Zobacz pełną wersję : Ostrzenie AF na nieskończoność
Mam pytanie jakiego trybu używacie do ostrzenia zdjęć krajobrazowych na nieskończoność z ręki przy dłuższych ogniskowych. Mam na myśli sytuację kiedy robię zdjęcie np. 24-120/4S na 120mm w okolicy horyzontu gdzie nie ma jakichś wyraźnie kontrastowych obiektów (powiedzmy że jest tam odległa ściana drzew albo chmury przy zachodzie słońca). Ale zdarzały mi się też problemy z 14-30/4 kiedy celowałem w chmury. Aparat to Z6 II.
Jeżeli używam AF-S to zwykle ustawia dobrze, ale zdarzają mi się zdjęcia nieostre bo akurat aparat zgłupiał na jednolitym tle i nie doostrzył, a próbuje ustawić ostrość tylko raz i już nie koryguje. Nie mam teraz na myśli że zdjęcie jest totalnie nieostre, natomiast widać to w maksymalnym powiększeniu (w wizjerze jest jeszcze ostro).
W trybie pinpoint działa to jeszcze gorzej, bo przez ruch ręki AF szuka strasznie długo tej ostrości i często w ogóle nie znajduje.
Jeżeli używam AF-C to nie ma takiego problemu że ostrość ucieka na stałe (aparat stara się cały czas utrzymać ostrość) ale widzę jak czasami AF ustawia ostrość, a po chwili sobie lekko pompuje i jeżeli dokładnie w tym momencie zrobię zdjęcie, to będzie nieostre.
Więc w zasadzie jest to trochę loteria przy czym trochę bardziej ufam AF-C, wciskam AF-ON na około sekundę i jak już nie szuka to puszczam i robię zdjęcia. Wydaje mi się też że dużo lepiej działa tryb Auto Area gdzie aparat potwierdza ostrość w wielu punktach naraz zamiast w pojedynczym, ale wtedy nie da się dokładnie celować np. w lesie.
Czy jest na to jakiś trik żeby mieć za każdym razem ostre zdjęcie? Powinienem za każdym razem sprawdzać na powiększeniu że ostrość faktycznie jest OK? Przy normalnych zdjęciach na bliższe odległości nigdy nie mam takich problemów, ostrzy w punkt i trzyma, tylko na nieskończoności zdarza mu się zgłupieć.
Co do idealnych ustawień to nie pomogę, ale ja wychodzę z założenia, że w krajobrazie prawie zawsze da się znaleźć coś kontrastowego :) Jeśli aparat ma problem z ustawieniem na to co konkretnie celuję to szukam coś innego "w pobliżu ale daleko". Nieskończoność w obiektywach (o ile dobrze to rozumiem) zaczyna się z reguły po kilkunastu, kilkudziesięciu metrach. Więc powyżej tej granicy to chyba nie aż tak istotne czy celujesz na jedno czy drugie drzewko ;)
A jeśli jednak warunki były zdecydowanie niekorzystne i aparat słaby to najprościej w tej sytuacji ratować się i ostrzyć manualnie.
Schwefel
28-05-2025, 23:23
Jeżeli używam AF-C to nie ma takiego problemu że ostrość ucieka na stałe (aparat stara się cały czas utrzymać ostrość) ale widzę jak czasami AF ustawia ostrość, a po chwili sobie lekko pompuje i jeżeli dokładnie w tym momencie zrobię zdjęcie, to będzie nieostre.
Przecież na tym polega AFC, że działa cały czas, więc po co używasz tego trybu do nieruchomego krajobrazu?
AFS i szukasz kontrastowego miejsca a jak nie daje rady co mnie akurat nie dziwi, bo Z6II ma gówniany AF jeżeli nie ostrzysz na oko, zwierzę, twarz, to wtedy pozostaje włączyć focus peaking i szukać ostrości ręcznie. Masz wizjer elektroniczny to korzystaj chociażby z powiększenia obszaru + focus peaking.
Bo af-c podpięty pod af-on jest bardzo elastycznym af-s ;) i tyle. To wygodne
Schwefel
29-05-2025, 00:04
Mając AF-A chcesz się w to bawić? AF-C nie ma trybu precyzyjnego jak AF-S.
Jeżeli używam AF-S to zwykle ustawia dobrze, ale zdarzają mi się zdjęcia nieostre bo akurat aparat zgłupiał na jednolitym tle i nie doostrzył, a próbuje ustawić ostrość tylko raz i już nie koryguje. Nie mam teraz na myśli że zdjęcie jest totalnie nieostre, natomiast widać to w maksymalnym powiększeniu (w wizjerze jest jeszcze ostro).
W trybie pinpoint działa to jeszcze gorzej, bo przez ruch ręki AF szuka strasznie długo tej ostrości i często w ogóle nie znajduje.
Jeżeli używam AF-C to nie ma takiego problemu że ostrość ucieka na stałe (aparat stara się cały czas utrzymać ostrość) ale widzę jak czasami AF ustawia ostrość, a po chwili sobie lekko pompuje i jeżeli dokładnie w tym momencie zrobię zdjęcie, to będzie nieostre.
nigdy nie używam/nie używałem AF-C w krajobrazie.
Chyba nie po to został stworzony.
Odnośnie pierwszego zdania w cytacie - zazwyczaj używam blokady ostrości, albo samej, albo łącznie z ekspozycją, za pomocą back button focus.
Chyba zawsze znajdzie się jakiś kontrastowy element na horyzoncie na którym można zablokować ostrość i potem przekadrować.
Prawdę mówiąc nie rozumiem tego problemu. Jakie są sytuacje w których może się to nie sprawdzić?
Nawet ze statywem używam podobnej matody.
Najpierw przesłona na min 11-12
Potem przekadrowanie na coś kontrastoo żeby złapać ostrość. Jeśli w kadrze nie ma nic to złap ostrość na horyzoncie.
Następnie przekadrowanie na pożądany kadr i PSTRYK. W sytuacji gdy zdjecie jest ze statywu, wcześniej wyłączam autofocus.
proste i niezawodne, tylko wymaga wypracowania rutynowej procedury. .
Schwefel
29-05-2025, 01:28
Najpierw przesłona na min 11-12
Tylko po co jak wchodzisz już w limit dyfrakcyjny. Z24-120/4 od F8 tylko traci na ostrości a przy matrycy 24mpix to cudów też nie będzie.
Mając AF-A chcesz się w to bawić? AF-C nie ma trybu precyzyjnego jak AF-S.
Nie wiem co to jest tryb precyzyjny. W sony wystarcza AF-C
Jedyna sytuacja gdy sie myli to połaczenie obiektywu tamron i A7III oraz próba fotografowania dużej ilości gąłęzi na bardzo jasnym tle.
Tylko po co jak wchodzisz już w limit dyfrakcyjny. Z24-120/4 od F8 tylko traci na ostrości a przy matrycy 24mpix to cudów też nie będzie.
Masz rację że zapomniałem dopisać że to zależy od obiektywu.
Pisałem w oparciu o to czym ja robię krajobraz a mam Sigma Art 24-105.
Ze statywu nie schodzę poniżej f10 dla krajobrazu.
Używam AF-C bo w AF-S mniej więcej w jednym zdjęciu na 10 mam lekko nietrafioną ostrość. Widać to tylko na powiększeniu 100% ale skutecznie uniemożliwia mi potem cropowanie takiego zdjęcia. Po prostu aparat strzela raz i uznaje że jest ostro i tak zostawia. W AF-C ostrzy przez cały czas i koryguje takie błędy, od razu widzę czy złapał ostrość, bo wtedy przestaje szukać, czy szuka cały czas i wtedy wiadomo że coś jest nie tak. Jedyny minus że czasem ustawi ostrość i po pewnym czasie znowu lekko cofa i znowu ustawia. Jeżeli puszczę AF-ON w momencie kiedy jest stabilny, to w 99% mam ostre zdjęcie. Na AF-S nie jestem tego pewien bez powiększenia.
Tryb precyzyjny przy ostrzeniu z ręki działa kiepsko, bo pod punktem ostrości cały czas zmienia się obraz. Szuka dużo dłużej niż na AF-S a i tak często nie znajduje.
Oczywiście tak, mogę wyostrzyć na czymś mocno kontrastowym i przekadrować i tak robię, ale to jest upierdliwe. W tym momencie optymalnym ustwieniem jest dla mnie AF-C w Auto-Area, wtedy AF patrzy na całą klatkę jednocześnie i bardzo rzadko ucieka z ostrością. Minus jest taki, że lubi ustawić ostrość na coś bliskiego jeżeli widać to w kadrze, nawet jeżeli to jest budynek w odległości 200m to i tak już nieskończoność nie jest super ostra. W powiększeniu 100% to już robi różnicę. Ale jeżeli np. w całym kadrze dominują chmury to sobie poradzi, a w trybie z jednym punktem ostrości może być kiepsko.
Nie zawsze mogę robić na F10 bo często jest już ciemno, poza tym 24-120 jest super ostry nawet na F4 (pomijając winietę).
Kiedyś kiedy miałem mniej ostre obiektywy, to ten problem nie był aż tak odczuwalny. Na 24-120 od razu widać że ostrość nie jest idealna. Na przykład robiąc zdjęcie ściany drzew przy nietrafionej ostrości w 100% powiększeniu wygląda to trochę jak obiektyw z kiepskim mikrokontrastem. Niby jest ostro, ale liście są zbite w jedną papkę. Potem kolejne zdjęcie które jest 100% ostre i od razu widać różnicę. To niestety jest trudne do weryfikacji w wizjerze.
widać, że panowie traktują temat dużo poważniej ode mnie, nie wiem jak do tego autor podchodzi. Jeśli poważnie, to myślę, że są to dobre porady. Ja z kolei jak robię zdjęcie z ręki (często w marszu) to lecę właśnie na AF-C, tylko, że profilaktycznie robię 3 kadry bo czasem pojawia się problem będący clue tego tematu. Uważam, że to najszybsza metoda: nie muszę zmieniać trybu AF, powiększać kadru i ręcznie korygować ostrości. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby wszystkie klatki były nieostre, zwykle raczej wszystkie są ostre. A korzystam z Z5, który na pewno ma słabszy AF. Jeśli już się bawię w statyw, filtry i dłuższe czasy to zawsze ustawiam ostrość ręcznie, bo lepiej tu poświęcić 5 sekund na złapanie ostrości, niż naświetlać ponownie :)
Mam pytanie jakiego trybu używacie do ostrzenia zdjęć krajobrazowych na nieskończoność z ręki przy dłuższych ogniskowych. Mam na myśli sytuację kiedy robię zdjęcie np. 24-120/4S na 120mm w okolicy horyzontu gdzie nie ma jakichś wyraźnie kontrastowych obiektów...
Generalnie używam manualnych ustawień. W sytuacjach dynamicznych oczywiście używam AF, ale w przypadku Twojego pytania -> zdjęć krajobrazowych na nieskończoność, to w ogóle nie rozumiem. Ale ja jestem starej daty.
widać, że panowie traktują temat dużo poważniej ode mnie, nie wiem jak do tego autor podchodzi. Jeśli poważnie, to myślę, że są to dobre porady. Ja z kolei jak robię zdjęcie z ręki (często w marszu) to lecę właśnie na AF-C, tylko, że profilaktycznie robię 3 kadry bo czasem pojawia się problem będący clue tego tematu. Uważam, że to najszybsza metoda: nie muszę zmieniać trybu AF, powiększać kadru i ręcznie korygować ostrości. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby wszystkie klatki były nieostre, zwykle raczej wszystkie są ostre. A korzystam z Z5, który na pewno ma słabszy AF. Jeśli już się bawię w statyw, filtry i dłuższe czasy to zawsze ustawiam ostrość ręcznie, bo lepiej tu poświęcić 5 sekund na złapanie ostrości, niż naświetlać ponownie :)
ze swojej strony, zapomnialem dopisać, że w czasie "myszkowania" AF-C też nie robię zdjęć, znajduję czekam, aż złapie i wtedy robię kilka klatek, więc nawet jak mu się coś omsknie, to nie tracę kadru :)
F10 się używa nie dla ostrości, bo obiektyw będzie ostrzejszy na f/8.0 czy f/5.6, tylko dla osiągniecia większej GO. Zapoznaj się z zagadnieniem hiperfokalnej, bo nastawianie odległości do czegoś co jest najdalej nie bardzo ma sens.
Kolejna uwaga - jak jest za ciemno to raczej krajobraz jest mało kontrastowy. To oznacza, że zdjęć ostrych jak żyletki raczej nie zrobisz. Wtedy to raczej takie "klimatyczne".
Przy zdjęciu horyzontu GO nie ma znaczenia bo wszystko jest w praktyce w nieskończoności. Przy 24-120 wyższą przysłoną poprawiam trochę ostrość na brzegach i zmniejszam winietę. Chodzi o to żeby obiektyw nie przestrzelił za nieskończoność ani nie ustawił się za blisko.
Odległość hiperfokalna działa dobrze w teorii, ale średnio w powiększeniu 100% na matrycy 24MP a co dopiero przy większej rozdzielczości. Przy 100% powiększenia na 120/4 krążek rozmycia dla jednego piksela wynosi około 40/6000 = 0.0066 mm co daje odległość hiperfokalną pół kilometra więc w praktyce nic to nie zmienia bo nie da się tego dokładnie ustawić bez statywu.
Po prostu chcę mieć ostro w powiększeniu 100% i chcę do tego użyć AF ostrząc z ręki. Całe moje pytanie odnosi się do tego jak zmusić AF żeby powtarzalnie potrafił ustawić ostrość patrząc na daleki horyzont, bo czasem głupieje i widać to dopiero po powiększeniu zdjęcia, mimo że wydawało się ostre w wizjerze.
Chcesz powiedzieć, że ustawiasz obiektyw na nieskończoność, przymykasz szkło do f/10 i masz nieostry horyzont? Wytłumaczeniem wtedy może być jedynie poruszenie.
Wiele obiektywów można ustawić za nieskończoność ze względu na możliwość ostrzenia na nieskończoność w fotografii IR. Czyli nieskończoność dla światła widzialnego masz przed końcem skali. Dawniej obok białej kreski była czerwona kropka.
Chcesz powiedzieć, że ustawiasz obiektyw na nieskończoność, przymykasz szkło do f/10 i masz nieostry horyzont? Wytłumaczeniem wtedy może być jedynie poruszenie.
Wiele obiektywów można ustawić za nieskończoność ze względu na możliwość ostrzenia na nieskończoność w fotografii IR. Czyli nieskończoność dla światła widzialnego masz przed końcem skali. Dawniej obok białej kreski była czerwona kropka.Niekoniecznie, jest jeszcze opcja że aparat może nie trafić z AF.
Niestety jest to normalna i powszechnie znana przypadłość np. aparatow Fuji [emoji58]
https://www.thewanderinglensman.com/2022/04/fujifilm-usersthere-is-issue-that.html?m=1
W tym systemie używając AF i ostrząc na nieskończoność dla obiektywów szerokokątnych, przymkniętych np. do f4 lub więcej, jest niewielka szansa że aparat dobrze ustawi ostrość.
Pudłuje jak ta lala.
Dobrze to widać na filmikach które nagrałem, bo nikt mi nie wierzył:
https://www.youtube.com/watch?v=in_tx3IFNgc
https://www.youtube.com/watch?v=wEPs81lB0ro
Zwróćcie uwagę jak skacze wskaźnik "AF distance indicator" na dole ekranu (taki mocno przydatny ficzers w aparatach Fuji), gdy przysłona jest domknięta (dobrze to widać w pierwszym filmiku)
Przy czym o dziwo, w chińskim Viltrox 13/1.4 to zjawisko praktycznie nie występuje - a w natywnych szkłach Fuji jak jest - każdy widzi.
Oraz zwróćcie uwagę, że w tym doświadczeniu użyłem trzech aparatów, dwóch entry level i jednego flagowca + obiektywy premium: Fuji 23/1.4 R LM WR (cena za nowy +-4000 pln), Fuji 16/1.4 R WR (cena za nowy +- 4000 pln) oraz Viltrox 13/1.4
Ja już po prostu nauczyłem się z tym żyć.
Mój X-H2 ma świetny wizjer a mój szerokokątny obiektyw Fujinon XF 16/1.4 posiada mechanizm sprzęgła na pokrętle od ustawiania ostrości, więc ostrzenie ręczne jest relatywnie wygodne i bardzo precyzyjne.
No na pewno bardziej precyzyjne niż AF w moim aparacie :lol:
Sprawdźcie dokładnie, czy i wasze aparaty nie robią takich akcji.
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby problem występował i w systemie Nikon Z, ale w mniejszym natężeniu.. 8-)
Schwefel
31-05-2025, 16:33
Zwróćcie uwagę jak skacze wskaźnik "AF distance indicator" na dole ekranu (taki mocno przydatny ficzers w aparatach Fuji), gdy przysłona jest domknięta (dobrze to widać w pierwszym filmiku)
Przy czym o dziwo, w chińskim Viltrox 13/1.4 to zjawisko praktycznie nie występuje - a w natywnych szkłach Fuji jak jest - każdy widzi.
Nie znam systemu Fuji ale czy to jest najmniejszy punkt AF? Bo wygląda na duży stąd tak naprawdę nie wiadomo w co trafił AF. W Nikonie masz tryb precyzyjny i sam punkt jest malutki. Druga sprawa czy kundle nie mają jakiś ograniczeń np w punktach AF, protokole po którym komunikuje się body ze szkłem i właśnie dlatego w tej konkretnej sytuacji ograniczenie skutkuje, że trafiają lepiej bo body ma mniej zmiennych do analizy? Czy przeostrzenie na las albo wodę nie dało ostrego obrazu?
Niekoniecznie, jest jeszcze opcja że aparat może nie trafić z AF.
Pisząc o ustawieniu ostrości mówiłem o samodzielnym ustawieniu ostrości, a nie o korzystaniu z systemu AF.
Nie znam systemu Fuji ale czy to jest najmniejszy punkt AF? Bo wygląda na duży stąd tak naprawdę nie wiadomo w co trafił AF. W Nikonie masz tryb precyzyjny i sam punkt jest malutki.
To nie jest najmniejszy punkt AF, można jeszcze zmniejszyć "kwadrat" AF o mniej więcej połowę.
Ale to nie zmienia faktu, że przy tej odległości do obiektu, ogniskowej i przysłonie + brak jakichkolwiek przeszkód w polu "kwadratu" AF - system autofocusa nie ma prawa się mylić.
Automatyczne ustawianie ostrości na całkowicie statyczne obiekty (jak lasy, góry), oddalone o więcej jak 10-20m od obiektywu to jest funkcja aparatu, która nawet w początkach ery fotografii cyfrowej działała w 100% skutecznie w każdym aparacie.
To, że w aparatach Fuji jest z tym poważny problem to jest jeden z powodów, czemu ten system ma taką kiepską reputację, jeżeli chodzi o autofocus.
Fuji mocno na to zapracowało.
Ale co najbardziej boli to fakt, że zarząd Fujifilm doskonale zdaje sobie sprawę z problemu, bo już dwa razy próbowali to naprawić.
Ostatnio w 2023r:
https://www.fujirumors.com/new-firmware-updates-for-fujifilm-x-t5-x-h2-x-h2s-and-x-s20/
Ale gó..o z tego wyszło.
To znaczy trochę to poprawili, ale nieznacznie (jak widać na moich filmikach)
A jak o tym piszesz głośno na największym forum foto na świecie - dpreview, to jest w dziale Fujifilm stary dziad, którego niedawno ktoś z bóg wie jakich powodów zrobił moderatorem i za pisanie tego typu rzeczy dostajesz ostrzeżenia, wchodzisz do "piaskownicy" (Twoje posty są wpierw przez niego czytane zanim łaskawie zdecyduje czy je opublikować, czy też nie), lub ostatecznie bana na kilka dni.
Gość zamyka wątki itp.
Moim zdaniem bagnet Fuji X jest fundamentalnie źle zaprojektowany od podstaw, stąd te wszystkie problemy z AF-C które idealnie wypunktował ten koleś:
https://www.youtube.com/@edvard2942/videos
No nic, se pogadałem i tyle, sorki że nie do końca na temat, ale liczę że chociaż tu mogę pisać swobodnie :)
Druga sprawa czy kundle nie mają jakiś ograniczeń np w punktach AF, protokole po którym komunikuje się body ze szkłem i właśnie dlatego w tej konkretnej sytuacji ograniczenie skutkuje, że trafiają lepiej bo body ma mniej zmiennych do analizy? Czy przeostrzenie na las albo wodę nie dało ostrego obrazu?
Z tego co mi wiadomo, kundle nie mają żadnych ograniczeń jeżeli chodzi o komunikację z body.
Bagnet Fuji X całkowicie otwarty dla firm trzecich.
Jest to jedna z niewielu poważnych zalet tego systemu :)
To nie jest najmniejszy punkt AF, można jeszcze zmniejszyć "kwadrat" AF o mniej więcej połowę.
Ale to nie zmienia faktu, że przy tej odległości do obiektu, ogniskowej i przysłonie + brak jakichkolwiek przeszkód w polu "kwadratu" AF - system autofocusa nie ma prawa się mylić.
Automatyczne ustawianie ostrości na całkowicie statyczne obiekty (jak lasy, góry), oddalone o więcej jak 10-20m od obiektywu to jest funkcja aparatu, która nawet w początkach ery fotografii cyfrowej działała w 100% skutecznie w każdym aparacie.
To, że w aparatach Fuji jest z tym poważny problem to jest jeden z powodów, czemu ten system ma taką kiepską reputację, jeżeli chodzi o autofocus.
Fuji mocno na to zapracowało.
Ale co najbardziej boli to fakt, że zarząd Fujifilm doskonale zdaje sobie sprawę z problemu, bo już dwa razy próbowali to naprawić.
Ostatnio w 2023r:
https://www.fujirumors.com/new-firmware-updates-for-fujifilm-x-t5-x-h2-x-h2s-and-x-s20/
Ale gó..o z tego wyszło.
To znaczy trochę to poprawili, ale nieznacznie (jak widać na moich filmikach)
A jak o tym piszesz głośno na największym forum foto na świecie - dpreview, to jest w dziale Fujifilm stary dziad, którego niedawno ktoś z bóg wie jakich powodów zrobił moderatorem i za pisanie tego typu rzeczy dostajesz ostrzeżenia, wchodzisz do "piaskownicy" (Twoje posty są wpierw przez niego czytane zanim łaskawie zdecyduje czy je opublikować, czy też nie), lub ostatecznie bana na kilka dni.
Gość zamyka wątki itp.
Moim zdaniem bagnet Fuji X jest fundamentalnie źle zaprojektowany od podstaw, stąd te wszystkie problemy z AF-C które idealnie wypunktował ten koleś:
https://www.youtube.com/@edvard2942/videos
No nic, se pogadałem i tyle, sorki że nie do końca na temat, ale liczę że chociaż tu mogę pisać swobodnie :)
Z tego co mi wiadomo, kundle nie mają żadnych ograniczeń jeżeli chodzi o komunikację z body.
Bagnet Fuji X całkowicie otwarty dla firm trzecich.
Jest to jedna z niewielu poważnych zalet tego systemu :)
Dzięki za wyczerpujący wpis, przeczytałem z zainteresowaniem, jako "wakacyjny" użytkownik Fuji często miewam problemy z AF w tym systemie w krajobrazie, i do tej pory myślałem żę mam wygórowane wymagania lub zwyczajnie nie umiem aparatu używać.
Okazuje się że nie. Nie sądziłem że obecnie jakakolwiek marka ma tego typu wtopy w swoich modelach z górnej półki.
Na szczęście przy fotografowaniu ludzi z wykrywaniem twarzy (rodzinne portrety, raczej mało dynamiczne) XH2 radzi sobie całkiem dobrze.
Nie ma sprawy, cieszę się że pomogłem :)
Pisząc o ustawieniu ostrości mówiłem o samodzielnym ustawieniu ostrości, a nie o korzystaniu z systemu AF.
No ale jak mam precyzyjnie ustawić nieskończoność w obiektywie z cyfrowym pokrętłem ostrości? Przecież na końcu skali jest już trochę "za nieskończonością", w 24-120 trzeba się minimalnie cofnąć (tak o jeden ząbek pokrętła) żeby było ostro a to jest jeszcze bardziej zawodne niż AF. Żeby tak się dało zrobić, musi być obiektyw z analogowym pierścieniem który można skalibrować śrubką.
Natomiast znalazłem trochę lepsze ustawienie AF, w trybie wide-s/wide-l łapie ostrość chyba bez błędów i jednocześnie pozwala dość swobodnie wybrać punkt ostrzenia. W każdym razie nie zaobserwowałem jak na razie myszkowania AF w trybie AF-C które zdarza się w single point. Szkoda że nie ma po prostu dedykowanego ustawienia AF do szukania ostrości na samym końcu, pod astrofotografię i tym podobne zastosowania. Wszystkie tryby AF priorytetyzują szukanie obiektów na pierwszym planie.
..... Szkoda że nie ma po prostu dedykowanego ustawienia AF do szukania ostrości na samym końcu, pod astrofotografię i tym podobne zastosowania. Wszystkie tryby AF priorytetyzują szukanie obiektów na pierwszym planie.
jak to drzewiej mówili "... jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził..."
W każdym systemie jest coś co się jednym podoba a innym podoba się mniej :-)
Też bym chciał aby w Nikonie było ostrzenie na nocne niebo.
Może jak porozglądają się co konkurencja robi to kiedyś takie coś się pojawi.
Bo OM Systems ma np "Starry Sky AF" i działa rewelacyjnie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.