z setek "recenzji" Fuji na YT gdzie wąsaci hipsterzy w czapeczkach robią zdjęcia rowerom na ulicy?
Może nie z setek, ale sporo głosów jest na ten temat. Ot żyjemy w bańkach informacyjnych - jak zacząłem wpisywać hasła związane z problemami z wizjerem w X-H2/T5 to nagle się okazało że sporo osób ma/miało taki problem. Ale, mnie bardzo pomogło podjąć decyzję to, że z Fujifilm rozstał się Roman Fox - znany jaki "gość od Fuji" - też miał dość.

basket
09-08-2025, 19:21
cybulski, Ty robisz jakieś foty sportowe, piłka, coś z motor sportu, lotnicze, że Ci brakowało AF-c s Fuji?

Zbyszek
09-08-2025, 20:18
Zawsze wydawało mi się, że przełącznik trybu AF, jest do jego przełączania w celu optymalizacji działania w określonej scenie. Czyli teraz we współczesnych puszkach jest tak, że dajesz na na stałe AF-C i wszystko co chcesz zawsze jest ostre? Bo jeśli tak, to jest sztos :-)

Odkąd mam Z8 to w zasadzie tak mam ustawione i tak używam AF-u. :-P Czy zawsze jest ostre? Praktycznie tak.

brzezior
09-08-2025, 20:24
Ja używam D850 i od kiedy spróbowałem AF-C + guzik AF-ON, jż tych ustawień nie zmieniam. Też brak nieostrych, choć technologia starodawna. :)
Trochę mnie smuci ten wątek, bo zawsze bardzo mi się ten X-H2 podobał i rozważałem zakup w przypływie gotówki. Trzeba będzie jednak zostać w systemie i celować w Z7-2

OjTam
09-08-2025, 20:42
Mnie chodził po głowie H2s, z jakimś tele, jako puszka do przyrody czy samolotów (urok mieszkania pod podejściem na Jasionkę), ale... No, słabo.


:D padłem :)

To powstań. ;)
Przy okazji, o czapeczkach zapomniałem.

poste
09-08-2025, 21:18
Mnie chodził po głowie H2s, z jakimś tele, jako puszka do przyrody czy samolotów (urok mieszkania pod podejściem na Jasionkę), ale... No, słabo.
.

Zaprzyjaźnij się z ergonomią firmy na S ;)

MstrG
09-08-2025, 21:23
Wybieram punkt, który ma być ostry w trybie śledzenia i mogę sobie kręcić aparatem, a obiekt jest zawsze ostry, stacjonarny czy ruchomy. Aż dziwne, że takie rzeczy trzeba dziś pisać.

Ja tak robiłem też jeszcze na DSLR, w D750 dobrze działał 3D tracking i mi się dobrze sprawdzał do wszystkiego. W D700 i D800 też używałem tylko AF-C.
Gdybym w Zetkach musiał się przełączać pomiędzy AF-C a AF-S to bym chyba oszalał. Pod paluchem z przodu korpusu mam tylko wyłączanie Eye-AF. Cała zmiana przyzwyczajeń w stosunku do DSLR :)

OjTam
09-08-2025, 21:27
Zaprzyjaźnij się z ergonomią firmy na S ;)

No bez przesady. :mrgreen: ;)

mathu
09-08-2025, 21:29
AF-S może być lepszy na statywie i przy zdjęciach krajobrazowych ze względu na lekkie myszkowanie AF-C. Aparat zakłada że to w co celujemy na AF-C zmienia odległość i co jakiś czas lekko pompuje (oczywiście to zależy od kontrastu, jasności itd.). Na AF-S po potwierdzeniu ostrości staje w miejscu więc jest to trochę pewniejsze (o ile trafi). Dobrze to widać kiedy ostrzy się na horyzont po zmroku. Dłuższe trzymanie AF-ON na AF-C może prowadzić do utraty ostrości.

BeatX
09-08-2025, 21:41
Autofocus w Fuji oceniam jako najgorszy z branży.
Tyczy się to zarówno AF-S (te niesławne problemy z ustawianiem ostrości na dalekie dystanse przy szerokokątnych obiektywach), jak i AF-C w trybie śledzenia twarzy/oka
Nie będę kopał leżącego i się nad tym rozwodził, ale dla uczciwości napiszę że jeżeli chodzi o moje doświadczenia z autofocusem w Fuji to nie ma aż takiej tragedii jak u autora wątku.
Moim zdaniem takie rezultaty są wynikiem uszkodzonego/wadliwego aparatu.
No bo jak inaczej wytłumaczyć, że ja z palcem w d..e robię sobie takie zdjęcia jak poniżej, w jednym z najtrudniejszych scenariuszy jeżeli chodzi o oświetlenie - czyli oświetlenie sceniczne (fotografia koncertowa)

89688

89689

Dwa powyższe zdjęcia to nie są jakieś wybitne foty, ale chodzi o to że zrobiłem je przy pomocy X-H2 + Viltrox 75/1.2 na w pełni otwartej przesłonie, w trybie AF-C ze śledzeniem twarzy/oka (ustawienia domyślne AF-C)
I aparat przez większość czasu śledził twarze muzyków na scenie, nawet gdy twarze były całkowicie zacienione.
Powiedziałbym, że na 8/10 zdjęć mam trafionych w takich warunkach jak na powyższych zdjęciach.
Tutaj kolejne przykłady, w jak ekstremalnych warunkach przyszło mi ostatnio fotografować i ku mojemu zaskoczeniu, odsetek trafionych zdjęć był bardzo wysoki.
Aczkolwiek tam to już wykrywanie twarzy/oka nie dało rady, po prostu używałem w swom X-H2 trybu AF-C, który w nikonie nazywa sie chyba 3D tracking (?)
https://www.dpreview.com/forums/thread/4799069

Natomiast w świetle dziennym mój X-H2 + Viltrox 75/1.2 nie myli się w zasadzie nigdy, a to "w zasadzie" tyczy się gdy model lub modelka biegnie w moją stronę, bo gdy focę osoby stojące nieruchomo to mam 100% skuteczności.
Na bank jest coś nie tak z aparatem autora wątku.

Poleciłbym serwis Fujifilm Polska, ale jeżeli jest coś gorszego od AF-C w Fuji, to właśnie serwis Fuji Polska :lol:

MstrG
09-08-2025, 21:50
Poleciłbym serwis Fujifilm Polska, ale jeżeli jest coś gorszego od AF-C w Fuji, to właśnie serwis Fuji Polska :lol:

Sugerujesz, że dostanie odpowiedź typu "Aparat został przetestowany zgodnie z obowiązującymi procedurami i spełnia wszelkie parametry techniczne określone przez producenta dla tego modelu."?
m_a_g pewnie kupił go w USA, więc tamtejszy serwis może inaczej podejdzie do sprawy. Tylko czy to faktycznie problem tylko tego egzemplarza?

BeatX
09-08-2025, 22:15
Sugerujesz, że dostanie odpowiedź typu "Aparat został przetestowany zgodnie z obowiązującymi procedurami i spełnia wszelkie parametry techniczne określone przez producenta dla tego modelu."?

Dokładnie tak.
Niestety..


m_a_g pewnie kupił go w USA, więc tamtejszy serwis może inaczej podejdzie do sprawy. Tylko czy to faktycznie problem tylko tego egzemplarza?

Tego nie wiem, jakie podejście do klientów ma serwis Fuji w USA, ale dam sobie rękę obciąć że to jest wina aparatu - jeżeli nie trafia z obydwoma obiektywami.
Nie ma opcji, żeby w sytuacji jak na zdjęciach autora wątku mieć takie chamskie pudła z X-H2
To jest kompletnie nietrafiona ostrość, a nie lekkie spudłowanie bo aparat/obiektyw się pomylił.

poste
09-08-2025, 22:28
Ja tak robiłem też jeszcze na DSLR, w D750 dobrze działał 3D tracking i mi się dobrze sprawdzał do wszystkiego. W D700 i D800 też używałem tylko AF-C.
Gdybym w Zetkach musiał się przełączać pomiędzy AF-C a AF-S to bym chyba oszalał. Pod paluchem z przodu korpusu mam tylko wyłączanie Eye-AF. Cała zmiana przyzwyczajeń w stosunku do DSLR :)

Mnie na d500 tracking też działał dobrze, przynajmniej wówczas tak mi się wydawało ;) Jednak patrząc na procent pomyłek, to między topowym DSL-R sprzed dekady a dzisiejszymi ML-ami to jest przepaść, używając internetowej hiperboli :) Btw, d500 na AF-C zjadał baterię nie gorzej od ML, choć to zależało też od obiektywu. Jedyne za czym tęsknię w d500 to responsywność, pewnie wyleczyłaby mnie z tego topowa najnowsza puszka :lol:



AF-S może być lepszy na statywie i przy zdjęciach krajobrazowych ze względu na lekkie myszkowanie AF-C. Aparat zakłada że to w co celujemy na AF-C zmienia odległość i co jakiś czas lekko pompuje (oczywiście to zależy od kontrastu, jasności itd.). Na AF-S po potwierdzeniu ostrości staje w miejscu więc jest to trochę pewniejsze (o ile trafi). Dobrze to widać kiedy ostrzy się na horyzont po zmroku. Dłuższe trzymanie AF-ON na AF-C może prowadzić do utraty ostrości.

Nie jest to raczej prawda z tym myszkowaniem i pompowaniem na statycznym kadrze, o ile podobnie rozumiemy te zjawiska. W każdym razie nie jest to ani częste, ani dokuczliwe.

juh
09-08-2025, 22:58
Mnie to wygląda na jakiś problem z puszką. Gdy chodzę sam po górach i daję komuś aparat by mi wykonał zdjęcie to wówczas przełączam na AF-C, ustawiam wykrywanie twarzy i nie przypominam sobie bym miał nieostre zdjęcia. Nie fotografuję sportu ale wczoraj nadarzyła się okazja z racji Tour de Pologne i postanowiłem spróbować sił mając również ustawiony tryb ciągłego autofocusa i nie spodziewałem się że jak na pierwszy raz miałem tylko kilka nietrafionych zdjęć przy seryjnym wykonywaniu zdjęć.

m_a_g
10-08-2025, 10:57
To nie jest problem z puszką. Mam tak samo w X-H2 i X-H2S, pisałem o tym na wstępie przecież....
Przetestowałem raz jeszcze na nieruchomej grupie ludzi, i jest tak samo - przy AF-C i wykrywaniu twarzy, fotografując seriami, AF pływa sobie jak chce.
Pierwsze zdjęcie w serii przeważnie jest dobre trafione, później tylko gorzej, następnie poprawa i znowu gorzej.
Dwa korpusy, dwa obiektywy, ten sam objaw. W sumie na X-H2S jest gorzej, bo zauważyłem że im więcej fps tym bardziej ostrość sobie "pływa".

Decyzja zapadła, bye bye Fuj, to było moje drugie podejście do systemu (poprzednio X-T4) bo bardzo mi się podoba ergonomia, wykonanie, i ogólnie "fajność" tych puszek, ale... no właśnie.

PS. Opcja z serwisem odpada, aparaty już po gwarancji (u mnie Fuji daje tylko rok).

maxwawa
10-08-2025, 11:12
Czytając ten wątek i przyglądając się temu co pisze m_a_g zastanawiam się jak ludzie robią tym systemem zdjęcia przyrody w sensie „wild life”. No ale może obiektywy do wild life lepsze….

Te wild life z Fuji to chyba robione przez ambasadora Fuji albo opłacona recenzja.
Sporo ludzi żegna ten system. Miałem kilka Fujifilm ale AF można śmiało określić jako jeden z najgorszych.
Nawet stary Samsung NX500 robił zdjęcia z wykrywaniem twarzy bez zarzutu.

BeatX
10-08-2025, 11:15
To nie jest problem z puszką. Mam tak samo w X-H2 i X-H2S, pisałem o tym na wstępie przecież....
Przetestowałem raz jeszcze na nieruchomej grupie ludzi, i jest tak samo - przy AF-C i wykrywaniu twarzy, fotografując seriami, AF pływa sobie jak chce.
Pierwsze zdjęcie w serii przeważnie jest dobre trafione, później tylko gorzej, następnie poprawa i znowu gorzej.
Dwa korpusy, dwa obiektywy, ten sam objaw. W sumie na X-H2S jest gorzej, bo zauważyłem że im więcej fps tym bardziej ostrość sobie "pływa".

Decyzja zapadła, bye bye Fuj, to było moje drugie podejście do systemu (poprzednio X-T4) bo bardzo mi się podoba ergonomia, wykonanie, i ogólnie "fajność" tych puszek, ale... no właśnie.

PS. Opcja z serwisem odpada, aparaty już po gwarancji (u mnie Fuji daje tylko rok).


I w sumie dobrze, że sprzedajesz to wszystko i uciekasz od Fuji.
Ten system jest tak czy siak niszowy i może jak ludzie zaczną z niego masowo migrować na inne platformy to ktoś tam w zarządzie Fujifilm zacznie drapać się po głowie i czytać co ludzie piszą o ich AF, jakości wykonania puszek, bezsensownym trendzie aby za wszelką cenę konkurować z FF no i oczywiście o... serwisie Fujifilm Polska :mrgreen:

Ja też jestem coraz bliżej decyzji, aby sprzedać wszystko co mam i przenieść się albo do Nikon Z, albo do m4/3
W moim przypadku decyduje brak w systemie Fuji X obiektywu typu super zoom, ale o bardzo dobrej - możliwie bezkompromisowej jakości obrazu, no i czuję się bardzo niefajnie potraktowany któryś tam raz z rzędu przez serwis Fujifilm Polska (i to po prostu teraz mnie odpycha do tej marki)

W Nikon Z jest faaaantastyczny Nikkor Z 35/1.4, ale jedyny jak dla mnie sensowny super zoom na bagnet Z to relatywnie kompaktowy ale nieco ciężki Nikkor 24-120/4 któremu nieco brakuje na długim końcu, aby był dla mnie obiektywem "all in one", czyli zapinam na body i idę robić widoczki nie zmieniając obiektywu ani razu.
W m4/3 natomiast jest przekozak Olympus M.Zuiko 12-100/4 IS, z zakresem ogniskowych w 99% wystarczającym na moje potrzeby, o jakości obrazu która w mojej ocenie bez problemu nadaje się do wydruków w wysokiej jakości w rozmiarze A3
Dodatkowo stabilizacja w mikro cztery trzecie jest z tego co widziałem tak wydajna, że w zasadzie odpada konieczność noszenia ze sobą statywu, gdy idzie się w plener robić widoczki (super sprawa - nie znoszę nosić ze sobą oraz rozkładać i składać statyw)
Ale w m4/3 jedyna stałka o standardowym polu widzenia i o charakterze obrazowania, które przykuwa moją uwagę to Panasonic Leica 25/1.4 gdzie nie specjalnie przepadam za tą perspektywą.. (35mm @FF to coś do czego cały czas mnie ciągnie)

Ehh, decyzje, decyzje..

mathu
10-08-2025, 11:20
Fuji to nie jest niszowy system, to jest obecnie najmodniejszy system dla amatora wypromowany przez niepoliczalną ilość influencerów na instagramie i YT.

BeatX
10-08-2025, 12:00
Fuji to nie jest niszowy system, to jest obecnie najmodniejszy system dla amatora wypromowany przez niepoliczalną ilość influencerów na instagramie i YT.

No nie wiem... co natrafiam na jakieś tabele/zestawienia o procentowych udziałach na rynku, to Fujifilm zawsze jest przy końcu.
Przykładowo:
https://scoop.market.us/3d-camera-statistics/

Fujifilm z tego co mi wiadomo, to stworzył kurę znoszącą złote jajka (X100V) i lwia część dochodów firmy z działu obrazowania pochodzi ze sprzedaży aparatów Instax.
Ale pozostała część portfolio firmy to nigdy nie słyszałem, czy wyczytałem żeby zawojowała rynek.
Cały czas dowiaduję się natomiast, że takie obiektywy jak z mojej sygnatury to kupują w zasadzie sami entuzjaści, amatorzy bądź ex-pro.. no ogólnie maniacy fotografii czy tam ściśle określonego charakteru obrazowania.
Ja jestem takim właśnie nerdem i siedzę w Fuji dla najfajniejszych z całej branży kolorów (dla mnie przynajmniej), jak również dla obiektywów XF 16/1.4 oraz XF 35/1.4
No i też finansowo taki zestaw jak z mojej sygnatury wychodzi całkiem całkiem jakby tak porównać do innych systemów.
Ale na tym się kończą jak dla mnie zalety Fujifilm.

Taki setup jak z mojej sygnatury to zakładam, że posiada może kilkanaście osób w Polsce (podejrzewam, że mniej jak sto osób)
X-H2s jeszcze się broni warstwowym sensorem, który poza OM-1 oraz OM-3 nie ma konkurencji w swoim przedziale cenowym.
Ale X-H2 (?) W czym to ma być niby konkurencyjne dla takiego R5, Z6III, A7IV czy S5II :lol:
Te 40Mpix to marketingowa wydmuszka.. z tego co mi wiadomo to nie istnieje obecnie ani jeden obiektyw zaprojektowany pod aps-c, który by sprostał limitowi MTF (w całym kadrze, nie tylko w centrum) dla matrycy aps-c 26Mpix, nie wspominając już o 40Mpix.
Tutaj fajny post (https://www.dpreview.com/forums/post/68384024) ktoś niedawno napisał opisujący nieco dokładniej to zagadnienie.

m_a_g
10-08-2025, 12:46
I w sumie dobrze, że sprzedajesz to wszystko i uciekasz od Fuji.
Ten system jest tak czy siak niszowy i może jak ludzie zaczną z niego masowo migrować na inne platformy to ktoś tam w zarządzie Fujifilm zacznie drapać się po głowie i czytać co ludzie piszą o ich AF, jakości wykonania puszek, bezsensownym trendzie aby za wszelką cenę konkurować z FF no i oczywiście o... serwisie Fujifilm Polska :mrgreen:

Ja też jestem coraz bliżej decyzji, aby sprzedać wszystko co mam i przenieść się albo do Nikon Z, albo do m4/3
W moim przypadku decyduje brak w systemie Fuji X obiektywu typu super zoom, ale o bardzo dobrej - możliwie bezkompromisowej jakości obrazu, no i czuję się bardzo niefajnie potraktowany któryś tam raz z rzędu przez serwis Fujifilm Polska (i to po prostu teraz mnie odpycha do tej marki)


No widzisz, ja też poważnie zastanawiam się nad powrotem do MFT jako drugiego systemu.
12-100 to super obiektyw, miałem i sprzedałem swego czasu, ale bardziej rozważam zestaw OM-1 (ten pierwszy) z 12-45F4 PRO. Zwyczajnie ze względu na mały i kompaktowy (pakowny) rozmiar pozwalający na noszenie w dowolnej torbie / plecaku, niekoniecznie foto.
Przemyślę to jeszcze na spokojnie, ale chyba minimalizm zwycięży i tak właśnie się skończy jak napisałem powyżej.
Fuji sprzedawał nie będę, dam w używanie córce, no i może kiedyś jakimś cudem nowy firmware coś poprawi? Nie wiem. Ale nie chcę pozbywać się sprzętu pod wpływem impulsu.

mathu
10-08-2025, 13:37
Fuji ma 6% market share przy 12% Nikona. 6% to bardzo dużo jak na system w którym aparaty są praktycznie nie używane zarobkowo. Olympus dla porównania 2.5% Więc Fuji jest marką bardzo popularną wśród amatorów.

August68
10-08-2025, 14:06
12-100/4.0 Olympusa to szkło przez które wciąż nie mogę "porzucić" tego systemu, mimo zakupu Z6/II. Miałem na wakacyjnych wyjazdach (nie jednocześnie) zestaw OMD-EM1/II z 12-100 i Z6/II z Nikkorem 24-200 i... I kurczę zdecydowanie bardziej byłem zadowolony ze zdjęć z Olympusa. Nie zauważyłem "mitycznej" przewagi FF nad m4/3. Chciałem zostać z jednym systemem, ale chyba nie umiem. Zwłaszcza, że do Olympusa mam też bardzo udane 100-400 dla którego nie mam odpowiedzi w Nikonie Z. Ot, dylematy.

juh
10-08-2025, 15:21
Fuji to nie jest niszowy system, to jest obecnie najmodniejszy system dla amatora wypromowany przez niepoliczalną ilość influencerów na instagramie i YT.

Hobbystycznie jeżdżę po targach motoryzacyjnych i przyznam szczerze że od kilkunastu lat nie spotkałem żadnej osoby trzymającej aparat fuji w rękach prócz mnie. A zawsze z ciekawością zerkam czym ludzie fotografują. Zauważyłem też że z roku na rok coraz więcej osób pstryka zdjęcia telefonami a trzymających w rękach ciężki aparat jest mniej. Widzę w tym pozytywny aspekt gdyż modelki widząc kogoś z aparatem z przyjemnością pozują a takiemu z telefonem w dłoni niechętnie.

Historia założyciela wątku martwi mnie z tego względu że przymierzam się sprzedać X-T4 i zakupić X-H2S. I teraz mam dylemat czy dobrze zrobię.

BeatX
10-08-2025, 15:43
Mi z kolei zdarzy się wyjść do klubów robić zdjęcia na koncertach, i z moich obserwacji wynika, że jestem jedynym w moim mieście który używa aparatów Fuji do fotografii koncertowej na poważnie.
Nie mogę pod żadnym pozorem narzekać na techniczną jakość moich zdjęć koncertowych (powiem więcej - ja tam nie widzę praktycznie żadnej przewagi FF nad aps-c w fotografii koncertowej, odkąd pojawiły się odszumiarki AI), ale jak tak patrzę na innych fociarzy, to wszyscy jadą na Sony/Nikon/Canon.
Chociaż raz widziałem filmowca, który nagrywał video z koncertu na jakimś m4/3 od Panasonic i z obiektywem 10-25/1.7 (cegła jak nie wiem to szkło)

Ja bym na twoim miejscu brał X-H2s tylko jeżeli kluczowe jest dla Ciebie używanie matrycy warstwowej.
W przeciwnym razie, to ten aparat ma jak za swoją cenę niewiele do zaoferowania względem konkurencji..

basket
10-08-2025, 21:29
Sporo jeżdżę rowerem. Fotografia lotnicza nie jest mi obca, jak się nawinie jakaś impreza rajdowa też ogarniam. Mam starego X-t30 i wyobraźcie sobie, że tym złomem można zrobić ostre zdjęcia poruszających się obiektów. Owszem sa ograniczenia, nie jest idealnie, nie ma AI, ale bez wysiłku się da :-) Trochę śmieszne te śmieszki. Reasumując. Nie chcesz mieć fuji, bo AF to dla Ciebie priorytet-nie kupuj a jeśli masz sprzedaj. Jeśli zaś sprzedałeś i żałujesz, to kup, tylko tym zakupem się tu nie chwal :-P

m_a_g
11-08-2025, 10:00
Sporo jeżdżę rowerem. Fotografia lotnicza nie jest mi obca, jak się nawinie jakaś impreza rajdowa też ogarniam. Mam starego X-t30 i wyobraźcie sobie, że tym złomem można zrobić ostre zdjęcia poruszających się obiektów. Owszem sa ograniczenia, nie jest idealnie, nie ma AI, ale bez wysiłku się da :-) Trochę śmieszne te śmieszki. Reasumując. Nie chcesz mieć fuji, bo AF to dla Ciebie priorytet-nie kupuj a jeśli masz sprzedaj. Jeśli zaś sprzedałeś i żałujesz, to kup, tylko tym zakupem się tu nie chwal :-P

Powiadają, że nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje dokładny czas ;-)
Te "śmieszki" nie są śmieszne, to to raczej śmiech przez łzy.
Raczej nikt nigdy nie kupił Fuji bo miał priorytet kupna aparatu z możliwie najlepszym AF. No bez jaj.
Ja osobiście kupiłem do fotografii podróżniczej, statycznych krajobrazów i ludzi. Gdzie tu priorytet AF?
Problem w tym, że nawet w tak podstawowych sytuacjach AF w Fuji potrafi nieoczekiwanie całkowicie zepsuć bez podania przyczyn.
Tego typu zawodność w podręcznikowo prostych sytuacjach niestety nie budzi zaufania do marki.
Tyle w temacie...

poste
11-08-2025, 11:53
Z ciekawości zadałem pytanie ChatGPT : Czy znany jest problem z częstymi błędami autofocusa w trybie AF-C do statycznych obiektów w aparatach Fuji?

Odpowiedź jest ciekawa (być może inaczej sformułowane pytanie, inny język da trochę inną, więc to w ramach ciekawostki)


Tak — w środowisku użytkowników Fujifilm można znaleźć dość częste relacje opisujące problemy z autofocusem w trybie ciągłym (AF-C), szczególnie gdy aparat fotografuje statyczne obiekty. Oto, co mówią:

Dowody z forów i Reddita:
DPReview i inne fora dyskusyjne

Użytkownik Morris:

„This should be the easiest situation for an AF system (…) I get 30–40% out-of-focus shots!”
Oznacza to, że w jasnych warunkach, z głębią ostrości i nieruchomym obiektem, autofocus miał aż 30–40% nietrafień.
Dpreview

Inne wątki potwierdzają: AF-C bywa bardziej niepewny na statycznych obiektach niż AF-S, co niektórzy obwiniają za „łowienie ± ruchu, którego nie ma” — podobnie jak IBIS może stabilizować wtedy, gdy nie ma drgań.
Dpreview

Problemy na Reddit / fotogramów społeczności

Użytkownik opisuje problemy na X-H2s i 16–55 mm: 14 nieostrych zdjęć z 50, sporo z AF-C było poza ostrością.
Dpreview

W przypadku X-T5 użytkownicy piszą:

„the core autofocus algorithm… more jumpy and less precise”
ale dodają, że od aktualizacji pod koniec 2024 sytuacja się poprawiła.
Reddit

Inni narzekają, że AF-C często „poluje” w kółko, nawet na wyraźne, statyczne obiekty, co bywa frustrujące.
Reddit
+1

Analizy techniczne

Na stronie film.andreabirra.it opisano przypadki, gdy AF-C jest niewiarygodny przy zmiennym oświetleniu lub niskim kontraście. Autor zaleca bardziej precyzyjne ustawienia AF-C, a nawet doradza użycie AF-S do statycznych scen.
film.andreabirra.it

Wnioski:
Tak, problem jest znany i występuje w różnych modelach Fujifilm, zwłaszcza X-series (X-H2s, X-T5, X-T3, X100V). AF-C może być zbyt aktywny na statycznych obiektach, powodując „polowanie” za ostrością i nietrafione ujęcia.

Zwykle AF-S (Single) działa stabilniej na nieruchomych obiektach. AF-C jest lepszy do poruszających się obiektów, a do statycznych warto rozważyć:

użycie AF-S lub

w AF-C: użycie pojedynczego punktu, zone focus, odpowiedni poziom czułości.

Aktualizacje firmware zdają się poprawiać ten problem (np. poprawki końca 2024), ale problemy nadal pojawiają się.

Rekomendacje:
Dla statycznych scen — przełączyć się na AF-S, używać punktowej strefy lub Zone Focus.

W AF-C: skonfigurować czułość trackingową i priorytet ostrości, lub zaktualizować firmware do najnowszej wersji.

Jeśli często używasz AF-C do statycznych tematów — najlepiej testować i porównywać z AF-S, bo AF-C może nie być odpowiednim wyborem, mimo nazwy.

Chcesz, mogę przygotować gotowe ustawienia AF-C, które inni użytkownicy uznali za stabilne w krajobrazach lub portretach.

m_a_g
12-08-2025, 16:42
Pomysł z AI znakomity. Zrobiłem tak samo tylko w płatnym modelu pro, i po 20 minutach myślenia podał mi ustawienia to "custom" konfiguracji AF-C tak aby sprawdzała się w moich zastosowaniach opisanych wyżej.
Dostałem takie coś:

Ustawienia w menu (nazwy mogą się minimalnie różnić zależnie od języka):

AF/MF Setting

AF mode: Single Point albo mała Zone (3×3)
→ ogranicza pole, w którym algorytm może „przeskoczyć” w tło.

Wielkość punktu/zone: najmniejsza lub jedna pozycja powyżej najmniejszej.

Subject Detection: ON → Human (tylko ludzie).

Face/Eye Detection: ON; Eye: zamiast Auto wybierz Right lub Left zgodnie z kadrem (i przypisz skrót do szybkiej zmiany).
→ „Auto” potrafi przeskoczyć na dalsze oko; ręczny priorytet jest stabilniejszy przy f/1.2.

AF‑C Priority Selection: FOCUS
→ aparat zwolni serię, ale nie wyśle klatki bez potwierdzenia ostrości.

AF‑C Custom Settings: Tracking Sensitivity = 1 (Lock‑On), Speed Tracking Sensitivity = 0, Zone Area Switching = FRONT (jeśli używasz Zone).
→ minimalizuje „łapanie tła” i pompowanie przy mikroruchach modela.

Pre‑AF: OFF
→ wyłącza bezcelowe „podostrzenia” między seriami.

AF Illuminator: OFF (w studio lub przy krótkich dystansach i f/1.2 częściej szkodzi niż pomaga).

Aperture Drive in AF: Focus Priority
→ priorytet dokładności ruchu przysłony podczas ustawiania ostrości.

AF Range Limiter: jeśli korzystasz z dość stałych dystansów, ustaw np. 1.0–3.0 m (o ile pasuje do Twojej sceny).
→ ogranicza polowanie poza sensownym zakresem.

Drive / Shutter

Tryb zdjęć seryjnych: CL (5–8 fps). Unikaj bardzo szybkich CH/40 fps do portretu.
→ AF dostaje więcej czasu na aktualizację między klatkami.

Migawka: MS albo EFCS (zostaw ES do bardzo szybkich akcji).

Flicker Reduction: ON przy świetle LED/świetlówkach.

Przyciski / ergonomia

Rozważ Back‑Button Focus: AF‑ON = focus, Shutter AF = OFF.
→ oddziela start/stop ciągłego AF od wyzwalania migawki; łatwiej „utrzymać” złapaną twarz/oko między seriami.

Przypisz skrót do Face/Eye (ON/OFF) oraz Eye Right/Left – to najszybszy „ratunek”, gdy aparat upiera się przy niewłaściwym oku.

Ekspozycja / stabilizacja

Czas migawki: 1/250–1/500 s (przy 75 mm f/1.2) — gasi mikroruchy modela i Ciebie.

IBIS: ON (Continuous) — pomaga przy dłuższych czasach; przy 1/500 s różnica będzie mała, ale nie szkodzi.


Przetestowałem, i faktycznie jest dużo lepiej. Z tym że jest to taki "wykastrowany" AF-C, bo łapie tylko statyczne kadry, bardziej ruchome obiekty już nie. No, ale do moich zastosowań wystarczy.

koniksk
12-08-2025, 18:52
A jak wygląda porównania af, w trudnych warunkach, pomiędzy X100VI a np. X-E5?

BeatX
12-08-2025, 18:56
A jak wygląda porównania af, w trudnych warunkach, pomiędzy X100VI a np. X-E5?X100VI praktycznie zawsze wypadnie gorzej przez wbudowany obiektyw, którego AF można opisać wyłącznie jednym słowem: prehistoryczny

A tak to zarówno X100V jak i X-E5 mają identyczny układ AF (procesor, algorytmy itp)

juh
14-08-2025, 23:42
X100VI praktycznie zawsze wypadnie gorzej przez wbudowany obiektyw...

Serio aż taki zły ten X100VI? Myślałem że skoro obiektyw jest na stałe to został on tak zestrojony że wyciśnie wszystko z aparatu na maksa w porównaniu z doczepianymi obiektywami.

epicure
15-08-2025, 08:28
A jak wygląda porównania af, w trudnych warunkach, pomiędzy X100VI a np. X-E5?

AF jest ten sam, wszystko zależy jakie obiektywy porównasz. W X100 jest stara konstrukcja obiektywu oparta na silniku krokowym, który jest z zasady wolniejszy od obiektywów LM z silnikiem liniowym.

BeatX
15-08-2025, 09:32
Serio aż taki zły ten X100VI? Myślałem że skoro obiektyw jest na stałe to został on tak zestrojony że wyciśnie wszystko z aparatu na maksa w porównaniu z doczepianymi obiektywami.

To jest bardzo ogólne pytanie, na które nikt Ci nie jest w stanie odpowiedzieć.
Jeżeli pytasz o X100V jako całościowy produkt, to uważam że to jest fantastyczny aparat do fotografii ulicznej, albo żeby dokumentować życie rodzinne itp (ewentualnie do podróży)
Ale do całej reszty fotografii to tak średnio bym powiedział, średnio..
Jednocześnie uważam, że jest to mocno przeceniony aparat (jak wszystko od Fuji z działu obrazowania), bo Fuji żeruje ile się da z całego hype jaki się kręci wokół tego modelu.
W sumie to się im nie dziwię - przecież koniec końców oni to wszystko robią żeby zarabiać pieniądze.
Nie mniej jednak według mnie, X100V jest wart 5500-6000 pln za nówkę (no ale to to już takie moje osobiste *********to)

Natomiast, jeżeli o wbudowany obiektyw chodzi, to jak dla mnie to jego techniczna jakość obrazu jest spoko - przynajmniej dla wydruków w rozmiarze A3 w wysokiej jakości.
https://www.optyczne.pl/503.4-Test_aparatu-Fujifilm_X100VI_Optyka.html
Rozmiar obiektywu też robi wrażenie.
Ale bokeh oraz praca AF to cienizna.

Przykład obrazowania z obiektywu w X100V (ten sam co w X100VI)
https://flickr.com/photos/ajlphotograph/51819154005/in/faves-193816559@N05/
Bokeh jest po prostu brzydki moim zdaniem.

Poniżej masz jak na dłoni filmik z tego jak pracuje AF:


https://www.youtube.com/watch?v=xJKuEeZAyeY&t=169s

Dodaj sobie do tego problemy algorytmów AF w Fuji jeżeli chodzi o wykrywanie oraz śledzenie obiektów i będziesz miał ogląd sprawy.

Żeby było śmieszniej, nawet AF-S w aparatach Fuji jest niepewny:
https://www.thewanderinglensman.com/2022/04/fujifilm-usersthere-is-issue-that.html?m=1
Tutaj moje dwa moje filmiki, ukazujące jak banalne zadanie ustawiania ostrości dla całkowicie nieruchomych obiektów w oddali jest prawdziwym wyzwaniem dla sprzętu Fujifilm (zwróć uwagę na znacznik skali odległości AF na dole ekranu - jak sobie skacze po różnych odległościach)
https://www.youtube.com/watch?v=in_tx3IFNgc
https://www.youtube.com/watch?v=wEPs81lB0ro
Bagnet X mount po prostu jest od fundamentów źle zaprojektowany w kwestii komunikacji AF pomiędzy aparatem a obiektywem (w mojej opini)
Żeby było śmieszniej, ja w tej sprawie skontaktowałem się 2 lata temu do centrali Fuji w Tokyo, to odesłali mnie do polskich HQ.
Wysłałem im mój aparat i obiektywy na testy, po czym technik z serwisu Fujifilm stwierdził że, cytuję: "aparat spełnia normy techniczne, AF działa prawidłowo" :lol: :lol: :lol:
A kilka miesięcy później Fujfilm wypuszcza nowy firmware, gdzie poprawiają (poprawiają, nie usuwają) ten błąd - tym samym przyznając się, że są niego świadomi:
https://www.fujirumors.com/new-firmware-updates-for-fujifilm-x-t5-x-h2-x-h2s-and-x-s20/

A tutaj takie małe zestawienie, żeby jeszcze bardziej namieszać w głowie.

https://camerasize.com/compact/#919,951.596,926,ha,t

epicure
15-08-2025, 11:30
Na temat autofocusa w Fuji można by zrobić przewód doktorski. To naprawdę ciekawe studium przypadku, jak można spartoloć tak wiele rzeczy na raz (i powtarzać to konsekwentnie przez lata, pomimo krytyki ze strony użytkowników). Ale jeśli już pozna się swojego wroga, to łatwiej jest sobie z nim radzić. Swego czasu byłem mocno zdeterminowany, żeby doprowadzić AF-C do używalności i mam kilka przemyśleń.

W przeciwieństwie do większości innych systemów, AF-C w Fuji nie jest rozwiązaniem dla leniuszków. Używanie go na stałe tylko dlatego, że nie chce się przełączać między AF-S i AF-C tutaj się najczęściej nie sprawdzi (czego żałuję, bo Nikon mnie rozleniwił bardzo). Szczególnie jeśli chodzi o strefowe ustawienie pola (duży obszar kadru, w którym aparat sam wybiera punkty ostrości), które jest kompletnie nieprzewidywalne. Raz, że aparat nie ma zielonego pojęcia, który obiekt powinien być ostry (jeśli znajdzie twarz, to jeszcze jest jakaś nadzieja). Dwa, że jak już jakiś obiekt wybierze, to się go nie trzyma, tylko lata bez końca po całym kadrze w poszukiwaniu czegoś innego.

Dużo lepiej jest w przypadku trackingu (odpowiedniku 3D Tracking w Nikonie), gdzie aparat o niczym nie decyduje, a interesujący nas obiekt wskazuje mu się poprzez umieszczenie go w małej ramce AF. Tu można się pokusić o częste stosowanie AF-C, o ile starannie wybierzemy ten obiekt, będzie on wystarczająco kontrastowy i charakterystyczny, damy autofocusowi się rozpędzić przed wyzwoleniem migawki, a ostre światło nie będzie świecić w obiektyw.

Wykrywanie twarzy jest niekonsekwentne. Znaczy się, jeśli w kadrze będzie 1 twarz, to aparat będzie wiedział, w którym miejscu kadru ma ustawić punkt ostrości. Ale to jeszcze nie znaczy, że będzie widział, na jaką odległość ma z tą ostrością dojechać :D Jeśli akurat trafi na obszar obsługiwany przez czujnik fazowy, to jest duża szansa, że sobie poradzi. Jeśli jednak to będzie obszar pomiędzy punktami fazowymi, to będzie ostrzył po kontraście i będzie próbował odgadnąć, w którą stronę idzie obiekt. Jeśli zgadnie, to sobie poradzi. Jeśli nie zgadnie, to się na chwilę zgubi i już może nie zdążyć dojechać z ostrością przed zwolnieniem migawki. Jeśli obiekt się nie rusza, a używamy AF-C, to zwiększamy ryzyko tego, że nie zgadnie…

Gdy w kadrze będzie więcej twarzy, zacznie się prawdziwy cyrk. Przy szerokiej strefie aparat będzie kompletnie bezradny. Będzie skakał z jednej twarzy na drugą, nie będzie się trzymał żadnej z nich, a po chwili zgłupieje i zacznie ustawiać ostrość na inne plany. Zdarza mu się też wykrywać twarz tam, gdzie jej nie ma: na krzakach, ścianie, chmurach. Rozwiązaniem jest stosowanie 3D Trackingu - tu aparat wykrywa tylko tę twarz, którą umieścimy w ramce AF.

Kolejna sprawa: tu nie ma czegoś takiego, jak wciśnięcie spustu migawki na pałę do końca i liczenie na to, że aparat w ułamek sekundy złapie ostrość i od razu wyzwoli migawkę. To, co w Nikonie jest w zasadzie normą, w Fuji się kończy katastrofą. Tu zawsze trzeba wcisnąć spust migawki do połowy i dać autofocusowi tyle, ile będzie potrzebował, na potwierdzenie ostrości. Wtedy można wyzwalać migawkę.

Następny często pomijamy czynnik: przysłona. W Nikonie jest tak, że jak ustawimy np. f/16, to w czasie śledzenia aparat będzie domykał przysłonę max do f/5,6, żeby domknąć do f/16 tuż przed samym wyzwoleniem migawki. Zapewnia sobie tym samym więcej światła dla układu AF. Fuji są pod tym kątem bardziej prymitywne: domykają przysłonę od razu do f/16 i na takiej przysłonie próbują ustawić ostrość (i na nieszczęście dotyczy to tylko AF-C, bo na AF-S działa to jak w Nikonie). Wystarczy, że warunki oświetleniowe nie będą idealne i już może zabraknąć światła do sprawnej pracy AF-C.

Skuteczność AF-C oceniam na jakieś 40-60%. Paradoksalnie wyższa jest wtedy, gdy obiekt zmienia swoją odległość i położenie w kadrze (wcale nie musi być w ruchu - wystarczy, że aparat będzie w ruchu), niż gdy scena jest statyczna. AF-C po prostu spodziewa się ruchu i jest kompletnie zdezorientowany, gdy nie może go rozpoznać. Problem w tym, że robiąc jedną klatkę nigdy nie ma pewności, czy będzie ona tą ostrą, czy nieostrą. Ja przy AF-C w Fuji zawsze używam trybu seryjnego. Wystarczy krótkie wciśnięcie spustu, w czasie którego aparat zrobi 3-5 zdjęć. Wtedy niemal pewne jest, że przynajmniej 1-2 będą ostre.

Bardzo cenię sobie w Nikonie brak konieczności używania trybu seryjnego. Tu AF ustawia się błyskawicznie, a spust nie ma żadnej odczuwalnej zwłoki, więc w razie potrzeby mogę go wcisnąć kilka razy. I AF-C nie gubi ostrości pomiędzy klatkami. W Fuji jest odwrotnie: gdy zwalniasz spust migawki, to AF-C myśli, że już skończył robotę i idzie spać. Jeśli wciśniesz spust ponownie, to cała ta machina musi się wybudzić, przeciągnąć, ziewnąć, zorientować się w swoim położeniu i ruszyć od nowa. Jeśli wciśniesz spust do końca i nie poczekasz na AF, to ze 100-procentową pewnością fotka trafi do kosza. Jeśli AF-C, to tylko z trybem seryjnym.

W Fuji jest menu dostrajania AF, gdzie można sobie konfigurować szybkość śledzenia, szybkość zmiany płaszczyzny ostrości, „lepkość” punktu AF itp. Niestety nie zauważyłem żadnych istotnych różnic nawet pomiędzy skrajnymi kombinacjami. Może w sporcie ma to jakieś zastosowanie, ale wszędzie indziej to raczej pic na wodę.

Liczba punktów AF podawana przez Fuji to bezwstydna ściema. Chwalą się, że jest ich 425, ale po włączeniu AF-C robi się z tego chyba 170. I tyle jest czujników fazowych. Reszta to wirtualne punkty działające tylko w oparciu o detekcję kontrastu. One są tutaj najsłabszym ogniwem. Jeśli ostrość się gubi, to właśnie najczęściej tam. A algorytmy predykcji ruchu są wątpliwe.

Ja mam takie 3 scenariusze dla pracy AF w Fuji:

1. Obiekt wchodzi w kadr z nieprzewidywalnego kierunku, chcemy go śledzić od momentu wejścia do momentu wyjścia, nie ma czasu na zmianę ustawień, aparat musi o wszystkim decydować tu i teraz (to mój scenariusz pod dynamiczny street): AF-C, tryb seryjny, szeroka strefa AF z wykrywaniem twarzy (czyli najgorsza możliwa kombinacja, ale akurat w takim chaosie pudłuje najrzadziej), zawsze przynajmniej pół sekundy między wciśnięciem zainicjowaniem AF a wciśnięciem spustu migawki go końca, nie puszczać spustu dopóki obiekt nie opuści kadru;

2. Jest nieco więcej czasu na wybór pola AF, obiekt porusza się wolno, jesteśmy w stanie w niego wycelować: AF-C, tryb seryjny, 3D Tracking, celujemy ramką w obiekt (jeśli wiadomo, z której strony nadchodzi, to można przesunąć ramkę bliżej tej krawędzi kadru), cała reszta jak powyżej;

3. Statyczna scena, obiekt nie zmienia swojego położenia, my też stoimy w miejscu: AF-S, tryb pojedynczy, punktowy AF, wyłączone wykrywanie twarzy, spust migawki do końca dopiero po potwierdzeniu ramki na zielono.

Czasem AF-C radzi sobie w takich sytuacjach, że aż mnie zaskakuje. Czasem wywala się na bardzo prostych rzeczach. Zazwyczaj radzi sobie na tyle, że jestem w stanie jakieś zdjęcie wybrać. Dziwnym trafem nie straciłem jeszcze przez to żadnego zdjęcia życia, za to straciłem mnóstwo tych, które i tak były przewidziane na straty - głównie te seryjne śmieci. Aktualnie lepiej sobie radzę emocjonalnie z tym, że AF w Fuji nie jest taki jak w Nikonie, niż z tym, że JPEGi w Nikonie nie są takie jak w Fuji ;)

BeatX
15-08-2025, 11:56
epicure, miałem w planach napisać coś podobnego co Twój post powyżej, ale pomyślałem sobie że nie będę kopać leżącego ;)
Koniec końców, mogę tylko potwierdzić Twoje obserwacje, wnioski jak i trafne porady.
Znaczy u mnie czasami z tym AF jest w niektórych sytuacjach nieco inaczej, ale te nieliczne sytuacje w których AF w moim X-H2 zachowuje się nieco inaczej niż jak to opisujesz z Twojej praktyki, to zwalam to na koniunkcję gwiazd, albo jakąś magię aparatów Fuji :mrgreen:
Po prostu sprawa do archiwum X

Ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że przy tym całym burdelu z autofocus w aparatach Fuji, to ja naprawdę nie mogę jakoś specjalnie narzekać że aparat mi notorycznie pudłuje.
Właściwie to mam praktycznie za każdym razem trafione zdjęcie - ale zaznaczam, że ja głównie fotografuję statyczne obiekty i sceny (co mniej więcej widać w moim portfolio na flickr)
No i oczywiście ja kompletnie nie zajmuję się tematem wideofilmowania, bo w przypadku kręcenia filmów to problemy z AF-C w Fuji to już nie jest komedia ale dramat.
Fuji AF-C w wideofilmowaniu w pigułce:

https://www.youtube.com/@edvard2942/videos

:lol:

waldek
15-08-2025, 12:21
Fuji gdzieś się pogubiło.
Wypuścili świetne aparaty X100, X-PRO1, X-T1, X-E
Małe, zgrabne i ładne w systemie APS-C.
Kolejne nawet trochę poprawiali.
Ale AF od zawsze był słaby no i obiektyw w X100 i kolejnych seriach był przeciętny.
Zamiast poprawiać błędy tych aparatów to zaczęli podnosić cenę.
Aż osiągneli szczyt głupoty.
Przyszło Sony z genialnym AF i jakość jpg-ów z Fuji nie wystarczyło żeby trwać w tym systemie.
To teraz mają to na co zasłużyli swoją arogancją.

epicure
15-08-2025, 12:45
Z tym podnoszeniem cen to bym tak nie marudził. Pierwszy X100 kosztował 1200$, ostatni kosztuje 1600$. Znajdź mi taką serię aparatów, która przez 14 lat podrożała tylko o 30%. Znajdź mi cokolwiek, co tyle nie podrożało.

Autofocusa nie poprawili, bo zwyczajnie nie potrafią. Przespali kwestię uczenia maszynowego, na szybko zrobili słabo wytrenowany model działający na słabym procesorze i wyszło jak wyszło. Nawet jak poprawią soft, to z tym procesorem oraz silniczkami krokowymi, których uparcie używają nawet w najnowszych obiektywach (choćby w XF 23 f/2,8), cudów nie będzie. I wygląda na to, że się specjalnie nie spieszą, bo hype jest taki, że cokolwiek wypuszczą, to nie nadążą z produkcją. Wkrótce bajka się skończy i obudzą się z ręką w nocniku, ale jeszcze nie teraz. Może przy kolejnej generacji produktów.

A to, co potrafili, to zrobili lub poprawili: stabilizację, miniaturyzację, szybkość działania, jakość obrazu, ekrany i wizjery, ogólną funkcjonalność itp.

m_a_g
15-08-2025, 13:10
epicure, wielki dzięki za te obszerne wpisy, zwłaszcza ten kawałek o grupie ludzi na zdjęciu (bo z tym miałem zawsze najwięcej problemu w Fuji) oraz o tym że AF-C ostrzy na przymkniętej przysłonie - szczerze to nawet nie przyszło mi coś takiego do głowy. A tak z innej beczki - wiele osób piszących w tym temacie używa / używało MFT. Jaka jest wasza opina o działaniu AF-C na MFT, na przykład OM-1, a tym co prezentuje Fuji w modelach X-T5 / X-H2?
Ja używając Olympusa (OM-1 MK I, EM-1 MK III, EM-5 MK III), używałem go zawsze w trybie AF-C, i nigdy przy fotografii ludzi / statycznych obiektów nie miałem problemów.
Czy Wasze wrażenia są podobne od moich czy zwyczajnie uprzedziłem się do Fuji i wmawiam sobie bzdury?

BeatX
15-08-2025, 13:26
Fuji gdzieś się pogubiło.
Wypuścili świetne aparaty X100, X-PRO1, X-T1, X-E
Małe, zgrabne i ładne w systemie APS-C.
Kolejne nawet trochę poprawiali.
Ale AF od zawsze był słaby no i obiektyw w X100 i kolejnych seriach był przeciętny.
Zamiast poprawiać błędy tych aparatów to zaczęli podnosić cenę.
Aż osiągneli szczyt głupoty.
Przyszło Sony z genialnym AF i jakość jpg-ów z Fuji nie wystarczyło żeby trwać w tym systemie.
To teraz mają to na co zasłużyli swoją arogancją.

Mi zaczęły się układać wszystkie puzzle w logiczną całość jak obejrzałem niedawno ten dokument:


https://www.youtube.com/watch?v=IaHp69fJ9sE

Dla tych, którym się nie chce tego oglądać - co z niego wynika?
Ano to, że Fujifilm to obecnie firma zajmująca się produkcję przede wszystkim kosmetyków do pielęgnacji ciała, jakieś lekarstwa itp.
No ogólnie przemysł farmaceutyczny.
To jest rdzeń i lwia część przychodów firmy.

Dział obrazowania Fujifilm to po prostu nisza, która póki co przynosi jakieś tam zyski - ale głównie ze sprzedaży aparatów serii X100 oraz Instax.
Więc póki to nie przynosi strat a zyski - to po co zamykać.
Ale jak zacznie przynosić straty, to pewnie to zamkną lub sprzedadzą jak Olympus i te wszystkie romantyczne hasła typu filozofia "Kaizen" odejdą w niepamięć jak hasła wyborcze polityków.

Ja się po prostu przestałem już łudzić na jakąkolwiek poprawę w dziale obrazowania firmy Fuji.
To nie jest i nigdy nie była poważna firma produkująca sprzęt pro dla zawodowców.
Oni mają jakąś tam swoją unikatową wizję na aparaty fotograficzne, która to wizja jak widać przynosi spore profity (przynajmniej na japońskim rynku), pomimo że dla nas to może się wydawać fuck logic - ten cały boom na aparaty Fuji Instax.

Reasumując: Stwierdzam z całą stanowczością, że w obecnym stanie rzeczy sprzęt Fujifilm powinno się kupować wyłącznie pod określone zastosowania, znając liczne ograniczenia systemu, jak i niektóre fajne profity jakie daje ta platforma.
Jestem teraz ezoteriuszem i jasnowidzem ( :lol: ) i widzę wyraźnie, że ta firma nigdy nic nie poprawi, nie zmieni, ani nie dogoni graczy kalibru Sony/Nikon/Canon

To specyficzny sprzęt, dla ludzi mających specyficzne wymagania i oczekiwania.
A że ludzie oczekują od Fuji standardu pracy i niezawodności jak z Sony/Nikon/Canon (sugerując się pewnie cenami za sprzęty Fuji), a później w praniu wychodzi jak wychodzi i kończy się tak - jak u autora wątku.

epicure
15-08-2025, 13:52
Jaka jest wasza opina o działaniu AF-C na MFT, na przykład OM-1, a tym co prezentuje Fuji w modelach X-T5 / X-H2?
Ja używając Olympusa (OM-1 MK I, EM-1 MK III, EM-5 MK III), używałem go zawsze w trybie AF-C, i nigdy przy fotografii ludzi / statycznych obiektów nie miałem problemów.
Czy Wasze wrażenia są podobne od moich czy zwyczajnie uprzedziłem się do Fuji i wmawiam sobie bzdury?

Olek miał zawsze błyskawicznie szybki AF-S i bezbłędne wykrywanie twarzy. AF-C z kolei działał dobrze, ale tylko w połączeniu z wykrywaniem obiektów (ludzi/twarzy, ptaków, samolotów itp.). Ze śledzeniem innych obiektów radził sobie kiepsko, włącznie z OM-1 Mk I, który był ostatnim MFT, jakiego używałem. W sytuacji, gdy chciałem ustawić AF-C np. na drzewo czy okno budynku, czyli na jakiś niezdefiniowany w menu obiekt, nawet Fuji najnowszej generacji radziły sobie lepiej. W każdym innym przypadku Olek był szybszy i/lub skuteczniejszy.

m_a_g
15-08-2025, 13:57
Olek miał zawsze błyskawicznie szybki AF-S i bezbłędne wykrywanie twarzy. AF-C z kolei działał dobrze, ale tylko w połączeniu z wykrywaniem obiektów (ludzi/twarzy, ptaków, samolotów itp.). Ze śledzeniem innych obiektów radził sobie kiepsko, włącznie z OM-1 Mk I, który był ostatnim MFT, jakiego używałem. W sytuacji, gdy chciałem ustawić AF-C np. na drzewo czy okno budynku, czyli na jakiś niezdefiniowany w menu obiekt, nawet Fuji najnowszej generacji radziły sobie lepiej. W każdym innym przypadku Olek był szybszy i/lub skuteczniejszy.

Czyli w sumie nic dziwnego że rodzinne wakacyjne zdjęcia robione na AF-C z wykrywaniem twarzy na MFT wychodziły mi dużo lepiej niż w Fuji...

mathu
15-08-2025, 15:27
Do statycznych zdjęć w ogóle nie potrzeba czujników fazowych - starsze aparaty u4/3 w ogóle takich nie miały i nigdy nie było tam problemu z portretami. Problemem Fuji jest źle napisany firmware do AF a nie za mała ilość punktów fazowych. Wystarczy samo ostrzenie kontrastem a czujniki fazowe są jedynie dodatkiem który zgrubnie pozwala oszacować gdzie szukać ostrości. Przy bardzo dynamicznych scenach typu taniec aparat ma prawo się gubić, ale nie przy zdjęciu gdzie kilka osób pozuje na tle gór.

epicure
15-08-2025, 16:09
Do statycznych zdjęć w ogóle nie potrzeba czujników fazowych - starsze aparaty u4/3 w ogóle takich nie miały i nigdy nie było tam problemu z portretami .

W AF-C jak najbardziej miały z tym problem. Wystarczy sobie przypomnieć jaką opinię miał AF w Panasonikach przed wprowadzeniem AF fazowego. AF-S działał znakomicie, a AF-C to było ciągle błądzenie, pompowanie i gubienie ostrości.


Wystarczy samo ostrzenie kontrastem a czujniki fazowe są jedynie dodatkiem który zgrubnie pozwala oszacować gdzie szukać ostrości.

W AF-C nie wystarczy…


Przy bardzo dynamicznych scenach typu taniec aparat ma prawo się gubić, ale nie przy zdjęciu gdzie kilka osób pozuje na tle gór.

Przy zdjęciu pozujących osób w ogóle nie było potrzeby używania AF-C i wówczas aparat by się nie zgubił. Prędzej on sobie poradzi w dynamicznych scenach z odpowiednim trybem AF, niż w statecznych z nieodpowiednim…

krzysztofz24
15-08-2025, 23:47
Decyzja zapadła, bye bye Fuj, to było moje drugie podejście do systemu (poprzednio X-T4) bo bardzo mi się podoba ergonomia, wykonanie, i ogólnie "fajność" tych puszek, ale... no właśnie.
.

Ale moze zanim sie pozegnasz z Fuji, spobuj starodawnym sposobem. AF-S do statycznych ujec a AF-C do dynamicznych. Jak ludzie stoja i pozuaj do foty to raczej nie jest zadanie dla AF-C;-)
Moze i fuji ma bledy w software, ale naprawde ciezko uwierzyc zeby wspolczesny aparat w ciagu slonecznego dnia gdzie jest pelno swiatla, nie trafial na AF-S w nieruchomy obiekt...

sandor
16-08-2025, 09:15
W przeciwieństwie do większości innych systemów, AF-C w Fuji nie jest rozwiązaniem dla leniuszków. Używanie go na stałe tylko dlatego, że nie chce się przełączać między AF-S i AF-C tutaj się najczęściej nie sprawdzi (czego żałuję, bo Nikon mnie rozleniwił bardzo).

Nie tyle, że się nie chce, tylko bardziej nie ma takiej potrzeby ;-)

m_a_g
16-08-2025, 15:03
Ale moze zanim sie pozegnasz z Fuji, spobuj starodawnym sposobem. AF-S do statycznych ujec a AF-C do dynamicznych. Jak ludzie stoja i pozuaj do foty to raczej nie jest zadanie dla AF-C;-)
Moze i fuji ma bledy w software, ale naprawde ciezko uwierzyc zeby wspolczesny aparat w ciagu slonecznego dnia gdzie jest pelno swiatla, nie trafial na AF-S w nieruchomy obiekt...

Tak samo ciężko uwierzyć, że współczesny topowy (wedłgu Fuji) aparat nie trafił w w w/w warunkach w nieruchomy obiekt na AF-C.
Jak już koledzy pisali wyżej, w obecnych czasach normą jest i nie powinno wymagać tłumaczeń że AF-C w nieruchome obiekty trafia tak samo dobrze jak AF-S. AF-S w moim odczuciu dawno już jest zbędny. Od czasu wejścia na rynek Canona R5 (kupiłem zaraz po premierze) używałem wyłącznie AF-C i czasami manualnie.

W Nikon, Sony, Canon, nawet Olympus, w warunkach o których ja tu pisałem i pokazywałem, praca AF wygląda tak:
AF-S - w nieruchome obiekty trafia zawsze, w ruchome nie trafia nigdy.
AF-C - w nieruchome obiekty trafia zawsze, w ruchome trafia procentowo w zależności od modelu aparatu i tego jak dobry jest jego układ AF.

W przypadku Fuji, wygląda to tak:
AF-S - w nieruchome obiekty trafia przeważnie, w ruchome nie trafia nigdy;
AF-C - w nieruchome obiekty trafia losowo i procent kompletnie spudłowanych zdjęć jest bardzo wysoki, w ruchome obiekty trafia czasami;

Oczywiście masz 100% racji że Fuji bez problemu dałbym radę zrobić wakacyjne zdjęcia jak powyżej na AF-S.
Nie kwestionuję tego wcale. Tak samo jak bez problemu zrobiłbym te zdjęcia ostrząc manualnie + focus peaking, przecież na f8 to zero problemu.
Natomiast uważam że w fotografii wakacyjnej, rodzinniej, i "do kotleta", AF-C to podstawa. Fotografujesz u Cioci na imieninach, ciocia siedzi na krześle i się nie rusza - AF-C powinien trafić zawsze.
Kiedy ciocia się nagle poruszy bo chce zdmuchnąć świeczki z tortu - AF-C powinien trafić, a w każdym razie mieć szansę na trafienie. Przecież robiąc zdjęcia nie wiemy czy nam ktoś się poruszy czy nie, żonglowanie trybamiI AF-S/ AF-C przed każdym zdjęciem jest niewykonalne.
I dlatego właśnie Fuji idzie u mnie do szafy....

basket
16-08-2025, 17:13
rzecież robiąc zdjęcia nie wiemy czy nam ktoś się poruszy czy nie, żonglowanie trybamiI AF-S/ AF-C przed każdym zdjęciem jest niewykonalne.
I dlatego właśnie Fuji idzie u mnie do szafy....
I bardzo dobrze. Z tego co w tym wątku napisałeś od samego początku z fuji nie było Ci po drodze. Ciągle było coś nie tak. Synchronizacja z lampami np. A już skoro nie chce się jednym pstryknięciem przełączyć tryb AF na zgodny z przeznaczeniem, bo w innych systemach AF-C jest do wszystkiego i działa. Ja to rozumiem i rzeczywiście AF fuji kuleje, choć ja radzę sobie z tym bez problemu. Moim zdaniem podjąłeś dobrą decyzję.

cybulski
17-08-2025, 06:02
cybulski, Ty robisz jakieś foty sportowe, piłka, coś z motor sportu, lotnicze, że Ci brakowało AF-c s Fuji?

Nie takich kadrów nie robię, więc nie brakowało ponieważ afc w Fuji nie używałem, wiedziałem jak jest i po prostu używałem wyłącznie Afs a na przełączniku którymś, w zależności od body, miałem zaprogramowane przełączanie - z wykrywaniem oka/face detection lub bez.

- - - - kolejny post - - - - - -

Natomiast, w tych nowszych body, zdarzało się że na Afs przy włączonym face detection, ta ramka trochę latała na wciśniętym do połowy spuście, za bardzo po kadrze jak Żyd po pustym sklepie, zanim coś ustaliła i zdarzało się, że ostrość byla randomowa a nie na twarzy. W takich przypadkach wyłączyć należało na chwilę face detection.
Oni coś po prostu chyba zrobili w nowszych body za czuły, mało stabilny, ten face detection. W starszych było ok.

koniksk
17-08-2025, 12:44
Ja tam ogólnie nie narzekam na af w x100t, kupionego testowo na imprezy, nocne spacery itp, ale ja robię wszystko na AF-S. Nawet na imprezie tanecznej większość zdjęć jest trafionych, wiadomo, nie jest to Nikon D750, ale dramatu nie ma. Obiektyw jest zaskakująco ostry jak dla mnie, a przymykam maksymalnie do 2.5. Ciekawiło mnie po prostu czy X-E jest pod tym względem lepszy, bo nie ukrywam, że cena nowego x100VI to kosmos. Niemniej dzięki za kilka wskazówek, skorzystam, bo faktycznie Nikon rozleniwia pod względem af, ustawienia są praktycznie nieistotne, a i tak trafia kiedy chcesz i co chcesz.

m_a_g
17-08-2025, 12:50
I bardzo dobrze. Z tego co w tym wątku napisałeś od samego początku z fuji nie było Ci po drodze. Ciągle było coś nie tak. Synchronizacja z lampami np. A już skoro nie chce się jednym pstryknięciem przełączyć tryb AF na zgodny z przeznaczeniem, bo w innych systemach AF-C jest do wszystkiego i działa. Ja to rozumiem i rzeczywiście AF fuji kuleje, choć ja radzę sobie z tym bez problemu. Moim zdaniem podjąłeś dobrą decyzję.

Dziękuję za zrozumienie, ale chyba trochę mnie z kimś pomyliłeś - nigdy w życiu nie używałem Fuji z lampami, nawet takowej do Fuji nie posiadam. Moim pierwszym Fuji był X-T4 i faktycznie było mi "nie po drodze" bo nie mogłem się przyzwyczaić do braku trybów PASM. Natomiast na AF w tamym aparacie przy fotografii turystycznej narzekać nie mogłem, jechałem na AF-C cały czas i takich "wpadek" jak tu prezentowałem nie miałem.

basket
17-08-2025, 16:57
nigdy w życiu nie używałem Fuji z lampami, nawet takowej do Fuji nie posiadam

http://forum.nikoniarze.pl/threads/318639-Praca-z-błyskiem-w-systemie-Fuji

m_a_g
17-08-2025, 17:16
http://forum.nikoniarze.pl/threads/318639-Praca-z-błyskiem-w-systemie-Fuji

A faktycznie, zapomniałem tym epizodzie, bo nie udało mi się z tym dojść do ładu i porzuciłem temat. No, ale to był tylko trigger Godoxa do lamp Nikona (znaczy też Godox'a ale wersja N), więc wyleciało mi z pamięci. I w tamtym przypadku nic do Fuji nie mam, niesystemowe lampy + niesystemowy trigger mają prawo nie działać ;-)

fredik33
05-10-2025, 01:32
Mam 2 lata Fuji XH2. Powiem ci że jestem w szoku, pojechałeś na wczasy i nie wypróbowaleś sprzętu wcześniej. Często robię zdjęcia grupowe , nawet dużych grup i bardzo rzadko mi wychodzą nie ostre zdjęcia. Wybieram AF-s, klikam palcem w wyświetlacz na najbliższą aparatu twarz bo jak wiadomo za obiektem jest dłuższa głębia niż przed obiektem, i mam ostre zdjęcie. Oczywiście dobieram odpowiednią przyslonę, w zależności od warunków. W fuji jest fajna opcja że jak się patrzy w wizjer to można jeżdżąc palcem po wyświetlaczu przesuwać punkt ostrości. Wykrywanie twarzy dziala ale przy dużej grupie jak jest 30 osób to aparat nie wie którą twarz trzeba wybrać i dlatego trzeba mu pomóc. AF-C używam rzadko tak że się nie wypowiem, ale przy wolno poruszających się postaciach wszystko działało, chociaż raz mialem problem z startującym samolotem. Kwadrat af oddalał się w drugą stronę niż lecial samolot. Tak samo z zdjęciami krajobrazowymi, dotykam palcem w wyświetlacz tam gdzie chcę żeby byla ustawiona ostrość i zawsze mi się to sprawdza. Po prostu trzeba poznać ograniczenia swojego sprzętu. Z drugiej strony ceny Fuji są porownywalne z FF Nikona czy Canona, nie licząc obiektywów które wiadomo są droższe, chociaż nie zawsze. Ja przestałem się przejmować i czerpie radość z robienia zdjęć tym co mam. I jeszcze co do lampy. Została mi po Nikonie lampa Godox, dokupiłem tylko bezprzewodowy wyzwalacz zgodny z fuji i wszystko fajnie dziala.

maxwawa
09-10-2025, 13:31
Mam 2 lata Fuji XH2. Powiem ci że jestem w szoku, pojechałeś na wczasy i nie wypróbowaleś sprzętu wcześniej. Często robię zdjęcia grupowe , nawet dużych grup i bardzo rzadko mi wychodzą nie ostre zdjęcia. Wybieram AF-s, klikam palcem w wyświetlacz na najbliższą aparatu twarz bo jak wiadomo za obiektem jest dłuższa głębia niż przed obiektem, i mam ostre zdjęcie. Oczywiście dobieram odpowiednią przyslonę, w zależności od warunków. W fuji jest fajna opcja że jak się patrzy w wizjer to można jeżdżąc palcem po wyświetlaczu przesuwać punkt ostrości. Wykrywanie twarzy dziala ale przy dużej grupie jak jest 30 osób to aparat nie wie którą twarz trzeba wybrać i dlatego trzeba mu pomóc. AF-C używam rzadko tak że się nie wypowiem, ale przy wolno poruszających się postaciach wszystko działało, chociaż raz mialem problem z startującym samolotem. Kwadrat af oddalał się w drugą stronę niż lecial samolot. Tak samo z zdjęciami krajobrazowymi, dotykam palcem w wyświetlacz tam gdzie chcę żeby byla ustawiona ostrość i zawsze mi się to sprawdza. Po prostu trzeba poznać ograniczenia swojego sprzętu. Z drugiej strony ceny Fuji są porownywalne z FF Nikona czy Canona, nie licząc obiektywów które wiadomo są droższe, chociaż nie zawsze. Ja przestałem się przejmować i czerpie radość z robienia zdjęć tym co mam. I jeszcze co do lampy. Została mi po Nikonie lampa Godox, dokupiłem tylko bezprzewodowy wyzwalacz zgodny z fuji i wszystko fajnie dziala.

System Sony FF jest tańszy niż Fuji APS-C
Szybkość i dokładność autofocusa to przepaść oczywiście na korzyść Sony.

cybulski
12-10-2025, 10:05
Coś jest na rzeczy, skoro powstał tutaj taki artykulik https://antyweb.pl/aparat-fujifilm-byl-moim-spelnieniem-marzen-co-sie-popsulo

Myślę, że jest nas więcej, którzy wyszli z tego systemu miedzy innymi przez af. A to nie jest przecież jedyną bolączką systemu X. Czterdzieści mpx jest fajną sprawą ale umówmy się, że minimum w matrycach ff. W apsc niebardzo. Do apsc 24-26 mpix wg mnie to max, inaczej wchodzimy w jakość mikro 4/3 a tego jednak nie chcemy przecież.

KadryZpodróży
12-10-2025, 10:41
Coś jest na rzeczy, skoro powstał tutaj taki artykulik https://antyweb.pl/aparat-fujifilm-byl-moim-spelnieniem-marzen-co-sie-popsulo

Myślę, że jest nas więcej, którzy wyszli z tego systemu miedzy innymi przez af. A to nie jest przecież jedyną bolączką systemu X. Czterdzieści mpx jest fajną sprawą ale umówmy się, że minimum w matrycach ff. W apsc niebardzo. Do apsc 24-26 mpix wg mnie to max, inaczej wchodzimy w jakość mikro 4/3 a tego jednak nie chcemy przecież.

Akurat antyweb to dla mnie ostatnie źródło rzetelnej informacji.

- - - - kolejny post - - - - - -


System Sony FF jest tańszy niż Fuji APS-C
Serio? Czekaj ile w Sony kosztuje szybka matryca? A ile w Fuji? Nie pisz takich uogólnień bo wychodzą brednie.

maxwawa
12-10-2025, 10:53
Ja bardzo doceniam system Fuji Aps-C za ich solidne i bardzo dobre obiektywy, szczególnie te zoomy i jeszcze fajniejsze małe metalowe stałki, gładko działające pierścienie itd. miło się ich używa, chyba ten system najbardziej "przyłożył" się do jakości budowy obiektywów.
Miałem też i kilka body fuji no ale jak Sony mnie rozpieścił systemem autofocusa to fuji wyglada przy nim w tej kwestii, jak uszkodzony produkt.
Do dzisiaj zostawiłem sobie z sentymentu X-T100 którego praktycznie ja osobiście nie używam, dziecko się na nim szkoli w zdjęciach statycznych. cybulski zgadzam się właśnie te 24 do max 28Mpix na APS-C jest akurat optymalne)
Te matryce X-Trans też jakoś mi nie podchodziły i mając swego czasu dwa body z różnymi układami pikseli jednak pozostałem przy standartowym układzie Bayera.

KadryZpodróży
12-10-2025, 10:59
Ja to wszystko rozumiem ale napisałeś o tym, że Sony FF jest tańsze a to nie prawda. Nie jest tańsze bo jeśli ktoś chce matryce stacked to musi kupić co najmniej "stare" A1, nawet nie wiem czy są nowe A1 do kupienia obecnie. A1II to już koszt 3 krotnie więcej niż X-H2S.
Co do AFu to się nie wywiem bo nie mam nowych puszek Fuji.

cybulski
12-10-2025, 11:12
Akurat antyweb to dla mnie ostatnie źródło rzetelnej informacji.



Nie chodzi o żadne rzetelne źródło informacji :) a o to, że temat dotarł szerzej pod strzechy do "prasy brukowej".
Rzetelne źródła raczej niczego takiego nie napiszą, po prostu, nie będą odcinać się od potencjalnych dawców artykułów sponsorowanych.

KadryZpodróży
12-10-2025, 11:15
Nie chodzi o żadne rzetelne źródło informacji :) a o to, że temat dotarł szerzej pod strzechy do "prasy brukowej".
Rzetelne źródła raczej niczego takiego nie napiszą, po prostu, nie będą odcinać się od potencjalnych dawców artykułów sponsorowanych.

Chyba, że taki tok rozumowania :roll: Teraz rozumiem.

maxwawa
12-10-2025, 19:54
Ja to wszystko rozumiem ale napisałeś o tym, że Sony FF jest tańsze a to nie prawda. Nie jest tańsze bo jeśli ktoś chce matryce stacked to musi kupić co najmniej "stare" A1, nawet nie wiem czy są nowe A1 do kupienia obecnie. A1II to już koszt 3 krotnie więcej niż X-H2S.
Co do AFu to się nie wywiem bo nie mam nowych puszek Fuji.

Nie wspominałem nawet o stacked w tym wątku bo to o nie to chodziło, poza tym wystarczy A7 III, A7C i już mamy lepszy AF od każdego FUJI dalej jest droższe A7 IV ale na dłuższą metę bardziej opłacalny.
Co z tego że w Fuji X-H2S jest matryca stacked ( mogłaby być i Global :) ) skoro autofocus i tak jest zawodny.

morzon
12-10-2025, 21:37
To teraz moje "cool story" odnośnie Fuji. Przed i po każdym jakimś moim wyjezdzie zagranicznym (albo bardziej wycieczkowym w PL, chociaż to mnie doskwiera, bo jednak autem) nachodzi myśl, że jednak muszę mieć jakąś mniejszą puszkę, coś co nie będzie mi przeszkadzać i wkurzać od noszenia. Nie musi być super hiper wypas, byleby zapewniało przyzwoitą jakość zdjęć, było przyjemne w użytkowaniu. Teraz do usa wziałem puszke i dwa szkła, ale po dwóch dniach odpuściłem i zostawiłem plecak w hotelu i wszystko fociłem ajfonem (co bardzo lubię i obrazek z najnowszych jest naprawdę niezły, zwłaszcza do takich zastosowań jak potrzebuję), ale czasem mi jednak brakowało ciut lepszego obrazka, ciut mniejszej głębi do jakiegoś prostego portreciku czy zbliżenia.

Postanowiłem, że kupuję x100vi. Miałem kilka podejść już do tego aparatu (tzn różnych, wcześniejszych generacji, pożyczałem sobie na wyjazdy od znajomych) i za każdym razem było takie "meh". W teorii spoko, w praktyce trochę irytujące. Zdjęcia okej, użytkowanie mniej. Na dodatek ta najnowsza wersja jest imo kompletnie z czapy wyceniona - w sensie stosunek ceny do możliwości. Ale jednak siedział cały czas z tyłu głowy, bo w sumie niewiele jest alternatyw, do tego jest po prostu ładnym aparatem (a lubię ładne rzeczy) więc stwierdziłem, że pewnie ta najnowsza iteracja już jest bardziej dopracowana i nie będzie tak mulić i irytować jak poprzednie. Będąc w NY na wyjeździe przeszedłem się do B&H pomacać (i żeby też moja partnerka sobie to obczaiła, bo zgłaszała pomysł, że może i ona by tego zaczęła sobie używać, więc niech sprawdzi czy się jej podoba). Pobawiliśmy się chwile w sklepie tym x100vi i w sumie... zerowa podjarka z naszej strony. Tak niespecjalnie czuję progres względem wcześniejszych wersji. Niiiiiby spoko, ale coś nie do końca. Nie wiem też czy kwestia tego, że nie było karty wsadzonej więc tylko podgląd z bufora, ale po zrobieniu zdjęcia... jakieś kółeczko na ekranie się kręciło i trzeba było poczekać na wyświetlenie foty. Poczułem się jak w jakimś 2008r. Jeśli tak to działa normalnie z kartą to żenada.

Poszliśmy jeszcze obczaić nikona zf z racji, że cenowo podobnie, też niezbyt duży, wygląda super, a na dodatek jest to FF. No i kompletna przepaść wrażeniowa. Super responsywny, AF błyskawiczny, wizjer i ekran też znacznie lepiej. Zapięte tam było 40 2.8 więc też w sumie chyba najtańsze szkło jakie można mieć od nikona. Kasia pobawiła się chwile i mówi, że to Fuji to wykluczone, że tam się czuła jakby jakąś zabawką próbowała robić zdjęcia, AF taki niepewny, a tutaj to wszystko perfekt natychmiastowo i sam feeling znacznie lepszy. No i teraz mam zagwozdkę :D Pewnie bym wział tego ZF, ale boję się, że nie będzie to już taki aparat jak chciałem - czyli coś małego (ZF ma pryzmat i te pokrętła, to nieco zaburza tę kompaktowość), lekkiego (różnicę w wadze jednak czuć), co sobie dynda na jakimś sznurku na ramieniu i nie odczuwam że coś mam ze sobą, że będzie to jednak vibe "wziałem aparat na wyjazd". No ale nieistotne.

Podsumowując - mocne rozczarowanko Fuji po raz kolejny. Naprawdę chciałbym to kupić, ale nie pomagają mi w tym...

cybulski
12-10-2025, 22:11
To teraz moje "cool story" odnośnie Fuji. Przed i po każdym jakimś moim wyjezdzie zagranicznym (albo bardziej wycieczkowym w PL, chociaż to mnie doskwiera, bo jednak autem) nachodzi myśl, że jednak muszę mieć jakąś mniejszą puszkę, coś co nie będzie mi przeszkadzać i wkurzać od noszenia. Nie musi być super hiper wypas, byleby zapewniało przyzwoitą jakość zdjęć, było przyjemne w użytkowaniu. Teraz do usa wziałem puszke i dwa szkła, ale po dwóch dniach odpuściłem i zostawiłem plecak w hotelu i wszystko fociłem ajfonem (co bardzo lubię i obrazek z najnowszych jest naprawdę niezły, zwłaszcza do takich zastosowań jak potrzebuję), ale czasem mi jednak brakowało ciut lepszego obrazka, ciut mniejszej głębi do jakiegoś prostego portreciku czy zbliżenia.

Postanowiłem, że kupuję x100vi. Miałem kilka podejść już do tego aparatu (tzn różnych, wcześniejszych generacji, pożyczałem sobie na wyjazdy od znajomych) i za każdym razem było takie "meh". W teorii spoko, w praktyce trochę irytujące. Zdjęcia okej, użytkowanie mniej. Na dodatek ta najnowsza wersja jest imo kompletnie z czapy wyceniona - w sensie stosunek ceny do możliwości. Ale jednak siedział cały czas z tyłu głowy, bo w sumie niewiele jest alternatyw, do tego jest po prostu ładnym aparatem (a lubię ładne rzeczy) więc stwierdziłem, że pewnie ta najnowsza iteracja już jest bardziej dopracowana i nie będzie tak mulić i irytować jak poprzednie. Będąc w NY na wyjeździe przeszedłem się do B&H pomacać (i żeby też moja partnerka sobie to obczaiła, bo zgłaszała pomysł, że może i ona by tego zaczęła sobie używać, więc niech sprawdzi czy się jej podoba). Pobawiliśmy się chwile w sklepie tym x100vi i w sumie... zerowa podjarka z naszej strony. Tak niespecjalnie czuję progres względem wcześniejszych wersji. Niiiiiby spoko, ale coś nie do końca. Nie wiem też czy kwestia tego, że nie było karty wsadzonej więc tylko podgląd z bufora, ale po zrobieniu zdjęcia... jakieś kółeczko na ekranie się kręciło i trzeba było poczekać na wyświetlenie foty. Poczułem się jak w jakimś 2008r. Jeśli tak to działa normalnie z kartą to żenada.

Poszliśmy jeszcze obczaić nikona zf z racji, że cenowo podobnie, też niezbyt duży, wygląda super, a na dodatek jest to FF. No i kompletna przepaść wrażeniowa. Super responsywny, AF błyskawiczny, wizjer i ekran też znacznie lepiej. Zapięte tam było 40 2.8 więc też w sumie chyba najtańsze szkło jakie można mieć od nikona. Kasia pobawiła się chwile i mówi, że to Fuji to wykluczone, że tam się czuła jakby jakąś zabawką próbowała robić zdjęcia, AF taki niepewny, a tutaj to wszystko perfekt natychmiastowo i sam feeling znacznie lepszy. No i teraz mam zagwozdkę :D Pewnie bym wział tego ZF, ale boję się, że nie będzie to już taki aparat jak chciałem - czyli coś małego (ZF ma pryzmat i te pokrętła, to nieco zaburza tę kompaktowość), lekkiego (różnicę w wadze jednak czuć), co sobie dynda na jakimś sznurku na ramieniu i nie odczuwam że coś mam ze sobą, że będzie to jednak vibe "wziałem aparat na wyjazd". No ale nieistotne.

Podsumowując - mocne rozczarowanko Fuji po raz kolejny. Naprawdę chciałbym to kupić, ale nie pomagają mi w tym...

Miałem 100vi, szybko się go pozbyłem. Niestety, budowa fajna ale to ma służyć do zdjęć. Lepszym aparatem pod kątem pewności i jakości, mniejszy, jest w moim odczuciu np Leica D (nowsza wersja Lumixa którego już nie robią). Gdy Zonie kupiłem tą leice, i po jednym wyjeździe porównałem zdjęcia z x100vi, swoje Fuji x100vi sprzedałem. Tyle w temacie. A przecież byłem dlugoletnim uzytkownikiem Fuji i to nie było moje pierwsze x100, a dokładnie trzecie. Powiedziałem dosyć.

basket
12-10-2025, 22:53
O kurdę, jakie eleboraty piszecie na temat AF Fuji, jestem naprawdę pod wrażeniem hehe. Mnie by się nie chciało dwóch zdań napisać. Jeden robi portrety, drugi landszafty, trzeci używa AF-c do zdjęć statycznych :-P Ja pierdzielę szok. Ale jak myślicie fuji jeszcze zdjęcia robi?

Ivy Mike
12-10-2025, 23:56
Pobawiliśmy się chwile w sklepie tym x100vi i w sumie... zerowa podjarka z naszej strony. Tak niespecjalnie czuję progres względem wcześniejszych wersji. Niiiiiby spoko, ale coś nie do końca.
Oj tak, zdecydowanie. W moim przypadku nie była to aż tak daleka wyprawa, bo jak się nie mylę to w Warszawie udało się nieosiągalny-aparat-z-Tiktoka wziąć do ręki. Ale, efekt ten sam. Zero efektu wow na który liczyłem, zwłaszcza za 8499zł. GRIII za połowę tej kwoty sprawdza się super - jpegi Ricoha są w mojej opinii nawet lepsze niż słynne Fujifilm. Dyskrecja w fotografowaniu miasta, znaczy słynnym street photo zapewniona. No i do kieszeni koszuli się mieści.

Ale, skoro temat Zf został wywołany - to tutaj również ubolewam że nie istnieje mniejsza, czy raczej lżejsza alternatywa. Bo jako mimo wszystko zadowolony użytkownik tego aparatu na wagę (w połączeniu z ergonomią) najbardziej narzekam. To jest fajny aparat, ale właśnie z tymi lekkimi naleśnikami - 26, 28, 40mm. Poza tym, dla mnie traci sens. czy frajdę z korzystania.
Zfc trochę odstaje, pod kątem wielkości a więc pewnego trzymania w dłoni, wizjera czy AF. No i trąca plastikiem. Złoty środek według mnie jest gdzieś pośrodku, w okolicach <600g APS-C pokroju X-T5. Kto wie, może kolejna generacja Zfc będzie najlepszym aparatem Fujifilm?

Do pewni szczęścia w przypadku Zf brakuje mi jeszcze jakiejś filigranowej 35-tki i 50-tki. Coś w stylu Noktonów/Color Scoparów ale z mocowaniem Z. To tak odwołując się postów poprzedników bardziej niż głównego tematu.

maxwawa
13-10-2025, 00:03
O kurdę, jakie eleboraty piszecie na temat AF Fuji, jestem naprawdę pod wrażeniem hehe. Mnie by się nie chciało dwóch zdań napisać. Jeden robi portrety, drugi landszafty, trzeci używa AF-c do zdjęć statycznych :-P Ja pierdzielę szok. Ale jak myślicie fuji jeszcze zdjęcia robi?
To tak jakbyś powiedział że można dojechać każdym pojazdem z punku A do B i nie ważne jak szybko i jak komfortowo ;)
Ok rozumiem że jeździsz wozem drabiniastym :smile: i jest ok.

- - - - kolejny post - - - - - -


Oj tak, zdecydowanie. W moim przypadku nie była to aż tak daleka wyprawa, bo jak się nie mylę to w Warszawie udało się nieosiągalny-aparat-z-Tiktoka wziąć do ręki. Ale, efekt ten sam. Zero efektu wow na który liczyłem, zwłaszcza za 8499zł. GRIII za połowę tej kwoty sprawdza się super - jpegi Ricoha są w mojej opinii nawet lepsze niż słynne Fujifilm. Dyskrecja w fotografowaniu miasta, znaczy słynnym street photo zapewniona. No i do kieszeni koszuli się mieści.

Ale, skoro temat Zf został wywołany - to tutaj również ubolewam że nie istnieje mniejsza, czy raczej lżejsza alternatywa. Bo jako mimo wszystko zadowolony użytkownik tego aparatu na wagę (w połączeniu z ergonomią) najbardziej narzekam. To jest fajny aparat, ale właśnie z tymi lekkimi naleśnikami - 26, 28, 40mm. Poza tym, dla mnie traci sens. czy frajdę z korzystania.
Zfc trochę odstaje, pod kątem wielkości a więc pewnego trzymania w dłoni, wizjera czy AF. No i trąca plastikiem. Złoty środek według mnie jest gdzieś pośrodku, w okolicach <600g APS-C pokroju X-T5. Kto wie, może kolejna generacja Zfc będzie najlepszym aparatem Fujifilm?

Do pewni szczęścia w przypadku Zf brakuje mi jeszcze jakiejś filigranowej 35-tki i 50-tki. Coś w stylu Noktonów/Color Scoparów ale z mocowaniem Z. To tak odwołując się postów poprzedników bardziej niż głównego tematu.

No ale zamiast Zf jest przecież A7C/CII i pełno małych obiektywów do nich.

Ivy Mike
13-10-2025, 00:16
A7C ma jeden minus - wizjer. Jest kiepski, ot taka namiastka do kadrowania kiedy słońce świeci w ekran. Przynajmniej dla mnie.

basket
13-10-2025, 00:24
To tak jakbyś powiedział że można dojechać każdym pojazdem z punku A do B i nie ważne jak szybko i jak komfortowo ;)
Ok rozumiem że jeździsz wozem drabiniastym :smile: i jest ok.
Dla mnie jest i szybko i komfortowo :-) To jak się pracuje na danym sprzęcie, to nie tylko szybkość af, rozpiętość tonalna i inne pierdoły ważne i ważniejsze. Wy Panowie tutaj się udzielający jesteście- powiedzmy wprost onanistami sprzętowymi :-P I spoko bądźcie sobie :-) Kolega parę postów wyżej napisał, że mu af fuji nie przeszkadza i znów towarzystwo się odpaliło :-D Ale w sumie i dobrze, bo może ktoś z Fujifilm przeczyta ten wątek i poprawią w końcu ten tragiczny AF a jak nie to zamkną tą firmę, bo nikt ego nie kupuje i więcej nie kupi :-)

cybulski
13-10-2025, 09:22
Fuji to naprawdę bardzo dobre i fajne aparaty, cały czas.
Jednak konkurencja nie śpi i chwała im za to.
A z racji tego, że są tu dyskusje przeważnie o sprzęcie więc dobrze, że temat bolączek w Fuji również jest wałkowany.

epicure
13-10-2025, 09:23
Ja to chyba jakiś dziwny jestem... Mimo tego fatalnego AF-C to właśnie Fuji nie chce mi się odkleić od łapy, a o Zf muszę sobie co parę tygodni przypominać, że w ogóle go mam. A jak już sobie przypomnę i go wezmę na ulicę, to wracając do domu zawsze zastanawiam się, co mi strzeliło do głowy, że nie wziąłem X100. Coś mi się wydaje, że Nikon jeszcze w tym roku pójdzie pod młotek. Niech no tylko dokończę recenzję...

paparapa
13-10-2025, 10:18
Ja to chyba jakiś dziwny jestem... Mimo tego fatalnego AF-C to właśnie Fuji nie chce mi się odkleić od łapy, a o Zf muszę sobie co parę tygodni przypominać, że w ogóle go mam. A jak już sobie przypomnę i go wezmę na ulicę, to wracając do domu zawsze zastanawiam się, co mi strzeliło do głowy, że nie wziąłem X100. Coś mi się wydaje, że Nikon jeszcze w tym roku pójdzie pod młotek. Niech no tylko dokończę recenzję...


Zaraz po Twoim zakupie napisałem coś w stylu. Ciekawe jak długo wytrzymasz z N Zf .
Już poznałem odpowiedź.... :)

m_a_g
14-10-2025, 00:23
O Fuji mogę napisać tyle dobrego, że ich sprzęt wydaje się trzymać cenę - powoli wyprzedaje na eBay i dostaję około 80% ceny zakupu, czyli nie ma tragedii. Oczywiście od tego jest jeszcze prowizja eBay czyli 15%, ale to już inna sprawa....

Ivy Mike
14-10-2025, 00:33
To prawda, trzyma cenę. W przeciwieństwie do Zf-a :sad:

cybulski
14-10-2025, 06:17
To prawda, trzyma cenę. W przeciwieństwie do Zf-a :sad:

To jest dobra informacja. Nie to żebym planował Zfa ale to bardzo fajny sprzęt np do streeta, zwraca pozytywną uwagę publiki.

epicure
14-10-2025, 15:26
Szkoda tylko, że nie ma do niego żadnej małej jasnej 35-tki z AFem. 40-tka od biedy ujdzie, ale po dwóch latach fotografowania głównie nią wciąż nie mogę do końca wyczuć tego kąta.

cybulski
14-10-2025, 15:28
A w Nikonie Z jest jakaś mala 28ka? 28 idealne do streeta.

epicure
14-10-2025, 15:39
Jest 28 f/2,8. Idealne do streeta dla kogoś, kto lubi 28 mm, czyli nie dla mnie :)

cz4rnuch
14-10-2025, 16:00
Najbliżej wagowo do 40/2 chyba wyszedłby samyang 35/1.8 z podpiętym megadapem, ale nie jestem pewny czy ta przelotka zadziała z ciamciangiem. Oraz czy komuś by się chciało podpinać takie brzydkie kaczątko pod taką piękną aparatkę.

cdc
14-10-2025, 16:29
Jest Yonguano

https://www.optyczne.pl/porownaj.php?co=obiektyw&ile=3&add0=1877&add1=1999&add2=1744

https://www.ceneo.pl/157747630

cybulski
14-10-2025, 17:22
Jest 28 f/2,8. Idealne do streeta dla kogoś, kto lubi 28 mm, czyli nie dla mnie :)

28 najlepsza ogniskowa do street foto. Podejść zawsze można, odejść niekoniecznie.

Wind Mill
14-10-2025, 17:37
Jest Yonguano...
Taki kiepski, że piszesz ...guano? ;)

epicure
14-10-2025, 17:58
28 najlepsza ogniskowa do street foto. Podejść zawsze można, odejść niekoniecznie.

Skoro podejść można zawsze, to czemu nie UWA? Po co się ograniczać do 28? [emoji846]

Tu nie chodzi o to, żeby wejść komuś z obiektywem w d…, tylko wyciąć dokładnie taki fragment rzeczywistości, jaki jest potrzebny. Większość streetowców używających 28 mm, lubi tę ogniskową za to, że mają z czego cropować i nie muszą uważnie kadrować. Ale tylko mniejszość z nich przyzna, że to jest prawdziwym powodem [emoji846]

cdc
14-10-2025, 18:11
https://asobinet-com.translate.goog/fill-review-yn35mm-f2-df-dsm/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=en&_x_tr_pto=wapp

Ivy Mike
14-10-2025, 20:12
To jest dobra informacja. Nie to żebym planował Zfa ale to bardzo fajny sprzęt np do streeta, zwraca pozytywną uwagę publiki.
Paręnaście lat temu miałem MZ ETZ, drugi motocykl po WSK. I sporo historii słyszałem "ehh taką kiedyś miałem". Teraz słucham o Zenicie i Nikonie FM2 8) Żeby nie było, to jest jeden z powodów dla którego wagę/nieporęczność Zf akceptuję - przypomina mi czasy jak miałem kilka lat a obsługa Zenita taty była wyzwaniem.

- - - - kolejny post - - - - - -

Jest naleśnik 26mm f2.8, jeszcze mniejszy od tańszej 28-ki. Bardzo dobrze się sprawdza, nie rzuca w oczy kompletnie. Zestaw idealny. Ostatnio trochę pamiątkowych zdjęć z pogrzebu zrobiłem.
90857

A jasna 35-ka spokojnie, będzie, trzeba cierpliwie czekać.

Erebus
27-11-2025, 23:32
Na wstępie przepraszam za brak ładu i składu w mojej wypowiedzi, ale jestem aktualnie dość mocno poddenerwowany.
Od ponad miesiąca w PL na wakacjach, spokojnie się relaksuje, robię zdjęcia rodzinne / turystyczne, i do tej pory nawet ich nie przeglądałem.
Szczerze to nawet sprzętu do przeglądania nie zabrałem, tylko mały Asus do pracy i tyle. Jak aparaty Fuji X-H2S z 16-80 oraz X-H2 z Viltroxem 75 f1.2 PRO.
W sumie zrobiłem może z 500 zdjęć w ciągu tego czasu, głównie widoczki i moja rodzina na ich tle. Same statyczne kadry żadnej akcji, do tego większość na f8 żeby było widać drugi plan jak należy.
Dzisiaj po wycieczce na Śnieżnik z nudów i zmęczenia przeglądałem w hotelu zdjęcia, na wizjerze aparatu (w sumie dwóch aparatów).
Najpierw przeglądałem te kilkanaście portretów zrobionych Viltroxem na f1.2, i trochę zmartwiłem się bo dużo zdjęć było zwyczajnie nieostrych.
No, ale zwaliłem to na fakt że f1.2 to mała GO, do tego Viltrox to obiektyw niesystemowy, więc nie szukałem dziury w całym tylko zabrałem się za przeglądanie zdjęć zrobionych w górach, X-H2S z 16-80WR.
Na 420 klatek około 100 jest zwyczajnie nieostrych.
A wszystkie robione na AF-C, z wykrywaniem twarzy, w dobrych warunkach oświetleniowych, statycznych grup ludzi.
Wygląda to tak:

89658

Jak widać aparat wykrył i podświetlił twarz syna, prawda?

A JPG z puszki wygląda tak:

89659

Kurde na tym zdjęciu NIC nie jest ostre, no chyba tylko góry w tle....

Ba, niektóre zdjęcia wyglądają jeszcze gorzej:

89660

A tu JPG z puszki:

89661

Zdjęcia robiłem w RAW, konwertowałem z RAW do JPG już w aparacie, bo nie mam na laptopie pakietu Adobe.


Czyli: dwa aparaty, ponoć topowe puszki Fuji (X-H2 i X-H2S), dwa różne obiektywy, jeden systemowy drugi nie, i ten sam problem - AF-C nie trafia w nieruchome postacie.
Za to aparat pokazuje że twarz wykrywa i podświetla ją na zielono, a ostrość jej kilometry dalej albo wcale.
No wybaczcie, ale wątpię aby to było z mojej winy jako fotografa (OK, moja wina jest jedna: uwierzyłem temu co pokazywał AF).
Straciłem bardzo wiele pamiątkowych kadrów z których cieszyłem się jak dziecko a na powiększeniu okazało się że kosz.
Nie wiem co o tym myśleć, czy Fuji tak po prostu ma?
Rozważam wyrzucenie obu puszek do śmietnika....

Cześć Marcinie,
chciałem tylko dopisać, że mam identyczne problemy z moim X-H2S. Używam go z Fujinonem 18/1.4, Viltroxem 27/1.2, Fujinonem 16-55/2.8 i 56/1.2 WR. Wypożyczałem też 150-600/5.6-8. Niezależnie od obiektywu, AF-C z jakimkolwiek wykrywaniem lub śledzeniem to w tym aparacie parodia.

Jestem bardzo zawiedziony. Miałem wobec X-H2S ogromne oczekiwania – specjalnie długo wstrzymywałem się z zakupem nowego body (wcześniej Sony A7 i Nikon D600), żeby kupić kolejną generację X-H. Ten aparat ma ogromny potencjał, ale osiągi autofokusa podczas wykrywania lub śledzenia to zwyczajny żart. Całkowicie nie zgadzam się z tą narracją, którą część użytkowników uprawia, że powinieneś ustawić AF-S. X-H2S to przecież aparat ze stackowaną matrycą, reklamowany i recenzowany jako topowy, szybki model Fuji a ma problem z ustawieniem ostrości na oku osoby stojącej w miejscu? To absurdalne.

Aparat mam od samej premiery, przerobiłem wszystkie możliwe ustawienia, przekopałem zagraniczne fora i YouTube. Nic nie pomogło. Co więcej – trafiłem na innych użytkowników równie rozczarowanych jak ja, którzy wskazywali kolejne problemy, których na początku nawet nie zauważyłem. W końcu nagrałem serię krótkich filmów pokazujących błędy i wysłałem je bezpośrednio do Fujifilm w Japonii.

Na początku wyglądało to obiecująco – odpisali szybko, dopytywali o szczegóły, prosili o dodatkowe materiały. W kolejnych aktualizacjach poprawili nawet kilka „oczywistych baboli”, jak np. to, że aparat potrafił ostrzyć poza wybranym punktem ostrości lub to że podczas śledzenia, przy odwróconym ekranie punkt ostrości poruszał się w przeciwnym kierunku do rzeczywistego pomiaru… ale to tyle. Najważniejsze problemy z AF-C przy wykrywaniu lub śledzeniu zostały. Czekałem cierpliwie na kolejne aktualizacje, wierząc, że w końcu to naprawią. Potem z kolei długo zastanawiałem się, dlaczego przestali się tym w ogóle przejmować.

Moim osobistym zdaniem problem nie leży w software, tylko w hardware. Moje dwa możliwe wytłumaczenia:
1. Za słaby procesor. To nie jest tajemnica, że procesory Fuji nigdy nie były demonami wydajności. Były zawsze projektowane typowo pod X-Trans i kolory, a sama moc obliczeniowa była sprawą drugorzędną. Widać to choćby po rozwiązaniu z trybami pracy (Eco/Normal/Boost) – Fuji wprost mówi, że w trybie „normal” aparat działa wolniej i mniej responsywnie niż w trybie „boost”, a liczba zdjęć do wykonania na baterii jest podawana właśnie dla trybu Normal. Czyli Fuji nie jest w stanie konkurować osiągami na baterii z innymi producentami, musi uciekać się do sztuczek marketingowych. Moim zdaniem przez słaby procesor.
2. Źle zaprojektowany bagnet. Być może cały system komunikacji między body a obiektywem jest ograniczeniem. Coś jak swego czasu w Pentaksie, gdzie musieli dołożyć styki w bagnecie K. Może Fuji będzie musiało zrobić podobny krok. Dobrym przykładem jest choćby to, że dopiero niedawno Fuji było w stanie wydać aktualizację, która sprawiła ze przysłona podczas filmowania porusza się płynnie a nie skokowo.

cdc
27-11-2025, 23:41
Erebus

Witamy na pokładzie.

Trafiłeś tu z testu X-E5?

AMARILLO
28-11-2025, 00:13
Mag -marcinie -- ostrość i kolory to porażka .

Erebus
28-11-2025, 01:08
Erebus

Witamy na pokładzie.

Trafiłeś tu z testu X-E5?

Cześć,

tak. Wcześniej nie wiedziałem, że na tym forum Fujifilm ma swój 'przyczółek'.

cdc
28-11-2025, 01:22
Czyli dobrze się stało, że zalinkowałem tam ten wątek. ;)

BeatX
28-11-2025, 08:49
Czyli dobrze się stało, że zalinkowałem tam ten wątek. ;)

O proszę, nie wiedziałem że PDamian - główny komentujący z optyczne.pl to Ty :mrgreen:

cybulski
28-11-2025, 08:59
O proszę, nie wiedziałem że PDamian - główny komentujący z optyczne.pl to Ty :mrgreen:

wyszło szydło z worka :D

BeatX
28-11-2025, 09:19
Cześć Marcinie,
chciałem tylko dopisać, że mam identyczne problemy z moim X-H2S. Używam go z Fujinonem 18/1.4, Viltroxem 27/1.2, Fujinonem 16-55/2.8 i 56/1.2 WR. Wypożyczałem też 150-600/5.6-8. Niezależnie od obiektywu, AF-C z jakimkolwiek wykrywaniem lub śledzeniem to w tym aparacie parodia.

No jest słabo z tym AF w Fuji, jest..
Ale z moich doświadczeń wynika, że nie AŻ tak słabo jak opisujesz.
Bo jak inaczej wytłumaczysz to?
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320168-Tragiczny-AF-C-w-Fuji-czy-ja-zg%C5%82upia%C5%82em-czy-jak/page6?p=4340390&viewfull=1#post4340390


Moim osobistym zdaniem problem nie leży w software, tylko w hardware. Moje dwa możliwe wytłumaczenia:
1.Za słaby procesor. To nie jest tajemnica, że procesory Fuji nigdy nie były demonami wydajności. Były zawsze projektowane typowo pod X-Trans i kolory, a sama moc obliczeniowa była sprawą drugorzędną. Widać to choćby po rozwiązaniu z trybami pracy (Eco/Normal/Boost) – Fuji wprost mówi, że w trybie „normal” aparat działa wolniej i mniej responsywnie niż w trybie „boost”, a liczba zdjęć do wykonania na baterii jest podawana właśnie dla trybu Normal. Czyli Fuji nie jest w stanie konkurować osiągami na baterii z innymi producentami, musi uciekać się do sztuczek marketingowych. Moim zdaniem przez słaby procesor.
2.Źle zaprojektowany bagnet. Być może cały system komunikacji między body a obiektywem jest ograniczeniem. Coś jak swego czasu w Pentaksie, gdzie musieli dołożyć styki w bagnecie K. Może Fuji będzie musiało zrobić podobny krok. Dobrym przykładem jest choćby to, że dopiero niedawno Fuji było w stanie wydać aktualizację, która sprawiła ze przysłona podczas filmowania porusza się płynnie a nie skokowo.

Też doszedłem do podobnych wniosków - szczególnie tyczy się to bagnetu X
Dam se rękę obciąć, że w gdy go projektowano ponad 15 lat temu, to nikt nie zakładał że ten system będzie miał sprostać najtrudniejszym zadaniom AF, czyli śledzenie obiektów w ruchu bądź szybko poruszających się (ptaki, sport itp)
To miał być pewnie AF, żeby po prostu trafiał - bo pierwszy Fuji z bagnetem X (X-Pro 1) miał przede wszystkim wyglądać, dawać piękne kolory w zdjęciach i wspaniale wyglądające .jpg prosto z aparatu.
No i te założenia zostały spełnione w 100%
Szczególnie gdy w tamtym czasie robiło się zdjęcia obiektywem XF 35/1.4 R, który i do dzisiaj jest w mojej ocenie szkiełkiem dającym jedne z najciekawszych obrazowań wśród stałek z podobnego zakresu ogniskowej.

Nie to, że robię za adwokata diabła, ale sam zobacz - poniższe foty z XF 35/1.4 R to jakieś moje prywatne pstryki ze spacerów i wycieczek - prosto z aparatu i wszystko na f/1.4
Nie pamiętam żebym kiedykolwiek miał nietrafione zdjęcie w tego typu sytuacjach:

91955

91956

91960

91958

91961

Zwracam uwagę na tą fajną "mgiełkę" którą robi XF 35/1.4 ;) (widać to wyraźnie na ostatnim zdjęciu)
Nie wiem czy zauważyłeś, ale ludzie dosłownie psują swoje idealne i skorygowane na każdy możliwy sposób stałki nakręcając na nie jakieś "mist filter", żeby uzyskać podobny efekt zmiękczonego obrazu - co generuje XF 35/1.4 R w naturalny sposób.
Ten obiektyw to prawdziwa perełka wśród optyki z AF o podobnej ogniskowej i on w moich rękach jest bardzo celny (używając z X-H2)
Więc, jeżeli u mnie AF działa spoko (nawet z obiektywami z tak prehistorycznym AF jak 35/1.4 R), a u Ciebie i u innych nie działa, to problemu dopatrywałbym się w waszych konkretnych aparatach.

g69
28-11-2025, 11:44
jesli to są foty,które maja dowodzić,że nie jest aż tak zle z tym AFem w Fuji..... to musi być słabo.... ;)

BeatX
28-11-2025, 13:01
jesli to są foty,które maja dowodzić,że nie jest aż tak zle z tym AFem w Fuji..... to musi być słabo.... ;)

No a widziałeś zdjęcia z pierwszego postu tego wątku?
W pełni słońce, grupka ludziów stoi sobie i pozuje podczas rodzinnej wycieczki.
I pudło, aparat nie trafił
To jest niemożliwe, żeby w takich sytuacjach sprawny aparat spudłował.
Moje przykłady zdjęciowe mają być dowodem, że aparaty Fuji działają w takich sytuacjach bez najmniejszego problemu.

Powtarzam, AF w Fuji oceniam na najgorszy z branży - ale taki bubel z autofocus jak u autora wątku jest n i e m o ż l i w y przy w pełni sprawnym aparacie.
Tysiące ludzi na całym świecie robi tego typu zdjęcia tysiące razy dziennie i gdyby było wszędzie tak jak opisał to m_a_g, to na 100% od samego początku byłoby głośno o tym problemie i Fuji coś by zaradziło.

Tak samo jak ten gość narobił szumu i dosłownie ośmieszył Fujifilm przed opinią publiczną:
https://www.youtube.com/@edvard2942
I Fujifilm jak na ich standardy bardzo szybko zareagowało wypuszczając nowy firmware do wybranych aparatów aby naprawić większość z wytkanych im błędów w działaniu autofocusa.

Na chwilę obecną autofocus w aparatach Fuji z funkcją wykrywania i śledzenia twarzy/oka - w przypadku fotografowania - jest w pełni używalny dla statycznych scen.
Mało tego, ten gość od lat klepie zdjęcia ptaków w locie używając X-H2s i jakiegoś teleobiektywu Nikona przez adapter (chyba Nikkor AF-S 500/5.6E PF ED VR) i nigdy się nie skarżył na to że ma problemy z AF i on wręcz spamuje forum wrzucając co chwila zdjęcia ptaków w locie:
https://www.dpreview.com/forums/search/429212/?t=post&c[type]=thread&c[users]=Morris0&o=date
A z tego co mi wiadomo to ptaki w locie są ekstremalnie trudnym wyzwaniem dla AF każdego aparatu.
Czujecie to? ptaki w locie, Fuji z obiektywem Nikona przez adapter i gość nie narzeka na AF.
Dopiero po premierze Fujinona XF 500/5.6 R WR LM, wspomniany Morris zamienił Nikkora na Fujinona i stwierdził że AF działa podobnie dobrze.
Tutaj są ustawienia na jakich Morris pracuje w swoim X-H2s:
https://www.fredmiranda.com/forum/topic/1838817/0

To samo ten użytkownik:
https://www.dpreview.com/forums/search/429278/?t=post&c[type]=thread&c[users]=Mark+Casebeer&o=date
Jest jeszcze kilku którzy focili głównie zdjęcia samochodów typu formuła 1 używając X-H2s i nigdy się nie skarżyli na AF.
Moje zdjęcia z koncertów też są dowodem na skuteczne działanie wykrywania i śledzenia twarzy/oka w aparatach Fuji.

I nikt mi nie powie, że jest inaczej skoro u mnie działa i focę sobie bez spiny że 1 na 10 zdjęć będzie trafione, u takiego Morris'a działa, u takiego Mark Casebeer'a działa itp
Po co miałbym kłamać w tej sprawie? ;) Piszę jak jest i kiedy jest źle to piszę że jest źle, ale kiedy jest dobrze to piszę że jest dobrze.

Dlatego dla uczciwości wpomnę, że dalej są problemy z celnością autofocus'a w trybie AF-S dla szerokokątnych obiektywów przy przymkniętej przesłonie i ostrzeniu na mocno oddalone obiektyw (bliskie ostrzeniu na nieskończoność)
Oraz, z tego co mi wiadomo, AF-C w aparatach Fuji podczas filmowania - szczególnie wykrywanie i śledzenie oka - jest mocno zawodny, wręcz najgorszy z branży.
Nie wiem jak to jest w m4/3 bo ponoć też bez fajerwerków, i słyszałem głosy że autofocus w FF od Panasa też lubi sobie spudłować.
Czyli nie napiszę nic nowego, że jak ktoś chce super pewny AF w trybie ciągłego śledzenia, to wtedy albo Sony albo Canon albo ewentualnie Nikon.
W zastosowaniach fotograficznych, autofocus w aparatach Fujifilm dla scen statycznych działa bardzo dobrze - wyłączając wspomniany przeze mnie jednostkowy przypadek, podczas używania mocno przymkniętych szerokokątnych obiektywów w ostrzeniu na oddalone obiekty.

cdc
28-11-2025, 13:12
BeatX

Zdjęcia z postu #138
były robione na AF-C?

BeatX
28-11-2025, 13:21
Tak, ja w zasadzie non stop używam przy fotografowaniu ludzi tryb śledzenia AF-C z wykrywaniem oka/twarzy, no chyba że focę widoki, krajobrazy itp - wtedy dla świętego spokoju przełączam aparat na MF i ustawiam ostrość za pomocą tylnego przycisku AF-ON i ewentualnie koryguję ustawienie ostrości ręcznie, pomagając sobie powiększając do 100% kwadrat AF

Erebus
29-11-2025, 16:06
No jest słabo z tym AF w Fuji, jest..
Ale z moich doświadczeń wynika, że nie AŻ tak słabo jak opisujesz.
Bo jak inaczej wytłumaczysz to?
https://forum.nikoniarze.pl/threads/320168-Tragiczny-AF-C-w-Fuji-czy-ja-zg%C5%82upia%C5%82em-czy-jak/page6?p=4340390&viewfull=1#post4340390



Też doszedłem do podobnych wniosków - szczególnie tyczy się to bagnetu X
Dam se rękę obciąć, że w gdy go projektowano ponad 15 lat temu, to nikt nie zakładał że ten system będzie miał sprostać najtrudniejszym zadaniom AF, czyli śledzenie obiektów w ruchu bądź szybko poruszających się (ptaki, sport itp)
To miał być pewnie AF, żeby po prostu trafiał - bo pierwszy Fuji z bagnetem X (X-Pro 1) miał przede wszystkim wyglądać, dawać piękne kolory w zdjęciach i wspaniale wyglądające .jpg prosto z aparatu.
No i te założenia zostały spełnione w 100%
Szczególnie gdy w tamtym czasie robiło się zdjęcia obiektywem XF 35/1.4 R, który i do dzisiaj jest w mojej ocenie szkiełkiem dającym jedne z najciekawszych obrazowań wśród stałek z podobnego zakresu ogniskowej.

Nie to, że robię za adwokata diabła, ale sam zobacz - poniższe foty z XF 35/1.4 R to jakieś moje prywatne pstryki ze spacerów i wycieczek - prosto z aparatu i wszystko na f/1.4
Nie pamiętam żebym kiedykolwiek miał nietrafione zdjęcie w tego typu sytuacjach:

91955

91956

91960

91958

91961

Zwracam uwagę na tą fajną "mgiełkę" którą robi XF 35/1.4 ;) (widać to wyraźnie na ostatnim zdjęciu)
Nie wiem czy zauważyłeś, ale ludzie dosłownie psują swoje idealne i skorygowane na każdy możliwy sposób stałki nakręcając na nie jakieś "mist filter", żeby uzyskać podobny efekt zmiękczonego obrazu - co generuje XF 35/1.4 R w naturalny sposób.
Ten obiektyw to prawdziwa perełka wśród optyki z AF o podobnej ogniskowej i on w moich rękach jest bardzo celny (używając z X-H2)
Więc, jeżeli u mnie AF działa spoko (nawet z obiektywami z tak prehistorycznym AF jak 35/1.4 R), a u Ciebie i u innych nie działa, to problemu dopatrywałbym się w waszych konkretnych aparatach.

Cześć BeatX,

Nie bardzo rozumiem co miałbym tłumaczyć w związku z faktem, że pokazałeś dwa ciemne i zaszumione zdjęcia z koncertu oraz kilka portretów rodzinnych, na których ostrość twarzy pozostawia niestety wiele do życzenia.
Z 5 zdjęć, które wrzuciłeś tylko jedno, to z kobietą z workiem w ręku, uznałbym jako trafione, pozostałe 4 są w mojej ocenie nietrafione.
Spokojnie do takich zastosowań wystarczyłby mi AF z mojego A7 pierwszej generacji, twarze byłyby ostrzejsze.
Nie zrozum mnie źle, te zdjęcia są ok do albumu czy na instagram, ale kompletnie nie obalają one faktu, że AF w Fujifilm zbyt często zawodzi, wręcz to potwierdzają.

BeatX
29-11-2025, 16:43
Cześć BeatX,

Nie bardzo rozumiem co miałbym tłumaczyć w związku z faktem, że pokazałeś dwa ciemne i zaszumione zdjęcia z koncertu

:lol:

Przez dłuższą chwilę zastanawiałem się co Ci mam odpisać, bo po prostu mnie zatkało że można dojść do takich wniosków.
Napiszę tylko, że szum dodałem w LR (taka moja wizja artystyczna)

To rozumiem, że też są dla Ciebie ciemne i zaszumione zdjęcia koncertowe?
https://flickr.com/photos/maciej_k/54157416659/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/54159051604/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53892390622/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53606690747/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53892390622/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53607561891/in/dateposted-public/

Jeżeli tak, to w zasadzie chyba powinniśmy w tym miejscu skończyć tą dyskusję ;)


oraz kilka portretów rodzinnych, na których ostrość twarzy pozostawia niestety wiele do życzenia.

To się nazywa głębia ostrości ;)
No i Fujinon XF 35/1.4 jest trochę miękki poza centrum kadru na w pełni otwartej przesłonie.
Nie jest w tym odosobniony, Nikkor Z 40/2 i Nikkor Z 35/1.4 mają zbliżone zachowanie na brzegach kadru na w pełni otwartych przesłonach.
Jak i cała masa innych obiektywów.


Z 5 zdjęć, które wrzuciłeś tylko jedno, to z kobietą z workiem w ręku, uznałbym jako trafione, pozostałe 4 są w mojej ocenie nietrafione.

Odnosisz takie wrażenie, bo akurat w tym zdjęciu ustawiłem agresywniejsze wyostrzenie pliku .jpg niż w pozostałych.


Spokojnie do takich zastosowań wystarczyłby mi AF z mojego A7 pierwszej generacji, twarze byłyby ostrzejsze.

Czy ty rozróżniasz w ogóle pojęcia ostrości i rozdzielczości?
Czy wszystko do jednego wora?
Masz, lekturka do kawy:
https://www.photoreview.com.au/tips/shooting/sharpness-acutance-and-resolution/


Nie zrozum mnie źle, te zdjęcia są ok do albumu czy na instagram, ale kompletnie nie obalają one faktu, że AF w Fujifilm zbyt często zawodzi, wręcz to potwierdzają.

Masakra.
No ale co mogę zrobić.. każdy ma prawo do swojego zdania i opinii :D

Zainteresowani tematem będą doskonale zorientowani po moich przykładach czy one potwierdzają że AF-C w aparatach Fuji jest zawodny, czy potwierdzają że AF-C w aparatach Fuji jest niezawodny (dla statycznych ujęć)

Imm
29-11-2025, 17:47
AF-C w Fuji to jest żart.

Miałem kilka okazji pobawić się H2S i przy jakimkolwiek szybszym ruchu pojawiały się pudła, ich ilość rosła wykładniczo do szybkości. Nigdy wcześniej takiej ilości spudłowanych zdjęć nie widziałem(S/N). Jeśli ktoś myśli, że AF-C w pierwszej czy drugiej generacji Nikona Z jest zawodny, to ten z Fuji "ledwo działa". Do obecnej generacji C/S/N nie ma w ogóle czego porównywać. Oczywiście zdjęcia da się zrobić, ale nie ma co zaklinać rzeczywistości.

BeatX
29-11-2025, 20:56
AF-C w Fuji to jest żart.

Miałem kilka okazji pobawić się H2S i przy jakimkolwiek szybszym ruchu pojawiały się pudła, ich ilość rosła wykładniczo do szybkości. Nigdy wcześniej takiej ilości spudłowanych zdjęć nie widziałem(S/N).

Tutaj niestety muszę się zgodzić, mam podobne doświadczenia.
Im coś się szybciej porusza w kadrze, tym bardziej maleje celność.
Znaczy w każdym aparacie tak się dzieje, ale w Fuji ta celność spada drastycznie i w zasadzie wykładniczo do szybkości i dynamiki śledzonego obiektu.

Z drugiej jednak strony.. ja te moje wnioski co do śledzenia obiektów w ruchu opieram na paru prostych doświadczeniach z biegnącą w moją stronę osobą + parę podejść z biegnącym w moim kierunku psem, przy wykorzystaniu obiektywów Fujinon XF 23/1.4 R WR LM, Fujinon XF 33/1.4 R WR LM, Fujinon 90/2 R WR LM oraz Viltrox 75/1.2
Ptaków w locie nie robię, sportu też nie - więc moje doświadczenie na tym polu (testowania AF-C w Fuji) jest raczej znikome.
A jak wam pokazałem, goście klepią na masę zdjęcia ptaków w locie na X-H2s więc jakoś się jednak da.
Przecież oni tych wszystkich zdjęć ptaków w locie nie wygenerowali w PS :lol:


Jeśli ktoś myśli, że AF-C w pierwszej czy drugiej generacji Nikona Z jest zawodny, to ten z Fuji "ledwo działa". Do obecnej generacji C/S/N nie ma w ogóle czego porównywać. Oczywiście zdjęcia da się zrobić, ale nie ma co zaklinać rzeczywistości.
Pewnie jest jak mówisz.

Ale nie dam sobie wmówić, że dla statycznych obiektów/scenerii AF w Fuji nie daje rady.
Dla w/w przypadków - z wyłączeniem wspomnianego przeze mnie scenariusza z szerokokątnymi obiektywami - jest wszystko ok.
No chyba, że ja jakiś czarodziej jestem i zaczarowałem swojego X-H2 że mi trafia, bo nie wiem ile razy mam to samo powtarzać i przykładów zdjęciowych wklejać żeby w końcu ktoś mi uwierzył :lol:

Jak ktoś znowu napisze, że mu nie działa AF w aparacie Fuji dla statycznych obiektów/scenerii to chyba wyskoczę za okno :mrgreen:

*EDIT*

Wczoraj byłem robić zdjęcia na koncercie zespołu "Tides From Nebula"
Ich występy ce****ą się niesamowicie klimatycznym oświetleniem scenicznym - co jest ucztą dla oka, ale horrorem dla każdego aparatu jeżeli chodzi o autofocus.
Dam wam zajawkę, żeby uzmysłowić z czym miałem do czynienia jeżeli chodzi o światło na scenie:

91978

91979

91980

Twarze muzyków praktycznie non stop czarne - jednak jak nie ruszali się za szybko to śledzenie AF-C w moim X-H2 działało bardzo precyzyjnie.
Zrobiłem około 600 zdjęć i nieostrych mam może z 50-70.
Może mi ktoś powiedzieć jakim cudem ten fatalny AF z Fuji dał sobie radę w tak ekstremalnie trudnych warunkach?

Jak skończę segregować i obrabiać te zdjęcia, to wrzucę je gdzieś do chmury w pliku .zip żeby każdy mógł sam zastanowić się jak to jest, że mi w takim cholernie trudnym oświetleniu AF trafia, a innym użytkownikom w pełnym słońcu pudłuje.

Imm
29-11-2025, 21:25
Tutaj niestety muszę się zgodzić, mam podobne doświadczenia.
Im coś się szybciej porusza w kadrze, tym bardziej maleje celność.
Znaczy w każdym aparacie tak się dzieje, ale w Fuji ta celność spada drastycznie i w zasadzie wykładniczo do szybkości i dynamiki śledzonego obiektu.

Z drugiej jednak strony.. ja te moje wnioski co do śledzenia obiektów w ruchu opieram na paru prostych doświadczeniach z biegnącą w moją stronę osobą + parę podejść z biegnącym w moim kierunku psem, przy wykorzystaniu obiektywów Fujinon XF 23/1.4 R WR LM, Fujinon XF 33/1.4 R WR LM, Fujinon 90/2 R WR LM oraz Viltrox 75/1.2
Ptaków w locie nie robię, sportu też nie - więc moje doświadczenie na tym polu (testowania AF-C w Fuji) jest raczej znikome.
A jak wam pokazałem, goście klepią na masę zdjęcia ptaków w locie na X-H2s więc jakoś się jednak da.
Przecież oni tych wszystkich zdjęć ptaków w locie nie wygenerowali w PS :lol:

Oczywiście, dlatego napisałem, że zdjęcia się tym spokojnie da zrobić, bo się da, to nie jest tak, że miałem 50% nieostrych(realnie było od 10 do 33% w zależności od szybkości ruchu). Nie należy popadać w ekstrema, zwyczajnie widać różnicę jeśli obcujesz najpierw ze współczesnymi puszkami FF S/N/C, a następnie weźmiesz takie Fuji.



Pewnie jest jak mówisz.

Ale nie dam sobie wmówić, że dla statycznych obiektów/scenerii AF w Fuji nie daje rady.
Dla w/w przypadków - z wyłączeniem wspomnianego przeze mnie scenariusza z szerokokątnymi obiektywami - jest wszystko ok.
No chyba, że ja jakiś czarodziej jestem i zaczarowałem swojego X-H2 że mi trafia, bo nie wiem ile razy mam to samo powtarzać i przykładów zdjęciowych wklejać żeby w końcu ktoś mi uwierzył :lol:

Jak ktoś znowu napisze, że mu nie działa AF w aparacie Fuji dla statycznych obiektów/scenerii to chyba wyskoczę za okno :mrgreen:

Nie miałem żadnych problemów ze statycznymi scenami jeśli chodzi o celność AF w H2S. Czasami AF pompował lekko i generalnie nie działał tak błyskawicznie jak w S/N/C, ale celność była bardzo wysoka.



*EDIT*

Wczoraj byłem robić zdjęcia na koncercie zespołu "Tides From Nebula"
Ich występy ce****ą się niesamowicie klimatycznym oświetleniem scenicznym - co jest ucztą dla oka, ale horrorem dla każdego aparatu jeżeli chodzi o autofocus.
Dam wam zajawkę, żeby uzmysłowić z czym miałem do czynienia jeżeli chodzi o światło na scenie:

Twarze muzyków praktycznie non stop czarne - jednak jak nie ruszali się za szybko to śledzenie AF-C w moim X-H2 działało bardzo precyzyjnie.
Zrobiłem około 600 zdjęć i nieostrych mam może z 50-70.
Może mi ktoś powiedzieć jakim cudem ten fatalny AF z Fuji dał sobie radę w tak ekstremalnie trudnych warunkach?

Jak skończę segregować i obrabiać te zdjęcia, to wrzucę je gdzieś do chmury w pliku .zip żeby każdy mógł sam zastanowić się jak to jest, że mi w takim cholernie trudnym oświetleniu AF trafia, a innym użytkownikom w pełnym słońcu pudłuje.


Wedle tego, co napisałeś miałeś 8-12% nieostrych zdjęć, co i tak jest niezłym wynikiem jeśli patrzę przez pryzmat swoich doświadczeń z Fuji i pewnie można by dyskutować czy gdybyś miał współczesną puszkę S/N/C na tym koncercie to tych pomyłek byłoby nie 8-12%, a 1-2%, ale to nie ma praktycznego sensu. Podkreślę jeszcze raz, spokojnie Fuji też da się zrobić dobre i ostre zdjęcia, ot gdzieś z tyłu głowy zawsze jest, że może się trafić "niespodziewane" pudło. Konkurencja robi to lepiej.

m_a_g
29-11-2025, 21:31
Przestałem się udzielać w tym temacie już dawno temu, bo moim zdaniem już dawno większość osób tu dyskutujących zapomniała (albo nigdy do niej nie dotarło) o co mi chodziło kiedy go zakładałem.
Jaki sens ma wstawianie spacerowych zdjęć nieruchomych grup osób na dowód tego że AF trafił, tego nie wiem, faktycznie g69 podsumował to bardzo trafnie ;-)
Więc jeszcze raz, dla jasności, nigdy nie pisałem że AF-C na Fuji NIGDY nie trafia. Trafia jak najbardziej, statystycznie trafia częściej niż pudłuje. To nie o to chodzi.
Chodzi o to, że zdarza mi się pudłować kiedy pudłować absolutnie nie powinien i nie ma prawa. W w Fuji duży odsetek zdjęć jest zwyczajnie do kosza z powodu jakiegoś babola w oprogramowaniu czy sprzęcie, to już bez znaczenia bo mnie jako użytkownikowi to zwisa.
W obecnych czasach standardem jest, że w nieruchomą grupę osób AF trafia 100/100 nawet w telefonie. Co dopiero we flagowym aparacie Fuji za grube tysiące i z matrycą stacked reklamowanym jako aparat do akcji.
Może gdybym siedział tylko w Fuji, był przywyczajony do ułomności tego systemu, i nie miał porównania do "reszty świata", to moje oczekiwania byłby inne, a i techniki fotograficzne pewnie też.
Ale kupująć Fuji jako drugi sytem, tego nie da się pogodzić - w Canonie, Sony, Nikonie, na AF-C z wykrywaniem fotografując tak pisałem w pierwszym wpisie tutaj, to nigdy nie miałem nietrafionego zdjęcia nieruchomej grupy osób.
Trudno wrócić ze współczesności do średniowiecza, ja nie mam zamiaru, cały sprzęt Fuji sprzedałem (3 body + szklarnia), przeprosiłem się z Sony, skompletowałem zestaw FF który jest mniejszy niż APS-C od Fuji, i jestem zadowolony.

PS. Chętnie jeszcze raz napiszę - AF-C w Fuji nie radzi sobie ze statycznymi scenami i daje duży odsetek nietrafionych zdjęć - kto chce niech skacze prez okno, ja wolałem porzucić ten system, lepiej dla zdrowia ;-)
PS2. A jak mi ktoś napisze że do nieruchomych ludzi to trzeba AF-S, to niech się puknie w głowę - fotografujemy osobę w biegu na AF-C, biegacz przebiega linię mety i zatrzymuje się aby odebrać gratulację, wznosi ręce do góry w geście zwycięstwa, a my... nie robimy zdjęć tylko odrywamy aparatu od okoa i zamiast fotografować, przestawiamy aparat z AF-C na AF-S, bo nasz biegacz się zatrzymał ;-)

BeatX
29-11-2025, 21:35
Oczywiście, dlatego napisałem, że zdjęcia się tym spokojnie da zrobić, bo się da, to nie jest tak, że miałem 50% nieostrych(realnie było od 10 do 33% w zależności od szybkości ruchu). Nie należy popadać w ekstrema, zwyczajnie widać różnicę jeśli obcujesz najpierw ze współczesnymi puszkami FF S/N/C, a następnie weźmiesz takie Fuji.



Nie miałem żadnych problemów ze statycznymi scenami jeśli chodzi o celność AF w H2S. Czasami AF pompował lekko i generalnie nie działał tak błyskawicznie jak w S/N/C, ale celność była bardzo wysoka.




Wedle tego, co napisałeś miałeś 8-12% nieostrych zdjęć, co i tak jest niezłym wynikiem jeśli patrzę przez pryzmat swoich doświadczeń z Fuji i pewnie można by dyskutować czy gdybyś miał współczesną puszkę S/N/C na tym koncercie to tych pomyłek byłoby nie 8-12%, a 1-2%, ale to nie ma praktycznego sensu. Podkreślę jeszcze raz, spokojnie Fuji też da się zrobić dobre i ostre zdjęcia, ot gdzieś z tyłu głowy zawsze jest, że może się trafić "niespodziewane" pudło. Konkurencja robi to lepiej.

Uff.. w końcu głos rozsądku :D
Dzięki za szczerą i wyważoną opinię!
Już myślałem, że jestem w jakimś matrix'e i rzeczywistość dla innych różni się od mojej :lol:

cdc
29-11-2025, 21:37
PS. Chętnie jeszcze raz napiszę - AF-C w Fuji nie radzi sobie ze statycznymi scenami i daje duży odsetek nietrafionych zdjęć

-Dynamicznymi?

m_a_g
29-11-2025, 21:41
-Dynamicznymi?

Mnie chodziło o statyczne. Pierwszy wpis w tym temacie, i to pływanie AF od zera do nieskończoności pomimo tego że aparat pokazuje zielony kwadrat na twarzy. Dynamicznych ujęć na Fuji nawet nie próbowałem robić.

cdc
29-11-2025, 22:18
No się nie zmieniło od X-T3,
a po wprowadzeniu nowych XF 18/1.4 i 56/1.2 WR i 16-55/2.8 II
to nawet myślałem czy nie wrócić.

Erebus
30-11-2025, 00:46
:lol:

Przez dłuższą chwilę zastanawiałem się co Ci mam odpisać, bo po prostu mnie zatkało że można dojść do takich wniosków.
Napiszę tylko, że szum dodałem w LR (taka moja wizja artystyczna)

To rozumiem, że też są dla Ciebie ciemne i zaszumione zdjęcia koncertowe?
https://flickr.com/photos/maciej_k/54157416659/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/54159051604/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53892390622/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53606690747/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53892390622/in/dateposted-public/
https://flickr.com/photos/maciej_k/53607561891/in/dateposted-public/

Jeżeli tak, to w zasadzie chyba powinniśmy w tym miejscu skończyć tą dyskusję ;)



To się nazywa głębia ostrości ;)
No i Fujinon XF 35/1.4 jest trochę miękki poza centrum kadru na w pełni otwartej przesłonie.
Nie jest w tym odosobniony, Nikkor Z 40/2 i Nikkor Z 35/1.4 mają zbliżone zachowanie na brzegach kadru na w pełni otwartych przesłonach.
Jak i cała masa innych obiektywów.



Odnosisz takie wrażenie, bo akurat w tym zdjęciu ustawiłem agresywniejsze wyostrzenie pliku .jpg niż w pozostałych.



Czy ty rozróżniasz w ogóle pojęcia ostrości i rozdzielczości?
Czy wszystko do jednego wora?
Masz, lekturka do kawy:
https://www.photoreview.com.au/tips/shooting/sharpness-acutance-and-resolution/



Masakra.
No ale co mogę zrobić.. każdy ma prawo do swojego zdania i opinii :D

Zainteresowani tematem będą doskonale zorientowani po moich przykładach czy one potwierdzają że AF-C w aparatach Fuji jest zawodny, czy potwierdzają że AF-C w aparatach Fuji jest niezawodny (dla statycznych ujęć)

Słuchaj BeatX, nie musisz się tak na mnie denerwować, jeżeli Ty jesteś zadowolony z tych zdjęć i z tego jak AF trafia, to najważniejsze.

Czy te zdjęcia są ciemne? Są, bo są robione w zamkniętej przestrzeni z oświetleniem scenicznym jako jedynym źródłem światła, ciężko żeby były jasne.
Czy te zdjęcia są zaszumione? Są, bo robisz na ISO3200 a dodatkowo sam napisałeś że dodałeś szum w Photoshopie, bo o taki styl Ci chodziło.
Nie wiem, jak można dojść do innych wniosków. Twoim zdaniem te zdjęcia są jasne i niezaszumione?

Dalej argumentujesz, że twarze są nieostre z powodu głębi ostrości. No gdyby Twój aparat trafił z ostrością to przynajmniej jedna twarz byłaby ostra. Tak czy nie?

Uwagi odnośnie ostrości vs rozdzielczości nie rozumiem, przecież wrzuciłeś jeden plik w pełnej rozdzielczości, resztę w trochę mniejszej i takie oglądam na swoim monitorze. Widzę pełną rozdzielczość jaką udostępniłeś i mogę ocenić ostrość.

W kolejnym poście wrzuciłeś dodatkowe trzy zdjęcia z koncertu zespołu "Tides From Nebula”, mój komentarz zacznę od ostatniego zdjęcia. Czy miałeś włączony jakiś nowy tryb wykrywania talerza/bębna? Bo talerz i bęben są ostrzejsze od twarzy perkusisty. Czy to jest kolejny dowód na to jak świetnie Twój aparat trafia?
Zdjęcie drugie i pierwsze to średni materiał do analizy osiągów autofokusa dlatego je przemilczę.

Tak jak napisałeś każdy ma prawo do swojego zdania dlatego powtórzę, że najważniejsze, że Ty jesteś zadowolony z tych zdjęć i z tego jak AF trafia. Aparat spełnia Twoja potrzeby, świetnie.

Apeluję o otwartą głowę, umysł, i przyjęcie do wiadomości, że nie wszyscy fotografują to samo. Ty fotografujesz ciemne koncerty, Morris ptaki, a ja fashion/commercial/editorial, i przy zdjęciach robionych z wykrywaniem oka, mój X-H2S zbyt często ostrzył na uszy, włosy lub jeszcze coś innego.
W dokładnie takich samych okolicznościach Sony A7IV, Lumix S1II, Lumix S1RII, Nikon Z6II, Nikon Z6III, Nikon Z8, Canon R6 II oraz Canon R5 II nie mają absolutnie żadnego problemu z celnością.
Na końcu sesji mój X-H2S dawał zawsze minimum 15% nietrafionych zdjęć, a pudła wypisanych przeze mnie aparatów mogę liczyć na palcach jednej ręki.

maxwawa
30-11-2025, 02:13
BeatX przy tych zdjęciach z koncertu co robiłeś to przy tak dużej głębi ostrości to nawet jak AF odjechał metr w tę czy tamtą to i tak nie do zauważenia na cropach.

BeatX
30-11-2025, 12:06
Słuchaj BeatX, nie musisz się tak na mnie denerwować, jeżeli Ty jesteś zadowolony z tych zdjęć i z tego jak AF trafia, to najważniejsze.

Ok, sorki - poniosło mnie :D


Czy te zdjęcia są ciemne? Są, bo są robione w zamkniętej przestrzeni z oświetleniem scenicznym jako jedynym źródłem światła, ciężko żeby były jasne.

Bo ja wiem czy są ciemne? To się nazywa styl "noir" i to jest celowo zamierzona przeze mnie stylistyka/estetyka.
Po prostu lubię tak bawić się bardzo silnymi kontrastami.


Czy te zdjęcia są zaszumione? Są, bo robisz na ISO3200 a dodatkowo sam napisałeś że dodałeś szum w Photoshopie, bo o taki styl Ci chodziło.
Nie wiem, jak można dojść do innych wniosków. Twoim zdaniem te zdjęcia są jasne i niezaszumione?

One nie są zaszumioone, bo odszumiałem je w LR który w zasadzie czyści szum całkowicie i śmiało można rozświetlać ISO 3200 z matrycy X-Trans V 40Mpix o jakieś +2EV
Szum który widzisz dodałem w LR, żeby zdjęcie nie wyglądało tak plastikowo.
Ale ok, masz poniżej te same zdjęcia odszumione w LR - ale bez dodanego sztucznego ziarna, w pełnej rozdzielczości 40Mpix:

92012

92013

92014

To drugie rozświetliłem w LR o +2EV właśnie
A w trzecim nie wiem gdzie Ty widzisz ostrość na bębnach a nie na twarzy muzyka ;)
Aparat trafił na twarz, po prostu Viltrox 13/1.4 nie jest zbyt ostry poza centrum kadru na w pełni otwartej przysłonie:
https://www.optyczne.pl/577.4-Test_obiektywu-Viltrox_AF_13_mm_f_1.4_XF_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_ obrazu.html


Dalej argumentujesz, że twarze są nieostre z powodu głębi ostrości. No gdyby Twój aparat trafił z ostrością to przynajmniej jedna twarz byłaby ostra. Tak czy nie?

Ehh..
Masz, te same zdjęcia (tylko te miałem w RAW), w pełnej 40Mpix rozdzielczości, bez dodanego sztucznego ziarna ale tym razem z większym wyostrzeniem:

92015

92016

92017

W tym pierwszym część twarzy będzie nieostra z dwóch powodów:
XF 35/1.4 jest lekko mydlany poza centrum kadru w pełni otwartej przesłonie
Przy takiej kombinacji odległości obiektywu od fotografowanego obiektu, głębia ostrości będzie miała około ~ 60-70cm, więc jeżeli ludzie nie będą stali idealnie w równym rzędzie, to wyjdzie jak na moim foto :)
https://dofsimulator.net/pl/


Uwagi odnośnie ostrości vs rozdzielczości nie rozumiem, przecież wrzuciłeś jeden plik w pełnej rozdzielczości, resztę w trochę mniejszej i takie oglądam na swoim monitorze. Widzę pełną rozdzielczość jaką udostępniłeś i mogę ocenić ostrość.

Spoko, w takim rozmiarze jak wysłałem to faktycznie niuanse mogą umknąć.
No to teraz masz pełne 40Mpix do wglądu i ocenienia.

Zdjęcia z ostatniego koncertu na jakim byłem to jeszcze trochę zajmie zanim ogarnę ten materiał, dlatego bonusowo, żeby postawić kropkę nad "i", wrzucam wszystkie zdjęcia z mojego poprzedniego koncertu, obrobione (z celowo dodanym szumem w LR na pozionie +20), wyeksportowane do 24Mpix żeby każdy mógł ocenić czy jest lipa z AF, albo czy aparat dał radę:

https://drive.google.com/file/d/1xUKilSLJETLUQczfFtAz87g8sBVF06L4/view?usp=sharing
(uwaga, plik waży około 240MB)

Zaznaczam, że na tym koncercie użyłem trzech obiektywów: Fujinon 16/1.4 R WR, Fujinon 35/1.4 R, oraz Viltrox 75/1.2 PRO
Przy czym Viltrox to nowoczesna konstrukcja z mega celnym AF, ale Fujinony mają dosłownie prehistoryczny AF
On się zachowuje podobnie jak stare Nikkory ze "śrubokrętem", czyli podczas pracy silnika autofocus słychać i czuć go wyraźnie (już nie wspomnę o słabej celności)

A w jakich warunkach przyszło mi wtedy fotografować opisałem tu:
https://www.dpreview.com/forums/threads/concert-photography-with-fuji-legacy-lenses.4799069/
Ciemno jak w dupie i KAŻDY aparat klęknie jeżeli chodzi o celność AF w tak ekstremalnych warunkach.


Apeluję o otwartą głowę, umysł, i przyjęcie do wiadomości, że nie wszyscy fotografują to samo. Ty fotografujesz ciemne koncerty, Morris ptaki, a ja fashion/commercial/editorial, i przy zdjęciach robionych z wykrywaniem oka, mój X-H2S zbyt często ostrzył na uszy, włosy lub jeszcze coś innego.

Bez obaw, ja mam cholernie otwartą głowę i masę porównań oraz doświadczeń za sobą żeby być całkowicie pewien tego co piszę w kwestiach sprzętu od Fuji 8)
Po prostu jeszcze nie mieliśmy okazji się poznać, więc nie wiesz ile godzin/dni/tygodni albo i miesięcy ja poświęciłem nad rozkminianiem technicznej czy tam sprzętowej strony fotografii.

Ja fotografuje koncerty tak z czapy.. raz, może dwa razy do roku.
Głównie to kręci mnie foto ludzi :) a, że kocham zarówno fotografię jak i muzykę - to odnalazłem się w fotografii koncertowej.

Masz gdzieś swoją galerie online?


W dokładnie takich samych okolicznościach Sony A7IV, Lumix S1II, Lumix S1RII, Nikon Z6II, Nikon Z6III, Nikon Z8, Canon R6 II oraz Canon R5 II nie mają absolutnie żadnego problemu z celnością.
Na końcu sesji mój X-H2S dawał zawsze minimum 15% nietrafionych zdjęć, a pudła wypisanych przeze mnie aparatów mogę liczyć na palcach jednej ręki.

No u mnie to jest bardziej 5-10% nietrafionych zdjęć, ale to gdy używam XF 35/1.4 R, bo w przypadku jak chwycę za XF 23/1.4 R WR LM albo Viltrox 75/1.2 to mam jakieś 5% nietrafionych :D
Podkreślam, że mam teraz na myśli statyczne sceny.

Nieno, wiadomo że S/C/N deklasują Fuji jeżeli chodzi o AF w trybie śledzenia - ja tego nigdy nie negowałem.
W/w systemy są też bardziej niezawodne w trybie AF-S, chociażby dlatego że nie cierpią na ten głupi przypadek że jak się używa szerokokątnych obiektywów mocno przymkniętych (powiedzmy od f/4) i ostrzy na daleko oddalone obiektyw to AF głupieje:
https://www.thewanderinglensman.com/2022/04/fujifilm-usersthere-is-issue-that.html?m=1

Ale jak czytam takie komentarze jak ten:


AF-C w Fuji to jest żart.

To aż mnie skręca, nie dlatego że bronię Fujifilm bo jestem jakimś maniakiem, ale nie trawię rozsiewania bzdur, mitów i legend.
Pokazałem masę przykładów, że AF-C od Fuji działa w (przynajmniej w fotografii), w bardzo wymagających sytuacjach, jednocześnie podkreślę że nie dorównuje pod tym względem do liderów na rynku S/C/N

To jest jakiś mój naturalny i bezwarunkowy odruch jak wpadnę na tego typu komentarze, że nie zasnę spokojnie jak nie zareaguję :D
Ja tak reaguję praktycznie na każdy wyczytany w necie bullshit odnośnie fotografii.
Opinie typu "mój aparat m4/3 spokojnie nadaje się do wydruków wielkoformatowych"
albo
"obiektyw kitowy Nikkor Z 24-70/4 jest najlepszy na świecie"
albo
"kolory Sony są już poprawione i w niczym nie ustępują tym od Fuji czy Canon"
albo
"Canon RF 85/1.2 L to najlepsza 85-ka jaką kiedykolwiek stworzono"
itd itp
Uruchamiają moje jakieś dzikie instynkty i siadam do laptopa marnować czas i energię na dyskutowanie z ludźmi, którzy i tak gdzieś mają to co piszę :lol:

Imm
30-11-2025, 12:43
Ok, sorki - poniosło mnie :D
To aż mnie skręca, nie dlatego że bronię Fujifilm bo jestem jakimś maniakiem, ale nie trawię rozsiewania bzdur, mitów i legend.
Pokazałem masę przykładów, że AF-C od Fuji działa w (przynajmniej w fotografii), w bardzo wymagających sytuacjach, jednocześnie podkreślę że nie dorównuje pod tym względem do liderów na rynku S/C/N



Rozumiem, że podałeś ten cytat jako przykład, ale ja doprecyzowałem jasno w następnej wiadomości, o co mi chodziło, nie widzę sensu tego ciągnąć. Słowo żart było nadużyciem, trochę nieszczęśliwym określeniem.


Podkreślę jeszcze raz, spokojnie Fuji też da się zrobić dobre i ostre zdjęcia, ot gdzieś z tyłu głowy zawsze jest, że może się trafić "niespodziewane" pudło. Konkurencja robi to lepiej.

epicure
02-12-2025, 23:07
AF w Fuji jest jaki jest. Niestety sporo mu brakuje do dzisiejszych standardów. Ale nie jest tak, że w każdym ustawieniu i każdej sytuacji się wyłoży. Ba, nawet można mówić o pewnej jego przewidywalności, bo w określonych warunkach raczej się nie wykłada, a w innych zawodzi bardzo często.

Już to wcześniej pisałem, ale postaram się streścić:

AF-S punktowy - jest w porządku, tam gdzie wycelujesz, tam trafi. Ma lekkie opóźnienie spustu migawki, które trzeba mieć na uwadze.

AF-S z wykrywaniem obiektu (w tym twarzy) - generalnie jak wyżej, tyle że czasem aparat widzi obiekt tam, gdzie go nie ma. Trzeba kontrolować, czy pole AF ustawiło się w pozycji zgodnej z oczekiwaną.

AF-C punktowy - znacznie z mniejsza się liczba fazowych punktów AF, ich siatka jest rzadsza. Przestrzenie między nimi to obszar działania AF kontrastowego, gdzie próbkowanie odległości jest wolniejsze, bardziej zawodne, a śledzenie bardziej opiera się predykcji ruchu obiektu, niż na faktycznym mierzeniu odległości. Możesz mieć obiekt wciąż w ramce, ale daleko od punktu fazowego i wówczas rezultaty mogą być rozczarowujące. Trzeba uważać, co się robi i robić to precyzyjnie.

AF-C śledzący - odpowiednik 3D Trackingu w Nikonach. Ramką wskazujesz, co chcesz śledzić i aparat pilnuje tego, co ma taki sam kształt i kolor. Gdy obiekt jest wyraźnie wyodrębniony, działa to całkiem sprawnie. Nadal trzeba pamiętać i mniejszej liczbie punktów i wszystkich tego konsekwencjach. Jest to najlepsze rozwiązanie dla kogoś, kto lubi stosować AF-C do wszystkiego, włącznie ze statycznymi obiektami.

AF-C szeroki - aparat sobie sam wybiera punkty ostrości w całym kadrze lub w zajmującej jego dużą część ramce. To, co on uzna za ważne, a co nie, wciąż pozostaje dla mnie zagadką. Przy każdym uruchomieniu AF wybiera zupełnie inne punkty nawet w tym samym statycznym kadrze. Nikon wydaje się w tym trybie „myśleć” dużo bardziej. Generalnie nie polecam.

AF-C z wykrywaniem obiektu - w trybie szerokim nie radzi sobie w sytuacji, gdy obiektów jest więcej niż jeden. W trybie śledzącym nie ma tego problemu, bo wybiera ten obiekt, który jest w ramce lub blisko niej. Problem rozrzedzonych pól AF wciąż tu występuje. Tryb ten lepiej sobie radzi przy obiektach w ruchu niż statycznych - tak jakby próbował niwelować braki pewną nadaktywnością, co przy ciągłym ruchu ma większą szansę się udać. Mimo to skuteczność oceniam na 40-60% i zalecałbym przyjąć najgorszy możliwy scenariusz. Bez trybu seryjnego nie ryzykowałbym jego stosowania. Z serii już zazwyczaj da się coś wybrać.

Skąd się biorą te wszystkie ułomności AF w Fuji? Raczej nie z bagnetu. Aparaty bez bagnetu mają te same problemy, podobnie jak GFXy z nowszym bagnetem, który miał szansę być udoskonalony, gdyby była taka potrzeba. Stawiałbym na wypadkową matrycy, procesora i braku doświadczenia Fuji w konstruowaniu wydajnych systemów AF. Może X-Trans nie pozwala lub utrudnia porządne zagęszczenie punktów fazowych. Może sam w sobie jego demozaikowanie jest takim obciążeniem dla procesora, że na AF już brakuje mocy przerobowych. Może jest problem z energochłonnością procesora. A może inżynierowie Fuji po prostu nie umieją w te klocki i ciężko im idzie nauka.

Można się obrażać i tupać nogą, że AF jest słaby i powinien być lepszy. To prawda. Ale to nie rozwiąże problemu. Albo trzeba używać aparat w taki sposób, żeby problem zniwelować, a nie go pogłębiać, albo sprzedać go w cholerę.

g69
02-12-2025, 23:13
Ciekawe porównanie Canon r10,Fuji xs20 i sony 6700

https://youtu.be/kBtdeqjJra4

..tez mu af robił problemy..

- - - - kolejny post - - - - - -


AF w Fuji jest jaki jest. Niestety sporo mu brakuje do dzisiejszych standardów. Ale nie jest tak, że w każdym ustawieniu i każdej sytuacji się wyłoży. Ba, nawet można mówić o pewnej jego przewidywalności, bo w określonych warunkach raczej się nie wykłada, a w innych zawodzi bardzo często.

Już to wcześniej pisałem, ale postaram się streścić:

AF-S punktowy - jest w porządku, tam gdzie wycelujesz, tam trafi. Ma lekkie opóźnienie spustu migawki, które trzeba mieć na uwadze.

AF-S z wykrywaniem obiektu (w tym twarzy) - generalnie jak wyżej, tyle że czasem aparat widzi obiekt tam, gdzie go nie ma. Trzeba kontrolować, czy pole AF ustawiło się w pozycji zgodnej z oczekiwaną.

AF-C punktowy - znacznie z mniejsza się liczba fazowych punktów AF, ich siatka jest rzadsza. Przestrzenie między nimi to obszar działania AF kontrastowego, gdzie próbkowanie odległości jest wolniejsze, bardziej zawodne, a śledzenie bardziej opiera się predykcji ruchu obiektu, niż na faktycznym mierzeniu odległości. Możesz mieć obiekt wciąż w ramce, ale daleko od punktu fazowego i wówczas rezultaty mogą być rozczarowujące. Trzeba uważać, co się robi i robić to precyzyjnie.

AF-C śledzący - odpowiednik 3D Trackingu w Nikonach. Ramką wskazujesz, co chcesz śledzić i aparat pilnuje tego, co ma taki sam kształt i kolor. Gdy obiekt jest wyraźnie wyodrębniony, działa to całkiem sprawnie. Nadal trzeba pamiętać i mniejszej liczbie punktów i wszystkich tego konsekwencjach. Jest to najlepsze rozwiązanie dla kogoś, kto lubi stosować AF-C do wszystkiego, włącznie ze statycznymi obiektami.

AF-C szeroki - aparat sobie sam wybiera punkty ostrości w całym kadrze lub w zajmującej jego dużą część ramce. To, co on uzna za ważne, a co nie, wciąż pozostaje dla mnie zagadką. Przy każdym uruchomieniu AF wybiera zupełnie inne punkty nawet w tym samym statycznym kadrze. Nikon wydaje się w tym trybie „myśleć” dużo bardziej. Generalnie nie polecam.

AF-C z wykrywaniem obiektu - w trybie szerokim nie radzi sobie w sytuacji, gdy obiektów jest więcej niż jeden. W trybie śledzącym nie ma tego problemu, bo wybiera ten obiekt, który jest w ramce lub blisko niej. Problem rozrzedzonych pól AF wciąż tu występuje. Tryb ten lepiej sobie radzi przy obiektach w ruchu niż statycznych - tak jakby próbował niwelować braki pewną nadaktywnością, co przy ciągłym ruchu ma większą szansę się udać. Mimo to skuteczność oceniam na 40-60% i zalecałbym przyjąć najgorszy możliwy scenariusz. Bez trybu seryjnego nie ryzykowałbym jego stosowania. Z serii już zazwyczaj da się coś wybrać.

Skąd się biorą te wszystkie ułomności AF w Fuji? Raczej nie z bagnetu. Aparaty bez bagnetu mają te same problemy, podobnie jak GFXy z nowszym bagnetem, który miał szansę być udoskonalony, gdyby była taka potrzeba. Stawiałbym na wypadkową matrycy, procesora i braku doświadczenia Fuji w konstruowaniu wydajnych systemów AF. Może X-Trans nie pozwala lub utrudnia porządne zagęszczenie punktów fazowych. Może sam w sobie jego demozaikowanie jest takim obciążeniem dla procesora, że na AF już brakuje mocy przerobowych. Może jest problem z energochłonnością procesora. A może inżynierowie Fuji po prostu nie umieją w te klocki i ciężko im idzie nauka.

Można się obrażać i tupać nogą, że AF jest słaby i powinien być lepszy. To prawda. Ale to nie rozwiąże problemu. Albo trzeba używać aparat w taki sposób, żeby problem zniwelować, a nie go pogłębiać, albo sprzedać go w cholerę.

Ostatnio wielki fan Fuji,youtuber Xman wyrzucił trosze żali na temat firmy.... i przesiadł sie póki co na Panasonica...

http://https://youtu.be/UrXUheqtxQw

m_a_g
03-12-2025, 00:12
Ostatnio wielki fan Fuji,youtuber Xman wyrzucił trosze żali na temat firmy.... i przesiadł sie póki co na Panasonica...

http://https://youtu.be/UrXUheqtxQw

Długi ten film, ale obejrzałem cały, i ciężko się z gościem nie zgodzić.
W sumie też bym nie wytrzymał i przestał pracować dla firmy która według autora filmu sponsoruje wpisy na forach że "dobry AF przeszkadza w kreatywnym wykorzystaniu aparatu" (10 minuta 20 sekunda firmu).
No i drugi wniosek: widzę że Fuji idzie niechlubnym śladem Olympusa jeżeli chodzi o wykorzsystanie do wciskania kitu infuencerów, którzy de facto nie robią nic innego tylko kłamią dla kasy.
Jak ktoś powiedział "wąsaci faceci w czapeczkach" ;-)

g69
03-12-2025, 00:59
Długi,ale zwykle jego filmy są bardzo rzeczowe i wyczerpujaco stara sie podchodzić do tematów.

BeatX
04-12-2025, 19:52
Ostatnio wielki fan Fuji,youtuber Xman wyrzucił trosze żali na temat firmy.... i przesiadł sie póki co na Panasonica...

http://https://youtu.be/UrXUheqtxQw

Z Pawłem aka "X-Man" rozmawiałem wiele, wiele razy przez telefon i chłop naprawdę jest mega ogarnięty jeżeli chodzi o fotografię (i ogólnie technikę/technologię)
Pomimo iż ma ogromną wiedzę o fotografii/obiektywach to on jest po prostu bardzo ciekawy jako człowiek.
Myślę, że gdybyśmy bliżej siebie mieszkali to już nie raz miałbym z nim jakiś meeting z napojami wyskokowymi + godziny rozmów o fotografii i nie tylko :D
Jest też w mojej ocenie bezsprzecznie najbardziej rzetelnym recenzentem sprzętu foto w całym polskim YT, i w ścisłej czołówce światowych recenzentów sprzętu foto którzy prowadzą kanały na YT.
I nie dlatego, że jego filmy były poświęcone marce Fuji, ale dlatego że on zawsze mówi PRAWDĘ, jest kompetentny w tematach których się wypowiada, nie leje wody żeby tylko namówić nowicjuszy aby kupili sprzęt o którym opowiada (a już najlepiej z jego linków w opisie) i bardzo często popiera swoje obserwacje/tezy twardymi dowodami.
Ogromnie to cenię wśród recenzentów i sam staram się być taki (mieć jakieś argumenty na poparcie moich opini)

Dlatego, wrzucam paczkę 50 zdjęć które wykonałem na ostatnim koncercie na jakim byłem focić:
Dokładnie taki sam plik wysłałem organizatorowi wydarzenia:
https://drive.google.com/file/d/1DsTDLlseNHrKRC5cuPfXLESLdxz7UINm/view?usp=sharing
Zdjęcia kapeli supportującej są do nr 15
Kto będzie chciał obejrzeć ten materiał to fajnie, kto nie - to trudno, ale Ci co obejrzą z pewnością się zorientują że warunki oświetleniowe w jakich przyszło mi pracować były cholernie trudne, a mimo wszystko przyniosłem do domu całą masę zdjęć gdzie AF trafił bez pudła.
AF w Fuji w trybie śledzącym (w fotografii) jest w tyle za Sony/Canon/Nikon, ale to nie znaczy że on jest nie używalny.
Autofocus w Fuji jest sprawny - przynajmniej do statycznych albo mało dynamicznych scen, tylko po prostu trzeba znać jego ograniczenia i nie porywać się z motyką na księżyc ;)

PS. Na tym evencie było poza mną jeszcze dwóch fotografów - jeden zakontraktowany w klubie jako stały fociarz i jeden taki skoczek - jak ja.
Ten zakontraktowany pracował tylko na Nikon Z8 + Tamron 35-150/2-2.8 (nawet nie miał ze sobą UWA)
Skoczek z kolei używał Canon RP + Canon RF 70-200/4 L + Canon RF 50/1.8 (też bez UWA)
Spytałem się obu czy zdarza im się że ich sprzęty pudłują na koncertach - obaj pokiwali głowami ;)
Jako ciekawostka - fotki tego akredytowanego fociarza co pracował na Z8:
https://www.facebook.com/DomKulturySlowianin/posts/pfbid0bT2AKUP3tGrFDD347kitQxarjfgorNZ1EMHLZtbzGftr 25PXT2C2Z5nhXPV3HkDDl

cybulski
04-12-2025, 21:16
Ciekawe porównanie Canon r10,Fuji xs20 i sony 6700

https://youtu.be/kBtdeqjJra4



o a ja znam tą wizażystkę jako modelkę, z Lublina, w tym kolorze włosów imo wygląda bardziej :)

92114

Jako były fujikowiec znam kanał xman'a, lubił doktoryzować się w Fuji :)
Xman jako fanboy marki, zapewne długo się męczył z tym, że no niestety, od kilku lat fuji z AFem nie nadazalo za peletonem, a afc Fuji to zawsze był kiepski, nawet porównując do np luster, nawet takiego 5dmk4 czy d750. Od któregos momentu, gdzieś na przełomie między 26mpix a 40mpix,dodatkowo coś zknocili, czego zapewne było już za wiele nawet dla tak zagorzałego funboya.

Ivy Mike
05-12-2025, 00:11
Ostatnio wielki fan Fuji,youtuber Xman wyrzucił trosze żali na temat firmy.... i przesiadł sie póki co na Panasonica...
Jakiś czas temu z Fujiflm pożegnał się Roman Fox, też z tą marką mocno kojarzony. Ale, jako że śledzę kanał odkąd polecił mi go jeden ze sprzedawców w Fotoformie, właśnie po rozmowie o tym systemie to wydaje mi się, że wejście w Sony jest wypadkową problemów wcześniejszych aparatów, ale i chęci jakiejś zmiany w życiu zawodowym.

- - - - kolejny post - - - - - -

Xmanowi jestem wdzięczny, chodził mi po głowie kieszonkowy X-M5, i tak właśnie algorytm YT podrzucił mi jego film o X-E5. I przestał :) Marketingowi Fujifilm łatwo dać się omotać.

Erebus
12-12-2025, 16:03
Dla zainteresowanych, (anty)ulubieniec (anty)fanów Fujifilm wrzucił po roku kolejne video dotyczące pracy AF.

https://youtu.be/ovohKAlbBTo?si=lqej9b7wlhTpN5eh

KaarooL
13-12-2025, 17:29
Ciekawy temat... Nie wiedziałem że AF w FUJI crop jest wciąż daleko w tyle.

Osobiście nigdy nie wszedłem w ten system, bo raz że AF był kulawy a dwa że stylistyka retro ze stadem pokręteł niezbyt mi odpowiada.
Do tego 26 czy 40MPIX na paznokciu? Po co to komu?


Co do fanboy'owania i bycia adwokatem danej marki: wydaje mi się że z tego się wyrasta. Ktoś kto robi zdjęcia a nie pajacuje powie że liczy się temat, moment, światło a dopiero potem szkło i aparat.

Wyjątkiem są sytuacje kiedy zawodnik dostaje kapustę za głoszenie monologów na dany temat.
Skoro płacą i chwilowo nie ma lepszej opcji, to ludzie biorą temat i jadą z koksem.

m_a_g
13-12-2025, 17:43
Co do fanboy'owania i bycia adwokatem danej marki: wydaje mi się że z tego się wyrasta. Ktoś kto robi zdjęcia a nie pajacuje powie że liczy się temat, moment, światło a dopiero potem szkło i aparat.


I tak i nie. Jak sam piszesz liczy się temat i moment.... tylko żeby uchwycić ten moment jeszcze trzeba mieć poprawnie działający aparat. Więc sprzęt w jakiś sposób ma znaczenie, jeżeli ktoś używa AF w każdym razie.
Przy czym faktycznie, aktualnie można kupić praktycznie dowolny aparat jakiejkolwiek marki poza Fuji i AF będzie działał, czy to Nikon, Canon, Sony, czy Panasonic w nowszych modelach.
Nie twierdzę że w innych firmach AF trafia zawsze i wszędzie, ale działa przewidywalnie i w większości sytuacji można na nim polegać, a już na pewno takich łatwych, statycznych scenariuszach.
A Fuji... ehhhh. Loteria bez podania przyczyn aparat robi co chce i nikt nie wie dlaczego - teorii w sieci jest mnóstwo, mnie w sumie one nie interesują bo liczy się dla mnie jedno - Fuji potrafi nie trafić z AF tam gdzie inne systemy trafiają 100/100.
To po co robić sobie gorzej?
Chyba nie ma co już drążyć tematu, bo co tu więcej dodać...

KaarooL
13-12-2025, 19:37
m_a_g

Zasadniczo tak, jak ostrość jest skopana, kadru nie ma. Można też narzucić blur, podbić kontrast i dolepić łatkę hipster. Pasuje do stylistyki niektórych bezluster.

Zajawki odnośnie pewnej losowości AF przewijają się od lat, przy recenzjach aparatów różnych marek.

Postawiłbym dwa pytania:
- czy czujniki fazowe na matrycy nie są aby za małe, w modelach problematycznych, w których są na matrycy obecne?
- jaki wpływ na łapanie ostrości ma wypadkowa działania tych czujników oraz systemów rozpoznawania twarzy/obiektów... dochodzi jeszcze szybkość ustawiania ostrości przez obiektyw...


Piszę to jako szczęśliwy użytkownik zarówno DSLR jak i mirrorless (ale nie FUJI).

Co do łapania AF, to swoją przygodę zaczynałem z Olkiem E-1. To był dopiero hardcore a jednak człowiek focił i zwykle się trafiało...
Co więcej, niestety kupiłem potem E-3 i ten (będąc lustrzanką) łapał mi ostrość dosyć losowo. Dosyć szybko pozbyłem się całego systemu, zniesmaczony ogólną jakością obrazu oraz brakiem precyzji układu AF.

cybulski
14-12-2025, 09:48
W wątku przyda się jakaś fotka sądzę :) co prawda nie aktualna ale sprzed pięciu lat

https://live.staticflickr.com/65535/49821928571_8007fb2b14_h.jpg?s&#x3D;eyJpIjo0OTgyMTkyODU 3MSwiZSI6MTc2NTcwMTkyMSwicyI6ImUxZGZhZTUyNmM3MjY5O DdjNTMyNjU5ZjNhOTI2YjJjNzc5MGE0NmYiLCJ2IjoxfQ

https://live.staticflickr.com/7890/46573592944_d498a58c2e_h.jpg?s&#x3D;eyJpIjo0NjU3MzU5Mjk 0NCwiZSI6MTc2NTcwMjE2OCwicyI6ImI0YzVjOGIyMjliYmM5M GViOGIzNTRjMDBhZWMxZTU3M2Q2YjhmMTgiLCJ2IjoxfQ

https://live.staticflickr.com/7867/33421027708_6176df6a37_h.jpg?s&#x3D;eyJpIjozMzQyMTAyNzc wOCwiZSI6MTc2NTcwMjE3OCwicyI6IjY0MDc0MjZhNzUwZDg4N jFiYjdmYWM1YjJlYzA4ZDE4ZmI4MTNiNDUiLCJ2IjoxfQ

https://live.staticflickr.com/65535/49280776636_2fd0c3b7d5_b.jpg

https://live.staticflickr.com/7805/40485305413_f88d185515_h.jpg?s&#x3D;eyJpIjo0MDQ4NTMwNTQ xMywiZSI6MTc2NTcwMjQ4NSwicyI6Ijc3ZTE4NDk4ZWYzNGY4N 2Y0ZWQ4OTJjMmM2MWJlY2EyYjFhMDE4YWYiLCJ2IjoxfQ