Zobacz pełną wersję : Volvo nie lubi fotografów
spiritus
17-05-2025, 10:15
Tytuł clickbaitowy ale generalnie fotografowanie nowych Volvo może uszkodzić matrycę.
https://moto.pl/MotoPL/7,178770,31937424,czy-robienie-zdjec-nowego-volvo-moze-uszkodzic-aparat-w-smartfonie.html
Wind Mill
17-05-2025, 12:35
O bober, i co teraz?
Na autach powinny być jakieś znaki ostrzegawcze! ;)
Ciekawe, jak niedaleko trza być, by popsuć sobie matrycę?
brzezior
17-05-2025, 18:36
Ufff. Dobrze, że u mnie jeszcze starodawna lustrzanka, gdzie matryca schowana... :)
Michaelius
19-05-2025, 13:11
Hmm
Szwedzi wskazują również, że sposobem na ograniczenie negatywnego wpływu wiązki na aparat, może być stosowanie osłon ochronnych na obiektywy. Poza tym bywa, że aparaty są fabrycznie wyposażone w ochronę przed tego typu źródłami światła.
Wiadomo o co tutaj chodzi ? W sensie jaki filt i jakie firmy dają takie zabezpieczenia ?
oooo,
ciekawe że napisane jest że Volvo się do tego przyznaje.
Bo co jeśli uszkadzają też foto-radary...
Może by tak zainteresować tym policję lub GDDK.
:-)
Skoro promieniowanie potrafi uszkodzić matrycę aparatu/piksele to na pewno nie jest ono obojętne dla ludzkiego oka. Przecież to jest wiązka lasera.
Też tak sądzę. W tym artykule jest napisane że niby robili badania i nie jest szkodliwe dla wzroku ale ja bym wolał tego nie weryfikować własnymi oczami.
Czyli te roboty sprzątające z lidarem też oślepiają? "Patrz Pan jaka perfidia." Pierw żółtki zalali nasz rynek skarpetkami z gumką. "Stopy ciach, kolana ciach, uda." Teraz to, czyli oczy ciach ;)
Nie oślepiają tak bezpośrednio i natychmiastowo jak matryce aparatu ale to jest laser o dużej energii.
Zobacz sobie wewnątrz np. odtwarzacza CD audio jakie są naklejki ostrzegawcze a moc lasera jest dużo mniejsza.
I zapewniam Cię że nie widać tego światła bo jest podczerwone i oczu mi nie uszkodziło jak spojrzałem sobie raz niechcący ale te ostrzeżenia nie są bezpodstawne.
Ciekawe jak wyglądać będą zdjęcia z fotoradarów albo z kamer policyjnych radiowozów?
Nie oślepiają tak bezpośrednio i natychmiastowo jak matryce aparatu ale to jest laser o dużej energii.
Pomijając kwestię, że mój post nie był za bardzo na poważnie to chyba ktoś to dopuścił do ruchu. Gdyby w USA teraz się okazało, że komuś się być może pogorszył wzrok od tego Volvo, to by były kosmiczne pozwy zbiorowe na grube miliony. Zaraz później fala pozwów od iPhoniarzy, którzy specjalnie by uszkadzali telefony, aby dostać pieniądze na nowy model :)
Pożyjemy, zobaczymy. Filmik nagrany telefonem z metra do mnie za bardzo nie przemawia.
Zobacz sobie wewnątrz np. odtwarzacza CD audio jakie są naklejki ostrzegawcze a moc lasera jest dużo mniejsza.
I zapewniam Cię że nie widać tego światła bo jest podczerwone i oczu mi nie uszkodziło jak spojrzałem sobie raz niechcący ale te ostrzeżenia nie są bezpodstawne.
Nie mam co sobie patrzeć, bo jestem z pokolenia, co samo naprawiało tackę od CD czy DVD-RW. Na sprzęcie Hi-Fi oraz odtwarzaczach samochodowych również była taka naklejka. Taki był wymóg przepisów bezpieczeństwa, choćby IEC 60825. Naklejka nie musiała oznaczać, że laser jest tak groźny i mocny, aż wypalał oczy w ułamku sekundy. Zresztą sam tego doświadczyłeś. Moc 10mW nawet dla DVD nic nie robił z okiem, bo pewnie odruchowo szybko to oko zamkniesz lub odwrócisz wzrok. Uznaje się, że dopiero 50mW jest szkodliwe.
Lidar jest uznany za bezpieczny dla oka. Ma długość fali 1550nm która jest absorbowana przez rogówkę i soczewkę, więc nie dociera do siatkówki. Dochodzi kwestia kąta świecenia tego lasera oraz idealne trafienie w moment i miejsce padania wiązki. To nie świeci jak latarka.
Lidar jest uznany za bezpieczny dla oka. Ma długość fali 1550nm która jest absorbowana przez rogówkę i soczewkę, więc nie dociera do siatkówki. Dochodzi kwestia kąta świecenia tego lasera oraz idealne trafienie w moment i miejsce padania wiązki. To nie świeci jak latarka.
Pojawia się pytanie: gdy ten system się rozpowszechni i oczy ludzi będą znacznie częściej narażone na niewidoczne światło takiego lasera to czy nie pojawi się problem zmętnienia rogówki i/lub soczewki.
Kiedyś wymyślono eternit i miał być takim świetnym i tanim materiałem. No i był ale po latach okazało się że jest rakotwórczy. Zobaczymy co będzie z takim lidarem po latach.
Pojawia się pytanie: gdy ten system się rozpowszechni i oczy ludzi będą znacznie częściej narażone na niewidoczne światło takiego lasera to czy nie pojawi się problem zmętnienia rogówki i/lub soczewki.
Kiedyś wymyślono eternit i miał być takim świetnym i tanim materiałem. No i był ale po latach okazało się że jest rakotwórczy. Zobaczymy co będzie z takim lidarem po latach.
To inna sprawa i z tym się w pełni zgadzam. Sam lubię różne teorie spiskowe oraz historie jak to ludzkość bardzo się w czymś myliła. Kilka rzeczy było poruszonych w temacie https://forum.nikoniarze.pl/threads/319294-Teorie-spiskowe-CO%E2%82%82-freon-teflon-rad
https://youtu.be/dUV-kptfm1c?si=0_KMW179B91mpWSa
Tutaj wyjaśnienie że niby dla długość fali około 1500nm jest bezpieczna do ludzkiego oka (poniżej 1000 są już niebezpieczne, ciekawe w ogóle jak to przetestowali ) ale też jest istotne natężenie a te wzrasta wraz ze zmniejszona odległością, interferencje fal itd. a jaki to ma wpływ na oczy zwierząt ? A po drugie kto będzie płacił za uszkodzone smartfony, aparaty foto itd. ? Bo ewidentnie je uszkadzają.
Te wydawane certyfikaty dla tych urządzeń są dla mnie też trochę podejrzane.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.