m_a_g
08-05-2025, 23:49
Miałem okazję przetestować w terenie Nikkora Z 400 f2.8 TC. No zakochałem się w tym szkle i chcę takie mieć.
Problem w tym, ze po zakupie nowych Sony z pre-capture, również zakochałem się w tej funkcji i chcę móc jej używać :-)
Możliwości widzę dwie:
- zakładam (to chyba pewne???) że Nikon Z9 II będzie miał pre-capture. Więc kupuję dzisiaj obiektyw od Nikona, i używam na Z9 jak jest czekając na Z9 II.
- podobno Sony ma niedługo wypuścić swoją wersję GM 400 f2.8 TC. To również podobno "pewne". Aparaty w Sony z funkcją pre-capture już mam. Więc siedzę na d.... i czekam na nowy obiektyw od Sony i kupuję zaraz po premierze.
Obie opcje ciekawe, obie mają wady i zalety, bo tak:
1. Opcja Nikon - wada jest taka, że Z9 II może jakimś cudem nie mieć pre-capture, i wtedy będę na lodzie. Zaleta taka, że od razu mam nowy obiektyw i mogę nim robić zdjęcia na Z9.
2. Opcja Sony - wada jest taka, że trzeba czekać, być może bardzo długo, bo nie wiadomo czy plotki o nowym obiektywie się potwierdzą, a nawet jeżeli tak, to trudno taki obiektyw dostać zaraz po premierze, okres oczekiwania może być bardzo długi. Zaleta jest taka że niczym nie ryzykuje, po prostu czekam i nic nie kupuję.
Która opcja według Was ma większe szanse na realizację?
Problem w tym, ze po zakupie nowych Sony z pre-capture, również zakochałem się w tej funkcji i chcę móc jej używać :-)
Możliwości widzę dwie:
- zakładam (to chyba pewne???) że Nikon Z9 II będzie miał pre-capture. Więc kupuję dzisiaj obiektyw od Nikona, i używam na Z9 jak jest czekając na Z9 II.
- podobno Sony ma niedługo wypuścić swoją wersję GM 400 f2.8 TC. To również podobno "pewne". Aparaty w Sony z funkcją pre-capture już mam. Więc siedzę na d.... i czekam na nowy obiektyw od Sony i kupuję zaraz po premierze.
Obie opcje ciekawe, obie mają wady i zalety, bo tak:
1. Opcja Nikon - wada jest taka, że Z9 II może jakimś cudem nie mieć pre-capture, i wtedy będę na lodzie. Zaleta taka, że od razu mam nowy obiektyw i mogę nim robić zdjęcia na Z9.
2. Opcja Sony - wada jest taka, że trzeba czekać, być może bardzo długo, bo nie wiadomo czy plotki o nowym obiektywie się potwierdzą, a nawet jeżeli tak, to trudno taki obiektyw dostać zaraz po premierze, okres oczekiwania może być bardzo długi. Zaleta jest taka że niczym nie ryzykuje, po prostu czekam i nic nie kupuję.
Która opcja według Was ma większe szanse na realizację?